01.03.21, 21:51
A jakie znaczenie ma dla Was tzw. "chemia" między Wami a sprzedawcą/usługodawcą/pośrednikiem (np. nieruchomości, ubezpieczenia, usługi finansowe), żeby od niego kupić, zamówić usługi, skorzystać z pośrednictwa albo zadzwonić z prośbą o usługi jak pojawi się potrzeba?

Bo ja tradycyjnie jako inżynier, umysł ścisły, analityczny zawsze bardzo dobry z matematyki zwykle patrzyłem w takich sytuacjach na cenę, na liczby, dane, fakty.
Co raz częściej jednak uświadamiam sobie, że taka chemia jest ważna czy nawet bardzo ważna także i dla mnie. I że ma wpływ na podejmowane decyzje.

Dobry np. sprzedawca jest w stanie mi np. sprzedać coś drożej czy coś droższe dlatego, że dobrze nam się rozmawia, że czuję, że on rozumie o co mi chodzi, że jesteśmy na podobnym poziomie intelektualnym itp., albo że widzę, że ma dla mnie czas i jest dyspozycyjny wtedy, kiedy ja potrzebuję.
Troszkę niepokojące, a może i troszkę budujące.

Przykładowo: mam taką panią od ubezpieczeń od samochodu, z której usług wiem, że zawsze będę chciał korzystać. I jest taka chemia. A druga, w tym samym punkcie sprzedaży potraktowała mnie kiedyś tak, że czułem, że tej chemii nie ma.
Miałem też takiego agenta od ubezpieczeń nieruchomości, gdzie też była taka chemia. Niestety zajął on się czym innym i wieloletnia współpraca upadła. Potem znalazłem innego a potem inną i widzę, że nie ma tej chemii. Nie chcę przedłużać z nimi ubezpieczeń. Będę szukał gdzie indziej.
Takich historii jest więcej.

A u Was? Chemia liczy się?
Obserwuj wątek
      • bywalec.hoteli Re: Chemia 01.03.21, 23:21
        Ano właśnie. Teoretycznie sprzedawcy są z takich rzeczy szkoleni i powinni umieć się z klientem "zaprzyjaźnić", w praktyce jest to rzadkie a dużo jest po prostu ludzi, którzy klienta traktują jako zło konieczne. Z takich szybko rezygnuję.
      • princesswhitewolf Re: Chemia 02.03.21, 00:26
        Ale dlaczego? Co tydzien kupuje owoce i warzywa u tego samego czlowieka. Zawsze dostaje paki dodatkowych warzyw i owocow prosto od rolnika. Ceny bardzo dobre. No dobre 7 lat juz sie znamy. Wie ze przyjde i kupie zawsze. Znam jsgo rodzine, choroby, radości itd. Co tydzien gadamy.
        • iwles Re: Chemia 02.03.21, 00:34

          Ale kupujesz dlatego, że sprzedawca jest mily? Czy produkty sprawdzone?
          Bo gdybym dostawała za darmo nawet skrzynkę, ale jabłek przegnilych, niesmacznych, a pozostałe warzywa tez nie lepsze, to ja tam więcej zakupów nie zrobię, choćby to byl najmilszy sprzedawca roku.
          • princesswhitewolf Re: Chemia 02.03.21, 00:56
            i jedno i drugie. Warzywa i owoce jak wszedzie tylko ze ekologiczne. Ceny dobre wiec zaczel bywac czesciej, nawiazala sie znajomosc i dodatkowe paczki. I bywam.
            Przeciez nie kupowalabym zgnilkow z sympatii do sprzedawcy haha
        • aqua48 Re: Chemia 02.03.21, 17:41
          Nie mam potrzeby zaprzyjaźniać się z każdym sprzedawcą, a już poznawanie historii jego rodziny byłoby dla mnie obciążające i męczące.
          Doceniam natomiast sprzedawcę rzetelnego, uczciwego, konkretnego i znającego się na tym co sprzedaje, a to się nie zdarza często.
      • snakelilith Re: Chemia 02.03.21, 00:45
        Proszę cię, gazeta przy wątkodajku to wulkan intelektu, kreatywny, błyskotliwy i interesujący. Ten ma problemy ze zmianą brudnych skarpetek, a co dopiero z wynajdywaniem ciekawych tematów wątków. big_grin
        • sasanka4321 Re: Chemia 02.03.21, 01:23
          snakelilith napisała:

          > Proszę cię, gazeta przy wątkodajku to wulkan intelektu, kreatywny, błyskotliwy
          > i interesujący. Ten ma problemy ze zmianą brudnych skarpetek, a co dopiero z wy
          > najdywaniem ciekawych tematów wątków. big_grin
          >

          No nie? Strasznie to jest zabawne, jak bywalec pisze o sobie: umysl scisly, analityczny, zawsze dobry z matematyki etc... Juz ktorys raz widze u niego taka samoocene i za kazdym razem bawi mnie to tak samo i za kazdym razem sie zastanawiam, czy to jest rzeczywiscie mozliwe, ze on tak o sobie mysli??? Moze rzeczywiscie przy odpowiednio wysokim poziomie tepoty czlowiek nic zupelnie nie jest w stanie ocenic i zrozumiec... nawet wlasnego braku inteligencji.
        • engine8 Re: Chemia 02.03.21, 20:06
          No K bywalec ty chyba jestes nienormalny...
          Idzisz do sklepu i jak "nie czujesz chemi" do kasjerki ktora ci oferuje sztuczny "amerykanski" usmiech i dobra obsluge to tam i tak nie kupujesz?
            • iwles Re: Chemia 02.03.21, 20:27
              bywalec.hoteli napisał:

              > kirwa engin ja mówię o realnej chemii

              a zona wie, że marchewkę na obiad kupiłeś tylko dlatego, że poczules mrowienie w lędźwiach na widok sprzedawczyni?
            • engine8 Re: Chemia 02.03.21, 20:58
              Moze kurna w sklepie chemicznym czuje chemie... wszedzie indziej oczekuje po prostu grzecznej i profesjonalnej obslugi.. I wydaje mi sie ze to tutaj mamy.
              • bywalec.hoteli Re: Chemia 02.03.21, 21:13
                engine8 napisał(a):

                > Moze kurna w sklepie chemicznym czuje chemie... wszedzie indziej oczekuje po pr
                > ostu grzecznej i profesjonalnej obslugi.. I wydaje mi sie ze to tutaj mamy.

                No ale jak masz mieć np. swojego prawnika, doradcę podatkowego, ubezpieczyciela, kogoś u kogo kupujesz ubezpieczenia zdrowotne czy nawet samochody, to nieważna dla ciebie jest taka chemia?
                Inna sprawa, że u Was sprzedawca ma w standardzie płaszczyć się przed klientem i jak ten przyniesie 10 letnie znoszone buty do sklepu papierniczego, bo był tu kiedyś obuwniczy, to ten mu zwróci pieniądze smile
                Marek Wałkuski opisał, że koleś kiedyś przyniósł opony kupione w sklepie, który wcześniej był w danym miejscu i mu przyjęli. Więc taka bezproblemowa obsługa klienta, zwroty, wymiany mi się bardzo podoba w Stanach.
                Ale ja mówię o bardziej skomplikowanych produktach, np. finansowych.
                • engine8 Re: Chemia 02.03.21, 21:32
                  No ja zalatwiam swoje finasowe rzeczy z hindusem i zadnej chemi do siebie nie czujemy.
                  Mamy prostu uklad jak on mi zarobi to ja mu czesc tego zarobku oddaje..
                  Ubezpieczenia zdfrowtne sie kupuje on-line a podatki sie robi samemu albo sie znaduje kogos kto to pop prostu potrafi robic... Moze byc brzydki.
                  Agent firmy ubezpieczeniowej - oblesny gruby i arognacki ale ja z nim nie gadam tylko z jego sekretarkami - te mi wszytko zalatwiaja... Z nim tylk od czasu do cxasu kiedy mo mowie ze jak nie obnizy ra to to zmieniam agnecje.... Nic sie nie odzywa poklepie w klaiwsze i mowi ile to "mi zaoszczedziel" kosztem swojej rodziny i dzieci...
                  A dam ci inny przyklad....
                  Mam w sasiedztwie sklep "zelazny" czy z artykulami przemyslowymi i czesto ich odwiedzam - popieram lokalne biznesy
                  Jest tam stary ale bardza madry gosc - emrytowany hudraulik czy lelektryk do ktoreg zawsze sie zrwacam o porade....
                  Ten mnie mierzy wzrokiem i zaczyna opierdalac "A co dzis znow durnego sobie wymysliles zeby to i sobie i nam zycie utrudniac? - Moze najpierw zapytaj tych co sie znaja?"
                  Ja mu tlumacze co chce zrobic a on idzie, znajduje kilka elementow, rzuca ostentacyjne na lade i zaczyna kasowac tlumaczac mi jak je uzyc .... Zawsze to co mi da i powie pracuje... i ja zawsze od niego wracam...
                  To tez chemia czy alchemia? .. ciul wie - takie lanie wody do kwasu... I zdecydowanie wole tego goscia niz niunie z cyckami i brzuchem na wierzchu szczerzaca zeby i nie majaca pojecie co ja chce. A do tej to od progu czuje nie tylko chemie ale i fizyke i biologie i co tam jeszcze.
                    • engine8 Re: Chemia 03.03.21, 02:02
                      No, takiego nieokrzesanego, nieogolonego w kapeluszu z Dzikiego Zachodu ktory lubi chlac whisky, klac i strzleac z pistoletu... aha jeszcze miec w nosie ogranczenia predkosci. No do tego anty-femin ista i szowinista niemozebny zeby bylo jasne.
                      A one ?
                      Zawsze moga zrobic ze mna to co myslmy zrobili z jedna z tego forum co to bywalec zaprosil... Zalinkowac najpopularnieszy slogan ze strajku czerwonych piorunow.
                      hehehehehehe

                  • bywalec.hoteli Re: Chemia 02.03.21, 22:38
                    No i jakby nawet na wejściu rzucił ci: "co znowu chcesz durny, skąpy polaczku, chcesz mnie znowu uśpić swoimi pytaniami?!" ale ty i tak do niego pryjdziesz jak i kupisz?
                    To jak najbardziej jest między wami chemia, taka jak między Clintem a włoskim fryzjerem na tym filmie:
    • riki_i Re: Chemia 02.03.21, 21:37
      bywalec.hoteli napisał:

      > A jakie znaczenie ma dla Was tzw. "chemia" między Wami a sprzedawcą/usługodawcą
      > /pośrednikiem (np. nieruchomości, ubezpieczenia, usługi finansowe) /.. /
      > A u Was? Chemia liczy się?

      Owa chemia to bardzo często po prostu umiejętność wciskania kitu .

      Chemia liczy się dla mnie gdy szukam panny do bzykania, w kontaktach ze sprzedawcą/ usługodawcą musi się liczyć matematyka i trzeźwy umysł.
    • ga-ti Re: Chemia 02.03.21, 22:18
      Chemię to ja mogę mieć z miłym sąsiadem, a ci wszyscy ludzie,których wymieniłeś po prostu chcą mi coś sprzedać, oni są wyuczeni odpowiedniego podejścia do klienta a ja robię wszystko, żeby się nie dać podejść. Im bardziej stosują na mnie te swoje techniki tym bardziej mnie zniechęcają.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka