po-trafie
07.06.21, 10:34
(Nadal leze w lozku z przykazem nieprzemeczania sie. Idealny czas na krucjaty online)
Ludzie. Skad taka niechec i opor do zglebienia wiedzy o inwestycjach, instrumentach finansowych i srodkach dostepnych dla was, teraz?
Wiele osob na forum zarabia nienajgorzej, nie jestescie 80letnimi przymierajacymi glodem emerytkami bez internetu. Zakladajac, ze macie chocby troche nadmiarowego $$, czemu o te pieniadze nie zadbacie?
To troche tak jakby wlozyc mase czasu i wysilku w ogrod, posadzic w nim rosliny, po czym przestac go podlewac, plewic i przycinac...
Wkladacie 8h dziennie w prace zarobkowa, po czym wiele z was opiera sie pomysleniu „co dalej z owocem tej pracy zrobic”.
Czemu?
W watku obok argumenty byly:
- jak juz popracuje, to nie mam sily o tym czytac (serio?!?!);
- czyjejs poradzie nie zaufam, bo kazdy chce mnie okrasc (i lepiej samemu tracic, niz oddac komus te nawet 10% z zysku, za porade? taki pies ogrodnika?);
- 5% rocznie i tak sie nie da osiagnac we w miare bezpieczny sposob (?????????);
- budzetow wysokosc 30 000pln niewarto inwestowac i lepiej trzymac na RoR (omojmorzeszumiacy).
Wiec: czemu? Pieniadze to brudny temat? Strach przed sukcesem? Bieda na starosc uszlachetnia?