Dodaj do ulubionych

Jedzeniowe guilty pleasure

29.01.21, 13:24
Macie jakieś?
Ja mam dwie.
Wszelkiego rodzaju mleczne kanapki. Kocham i uwielbiam. Nie oszukuje się, że to jakieś zdrowe przekąski tylko traktuje jako słodycze. Dziś kupiłam sobie "mleczne burgery" firmy ETI.
Druga. Tak raz na miesiąć kupuje sobie szynkę Krakus w puszce. Uwielbiam tą galaretkę i smak tej szynki. Ale tak jak napisałam nie częściej niż raz w miesiącu bo wiem że by mi się zbrzydła.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 13:30
      Różne, ale lubię bardzo szprotki w puszce. Moją miłość podziela niestety tylko mój pies. Mój przyjaciel i moje dzieci są zniesmaczeni, bo śmierdzi.
      • segregatorwpaski Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 15:02
        O szprotki, mniam! Mikro kanapeczki z bułki typu francuska bagietka, z szynką, tartym na drobnych oczkach żółtym serem i właśnie z odrobiną szprotki, koniecznie z kilkoma kroplami tej oliwy z puszki - to coś co przypomina mi dzieciństwo, moja mama robiła je w ilości miliona mikro sztuk jak raz w miesiącu przychodzili do mojego taty koledzy na brydża. Zawsze jej podkradałam jak robiła smile Miłe wspomnienia (obojga nie ma już ze mną sad )
        Teraz tak raz na rok przyjdzie mi ochota na takie mikro kanapeczki. Nikt w domu nie podziela mojego zachwytu - rąbię cały talerz sama smile
      • magia Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 18:02
        pasty/musy z migdalow, nerkowcow.
        lyzka tego ma prawie 200kcal

        czekolada kokosowa i macadamia od Ritter Sport
    • kasiaabing Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 13:50
      Pasztet Profi.
      Nie czytam składu żeby sobie nie odrzydzić.
      Świeża buła, pasztet i herbata. Matko, jakie to dobre
      • gama2003 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 14:08
        Mam to samo. Tylko bułka musi chrupać, na wierzch pomidor ( dużo pomidora) i liść sałaty.
        Niebo w gębie.
        • magda.z.bagien Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 14:54
          Kiedyś byłam uzależniona od profi, ale już mi przeszło. Teraz czekolada miętowa rządzi.
          • alina460 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 20:05
            O, tak. Szczególnie After eight.
            • magda.z.bagien Re: Jedzeniowe guilty pleasure 30.01.21, 19:56
              After Eight w każdej ilości. Zwykle wstaję o siódmej rano i zgodnie z instrukcją czekam do ósmej żeby zacząć 😉
      • kiddy Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 16:43
        O tak. I pasztet podlaski. Ostatnio uratował mi życie, jak miałam całkowity jadłowstręt. Bułeczka, pasztet i słodka herbata.
      • swinki_trzy Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 18:45
        Pasztet Profi ❤️ Nie jesteś sama!
      • jolinka102 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 18:58
        Mam tak samo. Ze 3 razy w roku mam straszna ochote na biala chrupiaca bulke z pasztetem pomidorowym z profi.
        Skladu rowniez nie czytam.
      • leyla76 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 21:19
        Ja jeszcze musze na to plaster żółtego sera. Bez sera sie nie da.
        • gama2003 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 22:08
          A nie macie czasem wrażenia, że w tym pasztecie COŚ jest takiego co ssie do kolejnej puszeczki kolejnego dnia ?
          Tajemny składnik ? No serio. Jak nie jej to nie jem, ale jak zjem to chcę znowu.
          Nie kupować. To jedyne wyjście z prawie płaskim brzuchem.
          • mama-ola Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 22:14
            Pasztet profi to chyba jedyny produkt, do którego tęsknię i na który wciąż mam ochotę po 2 latach wegetarianizmu.
            Zastepnikiem, ale mocno niedoskonałym, jest pasztet sojowy.
          • kasiaabing Re: Jedzeniowe guilty pleasure 30.01.21, 15:48
            Jak się nie zatrzymam w porę bo łapię się na tym, że mogłabym to jeść codziennie.
            Innego pasztetu nie tknę bo uwaga... Mnie brzydzą 😂
      • leia33 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 30.01.21, 10:57
        Oj, tak, pasztet Profit - zawsze zabieramy na wakacyjne wędrówki.
        • leia33 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 30.01.21, 10:58
          Profi - przepraszam
      • bialeem Re: Jedzeniowe guilty pleasure 30.01.21, 16:11
        Jak kocham pasztety (zwłaszcza francuskie z gęsi i bażantów), to od profi wolę dobrą pasztetową. Profi to ewentualnie w wersji z pieczarkami jak już mnie ciśnie.
    • koko8 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 13:52
      Chipsy krewetkowe.
      • kocynder Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 18:09
        Nie wiem czy to samo masz na myśli. Ja uwielbiam prażynki krewetkowe z dyskontu na B... Nie czytam składu i bardzo mi wszystko jedno że to sama chemia. big_grin
        • koko8 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 19:02
          Tak, to chodzi właśnie o te prażynki. Kupuję je poczas dni orientalnych w Lidlu, kilka paczek na zapas. W chwilach desperacji w wietnamskiej budce na osiedlu, homemade smile
          Chemia, mówisz? Ja wierzę, że tapioka i krewetki smile
    • borsuczyca.klusek Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 13:59
      Pizza włoska z Lidla obficie polana oliwą. Zawsze mam zapas w zamrażalniku.
      • aqua48 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 14:16
        Zwykłe solone chipsy ziemniaczane i piwo.
        Batony bounty
        Oooorzeszki. Każde ooorzeszki..
        • tereso Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 14:21
          No wreszcie rzeczywiście jakiś guilty, a nie tylko pleasaure (chipsy koko też tutaj). Może jeszcze ta pizza borsuczycy. Bo reszta dziewczyn zwykłe jedzenie opisuje. Całe forum ma ortoreksję czy co.
          • magdallenac Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 14:39
            Ja też mam "prawdziwe" migdały w ciemnej czekoladzie- do tego stopnia, że nie mogę ich mieć w domu, krakersy cheez it (o smaku cheddar) z colą light, i precelki z sola w ciemnej czekoladzie.
      • borsuczyca.klusek Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 16:47
        I jeszcze Shake z KFC masło orzecowe z dodatkową śmietana posypaną orzeszkami. Co oni skubańcy robią, że to jest takie dobre?
    • joanna05 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 14:19
      Puree ziemniaczane, domowej roboty, z masłem i mlekiem, słone porządnie - mniam, mogłabym tylko to jeść całą zimę
      Dowolna zupa jarzynowa-krem, z pestkami dyni czy słonecznika uprażonymi
      Ciastko z lukrem, z owocami, dowolne, francuskie najlepiej
      Ramen z jajkiem koniecznie, z dobrej knajpy
      Pierożki chińskie, na chrupko, z sosem sojowym
      chili con carne, z gorzką czekoladą
      tatar
      carpaccio
      ech, sporo tego
      • olowianyfoliarzyk Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 15:24
        Co jest "guilty" w zupie jarzynowej?
        • abecadlowa1 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 16:53
          Pewnie ilość
        • joanna05 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 18:31
          Że zawsze mam na nią ochotę i mogę zjeść pełną michę wink No i kaloryczne dodatki: prażone pestki, bekon w kostkę, feta, grzaneczki, tarty serek - niby nic, a milion kalorii przy okazji wink
        • bialeem Re: Jedzeniowe guilty pleasure 30.01.21, 16:13
          Moja ulubiona pomidorowa jest na tłustym rosole z taką ilością klusek, że łyżka staje. Jak nic ponad 600kcal w misce, a nie kończy się na jednej misce. Niby też "warzywna"
      • ewa_2009 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 18:08
        proszę o przepis na to puree (ideę oczywiście znam, ale chodzi mi o proporcje itd.) Ja puree nie znoszę, mój syn uwielbia i chciałabym być dobrą matką (czasami)
        • joanna05 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 18:34
          ewa_2009 napisała:

          > proszę o przepis na to puree (ideę oczywiście znam, ale chodzi mi o proporcje i
          > td.) Ja puree nie znoszę, mój syn uwielbia i chciałabym być dobrą matką (czasam
          > i)
          Nie mam przepisu, to na tzw. oko się robi wink Gotuję ziemniaki, odparowuję wodę bez przykrywki, do jeszcze gorących dodaję kilka łyżek masła solonego i trochę mleka. Całość ubijam praską na gładką masę, można dodawać masła więcej, do smaku smile Na to - co kto lubi - ja najchętniej polewam kefirem lub zsiadłym mlekiem + w wersji lux cebulką podsmażoną wcześniej. Z jajkiem sadzonym i surówką to mój ulubiony obiad-pocieszyciel w zimny dzień, taki na szybko, masa kalorii, ale jakie dobre.
          • ewa_2009 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 18:42
            ale np na 1/2 kg ziemniaków ile łyżek tego masła dodajesz? I czy ziemniaki są niesolone, czy ta sól w maśle ro dodatkowo?
            • joanna05 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 18:45
              Solone są do gotowania też, oczywiście. Masła solonego -2-3 łyżki spokojnie na pół kilo ziemniaków wejdą. Więcej chyba bym nie dała, bo jednak będą za tłuste. Trzeba ubijać i ew. stopniowo dodawać, inaczej nie sprawdzisz, czy są odpowiednio kremowe i pyszne, ale nie ociekające tłuszczem.
              • ewa_2009 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 18:58
                ok, będę próbować
                • gryfna-frelka Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 19:27
                  Radze sprobowac z dodaniem jednej niewielkiej rozyczki kalafiora do ziemniakow, pozniej dokladnie ubic / zmiksowac zeby nie bylo kawalkow. Przenosi purée w zupelnie inny wymiar (a i masla mniej mozna wtedy dac, tak symbolicznie) i nie czuc tego kalafiora osobno. Mniaaam...!
                  • alina460 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 20:07
                    Można też ugotować i podusic razem z selerem. Moje najnowsze odkrycie. Pycha!
                  • kura17 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 30.01.21, 11:11
                    > Radze sprobowac z dodaniem jednej niewielkiej rozyczki kalafiora do ziemniakow,
                    > pozniej dokladnie ubic / zmiksowac zeby nie bylo kawalkow. Przenosi purée w
                    > zupelnie inny wymiar

                    to ja jeszcze proponuje zrobic puree z romanesco - genialne!
                    mozna dodac ziemniaki, ale nie trzeba.
                    uwielbiam rozne puree, ale to z romanesco zdecydowanie moje ulubione, lepsze nawet od ziemniaczanego (dodaje maslo i smietanke, oczywiscie)
                • malia Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 20:23
                  można tez dodac drobno posiekany szczypiorek, już po dodaniu masła i wymieszać. Albo zrobić nieco mniej tłuste i dać mniej masła i odrobinę śmietanki lub mleka
                  • magata.d Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 23:40
                    Można też dodać trochę startego żółtego sera wink
                    • senin1 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 30.01.21, 10:44
                      Mozna tez koperek, i to sporo

                      no i trzeba uwazac zeby za dlugo nie ubijac, bo wyjdzie tzw. "baba" (okreslenie z lodzkiego) , czyli bedzie lekko gumowate
      • senin1 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 30.01.21, 10:46
        > Pierożki chińskie, na chrupko, z sosem sojowym<

        a nawet lepsze z olejem sezamowym... i jeszcze chilli i kolendre mozna dodac
    • 18lipcowa3 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 14:26
      wątróbka- jak mnie najdzie to jem przez tydzien codziennie- a to do sałatki ,a to w formie pasty na kanapke, a to z cebulką i jakbłkiem,
      • manala Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 14:30
        czipsy octowe (cholerna Żabka)
    • fraudes Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 14:32
      Szproty wędzone w oleju (puszka) i blok czekoladowy własnoręcznego wyrobu.
      • ewa_2009 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 18:09
        razem?
        • fraudes Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 22:32
          Nie pogardzę wink
    • mirkabella Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 14:44
      Zupki chińskie vifon, pasztet drobiowy (taki najbardziej prymitywny w puszce, tu guilty podwójnie bo ograniczam mieso ze względu na traktowanie zwierząt uboju przemysłowym), chipsy, pizza mrożona, frytki.

      Jak dorwe się do snickersów, Bounty i Nutelli to jem bez opamiętania, więc kupuje bardzo rzadko. Te wymienione wcześniej rzeczy zdarza mi się częściej.
      • slodka.niczym.liczi Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 14:50
        O chińskie zupki od czasu do czasu też lubie. Jak mnie najdzie ochota a nie ma w domu to idę specjalnie do sklepu.
        Im bardziej pikantna tym lepsza.
        • ludzikmichelin4245 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 14:54
          Ja też zupki chińskie smile ordynarna przyjemność, ale się zdarza smile
          • mikams75 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 16:45
            no i po co weszlam w ten watek? a juz zapomnialam o tych zupkach, teraz mnie bedzie meczyc uncertain
            • em_em71 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 18:37
              Podpiszę się big_grin
            • disco-ball Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 21:24
              To samo!! A całej rodzinie truje, ze to syf!
              • pelissa81 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 31.01.21, 19:56
                ja mam jedną ulubioną Amino ogórkową lub grzybową. Syf niemiłosierny, ale raz na kilka miesięcy musze - bo tak, muszę ją zjeść. Nie wiem, glutaminian?
        • szarsz Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 21:54
          slodka.niczym.liczi napisał(a):
          > Im bardziej pikantna tym lepsza.

          W netto można kupić prawdziwe kuksu. Uwielbiam kuksu.
      • agniesia331 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 18:48
        Migdały i laskowe w czekoladzie, może być mieszana
      • ewka.n Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 20:24
        Zupki chińskie pikantne zagryzane słodkim batonem Pawełkiem z nadzieniem advocat i z rzadka popijane sokiem pomarańczowym. Nie wiem skąd mi się wzięło to połączenie.
    • asia_i_p Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 14:54
      Tiramisu. Ale teraz nie mogę już się oddawać tej przyjemności, bo córka też uwielbiała, a wyrzuciła mleczne słodycze w ramach stopniowej ewolucji od wegetarianizmu na weganizm, więc się nie mogę znęcać nad dzieckiem i kupować czegoś, co lubi, a postanowiło nie jeść. Czekam na otwarcie restauracji i umówienie się z koleżanką na kawę.
      • tereso Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 17:37
        Podziwiam to wsparcie. ja bym nie dała rady -moje dwie są wegetariankami, ale dalej już nie idą od ładnych kilku lat. Ja jednak robię mięsne pierogi, kaczuszkę itepe. Jedna wiem, że nie ma ochoty a druga by miała, jej decyzja jest tylko ideolo.
        Ale rozumiem, że masz po prostu dużą potrzebę ją wesprzeć .smile
        • asia_i_p Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 19:13
          To nie jest tak, że ja sobie odmawiam wszystkiego, czego ona zdecydowała się nie jeść, ale akurat to tiramisu po prostu uwielbiała, i zrezygnowała ze względu właśnie na zwierzęcą krzywdę. Nie potrafię w takiej sytuacji jeść i patrzeć, jak ma ochotę i sobie odmawia.
          • chococaffe Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 19:18
            Jest sporo wersji tiramisu vegesmile
            • asia_i_p Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 20:12
              U nas vege to niestety tylko pierwsze sito - bo odpadają też nerkowce i wszystko z olejem palmowym. Ale mam już na oku jedno obiecujące a la mascarpone.
              • disco-ball Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 21:27
                Próbowałaś wegańskiego mascarpone schlagfix? Jest ok, testowałam, jak dzieci były na diecie bezmlecznej.
                • asia_i_p Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 21:46
                  Dzięki, spróbuję smile
      • mirkabella Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 18:20
        A jakieś pseudo z weganskim serkiem lub jogurtem nie wchodzi w grę?
        Wiem że to nie to samo....
        • asia_i_p Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 19:16
          No będę musiała poczytać składy, bo gadzina zawzięta jest. Orzechy nerkowca nie, bo nieetyczne uprawy, olej palmowy nie, bo małe orangutany. Znalazłam jakieś wegańskie mascarpone na allegro, poczytam składy i zrobimy sobie, jeśli będzie miało akceptowalny skład.
    • alina460 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 14:56
      Orzechy, migdały w czekoladzie.

      Bułka z żółtym serem + kakao.

      Ziemniaki, pyry kochane, w każdej postaci.
      • abecadlowa1 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 16:56
        alina460 napisała:

        > Bułka z żółtym serem + kakao.

        Oooo tak! Świeża bielutka chrupiąca bułeczka z masełkiem i grubym plastrem gruyera. I kakałko, hmmmm
      • gulcia77 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 18:49
        Bułka z żółtym serem plus... gorzka kawa z.gruntem. Nic mi tak idealnie smakowo nie gra, no może poza kopytkami z omastą, popijanymi szklanką zimnego mleka. 😉
        • abecadlowa1 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 30.01.21, 15:15
          gulcia77 napisała:

          > gorzka kawa z.gruntem
          >

          ???
          Ta kawa to pita w trakcie remontu? Czy skąd ten grunt?
      • cosmetic.wipes Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 22:26
        alina460 napisała:

        > Bułka z żółtym serem + kakao.
        >

        Oesu, najlepsze smaki mojego dzieciństwa. Jutro wsunę na śniadanie.
        • mikams75 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 30.01.21, 15:25
          swiat staje na glowie... bulka z serem i kakao sa guilty...
          • my_fair_lady Re: Jedzeniowe guilty pleasure 30.01.21, 21:01
            mikams75 napisała:

            > swiat staje na glowie... bulka z serem i kakao sa guilty...


            Ludzie, nie spinajcie się tak 🙄 Jeżeli sië to chce jeść w “strategicznych momentach” i to bez opamiętania- to tak! Nawet surowa marchewka może być “guilty pleasure”. 👍😉
    • thea19 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 14:57
      bezy - kupuję raz na rok max, latem jadam pavlową u bratowej, lasagne z lidla - pyszna jest i mój młodszy też bardzo lubi, lody manhattan.
    • szaraiwka Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 15:01
      Humus... kupuje dużo i jak mnie nachodzi idę do lodówki i wyjadam. A nachodzi mnie często.

      Chipsy (niestety)

      Delicje pomarańczowe (świeżo otwarte)

      Śliwki w czekoladzie (najlepiej w gorzkiej i cienka warstwa)

      Ogórki kiszone (mogę zjeść kilogram na raz jak dobre)

      Majonez (łyżką ze słoika)

      Makarony wszelkie najchętniej z dobrym sosem (carbonara hmmm)

      I wogole lubię jeść (ale mimo to schudłam ostatnio bo die zacielam i się bardzo ograniczam w tych guilty pleasures)
      • la_mujer75 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 15:54
        A co jest złego w ogórkach kiszonych?
        Humus? No, dobra, kaloryczny, ale czy taki niezdrowy???
        • szaraiwka Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 23:36
          Ale to chyba nie chodzi o to czy niezdrowe tylko o takie niepohamowanie .. zreszta mieszkam na obczyźnie, ogórki kiszone importuje z polski przez krewnych i znajomych. Są rarytasem. I zezarcie całego słoika na raz to jednak guilty pleasure.. ale grunt ze pleasure
      • mirkabella Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 18:22
        Kurde, to nie jest wątek o tym co kto lubi jeść! Guilty pleasures to rzeczy, które jemy, wiedząc, że są złe! Ogórki kiszone?! Śliwki w czekoladzie? Ktoś wcześniej zupę jarzynow@ wpisał... Nie psujcie watku, ja was proszę.
      • alina460 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 20:10
        Podpinam się pod delicje. Jakoś tak mało ich w jednej paczce...
    • bi_scotti Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 15:47
      Pisalam wiele razy: Lindt champagne truffles - gdy sa w domu to nie moge stop zanim ostatni nie zniknie uncertain Shame tongue_out
      Poza tym nachos - to jest definitely moj comfort food i moge w kazdych ilosciach byle bylo duzo sera. Wole w domu, bo wtedy nawet jak sie ucioram (salsa, sour cream) to nie ma wstydu, no i nie trzeba sie dzielic z nikim big_grin gdy sie zamawia z grupa znajomych w pub, to nie da sie tak bez kontroli wink
      A gdy swiat sie wali to jeszcze oatmeal z duza iloscia maple syrup, tartym jakblkiem, lyzeczka masla albo sour cream - duza miseczka poprawia wszystko w duszy! Cheers.
    • lot_w_kosmos Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 15:47
      czarny salceson z chlebkiem i cebulką
    • intuicja77 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 15:48
      Ziemniaczki , takie kuleczki czekoladowe robione podobno z odpadów cukierniczych
      • rosa-fira Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 21:40
        Bajaderkami zwanesmile Kiedyś bardzo je lubiłam, a teraz nie wolno mi glutenu😭
    • la_mujer75 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 15:53
      Wszelkie niezdrowe ciastka, jak markizy mafijne! Samo zło, a kocham miłością wielką!
      W ogóle ze słodyczy preferuję te niezdrowe i mniej szlachetne.
      Jak bym miała wybierać między domowym ciastem, a ciasteczkami mafijnymi, wybiorę te drugie!
      A tak naprawdę pożrę i jedno, i drugie!
      • la_mujer75 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 15:56
        Aaaaa i kaszanka, salceson!
      • pani_tau Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 18:05
        Ja też! O matko, niech mnie ktoś jutro przypilnuje w sklepie, bo jak nic paczka sama mi wpadnie do koszyka.
      • mirkabella Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 18:27
        O nie, do najblizszej Biedronki mam jakieś 2500 km sad
        Ale jeśli masz w pobliżu Biedre albo Kaufland, polecam ciastka w takich kilogramowych opakowaniach - jak mafijne, czerwona folia, w środku tekturowe pudełko. Nazywają się jakoś tak byle jak, domowe czy pyszne..? Kosztują 10 zł w Biedronce. Okrągłe ciastka przekładane bialą masą, plus kropla dżemu w środku.
        Syf, ale nie da się ich odłożyć!!!
        • mirkabella Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 18:35
          Znalazłam. Markizy Słodka Chwila smile

          www.promoceny.pl/detail/biedronka-ciastka-twoje-slodkie-chwile-144686-20200723/
    • laura.palmer Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 16:02
      Chipsy paprykowe, innych smaków nawet nie ruszę. Czekolada milka o smaku solonego karmelu. Staram się nie kupować tych artykułów, bo wiem, że jak kupię, to zjem naraz całe opakowanie. tongue_out
      A i jeszcze mrożona pizza dr oetkera, ta płaska (ristorante).
    • mysiulek08 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 16:06
      frytki, prawdziwe frytki z frytownicy z glebokiego tluszczu, chrupiace z zewnatrz i miekko ziemniacze w srodku..

      wszelkie wypieki chlebowobulkowe na swiezo, czyli swiezy chleb, bulki, ciapatty i inne, do tego swieze maslo i ser typu feta/solan albo pasztet
      • sofia_87 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 19:53
        O tak, frytki to w sumie jedyna niezdrowa rzecz jaką uwielbiam i mogłabym jeść codziennie.
        Plus czekolada Lindt w wersji z alkoholem, kupuje zawsze jedna w miesiącu pod koniec okresu i zjadam całą na raz
    • palacinka2020 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 16:10
      Chyba tylko placki ziemniaczane.
      Takiego naprawde smieciowego jedzenia nie jem, poza imprezami raz na rok.
      • molik28 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 19:30
        Ooooo... placki ziemniaczane są też moją miłością.
    • mashcaron Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 16:11
      Giotto. Zjem każdą ilość. I jeszcze waflowe rurki " russian cigarette" , też mogę zjeść każdą ilość. Mój chłop ma za to słabość do wyrobów kinder- Kinder delice, Kinder czekoladki, Kinder country itp
    • piesiedwa Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 16:25
      Kocham pieczywo- maselko, cos na maselko i kazda ilosc...
      Potem czekolada pod kazda postacia, kazda ilosc😅
    • ykke Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 16:37
      O matko, większość nie zrozumiała pytania...
      Gdzie w zupie jarzyniwej, hummusie, czy innych baklazanach jest "guilty".
      Ludzie! "Guilty" to tłuszcz, cukier i glutaminian!
      Bez tego żarcie to żadna "pleasure"😆
      Jeśli o mnie chodzi, to na prosto- ziemniaki z piekarnika w plastrach, mocno zrumienione, żeby akrylamid był.bardzuej guilty😉Mniam. Potrafię zjeść cała blachę na raz sama, aż ciezko oddech zlapac potem smile
      • abecadlowa1 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 16:58
        "Guilty" to może być też ilość
        • ykke Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 17:40
          abecadlowa1 napisała:

          > "Guilty" to może być też ilość

          No niby tąk, ale jednak nie🙃
          Guilty może być to duza ilość guilty żarcia- to tak😄
          • abecadlowa1 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 17:50
            Koleżanka opowiadała, że zjadła kiedyś tyle maminych pierogów, że nie mogła oddychać. Wg mnie to już była guilty ilość.
            • mirkabella Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 18:34
              Ale obzarcie się czymś obiektywnie ok nie jest guilty pleasure, to jest po prostu łakomstwo i obżarstwo.. wink inna kategoria po prostu.
            • rosa-fira Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 21:44
              Też tak miałamsmile
      • bi_scotti Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 17:58
        ykke napisała:

        > Ludzie! "Guilty" to tłuszcz, cukier i glutaminian!
        > Bez tego żarcie to żadna "pleasure"😆

        No ale chyba tez sol, eh wink Wiekszosc znajomych mi kobiet od slodkiego "guilty" woli slone "guilty" - glownie chips ale tez wlasnie, jak ja, nachos, nie wspominajac o serze - moglabym pewnie zalozyc circle of cheese lovers wsrod moich kolezanek z calego swiata i wszystkich generations big_grin No a do sera ... vino of course wink Cheers.
        • alina460 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 20:13
          To i ja proszę o wpisanie do klubu serowego. Żółty ser, pleśniowe, blue... mniam.
          • redwineiswhatilike Re: Jedzeniowe guilty pleasure 31.01.21, 15:16
            Ja też smile
            Ale od jakiegoś czasu nie mogę tego jeść. Trzymam się na przykład 2 miesiące a potem zjem trochę choć wiem, że będę mieć taką wysypkę i swędzenie, że tylko maść sterydowa pomaga. Ale czasem zgrzeszę świadomie. Kocham ser i czerwone wino. Które też mi okropnie szkodzi.
      • hanusinamama Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 18:41
        Dla mnie moje kiczi jest guilty...wiem zrowe to. Ale narobie się..i pochłone 4 słiki w 2 dni. Ile bym nie zrobiła to zjadam całość.
      • 7katipo Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 23:52
        Chałwa i chipsy.
        Łapię się na guilty? 😜
    • mikams75 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 16:47
      ptasie mleczko, dobrze, ze u mnie nie lezy ot tak po sklepach wink
      malinowe rafaello - tu tez sie ciesze, ze tylko sezonowo pojawia sie w sklepach
    • fitfood1664 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 16:51
      ostrygi
      butarga
      karczochy w zalewie
      ...i wafelki czekoladowe z biedry big_grin
      • fitfood1664 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 16:52
        a, i jeszcze hałwa i zlabia
        • karme-lowa Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 17:09
          Kebab, McDonald i cola. No nic nie poradzę, że lubię😝.
          • fitfood1664 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 17:12
            Burger King lepszy tongue_out
          • sofia_87 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 19:58
            Lody z karmelem w Macu ☺
            • alina460 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 20:14
              Wszystkie lody w Mac'u smile
        • karme-lowa Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 17:15
          fitfood1664 napisał(a):

          > a, i jeszcze hałwa i zlabia
          Co to zlabia🤔?
        • piataziuta Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 18:49
          fitfood1664 napisał(a):

          > a, i jeszcze hałwa i zlabia

          e, jednak nie! tongue_out
      • piataziuta Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 18:45
        fitfood1664 napisał(a):

        > ostrygi
        > butarga
        > karczochy w zalewie
        > ...i wafelki czekoladowe z biedry big_grin

        kocham ostrygi i karczochy, więc wygugluję tę butakatargorę
        • piataziuta Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 18:48
          kurde, pomijając te wafelki z biedry, może cruella demon miała rację, że ty i ja to to samo... 🤔
          • fitfood1664 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 19:20
            mosze... co jeszcze lubisz, to potwierdzimy albo obalimy
            a butargę wyguglałaś? mogłabym ją jeść i jeść, lepsza od kawioru
            • piataziuta Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 19:39
              Wyguglałam, jadłabym!

              Oprócz ostryg, wszelkie owoce morza (homary, ośmiornice, raki, brzytwy, mniej mule, krewetki, kalmary), śledzie i wędzone ryby, chipsy solone, wszystko co jest z ziemniaków, kiszonki (na deser i śniadanie wpieprzam kimchi), kawior z majonezem, ceviche, nachosy z tym sztucznym gófnem serowym.

              Kiedyś tatar wołowy, galarety z mięs i ryb (również ta z gulaszu angielskiego w puszce tongue_out), hiszpańskie szynki w stylu serrano i wysmażony, chrupiący boczek.

              • fitfood1664 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 20:56
                no to potwierdzam, ja to ty
                jak jeszcze nam wyjdzie że nie lubimy tego samego, to już będzie pewne na 100% big_grin
                nie lubię potraw mącznych, oprócz tradycyjnego polskiego torta z kremem maślanym z dodatkiem alko
                • piataziuta Re: Jedzeniowe guilty pleasure 29.01.21, 21:20
                  nie jesteśmy tym samym

                  mącznych potraw też nie lubię
                  ale NIE ZNOSZĘ tortów, a zwłaszcza tych z kremami i alko tongue_out

                  poza tym, wszelkie słodycze (oprócz żelków, ptasiego mleczka i nugatu) mogą dla mnie nie istnieć, RZYGAM na myśl o bitej śmietanie, odrzucają mnie lody (bo mi się kojarzą z bitą śmietaną), gardzę makaronami (o ile nie są ręcznie robione), ryżem i rosołem z makaronem (podobno wszyscy lubią, oprócz mnie - no kurfa, nudniejszej zupy nie ma)

                  zamiast jedzenia tortu z kremem i alko, wybiorę 30 pompek



                  • fitfood1664 Re: Jedzeniowe guilty pleasure 30.01.21, 09:33
                    jakieś podobieństwa tam są, spoko, ja to ja tongue_out

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka