05.05.21, 10:03
Jak zmusić kogoś kto karmi gołębie na balkonie zmusić do zaprzestania szkodnictwa?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Gołą 05.05.21, 10:38
      Skarga do administracji z powodu zagrożenia epidemiologicznego, na pewno jakaś ptasia zaraza obecnie gdzieś panuje, wyczytaj i dopisz. Zagrożenie obrzeżkiem gołębim, który jest ciężki do wytępienia, a na pewno też przenosi jakieś dziwne zarazki.
      • kanna Re: Gołą 05.05.21, 10:41
        Gołąb miejski jest objęty częściowa ochroną, jako gatunek malejący.
        Więc administracja tez niewiele może.
        • alpepe Re: Gołą 05.05.21, 11:05
          No to sanepid. Obrzeżek gołębień to rodzaj kleszcza i może przenosić choroby. Nie może być tak, że skoro gołąb miejski jest pod ochroną, to i jego pasożyt również. Druga sprawa, jestem pewna, że karmicielka nie używa specjalnego ziarna, tylko sypie, co jej zostanie ze stołu. Do tego część pewnie zjadają szczury.
        • runny.babbit Re: Gołą 05.05.21, 10:48
          Panie w administracji nigdy nic nie mogą. Tak zawsze twierdzą. Przyatakuj jeszcze raz, żeby wywarli nacisk na sąsiada. Ponosisz jakieś konkretne szkody z powodu tych gołębi? Może spróbuj od tej strony, np. że zażądasz zwrotu kosztów czyszczenia balkonu etc.
        • iwoniaw Re: Gołą 05.05.21, 10:50
          Zostań sokolnikiem i trenuj podopiecznego w okolicach balkonu sąsiadki. Inne metody, jak już wiesz, możesz sobie darować. Wku****jące, ale takie są fakty.
          • kanna Re: Gołą 05.05.21, 10:59
            Przypomnę, że gołąb miejski jest pod częściowa ochrona.

            Czyli nie wolno na nim trenować sokołów. Sąsiadka nagra komórka i Autorka zapłaci karę uncertain
            • iwoniaw Re: Gołą 05.05.21, 11:07
              Na jakim nim? Ptaszek sobie skrzydła rozprostował, a sąsiadka prowokacyjnie go ściągnęła na swój balkon za pomocą przynęty z brudnego i chorego gołębia, żądam pokrycia kosztów leczenia! 😉

              A serio, to obecność drapieżnych ptaków wystarczy, żeby gołębie się wyniosły, nie musi dochodzić do upolowania pobratymca ku odstraszeniu. Można też puszczać nagrania odgłosów jakichś jastrzębi czy pustułek, ale widok latającego w pobliżu przedstawiciela gatunku byłby lepszy.
    • aqua48 Re: Gołą 05.05.21, 11:08
      Nawiązując do tytułu wątku - pewien znajomy poskromił podglądactwo sąsiadów z balkonu na przeciwko - mianowicie gdy państwo uporczywie zaglądali mu w okna pojawiał się na swoim balkonie kilkukrotnie jak go pan Bóg stworzył. Pomogło.
      W okolicy mam natomiast takich dokarmiaczy. Jeden to "gołębiowy dziadek", pokurczony, zgięty w pół staruszek ze starym wózkiem dziecięcym za którym całą chmarą ciągnie stado gołębi, jak w horrorze, a staruszek idąc rzuca im pokruszony chleb, którego ma w wózku całe bochenki.
      Druga to "kobieta z brodą", najpewniej chora psychicznie, która rozrzuca nam pod blokiem sterty okruchów w miejscach w których stoją tabliczki zakazujące tego procederu.
      A trzecia to "kobieta z torbami," która bez względu na pogodę od wczesnego rana, do późnych godzin chodzi szybkim krokiem z tobołkami i gdy sądzi, że nikt tego nie widzi też dokarmia gołębie.
      Ale i tak przebijała ich wszystkich pani profesorowa mieszkająca w starej kamienicy, która by dać znać gołębiom, że ma dla nich posiłek waliła (trzy razy dziennie) metalową patelnią w żelazną balustradę swego balkonu. A potem bardzo głośno wyrzekała na ludzi którzy takie dobre (spleśniały chleb, oślizgłe wędliny itp) pokarmy wyrzucają do śmietnika zamiast dać swoim dzieciom.
      Rady na to nie ma.
      • iwoniaw Re: Gołą 05.05.21, 11:15
        aqua48 napisała:


        > Rady na to nie ma.


        No niestety, w przypadkach, jakie opisujesz, człowiek z jednej strony się wścieka wewnętrznie (bo robienie syfu na zieleńcu/alejce spacerowej), z drugiej współczuje (bo z zaburzeniami psychicznymi ciężko coś zrobić).
        • aqua48 Re: Gołą 05.05.21, 13:29
          ichi51e napisała:

          > ale co sugerujesz? żeby autor wątku ilekroć widzi ze sąsiadka karmi ostentacyjn
          > ie wyskakiwał nago na balkon?

          Żeby być w zgodzie z tematem wątku mógłby.
          Sąsiadka wówczas zamiast karmić gołą uciekłaby z piskiem lub wręcz przeciwnie trwała w skamieniałym zachwycie i tak czy inaczej - efekt murowany.
    • autumna Re: Gołą 10.05.21, 09:25
      Generalnie nic da się zrobić poza pozwem cywilnym o zwrot kosztów czyszczenia twojego balkonu. Jakiś paragraf na to jest - sąsiad nie może ci uniemożliwiać/utrudniać korzystania z twojej własności.
      Spółdzielnia raczej nic nie zrobi, bo prawnie nie może nałożyć żadnej kary. Chyba że ptaki zanieczyszczają elewację, wtedy się może coś ruszy, bo to jest niszczenie części wspólnych budynku.
    • ewa_2009 Re: Gołą 10.05.21, 10:09
      Mam sprawdzony sposób (po wielu innych próbach). Kupujesz siatkę (taką, jak do osiatkowania balkonu) i rozpinasz lub rozkładasz ją w poziomie. Gołębie odzwyczajają się od korzystania z danego balkonu i nie przylatują nawet, gdy częściowo zdejmiesz siatkę. Siatkę rozpina się na plastikowych, przyklejanych do ścian balkonu zaczepach, więc nie wymaga to żadnego wysiłku i można ja w każdej chwili zdemontować w całości lub częściowo.
      • ichi51e Re: Gołą 10.05.21, 10:34
        mój wuj zamontował na swoim balkonie sznurek - to luzem 2-3 cm nad poręcza już trudniej było cholernikom wyładować. sąsiadka-gołębiarka przyszła z awantura ze gołąbkom życie utrudnia po czym pisała donosy to spółdzielni na które na szczęście nikt nie reagował...
      • tanebo001 Re: Gołą 10.05.21, 20:04
        Tylko że problem polega na tym że jeden z sąsiadów chce mieć gołębie na balkonie i dokarmia je. Sęk w tym że gówna tych gołębi spadają niżej na balkony.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka