Dodaj do ulubionych

Pan Zdzislaw rocznik 1956

23.08.21, 21:34
Pan Zdzislaw budowlaniec z Polski przyjechal do mnie z Polski i w ramach umowy o dzielo wykonywal pewne prace budowlane. Wloklo sie to niemozliwie i przebywal u mnie pol roku, a w zasadzie prace normalnie wykonalby budolaniec w 3 miesiace. Mieszkal sobie w moim letnim domku. Tolerowalam jego powolnosc myslac co mi tam to troche pradu i popedzalam ale no trudno, cierpliwie czekalam az skonczy.

Ciezko wyjezdzal... Najpierw ciagle wymyslal co jeszcze chcialby reperować itd. Potem udawal chorego, omdlewal i oprowadzilam go po okuliscie, rodzinnym, mial gastroskopie, mial rezonas, badania krwi... Nic nie znalezli poza zwyrodnieniami kregoslupa wrecz oczywistymi jego wieku. W koncu postawilam sprawe jasno ze skonczyl i jedzie, kupilam mu bilet, otrzymal umowiona zaplate i wreszcie wreszcie wyjechal acz uczynil to nader niechetnie.

Minelo 7 miesiecy. Przychodzi sasiad i wrecza mi list. List jest od Pana Zdzislawa. Mowi, ze on Zdzisławowi mowil tylko Good Morning, a jego zona i corka moze raz pare minut z nim rozmawialy w ramach small talk. Mlodsza w ogole nie rozmawiala. I ze on sobie nie zyczy takich listow.
Dziwna byla ta rozmowa z sasiadem bo nie przeczytawszy listu nie wiedzialam o czym mowi.
Przeprosilam sasiada " na zapas" a on sie rozesmial ze to nie moja wina ale cos z tym musze zrobic.
List byl wyznaniem milosci Zdzislawa do ich mlodszej corki lat 23...ktora w zyciu z nim nie rozmawiala. Opowiadal w liscie jak podczas prac u mnie w domu czul jej obecność kolo niego. I jak zetkniecia z nia byly czyms co sprawialo ze chcial tu na zawsze pozostac. I jak to ze gdyby nie Covid wszystko by rzucil i zaraz przyjechal. Zalaczyl swoje zdjecie z nad jeziora, zdjecie polnagie jak rabie drzewo.

No i teraz zastanawiam sie co zrobic. Napisac emaila do Zdzislawa , ze corka sasiada nie zainteresowana, a ja a nie jestem zainteresowana jego przyjazdem bron boze i ze on mi wstyd zrobil wobec sasiada, ktory pewno sie dziwi co za świra zatrudnilam. Pan Zdzislaw moglby byc dziadkiem tej corki sasiada.

Troche mi tez go szkoda bo moze mu po prostu odklaplo, ale tez nie chce by mi sie tu zwalil nagle....
Boze! Tajemnica chorob Zdzislawa rozwiazana.
Obserwuj wątek
    • cruella_demon Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 23.08.21, 21:43

      No i teraz zastanawiam sie co zrobic. Napisac emaila do Zdzislawa , ze corka sasiada nie zainteresowana, a ja a nie jestem zainteresowana jego przyjazdem bron boze i ze on mi wstyd zrobil wobec sasiada, ktory pewno sie dziwi co za świra zatrudnilam. Pan Zdzislaw moglby byc dziadkiem tej corki sasiada.



      Oczywiście że napisz wprost, bo cholewa wie co jeszcze Zdzisław wymyśli.
      Żebyś nie padła z wrażenia , jak ci któregoś poranka do drzwi zadzwoni.
        • irma223 Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 24.08.21, 11:34
          Pan Zdzisław, tak, jak go nam tutaj przedstawiłaś, jest - nieco staroświeckim - dżentelmenem. Zakochał się, to się bezpośrednio - choć listownie - pannie oświadczył.

          Dziwne ze strony panny, że zamiast mu odpisać odmownie, wciągnęła w to ojca, a jej ojciec Ciebie i to Ty - ich zdaniem - masz "coś" z panem Zdzisławem zrobić.

          No przecież nie w Tobie się zakochał, ani się nawet Tobie z uczuć do Twojej młodej sąsiadki nie zwierzał.

          Pannom w wieku Twojej młodej sąsiadki zdarza się wzbudzać uczucia nawet panów w wieku, w którym by ich już nikt o takie uczucia nie podejrzewał.

          Zdarza się.

          Nie molestował, nie nękał. Oficjalnie wyznał.

          Dlaczego zakładacie, że pan Zdzisław na dziko bez pytania Ciebie zawita nagle w Twoje progi?
          • snakelilith Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 24.08.21, 11:41
            irma223 napisała:

            > Pan Zdzisław, tak, jak go nam tutaj przedstawiłaś, jest - nieco staroświeckim -
            > dżentelmenem. Zakochał się, to się bezpośrednio - choć listownie - pannie ośw
            > iadczył.

            Sorry, ale "staroświecki dżentelmen" nie wysyła swoich zdjęć w negliżu. Każdy zdrowy na umyśle dojrzały mężczyzna będzie wiedział, że to nie tylko społeczne fauxpas, ale w dzisiejszych czasach odbierane jest jako wyraz niebezpiecznego stalkingu. Coś, co kobiet nie uszczęśliwia, a raczej wywołuje uczucie zagrożenia.


            • irma223 Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 24.08.21, 11:56
              "półnagie przy rąbaniu drewna", to nie "w negliżu".

              Prawdopodobnie spodnie miał założone i był bez podkoszulka.

              Strój przy rąbaniu drewna w porze letnich upałów zupełnie uzasadniony i nie szokujący.
              • snakelilith Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 24.08.21, 12:06
                Bez podkoszulka to JEST w negliżu. Świadomie wybrał takie zdjęcie, a nie inne. Normalny facet nie wysyła do obcych kobiet zdjęć z siekierą (!!!) robionych "w porze letnich upałów" dokraszonych do tego mętnymi romantycznymi wyznaniami. To świr, po którym można spodziewać się upierdliwego molestowania. Co będzie jego następnym krokiem?
              • princesswhitewolf Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 24.08.21, 15:55
                >"półnagie przy rąbaniu drewna", to nie "w negliżu".Prawdopodobnie spodnie miał założone i był bez podkoszulka.

                nie moge wkleic tu tego zdjecia bo to podwazyloby jego dane osobowe ale jest w jakichs tam dlugich spodniach,, koszuli nie ma, widac futro na klatce piersiowej nieco juz siwe, jest pniak i na pniaku kawal drewna i on nad glowa ma siekiere i w tym momencie jest uchywycony. Widuje sie latem takie rzeczy na wsiach polskich ale.... wysylac to komus?
                no nie wysyla sie chyba tego,

            • sophia.87 Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 24.08.21, 12:18
              Zgadzam się ze snake, pan 60+ mógłby ewentualnie uszczęśliwić swoim zdjęciem w neglizu jakąś dobrą znajoma i rownolatke.
              Fakt, że wysłał je obcej 20latce świadczy o tym, że mu peron odjechał
              • irma223 Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 24.08.21, 12:33
                Ale wystarczy, by panna mu odpisała: "Szanowny Panie, nie życzę sobie żadnych kontaktów z Pańskiej strony."

                Ewentualnie Princess mogłaby (ale nie wiem, jakim tytułem) napisać panu, że "jego korespondencja do córki sąsiadów dotarła i ją (Princesswhitewolf) poproszono, by przekazała panu Zdzisławowi, że panna sobie żadnych kontaktów ze strony pana Zdzisława nie życzy, co ona Princess) właśnie przekazuje.

                Ze swojej strony może przesłać wyrazy zadowolenia, że praca pana Zdzisława u niej nie spowodowała żadnego pogorszenia jego zdrowia i załącza pozdrowienia.

                Nie zaprasza. Może mu natomiast wystawić rekomendacje jako klientka. Z poważaniem".
      • princesswhitewolf Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 23.08.21, 22:00
        Rzecz w tym ze tacy w wieku produkcyjnym chca duzych robot typu budowa, rozbudowa itd.
        A ja mialam mase napraw i wykonczen drobnych rzeczy. No i widzialam jak pomalowal sciany u Sarah.

        Nie moge mu zarzucic braku dokladnosci albo zle wykonanej pracy.
    • heca7 Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 23.08.21, 21:56
      Powiem ci, że gdybym nie znała od lat twojego nicka to dałabym sobie rękę uciąć żeś troll wink Historia nieprawdopodobna a facet z tupetem. Bezczelny i chyba zaburzony. Ja bym nie odpowiadała na ten list.
        • barbibarbi Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 24.08.21, 10:28
          Wiesław? tongue_out
          Historia niesamowita i trochę niestety smutna, świadcząca o kondycji psychicznej naszych mężczyzn, zwłaszcza starszego pokolenia - dziadek uroił sobie, że może mieć jakieśkolwiek szanse u dziewczyny z obcego kraju w wieku jego wnuczki. Jakie to trzeba mieć ego! Niestety wielu jest starych dziadów, przekonanych, że mają władzę nad kobietami tylko dlatego, że są mężczyznami.

          Napisz do niego, że sąsiedzi są bardzo negatywnie poruszeni, że to może być bardzo źle odebrane bo to inna kultura i oni mogą się poczuć prześladowani. Niech się przestraszy i porzuci na zawsze pisanie takich listów, bo możesz mieć w rezultacie na dobre wkurzonego sąsiada.
      • princesswhitewolf Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 23.08.21, 22:07
        No sasiad przyniosl list i mi wreczyl i nie chcial zwrotu listu. Powiedzial ze nie zyczy sobie takich listow. Ja wzielam list bo nie wiedziałam nawet o czym mowi.

        A zyciu nie wpadlabym ze Zdzisław ma podwojne dno. Co niedziela do kosciola zaiwanial, rozaniec zawiesil.
        • szorstkawelna Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 23.08.21, 23:11
          princesswhitewolf napisała:

          > No sasiad przyniosl list i mi wreczyl i nie chcial zwrotu listu. Powiedzial ze
          > nie zyczy sobie takich listow. Ja wzielam list bo nie wiedziałam nawet o czym m
          > owi.
          >
          > A zyciu nie wpadlabym ze Zdzisław ma podwojne dno. Co niedziela do kosciola zai
          > wanial, rozaniec zawiesil.

          To odpowiedź sąsiadowi, że nie odpowiadasz za Zdziśka. Szczerze mówiąc, nie rozumiem Twojego problemu. Chyba, że Zdzisiek jest z Tobą blisko spokrewniony.
          • princesswhitewolf Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 23.08.21, 23:13
            Nie jest spokrewniony lol. On Malopolski z pod gor, ja z wielkopolski.

            Problemu wielkiego nie ma.
            Raczej to analiza czlowieka ewidentnie zaburzonego i kombinowanie czy napisanie go odstreczy od przyjazdu czy " nie ruszac bo rozgrzebie" i przyjedzie.


            Sasiad nie stanowi problemu.
            • leosia-wspaniala Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 24.08.21, 11:10
              >Nie jest spokrewniony lol. On Malopolski z pod gor, ja z wielkopolski.

              To nie wyklucza spokrewnienia big_grin Po wuj sprowadzasz ludzi z Małopolski do pracy, w UK brakło robotników? Najma mówiła, że nie brakuje, wszyscy chcą podobno na Wyspach pracować.
              • princesswhitewolf Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 24.08.21, 11:29
                >Po wuj sprowadzasz ludzi z Małopolski do pracy, w UK brakło robotników

                bo na przestrzeni wielu lat remontow juz nigdy nie nabiore sie na cwaniakow i tylko polegam na rekomendacji. Nawet umowa mnie nie uchronila kiedys przed partactwem i byl to Anglik. "Budowlancy z UK" to najczesciej Polacy w praktyce, albo Rumuni itd

                Pan Zdzislaw wykonal bardzo dobrze prace.
              • szara.myszka.555 Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 24.08.21, 11:32
                "wszyscy chcą podobno na Wyspach pracować."
                Eee, nie wiem czy wiesz, ale jest Brexit, mnóstwo ludzi wyjechało. Do tego stopnia nie ma komu robić, że restauracje Nando's musiały się zamknąć, bo nie ma kierowców do przewozu towaru.
                    • ritual2019 Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 24.08.21, 16:14
                      princesswhitewolf napisała:

                      > ludzie maja male emerytury w Polsce jesli nie mieli nie wiadomo jakiego zawodu.
                      > A kto wie jak tam bylo z jego podatkami. Mnie to absolutnie nie dziwi ze ludzi
                      > e w roznym wieku wyjezdzaja na "fuchy".

                      Maja niskie emerytury jesli sobie ich nie wypracowali. Ogarniety czlowiek w wieku emerytalnym nie bedzie sie tulal po swiecie naprawiajac toalety i spiac zima w altanach w ogrodzie. Zwlaszcza ze majac slabe perspektywy na emeryture w pl mogl wyjechac np do uk i znalec stala prace, lata temu.
                    • kandyzowana3x Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 24.08.21, 16:45
                      Dobry budowlaniec w Polsce, ma w tym wieku dwa domki z ogrodkiem i co najwyzej dorabia fuchami od 8-16 , po pracy wracjac do domu, rodziny i wnukow. Ci, ktorzy wyjezdzaja na kila miesiecy to ludzie, ktorzy do tej pory nie poukladali swojego zycia, czyt z problemami.
    • eliksir_czarodziejski Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 23.08.21, 22:44
      Tutaj na forum ktoś kiedyś pisał że jakiś znajomy rodziny etc dostał odpalu na starość bo był już dziadkiem i postanowił odszukać miłość z dawnych lat. Był żonaty of course. Odszukał rzeczona dame w towarzystwie dorosłej wnuczki i do owej wnuczki uderzył w konkury, bo tak zapamiętał swoją "miłość". Od razu mi się ta historia przypomniała jak przeczytałam Twoją.
      Co tym starym dziadom uderza do głowy?
    • shmu Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 23.08.21, 23:11
      Padłam.
      Ale ja bym nic nie robiła. Po pierwsze nie jesteś odpowiedzialna za to co robi dorosły człowiek niegdyś zatrudniony przez ciebie. Po drugie, on napisał do dorosłej córki sasiada. Jeśli ona poprosi Cię o pomoc, bo się boi itp, to możesz interweniować, ale nie bardzo rozumiem co chce od Ciebie jej ojciec...
    • biala_ladecka Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 23.08.21, 23:30
      Nie mieszaj się. To sprawa między Zdzisławem, a córka sąsiadów. Oboje to dorośli ludzie i nie potrzebują rzeczników. Już samo to, że sąsiad czyta korespondencję córki jest niesmaczne, a jeszcze przekazal Tobie. Nie idz tą drogą.
    • bi_scotti Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 23.08.21, 23:31
      Cool story. Ku przestrodze, eh ... Znajomy zatrudnil gorali z Podhala do polozenia classic gontow. Prace wykonali jak nalezy ale przed odlotem tak sie spili, ze ich do samolotu nie wpuszczono - podali address znajomego jako contact wiec mu ich "uprzejma" policja przywiozla poznym wieczorem do zaopiekowania sie przed nastepnym lotem (LOTem wink). Co zarobili, to przepili ... A znajomy tylko pilnowal cala noc zeby nie rzygali po scianach i na podloge. Niemniej dach ma super!
      Pany Zdzislawowi nie pisalabym nic, bo list nie byl do Ciebie. Sasiadowi bym, przy okazji, nadmienila, ze za love stories zatrudnianych przez Ciebie pracownikow (regardless skad oni, jakiego pochodzenia) nie odpowiadasz. I tyle. List zachowaj dla przyszlych pokolen - ktos moze skorzystac i powiesc napisac albo scenariusz filmowy big_grin Cheers.
        • kropkaa Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 24.08.21, 09:27
          Firma bierze porządna robotę, a nie dlubanie i malowanie każdej ściany na inny kolor.
          Kiedyś miałam do skucia i zrobienia od nowa małą łazienkę. Nawet takie pany Zdziśki z polecenia od znajomej nie chcieli przyjść. Z końcu przyszli jacyś górale z Gorlic, po tygodniu stwierdzili, że im się to nie opłaca i zostawili mnie z rozkopanym pomieszczeniem. Kończył teść koleżanki, znajomi blagali go, by się nad nami zlitował.
          Pół roku od wymiany rur do kąpieli w nowej wannie chyba minęło.
          • ritual2019 Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 24.08.21, 09:33
            kropkaa napisała:

            > Firma bierze porządna robotę, a nie dlubanie i malowanie każdej ściany na inny
            > kolor.

            Bzdury piszesz. Sa rozne firmy, wiele z ich zajmuje sie wlasnie takimi malymi rzeczami w domach prywatnych, to sa tez zazwyczaj male firmy ale wiele z nich jest bardzo busy.
            Tyle ze to jest kwestia kosztow, bo tutejsze wezna ze dwa albo trzy razy tyle co Zdzichu z Polski. Wiadomo ze osoby wynajkujace takich Zdzichow robia to z powodow finansowych.
            • kropkaa Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 24.08.21, 09:40
              Ok, pewnie tak.
              Do mnie nikt nie chciał przyjść. Oglądali i mówili: no wie pani, my wolimy biały montaż. I w długą. Wiadomo, że nikt nie oczekiwał, że skuwanie starych płytek ma być za drmo.
              Wynisoła mnie ta łazienka jak mokre zboże.
              Wtedy był straszny boom na rynku mieszkaniowym, to też pewnie miało wpływ.
              Natomiast zaufany, dobry majster to skarb i nie dziwi mnie, że ludzie wolą pana Zdziśka z polecenia Sarah tym bardziej, że w tych firmach też takie pany Zdziśki pracują, bo chyba nie Anglicy z arystokracji po polibudzie.
              • ritual2019 Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 24.08.21, 09:55
                Na rynku w uk jest mnostwo firm, wiekszych, mniejszych itd, swiadczacych rozne uslugi. Sa tez osoby self -employed, jednoosobowe handymen itp. Tyle ze oni biora wiecej niz wlasnie tacy panowie jak Zdzislaw np z Polski. Na naszym osiedlu niedawno firma budowala summer house sasiadom w ogrodzie, sasiadka obok miala kilka razy takiego pana ktory rozne prace wykonywal, facet przyjezdza vanem, reklame swoich uslug ma na nim a wieczorem jechal do domu - self employed. Nam tez wymienial grzejnik na scianie tutejszy factories. Malowanie i wiele innych rzeczy to akurat partner potrafi doskonale wiec sam zrobi, zreszta on to lubi.
                Pan Zdzislaw zapewne na czarno pracowal.
            • princesswhitewolf Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 24.08.21, 10:40
              >, bo tutejsze wezna ze dwa albo trzy razy tyle co Zdzichu z Polski. Wiadomo ze osoby wynajkujace takich Zdzichow robia to z powodow finansowych.

              Zdzislaw nie byl zadna taniocha, drozyzna tez nie bo mial mieszkanie za darmo. Zaplacilam mu kilka tysiecy funtow za robote ktora normalnie by ktos wykonal w 3 miesiace
              Zdzislaw jest bardzo dobrym fachowcem w tym co robi i zatrudnilam go bo bylismy impressed starannoscia i pomyslowoscia jego. Nie mam zadnych zalow co do wykonania przez niego prac
              Nie malowal 3 miesiace scian bo ja nie mieszkam w zamku.

              W swoim domu zbudowalam 2 pietro, dobudowalam porch, domek letni, conservatory.... i wiem, ze nie ma to jak sprawdzony budowlaniec, bo mialam roznych. Fatalnych tez.
              • ritual2019 Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 24.08.21, 10:45
                Tiaaa, a on to wszystko tak sam zrobil, bez pomocy.
                Wiadomo ze Zdzichu z Malopolski to najlepszy fachowiec pod sloncem a faktu sa takie ze tanio jest poprostu, w dodatku ze za jedzenie i zakwaterowanie placic nie musial.
                Eh...
                • princesswhitewolf Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 24.08.21, 11:02
                  >Tiaaa, a on to wszystko tak sam zrobil, bez pomocy.

                  prace jakie wykonywal byly jednoosobowe i pomoc w niczym nie byla mu potrzebna. Nic nie budowal. To byly rozwiazania przykrycia rury flue od bolera tak by sie otwierala, rozwiazanie w srodku szafki pod zlewem dla systemu filtrow tak by bylo miejsce na inne rzeczy, wymiana na dachu paru dachowek, malowanie tu i tam np papy na domku letnim itd itp.

                  >to najlepszy fachowiec pod sloncem a faktu sa takie ze tanio jest poprostu, w dodatku ze za jedzenie i zakwaterowanie placic nie musial.

                  skad ci sie wzielo ze za jedzenie nie musial placic? Nie fantazjuj. Wyraznie u gory napisalam w ktorejs wypowiedzi ze musial

                  • ritual2019 Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 24.08.21, 11:24
                    princesswhitewolf napisała:


                    >
                    > prace jakie wykonywal byly jednoosobowe i pomoc w niczym nie byla mu potrzebna.
                    > Nic nie budowal. To byly rozwiazania przykrycia rury flue od bolera tak by sie
                    > otwierala, rozwiazanie w srodku szafki pod zlewem dla systemu filtrow tak by
                    > bylo miejsce na inne rzeczy,

                    Twoj partner ten ojciec twojego dziecka ma dwie lewe?

                    wymiana na dachu paru dachowek,


                    Do takich prac to trzeba miec sprzet np odpowiednia drabine. Tu jest jeszcze kwestia ewentualnego wypadku, ze smiercia wlacznie.


                    > skad ci sie wzielo ze za jedzenie nie musial placic?

                    Przeciez mu to odjelas od wynagrodzenia.😃😃😃
                    • princesswhitewolf Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 24.08.21, 11:31
                      >Do takich prac to trzeba miec sprzet np odpowiednia drabine. Tu jest jeszcze kwestia ewentualnego wypadku, ze smiercia wlacznie.

                      mysle ze oceniasz mnie kategoriami swojego zycia. Ja mam wiele drabin, w tym bardzo wysokie. Pan Zdzislaw jest wykwalifikowanym budowlancem i wie co i jak lacznie z przyczepieniem sie pasami
                      • ritual2019 Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 24.08.21, 11:54
                        princesswhitewolf napisała:


                        > mysle ze oceniasz mnie kategoriami swojego zycia.

                        Raczej nie, nie potrzebuje wielu drabin w tym do dachow bo gdyby byla potrzebna naprawa dachu to zrobilaby to specjalistyczna firma.


                        Ja mam wiele drabin, w tym ba
                        > rdzo wysokie. Pan Zdzislaw jest wykwalifikowanym budowlancem i wie co i jak lac
                        > znie z przyczepieniem sie pasami

                        I co tego? Pan ma 65 lat, wypadki sie zdarzaja a w razie takiego pan Zdzislaw pracujacy na czarno mialby kolejny problem.
                        • iwles Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 24.08.21, 12:11
                          ritual2019 napisał(a):


                          >
                          > gdyby byla potrzebna naprawa dachu to zrobilaby to specjalistyczna firma.


                          o ile byłaby solidna, słowna i miała wolny interesujący cie termin.



                          > I co tego? Pan ma 65 lat,


                          a ty myslisz, że w specjalistycznej firmie pracują same byczki 20+ po siłowni?

                          >wypadki sie zdarzaja a w razie takiego pan Zdzislaw
                          > pracujacy na czarno mialby kolejny problem.


                          ale to chyba nie twój problem ? Lekarz, żeby udzielić pomocy, nie potrzebuje informacji, czy wypadek był w pracy, czy podczas odwiedzin. Skąd wiesz, że pan Zdzisław nie był ubezpieczony ?
                          • ritual2019 Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 24.08.21, 12:29
                            iwles napisała:


                            > o ile byłaby solidna, słowna i miała wolny interesujący cie termin.
                            >
                            .I jakos nie z tym problemow. Wymienialismy bojler kilka miesiecy temu bo stary dokonal zywota. W ramach ubezpieczenia przyjechala ekipa od dostawcy gazu, wycenili naprawe, powiedzieli co i jak. Z partnerem uznalismy sie ze nie oplaca sie naprawiac. Bylo goraco wiec ciepla woda zeby wziac prysznic czy kapiel do tego akurat przed Wielkanoca wiec niestety moglo to zajac dluzej. Partner znalazl firme ktora zamowila bijler taki jak chcielismy tego samego dnia i nastepnego rano przyjechali go wymienic. Po poludniu bylo wszystko skonczone. Firma tutejsza, solidna bo sprawdzil ich review.
                            >

                            > a ty myslisz, że w specjalistycznej firmie pracują same byczki 20+ po siłowni?


                            Specjalistyczne firmy robia risk assessment, maja insurance itd. Nie zatrudniaja na czarno emerytow z Malopolski.


                            >Skąd wiesz, że pan Zd
                            > zisław nie był ubezpieczony ?
                            >
                            😃😃😃😃😃
                        • princesswhitewolf Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 24.08.21, 12:28
                          >Raczej nie, nie potrzebuje wielu drabin w tym do dachow bo gdyby byla potrzebna naprawa dachu to zrobilaby to specjalistyczna firma.

                          drabine wysokosci na 2 pietra i Zdzislaw spokojnie wykonal zadanie. Wszelaka dyskusja na ten temat nie ma dla mnie sensu bo dachowki zostaly wymienione w miejscach w ktorych trzeba bylo

                          >I co tego? Pan ma 65 lat, wypadki sie zdarzaja a w razie takiego pan Zdzislaw pracujacy na czarno mialby kolejny problem.

                          jego rozliczenia podatkowe i ubezpiecznia nie sa moim problemem. Poza tym prace zostaly WYKONANE i o czym rozmawiac w ogole?
                          • ritual2019 Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 24.08.21, 15:42
                            rosapulchra-0 napisała:

                            > Najma, a ty znowu się przypie..lasz do nic nieznaczących szczegółów w tej histo
                            > rii? OJP, jeszcze żebyś miała co interesującego i na temat do powiedzenia.
                            >

                            A ty masz cos interesujacego do powiedzenia? Watroba cie dzis nie boli ze wlazalas na forum i jak zwykle szczekasz?
            • chicarica Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 24.08.21, 11:05
              Owszem, ale również i wykonawczych.
              Znalezienie dobrej firmy też nie jest proste, a jak człowiek ma jakiegoś Zdziśka, któremu można po prostu chałupę zostawić i Zdzisiek sobie tak będzie dłubał, to często nawet nie chodzi o koszty, tylko o gust. Jak ja widzę jakie (nowe) łazienki proponują szwedzkie firmy, to chyba jednak będę poszukiwać Zdziśka, albo wezmę jedną lokalną firmę szwedzką ale prowadzoną przez Polaka, bo wiem że się lepiej dogadamy jeśli chodzi o gust i rozwiązania, a do tego ten Polak ściągnie mi materiał który tu dostępny (chyba) nie jest. Podam przykład: Szwedzi są wciąż na etapie kibli-tronów ze spłuczką, zestaw podtynkowy spotykany jest wyjątkowo rzadko i uważany za lekką fanaberię. Polak w ogóle nie dyskutuje, bo wie że to doskonałe rozwiązanie i przy odpowiedniej staranności w montażu, bezawaryjne i porządne.
              Poza tym bardzo często w tych firmach pracują Zdziśki właśnie.
    • molllla Re: Pan Zdzislaw rocznik 1956 24.08.21, 06:50
      Sąsiad - kapuś, skarżypyta i klasista, bardzo nieprzyjemny typ. Biega po okolicy z cudzą prywatną korespondencją dotyczącą intymnych tematów, nieuprawniony pokazuje cudze zdjęcia i bije pianę, jak to ci bezczelni prostacy śmią rwać jego drogocenną córkę. Córka dorosła, spuszczenie na drzewo niechcianego adoratora to jej sprawa, niezbyt trudna, gdy adorator za morzami, a tu ojciec rości sobie prawa do zawiadywania sytuacją. Przy tym traktuje nieszczęsnego Zdzisława nie jak pełnoprawnego człowieka, tylko jako część twojego inwentarza, z którą powinnaś coś zrobić.
      Uważaj na tego sąsiada, on zapewne o Tobie i Twojej rodzinie też nie myśli jak o ludziach równie dobrych jak on sam. Straszny bufon i cham z tego sąsiada.
      Zdzisław zapałał niefortunnym uczuciem, co zdarza się często. Napisał do wybranki, wyznał. Wybranka niezainteresowana, powinna albo odpisać, że nic z tego, albo nic nie odpisać, dając do zrozumienia, że nic z tego (to lepszy pomysł, bo nie odświeża emocji Zdzisława). Ty absolutnie nic nie masz do sprawy i ojciec panny też.
      Trzymaj się od tego z daleka, bo oni robią z prostej w sumie (nieco zabawnej, a nieco smutnej) sytuacji jakąś dramę, rozpisaną na wiele postaci, przesyconą podejrzliwością i oskarżeniami. Nie plącz się w to. Nie reaguj.
      Moja teściowa miała po sąsiedzku biuro. Jedna z pracownic biura podrywała jej pełnoletniego syna. Liściki zostawiała. Syn się rozmówił, sprawa skończona. Nikomu nie przyszło do głowy, by wyśmiewać się z dziewczyny i biegać na skargę do jej szefa z żądaniem interwencji.
      Nie grzejcie sprawy Zdzisława, to i sam Zdzisław ochłodnie. A na sąsiada uważaj.