Dodaj do ulubionych

Kontrola telefonu dziecka

31.03.21, 10:44
Co o tym myślicie? W jakim stopniu? Moim zdaniem czytanie smsów dziecka, przeglądanie historii wyszukiwania .itd jest dużym naruszeniem prywatności. Sama bym się czuła niekomfortowo, jeśli wiedziałabym o tym,że moją konwersację z kimkolwiek może przeczytać osoba trzecia. A wy jak kontrolujecie telefony dzieci? Może tą kontrolę opieracie na zaufaniu?
Obserwuj wątek
    • tereso Re: Kontrola telefonu dziecka 31.03.21, 10:54
      No, ja mam 16 latka (bo dorosłych dziewczyn nie liczę). Musiałabym chyba obawiać się uzależnienia, przestępstwa czy czegoś takiego, aby przyszło mi to do głowy. Na szczęście mnie to nie dotyczy zupełnie, oby nie na razie, ale dlatego jest to dla mnie kosmos. Gdybym natomiast obawiała się tego co powyżej to prawdopodobnie zrobiłabym wszystko, żeby poznać prawdę.
    • dziennikaktywnosci Re: Kontrola telefonu dziecka 31.03.21, 11:09
      Oczywiscie, że tak. Dziecko ma 11 lat i jako rodzic mam prawo wiedzieć, jak korzysta z sieci .

      Śmieszą mnie te teksty o prywatności. A potem rodzice zdziwieni, jak pokaże im się screeny hejtow ich bombelka.

      Jedna mamuśka na zebraniu (w czasach nauki stacjonarnej) to prawie zawału dostała, jak zobaczyła kim jest jej dziecko.
      "Widzi pani, człowiek nie wie, kogo wychowuje" - chociaż tyle z jej refleksji.

    • zuzanna_a Re: Kontrola telefonu dziecka 31.03.21, 11:31
      dziecko same przychodzi i pokazuje jakie debilizmy wysyłają koledzy.
      ja nie kontroluję bo dzieci mi ufają.
      ale czasem myślę, że inni powinni to robić. np. 8 letni kolega syna który wysyła mu zdjęcia gołych piersi. znam jego matkę i jestem pewna że nie jest świadoma co robi dziecko, myślę że dużo za wcześnie na tak intensywne zainteresowanie seksem.
    • kermicia Re: Kontrola telefonu dziecka 31.03.21, 12:02
      Trudny temat. Syn ma 13 lat, gdyby mógł, nie odchodziłby od komputera i telefonu. W sumie mniej gra, więcej klepie w sieci społecznościowej graczy. Nie spotyka się z tymi ludźmi osobiście, w zasadzie z nikim się nie spotyka prywatnie, nie ma takiej potrzeby, woli interakcje zdalne (jest ASem, tak mu łatwej). Zabronić mu tego, to całkiem odciąć go od świata. Ale teraz przez pandemię zaczął zawalać naukę - każda zdalna lekcja to przełączanie nauczyciela na jego ulubione forum + właśnie telefon w ręce. Najpierw zabierałam mu telefon na czas e-lekcji, ale męczyłam się z tym okropnie, bo trzeba było pamiętać, chować to gdzieś fizycznie (podkradał, gdy wychodziłam z psem lub miałam pilną pracę), pamiętać, gdzie schowałam (milion razy zgubiłam jego telefon w domu big_grin) więc zabawa w ciuciu-babkę jak z przedszkolakiem. Do tego zauważyłam, że przez telefon zasypia nawet 2 godziny później niż się kładzie, często grubo po północy. Zaczęłam więc zabierać telefon też na noc, a on przynajmniej się wysypiał.
      Ostatecznie zabrałam mu telefon całkiem i zamieniłam na stary model bez netu indifferent Wreszcie ulga, nie trzeba chować, szukać, łapać go na oszukiwaniu. On w sumie nawet jakoś bardzo nie protestował, bo i tak siedzi w domu i ma dostęp do kompa (też ograniczanego, ale to kolejny długi temat). No i nie wiem co dalej. Póki jest pandemia i siedzą na tyłkach w domach, pewnie zostanie na tym dziadkowym telefonie. Jak pójdą do szkół i znów zaczną się treningi, zrobi przesiadkę na smartfona.
      Zabawny fakt - terapeuci nie mają bladego pojęcia, co robić z ASem uzależnionym od elektroniki. Nie uczyli ich tego na studiach, za ich czasów nie było takich problemów. Niby ograniczać lub zakazywać, ale jednak nie, bo zablokuje się aspergerowcowi jedyne interakcje społeczne. Pozwalać się realizować elektronicznie, skoro to pasja i fiksacja, tych się u Asów nie blokuje, ale jednak nie, bo szkoda wzroku i biednych neuronów w mózgu, a poza tym uzależnienia są szkodliwe. I tak się bawimy, co psycholog to inne teorie, z których i tak sami się zaraz wycofują. A teraz w pandemii dochodzi jeszcze elektronika=szkoła, więc już całkiem wszystko na głowie postawione.
      Najłatwiej by było móc ustalić z młodym jasne zasady, czyli w czasie nauki jest nauka, a nie telefon, w łózku się śpi, a telefon leży na szafce. No ale nie u nas takie luksusy. Ani prośbą, ani groźbą, ani rozsądnymi argumentami.
        • kermicia Re: Kontrola telefonu dziecka 01.04.21, 19:02
          Mój syn hakuje każdą apkę. Jedną załatwił w taki sposób, że zablokował zarówno swój telefon, jak i mój (na swoim miałam apkę-matkę kontrolującą jego telefon). Ledwo je odratowałam hard resetem z utratą danych.
            • kermicia Re: Kontrola telefonu dziecka 02.04.21, 01:09
              Też nie wiem, znalazł instrukcję w googlu. Dzieciory teraz wiedzą o technologii więcej niż my i lepiej szukają. Każdą apkę blokującą obchodzi właśnie szukając po forach młodzieżowych, ze wszystkim sobie radzą. Ogarniają też tryby incognito i darkweby, mają programiki do wybiórczego usuwania historii przeglądania oraz takie, które pod jednym kliknięciem myszki pokazują na ekranie to, co mają tam ustawone. Czyli siedzi na forum albo w grze, słyszy moje kroki, klika raz prawym myszy i cyk, pani od biologii. Nie mam już do niego siły, nawet mi się nie chce z nim walczyć, bo siły są nierówne.
    • mikams75 Re: Kontrola telefonu dziecka 31.03.21, 12:59
      w zaleznosci od wieku, im mlodsze tym wieksza kontrola, co nie oznacza czytania wszystkiego jak leci, mnie wystarczyla wiedza z kim dziecko koresponduje i od czasu do czasu zerknelam na hasla wpisywane w googlu czy na youtubie. Z czasem zredukowalam az do zaufania, dziecko starsze no i nie wyszukiwalo nigdy czegos da mnie nieakceptowalnego.
    • gaskama Re: Kontrola telefonu dziecka 31.03.21, 13:09
      Mam fajnego, mądrego syna. Nigdy go nie kontrolowałam. Ani telefonu, ani komputera. Teraz ma 18 lat. Nieraz zostawiał włączony komputer i słychać było, że spływają wiadomości na messengerze. Nigdy nas nie kusiło sprawdzić, co to.
    • ciszej.tam Re: Kontrola telefonu dziecka 31.03.21, 13:37
      Komentarze o tym że dziecko nie powinno mieć prywatności etc są śmieszne.
      Dziecko przeciętnie inteligentne błyskawicznie nauczy się korzystać z trybu incognito i usuwania konwersacji na social media w odpowiedzi na permanentną inwigilację.

      Tak samo jak w dawnych czasach przed internetem to dzieciaki z najbardziej konserwatywnych, restrykcyjnych domów umiały robić niesłychane rzeczy i jednocześnie ukrywać to najlepiej. To właśnie dzieci z takich rodzin potrafiły być nawalone aż do wymiotów tuż po lekcjach i wracać czyściutkie i święte do domu, dzieci z przeciętnych rodzin nie miały aż takiej determinacji i nie kłamały aż tyle. Bo nie było powodu
    • magdallenac Re: Kontrola telefonu dziecka 31.03.21, 14:54
      Mam bardzo fajną córkę, więc kiedy zauważyłam, że potrafi się rozsądnie posługiwać telefonem i zdaje sobie sprawę z konsekwencji zamieszczania treści w internecie, od jakiegoś czasu nie sprawdzam już telefonu. Sama przychodzi i pokazuje mi tik toki, snapchaty i szczerze mówiąc szokuje mnie, to co niektóre małolaty zamieszczają w sieci. Zresztą wygląda na to, że inni rodzice i szkoła monitorują to na bieżąco, bo mieliśmy kilka soczystych aferek w naszej szkole smile
    • kaki11 Re: Kontrola telefonu dziecka 31.03.21, 15:07
      Ja uważam, że jeżeli rodzic ma uzasadnione podejrzenia, że dzieje się coś złego (np. dziecko popada w uzależnienie albo wpadło w jakieś sektowe/przestępcze towarzystwo) to można a nawet powinno się sprawdzić, właściwie po to aby móc pomóc. Natomiast sprawdzania "bo ja lubię mieć kontrolę" sobie nie wyobrażam. Przy czym, kto wie może zmienię zdanie kiedy będę miała starsze dziecko? na dzień dzisiejszy to mnie aż cholera bierze na samą myśl o takiej kontroli.
    • asia_i_p Re: Kontrola telefonu dziecka 31.03.21, 15:12
      Nie kontroluję, uważam, że gdybym kontrolowała, znalazłaby sposoby, żeby przede mną ukryć to, co by chciała ukryć. Czyli kontrolując niszczę zaufanie, a nie zyskuję w zamian żadnego bezpieczeństwa.
      Natomiast w sytuacji skrajnej (czyli np. dziecko znika z domu, a telefon zostaje), przeszukałabym.
    • novembre Re: Kontrola telefonu dziecka 31.03.21, 19:42
      Młody jak miał 14 lat, sam się kiedyś wysypał: poprosił, żeby go z czegoś przepytać, materiał miał w telefonie w przeglądarce, więc dał mi ją do ręki. W przeglądarce było otwartych kilkanaście stron, w tym jakieś gołe baby smile)).
      Do szesnastego roku życia miał na komputerze Family Safety, potem sobie daliśmy spokój. Jako 16latek mógł sobie kupić legalnie piwo i wino w sklepie, więc odpuściliśmy kontrolę.
      Natomiast Family Safety nie obejmowała telefonu, więc o ile się sam nie wydał, to nie wiedzieliśmy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka