Dodaj do ulubionych

Szczuplejemy razem - part III 🌻

05.05.21, 22:51
Pierwszy wątek czytałam wczoraj, więc nie cały, drugi dziś i mam kilka wniosków.
A że trwale schudłam kilkadziesiąt kilogramów bez operacji to napiszę co wiem, może się komuś przyda.

Uwaga: nie piszę o osobach, które tyją, bo chorują na jakąś chorobę przewlekłą powodującą tycie, bo się na tym nie znam (tak, wiem, że otyłość to też choroba i nie o niej piszę).

1. Większość osób otyłych wie, że jest otyła - nie trzeba im tego mówić.
2. Większość osób otyłych wie, że otyłość jest szkodliwa dla zdrowia.
3. Większość osób otyłych wie, że trzeba mniej jeść. Ale jest głodna.
4. Większość osób otyłych próbowała wiele razy schudnąć, części z nich się to udało lepiej lub gorzej, niektórym spektakularnie, na ogół kilogramy i tak wracają.

Otyłość ma swoje źródła w dzieciństwie.
U części osób bo były wtedy otyłe (słodki pyzaty bobas, marzenie naszych babć), a komórki tłuszczowe trwają, takie osoby mają tendencję do tycia.
U części bo były/bywały głodne i teraz to kompensują.
Część była karmiona bez przerwy, wciąż pakowano im jedzenie do buzi - nie znają uczucia sytości i głodu, nie czują własnego ciała.
Część była przekarmiana, zmuszana do jedzenia, ograniczano jej jedzenie, wyśmiewano ciało - to wszystko kończy się zaburzeniami odżywiania.

Większość z nas była nagradzana jedzeniem (deser jak ładnie zjesz obiad, lody w nagrodę za piątkę, lizak, bo byłaś grzeczna itd, itd) a potem sama się tak nagradzała za wytrwałość w dowolnej kwestii - tak wiąże się jedzenie z emocjami a potem bardzo trudno ten węzeł odplatać.

I ostatnie, ale bardzo ważne: większość osób trwale otyłych miała złe dzieciństwo.
Była bita, bardzo często molestowana seksualnie, upokarzana, niszczona psychicznie, wyśmiewana, zmuszana do bycia najlepszą uczennicą, muzykiem, sportowcem - oczywiście nie wszystko na raz, ale i tak wystarczy.

Większość osób otyłych je, bo tak radzi sobie z emocjami.
A na spaprane dzieciństwo nakładają się emocjonalne problemy wynikające z bycia otyłym: brak akceptacji swojego ciała i samej siebie, problemy w relacjach z ludźmi, poczucie, że jest się do niczego, bo tyle razy już sobie obiecywałam i nic, nie mam silnej woli, do niczego się nie nadaję, nawet schudnąć nie umiem, jestem do du...

Rozwiązaniem jest przede wszystkim psychoterapia i poradzenie sobie z emocjami.
Owszem, często potem przyda się dietetyk, jeszcze lepiej dobry psychodietetyk ( w Polsce ich mało), ale często sama psychoterapia wystarczy, bo wiedza o zdrowym jedzeniu na ogół jest.
Nie ma natomiast metody by wdrożyć ją w życie, tak jakby organizm sam sobie szkodził, sam siebie sabotował, sam sobie robił na złość.

I żeby było jasne: nie chcę napisać, że osoba szczupła nie ma problemów i że zawsze jest zdrowa emocjonalnie.
Chcę powiedzieć, że osoba otyła ma problem z jedzeniem, ale to jest objaw!
Przyczyną tego objawu bywają bardzo często problemy emocjonalne, prawie zawsze związane z dzieciństwem, wczesną młodością.
Poradzenie sobie z nimi nie na poziomie intelektualnym a emocjonalnym wymaga psychoterapii. I czasu.
Ale za to w sposób zasadniczy wpływa na zmianę jakości naszego życia.
Dlatego warto sobie zadać ten trud.
Zamiast kolejnej diety, tabletek, obietnic, silnej woli i cudownych zmian, które skutkują na krótko.
Warto coś zrobić dla siebie.

P.S. Tak, wiem, to jest ogromny skrót, streszczenie i ma skróty myślowe. Ale taka rola forum.
Jak ktoś chce to rozwinę konkretną myśl.
Obserwuj wątek
    • bywalczyni.hosteli Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 06.05.21, 10:37
      Bardzo sensowny wpis, niby oczywistości, ale jak często pomijane.
      We mnie wymuszano jedzenie, przekarmiano, więc mam trudności z wyważeniem ilości jedzenia i często jem mimo braku uczucia głodu.
    • fitfood1664 Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 06.05.21, 10:39
      dużo prawdy, jako dziecko zawsze wmawiano mi że jestem przeraźliwie chuda, do dziś nie widzę jak tyję
    • malia Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 06.05.21, 10:42
      teraz będzie tyle wątków o szczupleniu, co o szczepieniu
      • bywalczyni.hosteli Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 06.05.21, 10:43
        Włosy i szczepienia są już passe smile
      • fitfood1664 Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 06.05.21, 10:43
        no i bardzo dobrze, te o szczepieniu będą może mniej widoczne przez to
      • borsuczyca.klusek Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 06.05.21, 11:44
        I dobrze ile można o szczepieniach się nawalać 🙄
      • primula.alpicola Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 06.05.21, 12:12
        Nie podoba mi się słowo "szczuplenie", wolę "chudnięcie".
        Jest w tym, co napisała panna.nasturcja, sporo racji i prawdy.
        Życzę wszystkim, żeby zwalczyli swoje demony i żyli pełnią życia, zadowoleni z siebie.
        • panna.nasturcja Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 06.05.21, 19:29
          Też mnie to słowo nie zachwyca, ale podpięłam się pod istniejące wątki.
          Może niepotrzebnie, bo to może zniechęcać do zajrzenia.
    • eliksir_czarodziejski Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 06.05.21, 11:28
      Dziękuję Nasturcjo, bardzo trafnie wszystko ujęłaś. Myślę że nie czytałam jeszcze nigdy takiego wpisu/postu/artykułu który tak zbiorczo i precyzyjnie to wszystko opisuje.
      Nadal za mało się o tym wszystkim mówi. Większość dietetyków powinna być psychodietetykami a nie na odwrót.
      Jak mówi moja wspaniała terapeutka, jedzenie to najstarszy narkotyk świata. Ludzie uzależniają się od czegokolwiek, narkotyzuja się, piją z powodu ran doznanych w dzieciństwie. Niestety wciąż pokutuje przekonanie że ktoś to robi bo tak lubi i nie chce inaczej...
      • panna.nasturcja Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 06.05.21, 19:28
        Ale sama zobacz, Eliksir, wątki o tym jak jeść, ile jeść, która dieta lepsza mają setki postów, wątek o tym, że przyczyna leży w psychice jakoś nie zyskał popularności, to mówi samo za siebie.
        • fragile_f Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 06.05.21, 21:25
          Zauważ, że wiele osób cierpiących na zaburzenia odżywiania chciałoby dostać magiczną pigułkę od której po prostu nie będą mieć apetytu. Nawet na tym forum była masa wątków w ktorych któras z pań polecała nielegalne środki na chudnięcie i odzew był gigantyczny.

          Pójście na terapię to ciężka praca, bardzo nieprzyjemna, często zaburzenia odżywiania pojawiają sie w wieku, w którym jest się uwiązanym do rodziców.
          • manala Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 06.05.21, 21:35
            Terapia, przede wszystkim, jest droga. Nie każdego stać. Po drugie - znalezienie dobrego terapeuty jest porównywalne z wygraniem 6 w totka.
            • fragile_f Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 06.05.21, 21:55
              Jasne, zgadzam się, tylko często ci sami ludzie wydają masę pieniędzy na dietetyków, diety pudełkowe. specyfiki mające podkręcić metabolizm itp. Moja teściowa na swoje odchudzanie wydała jakieś pierdyliardy złotych, a znów jest w fazie +15kg.
            • panna.nasturcja Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 00:10
              W Polsce wciąż istnieje psychoterapia na NFZ, także grupowa i wbrew pozorom można się na nią dostać.
              Dobrych psychoterapeutów też trochę jest, są certyfikowani.
              Ludzie odchudzający się wydają często majątek na diety pudełkowe, cotygodniowe wizyty u dietetyków - mogą wydać te pieniądze inaczej.
        • taki-sobie-nick Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 06.05.21, 23:02
          No dobrze, to ja mam pytanie: co mamy zrobić z tą informacją?

          Na pytanie o diety zgłasza się mnóstwo forumek ze swoimi propozycjami, jak w każdym wątku, którego autorka pyta o rady.

          Na tę wiadomość... jak mamy zareagować?

          I może dlatego jest mało chętnych.
          • fragile_f Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 06.05.21, 23:17
            >Na tę wiadomość... jak mamy zareagować?

            Zacząć od przyjrzenia się temu, czy nie mówimy o osobach z otyłością per "grubasy", "tłuściochy", "świnie", "żarłoki" itp. Nie sugerować na milion sposobów, że powinna przejść na dietę, nie komentować wagi ludzi na ulicy w towarzystwie dzieci, które chłoną coś takiego jak gabka. Nie wybuchać śmiechem jeśli ktoś mówi, że to choroba i nie radzić życzliwe "żeby mniej jeść".

            A jeśli sami mamy problem z jedzeniem - każdy moment jest dobry, żeby porozmawiać o tym z terapeutą, bo to znaczy że jest jakiś problem głębszy niż szerokość pasa.
    • manala Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 06.05.21, 14:11
      Niestety masz rację.
    • milupaa Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 06.05.21, 18:09
      Coś w tym jest, chociaż jedni będą mieć otyłość a inni po takich przeżyciach anoreksję.
      • eliksir_czarodziejski Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 06.05.21, 19:08
        Dokładnie tak.
      • panna.nasturcja Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 06.05.21, 19:27
        To prawda, generalnie chodzi o zaburzenia odzywania, ale otyłość jest jednym z nich.
    • chabry.chabry Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 06.05.21, 20:14
      Ciekawi mnie, jakimi metodami posługuje się psychodietetyk/psychoterapeuta aby wyprowadzić pacjenta, z żarcia pod wpływem emocji?
      • taki-sobie-nick Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 06.05.21, 23:04
        Pomaga mu uświadomić sobie swoje emocje, że odpowiem slangiem psychologicznym.

        Teoria zakłada, że emocje uświadomione to emocje opanowane, a w praktyce bywa różnie.
      • panna.nasturcja Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 00:11
        Zgodnymi ze szkołą psychoterapii w ramach której pracuje.
        Przecież nie chodzi o samo oduczenie się jedzenia pod wpływem emocji tylko o ogóle poradzenie sobie z własnymi emocjami.

        Uprzedzam z góry, że jeśli znów napiszesz coś o żarciu zamiast o jedzeniu to nie będę odpisywać.
      • po-trafie Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 08.05.21, 09:46
        Przykladowe dzialania, ktore my pomogly na rozne rzeczy, w tym jedzenie:
        - pracowanie nad nazywaniem wlasnych emocji i potrzeb (np jestem znudzona, czuje sie bezsilna, potrzebuje rozrywki, potrzebuje odpoczynku itp)
        - pracowaniem nad umiejetnoscia rozpoznania znakow pewnych stanow/emocji wczesnie;
        - regularne wdrazanie pytania siebue samej jak sie czuje i czego potrzebuje i reagowania na to;
        - z czasem przyszla umiejetnosc pytania siebie gdy siegam po kolejny gryz „czy jestem glodna? czy faktycznie chce jesc? czy chce/potrzebuje czegos innego?”
        - pozniej przyszla umiejetnosc zadawania sobie tego pytania zanim wogole siegnelam po jedzenie/poszlam do kuchni;
        - duzo pracowalam tez nad pytaniem: co moge zrobic, gdy czuje sie zmeczona/sfrustrowana/bezsilna/smutna etc. Po rozpoznaniu tego uczucia, co z nim zrobic, zamiast zignorowac?

        Wszystkie te techniki, cwiczona, przegadywane, cwiczone znowu - bardzo pomogly.
    • novembre Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 06.05.21, 21:40
      Tak wiele z tego, co napisałaś, opisuje i mnie, niestety. Właśnie czytam Równowaga. Jak ogarnąć dietę i odzyskać spokój Anny Głydy, bardzo dużo na ten temat pisze.
      Do tego jeszcze dorzucę od siebie, że w ogóle nie zwracano uwagi na jakość jedzenia. Kanapka z masłem i z cukrem na kolację i śniadanie? Proszę bardzo. Sałatka do obiadu - herezja, co najwyżej ogórek kiszony, a jeśli trafiła się sałata z jajkiem, to do tego śmietana na słodko. Oraz cukier cukier cukier. Rozrywka, pocieszacz i wypełniacz, żołądka i emocji.
      A teraz handluj z tym człowieku ;/
    • evolventa Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 04:37
      Dziękuję. To tekst właśnie o mnie. Ja wiem, że u mnie otyłość to wyłącznie efekt moich problemów z głową. A czy będę umiała sobie z nimi poradzić? nie wiem.......
      • panna.nasturcja Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 04:42
        Szukaj pomocy. Z psychiką trudno sobie radzić samemu.
    • dolcenera Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 06:26
      Bardzo dobry post, poza - moim zdaniem - „ deser jak ładnie zjesz obiad” .
      Uważam, ze tu akurat jest błąd, to w „dostaniesz deser zamiast obiadu” tkwi jedna z przyczyn wagi++ u dzieci

      • panna.nasturcja Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 16:08
        Chodzi o to, ze deser czyli jedzenie jest nagrodą.
        • dolcenera Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 17:45
          w tym kontekście - wpajanie dziecku zdrowych nawyków, ze deser jemy dopiero ( czy tam w nagrodę) jak zjemy kotleta, ziemniaki, surówkę z marchewki jest zdecydowanie promocja odpowiedniego odżywiania, a nie zaburzeń odżywania

          Takie dziecko pójdzie w szkole na stołówkę, gdzie mamusi nie będzie i z automatu zje posiłek główny, a potem ewentualnie dokupi sobie deser
          • panna.nasturcja Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 17:48
            Wpajanie dobrych nawyków to jest zupełnie coś innego niż nagradzanie jedzeniem.
            Nagradzanie jedzeniem, na ogół deserem i słodyczami, jest prostą drogą do zaburzeń odżywiania.
            Więc nawyk, że najpierw obiad potem coś słodkiego jest ok, motywowanie dziecka do "ładnego" zjedzenia obiadku, bo w nagrodę dostaniesz deser nie jest ok.
            • dolcenera Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 17:54
              „Więc nawyk, że najpierw obiad potem coś słodkiego jest ok, motywowanie dziecka do "ładnego" zjedzenia obiadku, bo w nagrodę dostaniesz deser nie jest ok.„

              Wskaż różnicę w:
              Jasiu, dopiero jak zjesz ładnie drugie danie, dostaniesz lody
              Jasiu, dostaniesz lody, dopiero jak zjesz ładnie drugie danie
              • daniela34 Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 18:00
                A po co mówić w ogóle o zjedzeniu "ładnie"?

                "Jasiu, deser jemy po obiedzie."
                • dolcenera Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 18:05
                  „No, ale mamo, ja już skubnąłem kawałek kotleta i liznąłem ziemniaczka, i mi nie smakuje, chcę ciasto”
                  • panna.nasturcja Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 18:09
                    dolcenera napisała:

                    > „No, ale mamo, ja już skubnąłem kawałek kotleta i liznąłem ziemniaczka, i mi ni
                    > e smakuje, chcę ciasto”

                    Nie wyrabiaj w dziecku nawyku jedzenia deserów - nie będziesz miała problemu.
                    Dawaj posiłek na stół, pozwalaj wybierać i nakładać (jak małe to z pomocą), nie zmuszaj do jedzenia.

                    • dolcenera Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 18:17
                      Ale ja nie piszę o swoim dziecku, nie mamy problemów z odżywianiem.

                      Nawyk jedzenia deseru / podwieczorku w odpowiednim momencie dnia jest jak najbardziej pożądany.
                      • panna.nasturcja Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 18:27
                        dolcenera napisała:

                        > Nawyk jedzenia deseru / podwieczorku w odpowiednim momencie dnia jest jak najba
                        > rdziej pożądany.

                        Tak?
                        • dolcenera Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 18:29
                          Słowo klucz: w odpowiednim.
                          • panna.nasturcja Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 18:31
                            Czyli jakim?
                            Nawyk deseru lub podwieczorku do niczego nie jest potrzebny a jeśli jest oddzielnym posiłkiem to jest wręcz szkodliwy.
                            • dolcenera Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 18:36
                              Ok, nie dogadamy się. Większość dzieci po wyjściu ze szkoły circa o 16.30 przed treningiem potrzebuje dawki cukru. Nie jest szkodliwy jeśli ktoś nie ma problemu z waga / insulina, jest zdrowy
                              • 35wcieniu Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 08.05.21, 07:56
                                Większość dzieci po wyjściu ze szkoły circa o 16.30 przed treningiem potrzebuje dawki cukru

                                Skąd ten pomysł?
                                Skąd też pomysł że jest szkodliwy tylko przy problemach z insuliną? Widziałaś raporty o stanie uzębienia polskich dzieci?
                                • dolcenera Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 08.05.21, 08:42

                                  Uzębienie mieszanka genetyki, higieny, cukru itd wiec ta droga bym nie szła
                                  • 35wcieniu Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 08.05.21, 08:56
                                    A ja bym szła bo się naogladalam swego czasu tych "słabych genetycznie" zębów, napatrzyłam na tę "higienę", nasłuchałam o diecie dzieci. O ogólnodostępnych raportach i badaniach nie wspominam.
                                    • m_incubo Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 08.05.21, 09:05
                                      Dokładnie. Te zęby "słabe genetycznie" to najczęściej odziedziczone słabe nawyki.
                              • m_incubo Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 08.05.21, 09:02
                                A co to znowu za brednie?
                  • daniela34 Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 18:11
                    dolcenera napisała:

                    > „No, ale mamo, ja już skubnąłem kawałek kotleta i liznąłem ziemniaczka, i mi ni
                    > e smakuje, chcę ciasto”

                    Life is brutal and full of zasadzkas. Jak dziecko nie ma ochoty na obiad to i ciasto się nie zmieści.
                    • dolcenera Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 18:16
                      Jak dziecko nie ma ochoty na obiad to i ciasto się nie zmieści.

                      😂
                      • daniela34 Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 18:19
                        Ależ ja wiem, że się "zmiesci". Ale jak dziecko robi takie manewry to oznacza, że deser wypada z menu. Tyle.
                        • dolcenera Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 18:21
                          Czyli kara za „ niejedzenie” hmmm ... kiepsko to widzę w kontekście kształtowania sposobu prawidłowego odżywiania.
                          • daniela34 Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 18:24
                            Nie. Nie kara. Deser Nie jest obowiązkowym punktem jadłospisu codziennego. I jeśli dziecko raz zrobi numer "nie smakuje mi kotlet ale zjem ciasto" to dorosły może się nabrać, ale jak sytuacja się powtarza, to po prostu tych deserów nie ma w jadłospisie, bo się utrwala nawyk jedzenia słodyczy zamiast.
                            • dolcenera Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 18:31
                              Ewentualnie dorosły jasno i uczciwie warunkuje „ jak ładnie zjesz obiad, to będzie deser” - przyzwyczajenie, nawyk i konsekwencja, które później procentują na szkolnej stołówce.
                              • panna.nasturcja Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 18:33
                                dolcenera napisała:

                                > Ewentualnie dorosły jasno i uczciwie warunkuje „ jak ładnie zjesz obiad, to będ
                                > zie deser” - przyzwyczajenie, nawyk i konsekwencja, które później procentują na
                                > szkolnej stołówce.

                                Niestety, masz rację - to warunkowanie, tyle, że procentuje właśnie poważnymi zaburzeniami odżywiania i nagradzania się jedzeniem, bardzo trudnymi do zmiany.
                                • dolcenera Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 18:39
                                  U mnie ten nawyk „ nie szukam deseru jeśli nie jestem głodna, a wiem, że głodna nie jestem, bo nie chciało mi się zjeść ( większości) obiadu” procentuje w postaci stalego BMI w dolne granicy normy. Działa również w ciążach.

                                  Zgadzam się z tobą, jeżeli deser jest nagroda za dobra ocenę czy coś niezwiązanego z pożywieniem. Etc jednak związek obiad<_>deser to po prostu naturalna konsekwencja.
                              • daniela34 Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 18:37
                                Nadal nie mam pojęcia co to jest "ladnie" I nie wiem jaki nawyk miałby procentować w szkolnej stołówce? Tam ktoś wydaje deser dopiero po zjedzeniu drugiego dania i oxenua czy dziecko zjadło "ladnie"? I w ogóle w stołówkach szkolnych są desery? Analiza kilku pierwszych jadłospisów szkolnych stołówek z Google pokazuje, że nie ma.
                                • dolcenera Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 18:41
                                  Ładnie = nie wszystko, ale sporo. Stan wskazujący na głód przed posiłkiem.

                                  U nas są, ale ja nie mieszkam w PL. Od zerówki są selfy.
                          • m_incubo Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 08.05.21, 09:06
                            Nie, nie kara za niejedzenie, tylko brak "nagrody" za jedzenie. Jedzenie, w tym deser, nie służy do nagradzania.
                • panna.nasturcja Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 18:07
                  daniela34 napisała:

                  > A po co mówić w ogóle o zjedzeniu "ładnie"?
                  >
                  > "Jasiu, deser jemy po obiedzie."

                  Dokładnie.
                  Nie jemy "ładnie" (chyba, że mowa o zachowaniu przy stole), jemy, bo nam to potrzebne do życia i zdrowia.
                  Można zostawić cześć na talerzu, można czegoś nie lubić.
                  Nie je się dla przyjemności babci lub mamy, które gotowały, nie je się "bo nałożone", bo "cioci będzie przykro".
                  Po prostu się je.

                  I uczy, że deser, na ogół słodki, jemy po daniu podstawowym.
              • panna.nasturcja Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 18:04
                Pomiędzy Twoimi zdaniami nie ma różnicy, zmieniłaś tylko szyk zdania.

                Natomiast ja mówię o dwóch różnych sytuacjach:
                1. Jasiu, najpierw jemy obiad, potem lody
                2. Jasiu, jak ładnie i do końca zjesz obiadek to w nagrodę dostaniesz lody.

                Pierwsza sytuacja jest wyrabianiem nawyku.
                Druga wiązaniem smacznego (zakładam, że dziecko lubi lody) jedzenia z nagrodą a więc powiązanie jedzenie z emocjami, z nagradzaniem się, z "robieniem sobie dobrze" co jest prostą drogą do tego by te same techniki stosować, na ogół nieświadomie, w dorosłym życiu. A to jest prosta droga do zaburzeń odżywiania.
                • dolcenera Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 18:07
                  1. Jasiu il i jedynie skubie obiad a następnie zapycha się lodami
                  2. „Ladnie” oznacza - nie musisz zjeść wszystkiego, ale musisz zjeść sporo ( zakładamy porcje w normie dla dziecka w wieku x lat)
                  • panna.nasturcja Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 18:10
                    Więc nie ucz dziecka, że normalnym sposobem kończenia obiadu jest jedzenie słodyczy.
                    • daniela34 Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 18:12
                      Jak Jasiu się zapycha lodami zamiast obiadu to należy porzucić serwowanie lodów.
                    • dolcenera Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 18:20
                      Jasiu nie jest moim dzieckiem.

                      Deser / podwieczorek pojawia się zawsze w pewnym momencie dnia, osoby, które nie jedzą wcale cukru robią to z określonych powodów. Nie bardzo rozumiem w jakim celu ktoś miałby odmawiać zdrowemu, rosnącemu dziecku deseru ??
                      • daniela34 Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 18:25
                        Nie wiem dlaczego deser miałby byc obowiązkowym punktem jadłospisu codziennego.
                        • dolcenera Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 18:34
                          Primo: kulturowo istnieje popołudniowa kawa dla doroslych/ podwieczorek dla dzieci
                          Secundo: dzieci potrzebują cukru do rozwoju mózgu,
                          Tertio:moim zdaniem nie należy ich odchudzać o ile nie maja nadwagi tylko proponować zarówno słone jak i słodkie przekąski, i nie wprowadzać kultu „ zakazanego owocu”
                          • panna.nasturcja Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 18:37
                            Nikt nie pisze o odchudzaniu tylko o wyrabianiu zupełnie niepotrzebnego i na dłuższą metę szkodliwego nawyku jedzenia podwieczorku na słodko jako codziennego elementu menu.
                            Z mojej strony pas, bo kręcimy się w kółko.
                            • daniela34 Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 18:39
                              panna.nasturcja napisał(a):

                              > Nikt nie pisze o odchudzaniu tylko o wyrabianiu zupełnie niepotrzebnego i na dł
                              > uższą metę szkodliwego nawyku jedzenia podwieczorku na słodko

                              No i zgoda. Patrzę sobie teraz na trzylatka mojej przyjaciółki. Dziecko słodycze je i nikt go na diecie nie trzyma. Ale nie ma zasady: codziennie po obiedzie deser/codziennie słodki podwieczorek
                            • dolcenera Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 18:42
                              Ok. Nie dogadamy się.
                          • 35wcieniu Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 08.05.21, 08:02
                            No i jak poczytasz wpisy forumek walczących z nadwaga to nader często przewija się że "gubi je coś słodkiego do popołudniowej kawy".
                            To że jakiś zwyczaj się w jakimś gronie przyjął to jeszcze nie znaczy że jest zdrowy i potrzebny.
                          • m_incubo Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 08.05.21, 09:13
                            A słyszałaś może o takiej łamiącej wiadomości, że cukier ogólnie jest w produktach/posiłkach, a nie tylko w deserze? I że deser jako obowiązkowy punkt programu jest całkowicie zbędny (nie mylić z zakazany)?
                            Nie porównuj kawy do podeuecxorku/deseru, chyba, że do tej kawy wciągasz dwa ptysie.
                            Jem słodycze, jak mam ochotę, moje dzieci też czasemjedzą, na pewno nie dlatego, że wybiła 16.00 i trzeba dowalić cukru.
                            • dolcenera Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 08.05.21, 11:05
                              Masz problemy z wagą ?
                              • m_incubo Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 08.05.21, 11:29
                                Z niedowagą, czasami, jestem w dolnej granicy, a co?
                                • dolcenera Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 08.05.21, 11:35
                                  Tak myślałam. Zdziwiło mnie twoje zaangażowanie emocjonalne w temacie.
                                  • m_incubo Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 08.05.21, 15:16
                                    ?
                                    Moje zaangażowanie jest zerowe.
                                    Mnie z kolei dziwi deser jako obowiązkowy posiłek dnia, to dosyć szkodliwy nawyk.
                                    Wystarczy poczytać wątek średniowieczny, połowa forumek twierdzi, że przedwcześnie zabiłby je stan uzębienia, nie chcę nawet myśleć, w jakim stanie te zęby mają.
                      • panna.nasturcja Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 07.05.21, 18:30
                        dolcenera napisała:

                        > Deser / podwieczorek pojawia się zawsze w pewnym momencie dnia, osoby, które ni
                        > e jedzą wcale cukru robią to z określonych powodów. Nie bardzo rozumiem w jakim
                        > celu ktoś miałby odmawiać zdrowemu, rosnącemu dziecku deseru ??

                        Nie, deser nie pojawia się zawsze, pojawia się u osób, które mają wyrobiony taki nawyk, najczęściej w dzieciństwie, nie wiadomo po co.
                        Zdrowemu dziecku deseru odmawiać nie trzeba, ale jeśli dziecko (jak w Twoim przykładzie) obiadów nie jada to nie należy mu dawać deserów. Ani po obiedzie, ani wcale, nalezy wyrobić nawyk zdrowego odżywiania.
      • kalafiorowa.es Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 08.05.21, 08:17
        Dzis dzieci jedza desery juz zamiast sniadania: slodkie rogaliki, slodkie chrupki do mleka, do tego sok z kartonu albo cola cao.
        • waleria_s Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 08.05.21, 08:31
          To też jest fakt. Nie uczyłabym dziecka, że codziennie po obiedzie musi być deser. Czy może ogólniej, że CODZIENNIE jest coś słodkiego do jedzenia. Po co? Mnie jako dziecko tak nauczyła babcia, codziennie słodka bułeczka po szkole, ciastko, czekolada. Naprawdę to było dzień w dzień. Rodzice słodyczy też w ogóle nie pilnowali. W efekcie- próchnica aż szkoda opisywać, prawie każdy ząb łatany, jako dorosła mam duże problemy z cukrem, bo niby jem zdrowo, ale wyrobiony w dzieciństwie nawyk (codziennie coś słodkiego) trudno pokonać.
          • dolcenera Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 08.05.21, 08:38
            To zależy.

            Ja np.nie wpadalabym na pomysł słodkiego śniadania, aż mnie mdli na ten pomysł, czekolada na chlebie, rogaliki, słodki jogurt itd za to kawa z czyms słodkim pod koniec pracy ratuje mnie przed rzuceniem się na żarcie po powrocie do domu ( obiad jem o 12.00) wiec ten sam nawyk jest dla mnie zbawienny
            • grey_delphinum Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 08.05.21, 09:23
              To, że jesz obiad o 12.00 wiele wyjaśnia. Po prostu robisz się po południu głodna i trudno nazwać Twój posiłek deserem. Jesz "na słodko" kolejny posiłek, tak jak niektórzy jedzą słodkie śniadania.
              • 35wcieniu Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 08.05.21, 09:27
                No otóż.
            • kalafiorowa.es Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 08.05.21, 09:44
              Ja też nie jem słodkich śniadań, wolę po stokroć tosta z szynką niż rogalika z czekoladą. Ale widzę reklamy w TV i półki sklepowe w działach śniadaniowych, więc ewidentnie jest na to zbyt i to dość masowy.

              No i zgadzam się z dziewczynami wyżej - gdybyś zjadła po południu banana i garść orzechów zamiast słodkiego do kawy, to wyszłoby na to samo - dostarczyć potrzebne kalorie. Byłoby mniej przyjemnie ale z korzyścią dla zdrowia a w zależności od IG, dawałoby uczucie sytości na dłużej.
              • dolcenera Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 08.05.21, 11:15
                Wątek nie jest o mnie, nie miałam i nie mam problemów z waga, zwróciłam tylko uwagę na wspomniany mechanizm „deseru” jako potencjalny zaczynek otyłości.
                • waleria_s Re: Szczuplejemy razem - part III 🌻 08.05.21, 13:59
                  Codzienny deser nie musi być zaczynkiem otyłości, ale zaczynkiem problemu ze słodkim- w moim odczuciu tak. Cukier uzależnia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka