Dodaj do ulubionych

Do ogrodniczek - sundavilla

17.03.21, 07:12
Poradźcie, moje kochane ogrodniczki, co ja mam z tą sundavillą. Dwa lata temu miałam dwa pnącza - różowe i białe. Przed przymrozkami mocno je podcięłam i odstawiłam do chłodniejszego pomieszczenia. Nie przeżyły, na wiosnę musiałam wyrzucić. Kupiłam więc dwie następne sadzonki - te przed przymrozkami wstawiłam do chłodniejszego pomieszczenia, nie podcinałam. Pnącza straciły wszystkie listki przez zimę i zdrewniały. Teraz wstawiłam je do cieplejszego pomieszczenia, gdzie mają więcej światła, podlewam i nawożę. Wypuściły jakieś listki, ale marne. Pędy dalej suche, ale od dołu jakby zaczynały ożywać. Podcięłam trochę. Będzie coś z nich jeszcze? Co robię nie tak? Może światła mają podczas zimy za mało, pomieszczenie, do którego je wstawiam jest słabo oświetlone. Poradźcie, proszę pięknie.
Obserwuj wątek
    • berdebul Re: Do ogrodniczek - sundavilla 17.03.21, 07:28
      Muszą mieć jasno, ale chłodno zimą. Moja stoi w pralni, zgubiła wszystkie listki (ale przemarzła, bo zapomniałam ją schować big_grin może od tego), teraz już puszcza nowe.
    • alicia033 Re: Do ogrodniczek - sundavilla 17.03.21, 08:55
      Będzie. Światła na pewno miała za mało ale teraz nie ma co się tym już przejmować. Niech stoi w najbardziej nasłonecznionym miejscu, jakie możesz jej zapewnić i zadbaj o dobre nawożenie. Na
      początek, przez jakiś miesiąc może być jakis azotowy (czyli taki "do roślin zielonych" lub "uniwersalny", tylko z umiarem! Bo przeazotowana będzie słabo kwitla) a potem przerzuc się na nawóz fosforowo-potasowy ("do pomidorów" albo "roślin kwitnących"), żeby miała z czego wytwarzać kwiaty.
    • alicia033 Re: Do ogrodniczek - sundavilla 17.03.21, 08:55
      Będzie. Światła na pewno miała za mało ale teraz nie ma co się tym już przejmować. Niech stoi w najbardziej nasłonecznionym miejscu, jakie możesz jej zapewnić i zadbaj o dobre nawożenie. Na
      początek, przez jakiś miesiąc może być jakis azotowy (czyli taki "do roślin zielonych" lub "uniwersalny", tylko z umiarem! Bo przeazotowana będzie słabo kwitla) a potem przerzuc się na nawóz fosforowo-potasowy ("do pomidorów" albo "roślin kwitnących"), żeby miała z czego wytwarzać kwiaty.
      • leia33 Re: Do ogrodniczek - sundavilla 17.03.21, 09:21
        Bardzo dziękuję
    • bo1 Re: Do ogrodniczek - sundavilla 17.03.21, 09:26
      To roślina, której trudno zapewnić dobre warunki zimą, więc często pada. Sundaville powinna zimować w bardzo dobrze oświetlonym pomieszczeniu, tuż przy szybie najlepiej południowego okna, w temp. ok. 15 st., wilgotność powietrza min. 50%. A i tak krótkie dni zimowe mogą pozbawić ją chęci do życia. To trudna roślina. Skoro Twoje żyją, szansa jest. Warunkiem jest dobre światło. Póki liście małe, nie przesadzaj z nawożeniem.
    • evee1 Re: Do ogrodniczek - sundavilla 17.03.21, 13:15
      Ja nie mieszkam w PL, więc u mnie nie ma mrozów, ale napiszę co robię z moją. Moja roślinka ma już kilkanaście lat i radośnie co roku przez 4 miesiące letnie regularnie kwitnie.
      To jest roślina tropikalna, więc w miesiącach zimowych przechodzi w stan uśpienia i wtedy nie rośnie, a nawet ma trochę żółtych liści. Ja po lecie i kwitnieniu dość mocno ją obcinam, i zostaje co najwyżej połowa krzaka. Zimą stoi w temperaturze około 10-15 stopni (nocą bywa i 5 stopni), ale nadal ma dużo słońca. Latem stoi w pełnym słońcu i to uwielbia. Dwa razy w roku podsypuję jej nawóz w kulkach.
      Może u Ciebie ma za po prostu za mało światła?
    • princesswhitewolf Re: Do ogrodniczek - sundavilla 17.03.21, 13:35
      bedzie bedzie, nie wywalaj

      Podobnie jak fuksja. Zdrzewnieje ale potem wypuszcza. Wlas nie tak ja zrobilas, przyciac, suchelce zdjac i czekac.
      Toto zima nie jest aktywne wiec sie nie martw
    • leyla76 Re: Do ogrodniczek - sundavilla 17.03.21, 14:36
      Ja tez kupowałam co roku i co roku nie przeżyła zimy.
      Teraz mam jedna.
      W zeszłym roku wstawiłam ja do piwnicy w domu, ale jest tam niestety mało światła wiec kupiłam lampkę doświetlające dla roślin. Niestety zgubiła wszystkie liście, do tego zaatakowały ja jakieś mszyce.
      Jak juz było dość ciepło wystawiłam do ogrodu, po przycięciu prawie do zera .
      Przez ponad 2 miesiące stała po prostu pusta doniczka i juz miałam ja wyrzucić, kiedy w końcu zaczęła puszczać nowe pędy.
      W tym toku pod koniec października wstawiam ja do domu, salon , nie piwnica. była dalej w fazie kwitniecia i kwitła do połowy grudnia.
      Ze dwa razy ja myłam pod prysznicem bo znowu mszyce ja zaatakowały. Wypuściła ogromna ilośc pedow. Stoi w ciepłym i bardzo słonecznym miejscu. Podlewam ja troche raz w tygodniu.
      Wyglada obecnie tak i tylko sie zastanawiam kiedy ja do ogrodu będę mogła wystawić.
    • thea19 Re: Do ogrodniczek - sundavilla 17.03.21, 15:12
      skoro jest coś żywego, to obetnij wszystko suche i wydłużone, wstaw do jasnego pomieszczenia, daj wody i nawozu i obserwuj. Mi się nigdy nie przechowały.
    • evee1 Re: Do ogrodniczek - sundavilla 19.03.21, 06:18
      Moja wygląda tak. Resztki kwiatów, przed corocznym strzyżeniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka