Dodaj do ulubionych

Włączyłam suszarkę

27.06.21, 07:33
Właśnie włączyłam suszarkę do ubrań i pralkę...w bloku o 07:15 w niedzielę (to a proposxwątku o koszeniu trawy w niedzielę). I nie, nie znalazłam czasu w inny dzień. Wczoraj wróciłam do domu o 20, dzisiaj wyjeżdżam po śniadaniu i też wrócę wieczorem. To tak apropos tekstu, że w tygodniu można znaleźć czas na takie rzeczy.
Obserwuj wątek
    • solejrolia Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 07:39
      Jejku, pierzesz, to pierzesz.
      Ja piorę kiedy potrzebuje. Nie czuję żadnych emocji z tym związanych, by dzielić się tym na forum 🤯
      A komentuje dlatego że używanie suszarki w taką pogodę, cóż - szkoda byłoby mi prądu mając taką pogodę za oknem 😐 uważam to za mega nieekologiczne.
      • qwirkle Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 07:47
        solejrolia napisała:

        > A komentuje dlatego że używanie suszarki w taką pogodę, cóż - szkoda byłoby mi
        > prądu mając taką pogodę za oknem 😐 uważam to za mega nieekologiczne.



        A potem i tak trzeba użyć żelazka na prąd, żeby wyprasować... Super ekologia💪💪💪

        mnie to jest szkoda czasu i energii zużytych na rozwiązanie, na prasowanie. Wolę wysuszyć szybko, poskładać, powiesić na wieszaku w szafie i zapomnieć.
        • solejrolia Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 07:51
          😄
          Praktycznie nic nie prasuję. Fakt nie mamy pracy biurowej i nie chodzimy w garniturach pod krawat, ale mimo to: zelazko mam nie używane od bardzo dawna, bo nie ma takiej potrzeby, wystarczy odpowiednio rozwiesić pranie.
          • panna.nasturcja Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 10:28
            solejrolia napisała:

            > zelazko mam nie używane od bardzo dawna, bo n
            > ie ma takiej potrzeby, wystarczy odpowiednio rozwiesić pranie.

            Tak Ci się tylko wydaje.
            Jeśli ktoś prasuje to zawsze widzi jak ludzie chodzą w ubraniach nieprasowanych, one wyglądają nieświeżo.
            • chatgris01 Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 10:51
              panna.nasturcja napisał(a):

              > Tak Ci się tylko wydaje.
              > Jeśli ktoś prasuje to zawsze widzi jak ludzie chodzą w ubraniach nieprasowanych
              > , one wyglądają nieświeżo.


              Tak Ci się tylko wydaje, po prostu bierzesz nieprasowane, ale suszone właściwie rozwieszone tiszerty, swetry i dżinsy za wyprasowane wink
              (różnicę widać tylko na niektórych tkaninach, ale osoby nie lubiące prasować raczej ich nie kupują, a na ulicach nie widać jakoś tłumów w wymiętolonych nieprasowanych koszulach czy lnianych kieckach).
        • eliszka25 Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 08:25
          Rzeczy, które się gniotą i muszą być prasowane, są pogniecione również po suszeniu w suszarce. Mam suszarkę i wiem co mówię. Są pogniecione mniej, ale nie wyglądają jak wyprasowane. Tylko, że w zależności od tego, co akurat piorę, takich rzeczy na cały wsad mam maksymalnie kilka, a często wcale. Dlatego owszem, wywieszanie prania żeby wyschło na słońcu jest jak najbardziej ekologiczne. Suszarka suszy jeden wsad ponad godzinę, a prasuję max kilkanaście minut.
          • zosia_1 Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 08:15
            Czy ja wiem? Bardziej przyszło mi na myśl, że to naprawdę nie jest tak, odnośnie prac hak koszenie trawy, pranie czy inne, że jest na to czas w tygodniu i można go znaleźć jak niektórzy pisali wtedy. Jak ktoś ma dużo czasu to może to robić w tygodniu. Ja mam czas późnym wieczorem nawet w weekend. Ciasto wczoraj upiekłam po 22. Robot pracował do 21: 55, spoglądałam ba zegarek, bo szanuję sąsiadów, jednak nie ma mnie fizycznie wcześniej i nie mam czasu. Dlatego pomyślałam sobie jak bardzo irytujące jest układanie życia innym czy mądralowanie, że można znaleźć czas w tygodniu. No nie, nie zawsze można
            • nenia1 Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 08:31
              zosia_1 napisała:

              > Czy ja wiem? Bardziej przyszło mi na myśl, że to naprawdę nie jest tak, odnośn
              > ie prac hak koszenie trawy, pranie czy inne, że jest na to czas w tygodniu i m
              > ożna go znaleźć jak niektórzy pisali wtedy. Jak ktoś ma dużo czasu to może to
              > robić w tygodniu. Ja mam czas późnym wieczorem nawet w weekend. Ciasto wczoraj
              > upiekłam po 22.

              Kurcze, myślałam, że ja dużo pracuję, ty chyba musisz być tytanem pracy i niewiele śpisz skoro żeby cokolwiek zrobić zaczynasz po 22 lub 7 rano. Albo naciągasz na potrzeby wątku albo jeszcze chwila i się kompletnie wypalisz, nie wiem jak może tak żyć dzień w dzień, łącznie z weekendem.
                • nenia1 Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 11:33
                  No raczej nie byłoby to trudne dla większości myślących rozsądnie ludzie. Sądzę, że wymyślasz na potrzeby udowodnienia czegoś, ale robisz to w dość głupi sposób. Życie w takim tempie jest kieratem, nie masz czasu właściwie na nic, jak ktoś tu dobrze napisał, widocznie jesteś męczennicą. Pomijając już taką drobną różnicę jak hałas jaki generuje kosiarka a suszarka do prania. Pomyśl może trochę zanim coś wymyślisz, chyba że na myślenie też nie masz czasu.
              • ludzikmichelin4245 Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 10:46
                Ale to, że nie może zrobić pewnych rzeczy w innych godzinach nie musi oznaczać, że przez pozostały czas wyłącznie pracuje, ale że przebywa poza domem.
                Jeżeli ma się jakieś zajęcia po pracy (kursy, sport, lekarz, kosmetyczka) plus np spotkanie na mieście czy jakieś kino/teatr, to wraca się często w okolicach tej 22-giej.
                A w weekend autorka akurat wyjeżdżała.
                • nenia1 Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 11:35
                  Serio, wierzysz w to? I tak codziennie, łącznie z weekendami? Sama prowadzę dość aktywne życie ale to co opisuje autorka to albo kompletna ściema, albo zupełny brak umiejętności organizacji czasu.
                  • ludzikmichelin4245 Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 22:33
                    nenia1 napisała:

                    > Serio, wierzysz w to? I tak codziennie, łącznie z weekendami? Sama prowadzę doś
                    > ć aktywne życie ale to co opisuje autorka to albo kompletna ściema, albo zupełn
                    > y brak umiejętności organizacji czasu.

                    Wierzę, bo sama prowadziłam taki tryb życia dopóki nie zaczęłam pracować w domu. A że miałam wtedy za sąsiadów strasznych pieniaczy, to tak, był to dla mnie realny problem kiedy nastawić pranie.
            • volta2 Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 14:13
              jak tak dużo pracujesz, to może zleć część zadań pomocy domowej? będzie i ciasto upieczone, i pranie dostanie nóg i samo wróci do szafek, po co o 7 rano w niedzielę wstawać i obłsugiwać sprzęty domowe

              żeby nie było, ja jestem praczką nocną - wstawiam zwykle ok. 23, bywa że pranie rozwieszam o 1 w nocy. podobno ma to związek z brakiem seksu w malżeństwie ale nie potwierdzam, bez męża też piorę w tych godzinach
                • iwles Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 14:20
                  volta2 napisała:

                  > a, piorę tak bo lubię a nie z braku czasu, po prostu wtedy biorę się za roboty
                  > domowe


                  A ktoś inny lubi o 7 rano. Dlaczego wszyscy muszą być tacy, jak ty?
                    • iwles Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 17:00
                      volta2 napisała:

                      > pani wyraźnie pisze, że tak robi, bo musi - nie widzisz różnicy?
                      > a no tak, ty trochę przyciężko kapujesz, to nie widzisz


                      Musi, bo tak sobie SAMA ułożyła plan. Woli po pracy odpocząć, a nie czekać do 1 w nocy, aż skończy sie pranie, potem przerzucić do suszarki i znowu czekać.
                      A w niedziele rano też MUSI, bo woli później gdzieś pojechać, odpocząć itd.
                      Rozumiesz, na czym polega jej "musi"? Nie, na pewno nie na tym, że ktoś jej każe.
                        • iwles Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 17:17
                          volta2 napisała:

                          > nie kompromituj się
                          >
                          > znajdź sobie kogoś do rozmowy na swoim poziomie, nie żebym ci kazała, po prostu
                          > sama tak sobie to ułożysz.


                          Masz rację, kazda dyskusja z tobą to cios dla mojej inteligencji.
                          • volta2 Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 17:24
                            sądząc z drzewka to sama szukasz dla tej inteligencji treningu, i po co ci to? ja cię omijam z daleka, żebyś mogła żyć w poczuciu własnej zayebistości a ty tak się kompromitujesz?
                      • marta.graca Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 17:57
                        No i wychodzi na to, że suszenie suszarką wymaga więcej zachodu, niż suszenie na powietrzu, pranie rozwiesisz i możesz pójść do swoich spraw, a tak trzeba poczekać, aż skończy się suszyć i je wyjąć.
                        • beata985 Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 18:00
                          marta.graca napisała:

                          > No i wychodzi na to, że suszenie suszarką wymaga więcej zachodu, niż suszenie n
                          > a powietrzu, pranie rozwiesisz i możesz pójść do swoich spraw, a tak trzeba poc
                          > zekać, aż skończy się suszyć i je wyjąć.
                          >



                          M. In. Dlatego zrezygnowałam z suszarki
                          • volta2 Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 21:56
                            ja mam w domu, który mąż wynajmuje i nie rozumiem zachwytu nad tym sprzętem, ja nie korzystam, mąż jak mnie nie ma to widzę, że i owszem, ale skrzyczałam i podobno wrócił do rozwieszania.
        • runny.babbit Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 11:51
          Potępiała hałasowanie w niedzielę, i tak, pralką da się hałasować jeśli ściany są cienkie. Sama piszesz że masz cicha suszarkę, więc po co ten wątek? Równie dobrze mogłabyś się pochwalić że robiłaś remont wieczorem, a potem by się okazało że kleiłas tapety 😃
        • mamamisi2005 Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 09:50
          Zdecydowanie. Pralkę sąsiadów zdarza mi się ledwie słyszeć będąc we własnej łazience. Wirowanie jedynie. Nawet gdyby ten poziom natężenia dźwięku był w pokoju, nic by mi nie przeszkadzało, moje koty "tupią" podobnie głośno. Za to koszenie w traw owszem, jest bardzo słyszalne i robienie tego o 7 rano w niedzielę świadczy moim zdaniem o nie liczeniu się z sąsiadami.
            • beata985 Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 09:42
              Mojej pralki nie słychać o 7 rano czy 22
              Jego chrapanie jest słyszalne całą noc...
              W dudzie mam jakąkolwiek kontrolę nad moją pralką...na chrapanie też jest już sposób...jednak po pierwsze musiałby przestać palić....oczywiście na balkonie, z którego czuję dym...No ale nad tym pewnie też nie potrafi zapanować...najlepiej czepiać się piorących i idkurzajacych w niedzielę czy robiących ciasto przed 22...
            • beata985 Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 09:59
              homohominilupus napisała:

              > beata985 napisała:
              >
              > > A ja słyszę sąsiada jak chrapie...ten to dopiero generuje hałas...na doda
              > tek w
              > > nocy .na dodatek każdej nocy.....
              >
              > O rany, ubilabym gada jak babcię kocham.
              > >
              >
              No właśnie trochę się obawiam o córkę bo ma takie zamiary 😱😡🤪>
              >
              >
      • dyzurny_troll_forum Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 14:52
        solejrolia napisała:

        > A komentuje dlatego że używanie suszarki w taką pogodę, cóż - szkoda byłoby mi
        > prądu mając taką pogodę za oknem 😐 uważam to za mega nieekologiczne.

        Ekologiczne podejście emateczki kończy się na nie braniu foliówki w Biedrze...
            • beata985 Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 14:59
              kachaa17 napisała:

              > No właśnie bo o 7:15 to tę pralkę dość mocno słychać a ludzie chcą pospać troch
              > ę dłużej w niedzielę.

              Tą konkretną? Jesteś jej sasiadką?
              Dzisiejszych pralek nie słychać...
              Chyba że to taka z zamierzchłych czasów co przy wirowaniu latała pi całej łazience i przy okazji uprawiało się na niej seks...
              • kachaa17 Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 16:16
                A jednak słychać. Dzisiejsze pralki. Ja słyszę pralkę sąsiadki z góry bardzo dobrze. Sąsiadki z dołu trochę mniej. Swoją pralkę też słyszę jak jestem w pokoju obok I wiruje a kupiłam ją 3 lata temu. Więc jak widać są pralki, które słychać. Ja dałam około tysiąca, może z 1100 zł więc może nie jest jakaś wypasiona. W moim świecie pralki słychać.
                • beata985 Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 17:40
                  Nadal jednak daleko jej do kosiarki...
                  Właśnie włączyłam swój pochłaniacz zapachów...jest zdecydowanie glosnieszy od pralki....mam go wyłączyć, bo sąsiedzi słyszą czy jednak mogę dokończyć smażyć rybę??
                  • kachaa17 Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 18:26
                    Bez przesady, naprawdę nie rozumiesz o co chodzi? Wiadomo, że to nie jest to samo co kosiarka. Chodzi o unikanie hałasu w godzinach kiedy dużo ludzi śpi a nie żeby mieć wywalone na wszystko. Jako że mieszkam w bloku to staram się nie hałasować w godzinach wieczornych porannych. Nie nastawiam prania w niedzielę ale też wtedy nie sprzątam. Nie jestem katoliczką a w ostatnią wigilię zamierzałam zrobić pranie z rana. Tak się złożyło, że zapomniałam. I myślę sobie: kurczę 2 kolejne dni to święto więc zostanę z biednymi rzeczami jak nie wypiorę i z duszą ba ramieniu wstawiłam pranie. Tak o 20 z nadzieją, że ludzie są już po kolacji. A tu o 21 słyszę, że an górze chodzi pralka - u gorliwej katoliczki. Poczułam się rozgrzeszona.
                    • beata985 Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 18:37
                      Ależ doskonale rozumiem...też mieszkam w bloku...I jak wcześniej napisałam... moj sąsiad generuje większy hałas jak chrapie Ni Z moja pralka więc ja nie mam skrupułów żeby zrobić pranie chociażby o 7 w niedzielę....powtarzam...To nie automat z lat 80/90 który tańczy po całej łazience....
                      O kotletach na obiad rozb8janych o 8 czy tuż po 6 jak któraś forumka pisała nie wspomnę...
                      Uwielbiam ciszę więc cichy sprzęt to było jedne z kryteriów który musiał spełnić...gdyby pralka była bardzo słyszała to na pewno długo by nie zagościła u mnie...
                      I w niedzielę jednak lubię poleniuchowac więc taki niedzielny home work zdarza mi się naprawdę rzadko...jak już czas mnie goni
            • laura.palmer Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 08:39
              Korzystanie z pralki we własnym mieszkaniu to normalne użytkowanie tegoż mieszkania. Tak samo jak robienie rano kawy w ekspresie, gotowanie czy branie prysznica. Nie potrafią się zachować ci, którzy mają pretensje o wymienione zachowania.
              • wkswks Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 09:38
                U mnie w regulaminie stoi, ze w niedziele i święta nie włącza sie pralek, wiertarek itp. A w tygodniu mozna od 7. Z przerwa miedzy 12-14 bo wtedy tez jest cisza. Te godziny obowiązują tez placów zabaw.
                • iwles Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 10:41
                  wkswks napisał(a):

                  > U mnie w regulaminie stoi, ze w niedziele i święta nie włącza sie pralek, wiert
                  > arek itp. A w tygodniu mozna od 7. Z przerwa miedzy 12-14 bo wtedy tez jest cis
                  > za. Te godziny obowiązują tez placów zabaw.


                  Bardzo glupi ten regulamin. Ja często nastawiam pranie na 4-5 rano, żebym zdążyła rozwiesić przed wyjściem do pracy.
                  Albo na godz. 13-14, żebym mogła rozwiesić zaraz po przyjściu z pracy, lub syn po przyjściu ze szkoły.
                  O pracach domowych w niedzielę nawet nie wspomnę, bo często wtedy sprzątam i odkurzam.
                  • wkswks Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 10:58
                    Nie wiem czy głupi, jest spokój. Robotnicy mogą sobie spokojnie zrobić przerwe, tak samo pracownicy terenów zielonych. Jak ktos ma w domu niemowle - nie ma problemu z drzemka. Same plusy.
                    • iwles Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 11:08
                      wkswks napisał(a):

                      > Nie wiem czy głupi, jest spokój. Robotnicy mogą sobie spokojnie zrobić przerwe,
                      > tak samo pracownicy terenów zielonych. Jak ktos ma w domu niemowle - nie ma pr
                      > oblemu z drzemka. Same plusy.


                      Robotnicy mogą mieć te zasady wpisane w swój regulamin pracy, a dzieciaki (szczególnie niemowlaki) mają swój rytm i nie sypiają na zawołanie.
                      Osobiście nie chciałabym mieszkać z takimi zasadami. Ale jak tobie odpowiada, to ok.
      • laura.palmer Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 08:42
        Ja też nie, dlatego dziwi mnie robienie z prania taaakiego problemu. Słyszę pralkę wyłącznie własną, a i tak przy zamkniętych drzwiach łazienki nie jest to hałas przeszkadzający w odpoczynku. Już gorsze są samochody za oknem.
      • berdebul Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 08:56
        Zależy gdzie mieszkasz. Stare budownictwo, grube mury - luz, sąsiadów słyszałam bardzo rzadko. Nowe budownictwo i pato deweloperka to dramat, uczestniczysz w każdym praniu/gotowaniu/głośniejszy, oglądaniu tv.
        • taniarada Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 08:49
          laura.palmer napisała:

          > Głośne prace remontowe w nocy i w niedziele są zakazane przez większość wspólno
          > t mieszkaniowych. Pranie to normalne użytkowanie mieszkania.
          Jest taki kraj mieszkam tam , gdzie psy od małego uczą by nie szczekały w mieszkaniu lub na podwórku.Dziwne co?
          • laura.palmer Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 08:54
            Normalne. Głośne psy należy wyszkolić, imprezy urządzać w knajpach, a remonty przeprowadzać w tygodniu w godzinach roboczych i nie przewlekać ich w długie miesiące.
            Ale nie wyobrażam sobie układania sąsiadom życia i zabraniania im korzystania z pralki, zmywarki, prysznica, spłuczki lub agd kuchennego. To nie są aż tak glośne sprzety, by zakłócały spokój, w dodatku w dzień. Przeszkadza to pieniaczom.
            • taniarada Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 09:00
              laura.palmer napisała:

              > Normalne. Głośne psy należy wyszkolić, imprezy urządzać w knajpach, a remonty p
              > rzeprowadzać w tygodniu w godzinach roboczych i nie przewlekać ich w długie mie
              > siące.
              > Ale nie wyobrażam sobie układania sąsiadom życia i zabraniania im korzystania z
              > pralki, zmywarki, prysznica, spłuczki lub agd kuchennego. To nie są aż tak glo
              > śne sprzety, by zakłócały spokój, w dodatku w dzień. Przeszkadza to pieniaczom.
              Święta racja szkoda pisania .Mojego sprzętu nie słyszę z dwóch metrów odległości .Muszę podejść bliżej.Miłej niedzieli życzę i tygodnia.
              • kachaa17 Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 09:25
                Naprawdę jak pralka wiruje to nie słyszysz tego jak nie stoisz przy pralce? Ja mam sprzed 3- letni. Nawet jak zamknę drzwi do łazienki to słyszę pralkę w pokoju. Pralkę sąsiadki z góry słyszę za każdym razem, zwłaszcza w godzinach wieczornych jak już ogólnie nie ma za wiele odgłosów.
                • taniarada Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 09:43
                  kachaa17 napisała:

                  > Naprawdę jak pralka wiruje to nie słyszysz tego jak nie stoisz przy pralce? Ja
                  > mam sprzed 3- letni. Nawet jak zamknę drzwi do łazienki to słyszę pralkę w poko
                  > ju. Pralkę sąsiadki z góry słyszę za każdym razem, zwłaszcza w godzinach wieczo
                  > rnych jak już ogólnie nie ma za wiele odgłosów.
                  Pralkę mam Bosch seria2 i suszarkę tej firmy seria 6.Przy wirowaniu delikatnie ją słychać ,suszarki w ogóle.Łazienkę mam od strony klatki schodowej i cisza.Więcej to darcie mordy przez sąsiadów .Ale taki styl .Duże miasto pociągi co parę minut jeżdżą .To jest hałas .
                    • taniarada Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 13:11
                      kachaa17 napisała:

                      > Ja mieszkam w cichym miejscu. Wieczorem niemal nie ma hałasów z zewnątrz.
                      Ja mieszkałem na wsi spokój cisza.Teraz z racji mojego zawodu duże miasto 4 piętro pociągi co pięć minut .Hałas życie ,męskie i damskie głosy do rana.Ale to wynajęte mieszkanie full wypas.Nawet mnie nie obchodzi sprzątanie .
                • eliszka25 Re: Włączyłam suszarkę 27.06.21, 10:23
                  kachaa17 napisała:

                  > Naprawdę jak pralka wiruje to nie słyszysz tego jak nie stoisz przy pralce?

                  tak, mam taką pralkę. wiruje bardzo cicho. jak ją włączyłam pierwszy raz, to co chwilę chodziłam sprawdzać, bo po zamknięciu drzwi, pralki nie słyszałam w ogóle. jeśli jestem w pomieszczeniu, w którym stoi pralka, to podczas wirowania słyszę tylko delikatne bzyczenie. jak wyjdę i zamknę za sobą drzwi, nie słyszę nic. ja akurat mieszkam w domu i nie mam sąsiadów pod sobą czy nad sobą, ale bardzo wątpię, żeby taką pralkę było słychać piętro niżej czy wyżej. do pralki dokupiliśmy specjalne gumowe podkładki pod nóżki, które praktycznie zupełnie niwelują drgania. być może to też ma znaczenie.