pani07
16.07.21, 12:20
O ile rozumiem, że ktoś może nie chcieć mieć dzieci- taki jest jego wybór, w mojej rodzinie też są takie osoby; mam koleżanki, które tak zdecydowały.
Jednak tłumaczenie tego przez tego pana mimo wszystko zaskakuje:
1. "Żyjemy w systemie, który jest antyczłowieczy w pewnym sensie. Patologiczny. Ten system zachęca nas, wszystkimi możliwymi sposobami, żebyśmy posiadali rodzinę, duży dom, ładny samochód; żebyśmy mieli dobrą pracę i spędzali w niej dużo czasu, bo przecież musi nas być stać na to, co wymieniłem wcześniej; żebyśmy jeszcze wysłali dzieci na najlepszą uczelnię w kraju."
2. "Sprawa druga – faszyzm. Chęć posiadania własnych dzieci, tych biologicznych, to jest jakiś element rasizmu, trochę nacjonalizmu, a trochę ma to charakter przygotowywania się do wojny w bardzo pierwotnej formie. Róbmy dzieci, a te dzieci będą pracować na nasze emerytury i tak dalej."
Czyli emamy też rasistki, faszystki i antyczłowiecze? Nie lepiej było jednak związać się z panem po wazektomii?
zycie.hellozdrowie.pl/chec-posiadania-wlasnych-dzieci-to-jakis-element-rasizmu-mateusz-kozielecki/