Dodaj do ulubionych

Do trzech razy sztuka

01.07.21, 11:53
www.google.com/amp/s/next.gazeta.pl/next/7,151003,26997412,wp-naciski-na-pilotow-potem-tuszowanie-sprawy-tak-wygladal.amp
wiadomosci.wp.pl/ujawniamy-chaos-w-kabinie-pilotow-podczas-lotu-prezydenta-dudy-taki-troche-smolensk-6656254322567744a
Widzę w tym sygnały z góry - najpierw ostrzeżenie, potem coś będącego odpowiednikiem trójkąta z okiem na niebie.
Dwa przypadki podejścia "procedury są dla leszczy i jakoś to będzie", drugi dużo bardziej drastyczny i niebezpieczny.
Katastrofa samolotu z prezydentem na pokładzie za raz, dwa, trzy...
Nie ukrywam, że śledzę z odrobinę perwersyjnym zainteresowaniem.

Młodszym przypomnę, że wypadek w Smoleńsku poprzedziły dwa inne - wypadek rządowego Mi-8 z Millerem w 2003 r. i katastrofa samolotu CASA pod Miroslawcem w 2008 r. (całe dowództwo wojsk lotniczych, wracali z konferencji nt. bezpieczeństwa).

Czyli do trzech razy sztuka.
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Do trzech razy sztuka 01.07.21, 11:59
      No, to dowództwo w komplecie pakujące się do jednego samolotu wprost z konferencji nt. bezpieczeństwa zawsze mnie rozwalało.

      Pozostałe przypadki w tym kontekście tym mniej dziwią - wyobraźni zero, przekonanie o własnej nieśmiertelności typowe dla nastolatków, którym hornony uderzają - tu uderza władza, mają wrażenie, że skoro dyrygują otoczeniem, to prawami fizyki też...
      • daniela34 Re: Do trzech razy sztuka 01.07.21, 12:03
        Straszliwie mnie irytuje podejście "jakoś to będzie" do procedur, wyśmiewanie i tępienie tych, którzy z uporem wymagają, żeby zasad bezpieczeństwa przestrzegać zawsze, a nie tylko od czasu do czasu, ta słynna "ułańska fantazja". Życzę Dudzie żeby żył długo, szczęśliwie i bezpiecznie, bo kolejnego "narodowej sprawy męczennika" nie zniosę. Ale faktycznie, boję się, że kiedyś zdarzy się tragedia i znowu będzie "jak do tego doszło- nie wiem" i szukanie winnych od Moskwy po Teheran.
        • iwoniaw Re: Do trzech razy sztuka 01.07.21, 12:11
          Zgadzam się. Pilnujący procedur jest "służbistą/sztywniakiem/nieelastyczny i bezduszny" - dopóki się coś nie stanie, bo wtedy taki "elastyczny i myślący samodzielnie" staje się nagle winnym wszystkiego i jak tak mógł zrobić. A przy tym wszystkim zdecydowanie mało uwagi poświęcamy tym wymuszającym nieregulaminowe zachowania przełożonym "z fantazją/odwagą i/lub ludzkim podejściem" - niezależnie czy to prezydent "ląduj dziadu w strefie działań wojennych" czy dyrekcja zoo "złam regulamin, który sami ci wręczyliśmy, pariasie z zewnętrznej firmy za 8 zł brutto" - bo to tak naprawdę ich przykład formuje podejście ludzi.
          • daniela34 Re: Do trzech razy sztuka 01.07.21, 12:15
            "A przy tym wszystkim zdecydowanie mało uwagi poświęcamy tym wymuszającym nieregulaminowe zachowania przełożonym "z fantazją/odwagą i/lub ludzkim podejściem" - niezależnie czy to prezydent "ląduj dziadu w strefie działań wojennych" czy dyrekcja zoo "złam regulamin, który sami ci wręczyliśmy, pariasie z zewnętrznej firmy za 8 zł brutto" - bo to tak naprawdę ich przykład formuje podejście ludzi."

            - o, właśnie! Przełożeni- temat rzeka.
      • snajper55 Re: Do trzech razy sztuka 01.07.21, 13:19
        iwoniaw napisała:

        > Pozostałe przypadki w tym kontekście tym mniej dziwią - wyobraźni zero, przekon
        > anie o własnej nieśmiertelności typowe dla nastolatków, którym hornony uderzają
        > - tu uderza władza, mają wrażenie, że skoro dyrygują otoczeniem, to prawami fi
        > zyki też...

        To raczej inny mechanizm działa. To takie rozumowanie - żaden prezydent nigdy nie został potrącony na pasach, to i ja, Duda, nie zostanę. Bez refleksji, że żaden prezydent nie przebiegał na czerwonym. A jeśli będzie przebiegał z premierem, to tym bardziej nic się nie stanie, bo prezydenta z premierem tym bardziej nic nigdy nie potrąciło. Przecież by o tym na całym świecie mówili.

        S.
    • profes79 Re: Do trzech razy sztuka 01.07.21, 12:17
      Przypomnę, że wypadek MI-8 z Millerem był wypadkiem helikoptera na skraju możliwości eksploatacyjnych. Dochodzenie wykazało, że pilot popełnił błąd nie włączając systemu ogrzewania silników po wleceniu w chmury ale nie miał danych które takie postępowanie by nakazywały (innymi słowy był to błąd ale nie złamanie obowiązujących procedur). Pilot został uniewinniony ostatecznie a jednym z jego najgorętszych obrońców był najbardziej chyba poszkodowany w katastrofie premier...
    • tt-tka Re: Do trzech razy sztuka 01.07.21, 13:05
      Nie mam nic przeciwko kolejnej katastrofie. Albo sie w koncu naucza przestrzegania procedur, albo sie samowyeliminuja z zycia publicznego. Zqwsze jakis pozytek.

      * z prywatnego tez sie wyeliminuja, ale to mnie nie dotyczy i nie obchodzi

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka