Dodaj do ulubionych

Nie cierpię gotować!! Help me..

12.04.21, 19:16
Matko jedyna jak ja nie lubię gotować!!! Jeszcze berdziej wymyślać co! A oni głodni są...
Brak pomysłów, wyobraźni, nie potrafię wyszukać nic w sieci..
Podpowiedzcie czym sycącym nakarmić rodzinę na kolację. Byle nie na słodko. Podstawowe produkty są.
Obserwuj wątek
    • saszanasza Re: Nie cierpię gotować!! Help me.. 12.04.21, 19:21
      podsmaż pieczarki pokrojone w plasterki z cebulą, dodaj do tego puszkę pomidorów krojonych, dodaj przyprawy (czosnek wyciśnięty, sól, pieprze, bazylię oregano), na koniec dodaj na wierzch jajka sadzone i trochę podsmaż pod przykrywką.
    • mikawi Re: Nie cierpię gotować!! Help me.. 12.04.21, 19:28
      Jak nie lubisz gotować, to raczej wiele nie zdziałasz. Proponuję ułóż jadłospis na 14 obiadów i tego się trzymaj. Ja akurat lubię gotować i często robię tzw coś z niczego, jak awaryjnie trzeba coś wymyślic. Teraz w czasach online dziecka raczej planuje obiad pod syna.
    • klementyna156 Re: Nie cierpię gotować!! Help me.. 12.04.21, 19:34
      A nie mogą sami sobie gotować? Może oni polubią? Czy dzieci za małe jeszcze są?
      Ja bym jechała na półproduktach, skoro mus, a zapału brak. Mieszanki warzyw, obrane na tackach, wstępnie przygotowane mięso, sosy na bazie pasaty z kartonu (tylko dodać sól i przyprawy). Codziennie ryż lub makaron lub kasza i tylko dodatki zmieniać, inny sos. Z mięsem, wege, z ciekawym serem do warzyw. Szybko, dość smacznie, bez zastanawiania się, co zrobić. Druga opcja to placki typu słona tarta czy podpołomyk, ew. tortille. Też - kupujesz gotowe ciasto (np. francuskie albo chlebki pita), nadziewasz tym, co jest w domu, zapiekasz. Skladniki do nadziewania pity czy tortilli można też po prostu postawić na stole - każdy sobie włoży do środka, co lubi (ser, warzywa, sos na ciepło lub zimno, z mięsem lub bez, sałata, warzywa, kropla śmietany i już).
    • ga-ti Re: Nie cierpię gotować!! Help me.. 12.04.21, 19:37
      Generalnie ja się zajmuję obiadem, śniadania i kolacje ogarniają sami, no chyba że mamy wolny weekend i czas na spokojne rodzinne śniadanko, ale w tygodniu kazdy je o innej porze.

      Moi lubią:
      tosty,
      zapiekanki (bułka bagietka, kajzerka, wrocławska itp. z pieczarkami, cebulą, wędliną, ogórkiem kiszonym, pomidorem, na to ser i do piekarnika),
      chleb maczany w jajku i smażony na górę ser,
      pizza (robią sami ciasto albo na kupnym),
      jajecznica w różnych wariantach (z pomidorem, kiełbasą, kukurydzą, pieczarkami, parówką, papryką, szczypiorem...),
      naleśniki z pieczarkami zapieczone posypane serem,
      zapiekanki makaronowe (makaron z podsmażonym tym, co akurat masz w domu kiełbasa, mielone mięso, cebula, czosnek, warzywa przeróżna surowe, mrożone, z puszki, do tego pomidory z puszki, kartonu, przyprawy, wymieszane z makaronem, zapieczone z serem),
      sałatki z mieszaniny sałat, warzyw jakiś surowych, sera feta, czy mozzarelli, czasem z makaronem lub ryżem, kaszą kuskus
      makaron z tuńczykiem na ciepło lub zimno (tuńczyk z puszki, kukurydza, czosnek, przyprawy, czasem pomidor),
      ryż z jabłkiem i cynamonem albo na słono z pieczarkami, warzywami,
      hot-dogi bułki kupują gotowe, parówka, ser,
      hamburgery, bułki gotowe, kotlety robimy najczęściej sami, dodatki według uznania,
      tortille z mięsem drobiowym, pomidorami, kukurydzą, sałatą, serem, sosem czosnkowym, itp
      kiełbasa na gorąco gotowana lub pieczona,
      naleśnik z dodatkami pikantnymi lub słodkimi (ale u Was słodkie odpada), więc z przyprawami do ciasta, usmażyć grubszy, na to coś typu mięso, wędlina, ser, sos, warzywo jakieś albo tuńczyk,

      do tego moi lubią mleczne różne potrawy i na słodko oraz owocowe różności, w sumie też na słodko.

      To tak z tego, co lubią sobie sami wymyśleć, nastolatki z niepohamowanym apetytem.
    • sandy_cheeks Re: Nie cierpię gotować!! Help me.. 12.04.21, 19:42
      Ja tez nienawidze, ale odkad tyram z domu to musze robic, bo mam dziecko na zdalnej, a teraz to jeszcze dodatkowo przedszkolaka 😕
      Do zeszlej wiosny konkubin zajmowal sie zywieniem, teraz musze ja. Juz womituje tym wymyslaniem, szczegolnie zup, ale drugie tez w kolko mamy to samo. Gownie polprodukty, ale czasami sama cos od podstaw pichce.
      U nas zupa jest kolo 13, drugie danie kolo 18. Na kolacje zazwyczaj kanapki z padlinka i ogorek/pomidor, czasami parowki.
      Dzieci mam jedzeniowo malo szalowe, nie chca nowosci, maja kilka potraw ktore lubia, kilka ktore z marudzeniem zjedza. Ewektu wow jedzeniowo nigdy nie osiagne i nawet nie chce mi sie starac.
      Czekam na zakonczenie koronoswirowania i powrot na szkolny wikt i konkubinowe obiadki....
    • thea19 Re: Nie cierpię gotować!! Help me.. 12.04.21, 19:45
      też nienawidzę, nie potrafię a muszę. Dziś były zapiekanki, wczoraj schabowy z ziemniakami, mizerią i startą rzepą, jutro nie wiem. Często robię pseudospagetti - mielone smażę z ziołami, potem sos ze słoika i makaron z parmezanem. Czasem robię pizzę, gotuję pomidorową, pieczarkową i żurek a czasem rosół.
    • brenya78 Re: Nie cierpię gotować!! Help me.. 12.04.21, 19:54
      Dlugoterminowo, to ja sobie zrobilam zeszyt z daniami, ktore znam, lubie itp. Nie zeszyt z przepisami, tylko zeszyt z daniami. Np. kartka z zupami i wklejam male karteczki post-it: pieczarkowa, kapusniak, ..., potem kartka z drugimi daniami; golabki, pizza, puplety w sosie koperkowym, obok dodatki:: ziemniaki, kasza, peczak.
      Potem, raz w tygodniu, biore zeszyt do reki i ukladam jadlospis na tydzien wybierajac szybko z karteczek.
    • volta2 Re: Nie cierpię gotować!! Help me.. 12.04.21, 20:19
      nie pomogę, bo ja akurat lubię gotować
      pomysłów miałabym tysiąc, gorzej, że tego nie byłoby komu jeść
      dzieci lubią schabowe/mielone/gulasz/makaron z kurczakiem/hamburgery/chińszsczyznę i hindusa i rybę. i wokół tego się kręcę od czasu do czasu robiąc jakieś polędwiczki dla odmiany.
      czyli nie mam się jak wykazać
      a robię niezłe sushi, jagnięcinę, żeberka, jakieś makarony z sosami egzotycznymi. nie ma. upa.

      delivery u nas też się nie sprawdza, przyjeżdża wychłodzone, odgrzewanego nikt nie tyka. łącznie ze mną.
    • aagnes Re: Nie cierpię gotować!! Help me.. 12.04.21, 20:29
      Rozumiem, cała ta logistyka okologotowaniowa jest dla mnie nie koszmarem. Gotowanie, beznadziejna czynność, która nigdy się nie kończy, ciągle trzeba o tym myśleć. Jeść jednak trzeba. Od biedy u mnie sprawdza się dopracowanie kilku czy nawet kilkunastu potraw które są wypadkową tego co jestem w stanie ogarnąć i tego co zostanie zjedzone. Kilka zup, mięs, makaronów, polgotowcow. Łatwe są pieczone mięsa, można robić na dwa dni polecam opracować ze 4 makarony to wdzięczny temat dla takich jak my, ciężko zepsuć, milion możliwości. Mam sprawdzoną garmazerie, gdzie kupuje wspaniałe pierogi, łatwe i sycące są zupy kremy. I zawsze gotować na dwa dni.
    • klementyna156 Re: Nie cierpię gotować!! Help me.. 12.04.21, 20:30
      Ja kupiłam ostatnio wolnowar, fajne dla nie lubiących stać nad garami. Wieczorem wrzucam składniki do gara, a następnego dnia o 14 mam ciepły obiad. Samo się robi, nie trzeba mieszać, od razu się wszystko wrzuca. Zupy, drugie, desery nawet też. Gulasze, duszone mięsa w sosie wychodzą super, aromatyczne i mięciutkie. Świetnie wychodzą trudniejsze w obróbce mięsa typu wołowina czy baranina. Dobry jest też kurczak. Przepisów pełno na stronie producenta, nic nie trzeba wymyślać, można jechać po kolei.
    • kurt.wallander Re: Nie cierpię gotować!! Help me.. 12.04.21, 21:23
      Ja czasem lubię gotować, a czasem mnie odrzuca, zero pomysłów i chęci. Wtedy robię jakies proste pewniaki, które wszyscy zjedzą bez marudzenia, typu makaron z tuńczykiem, spaghetti niby bolognese, rosół.

      Lubimy tez kuchnię azjatycką, więc często mam jakieś curry, czy coś koreańskiego. To są przeważnie raczej proste dania. Dzisiaj był smażony kurczak po koreańsku, też w sumie prosty, tylko trochę zajmuje czasu w tej ilości, jaką robię dla mojej rodziny. Dla 2-3 osób byłoby szybciej.

      Jak ktos pisał wyżej, wszelkie mięsa pieczone są proste i mało angażujące. Ze smażonych to steki wołowe robi się szybko.

      Lubię zjeść smacznie, ale żeby się nie narobić, więc bardzo fikuśne, skomplikowane dania u mnie odpadają. Preferuję takie do godziny, łącznie ze wszystkimi dodatkami.

      • ga-ti Re: Nie cierpię gotować!! Help me.. 12.04.21, 22:24
        Ja tak mówię moim domownikom, zjedzcie kanapki, mamusia bardzo lubi kanapki, a jak do kanapki jest majonez to mamusia już do szczęścia potrzebuje tylko herbaty wink ale nie, kanapki? tak po prostu? nie, trzeba nasyfić w kuchni porządnie.
    • fifiriffi Re: Nie cierpię gotować!! Help me.. 13.04.21, 10:07
      O mamo... to tak jak ja...
      Tez nie cierpię...
      Dla mnie w kuchni mogą być tylko meble.

      A do tego mój mlodszy to w ogóle... najchętniej jadłby sam chleb z ogórkiem, albo tosty.
      Spaghetti uwielbia. Więc robie... czasem z sosem z paczki tongue_out
      Zapiekanki makaronowe... uwielbiam, ale on jak widzi warzywa to jest chory.
      Jak robie spaghetti na wypasie, to dla niego osobno... bez absolutnie niczego.
      Pizza? Ok... Ale musi być kawałek beż pieczarek.
      Zapiekanki? Tak, ale bez cebuli i pieczarek... Ale przecież tak soe nie da ...
      Hot dogi lubi... Ale najlepiej amerykańskie 🤦‍♀️
      Z zup rosół i ewentualnie!!! Pomidorówka.
      Jajecznica? Ok... Ale też bez niczego... jaka sadzone? Ok...Ale bez żółtka

      Niestety lubi parówki, schabowy, bigos..
      I te nieszczęsne płatki czekoladowe... na szczęście zdarzają się w domu raz na miesiąc paczka, którą pochłania w 1 dzien tongue_out

      I uwielbia mleko... zawsze coś. I oliwki smile
      • solejrolia Re: Nie cierpię gotować!! Help me.. 14.04.21, 22:03
        U nas też jest zasada, że 1 paczka płatków czekoladowych czy innych ciminimis, kupowana jest na początku miesiąca, i to na tyle.
        I córka tak się przyzwyczaiła, że ostatnio zapomniałam, to zrobiła mi wymówki, że nie kupiłam na kwiecień, no kupiłam, tylko z kilkudniowym opóźnieniem tongue_out (córka za kilka dni skończy 19lat, dorosła baba wink a tak jej ta zasada zakorzeniła się).
        • doubledoublejoyandtrouble Re: Nie cierpię gotować!! Help me.. 14.04.21, 23:32
          solejrolia napisała:

          > U nas też jest zasada, że 1 paczka płatków czekoladowych czy innych ciminimis,
          > kupowana jest na początku miesiąca, i to na tyle.
          > I córka tak się przyzwyczaiła, że ostatnio zapomniałam, to zrobiła mi wymówki,
          > że nie kupiłam na kwiecień, no kupiłam, tylko z kilkudniowym opóźnieniem tongue_out (
          > córka za kilka dni skończy 19lat, dorosła baba wink a tak jej ta zasada zakorzen
          > iła się).

          Ojej, to słodkie smile) A zasada niegłupia smile

          • solejrolia Re: Nie cierpię gotować!! Help me.. 14.04.21, 23:49
            Córka miała z 7 lub 8 lat, mała była, i mogła jeść płatki i 3razy dziennie, na śniadanie,obiad, kolację, i codziennie, i wciąż się domagala. Nałóg.
            Musiałam powiedzieć dość, i wprowadziłam tą zasadę, że kupuję paczkę na początku miesiąca, i nie wnikam- sama sobie wydziela i może zjeść od razu albo rozłożyć sobie na dłużej.
            Lata mijały, a zasada funkcjonuje do dziśwink
            • doubledoublejoyandtrouble Re: Nie cierpię gotować!! Help me.. 14.04.21, 23:55
              solejrolia napisała:

              > Córka miała z 7 lub 8 lat, mała była, i mogła jeść płatki i 3razy dziennie, na
              > śniadanie,obiad, kolację, i codziennie, i wciąż się domagala. Nałóg.
              > Musiałam powiedzieć dość, i wprowadziłam tą zasadę, że kupuję paczkę na początk
              > u miesiąca, i nie wnikam- sama sobie wydziela i może zjeść od razu albo rozłoży
              > ć sobie na dłużej.
              > Lata mijały, a zasada funkcjonuje do dziśwink

              To urocze, ta dziewiętnastolatka, dopytująca dlaczego jej złamano rutynę, wzrusza mnie smile
              A zasada fajna, bo uważam, że jak dziecko ma na coś fazę, to całkkowite odcinanie go od produktu skutkuje wyłącznie wzmożonym pożądaniem dla produktu i pożeraniem go ukradkiem. Też uważam, że w takiej sytuacji - tylko umowa społeczna z dzieckiem. Jak je raz zemdli od spożycia całej paki na raz, a potem miesiąc będzie posucha - to bardzo szybko załapie smile
              >
    • solejrolia Re: Nie cierpię gotować!! Help me.. 14.04.21, 21:58
      Jak nie chce mi się gotować, a potrzebuje przygotować sycącą obiadokolację, czy kolację, to podaję
      np kiełbasę podgrzaną na patelni, albo tylko w mikrofali, do tego musztardę/keczup, pomidory ze szczypiorkiem, i pajdę chleba. O.
      omlet fritatta, albo tortilla espaniola,
      quesadilla,
      wrapy z dowolnymi dodatkami,
      lubię szakszukę,
      kanapki z pastą jajeczną,
      hod dogi,
      domowe hamburgery
      i takie tam.
    • shmu Re: Nie cierpię gotować!! Help me.. 14.04.21, 22:54
      Kromki chleba maczane w mleku i rozbełtanym jajku i zesmazone na maselku. Ja to jem np z żółtym serem, a mąż na słodko. Szybko się robi na dużej patelni.
      A jak mi się już w ogóle nie chce nic to gotuje makaron i otwieram gotowy sos, bio najlepiej żeby zadusić wyrzuty sumienia.
      Albo kroje chleb i stawiam na stole z pokrojonym serem i masłem w maselniczce.
      Szybka jest zupa krem z groszku (przysmakami cebulkę, wrzucam groszek, gotuje wg przepisu na mrożone, mleko, przyprawy, kremuje i jazda. W sumie każda warzywna mrożonkę w ten sposób można zrobić.
    • magata.d Re: Nie cierpię gotować!! Help me.. 14.04.21, 23:57
      Ja nie lubię tego codziennego przymusowego gotowania. Tak od czasu do czasu cos fajnego, jak akurat mam ochotę , to nawet lubię wink I dlatego ja jednego dnia planuję i co się da przygotowuję na następne dni. I tak, kupuję dzisiaj np. łososia, pałeczki z kurczaka, duży kawałek piersi z indyka, parę plasterków schabu bez kości (proszę o pokrojenie w sklepie). Po powrocie z zakupów, łososia wkładam do naczynia żaroodpornego, posypuję ziołami, skrapiam cytryną, przykrywam i wkładam do lodówki, schab zamrażam w plastrach, pałeczki z kurczaka wkładam do woreczka dodaję zioła, przyprawy, olej, czosnek, mieszam, wkładam do lodówki, pierś z indyka kroję na sznycle/ kotlety i na mniejsze kawałki, wrzucam do miski, dodaje przyprawy i jogurt, mieszam, przykrywam i wkładam do lodówki. Pierwszy obiad: wkładam pałki z kurczaka do piekarnika, żeby się piekły, drugi: wkładam łososia do piekarnika, żeby się upiekł, trzeci: Wkładam do piekarnika sznycle z indyka (wcześniej obtaczam w bułce lub nie, skrapiam olejem), żeby się upiekły, czwarty: male kawałki indyka obtaczam w platkach kukurydzianych, skrapiam olejem i piekę lub male kawałki indyka wrzucam na patelnię z przyprawami, dodaje smietane lub sos pomidorowy, piaty: dzień wcześniej wyjmuje plastry schabu zamrożone, potem smażę, szosty: Jakies naleśniki czy pierogi, siódmy: Jakies spaghetti. Dodatkowo ziemniaki, ryz, kasza, co tam pasuje, i warzywa. I jest caly tydzień wink
      W moim sklepiku sa dobre pierogi, czasem na szybko, kupię mrożone frytki do piekarnika dla dziecka, bo lubi. Zupy zamrażam czy sosy do spaghetti itp.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka