Dodaj do ulubionych

O książkach będzie

29.08.21, 15:18
Ostatnio przeczytałam "Amerykańską sielankę". Jest imo bardzo dobra, wciągająca, i dodatkowo literacko świetna.
A zaraz po niej sięgnęłam po powieść biograficzną o Rodinie "Nagi przyszedłem". Doskonała.
Ale jak bardzo te książki różnią się od siebie! Bardziej już chyba się nie da smile Ta druga jest taka uporządkowana, linearna, fabuła rozwija się w sposób przewidywalny (patrząc po prostu jak na powieść, nieważne, czy zna biografię się Rodina czy nie).

Myślę od kilku dni nad tym, jaką literaturę wolę, i jedyny wniosek do jakiego doszłam, to że jednak chyba trudniej napisać powieść współczesną (ze wszystkimi środkami jakie są w niej stosowane), tak by była wciągająca - tak dosłownie, że trudno odłożyć. A "Amerykańska sielanka" taka właśnie jest.
Z kolei czytałam opinie o "Nagi przyszedłem" i niektórzy zarzucają autorowi dłużyzny - w ogóle ich tam nie widzę. Dla mnie to taka książka, która jest trochę jak wysiedziany fotel - pięknie się czyta i... wygodnie smile ale nie jest ani przez chwilę nudna.
Właśnie... taka książka jest "wygodna", dobra współczesna literatura raczej nie - nawet w pewnym sensie drażni, zmusza do refleksji... Lubi niewygodne smile tematy.

Jaki rodzaj literatury jest Wam bliższy? Wolicie powieści nowoczesne czy napisane klasycznie?

Dodatkowo tę książkę o Rodinie kupiłam w dość nietypowy sposób: nie przyjęto jej komuś przede mną w antykwariacie, więc - widząc nazwisko Rodin na okładce - zaproponowałam, że odkupię (bo zawsze lubiłam jego rzeźby). Jest taka, jak z biblioteki mojej babci smile Pożółkła i nieco wyblakła, pachnie kurzem - i dzieciństwem. Cudownie smile

Wolicie nowe czy stare książki?

Może napiszecie też o nietypowych sposobach, w jakie książki do Was trafiały?

I tu mi się przypomina, że babcia dla mnie, gdy byłam mała, skłamała w bibliotece (nieładnie!) - powiedziała, że pewną książkę zgubiła, bo kazałam ją sobie czytać w kółko i ciągle od nowa ją pożyczała, aż chyba miała dość - nadal mam tę książkę.


Obserwuj wątek
    • chococaffe Re: O książkach będzie 29.08.21, 15:28
      Lubię różne - i współczesne klasyczne i stare klasyczne i nowe eksperymentalne i stare eksperymentalne ("eksperymentalne" w uproszczeniu, jako przeciwieństwo "klasyczności")

      Zwykle zmieniam - nie lubię czytac podobnych książek jedna po drugiej. Wiele książek też długo trawię i nie czytam potem nic przez kilka tygodni.

      Z ostatnich mniej typowych dróg nabytku to testament pewnego pana, który swoją bibliotekę wycenił przed smiercią a dochód przeznaczył na pewne stowarzyszenie. Kupiłam dwie pozycje.
          • daniela34 Re: O książkach będzie 29.08.21, 15:42
            Ja miewam zastoje czytelnicze, dłuższe przerwy, kiedy nie mogę znaleźć odpowiedniej książki na dany moment. Ale to nie jest spowodowane tym, co przeczytałam wcześniej, więc "kac" nie pasuje.
          • magdallenac Re: O książkach będzie 29.08.21, 15:46
            Kończę książkę, która w jakiś sposób wywarła na mnie ogromne wrażenie (pozytywne/negatywne), zastanawiam się po jaką, kolejną pozycję sięgnąć- żaden gatunek mi nie pasuje, w końcu na coś się decyduję i nie mogę się wciągnąć w kolejną lekturę, zaczynam następną książkę i wciąż to samo- nie mogę się skupić i wciąż myślami wracam do tej, która wywołała emocje. W końcu zawieszam czytanie, aż mi te emocje wyparują. Im jestem starsza, tym mniej lubię te książki, które wywołują aż takie skrajne wrażenia.
        • kosmos_pierzasty Re: O książkach będzie 29.08.21, 15:40
          Kurczę, ja tego nie doświadczam. Za to uwielbiam ten moment, gdy wybieram kolejną książkę do przeczytania.
          No, może tyle, że jak przeczytam coś wyczerpującego, to często następną biorę powieść kobiecą lub kryminał - właśnie dla odpoczynku czy odmiany, jak pisze Choco.
          • chococaffe Re: O książkach będzie 29.08.21, 15:56
            Ja wtedy sięgam po muzykę (chociaż ona jest zawsze), robienie przetworów, szukanie kremu do twarzy smile. Nie jestem w stanie nawet "lekkiej" (znowu w uproszczeniu, bo czasami całkiem "lekka" wyłącza mnie z czytelniczego obiegu). Za to sięgam to szeroko rozumianych "przypisów" czyli np rozmowy z autorami itd.
      • tiszantul Re: O książkach będzie 29.08.21, 16:07
        "Z ostatnich mniej typowych dróg nabytku to testament pewnego pana, który swoją bibliotekę wycenił przed smiercią a dochód przeznaczył na pewne stowarzyszenie. Kupiłam dwie pozycje."

        Jakaś fenomenalna biblioteka albo świetny marketing, bo zwykle książek po zmarłym nie ma komu wcisnąć, nie mówiąc już o sprzedaży
    • daniela34 Re: O książkach będzie 29.08.21, 15:47
      Chyba wolę klasyczne powieści, choć to raczej wynika z tego, że o nowe i dobre, mam wrażenie, jest trudniej.
      Lubię stare i nowe książki smile mam gdzieś u rodziców takie, które uratowałam ze starej szkolnej biblioteki. A najdłuższą drogę przebyły te, które dziadkowie przywieźli z Kresów i które na 18-tkę trafiły do mnie.
      • kosmos_pierzasty Re: O książkach będzie 29.08.21, 15:51
        daniela34 napisała:

        A najdłuższą drogę przebyły te, które dziadkowie
        > przywieźli z Kresów i które na 18-tkę trafiły do mnie.
        Ale fajnie! smile
        Też mam kilka takich stareńkich po dziadkach. Ale to pojedyncze sztuki.
          • kosmos_pierzasty Re: O książkach będzie 29.08.21, 15:55
            A jak masz kilka wydań, to się pozbywasz? Zostawiasz sobie najlepsze? Czy trzymasz wszystko? "Dekameron" mi się ostatnio trafił w lepszym wydaniu niż mam, ale się waham. Nie piszę o jakichś cennych woluminach smile, ot zwyczajnie - w twardej oprawie, a mam w miękkiej. Tylko to moje mi się fajnie kojarzy, a "cudze" wręcz przeciwnie... I nie wiem...
            • daniela34 Re: O książkach będzie 29.08.21, 16:01
              Jeśli już mam kilka wydań (bo dostałam w prezencie np.) to się pozbywam tego najmniej wygodnego. Półki nie są z gumy. Natomiast raczej nie kupuję "na wymianę"- lepszego w miejsce gorszego. Zdarzyło mi się tylko wtedy jesli chciałam kupić jakąś serię (pamiętam, że miałam tak jak z Szekspirem, musiałabym kupić I i III tom, bo w II były sztuki, które już miałam. Kupiłam 3 tomy, a poprzednie wydania oddałam w dobre ręce.
              • kosmos_pierzasty Re: O książkach będzie 29.08.21, 16:04
                Mnie się zdarza kupować wydania ilustrowane, książek, które już mam. Ale wtedy stare zwykle też zostawiam.
                Te ilustrowane bywają świetne. I to jest chyba w ogóle nowy trend (patrząc na te ostatnie 30 lat) - wydawnictwa chyba tak się próbują ratować w konkurencji z e-bookami?
    • panna_lila Re: O książkach będzie 29.08.21, 16:27
      Ostatnio przeczytałam "Amerykańską sielankę". Jest imo bardzo dobra, wciągająca, i dodatkowo literacko świetna.
      a film widziałaś? bo mnie opis ksiązki zachęcił i nie wiem, czy najpierw przeczytać, czy obejrzeć
    • mae224 Re: O książkach będzie 29.08.21, 16:52
      Swietny post o literaturze!
      Ja lubię chyba nowoczesną, ale forma w sumie dla mnie jest drugorzędna, najważniejszy jest język!
      Czy książka stara czy nowa, nie ma teraz znaczenia, bo mam czytnik, niestety mój dom nie pomieści kolejnych, kupowaliśmy kiedyś setki rocznie. sad
    • igge Re: O książkach będzie 29.08.21, 18:47
      U mnie książki to chyba rodzaj nałogu😉
      Dziecko znające się na literaturze lepiej ode mnie twierdzi, że zawsze u nas w domu były wszędzie stosy książek. I generalnie wg niej kupowałam, pożyczałam to, po co inni nie sięgają zwykleindifferent
      To mi podobno dzieciora ukształtowało trochęwink W szkole wysypywały jej się z plecaka tomiki poezji albo jakieś inne mało chodliwe papierowe towarkismile Czytamy papier. Tylko syn się wyłamał i elektronicznie tylko czyta.
      Rzadko ale zdarza się coś mega lekkiego: teraz wakacyjnie kończę bibliotecznych "Polaków. Last minute. Sekrety pilotów wycieczek" Zabawne dość.
      Mamy zawsze kolejki kupionych książek czekających grzecznie na przeczytanie. Niektóre latami czekająwink
      Z każdego wyjazdu przyjeżdżają z nami książki. Bardzo różne czasem. Niespodzianki. Najbardziej wyczekane dostaję z zaskoczenia od męża. Takie wymarzone i kiedy dawno zapomniałam o nich. Skubany potrafi przechowywać schowaną miesiącami zamiast dać mi od razu.
      Cierpięwink nieco, że już nie mam powodu kupować/ pożyczać dziecinnych książek z ilustracjami fajnymi. Boże Narodzenie bez nich jest jakieś hmm nie takie jak trzeba.
      Żeby było śmieszniej wybieramy/czytamy z małżem i np synem totalnie inną półkę/ literaturę/ tematykę.
      Jego książki od biedy mogłabym przeczytać, syna, z tym gorzej, oni moich - nigdy, przenigdybig_grin. Dlatego nie możemy zgodzić się co do tego, które książki możnaby pożegnać z domu. A ich liczba rośnie.
      Chyba najbardziej po drodze mi z książkami wybieranymi przez córę.
      Z nią jest ten kłopot, że jakakolwiek, nawet dziwna ( np Boniecki) książka zostawiona na kanapie niechcący przez ktoregoś z nas - po kilku dniach okazuje się podczytana lub przeczytana do końca wręcz przez dzieciorasmile
      Trza uważać na swój książkowy ślad i bałaganwink


    • wapaha Re: O książkach będzie 29.08.21, 18:53
      Kupuję książki kompulsywnie-i ze wzgledu na to , brak miejsca, finanse, ekologię- zaczęłam "kindlowąc " - wcześniej portfel ratowała biblioteka ( kilka ksiazek miesięcznie ), pandemia trochę wytraciła mnie z rytmu . Najpierw research-korzystam też z nieocenionej emamy- a potem kilka na raz. Uwielbiam mieć wybór w tym, co czytam . Kupuję serie , ew.po kilka książek tego samego autora, czasem zdarzy się pech że pierwsza mnie nie zlapie za serce i nie moge się zmusic do kolejnej ( np. mam tak teraz z Szymiczkowa)
      Lubię szukać cech wspólnych, schematów, przyłapać autora na błędzie ( udaje mi sie ! )- to w przypadku kryminałów
      Nie lubię książek skomplikowanych, napisanych trudnym językiem, przegadanych, z rozbudowanymi zdaniami i opisami
    • pkt4a Re: O książkach będzie 29.08.21, 20:03
      "Klerycy" - nowość o seminariach duchownych , w zapowiedziach autorskich wątki seksuologiczno-ekologiczno-eklezjalno-pastoralno-alkoholowe , grubo

      zamówiona smile

      www.onet.pl/kultura/onetkultura/mariusz-sepiolo-klerycy-fragment-ksiazki-jak-wyglada-zycie-w-seminarium/8wsy405,681c1dfa

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka