Dodaj do ulubionych

Autożenada :(

01.08.21, 17:31
Dokonałam wyczynu, który wywołuje u mnie bolesną autożenadę. Nie napiszę co i jak, bo będzie mi zapamiętane na wieki. Pytanie do Was- kiedy człowiekowi przechodzi?...... jak się pozbierać?.....jak się pozbyć duszącego poczucia obciachu? Może macie jakieś doświadczenia w niesieniu ciężaru wstydu za siebie i możecie mi coś doradzić?
Obserwuj wątek
    • piataziuta Re: Autożenada :( 01.08.21, 17:32
      Musisz napisać o co chodzi, inaczej ci nie pomożemy.
      • amsterdama Re: Autożenada :( 01.08.21, 17:35
        Nie da rady.
        • piataziuta Re: Autożenada :( 01.08.21, 17:41
          To chociaż ogólniki.
          • piataziuta Re: Autożenada :( 01.08.21, 17:42
            Czwartkowa impreza wymknęła się spod kontroli?
            • amsterdama Re: Autożenada :( 01.08.21, 17:46
              Ziutko, sprawa bardziej skomplikowana i finezyjna. Imprezowa nie jestem.
            • akseinga1975 Re: Autożenada :( 01.08.21, 17:47
              Wyciagnac wnioski, nie rozpamietywac, naprawic co sie da i zyc przyszloscia.
      • primula.alpicola Re: Autożenada :( 01.08.21, 17:35
        Daj spokój, dopiero wtedy się dziewczyna załamie.
        • nowaczek12345 Re: Autożenada :( 01.08.21, 17:41
          To pewnie ona jechała tym autobusem.
          • amsterdama Re: Autożenada :( 01.08.21, 17:45
            He, he smile
          • livia.kalina Re: Autożenada :( 01.08.21, 19:26
            Albo jest kobietą z opowieści rickiego!
          • chocolatemonster Re: Autożenada :( 01.08.21, 23:43
            no zajebisty temat do zartow. he.he.he.
    • wapaha Re: Autożenada :( 01.08.21, 17:33
      miej wyebane bedzie ci dane
      wink

      jestem królową przypałów
      przespij się z problemem i na drugi dzien bedzie lepiej
      • antyideal Re: Autożenada :( 01.08.21, 17:35
        Może właśnie z problemem się przespała...
        • amsterdama Re: Autożenada :( 01.08.21, 17:37
          nie
      • amsterdama Re: Autożenada :( 01.08.21, 17:36
        Przespałam już kilka nocy.....
        "miej wyebane będzie ci dane"- to mi się podoba
    • primula.alpicola Re: Autożenada :( 01.08.21, 17:33
      Pamiętaj, że "humanum errare est" . Nie pozbędziesz się paskudnego poczucia obciachu, ale ono złagodnieje z czasem.
      • amsterdama Re: Autożenada :( 01.08.21, 17:40
        Pomylić się- ok, ale brnąć w ta pomyłkę....? ojojoj
        • lella_two Re: Autożenada :( 01.08.21, 17:49
          Primula ma rację- to okropne uczucie z czasem staje się nie tyle mniej dotkliwe, co mniej realne. Mnie przelazło w podświadomość i czasem budzę się w nocy z myślą, że wciąż jestem w tej sytuacji, ale na co dzień nie pamiętam.
        • primula.alpicola Re: Autożenada :( 01.08.21, 17:51
          Jezu, ale dalej brniesz?! Przestań w tej chwili!
          • amsterdama Re: Autożenada :( 01.08.21, 17:59
            Primula, jak tylko przejrzałam na oczy- koniec!!!
            • primula.alpicola Re: Autożenada :( 01.08.21, 18:00
              No! Popraw koronę i finito.
        • ludzikmichelin4245 Re: Autożenada :( 01.08.21, 18:00
          amsterdama napisała:

          > Pomylić się- ok, ale brnąć w ta pomyłkę....? ojojoj

          Jeżeli to sytuacja z gatunku brniesz ze strachu, bo się wyda - to lepiej jednak wziąć to na klatę i przyznać się do błędu. Inaczej będziesz zadręczać się perspektywą zdemaskowania, a to jest imo emocjonalnie bardziej obciążające, niż samo przeżywanie porażki.
          • amsterdama Re: Autożenada :( 01.08.21, 18:26
            Nie, to nie taka sytuacja. Jak tylko sobie uświadomiłam pewne sprawy, natychmiast
            • amsterdama Re: Autożenada :( 01.08.21, 18:29
              Nic nie ma do demaskowania. Sprawy wyprostowane.
            • ludzikmichelin4245 Re: Autożenada :( 01.08.21, 18:31
              Czyli podsumowując:
              1) nikt nie umarł
              2) jak tylko dostrzegłaś błąd, to przestałaś
              2) o sprawie nie wie nikt poza osobą, której już nigdy nie spotkasz

              To są dobre warunki wyjściowe smile
              • amsterdama Re: Autożenada :( 01.08.21, 18:40
                Dokładnie tak.
                • lucerka Re: Autożenada :( 02.08.21, 06:51
                  Alez kochana,..to są świetne warunki! Popraw koronę i udawaj, że nic się nie stało. Nie rozmawiaj na ten temat z tą osobą, poruszaj tematy ogólnikowe i będzie git. Ile razy najadłam się obciachu z własnego powodu gdzie nawet grupa ludzi była świadkiem tegoż obciachu świadkiem. Korona 👑 i do przodu.
        • bergamotka77 Re: Autożenada :( 01.08.21, 18:46
          amsterdama napisała:

          > Pomylić się- ok, ale brnąć w ta pomyłkę....? ojojoj


          volta2 tak ma cały czas i nie ma poczucia żenady. Bądź jak volta smile
    • daisy Re: Autożenada :( 01.08.21, 17:36
      to zależy
      są ludzie, którzy do końca życia wiją się w męce na wspomnienie gafy popełnionej w podstawówce - jeśli do nich należysz, po prostu pogódź się z tym i cytuj sobie Rojka: "popełniaj błędy i naprawiaj je", nic więcej się tutaj nie da
      • amsterdama Re: Autożenada :( 01.08.21, 17:39
        Nie da się naprawić zrobienia z siebie idiotki sad
        • primula.alpicola Re: Autożenada :( 01.08.21, 17:52
          Ilu było świadków?
          Nieważne, zapomną i też wiedzą, że każdy robi z siebie czasami idiotę. No już, nie rycz, zrób sobie Hugo.
          • amsterdama Re: Autożenada :( 01.08.21, 18:07
            Jeden świadek. Nigdy więcej w życiu się nie zobaczymy.
            • kura17 Re: Autożenada :( 01.08.21, 18:16
              > Jeden świadek. Nigdy więcej w życiu się nie zobaczymy.

              moja autozenada miala wielu swiadkow, ktorych widywalam potem przez lata ...
              • amsterdama Re: Autożenada :( 01.08.21, 18:48
                Ale może jednak Twoja żenada była mniejsza? Tak czy inaczej- trochę mnie pocieszyłaś.
                • kura17 Re: Autożenada :( 01.08.21, 18:57
                  > Ale może jednak Twoja żenada była mniejsza? Tak czy inaczej- trochę mnie
                  > pocieszyłaś.

                  byla straszna, obiecuje. swiadkami byli wszyscy koledzy/kolezanki w grupie na studiach ...
                  jak chcesz, to sie mozemy na priva wymienic historiami ...
              • hosta_73 Re: Autożenada :( 01.08.21, 20:54
                Hehe, moja jednego. Żyję z nim pod jednym dachem ale nie wspomina tego ani słowem a ja udaję, że alko było za dużo i nie pamiętam 🤦.
                To jest najbardziej dyskretny i lojalny człowiek jakiego znam
                • piataziuta Re: Autożenada :( 02.08.21, 10:02
                  hosta_73 napisał(a):

                  > Hehe, moja jednego. Żyję z nim pod jednym dachem ale nie wspomina tego ani słow
                  > em a ja udaję, że alko było za dużo i nie pamiętam 🤦.
                  > To jest najbardziej dyskretny i lojalny człowiek jakiego znam
                  >

                  To dopiero ciekawe.
                  Co zrobiłaś?
              • 7katipo Re: Autożenada :( 01.08.21, 22:47
                Moje wszystkie, lub większość, były publiczne.
            • primula.alpicola Re: Autożenada :( 01.08.21, 18:19
              amsterdama napisała:

              > Jeden świadek. Nigdy więcej w życiu się nie zobaczymy.
              Jakby co, to pomogę Ci ukryć zwłokiwink
              • amsterdama Re: Autożenada :( 01.08.21, 18:46
                🤣
            • piataziuta Re: Autożenada :( 01.08.21, 18:24
              amsterdama napisała:

              > Jeden świadek. Nigdy więcej w życiu się nie zobaczymy.

              Phi!

              A co na kolację?
              • amsterdama Re: Autożenada :( 01.08.21, 18:46
                Jakoś nie mogę nic jeść.
            • mamtrzykotyidwa Re: Autożenada :( 01.08.21, 19:12
              amsterdama napisała:

              > Jeden świadek. Nigdy więcej w życiu się nie zobaczymy.


              Eeee, jak jeden i nigdy go oglądać nie będziesz, to po co się w ogóle przejmujesz?


            • wapaha Re: Autożenada :( 01.08.21, 20:35
              amsterdama napisała:

              > Jeden świadek. Nigdy więcej w życiu się nie zobaczymy.


              kochana , ja odwaliłam przypał w obecności ok 200 osób, z czego ok 20 było WażnymiOsobami a 2 BardzoWażnymi osobami. Chwila , w której sobie uświadomiłam sprawiła że świat się zatrzymał- zaczęłam szybko obmyślać co mogę zrobić i wyszło mi..że nic- że na bezczela, z pewnością siebie, głową uniesioną wysoko i dumnie udawać, że wszystko jest Ok, że to inni mają problem a nie ja. W mojej sytuacji zoiernowała się tylko jedna osoba- mój kolega- któremu gestem pokazałam że ma milczeć.
              Po ok 2,5 godz zaczęliśmy się brehtac- i ze mnie, i z wszystkich innych którzy nie zauważyli mimo że przypał był tak ewidentny że aż niesamowite że nikt nie podniósł larum
              wink

              wyluzuj
        • alicia033 Re: Autożenada :( 01.08.21, 17:54
          Mówi się trudno i żyje się dalej. Naprawdę na innych też spada zaćmienie umysłu, tylko mają więcej szczęścia i nie mają tego świadków. Jak nikt na życiu i zdrowiu nie ucierpiał, to otrzep się i popraw koronęsmile. A tą głupotą będziesz się jeszcze gryzła, bo nie jesteś bezmyślna.
        • kura17 Re: Autożenada :( 01.08.21, 17:54
          > Nie da się naprawić zrobienia z siebie idiotki sad

          a nie mozesz pogadac z osobami, przed ktorymi zrobilas z siebie idiotke?
          czasem mozna wytlumaczyc i znalezc zrozumienie.
          czasem sie nie da - ja Cie rozumiem, bo tez czesto sie zameczam wlasnymi bledami.

          moj najwiekszy blamaz zdarzyl sie na studiach, przed jednym z nauczycieli - o matko, do dzis mi wstyd!
          facet zachowal sie bardzo porzadnie, a i tak dlugo nie moglam sobie tego zapomniec - do dzis sie czerwienie wink
          • amsterdama Re: Autożenada :( 01.08.21, 18:42
            Nie mogę pogadać. W pamięci tej osoby na zawsze pozostanę idiotką.
            • lumeria Re: Autożenada :( 01.08.21, 19:04
              amsterdama napisała:

              > Nie mogę pogadać. W pamięci tej osoby na zawsze pozostanę idiotką.

              Ooo... to ja chyba mam cos takiego. Przy szanowanym specjalistą z pracy skompromitowałam sie w totalnie głupi sposób. Az mnie ciary przechodzą na wspomnienie. Głupio mi za każdym razem jak go widzę. sad

              To przykre i trzeba sobie wybaczyć, potraktować z serdecznością i wyrozumiałością. Przecież nie zrobiłaś tego celowo, nie?
        • malgosiagosia Re: Autożenada :( 01.08.21, 18:11
          amsterdama napisała:

          > Nie da się naprawić zrobienia z siebie idiotki sad

          Moze zbyt surowo sie oceniasz.
        • piataziuta Re: Autożenada :( 01.08.21, 18:22
          amsterdama napisała:

          > Nie da się naprawić zrobienia z siebie idiotki sad

          Im większa autożenada, tym większa szansa, że nie zrobisz takiej wtopy w przyszłości. wink
          • amsterdama Re: Autożenada :( 01.08.21, 18:43
            Racja. Przynajmniej taka z tego korzyść. W tej kwestii jestem bezpieczna na wieki.
            • beata985 Re: Autożenada :( 02.08.21, 12:33
              Jeszcze będziesz się kiedyś z tego śmiała...powodzenia 😉
    • gaskama Re: Autożenada :( 01.08.21, 17:47
      Sorry, ale błądzić jest rzeczą ludzką. Olej to! Szkoda życia na zmartwienia żenadamih.
    • januszekxxl Re: Autożenada :( 01.08.21, 17:49
      amsterdama napisała:
      > Dokonałam wyczynu, który wywołuje u mnie bolesną autożenadę.

      Puściłałaś bąka w restauracji?
    • ludzikmichelin4245 Re: Autożenada :( 01.08.21, 17:56
      Nie wiem, jakiego kalibru konsekwencje - ale jeśli to nic z gatunku doprowadzenia do realnej tragedii, to z mojego doświadczenia - mija w ciągu kilku dni.
      Potem wspomnienie czasem wraca i wywołuje uczucie skrętu kiszek, ale trwa to w sumie chwilę.
      • amsterdama Re: Autożenada :( 01.08.21, 18:09
        Jedyną konsekwencją jest moje samopoczucie.
        • malgosiagosia Re: Autożenada :( 01.08.21, 18:14
          amsterdama napisała:

          > Jedyną konsekwencją jest moje samopoczucie.

          Wyznalas milosc komus, o kim myslalas, ze czuje to samo.
    • iwoniaw Re: Autożenada :( 01.08.21, 17:58
      Pomyśl, że najprawdopodpbniej jesteś tą osobą, która przywiązuje do sprawy największą wagę. Inni już dawno albo zapomnieli, albo zlekceważyli, albo w najgorszym razie ci to ze dwa razy przypomną i tyle.
      Ludzie są skupieni na sobie, a nie na cudzych gafach.
    • abecadlowa1 Re: Autożenada :( 01.08.21, 18:06
      Ulga przychodzi wraz z praktyką. Im częściej człowiek popełnia gafy, błędy, niezręczności tym lżej je przeżywa.

      To Twój wewnętrzny krytyk. On się tak nad Tobą znęca. Zwolnij go i zatrudnij na jego miejsce jakiegoś akceptującego miłego anioła.

      Przeanalizuj co się stało. Znajdź przyczyny. Nazwij je. I zamknij już ten raport o błędzie. Bądź dla siebie łagodna.
      • amsterdama Re: Autożenada :( 01.08.21, 18:14
        Święta prawda. Ja zawsze w życiu byłam taka ułożona, akuratna, pilnująca się. Dlatego mi teraz tak głupio ( no i swoje lata mam, jak w poprzednim wątku pisałam). Akceptujący anioł- muszę go poszukać smile
        Przeanalizowałam, wnioski wyciągnęłam. Niezła lekcja wiedzy o sobie.
        • primula.alpicola Re: Autożenada :( 01.08.21, 18:21
          "Ja zawsze w życiu byłam taka ułożona, akuratna, pilnująca się."

          Taki zawsze najgorzej znoszą upokorzenia i wstyd, wiem cos o tym. Z wiekiem się oduczam, dobrze mi idzie.
          Tobie tez polecam.
          • amsterdama Re: Autożenada :( 01.08.21, 18:44
            Oksmile Dzięki.
        • mamamisi2005 Re: Autożenada :( 01.08.21, 19:04
          Jesteś surowa dla siebie, a dla innych?Pomyśl o ludziach, którzy przy tobie popełnili gafy różnego kalibru. Masz ich za skończonych idiotów, czy po prostu nieszczęśników, którzy popełnili głupstwo?
          Może ten anioł już gdzieś w pobliżu siedzi 😘
    • dr.amy.farrah.fowler Re: Autożenada :( 01.08.21, 18:12
      Moja filozofia to robić jak psy: nasyp na to g...no mentalnej trawy i zapomnij.

      Ja sobie zawsze tak wizualizuję, na wszystkie odwalone przypały kopniakami walę liście i trawę i żyję dalej.

      Tylko to są, w najgorszym razie, obciachy, nie jest to coś grożącego pójściem do pierdla jak się wyda.
      • ludzikmichelin4245 Re: Autożenada :( 01.08.21, 18:36
        dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

        > Moja filozofia to robić jak psy: nasyp na to g...no mentalnej trawy i zapomnij.

        big_grin

        > Ja sobie zawsze tak wizualizuję, na wszystkie odwalone przypały kopniakami walę
        > liście i trawę i żyję dalej.

        Ej, ja mam coś podobnego - tylko mi się tu nie śmiać big_grin - wizualizuję sobie, że zdarzenie jest jakby narysowane na ścianie, a ja idę z takim wielkim fabrycznym mopem i ścieram i zostaje tylko biała farba.
    • agonyaunt Re: Autożenada :( 01.08.21, 18:23
      Jak nikt nie widział, to zapomnieć i udawać, że nic nie było, jak widział, to wyolbrzymić, przerysować, obrócić w żart i obśmiać siebie samą.
      • sylwik7 Re: Autożenada :( 01.08.21, 18:47
        Mam taką rzecz jeszcze z liceum , a więc 30 lat temu co jak pomyślę to mnie aż ściska z żenady. Wiem, że nie pomogłam. Sorry.
      • klaramara33 Re: Autożenada :( 01.08.21, 23:01
        Obśmiać o właśnie, śmiech dobrze leczy wpadki.
    • lumeria Re: Autożenada :( 01.08.21, 18:54
      Z takimi sprawami trzeba zyc. Kazdy cos ma na koncie - jedni się mniej przejmują, inni po dekadach czuja żenadę z raczej trywialnych spraw. Ja np. nadal płonę jak sobie przypomnę jak zostałam przyłapana na wrzuceniu woreczka z psią kupą do kontenera na makulaturę. 🤦 Mam tez grube obciachy na sumieniu....

      Jesteś sobie w stanie wybaczyć? Czy się tą sprawą torturujesz?

      • amsterdama Re: Autożenada :( 01.08.21, 19:19
        Torturuję się.
        • lumeria Re: Autożenada :( 01.08.21, 19:20
          Jaki aspekt tej sprawy najbardziej Ci dokucza?
          • amsterdama Re: Autożenada :( 01.08.21, 19:36
            Naraziłam kogoś na swoje (nieświadomie) żenujące zachowanie i ten ktoś musiał to cierpliwie znosić. Nie będzie szansy na zrehabilitowanie się.
            • amsterdama Re: Autożenada :( 01.08.21, 19:39
              może nie do końca uświadomione- do pewnego momentu
            • januszekxxl Re: Autożenada :( 01.08.21, 20:17
              amsterdama napisała:
              > Naraziłam kogoś na swoje (nieświadomie) żenujące zachowanie i ten ktoś musiał t
              > o cierpliwie znosić.

              A, czyli upiłaś się i skompromitowałaś przed kimś.
            • umi Re: Autożenada :( 01.08.21, 23:59
              Eee... zawsze jest szansa. Moze kiedys bedzie potrzebowal Twojej pomocy, kiedy Tobie to nie bedzie bardzo na reke. Przypomnisz sobe ei pomozesz. Albo sama bedziesz w sytuacji w ktorej ktos inny wtopi i zrewanzujesz sie wszechswiatowi, przekazujac dalej dobro w postaci krycia tylka tej osobie i trzymania jezyka za zebami o wpadce.
    • hexella Re: Autożenada :( 01.08.21, 19:02
      spójrz na to z wysokości kosmosusmile
      • amsterdama Re: Autożenada :( 01.08.21, 19:20
        Kiedy człowiek nie może wyjść z dołu, nie spojrzy z kosmosu.
        • lumeria Re: Autożenada :( 01.08.21, 19:25
          Ty i Monica Lewinski ... parę lat temu chyba wydala książkę i ludzie ze zdziwieniem stwierdzili, ze w dojrzały i sensowny sposób odniosła się do tamtej sytuacji, zbudowała dobre życie, mimo ze była pośmiewiskiem jakich mało.
          • hexella Re: Autożenada :( 01.08.21, 19:31
            także ten Amsterdama, jedziesz z książką jak Ci się nie chce z kosmosu spoglądaćwink
        • malgosiagosia Re: Autożenada :( 01.08.21, 19:31
          amsterdama napisała:

          > Kiedy człowiek nie może wyjść z dołu, nie spojrzy z kosmosu.

          Ale moze spojrzec w kosmos, a to daje dystans do jakis tam zenad.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Autożenada :( 01.08.21, 19:31
      Zapomnialas zrobic lewatywy przed analem?
    • krwawy.lolo Re: Autożenada :( 01.08.21, 19:40
      Niech zgadnę, zrobiłaś sobie na dłoniach pedicure.
    • mrs.solis Re: Autożenada :( 01.08.21, 20:13
      Przechodzi. Czasem szybciej czasem pozniej, ale przejdzie, no pod warunkiem , ze to nie byla akcja z autobusem raperow czy cos w ten desen.
      • piataziuta Re: Autożenada :( 02.08.21, 09:59
        Serio? Autobus raperów to najgorsze co ci przychodzi do głowy?
    • asia_i_p Re: Autożenada :( 01.08.21, 21:39
      Znajdź sobie video, jak Sasin (czy może to był Suski) dopytuje o carycę Katarzynę, jak Ewa Kopacz mimo subtelnych sugestii dziennikarki brnie w rzucanie kamieniami w dinozaury, jak Donald Trump proponuje leczenie Covida wlewkami z Domestosa. Oni wszyscy żyją i mają się dobrze, i o ile w przypadku Sasina/ Suskiego i Trumpa można mieć wątpliwości, czy do niech dotarło, o tyle do Kopacz, która jest niegłupia, dotarło na pewno. A dała radę i nie zakopała się w klasztorze kontemplacyjnym.
      • amsterdama Re: Autożenada :( 01.08.21, 21:53
        Obejrzałam. Dziękuję smile
        • laruara Re: Autożenada :( 01.08.21, 22:40
          Opowiedz komuś bliskiemu i pośmiejcie się z tego razem. Mnie to pomaga.
    • jowita771 Re: Autożenada :( 01.08.21, 22:37
      Nic nie poradzisz, ale z czasem to uczucie osłabnie. Współczuję, jedno z gorszych uczuć.
    • tryggia Re: Autożenada :( 01.08.21, 22:45
      Opowiedz o tym komuś, a najlepiej kilku osobom. Opisz to na kartce. Opowiedz do dyktafonu i posłuchaj. To Ty siebie zawstydzasz i temat musi spowszednieć, znudzić się.
    • 7katipo Re: Autożenada :( 01.08.21, 22:45
      Nie przechodzi. Noszę swoje od dzieciństwa.
      Jak dorosłam, nauczyłam się z nich kpić.
    • solejrolia Re: Autożenada :( 01.08.21, 22:51
      Odkąd musiałam wzywać do moich sąsiadów policję, nasłać na nich urzędników z gminy, i nadzoru budowlanego, a sąsiedzi po czasie powiedzieli: no szkoda, że daliśmy się PRZYŁAPAĆ- od tamtej pory nie mam w sobie żadnych emocji typu autożenada czy wstyd za własne obciachy.
      Bo ludzie potrafią mieć taki tupet, być tak bezczelni, że ja ze swoim (spontanicznym ) niewyparzonym językiem, czy też zachowaniem "szybciej robię, niż myślę", czy innymi akcjami wynikającymi z nieświadomości, ...to mogę kucać. Te sytuacje nie są ani zaplanowane, ani tym bardziej przeciwko komuś celowo, tylko: ot stało się. Dlatego trzeba wstać, otrząsnąć się, i iść dalej.

      Pomogłam?
    • amsterdama Re: Autożenada :( 01.08.21, 23:33
      Bardzo wszystkim dziękuję. Trochę mi raźniej i lżej.
    • mikams75 Re: Autożenada :( 01.08.21, 23:34
      niech sie wstydzi ten, kto widzi wink
    • umi Re: Autożenada :( 01.08.21, 23:55
      Mam niezle doswiadczenie. Wtopilam wiele razy, kalibry rozne. Moja recepta to: "Prdolic to, juz minelo". I zyje dalej. BTW, jesli ktos krytykuje za nieumyslna wpadke, niech sam wyjmie kij z doopy.
      Chyba, ze czyms mu zaszkodzilas, wtedy przegadaj, przepros i zyj dalej. Najbardziej nieomylnych ludzi znajdziesz na starych cmentarzach - nie popelniaja zadnych gaf od bardzo dawna. Bo od bardzo dawna nie zyja suspicious

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka