saszanasza Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 00:59 kk345 napisała: > I co, przyjechały? No we wtorek dopiero. Ba! oficjalnie to zapowiedziała się tylko ta jedna koleżanka (niewidziana od 10 lat), od siostry wiem, że ma przyjechać w kilka osób. Z czatu wynika, jakoby ona jedna miała przyjechać. Zobaczymy, co się wydarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 01:02 Nudzi ci sie tam ze czekasz na takie atrakcje? W zyciu bym sie na to nie zgodziła. Wymyśliłabym covid/rotawirusa/czarną ospę cokolwiek jakbym nie miała śmiałości powiedzięć "kochana ja tu przyjechałam sie odseparować od świata, żadnych gosci nie planuje". Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 09:45 Mam nadzieję, ze nie przyjdzie ci do głowy przygotowywać się z przyjęciem???! Prosisz się o kłopoty, zalęgną się Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 13:36 > No we wtorek dopiero. Ba! oficjalnie to zapowiedziała się tylko ta jedna koleżanka Ale jak: zapowiedziała się? Zawsze mnie to fascynuje. "Słuchaj, przyjeżdżam do Ciebie we wtorek..." Bez zaproszenia? A jakbyś jej nic na to nie odpisała, to też by przyjechała? Tylko że odpisałaś, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 14:19 mama-ola napisała: > > No we wtorek dopiero. Ba! oficjalnie to zapowiedziała się tylko ta jedna > koleżanka > > Ale jak: zapowiedziała się? Zawsze mnie to fascynuje. "Słuchaj, przyjeżdżam do > Ciebie we wtorek..." > Bez zaproszenia? A jakbyś jej nic na to nie odpisała, to też by przyjechała? > Tylko że odpisałaś, tak? Napisała, że ma urlop do środy i sprawę do mnie🙈 Po 15 latach🙈 Teraz z mężem obstawiam co to jest, czego nie można załatwić w rozmowie telefonicznej: garnki pfilipiak, thermomix, oriflame, w pozyczkę nie celuję, bo jeszcze trochę mam wiary w rozsądek ludzki😅 Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 14:23 saszanasza napisała: > mama-ola napisała: > > > > No we wtorek dopiero. Ba! oficjalnie to zapowiedziała się tylko ta > jedna > > koleżanka > > > > Ale jak: zapowiedziała się? Zawsze mnie to fascynuje. "Słuchaj, przyjeżdż > am do > > Ciebie we wtorek..." > > Bez zaproszenia? A jakbyś jej nic na to nie odpisała, to też by przyjecha > ła? > > Tylko że odpisałaś, tak? > > > Napisała, że ma urlop do środy i sprawę do mnie🙈 Po 15 latach🙈 Teraz z mężem > obstawiam co to jest, czego nie można załatwić w rozmowie telefonicznej: garnki > pfilipiak, thermomix, oriflame, w pozyczkę nie celuję, bo jeszcze trochę mam w > iary w rozsądek ludzki😅 > Aaa i tak, najprawdopodobniej by przyjechała, bo rozmawałam dziś z moją siostrą i rozmawiała z tamtą, była zła, że siostra się wygadała🙈 Odpowiedz Link Zgłoś
lanola.x Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 14:32 Bo wie ze z zaskoczenia byloby ci trudniej odmowic. Moze chciec pozyczyc pieniadze na inwestycje, moze chce kupic wasza dzialke, albo dzialke w okolicy, moze chce wejsc z toba w jakis interes, moze chce urzadxic impreze nad jeziorem i potrzrbuje miwjscowki. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 14:30 alpepe napisała: > a co ma na fb? Może dietę Królów?... > No nic za bardzo🙈 Dlatego chyba zacznę zbierać zakłady🙈 Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 14:40 A mówiłam, by wywalić z fb i poblokować, gdzie się da. Jeśli ona ma cię za majętną, to obstawiam udział w piramidzie kryptowalutowej. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 14:43 Dlatego chyba zacznę zbierać zakłady🙈 Jak już się dowiesz, co to,to koniecznie napisz na forum. Zaklinam cię!!! Ja stawiam na to, że chce na twojej działce zrobić imprezę. Odpowiedz Link Zgłoś
lanola.x Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 14:51 Rada, przy wynajmie pensjonatu na imprezy bierze sie czesto kaucje na ewentualne zniszczenia, czy sprzatanie smieci, rzygowin... Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 15:23 lanola.x napisała: > Rada, przy wynajmie pensjonatu na imprezy bierze sie czesto kaucje na ewentualn > e zniszczenia, czy sprzatanie smieci, rzygowin... No mój „pensjonat” nie ma nawet bieżącej wody🙈 i szambo trzeba opróżniać, takie luksusy😅 Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 15:05 Ty raczej pomysl jak ja splawic, niezależnie od tego czego chce ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 17:33 Napisz żeby przywiozła ze sobą 20 tys, ponieważ chciałbyś je pożyczyć do Swiat 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
kiwaczek69 Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 15:04 Sasza, nie doceniasz ludzi Dwukrotnie mi się zdarzyło, że odszukała mnie koleżanka po wielu latach. Raz chodziło o Amway, do dziś pamiętam swoje rozczarowanie i uczucie przykrości. Na dodatek było to przed epoką internetu, więc koleżanka wykonała niezły wysiłek, żeby mnie odnaleźć A drugi raz (inna koleżanka) - najpierw była propozycja zakupu działki, z ceną, owszem, atrakcyjną, ale wyłącznie dla sprzedawcy Inna sprawa, że zupełnie nie byłam zainteresowana działką. A potem padła prośba o konkretną pożyczkę, na czas nieokreślony, dopóki koleżance i jej mamie nie uda się sprzedać którejś z posiadanych (licznych) nieruchomości. Przed tą sytuacją nie miałam z tą koleżanką żadnego kontaktu przez kilkanaście lat, a i wcześniej nasze kontakty były nieczęste i mało zażyłe. Tak, że wiesz, spodziewaj się wszystkiego Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 15:07 Ja już tu radzilam Saszy, żeby pierwsza poprosiła o pożyczkę.😜 Odpowiedz Link Zgłoś
malia Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 15:18 Do mnie odezwała się koleżanka, z którą nie widziałam się ze 20 lat, wcześniej byłyśmy przyjaciółkami, ale drogi się rozeszły. Byla niedaleko i i wpadła na kawę. Rozmowa bardzo szybko zeszła na temat fotowoltaiki bo ona właśnie ma taka firmę. A jak ja nie potrzebuje, to na pewno moja matka, siostra, sąsiadką, rodzina chłopa itp. Coz, dawniej nie posądzałam jej o to, ze moze być aż natarczywa Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 15:28 Jezuuu dziewczyny ja sobie nie wyobrażam wciskać swoim koleżankom czegokolwiek! Kiedyś rozmawiałam nawet z mężem na ten temat, absolutnie nie nadaję się na jakiegokolwiek akwizytora, bo znając życie nie umiałabym bez skrupułów wciskać czegoś, do czego sama nie jestem przekonana🙈 Kiedyś moja sąsiadka zaprosiła mnie właśnie na kawę która okazała się pokazem odkurzacza a kolejnym razem, kosmetyków mary key? chyba. Ja nawet tutaj na forum nie polecę wam niczego, do czego osobiście nie jestem przekonana, choć oczywiście mogą to być moje subiektywne odczucia. A w ogole to niczego obecnie ani nigdy nie dystrybuowałam🙈 Nie wiem skąd się biorą takie osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
kiwaczek69 Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 15:43 Nie wiem skąd się biorą takie osoby. Z potrzeby zarabiania się biorą, i ja to nawet rozumiem. Niemniej, stawia to człowieka w niezręcznej sytuacji. Byłam i na Mary Key, i i na odkurzaczu, i na termomixie. Na wielką i usilną prośbę. Po prostu dlatego, że nie dałam rady się od tego mignąć. Mimo, że od samego początku mówiłam, że na pewno nie kupię (odkurzacza i thermomixu) Bo kosmetyków trochę kupiłam, choćby po to, żeby pomóc znajomej, w sumie nie były złe Ale samej byłoby mi trudno wykonywać taką pracę. Nawet, gdybym była do produktów przekonana. Dezodorantu Amway używam, chciałam dodać I jednego środka do czyszczenia. Na Thet=rmomix Odpowiedz Link Zgłoś
kiwaczek69 Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 15:33 Mnie koleżanka zaczęła rysować jakieś wykresy, jak to zarabiam teraz, a jak mogę zarabiać, jeśli przystąpię do sekty zwanej Amwayem Oczywiście, z początku unikała podawania nazwy firmy. Ale jak rzuciłam: Amway? - to się zmieszała wyraźnie W zły moment trafiła, bo miałam wtedy dobra pracę, może, gdybym była w potrzebie, spojrzałabym inaczej. A może nie, zawsze ten sposób zarabiania trochę mnie odrzucał. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 13:33 Był kiedyś podobny wątek... Pamiętam, że gospodarze, widząc gości, powiedzieli, że właśnie szli plażować. No to tamci poszli z nimi. Nad jeziorem siedzą, plażują i tak mija czas. W pewnym momencie goście mówią: może grilla zrobimy? A gospodarze: nie, mieliśmy grilla dwa dni z rzędu, mamy troszkę dość. A potem powiedzieli: to my już wracamy. I zostawili gości nad tym jeziorem. Zdaje się, że tam jeszcze gości powiedzieli, że wpadli przejazdem, a nieprawda, bo fatygowali się kilkadziesiąt kilometrów. Zapamiętałam tę historię, bo mnie zszokowała - jak można do kogoś ot tak sobie pojechać i się wpraszać, niepojęte. Odpowiedz Link Zgłoś
nigdynigdynigdy84 Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 14:49 Bo ludzie myślą, że jak już u kogoś są, w sensie dojechali, to ten ktoś ich nie pogoni. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 15:00 nigdynigdynigdy84 napisała: > Bo ludzie myślą, że jak już u kogoś są, w sensie dojechali, to ten ktoś ich nie > pogoni. No i jak widać choćby i w tym wątku - słusznie myślą. Osoby piszące, że by pogoniły, są mitygowane albo posądzane o koloryzowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 15:29 iwoniaw napisała: > nigdynigdynigdy84 napisała: > > > Bo ludzie myślą, że jak już u kogoś są, w sensie dojechali, to ten ktoś i > ch nie > > pogoni. > > No i jak widać choćby i w tym wątku - słusznie myślą. Osoby piszące, że by pogo > niły, są mitygowane albo posądzane o koloryzowanie. > > No właśnie ja nie potrafię pogonić😏 Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 15:30 Może zaproszę tu kilka co asertywniejszych ematek, niech pogonią za mnie🙈 a potem impreza! W sumie też ich nie znam🙈 Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 16:19 solejrolia napisała: > Ja! Drogę znam > 🙈 wbijaj!😂 Odpowiedz Link Zgłoś
turbinkamalinka Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 20:04 A czy ta koleżanka/koleżanki daleko mają do ciebie. Bo jak jadą 200km to ta kawa mocna musi być, żeby dziewczę nie zasnęło za kierownicą w drodze powrotnej . No i ciasta bym nie stawiała, za dużo cukru może powodować senność . Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 15:57 Ha, i asertywna jestem. Te ematki, które mnie znają, to potwierdzą, że tak jest Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 16:02 solejrolia napisała: > Ha, i asertywna jestem. Te ematki, które mnie znają, to potwierdzą, że tak jest > > Bierz propozycję Solejrolii i nawet się nie zastanawiaj! Możesz jej od razu dać pełnomocnictwa do odrzucania propozycji Okazji Tysiąclecia! 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
lanola.x Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 21:21 Ja mieszkam na drugim koncu Polski😉 Odpowiedz Link Zgłoś
kiwaczek69 Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 15:47 Rozumiem Cię, ja też nie potrafiłabym z pewnością Odpowiedz Link Zgłoś
bambzgrozja Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 16:57 Uciekłabym do domu. Jak teraz przyjmiesz, to będą w przyszłości powtórki z rozrywki. Odpowiedz Link Zgłoś
makinetka82 Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 19:29 Czy tylko ja nie mogę się doczekać wtorku ? Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 20:06 Ja też czekam. Jak Sasza nie napisze, to będę jej truć. Odpowiedz Link Zgłoś
turbinkamalinka Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 20:11 Jejku przeczytałam "będę ja truć" Odpowiedz Link Zgłoś
silenta Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 21:16 Sasza musi o 15:10 wyjść do łazienki i napisać na forum o co chodziło 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
kora.bez.loginu Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 13:30 Nie mam fejsa! Na forumie!!! Już wtorek przypominam, byle do 15tej! 😈 Odpowiedz Link Zgłoś
escott Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 20:05 Odpisuję, że nie spodziewam się mieć żadnych gości, bo odpoczywam. W razie najazdu mimo to jestem BARDZO niemiła. Odpowiedz Link Zgłoś
zwierzakowa13 Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 21:12 Nad jeziorem jestes, pewnie problemy z zasiegiem są. Przykre to ale wiadomosc od M. nie doszla. Telefon Ci przypadkiem tez nie szwankuje czasami ? Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 15:08 Pietnasta minela. Trzymam kciuki. I noz w zebach. Odpowiedz Link Zgłoś
ruscello Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 15:14 Mam nadzieję, że zaraz dostaniemy rozwiązanie zagadki Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 15:34 Stawiam, że sprawa polega na tym, że chcą z tej działki latem korzystać i przyjechali poustalać terminy. Obawiam się, że jak Sasza jest mało asertywna, to ustalą... Trzymam jednak kciuki, żeby się obeszło bez szkód. Odpowiedz Link Zgłoś
turbinkamalinka Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 15:44 Też mi się wydaje, że chodzi o wakacje nad jeziorem. Nie wiem, której siostry jest koleżanka z 3 dzieci. Jeśli Saszy, to może też chodzić o podrzucenie maluchów na kilka dni . Koleżanka siostry Saszy raczej by z Saszą na ten temat nie gadała. Chyba że to ona ma 3 dzieci i chce je podrzucić teraz Odpowiedz Link Zgłoś
ladymercury Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 15:48 Ja jestem pewna, że chodzi o wakacje nad jeziorem. Kwestia tylko, czy Saszka się ugiela czy jest twarda i zamkli jo w piwnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 15:50 O, to jest dobre. Najeźdźczyni zacznie od tego, że chce te dzieci Saszy zostawić, a każde ma inną dietę. A potem pójdzie na ustępstwo, że jednak sama się nimi tam zajmie. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 16:00 wezcie nie straszcie.. to juz prawie godzina, Saszka, odezwij sie !!! Odpowiedz Link Zgłoś
turbinkamalinka Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 16:07 Wystarczy, że są w wieku 2, 4 i 7 lat Nie dość, że troszkę inaczej jedzą (chociaż to samo), w innych porach śpią, lub wcale, do tego 4 latek chodziłby w kółko za "ciocią" i pytał "a dlaczego...) . A swoją drogą jakbym nie potrafiła odmówić czegokolwiek koleżance, której nie widziałam 10 lat, to wszystkie "winy" zwaliłabym na męża. I nie wstydziłabym się, że wyszłam przy tym na stłamszoną kurę domową. Moja każda odpowiedz brzmiałaby "wątpię żeby mój mąż się zgodził", lub "muszę zapytać męża", albo "nawet nie będę męża się pytała oto, bo mnie od razu ochrzani jak burą sukę", Lub jeszcze "jak chcesz sama się mojego męża spytaj, ale jestem pewna, że odmówi". A jak mąż jest przy rozmowie, to niech on ster przejmie przy rozmowie Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 16:10 Jak nie ma tam męża, to trzeba poprosić sąsiada ze wsi, który będzie udawał męża, w zonobijce i ze zgrzewka piwa na kolanach 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
turbinkamalinka Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 16:17 Jeśli mąż ma bezpośrednio odmówić to faktycznie musi być na miejscu. Ale jeśli go nie ma, to wystarczy zrobić z siebie biedną sierotkę i mówić w kółko "muszę męża zapytać" "nie wiem co na to mąż, ale wątpię żeby się zgodził. A później w rozmowie telefonicznej "Wiesz tak jak mówiłam. mój mąż powiedział, że nie ma takiej opcji " Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 16:23 Powtarzając; "Zenus, tylko się nie denerwuj "😀 Odpowiedz Link Zgłoś
turbinkamalinka Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 16:48 Chociażby Kiedyś koleżanka chciała mi podrzucić psa na kilka dni, chociaż podejrzewam, że byłoby jak z tym kotem z Chin. Mieszkaliśmy wtedy jakiś czas u mojego ojca, bo był po wylewie i zawale (potrzebował nie tyle opieki, co sporo pomocy). Przyjechała do mnie koleżanka z jakąś ważną sprawą. Okazało się, że nie sama a z psem. Pies miał spakowany w torbę podróżną cały swój dobytek (posłanie, miski, smycze, obroże a nawet używaną kość). Koleżanka przez godzinę gadała mi o zaletach tego psa jaki jest mądry, nie sprawia kłopotów, nie niszczy, słucha się na spacerach, kocha wszystkie stworzenia, no cud pies. w czasie całej rozmowy ani razu nie zająknęła się czemu ten jej cudowny, nieagresywny pies nie pozwała mojemu szczeniakowi wyjść spod kanapy, cały czas na niego warczy i szczeka. No ja jakoś chyba zbyt nie śmiało się sprzeciwiałam, bo koleżanka próbowała mnie z psami na spacer wyciągnąć (na pewno się polubią). To zaczęłam od tego, że partner się nie zgodzi, że nogi mi z tyłka powyrywa, urwie łeb i narobi do szyi. Ona odbiła piłeczkę, że przecież w sumie nie musi, bo mieszkanie ojca i co mnie interesuje co partner na to. To stwierdziłam, że zapytam ojca. Jak ojciec usłyszał, że ten pies miałby zostać na kilka dni to mu chyba wszystkie niedowłady po wylewie przeszły. Przy czy mój tata bardzo lubił zwierzęta i jakbym chciała to by się zgodził, tylko że ja go poprosiłam, żeby absolutnie się nie zgadzał. Jak przylazł ojciec do nas jak jej wytknął to darcie japki przez tego psa to koleżanka od 4 lat się do mnie nie odzywa Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 16:53 Jednak korzyść dla Was była ☺ >>>Jak ojciec usłyszał, że ten pies miałby zostać na kilka dni to mu chyba wszystkie niedowłady po wylewie przeszły.<<< Odpowiedz Link Zgłoś
turbinkamalinka Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 16:55 Jedna korzyść była. Przestał uważać, że mój szczeniak jest niewychowany Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 17:00 Też dobrze ☺ Mam nadzieję, że pies koleżanki jednak nie trafił na ulicę, po takich osobach można się wszystkiego spodziewać Odpowiedz Link Zgłoś
turbinkamalinka Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 17:11 Niby oddała komuś, kto miał mu domu szukać. A mnie się wydaje, że oddała do hotelu i zniknęła Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 17:15 Biedny pies Moja eks koleżanka oddała małego psa staruszka do schroniska "bo już się zestarzal" Odpowiedz Link Zgłoś
turbinkamalinka Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 17:14 Ale szczerze, nie znam nikogo, kto by nie zatroszczył się o swoje "niby" ukochane zwierzę. Jestem w stanie zrozumieć, że ktoś z różnych powodów zwierzaka musi oddać, ale takiego chamstwa jak w wykonaniu koleżanki to nigdy nie widziałam i nie zrozumiem Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 19:01 pl.wiktionary.org/wiki/%C5%BConobijka Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 15:48 Sasza zrobi: 🙈🙈🙈 i przyjmie gości😁 Odpowiedz Link Zgłoś
bywalczyni.hosteli Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 16:48 O mój boże, a jeśli coś jej zrobili??? Sasza mogła podać nam pinezkę, by już któraś jechała sprawdzić czy wszystko ok. Wolontariuszka w nagrodę mogłaby zostać na działce, krótko, żaden tydzień, tak z góra 6 dni Odpowiedz Link Zgłoś
turbinkamalinka Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 16:52 A to któraś wie gdzie to jest mniej więcej. Może niech pojedzie i nad całym jeziorem krzyczy "Sasza, Sasza żyjesz?!" Odpowiedz Link Zgłoś
bywalczyni.hosteli Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 17:05 Tylko niech schowa na ten czas bagaże i napompowany materac Odpowiedz Link Zgłoś
bywalczyni.hosteli Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 17:05 Tylko niech schowa na ten czas bagaże i napompowany materac[ Odpowiedz Link Zgłoś
jasnoklarowna Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 18:04 Może jeszcze nie może odpisać bo po wyłuszczeniu przez koleżankę sprawy zbiera szczękę z podłogi? Sasza, daj znak sygnał jak najszybciej? Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 15:31 Saszeńka, pacziemy ty nie raportujesz forumu? Odpowiedz Link Zgłoś
ladymercury Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 15:36 Najeźdźcy zamkli ją w piwnicy i się panoszo na kwadracie. Hmmm, może trzeba ją odbić? Odpowiedz Link Zgłoś
kora.bez.loginu Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 17:55 Ja się poświęcę! Z Krakowa przyjadę! Tylko się ciutkę spakuję 😂 Odpowiedz Link Zgłoś
ladymercury Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 18:58 To ja też! Z kotami do latania po pokocie! Odpowiedz Link Zgłoś
kora.bez.loginu Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 19:23 Po milczeniu sądząc, sprawa robi się nagląca! Jedzieeeeem! Odpowiedz Link Zgłoś
moze_sprobowac_inaczej Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 18:19 Nie kłamię, nie wymyślam. Mówię: "przepraszam, ale nie mogę, mamy już inne plany". Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.solis Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 19:08 Az pazury zaczelam obgryzac z tej niepewnosci 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 19:16 Kurde, 4 godziny już siedzą. Źle to wygląda. Trzeba odsiecz montować!! 🤪🤪 Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 19:19 chloe30 napisała: > Kurde, 4 godziny już siedzą. Źle to wygląda. Trzeba odsiecz montować!! 🤪🤪 > No też się martwię - kawa tyle czasu? Oby nie okazalo się, że Sasza nie odpowiada, bo właśnie powleka fefnaście kompletów pościeli, względnie rozgląda się za sąsiekiem z sianem*... *vide wątek "staropolska gościnność" Odpowiedz Link Zgłoś
makinetka82 Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 19:21 Macie do niej numer? Niech któraś zadzwoni i poda się za sąsiadkę z dołu .... I powie że mieszkanie jej zalało albo coś... Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 19:43 Sasza, nie potrzebujesz może dziewki kuchennej? Bo jak coś to jakoś dojadę 😃😃😃 Myślę, że jeszcze 5 dziewek tu się znajdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 19:46 Zglaszam sie. Zaczynam ostrzyc tasak. Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 20:02 iwoniaw napisała: > chloe30 napisała: > > > względnie rozgląda się za > sąsiekiem z sianem*... > > > *vide wątek "staropolska gościnność" > Czyli wg foruma Anno Domini 2021 jak nie masz sasieka z sianem jesteś nieużyta bicza?? Należy mieć bidet i sasiek, że o koszu w łazience nie wspomnę? Mujbosze, nigdy nie dorównam standardom. Sasza, żyjesz??? Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 21:22 Było jeszcze coś o myciu szczotki do WC w zmywarce, ale to nie pamiętam czy trzeba czy odwrotnie... Ponieważ nie posiadam zmywarki to problem mnie nie dotyczył. Sąsieka tez nie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 20:23 riskylea napisała: > Sasza, odezwij się, forum czeka! No odzywam się! Nie wstrzeliłyśmy się ze sprawą. Dostałam zaproszenie na 20 lecie tej koleżanki. Dwadzieścia lat temu byłam na jej ślubie świadkową, w zastępstwie osoby, która odmówiła🙈 Przyjechała z siostrą i jej dziećmi i to był koszmar. Dwulatek upatrzył sobie naszego węża dzialkowego i non stop pryskał się lodowatą wodą, której, jak na złość, nie można było zakręcić tak, by woda w ogóle nie leciała, bo pokrętlo bylo tuż przy wężu i bez problemu sobie je odkręcał. Syn w końcu odkręcił końcówkę, ale to też nic nie dało, bo woda leciała z samego węża😂 W związku z tym że był cały mokry a przebywamy w lesie więc upieprzył się od stóp do głów ziemią, oblał przy okazji starszego 6 letniego brata również, najstarsza 9 latka była całkiem ogarnieta. Koleżanka niestety trochę ponarzekała na zachowanie, cos tam krzyczała, no ale jakby te dzieci się jej nie słuchały🙈. Zaciągnęłam a w zasadzie zaniosłam więc tego najmniejszego pod prysznic i jak stał, w tych butach z tą ziemią, go opłukałam, wytarłam ręczniczkiem i wyniosłam z powrotem na werandę, oczywiście zamykając za sobą drzwi. Po 10 minutach od moich zabiegów pielęgnacyjnych wyglądał dokładnie tak jak przed nimi, więc dałam sobie spokój z kolejnym prysznicem pilnując by nie wchodził do domu, bo to co miał na butach, a co śnić mi sie będzie po nocach, zostaloby na moim dywanie🙈 Niestety nie udało się go upilnować na tyle, by w ogóle nie wszedł ponownie do domu, bo owszem wszedł, na szczęście jak już nieco obsechł „bucikami” do łóżka mojej córki🙈 Potem dobrał się do wioseł, chciał nimi kopać ziemię, potem do gorącej herbaty ale nie wylał i się nie poparzył. Matka trochę pokrzyczała, ale jakoś zbytnio się nie angażowała. Najgorsze, że nie miała ani ręcznika, ani ubrań na przebranie dla tych dzieci, więc o ile tego najmłodszego wcześniej wytarłam, tak pozostałe siedziały sobie w tych mokrych ubraniach🙈 (na chwilę poszła ze starszymi nad jezioro, żeby się wykąpały). Kupiłam w w tym Toruniu w Sowie ciasta, zjedliśmy ciasta. Zrobiłam kawę. Koleżanka wyciagnęła parówki dla tych dzieci, w związku z tym, że miałam bulki do hot-dogów, zaproponowałam hot-dogi, dzieci więc zjadły hot dogi. No i to byłoby na tyle. Wyjechały po jakiś 3 godzinach. Zmęczyłam się. Nie chcę już żadnych dzieci🙈 Nie wyobrażam sobie co będzie na tej działce i jak będzie wyglądał domek, jak przyjadą z nimi moją siostrą na cały tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
bulzemba Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 20:46 ty w Sowie kupiłaś ciasto dla szarańczy? Sowa jest dla rodziny a właściwie RODZINY. Dla szarańczy co zwala się niezaproszona to ciastka z płaza są za dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 20:51 bulzemba napisała: > ty w Sowie kupiłaś ciasto dla szarańczy? Sowa jest dla rodziny a właściwie RODZ > INY. Dla szarańczy co zwala się niezaproszona to ciastka z płaza są za dobre. No nic innego na tym Rynku nie było🙈 Sowa była😅 Odpowiedz Link Zgłoś
makinetka82 Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 21:01 E tam, przynajmniej Cię naciągnąć nie chciała... : ) Odpowiedz Link Zgłoś
ladymercury Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 20:59 Spójrz na to w ten sposób : 1. Zyskałaś cenna wiedzę na przyszłość, żadnych dzieci i koleżanek sprzed lat. Dla większej motywacji mogłaś cyknąć dwulatkowi spektakularna fore i wysłać siostrze. 2. Ty byłaś z nimi 3 godziny, a siostra, która cię w tę wizytę wkopala, będzie tydzień 😂 3. Nie będziesz sprzątać po tygodniu. A jeśli chodzi o 20 lecie, to serio byłabym ostrożna. Niewykluczone, że chciałaby zrobić to u was na działce. A w najlepszym razie oczekuje pełnego wypasu w zakresie prezentu. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 21:10 ladymercury napisał(a): > Spójrz na to w ten sposób : > 1. Zyskałaś cenna wiedzę na przyszłość, żadnych dzieci i koleżanek sprzed lat. > Dla większej motywacji mogłaś cyknąć dwulatkowi spektakularna fore i wysłać sio > strze. > 2. Ty byłaś z nimi 3 godziny, a siostra, która cię w tę wizytę wkopala, będzie > tydzień 😂 > 3. Nie będziesz sprzątać po tygodniu. To fakt, naprawdę zaczynam współczuć siostrze🙈 > > A jeśli chodzi o 20 lecie, to serio byłabym ostrożna. Niewykluczone, że chciała > by zrobić to u was na działce. A w najlepszym razie oczekuje pełnego wypasu w z > akresie prezentu. > Nieee, na zaproszeniu jest, że mile widziany alkohol i kupon totka. Odpowiedz Link Zgłoś
ladymercury Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 21:19 Na razie... 👿 A adres miejscówki jest? Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 21:34 ladymercury napisał(a): > Na razie... 👿 A adres miejscówki jest? > Taaaak i to nie jest mój adres😂😂😅 Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 21:45 Zaproszenie na rocznicę - to nawet miło i że dała, i że osobiście. Niefajne jest tylko to, że przyjeżdża z dziećmi, nad którymi nie panuje. Odpowiedz Link Zgłoś
ladymercury Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 22:04 To spoko😄 przynajmniej tyle Czyli koleżanka ok, tylko siostra z trojgiem kaszojadow męcząca Odpowiedz Link Zgłoś
iberka Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 21:04 Dlatego właśnie spotkania towarzyskie odbywam poza domem i nic tego nie zmieni. Zwariowała bym z takim towarzystwem i wyprosiła w połowie.... Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 21:42 Boszszsz, to tylko 3 godziny? Zmęczyłam się samym czytaniem 😲 Odpowiedz Link Zgłoś
bulzemba Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 22:02 a tak przy okazji: Koleżanka jak widać lubuje się w rozwiązaniach niespodziewanych: mieć świadkową z łapanki? I jeszcze jedno: machnęła sobie ostatnie dziecko 18 lat po ślubie? Dobrze liczę? Odpowiedz Link Zgłoś
lanola.x Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 22:04 To nie dziecko kolezanki tylko jej siostry Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Taka sytuacja…. 28.07.21, 10:04 bulzemba napisała: > a tak przy okazji: Koleżanka jak widać lubuje się w rozwiązaniach niespodziewan > ych: mieć świadkową z łapanki? > > I jeszcze jedno: machnęła sobie ostatnie dziecko 18 lat po ślubie? Dobrze liczę > ? Nie, ona nie ma dzieci, dzieci ma jej siostra🙈 Odpowiedz Link Zgłoś
lanola.x Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 22:02 No to wyszla mila niespodzianka, gdyby dalo sie zrobic delete siostry z dziecmi to byloby zupelnie inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Taka sytuacja…. 28.07.21, 10:05 lanola.x napisała: > No to wyszla mila niespodzianka, gdyby dalo sie zrobic delete siostry z dziecmi > to byloby zupelnie inaczej. No fakt, na tobym nie wpadla🙈 Odpowiedz Link Zgłoś
joanna266 Re: Taka sytuacja…. 28.07.21, 10:21 Udaje ze nie widzę wiadomości. Odkąd posiadam działkę na Mazurach a zwłaszcza od czasów pandemii grono moich "przyjaciół "chce się drastycznie powiększyć. Ale nic z tego gdyż już jestem na to za stara żeby za byle flaszkę i średnie towarzystwo dać sobie spieprzyć urlop. Zwłaszcza cudze dzieci mnie denerwują.Nie ma mowy w twojej sytuacji żebym nawet wzięła do ręki telefon. Zdecydowanie NIE. Odpowiedz Link Zgłoś