lumeria Re: Taka sytuacja 27.06.21, 12:39 A kuzynka wie dokładnie gdzie i kiedy jedziecie na te wczasy? Ktos ja poinformował? Poza tym, czy kuzynka tylko Ciebie urabia do tego pilnowania dzieci, czy tez wydzwania do Twego ojca i brata? Odpowiedz Link Zgłoś
celandine Re: Taka sytuacja 27.06.21, 12:48 Jestem właśnie w hotelu z basenami z 10 miesięczniakiem i serio nie dałabym rady ogarnąć też 2,5 latka jednocześnie, jeszcze by się potopiły w tym basenie. Mąż zabiera pozostałe dzieci na plażę a ja wtedy jestem z najmłodszym, lub razem wszystko ogarniamy. Nie wiem też jak można spokojnie się relaksować gdy obok kuzynka ma np.jedno, które zwaliło kupę, drugie właśnie próbuje wskoczyć do basenu i się drze a autorka ma leżeć na leżaku i to ignorować? To się nie uda, dla mnie taki urlop to opcja po moim trupie, kuzynka bezczelna, trzeba się jakoś ewakuować. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 13:39 Tak, zaprosiłabym kuzynkę na wspólny wyjazd. Tak, w czasie wyjazdu sama zaproponowałabym, że posiedzę z dzieciarnią i niech sobie dziewczyna pójdzie na zabieg do SPA czy na saunę. Oczywiście wszystko zależy od charakteru kuzynki, czy dotąd się lubiłyście, czy te kontakty były na siłę. Jeżeli jest to fajna osoba to nie widzę żadnego problemu. Przecież nie będziecie wspólnie spędzać czasu 24/7. Wręcz przeciwnie, spędzicie razem kilka godzin dziennie, bo kuzynka będzie trzymać się blisko hotelu i placu zabaw. Biedna kobieta, pewnie większość dnia spędza uwięziona z dziećmi z domu. Chce się wyrwać, zmienić klimat, a własna rodzina pokazuje jej środkowy palec, bo nie akceptuje jej dzieci. Smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 13:45 Biedna kobieta, pewnie większość dnia spędza uwięziona z dziećmi z domu. Chce się wyrwać, zmienić klimat, a własna rodzina pokazuje jej środkowy palec, bo nie akceptuje jej dzieci. Smutne. pani ma męża nie ma powodów, by rodzina ułatwiała panu relaks i zajęcie się hobby Autorka ma 18-letnią córkę, dziewczynę po potwornym roku szkolnym i przed maturą. Jak podłą trzeba być, żeby własnej nastolatce pieprzyć wyjazd w imię zajmowania się cudzymi maluchami?! Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 13:52 No i co z tego, że ma męża? Z definicji ma być do niego uwiązana? Żyjemy w kraju arabskim, że zamężnej kobiecie nie wolno bez męża nigdzie wyjechać? Nie wiem skąd założenie, że 18 latka będzie robić za nianię. Dziewczyna w tym wieku pewnie w ogóle nie będzie spędzać czasu z rodziną, tylko zapozna sobie na wyjeździe rówieśników. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 14:01 No i co z tego, że ma męża? Z definicji ma być do niego uwiązana? Żyjemy w kraju arabskim, że zamężnej kobiecie nie wolno bez męża nigdzie wyjechać? wolno, naturalnie natomiast osoby, które chciałabym zaangażować w opiekę podczas ich własnego urlopu, mogą ów pomysł wyśmiać. Odpowiedz Link Zgłoś
amast Re: Taka sytuacja 27.06.21, 13:47 > Biedna kobieta, pewnie większość dnia spędza uwięziona z dziećmi z domu. Chce się wyrwać Z czego chce się wyrwać? Bo chyba nie z uwiązania z dziećmi? To jej mąż chce się wyrwać. Dwa razy. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 13:49 Btw, laska płaci ciężką kasę za wyjazd do hotelu z basenami i bajerami. I płaci za to, żeby odpocząć, a nie żeby zabawiać dwulatka i monitorować niemowlę, bo matka nie ogarnie (jasne, że nie ogarnie, powinien z nią jechać ojciec tych dzieci). Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 13:56 Bicz, pliz. Żeby wyjechać odpocząć bez dzieci jedzie się do chatki w lesie lub hotelu dla dorosłych, a nie do jakiegoś Gołębia za milion monet w środku sezonu. Dwójka dzieci nie robi tam żadnej różnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 14:03 Doprawdy, korzystałam z Gołębi z własnymi dziećmi, a cudze mnie nie interesowały i nie czułam się w obowiązku patrzeć, czy się nie topią, jak plują przy stole i czy aby ich matki nie chciałyby iść do spa. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 14:04 Masz pieluchowe zapalenie mózgu? Bo tylko tym można wytłumaczyć te bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 14:13 Co jest bzdurą? Że banda pań w wieku menopauzy debatuje o tym jak wykluczyć towarzysko młodą matkę? Jakby była jakąś patologią, albo chorowała na zakaźny chorobę. Kuzynka poprosiła TYLKO o możliwość wspólnego wyjazdu. NIE prosiła o zajmowanie się swoimi dziećmi. W tych lepszych hotelach, a niby o takim mowa, jest możliwość opłacenia niani, która zajmie się dziećmi jeśli mama i tata chcą spędzić czas bez nich. Sama nie raz korzystałam z takiej opcji. Dla mnie argumenty przedstawiane w tym wątku są na prawdę z dudy. Chyba, że ktoś jako ekskluzywny drogi hotel uważa byle jakie 3*, z brodzikiem zwanym basenem, bez żadnych animacji i możliwości wykupienia usług dodatkowych typu opieka nad dziećmi. W dobrym hotelu opieka nad dziećmi nie stanowi problemu. To nie jest kwestia pieluchowego zapalenia mózgu tylko doświadczeń własnych w podróżowaniu z rodziną Odpowiedz Link Zgłoś
pierwszychleb Re: Taka sytuacja 27.06.21, 14:15 Ja mam doświadczenie w zajmowaniu się 2 dzieci w takim wieku i nie zwaliłaby się komuś na głowę na wakacje, tym bardziej ze nie ma entuzjazmu z drugiej strony. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 14:23 Ja też, aczkolwiek nigdy nie miałam pomysłu, żeby fundować sobie dzieci z małą różnicą wieku. I dla mnie teraz <przy dzieciach 10 i 16 lat>, atrakcyjność wyjazdu w towarzystwie niemowlęcia i dwulatka czy przedszkolaka jest ujemna. Odpowiedz Link Zgłoś
pierwszychleb Re: Taka sytuacja 27.06.21, 14:29 Haha a ja właśnie chciałam mała różnice wieku i nie żałuje. Wszystko ma plusy i minusy. Odpowiedz Link Zgłoś
kira02 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 14:47 Ja nawet sobie samej tego nie funduje 😄 czekam z wyjazdem, aż dzieci trochę podrosną. Nie chcę się umeczyc podwójnie (bo obce miejsce) i jeszcze za to płacić 🤯 Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 19:05 Ja mam dzieci z różnicą 20 miesięcy. Jeździłam na wakacje z mężem. I to najlepiej tak gdzie nie było innych dzieci, bo moje mi w zupełności wystarczyly. Jak się chcieliśmy zresetować, to jechaliśmy na kilka dni sami, a dzieci zostawał z moimi rodzicami. Pewnie młoda matka bez dzieci byłaby przyjęta chętnie. Miałaby szansę na odpoczynek. Z dziećmi, zepsuje pobyt pozostałym. Ja na obce dzieci na wakacjach totalnie wywalone. Mój słuch się wyłącza i słyszę je tak jak użyczenie muchy. Brodziki omijam, odkąd moje dzieci wyrosły z nich. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 14:20 Jesteś pewna, że laska, którą już teraz twierdzi, że nie da sobie rady z maluchami na basenie i po to chce jechać tam, gdzie część rodziny, bierze pod uwagę wydanie kasy na opiekunki i animacje? Wykluczenie towarzyskie? Ależ pani ma męża i ojca do tych dzieci, który nie zamierza poświęcać urlopu na bombelki, za to chętnie ubierze innych w pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 14:40 Dlaczego założyłaś, że ojciec nie chce jeździć z rodziną. Wiesz, człowiek pracujący na etacie ma 26 dni urlopu, a wakacje w Polsce trwają dłużej. Jeśli kuzynka i jej mąż mają pieniądze to stać ich na więcej niż jeden wyjazd wakacyjny. I z mężem, i bez męża. Jeśli mają masę to tym bardziej stać ich na nianię. To jest wszystko do dogadania, zamiast z góry zakładać, że kuzynka to sucz, która nie marzy o niczym innym niż wrobienie 18 letniej córki kuzynki do roli niani 24/7. Z taką kuzynką autorka już dawno by miała pozrywane kontakty, a przynajmniej nie na tyle bliskie, by ta wiedziała, gdzie i kiedy wyjeżdża na urlop. Odnoszę wrażenie, że niektórych tutaj zdrowo wyobraźnia poniosła. Odpowiedz Link Zgłoś
jedn0raz0w0 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 14:43 O? Ile trwają w Polsce wakacje dla ośmiomiesięczniaków? Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 14:44 Pewnie nie 24/7, ale gdyby chciała wrobić osiemnastolatkę w opiekę na dwie godziny dziennie, to w porządku? Ja w wieku osiemnastu lat nie chciałabym się opiekować cudzym dzieckiem za Chiny, nie znosiłam dzieci. Zresztą, teraz też nie miałabym ochoty spędzać tak nawet części urlopu. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 14:44 Wiem, ile dni urlopu przysługuje, najwyraźniej pan ma ich wystarczająco dużo, żeby planować wyjazd samemu. Na razie nie było mowy o niani, autorka zapewne nie miałaby takich wątpliwości, gdyby wspomniano, że oczywiście jedzie niania. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Taka sytuacja 27.06.21, 20:33 >To jest wszystko do dogadania, zamiast z góry zakładać, że kuzynka to sucz, która nie marzy o niczym innym niż wrobienie 18 letniej córki kuzynki do roli niani 24/7. Z taką kuzynką autorka już dawno by miała pozrywane kontakty, a przynajmniej nie na tyle bliskie, by ta wiedziała, gdzie i kiedy wyjeżdża na urlop. Odnoszę wrażenie, że niektórych tutaj zdrowo wyobraźnia poniosła. Niekoniecznie sucz, może być cwaną gapą, a może naprawdę super dziewczyną, ale moje doświadczenie życiowe mówi mi - pewnych towarzystw się nie łączy. Może gdyby autorka wątku miała również małe dziecko, to wtedy rytm dnia i sposoby spędzania czasu byłyby podobne, ale autorka ma późną nastolatkę, młodą kobietę właściwie, poza tym wyraźnie czuje się, że uważa dzieci kuzynki za męczące i na wstępie jest na nie. Nie sądzę, że to się może udać. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Taka sytuacja 27.06.21, 23:15 lauren6: wakacje dla dzieci w wieku niemowlęcym i wczesnoprzedszkolnym? Rly? To ile trwają? Bo mi wychodzi, że od 0 do 12 miesięcy w zależnosci od tego czy chodzą do placówek czy nie - ale jak nie, to raczej 26 dni urlopu niewiele zmienia, bo i tak ktoś z tymi dziećmi musi siedzieć cały czas. Odpowiedz Link Zgłoś
jedn0raz0w0 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 14:22 jesteś głupia albo kłamiesz, nikt pani nie chce wykluczyć towarzysko, w kilku miejscach padło, że pani albo niech zostawi dzieci mężowi albo niech bierze opiekunkę. Pani solo z dziećmi sama się wyklucza towarzysko bo będzie musiała sie skupiać na nich 24/7 Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 14:24 Państwo cwani chcą oszczędzić na opiekunce. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 14:34 jedn0raz0w0, jesteś zwykłą chamicą. Jestem głupia, bo mam inne zdanie od ciebie? To dla mnie komplement, że moje poglądy nie są takie same jak niewychowanej prostaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 14:37 Cóż, na razie to Ty prezentujesz chamstwo, bredząc coś o wykluczaniu towarzyskim młodej matki. Pani matki nikt nie chce wykluczać (poza mężem, który zamierza się relaksować samotnie i hobbystycznie), autorka zwyczajnie nie chce swojego opłaconego wyjazdu przeznaczać na współprace opiekuńczą nad cudzymi niemowlakiem i dwulatkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 14:46 Wykluczenie towarzyskie kobiety, która ani słowem nie zająknęła się o tym, że będzie potrzebować pomocy rodziny w opiece nad dziećmi, to nie jest bzdura tylko fakt. A już teksty o tym, że mając dzieci ma jeździć tylko z mężem są kuriozalne. Młode matki nie są własnością płodzimierza i mają pełne prawo jeździć z kim chcą i gdzie chcą. Autorka spytała forum czy pojechałoby z tą kuzynką. Ja bym pojechała. Nie mam prawa do takiej opinii? To też chamstwo, bo moja otwartość jest policzkiem dla zabetonowanych Dulskich? Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 14:51 lauren6 napisała: > Młode matki nie są własnością płodzimierza i mają pełne prawo jeździć z kim > chcą i gdzie chcą. A ci, z którymi chcą jechać, mają cos do powiedzenia, czy nikt ich o zdanie nie pyta? A może, w odróżnieniu od żony, to oni są własnością płodzimierza, który ma prawo od odpoczynku od własnych dzieci, więc płodzimierz im zaplanuje urlop? Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 14:55 Przecież cały wątek sprowadza się do tego jak na 100 sposobów zakomunikować kuzynce, że nie jedzie z kuzynką na urlop. Skąd założenie, że nie ma nic do powiedzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 15:01 A osoby, z którymi te młode matki chcą jeździć mają prawo nie mieć ochoty na towarzystwo pani z dwójka bombelkow. Nie bym nie chciała takiego towarzystwa, ewentualnie w formie jaką mamy my czyli 2+2, w innej sytuacji obawiam się, że w jakiś tam sposób musiałabym pomoc, a ja wolę zająć się własnymi dziećmi, a w chwili gdy mam od nich wolne, wolę poczytać książkę Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Taka sytuacja 27.06.21, 15:19 Masz prawo. Czy jesteś cała na biało? Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 21:35 Dokładnie. Zwłaszcza że dzieci są w mega trudnym i absorbujacym wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Taka sytuacja 28.06.21, 08:02 Nie patrzysz z innej perspektywy. Identyfikujesz się z matką małych dzieci. A ludzie, którzy odchowali swoje w wiekszosci wcale nie marzą o zajmowaniu sie cudzymi. A urlop jest od odpoczynku. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 14:25 Kuzynka niby nie oczekuje pomocy przy dzieciach, ale juz mowi, ze na basenie dwojki nie ogarnie. Przypuszczam, ze przypadki nieogarniania beda tez w innych sytuacjach. pani nie zamierza korzystać z odpłatnych usług dodatkowych Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 14:32 Z zacytowanego fragmentu nic takiego nie wynika. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 14:34 Ależ wynika, z dalszych opisów sytuacji również. Widzisz, ludzie, którzy nie zamierzają opieki nad własnymi dziećmi zwalać na łeb rodzinie na wakacjach, informują, że wezmą opiekunkę lub na miejscu skorzystają z oferty. Rozumiesz, uprzedzają, żeby rozwiać wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 15:05 Powinna uprzedzić, ale może jest nierozgarnięta i nie umie prowadzić rozmowy. Wtedy wykłada się kawę na ławę: "Karolinko, w hotelu do którego jedziemy będzie można skorzystać z odpłatnych usług niani. Zamierzasz z nich skorzystać, żeby razem z nami wyskoczyć na saunę lub na siłownię, bo jak sama rozumiesz, my zamierzamy korzystać głównie z atrakcji dla dorosłych ". Albo: "Karolinko, w hotelu nie ma możliwości skorzystania z usług niani. Jak zamierzasz skorzystać ze strefy basenowo saunowej jeśli nie będziesz miała z kim zostawić dzieci?" Takie szczegóły ustala się na samym początku. Autorka by wiedziała jakie są intencje kuzynki. Kuzynka dostałaby prosty komunikat, że może jechać, ale nikt nie będzie robił za darmową nianię. Dlatego napisałam, że to jest wszystko do obgadania. Być może intencją kuzynki jest wyrwanie się z domu, zmiana otoczenia, spędzanie kilku godzin dziennie w towarzystwie ludzi, których ludzi. Tymczasem forum z góry zrobiło z niej roszczeniową jędzę, która na bank chce poupychać dzieci pociotkom i sama imprezować. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 15:10 Może nie "sama imprezować", ale na równi z innymi, dzieląc się z nimi opieka nad dziećmi. Skoro nie liczy na żadna pomoc, to w jakim celu komunikowała, że sama dwójki nad basenem nie ogarnie? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 15:33 Nie bardzo rozumiem, dlaczego autorka szczegóły wakacyjnego wypoczynku własnego i córki miałaby ustalać z kuzynką, która coś sobie wymyśliła. Nie uważam, że pani chce imprezować. Wersja "zostań z nimi chwilę, tylko skoczę do toalety/przebrać się/po kocyk, spójrz na Jasia, czy możesz Jasia zająć klockami, bo karmię Zuzie, Zuzia ma kolkę, a Jaś rzuca jedzeniem" jest wystarczająco upiorna dla kogoś, kto wyrósł z pieluch i chce odpocząć. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 15:36 A, byłam kiedyś na wyjeździe sama z dwulatkiem, odpoczęłam potem w pracy. Z dwójką sama pojechałam dopiero jak mieli jedno prawie 8, a drugie 14 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
escott Re: Taka sytuacja 27.06.21, 15:42 Moim zdaniem problemem nie jest żadna imputowana kuzynce roszczeniowość, gdyby chodziło naprawdę tylko o kilka drobnych przysług dziennie, to spoko, nawet ja bym dała radę (a ja naprawdę nie cierpię zajmować się małymi dziećmi). Po prostu nie da się swobodnie wypoczywać, jeśli jedna z osób w grupie ma malutkie dziecko, a ludzie chcą być chociaż minimalnie uprzejmi. Na forum łatwo jest pisać o innych rytmach dnia itp., ale potem, w rzeczywistości, jak się siedzi razem przy śniadaniu i rozmawia o tym, co kto będzie chciał robić, to nikt nie jest takim kozakiem, żeby olać, nie wziąć pod uwagę, nie zaproponować chociaż umęczonej dwojgiem małych dzieci kuzynce wspólnych atrakcji itp. A z dwojgiem małych dzieci na basenie naprawdę nie jest fajnie, i tyle. I kilka godzin dziennie w ich towarzystwie jest po prostu męczące, mnóstwo bodźców, łez, skarg, itp., nawet jeśli wszyscy mają serca z kamienia i nie ruszą ręką, żeby pomóc. To nie jest do obgadania, bo nie da się zrobić tak, żeby małe dzieci nie były męczące w bliskim kontakcie i nie ma całodziennych niań nigdzie Mam przyjaciól z dzieckiem dużo mniejszym niż moje, i z nimi bardzo lubię spędzać czas, ale a) nie da się ukryć, że bez dzieci byłoby znacznie przyjemniej i lżej, b) oni i ich dziecko są mi bardzo, bardzo bliscy i zależy mi na tym kontakcie, c) ja też biorę swoje dziecko i chociaż czasami one się razem zaczynają bawić, co jednak coś tam daje dorosłym, d) to jest jedno dziecko, nie dwoje, e) ich jest dwoje i f) są wspaniałymi rodzicami, ogarniają dość wymagające dziecko na 6+. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_277 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 16:10 A może autorka tak po prostu nie ma ochoty jechać z kuzynką? Ty się potulnie zgadzasz na towarzystwo każdego kto rzuci, że jedzie z wami na wakacje? Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 16:20 Widzę, że nie ogarniasz drzewka, w którym się wpisujesz. W pierwszym poście wyraźnie uzależniłam moją zgodę od sympatii do kuzynki. Z nielubianą osobą nigdy bym nie pojechała, nie zależnie od tego czy ma dzieci czy nie. To chyba oczywiste? Odpowiedz Link Zgłoś
akseinga1975 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 16:29 Ani mi przez mysl nie przyszlo angazowanie corki. W ogole juz nie biore pod uwage opcji wyjazdu z kuzynka. Jak wroci do tematu skorzystm z Waszych rad. Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Taka sytuacja 27.06.21, 17:40 Niech Lauren z wami jedzie, pewnie chętnie zaopiekuje się babelkami w razie potrzeby! Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Taka sytuacja 27.06.21, 18:36 lauren, a czy to nie jest wykluczanie kobiety w "średnim" wieku z prawa do wypoczynku bo jako kobieta "pomoże"? Autorka pisała, że jest bardzo zmęczona po ciężkim, po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
huang_he Re: Taka sytuacja 27.06.21, 19:01 Lauren ma zdaje się male dziecko, więc dla niej każda kobieta „w wieku menopauzalnym” ma dla zasady nosić ją na rękach i ciumciać nad maluszkiem. Myślałam, ze to mija po pierwszej ciąży (sama mialam takie jazdy wtedy jak ta Wrona czy inne, typu ja jestem pierwsza na swiecie w ciąży i klękajcie narody) i po pierwszym bombelku, ale widac - u niektorych nie. Dam sobie rękę uciąć, że Lauren za lat 10 będzie pierwszą oburzoną na niemowlęta w samolotach czy przewijanie w miejscu publicznym. Odpowiedz Link Zgłoś
ponis1990 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 21:05 Będziemy o tym pamiętac,żeby wypomnieć ;p Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Taka sytuacja 27.06.21, 13:50 Laurenka, zaplusowalas tym wpisem! Odpowiedz Link Zgłoś
kira02 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 14:34 Pytanie Bywalec: czy Ty na urlopie zabierasz dzieciaki na długi spacer/ baseny/ do piaskownicy i na inne atrakcje i pozwalasz żonie zrelaksowac się bez potomstwa? Czy raczej na odwrót? Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Taka sytuacja 27.06.21, 15:47 Owszem np Bawię się z dziećmi w piasku, na placu zabaw doglądam albo zabieram je na dłuższe wycieczki rowerowe typu wycieczka dookoła jeziora Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Taka sytuacja 27.06.21, 15:21 bywalec.hoteli napisał: > Laurenka, zaplusowalas tym wpisem! Też wysyłasz na urlop żonkę z przychówkiem i kuzynką, a sam się relaksujesz hobbystycznie? Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 14:55 Rodzina akceptuje jej dzieci, po prostu nie ma ochoty i zamiaru podczas własnego urlopu, na którym chce wypoczac pracować w charakterze niani. Ja mam dzieci w wieku 5 i 3, jeździmy razem z mężem, ewentualnie ja z niania, czasem też z moją mamą czy tesciem. Ostatnio na plaży pewna madka miała pretensje, że nie chce "rzucić okiem" na jej dziecko podczas gdy ona ogarnie młodsze, jeszcze w wózku. Byłam akurat sama z dziećmi i nie miałam ochoty ani możliwości ogarnąć jeszcze 2-3 , który wyrywa się własnej matce. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 18:56 Pani nie jest samotną matką. Ma męża, którego psim obowiązkiem jestbzajmowanie się SWOIMI dziećmi, a nie jeżdżenie na złoty hobbystów Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 21:55 Parę godzin dziennie z dwójką męczących dzieci to jest jakiś horror a nie urlop Odpowiedz Link Zgłoś
grey_delphinum Re: Taka sytuacja 28.06.21, 10:16 Lauren, a nie żal Ci autorki postu, że będzie miała spiertolony urlop przez bombelki kuzynki? Smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
akseinga1975 Re: Taka sytuacja 28.06.21, 10:38 Kuzynke lubie, jej dzieci rowniez. Pomagam doraznie w sytuacjach podbramkowych. Ale urlop to co innego mam ochote spedzic go w wybranym gronie. Odpowiedz Link Zgłoś
jedn0raz0w0 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 14:28 W sumie jeśli jeszcze tego z nią nie przegadałaś to mam dla Ciebie sposób, ponury ale myślę, ze skuteczny. Generalnie zasada jest taka, ze przy dzieciach nad wodą cały czas jakiś dorosły mudi mieć na nie oko, czyli w większej grupie dyżury typu co 15-25 minut zmiana, tego nie jesteś w stanie się podjąć. A pani przytocz z prasy przykłady utonięć malych dzieci w towarzystwie dorosłych, bo każdy myślał, ze ktoś inny patrzy. Na przyklad dziecko w wieku twojego młodszego, utonęło w brodziku podczas kinderbalu urodzinowego. Parę takuch i pani sama zrezygnuje z pomysłu. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 14:29 Nie. Po prostu należy powiedzieć NIE. Kuzynka niech jedzie gdzie chce, ale bierze opiekunkę lub męża i organizuje sobie i dzieciom czas we własnym zakresie. Odpowiedz Link Zgłoś
jedn0raz0w0 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 14:41 oczywiście że należy powiedzieć nie, ale autorka jest trochę między mlotem a kowadłem bo nie chce kwasów w rodzinie a kuzynka tez5, bo mąż jej będzie truł dupę a ona sama tematu jeszcze nie przerabiała na własnej skórze więc da sobie wkręcić film, że rzecz jedt do ogarnięcia. Chodzi o to, żeby kuzynkę skutecznie zniechęcić do pomysłu ale tak, żeby dama była wewnętrznie przekobana, ze to idiotyzm i to niebezpieczny. Jak ona po prostu powie "niw" to jest ryzyko, że kuzynka zacznie truć dupę pozostałym uczestnikom wyprawyi któreś z nich powie, ze w razie czego popilnuje. a autorka oberwie rykoszetem. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 14:46 No sorry, ale od tego jest matka (autorka), żeby natychmiast zablokować wszelkie próby wrobienia 18-latki w pomaganie. Odpowiedz Link Zgłoś
jedn0raz0w0 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 14:58 tak, ale tam są jeszcze dwie osoby, dorosłe i zdolne do podjęcia decyzji, niestety również głupiej. I niestety może się skończyć jak w wielu rodzinach z pieskiem, tata sie zgadza na pieska pod warunkiem ze dziecko samo się nim zaopiekuje a po dwóch tygodniach cala opieka spada na mamę. Według mnie w sytuacji autorki mniejszym wydatkiem energetycznym jest pokazanie kuzynce i jej mężowi, jak zly to jest pomysł. Rozumiem ze dla ciebie nie, ponieważ jeśli dobrze rozumiem, skutecznie i z premedytacją sobie wyrobiłaś opinię zołzy i nikt z twoim "nie" nie będzie dyskutował, ale to nie jest przypadek autorki - ona ma problem, bo wyczuła rozczarowanie (nawet nie wyrażone wprost) i już się czuje winna. Odpowiedz Link Zgłoś
pierwszychleb Re: Taka sytuacja 27.06.21, 14:32 Eee nie zrezygnuje. Zwłaszcza ten mąż głuchy na aluzje. Przecież już brat autorki wątki powiedział mu ze nie da rady to ten mąż ze brat się nie zna. Bezczelny. Odpowiedz Link Zgłoś
kira02 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 14:54 Bo to otwartym tekstem trzeba powiedzieć: kochana, zapraszam Cię bez dzieciaczków, bo na urlopie marzę o tym, żeby beztrosko poleżeć nad basenem i poczytać książkę. Nie dam rady pomoc Ci w pilnowaniu, bo miałam ciężki rok i muszę odpocząć. I tyle. Jak mądra, to zrozumie. Jak z takiej odpowiedzi mają wyjść kwasy, to tym bardziej wyjdą ze wspólnego urlopu. Przy tym, w tej drugiej opcji, autorka i jej córka będą miały zmarnowany urlop. Sama mam małe dzieci i nie wyobrażam sobie obraczac nimi kogoś, kto wyjeżdża, żeby odpocząć. Odpowiedz Link Zgłoś
lumeria Re: Taka sytuacja 27.06.21, 16:54 >Przecież już brat autorki wątki powiedział mu ze nie da rady to ten mąż ze brat się nie zna. Brat już zwolniony z opieki, bo sie nie zna Odpowiedz Link Zgłoś
aniani7 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 17:05 Tak, bardzo sprytne. Panowie sie nie znaja, bo wiadomo, a autorka watku ma zasuwac, ewentualnie jeszcze core zatrudnic, bo wiadomo, nauczy sie na przyszlosc Odpowiedz Link Zgłoś
leia33 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 16:17 Powiedziałabym jasno i wyraźnie, że nie ma opcji wspólnego wyjazdu, nie była przewidziana w planach. I tyle. Nie daj sobie wejść na głowę. To twój urlop. Odpowiedz Link Zgłoś
kira02 Re: Taka sytuacja 27.06.21, 17:46 Miejmy nadzieję, że autorka się nie pozwoli sfrajerowac. Odpowiedz Link Zgłoś
joyce_byers Re: Taka sytuacja 27.06.21, 21:56 Ale po co dawać jej w ogóle do zrozumienia, że będzie musiała sobie radzić sama? Po co? Skoro on wcale ie musi z Wamk jechać. Mówisz, że nie planujecie żeby zabrała sie z Wami bo to tylko wypad dla Was bez innych osób. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Taka sytuacja 27.06.21, 22:34 Widzę, że forum zgodne - to ja się trochę wyłamię Mi by nie przeszkadzało w ogóle, ale przede wszystkim dlatego, że jestem odporna na takie próby wymuszenia pomocy i zwyczajnie na starcie jasno to określam (o ile w ogóle trzeba, bo w sumie się jakoś często nie zdarza). Jak jedziemy gdzieś wspólnie ze znajomymi/rodziną to ustalamy jakie aktywności będziemy planować razem, a jakich nie i bywa tak, że widujemy się z raz dziennie, przy jakimś posiłku (czasem kolacji, a czasem śniadaniu). Nie chcesz, żeby jechali z wami, bo wiesz, że nie będziesz w stanie odmówić pomocy i to ci zepsuje urlop, to zmiast dawać kuzynce do zrozumienia, że musi ocenić czy da radę, daj jej do zrozumienia, że nie da rady sama Odpowiedz Link Zgłoś
sagutxiki Re: Taka sytuacja 28.06.21, 00:07 Ogarniałam moje pierwsze dziecko, potem drugie dziecko a teraz dwójkę dzieci z dużą różnicą wieku. Dla nie wtajemniczonych dodam, że to ostatnie bywa naprawdę trudne zarówno wyjazdowo jak i stacjonarnie. I tutaj chcę podziękować mojej bliższej i dalszej rodzinie za to, że mimo tego, że funkcjonuje jak samotna matka spędzaliśmy razem niejeden wyjazd mając oni swoją autonomię a ja towrzystwo podczas wspólnego czasu. Ale jak widać lubimy się w rodzinie, teraz moje dzieci a przedtem dzieci moich kuzynek zawsze były traktowane z miłościa jako "część stada". Wszystkim polecam .A teraz czytam ten wątek i przecieram oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Taka sytuacja 28.06.21, 00:23 no niestety wychodzi tu egoizm ematulek Odpowiedz Link Zgłoś
pierwszychleb Re: Taka sytuacja 28.06.21, 07:42 Hm ja rozumiem ten watek troche inaczej. Tutaj rodzina nie ma ochoty na spedzanie urlopu w ten sposob co daja do zrozumienia, a druga strona udaje ze nie rozumie aluzji (zwlaszcza ten maz). Jeszcze zalezy w ktorej sutuacji sie postawisz. Mnie rowniez nie przeszkadzalaby kuzynka z dziecmi w takim skladzie. Moj ojciec i brat lubia dzieci i bawia sie i zajmuja. Ta opieka rozeszlaby sie na 5 osob w mojej rodzinie na 100%. Tu sytuacja jest inna. Kazdy jest inny i ma swoje powody. Oni nie chca! Autorka watku nie musi tlunaczyc sie doglebnie na forum, moze to ostatnie wakacje z corka czy cos, nie wazne. Z innej strony sama mam dzieci w z taka roznica i jak byly mniej wiecej w tym wieku chcielismy z mezem wyjechac (maz zajmowal sie dziecmi razem ze mna). Ale zrezygnowalismy bo za duzo klopotu, urlop spedzalismy inaczej. I tu nie rozumiem jak ta kuzynka moze twierdzic ze nie liczy na pomoc z taka dwojka sama w hotelu. Nie wierze. Zwlaszcza ze bylo napisane ze dzieci “zywe”. I jak sie postawie w jej sytuacji to nie rozumiem jak mozna udawac ze nie rozumie sie odmowy. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Taka sytuacja 28.06.21, 08:03 Mąż najbardziej udaje, bo ma najwięcej do zyskania, tydzień odpoczynku od dzieci. Nie w porządku, tym bardziej, że później ma i tak tydzień na hobby. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Taka sytuacja 28.06.21, 09:58 >Tutaj rodzina nie ma ochoty na spedzanie urlopu w ten sposob co daja do zrozumienia, a druga strona udaje ze nie rozumie aluzji (zwlaszcza ten maz). Dokładnie tak, ja też tak rozumiem post założycielski. A te ksobne interpretacje w łzawym tonie - tego nie rozumiem. Jak najbardziej można kogoś lubić, ale niekoniecznie chcieć spędzać z tą osobą urlop, na który długo się czeka i za który się płaci. To nie wizyta u babci seniorki rodu, gdzie wszyscy się zjeżdżają. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Taka sytuacja 28.06.21, 11:07 sagutxiki napisała: > chcę podziękować mojej bliższej i dalszej rodzinie za to, że spędzaliśmy razem niejeden wyjazd > mając oni swoją autonomię a ja towrzystwo podczas wspólnego czasu. Podkreślam - oni mieli swoją autonomię. No i chęć była obopólna. Tutaj jak widać chęci na taki wspólny wyjazd nie ma, a i z tą autonomią autorka ma problem znając kuzynkę i jej dzieci. Powiem tak - jak wyjeżdżaliśmy z mężem do dzieci mieszkających wówczas zagranicą to mąż robił plany ile my to nie zwiedzimy wspólnie, przy tej okazji, ja tylko kiwałam głową mówiąc że jedziemy do roboty nie na wywczasy, no ale jak to. Okazało się na miejscu ku jego wielkiemu zdziwieniu jak bardzo dużo czasu zajmuje nam pomoc synowej przy kilkumiesięcznej wnuczce i jak wygląda (słabo) zwiedzanie i odpoczynek z maluchem który ma swój rozkład dnia, ząbkuje, nudzi się, męczy, musi coś zjeść itp.. Odpoczywaliśmy po powrocie.. Odpowiedz Link Zgłoś
kobietazpolnocy Re: Taka sytuacja 28.06.21, 11:22 Amen. My też się najeżdziliśmy z rodziną. Ale to byli, po pierwsze, albo dziadkowie, którzy doskonale wiedzieli na co się pisza, bo są z wnukami często, albo bliscy, którzy mieli dzieci w zbliżonym wieku. Wszyscy wiedzieli, że to nie będą wyjazdy czysto dorosłe - z lenistwem na leżaku przez kilka godzin, intensywnym zwiedzaniem muzeów i kościołów, czy też rozkoszowaniem się jedzeniem na patio i drinkiem wieczorem. Że trzeba będzie zmieniać pieluchy, pilnować drzemek i karmienia, i usypiać wieczorami. Nikt nikomu nie zmieniał planów wakacyjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 28.06.21, 11:28 Tia, odpocząć można jak dzieci śpią, a i to pod warunkiem, że nie ząbkują, żadne nie dostało rzutu gorączki ani się nie porzygało znienacka. Dla nastolatki atrakcyjność ujemna. Najmniej absorbujące jest zupełnie nowe niemowlę, bo dużo śpi i można płynnie przekładać z chusty do wózka, natomiast dwu-trzylatek męczy od samego patrzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 28.06.21, 11:22 Autonomia jest wtedy, gdy okazjonalnie zabierzesz dziecko do kina czy na plac zabaw (okazjonalnie - raz na kilka tygodni czy miesięcy), a nie podczas pobytu w jednym ośrodku, obok siebie i z założeniem codziennych kontaktów. Małe dzieci są absorbujące, ich potrzeby są zwykle do zaspokojenia natychmiast i wymagają dostosowania się do ich rytmu, a nie do czyjejś potrzeby odpoczynku. Odpowiedz Link Zgłoś
jedn0raz0w0 Re: Taka sytuacja 28.06.21, 13:55 sagutxiki napisała: > Ogarniałam moje pierwsze dziecko, potem drugie dziecko a teraz dwójkę dzieci z > dużą różnicą wieku. Dla nie wtajemniczonych dodam, że to ostatnie bywa naprawdę > trudne zarówno wyjazdowo jak i stacjonarnie. Czyli - dla wtajwmniczonych - nie masz pojęcia, co to znaczy zajmować się naraz nie jednym, a dwójką dzieci w wieku, w którym nie można ich na moment spuścić z oka nad wodą, nie można jednego poprosić jednego zeby popilniwało drugiego na pięć minut bo chcesz się iść wysikać i to widać. > I tutaj chcę podziękować mojej bl > iższej i dalszej rodzinie za to, że mimo tego, że funkcjonuje jak samotna matka No, a autorka nie funkcjonuhe6jak samit a matka ma męża, który niw ma ochoty się swoimi dziećmi zająć tylko próbuje wrobić w to kuzynkę żony. Odpowiedz Link Zgłoś
demeter.7 Re: Taka sytuacja 28.06.21, 14:10 sagutxiki napisała: > Ogarniałam moje pierwsze dziecko, potem drugie dziecko a teraz dwójkę dzieci z > dużą różnicą wieku. Dla nie wtajemniczonych dodam, że to ostatnie bywa naprawdę > trudne zarówno wyjazdowo jak i stacjonarnie. Nawet w 5% nie tak trudne jak zajmowanie się maleńkimi dziećmi z małą różnicą wieku. I tutaj chcę podziękować mojej bl > iższej i dalszej rodzinie za to, że mimo tego, że funkcjonuje jak samotna matka > spędzaliśmy razem niejeden wyjazd mając oni swoją autonomię a ja towrzystwo po > dczas wspólnego czasu. Ale jak widać lubimy się w rodzinie, teraz moje dzieci a > przedtem dzieci moich kuzynek zawsze były traktowane z miłościa jako "część st > ada". Wszystkim polecam .A teraz czytam ten wątek i przecieram oczy. Ja też przecieram oczy gdy widzę że ojciec nie dosyć że wyjeżdża sam, to jeszcze usilnie próbuje się uwolnić od rodziny na kolejne 2 tygodnie i średnio go interesuje kto w tym czasie zajmie się jego dziećmi. Odpowiedz Link Zgłoś
kobietazpolnocy Re: Taka sytuacja 28.06.21, 09:57 Jakby kuzynce naprawdę zależało na wakacjach, to już dawno by sobie coś zorganizowała. Ot, wyczuła jeleni do zajęcia się dziećmi, bo dobrze wie, że przy tak małej dwójce to będzie dla jednej osoby harówka. Powiedzieć wprost, że macie już zrobione plany i obecność samotnej matki z malutkimi dziećmi nie wchodzi w grę. I dodatkowo spytać się, dlaczego nie mogą gdzieś razem rodzinnie wyjechać z Grześkiem bądź innymi rodzinami o dzieciach w podobnym wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: Taka sytuacja 28.06.21, 11:40 Mam jedno lat niespełna 4, i najbardziej to się zastanawiam dlaczego ta kuzynka chce SOBIE to zrobić. Na myśl o dwójce w takim wieku w hotelu, gdzie są godziny posiłków i kupa ludzi, jestem już zmęczona. jedno śpi tak, a drugie śmak (albo w ogóle) Gdybym koniecznie, ale to koniecznie musiała wyjechać sama, bez ojca tych dziatek, to bym sobie najęła chałupkę na Mazurach, z opcją ewentualnie wykupienia obiadu w jakimś pobliskim ośrodku kolonijnym. Piaskownica, dmuchany basenik z 5 cm wody i niech żrą szyszki w ogródku do upojenia. Przynajmniej jest jakaś szansa na wypicie szybko kawy, czy coś. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: Taka sytuacja 28.06.21, 12:07 Ona sobie to chce zapewnić szansę na relaks, mając nadzieję na to rodzina "płynnie" przejmie opiekę nad jej dziećmi ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: Taka sytuacja 28.06.21, 12:57 Ja to rozumiem oczywiście, ale nawet gdyby mi ta rodzina płynnie przejęła tę opiekę nawet, nie wiem, na godzinę dziennie każdy, to i tak nie rekompensowałoby mi to niedogodności takiej formy "wypoczynku". Jak moje dziecko miało circa rok i 9 mcy byliśmy z rodziną na Wielkanoc w hotelu. Nie był to jakiś moloch, tylko raczej taki kompleks pałacykowy, niski, więc nie było dużej koncentracji ludzi na małej powierzchni, a pogoda dopisywała, więc taras stał otworem. Było nas z rodziny sporo, a pozostałe dzieci w porównaniu z moim - duże (15, 14, 10, 8) i w sumie nawet chętne chwilami do pobawienia maskotki. Byliśmy z mężem oboje, i tak naprawdę było co robić, a posiłki to nie były (dla nas dwojga) momenty spokojnej kontemplacji... Nie i nie. Wolałabym sto razy jakiś kawałek własnej, bezpiecznej dla dzieci przestrzeni bez konieczności robienia czegokolwiek z zegarkiem w ręku. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: Taka sytuacja 28.06.21, 13:12 Ja też to rozumiem, odkąd pojawiły się dzieci jeździmy tylko do naszego mieszkania nad morzem i na działkę Odpowiedz Link Zgłoś
jedn0raz0w0 Re: Taka sytuacja 28.06.21, 14:03 Moim zdaniem kuzynka jest wykończona opieką nad dwójeczką (myślę, ze nie przespala calej nocy od dwoch i pol lat) i nie myśli trzeźwo i nie ma siły klarować mężowi idiotycznego pomysłu. Bo pomysł IMO pochodzi od męża, tylko ktoś, kto się nie zajmuje dziećmi w tym wieku, jest w stanie wpaść na podobny patent. Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: Taka sytuacja 28.06.21, 14:13 Bardzo to jest możliwe. Tego wygodnego dziada bym pogoniła kijami przez suchy las, serio. Odpowiedz Link Zgłoś
zerlinda Re: Taka sytuacja 28.06.21, 14:17 Kuzynka planuje trzecie dziecko więc wykończona raczej nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
jedn0raz0w0 Re: Taka sytuacja 28.06.21, 15:03 nie bardzo jest możliwe ze nie jest wykończona, raczej albo jej się faktycznie zwoje przepaliły albo próbuje coś innego tym dzieckiem ugrać, typu przeprowadzkę. Zresztą jedno nie wyklucza drugiego. Odpowiedz Link Zgłoś
akseinga1975 Re: Taka sytuacja 28.06.21, 18:17 Ja kuzynke nawet rozumiem ma kiepskie warunki mieszkalne i stara sie wyrwac, ale nie moze to sie odbywac kosztem mojego i corki wypoczynku. Swiadomie zdecydowali sie na drugie dziecko w takich warunkach. Zalozylam kiedys watek o propozycji zamiany mieszan. Mojego odziedziczonego po dziadkach na 2 pietrze ma ich mnieksze na 4 pietrze w tej samej klatce. Czasami odnosze wrazenie, ze oni a glownoe ona realizuje wizje duzej rodziny liczac, ze jakos to bedzie i rodzina pomoze. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Taka sytuacja 28.06.21, 18:26 Pewnie ten tydzień w hotelu kosztuje tyle co ze 2-3 w jakiejś agroturystyce. Może zasugeruj kuzynce takie rozwiązanie? Z tak małymi dziećmi nie jest jej potrzebne spa i pierdyriald basenów. Wystarczy mały dmuchany basenik i jakaś piaskownica. A i jej będzie łatwiej ogarnąć się z dziećmi Odpowiedz Link Zgłoś
akseinga1975 Re: Taka sytuacja 28.06.21, 18:30 Mysle, ze gdyby planowala wyjazd w ogole to sama by znalazla odpowiednia miejscowke, pomysl wyjazdu narodzil sie po informacji, ze my jedziemy. Odpowiedz Link Zgłoś
alewcale Re: Taka sytuacja 29.06.21, 09:10 A no to juz rozumiem skad sie wzial ten maz....z wzenienia sie w mieszkanie na 4pietrze. Wspolczuje Twojej kuzynce..mimo, ze chcacemu nie dzieje sie krzywda.Niech jej jeszcze zrobi 2. To bedzie po jednym za kazde pietro. Sorry za sarkazm. Odpowiedz Link Zgłoś
demeter.7 Re: Taka sytuacja 28.06.21, 14:13 martishia7 napisała: > Mam jedno lat niespełna 4, i najbardziej to się zastanawiam dlaczego ta kuzynka > chce SOBIE to zrobić. Na myśl o dwójce w takim wieku w hotelu, gdzie są godzin > y posiłków i kupa ludzi, jestem już zmęczona. jedno śpi tak, a drugie śmak (alb > o w ogóle) Gdybym koniecznie, ale to koniecznie musiała wyjechać sama, bez ojca > tych dziatek, to bym sobie najęła chałupkę na Mazurach, z opcją ewentualnie wy > kupienia obiadu w jakimś pobliskim ośrodku kolonijnym. Piaskownica, dmuchany ba > senik z 5 cm wody i niech żrą szyszki w ogródku do upojenia. Przynajmniej jest > jakaś szansa na wypicie szybko kawy, czy coś. autorka pisze, że ona mieszka w bloku z toksyczną babcią męża. Nic dziwnego że chce się uwolnić. Pewnie byłoby lepiej na mazury niż do hotelu spa. Problem w tym że na Mazury nikt z rodziny się nie wybiera. Odpowiedz Link Zgłoś
moze_sprobowac_inaczej Re: Taka sytuacja 28.06.21, 22:41 Zaproponuj, żeby wzięła ze sobą opiekunkę 😊 Odpowiedz Link Zgłoś
zerlinda Re: Taka sytuacja 29.06.21, 06:32 No przecież będzie. Pięć opiekunek na zmianę 😂. I płacić nie trzeba bo to rodzina. Odpowiedz Link Zgłoś
zurekgirl Re: Taka sytuacja 29.06.21, 09:13 Oj nieee, nie nie nie. Basen basenem, ale wyjscie do restauracji, jakies inne atrakcje? Nieee. Powiedzialabym kuzynce, ze sie biedna sama z dwojka tak umeczy, ze chyba latwiej jej bedzie w domu z mezem. Odpowiedz Link Zgłoś
agniesia331 Re: Taka sytuacja 29.06.21, 12:53 I zapytaj się czy jej mąż czasami przez te samotne wakacje nie bawi się w kawalera, bo jego zachowanie odcięcia się od rodziny na to wskazuje Odpowiedz Link Zgłoś
jedn0raz0w0 Re: Taka sytuacja 29.06.21, 14:23 tez mi to do głowy przyszło, zwłaszcza ta deklaracja, ze on sam ich zawiezie i przywiezie - baaardzo panu zależy żeby rodzina była na tyle daleko żeby nie było im za łatwo wrócić w niedogodnym dla pana momencie. Ja kiedyś w taki właśnie sposób się zorientowałam, ze pan cierpi na schorzenie dupa na boku 🙃 Odpowiedz Link Zgłoś
alewcale Re: Taka sytuacja 29.06.21, 19:44 Przepraszam, ze tak napisalam o tym mieszkaniu i wzenieniu, ale ta pani powinna zaczac kierowac swoim zyciem, bo maz to juz jej na glowie wlazl od dawna. Odpowiedz Link Zgłoś
joaaa83 Re: Taka sytuacja 29.06.21, 09:56 Według mnie kuzynka jest bezczelna. Ciężko ogarnąć dwójkę dzieci nad basenem, a ona już zapowiada że nie potrafi. W takim razie musi jechać z mężem albo zatrudnić sobie kogoś do pomocy, a nie liczyć że komuś urlop popsuje. Już nawet nie chodzi o Ciebie, ale domyślam się, że chcesz urlop spędzić z córką - obojętnie czy ma 10 czy 18 lat. Ja bym nie potrafiła uprzykrzać życia córce, aby usatysfakcjonować kuzynkę. Odpowiedz Link Zgłoś
agniesia331 Re: Taka sytuacja 29.06.21, 12:52 A to ci spryciarza co chcieli swój piekarnik moeszkani~ na 4 zamienić na twoje lepsze i chłodniejsze na 2. Nie daj się, bądź asertywna, powiedz jej ze wy planujecie dorosłe rozrywki i nie będziecie jej mogli nic pomoc Odpowiedz Link Zgłoś