Dodaj do ulubionych

Po co komu dobry gust?

22.05.21, 08:58
Bo tak się zastanawiam...
W jednym z wątków forumka pisze, jak ją partner naprostował, jeśli chodzi o styl ubierania - że ona cekiny i białe kozaczki, a on pokazał, jak ubiera się kobieta z klasą.
Na co komu "klasa", szczególnie wbrew własnym preferencjom?

Nadmienię nieśmiało, że moja ewolucja modowa poszła w przeciwnym kierunku - i to bez zachęt ze strony jakiegokolwiek partnera. W młodości bardzo zależało mi na perfekcyjnym, acz oryginalnym, wizerunku, a im jestem starsza, tym bardziej mam w nosie całą tę "klasę". A cekiny polubiłam smile - mimo że kiedyś wzdychałabym, jakież to bezguście. No zgadza się - tylko co z tego, skoro tak miło migoczą? tongue_out
Obserwuj wątek
    • solejrolia Re: Po co komu dobry gust? 22.05.21, 09:20
      A dla mnie i tak najważniejsza jest wygoda. W każdej sytuacji. wink
      cekinów nadal nie lubię. raz dla odmiany kupiłam sobie sukienkę, i raz ją założyłam na wesele, i na tym zakończyłam przygodę ze świecidełkami wink
    • mail-na-gazecie Re: Po co komu dobry gust? 22.05.21, 11:21
      Dobry gust jest bardzo ważny. Nie oszukujmy się, że lepiej odbierane są osoby dobrze wyglądające. Jeśli komuś nie zależy, to jego sprawa. Ja nie lubię ludzi kiepsko ubranych. Razi mnie to. Ale od razu zaznaczam, że cekiny i kozaczki mogą mieć smaczek. Kwestia jak się to zestawi, kto i jak to nosi. Klasa to nie tylko beze i szarości. Oryginalny styl ma szansę się wybronić w moich oczach. Najgorsza jest pospolitość.
    • potworia116 Re: Po co komu dobry gust? 22.05.21, 11:31
      Rzecz w tym, żeby się podobać przede wszystkim sobie, a w drugiej kolejności ludziom, na których opinii nam zależy. Kto złapie ten balans ten wygrywa. Przegrywają ci, którzy chcą się podobać wszystkim, ci, którzy stracili kontakt z własnym gustem i upodobaniami, ci nadmiernie aspirujący do przynależności do jakiejś tam finansowej czy artystyczney albo innej grupy. Niestety nieraz i ci, którzy tak głęboko mają w nosie opinię otoczenia, że zamiast efektu wow, wywołują efekt WTF.
    • abecadlowa1 Re: Po co komu dobry gust? 22.05.21, 11:45
      Lubię skrajności. Przy czym u mnie nigdy nie szły one w kierunku cekinów. Na jednym końcu mojej skali jest minimalistyczna elegancja z klasą (wełniane żakiety, oksfordki, czerń, beż, biel), a z drugiej pancurskie wyświechtanie, sprane koszulki z buntowniczymi hasłami i glany.
      Wyglądanie "z klasą" jest dla mnie składową pewnej roli. Wykonuję zawód, który wymaga wyglądania profesjonalnie. To taka społeczna gra. Ale najbardziej mnie bawi przemycanie elementów jednego stylu do drugiego.
        • abecadlowa1 Re: Po co komu dobry gust? 22.05.21, 12:07
          Nie da rady skutecznie przebrać się za coś (kogoś) co Ci nie pasuje. Ja w cekinach bądź w stylu pin-up wyglądałam mniej kobieco niż przeciętna draq queen. Zgrzyta i nie pasuje. Nie czuję się swobodnie i pewnie tez się tak nie zachowuję. Pozostaje mi bycie tomboyem w różnych stylach.
      • kosmos_pierzasty Re: Po co komu dobry gust? 22.05.21, 12:49
        Tak, nie sposób się nie zgodzić - w wielu zawodach po prostu trzeba wyglądać, to rodzaj mundurku, tyle że tak nieoficjalnie smile
        Mój wpis zdecydowanie dotyczy preferencji i ubioru stricte prywatnego, nie w pracy, która tego wymaga (a może wymagać także, by było widać, że strój jest odpowiednio drogi - wiadomo).
    • borsuczyca.klusek Re: Po co komu dobry gust? 22.05.21, 11:51
      Hehe to byłam ja😜
      Trochę mnie rzeczywiście naprostiwał i jestem my w sumie za to wdzięczna. Ale też nie nagiął mnie całkiem do swojej wizji, zostało jeszcze dużo że mnie tylko już w mniejszej ilości i mniej ostentacyjnie. Gdybym miała się całkiem dostosować to już nie byłabym ja, nie byłabym z tym szczęśliwa, bo mnie ten kicz w jakiś sposób daje szczęście.

      To był o już dawno ale pamiętam jak dziś jak pokazywał mi zdjęcia księżnej Kate czy Jackie Kennedy. No nie taką kobietą to nigdy nie będę 🙉
    • klaviatoorka1 Re: Po co komu dobry gust? 22.05.21, 13:15
      Jestem tylko zwykłym, przeciętnym ludzikiem, ale dla mnie wiarygodna i zachwycająca jest osoba gustownie ubrana
      ( tzn w stroju:
      1. przede wszystkim dobranym do okoliczności, pory dnia
      2. dobranym do sylwetki- nie za małym, nie za dużym, eksponującym atuty, ale nie goliznę
      3. zgranym kolorystycznie i stylistycznie
      4. schludnym, czystym
      5. z dobrze dobranymi dodatkami).

      Nie ma znaczenia, czy to mężczyzna, kobieta, czy dziecko.

      I czuję podświadomie większą sympatię do takich osób, i większe zaufanie do ich kompetencji, i chęć współpracy z kimś rozsądnym, i chęć poznania bliżej takich osób.

      Nic na to nie poradzę, takie mam pierwsze wrażenia ( zasada 3 sekund)
      Myślę, że w moim przypadku sprawdza się powiedzenie: Jak Cię widzą, tak Cię piszą.

      Dlatego robiąc zakupy poświęcam czas na przemyślenie rozmaitych stylizacji z daną rzeczą, przymiarki, czytanie składu.
      • zona_glusia Re: Po co komu dobry gust? 22.05.21, 21:19

        >Dlatego robiąc zakupy poświęcam czas na przemyślenie rozmaitych stylizacji z daną rzeczą, przymiarki, czytanie składu
        Dla mnie to jest strasznie nudne, a z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że dobrze ubrani ludzie są lepiej społecznie odbierani.
    • princesswhitewolf Re: Po co komu dobry gust? 22.05.21, 13:25
      Ludzie poswiecajacy nadmierna uwage do swojego wygladu w sensie, ze uwazaja ze nadrzedna sprawa jest to ze wygladaja zachwycająco i tylko taki a nie inny styl jest z klasa i odpowiedni w ich mniemaniu ...sa zwyczajnie stuknieci.

      Swiat bylby nudny gdyby wszyscy wygladali tak samo.
    • mayaalex Re: Po co komu dobry gust? 22.05.21, 13:55
      w pracy moge obserwowac naprawde rozne style ubierania sie i niestety ale w 99% to ubieranie sie “z klasa” jest dosc mocno powiazane z cenami ciuchow (tak, wiem, ze nie zawsze i ematka w zarze i hm i second handzie ubierze sie absolutnie doskonale, ale chodzi mi o wiekszosc populacji). I to dlatego, ze to wlasnie chodzi o klase spoleczna. Te wszystkie kaszmirowe sweterki, male czarne, klasyczne trencze i plaszcze z jednej strony troche kosztuja a z drugiej sa jakims tam wyznacznikiem naszej pozycji spolecznej i zawodowej (albo przynajmniej pozycji, do ktorej aspirujemy). I czasem wychodzi super, czasem jak nudnawa pancia.
      Natomiast swietnie ubrane kobiety i dziewczyny maja przede wszystkim pomysl na siebie (i to moze ale nie musi byc wlasnie taki klasyczny styl upper middle class, ale moga byc glany, tshirt i bojowki). I chyba troche odwagi (czyli nie boja sie pomieszac stylow, zagrac dodatkami etc).
      I troche czasem mi szkoda, bo ja jestem taki sredniak, mam momenty kiedy mi sie chce i ubiore sie naprawde fajnie, a mam takie, ze zakladam jeansy, adidasy i kurtke (i widac, ze glebszej mysli w tym nie bylo - no tylko ze czasem nie mam sily na myslenie o ciuchach, a w sumie szkoda bo potrafia dac wiele przyjemnosci).
      • kura17 Re: Po co komu dobry gust? 22.05.21, 20:19
        > w pracy moge obserwowac naprawde rozne style ubierania sie i niestety ale w 99%
        > to ubieranie sie “z klasa” jest dosc mocno powiazane z cenami ciuchow

        to byla rzecz, ktora najbardziej zszokowala mnie w Genewie - patrzylam i patrzylam na te kobiety tam - swietnie ubrane! - i wreszcie dotarlo do mnie, ze to wszystko sa naturalne welny, kaszmiry, skory, jedwabie wysokiego gatunku ...
          • potworia116 Re: Po co komu dobry gust? 22.05.21, 19:05
            No, nieprawda. O gustach się dyskutuje, choć rzadko konstruktywnie, bo każdy jest przekonany, że ma go pod dostatkiem. Dobry gust to w dużej mierze wyczucie stosowności, umiejętność oszacowania jakości wykonania, uwrażliwienie na detal z jednej i ogólny wyraz z drugiej strony - jeśli przy tym zachowujemy jakąś unikalną indywidualność stylu to już jest bardzo dobry gust. To wszystko zasadza się na znajomości kodów społecznych, czy to nabytych w środowisku rodzinnym, czy w procesie socjalizacji.
            Piętro wyżej to już awangarda i umiejętności kreacyjne.
            • kosmos_pierzasty Re: Po co komu dobry gust? 22.05.21, 19:12
              Owszem, nie dyskutuje się, jeśli ma się gust odmienny i nie lubi bezsensownych sporów. To zasadza się na rozsądku i uprzejmości tongue_out

              Sama napisałaś wyżej, że to gra. Odpowiednie kody? Obawiam się, że to nie takie proste. Nie każdego da się zakodować zapewne smile Dodatkowo piszesz o wyczuciu... Wyczucie jest względne. Przypominam, że rozmawiamy o guście, nie o dobrym wychowaniu czy obyciu.

              Czy jakość i gust idą w parze? Też nie zawsze. W wątkach wnętrzarskich np. przecież można zobaczyć pomieszczenia z miksem różnych mebli, w tym tańszych linii z Ikei. To samo dotyczy stroju przecież. Twierdzenie, że musisz mieć absolutnie wszystko w najwyższym gatunku, by ubrać się z gustem, jest nieco bezpodstawne.
              • potworia116 Re: Po co komu dobry gust? 22.05.21, 19:25
                Absolutnie nie musisz mieć wszystkiego w najwyższym gatunku, uważam wręcz, że ubieranie się od stóp do głów w najwyższym gatunku jest w bardzo złym guściesmile Nie musisz też ubierać się zawsze stosownie do sytuacji, ale musisz mieć świadomość kiedy i w jakim stopniu wkraczasz na pole niestosowności. Musisz rozpoznawać i rozróżniać style,żeby je miksować, itd.
                I tak, jak najbardziej uważam, że dobry gust i dobre wychowanie pokrywają się w pewnym obszarze.
    • jolie Re: Po co komu dobry gust? 22.05.21, 18:44
      Czytając takie wątki doceniam, że mąż nie interesuje się modą i nie ma dobrego gustu😀. On bardzo lubi, gdy jest obcisło i krótko, oczywiście, gdy jest ze mną😜. Ale ja mogę być przy nim w 100% sobą, to bezcenne uczucie.
      • princesswhitewolf Re: Po co komu dobry gust? 22.05.21, 18:52
        Wez pod uwage ze wiekszosc tego typu watkow jest wyssana z palca przez jakies ematki ktore costam sobie wymyslily jak to maja sie ubierac i na meza zwalaja. Normalny facet mysli jak twoj maz mniej wiecej. Ewentualnie dluzej pomysli nad katalogiem z seksowna bielizna na modelkach
    • la_felicja Re: Po co komu dobry gust? 22.05.21, 19:28
      Ja doszłam do wniosku, że klasa i dobry gust są OK wtedy, kiedy nie musisz z czegoś rezygnować. To już tak jakoś jest, że kiedy ubieramy się wbrew sobie, to to widać - nie wiem, jakim cudem, ale widać.
      Miałam koleżankę, która ubierała się wyłącznie w rozmaite odcienie szarości - ale było po niej widać, że jest z tego zadowolona i dobrze się w tych szarościach czuje.
      Inna moja koleżanka zestawiała najbardziej szalone kolory - i ktos inny wyglądałby w tym jak klaun, a jej to pasowało.
      Ale widzialam tez wiele smutnych, byle jak uranych dziewczyn.
      Ja z kolei w połowie lat 90-tych odkryłam cyrkonie - i za pierwsze zarobione pieniądze kupiłam sobie dwa wisiorki - nie jakieś kolie czy girlandy, ale malutkie wisiorki na srebrnych łańcuszkach - tyle, że błyszczące. Do dziś je mam i uwielbiam, jak błyszczą.
      Jedna moja koleżanka - w złotych kolczykach-ogromnych kołach - zaczęła mi robić przytyki, że taka świecąca biżuteria, to owszem, jest ładna, ale NA WIECZÓR. I nie dala mi spokoju, ciágle powtarzala, ze to na wieczór. A ja nosilam w dzien.
      I pomyslalam - dlaczego w imié tzw dobrego gustu mam rezygnowac z czegos, co sprawia mi autentyczna radosc?
        • la_felicja Re: Po co komu dobry gust? 22.05.21, 19:57
          Nie. Nie powiedziałam jej też, że jej złote koła kojarzą mi się z Cygankami żebrzącymi pod Dworcem Centralnym. Pomyślałam: de gustibus... i tak dalej.
          A jeśli interesuję cię ciąg dalszy, to koleżanka krytykowała wszystko - łącznie z moim sposobem jazdy samochodem, chociaż sama samodzielnie nigdy nie prowadziła. Poza tym wybrzydzała straszliwie - np kawa czy jedzenie musiały być albo w 100% takie, jak ona sobie zażyczyła - albo wcale. W końcu zakończyłam znajomość i odetchnęłam z ulgą.
          • marusia_ogoniok_102 Re: Po co komu dobry gust? 22.05.21, 20:21
            Pytałam "czemu" a nie "czy" tongue_out
            Ale serio, czemu nie powiedziałaś, nawet grzeczniej "Miecia, masz swoje kolczyki, ja mam swoje. Przestań się czepiać"?
            Za to gratulacje za zakończenie znajomości - wielu ludzi trzyma takie pijawy emocjonalne przez lata.
            • la_felicja Re: Po co komu dobry gust? 22.05.21, 23:17
              Czemu? Pewnie mało asertywna byłam. Poza tym, ta jej krytyka to było takie pozorne chwalenie - no bardzo ładna ta bizuteria, bardzo ładna - tak NA WIECZÓR.
              Poza tym, mieszkałyśmy daleko od siebie i kiedy już się widywałyśmy, to albo ona była moim gościem, albo ja byłam gościem w domu jej rodziców - jakoś nie wypadało się stawiać, psuć atmesferę. Poza tym, to ona była fajna i miałyśmy dużo wspólnego.
      • la_felicja Re: Po co komu dobry gust? 22.05.21, 20:00
        A, nie dokończyłam myśli, a klawiatura mi się zbiesiła.
        Gdyby ta moja koleżanka, która lubiła jaskrawe kolory, zaczęła się ubierać "z gustem" czyli w szarości - wyglądałaby okropnie, smutno, żałośnie - w jej wypadku to wcale nie byłby dobry gust.
        • potworia116 Re: Po co komu dobry gust? 22.05.21, 20:12
          Bardzo trafnie zaobserwowane. Kopiowanie 1do 1 czyjegoś stylu jest w nienajlepszym guście. Nieproszone komentowanie czyjegoś ubioru w jego obecności jest bardzo w złym guście. Podkreślanie własnego wysublimowanego gustu jest w koszmarnym guście. I tak dalej.
    • fornita111 Re: Po co komu dobry gust? 22.05.21, 19:36
      Po nic. Skrzynecka i Kozidrak maja jarmarczny gust i swietnie zyja. Ciekawiej sie patrzy na ich modowe "wpadki" niz na nudny dobry styl Kozuchowskiej. Na forum to samo: milej sie czyta dziewczyny, ktore wprost przyznaja, ze maja dyskisyjny styl, niz te ktote sie biora za kudly broniac jedynie slusznego odcienia blondu tongue_out
    • bi_scotti Re: Po co komu dobry gust? 22.05.21, 20:26
      Nadmienię nieśmiało, że moja ewolucja modowa poszła w przeciwnym kierunku

      Well, just for you smile Moze nie o cekinach ... ale purple hat forever smile Enjoy!
      Beautiful Woman
      Age 3:
      She looks at herself and sees a Queen.
      Age 8:
      She looks at herself and sees Cinderella.
      Age 15:
      She looks at herself and sees an Ugly Step-Sister.
      (Mom, I can't go to school looking like this!)
      Age 20:
      She looks at herself and sees "too fat/too thin, too short/too tall, too straight/too curly" but decides to fix herself up as best she can and go out anyway.
      Age 30:
      She looks at herself and sees "too fat/too thin, too short/too tall, too straight/too curly" and decides she doesn't have time to fix it but she's going out anyway.
      Age 40:
      She looks at herself and sees "too fat/too thin, too short/too tall, too straight/too curly" but says, "At least I'm clean" and goes out anyway.
      Age 50:
      She looks at herself and sees "I am" and goes wherever she wants to go.
      Age 60:
      She looks at herself and thinks of all those who can't even see themselves in the mirror anymore and goes out and conquers the world.
      Age 70:
      She looks at herself and sees wisdom, laughter, and ability, goes out and enjoys life.
      Age 80:
      Doesn't bother to look. Just puts on a purple hat and goes out to have fun with the world.
      ...Maybe we should all grab that purple hat earlier.

      Cheers.
    • waleria_s Re: Po co komu dobry gust? 22.05.21, 22:38
      Dla mnie dobry gust i tzw. klasa są przede wszystkim przydatne, gdy chce się wyglądać profesjonalnie z racji wykonywanego zawodu, w sytuacjach formalnych itd. Mówi to też moim zdaniem coś o człowieku, choćby czy ma zamiłowanie do estetyki. Przyjemniej ogląda mi się osoby ubrane w przemyślany i spójny sposób, a nie w byle portkach, wyciągniętym swetrze, niepasujących butach itd. Sama też wolę siebie w dopracowanym wydaniu. Przy czym jest to zawsze dopasowane do okazji, jest czas na luźny outfit i wtedy są i dresy, bluza, ale jest to wszystko pasujące do siebie, dobrane kolorystycznie.
    • taje Re: Po co komu dobry gust? 22.05.21, 23:26
      Dla mnie "dobry gust" wiąże się z pewną nonszalancją w podchodzeniu do norm i niewrażliwością na to co jest w danej chwili popularne z jednoczesną znajomością tych norm. Dlatego z jednej strony zgadzam się z podejściem Ludzika, że estetyka jest umowna ale z drugiej strony myślę, że umowność mogą w pełni dostrzec i docenić tylko osoby, które rozumieją, jak i dlaczego powstały pewne zasady, jaki był kontekst historyczny, kulturowy i społeczny. I myślę, że pewne zasady są niezmienne - prostota, symetria, naturalne materiały, które niczego nie udają, prymat funkcji nad formą, złota proporcja.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka