Mówię do dwulatka tylko po polsku. Dziecko coraz częściej odpowiada czy mówi do mnie po niemiecku. Powtarzam wtedy to co powiedział albo mówię, żeby powiedział to samo po polsku. Czasem powie sam, czasem muszę mu pomóc, a czasem przewrotnie powie ,,poproszę"

Wymowę ma dobrą, wyraźną. Rozumie co się do niego mówi, bo odpowiada z sensem.
Trochę się martwię, bo chciałabym, żeby mógł się dogadać z moją rodzina. Mam w okolicach rodziny polskie ale dzieci małe jeszcze albo mówiące też chętniej po niemiecku. W domu mąż mówi dialektem szwajcarskim, ja z mężem po niemiecku, ale mąż zachęca malego do mówienia po polsku czy nawet sam używa kilku polskich wyrazów, albo pyta jak by mama to powiedziala. Na zewnątrz wiadomo - tylko szwajcarski, ale rodzina męża jest bardzo dumna, że wnuk jest dwujęzyczny i nawet sami uczą się od niego słówek.
Czy Wasze dzieci rozmawiają z Wami po polsku? Podzielicie się doświadczeniami i radami?