Dodaj do ulubionych

Lęk przed jazdą autostradą

30.08.21, 09:45
Prawo jazdy od 25 lat, jazda w mieście ok, po drogach zwykłych ok, ale nijak nie mogę przekonać się do jazdy autostradami jako kierowca (jako pasażer ok). Na autostradzie zaczyna walić mi serce, jestem zdenerwowana, szukam jakiegoś zjazdu, to dla mnie taka drogą bez wyjścia , bez możliwości odwrotu, tak wiem, że to głupie. Walczyć z tym, dać sobie spokój z autostradami, ktoś tak jeszcze ma?
Obserwuj wątek
      • lumeria Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 10:56
        Przecież można być bardzo dobrym, bezpiecznym kierowcą (kierowczynią?) nigdy nie wjeżdżając na autostradę.
        Mozna tez jeździć robiąc tylko określone trasy, jeździć tylko za dnia, jeździć tylko automatem, tylko swoim autem, itp.
    • bergamotka77 Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 10:24
      A musisz jeździć? Ja tego lata 6 - krotnie przejechałam autostradami Niemcy więc wiem, o czym mówisz, ale prowadził głównie, no niemal wyłącznie mąż. Tez nie lubię bo jedzie się za szybko, mnie pocą się dłonie ze stresu powyżej 140 km na h. Za to po mieście lubię jeździć i po PL gdy nie muszę pędzić jak szalona. Do tego ostatnio złapały nas korki na autostradzie a tu potrzeba fizjologiczna, no koszmar.
    • loginwieczniezajety Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 10:29
      Zmień myślenie: na autostradzie też jest pas techniczny. Pomyśl o nim jako o miejscu, w którym w godzinie "W" możesz się zatrzymać. Trójkąt w charakterze amuletu pewnie już masz.

      Nie przepadam za autostradami, raz wracałam z wakacji struta i jechałam od parkingu do parkingu. Odpoczywałam, jechałam dalej. Jest ich całkiem sporo, wbrew pozorom.
      • hugo43 Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 11:04
        Ja jeżdżę,ale nie lubie.ze względu ze auto mam,jakie mam(Opel astra),to szybciej niż 120-130 nie jade.czasem trzeba zjechać na lewy pas i przy mej prędkości zaraz ktoś mi mruga z tylu i łapami macha.No ale jeżdżę grzecznie po prawej
        • kosmos_pierzasty Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 11:18
          Oj, przy 130, jak wyprzedzasz we właściwym momencie, nikt światłami nie daje... Przynajmniej się nie spotkałam. Ok, może ciut szybciej też wyprzedzałam, tak do ok. 140, ale 130 też. Albo zajeżdżasz jednak drogę, albo trafiłaś na chamidło, co oczywiście może się zdarzyć, ale nie jakoś masowo.
              • eliszka25 Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 18:25
                Z jednej strony nie pozostaje nic innego, bo cóż można zrobić, jeśli nie zignorować i jechać dalej. Tylko mnie coś takiego stresuje. Z tej prostej przyczyny, że taki idiota, który siedzi mi na zderzaku stwarza zagrożenie również dla mnie, bo w razie czego nie ma szans żeby zdążył odpowiednio zareagować, jest zwyczajnie za blisko. A przy prędkościach jakie ma się na autostradzie nawet lekkie puknięcie może się źle skończyć. Na szczęście takich debili nie spotykam zbyt wielu.
            • kosmos_pierzasty Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 19:59
              hiacynta.bukiet123 napisała:

              > Wystarczy, że wyprzedza kolumnę tirów. Lewy pas mógł być wolny w momencie rozpo
              > częcia manewru,
              No ale jak tirów dużo i lewy pas się zapełnia, to można przecież wjechać między te tiry. Przepuścić tych, co im się spieszy, a potem spokojnie wyprzedzić resztę. No jak dziesięć tiroe wyprzedza się na raz wolniejszym autem, to faktycznie bardziej nerwowym odbija - oczywiście nie powinno, ale ja tam wolę unikać takich sytuacji niż się wściekać, że jest jak jest.
    • alpepe Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 11:18
      Jeśli masz prawo jazdy od tylu lat i jeździsz, to chyba nie masz się co przekonywać. Ja jeżdżę rzadko, może raz w miesiącu po mieście i ostatnio tak raz na rok, raz na 10 miesięcy jadę do Polski, 600 km mniej więcej, jak z Berlina wyjeżdżam na autostradę, to zjeżdżam z niej jakieś 40 km przed końcem podróży. Owszem, powrót ostatni to był dla mnie stres, bo do granicy był jeden pas w sumie, ograniczniki betonowe, potem po niemieckiej stronie też, późno w nocy zacinał mocno deszcz, a ja odpływałam, bo normalnie o tej porze to śpię, ale poza tym to jednak lubię, chyba nawet wolę niż jechać przez miasto.
        • ritual2019 Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 13:33
          Mnie to w ogole nie szkodzi. Jesli ma sie prawo jazdy i auto to sie jezdzi. Opanowanie kilku prostych tras to jest wlasnie ograniczanie siebie. Autostrada to sa drogi, a drogi prowadza do celu. Ktos kto boi sie uzywac drog chyba nie nadaje sie na kierowce wcale. Wiec albo sie praktykuje jezdzac i nabierajac doswiadczenia albo sie rezygnuje.
          • lumeria Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 15:26
            >Ktos kto boi sie uzywac drog chyba nie nadaje sie na kierowce wcale. Wiec albo sie praktykuje jezdzac i >nabierajac doswiadczenia albo sie rezygnuje.

            To jest bardzo zero-jedynkowe myslenie. A tak wcale nie musi byc.

            Wiele osób wcale nie ma potrzeby wjeżdżać na autostradę, bo nie jest to dla nich konieczne. Albo po prostu nie ma autostrady na tyle żeby nią jeździć.

            Mysle, ze nie potrzeba opanowywać szybkiej jazdy z rożnymi dodatkowymi funkcjami (wjazdy, zmiany pasów, szybkie decyzje, unikanie piratów) - po to by sprawnie i bezpiecznie odwieźć dzieci do szkoły, dojechać do sklepów, pracy, lekarza, szpitala, do znajomych, i na piknik za miasto.

            Dlatego, ze ktoś nie wjeżdża na autostradę ma calkowicie z auta zrezygnować?
          • agaagaaga123 Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 17:17
            ritual2019 napisał(a):
            Autostrada to
            > sa drogi, a drogi prowadza do celu. Ktos kto boi sie uzywac drog chyba nie nad
            > aje sie na kierowce wcale. Wiec albo sie praktykuje jezdzac i nabierajac doswi
            > adczenia albo sie rezygnuje.

            to tak jakbyś napisała, że jak ktoś nie umie napisać całej powieści, to nie powinien się brać za pisanie na forum. Jeżdzenie normalnymi drogami a trasami szybkiego ruchu to są inne umiejętności i wymagają innych predyspozycji. Ktoś może być lepszy w jednym a słaby w drugim i odwrotnie.
            • ritual2019 Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 17:42
              agaagaaga123 napisała:

              >
              > to tak jakbyś napisała, że jak ktoś nie umie napisać całej powieści, to nie pow
              > inien się brać za pisanie na forum.


              Tu nie ma analogii bo to zupelnie inne rzeczy.


              Jeżdzenie normalnymi drogami a trasami szyb
              > kiego ruchu to są inne umiejętności i wymagają innych predyspozycji. Ktoś może
              > być lepszy w jednym a słaby w drugim i odwrotnie.

              Nie, albo ktos ma uniejetnosci albo ich nie ma. Umiejetnosci prowadzenia zdobywa sie przez praktyke. Byly tu juz watki o paniach ktore mieszkaja na wsi i boja sie pjechac autem do miasta co znaczy ze nie maja umiejetnosci prowadzenia.
              • agaagaaga123 Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 17:49
                ritual2019 napisał(a):


                > Nie, albo ktos ma uniejetnosci albo ich nie ma. Umiejetnosci prowadzenia zdobyw
                > a sie przez praktyke. Byly tu juz watki o paniach ktore mieszkaja na wsi i boja
                > sie pjechac autem do miasta co znaczy ze nie maja umiejetnosci prowadzenia.

                No ale ci mówię, że to są INNE umiejętności. Umiejętność prowadzenia auta porównaj do umiejętności pisania.
                Nie możesz powiedzieć "albo się umie pisać, albo nie umie" bo jeden umie pisać wiersze a inny 10tomowe sagi.
                Prowadzenie auta w warunkach miejskich wymaga innych umiejętności, niż prowadzenie na autostradzie. Więc albo się ma umiejętność prowadzenia na autostradzie, albo się nie ma, ale można mieć za to umiejętność lawirowania po mieście (a np urodzony rajdowiec może nie umieć parkować i co chwila przywalać komuś w zderzak w korku przez brak cierpliwości).

                • ritual2019 Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 18:01
                  agaagaaga123 napisała:


                  > No ale ci mówię, że to są INNE umiejętności.

                  Osoba ktora prowadzi auto powinna posiadac umiejetnosci prowadzenia go bezpiecznie uzywajac wszystkich dostepnych drog. Nie moqimy o formula one.

                  Umiejętność prowadzenia auta porów
                  > naj do umiejętności pisania.

                  Nie mam zamiaru bo teho nie da sie porownac.


                  > Prowadzenie auta w warunkach miejskich wymaga innych umiejętności, niż prowadze
                  > nie na autostradzie. Więc albo się ma umiejętność prowadzenia na autostradzie,
                  > albo się nie ma, ale można mieć za to umiejętność lawirowania po mieście (a np
                  > urodzony rajdowiec może nie umieć parkować i co chwila przywalać komuś w zderza
                  > k w korku przez brak cierpliwości).
                  >
                  😃😃😃 jesli bedzie tal komus przywalac to straci tylko kase. Umiejetnosc prowadzenia to jest zbior, nie ma tak ze ktos umie ale tyllo z ukicy A do ulicy B a juz na innym obszarze traci umiejetnosci prowadzenia. Dla przykladu: ja moieszkam w miescie, mam zamiar pojechac do pobliskiego miasta i trasa przewiduje jakas czesc podrozy autistrada. Jade wiec w miescie, z tego miasta wjezdzam na autostrade i jade nia do celu, czesto musze zmienic na inna w zaleznosci jaka podroz. Dojezdzam do tego miasta ale wiem ze cel do ktorego chce sie dostac jest na obrzezach i prowadzi do niego kreta droga na ktorej dwa auta sie nie wymina. Ups, doznaje traumy i porzucam pojazd wzywajac lawete w celu zabrania mnie z tej drogi bo nie mam umiejetnosci? Serio?
              • lumeria Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 18:02
                >Nie, albo ktos ma uniejetnosci albo ich nie ma.

                Trochę absurdalne to co piszesz. Nie mam wyrobionych umiejętności jazdy po autostradach, bo po prostu nie mam potrzeby nimi jeździć (no i sa ode mnie daleko smile ) - podobnie jak wszyscy okoliczni kierowcy.

                Ale nadal dobrze jeździmy lokalnymi drogami. To, ze nie jesteśmy obcykani w autostrady nie ma sie nijak do ogólnej umiejętności prowadzenia auta.
                • ritual2019 Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 18:09
                  lumeria napisała:


                  > Trochę absurdalne to co piszesz. Nie mam wyrobionych umiejętności jazdy po aut
                  > ostradach, bo po prostu nie mam potrzeby nimi jeździć (no i sa ode mnie daleko
                  > smile ) - podobnie jak wszyscy okoliczni kierowcy.

                  No I ok ale czy to znaczy ze nie uzylabys autostrady?

                  > Ale nadal dobrze jeździmy lokalnymi drogami. To, ze nie jesteśmy obcykani w au
                  > tostrady nie ma sie nijak do ogólnej umiejętności prowadzenia auta.

                  Ma.
              • escott Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 16:30
                Tu nie ma żadnej symetrii. Sytuacje, w której zbyt wolna jazda - nie nieprzewidziane zahamowanie, po prostu wolna jazda faktycznie stanowi jakiekolwiek zagrożenie to margines marginesu. Stanowi zresztą zagrożenie wyłącznie dlatego, że reszta jedzie za szybko. Jeśli ktoś jedzie tak szybko, że jak wszyscy wokół nie będą pruli, to się aż rozbije z wrażenia, to znaczy, że jedzie za szybko.
          • lumeria Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 15:31
            >No nie wiem, na tych swoich trasach może zawsze stać się coś nieprzewidzianego/niebezpiecznego i wtedy taki ograniczony kierowca stanowi duże zagrożenie..

            Dlaczego niby kierowca nie lubiący autostrad ma być ograniczony? Moze calkowicie sprawnie i bezpiecznie poruszać się po normalnych drogach. Nawet taki jeżdżący do sklepu i lekarza może to robić wystarczająco sprawnie.

            Skąd to wiem? Mieszkałam w okolicy gdzie najbliższa autostrada jbyla oddalona o godzinę jazdy zwykłymi drogami. smile Ludzie normalnie zyli i jeździli.
            • ritual2019 Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 17:18
              lumeria napisała:


              > Dlaczego niby kierowca nie lubiący autostrad ma być ograniczony? Moze calkowic
              > ie sprawnie i bezpiecznie poruszać się po normalnych drogach. Nawet taki jeżdż
              > ący do sklepu i lekarza może to robić wystarczająco sprawnie.

              Masz na mysli zapadla wies z minimalnyn ruchem na lokalnej drodze?

              • lumeria Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 17:56
                >Masz na mysli zapadla wies z minimalnyn ruchem na lokalnej drodze?

                Nie. Zwykle drogi w mieście lub podmiejskie.

                Wiele osób nie czuje się dobrze jeżdżąc po nieznajomych trasach. Wiec spokojnie sobie obczajaja trasy kiedy jest malo ruchu, dochodzą do wprawy, a potem sobie jeżdżą zupełnie dobrze. W miare nabierania komfortu rozszerzają teren i dodają nowe drogi.

                Sama jeżdżę ponad 20 lat, ale sa skrzyżowania, które omijam, mam ulubione trasy do pracy czy do sklepów.

                Jadąc w nieznajome miejsca albo autostradami i wiem ze będą zjazdy czy inne koniczynki, to sprawdzam drogę na google street view, tak by mieć pojecie jak dojechać a nie żeby kluczyć i nie tworzyć niebezpiecznych sytuacji tym nieobeznaniem w trasie.

                Nie lubię również wjeżdżać do obcego miasta nocą - bo po prostu trudno zobaczyć jak drogi biegną, gdzie trzeba zmienić pas, jak sie ustawić, gdzie skręcić - a nocą i po deszczu to koszmar bo odbicia lamp w kałużach dodatkowo utrudniają rozpoznawanie terenu.
                • ritual2019 Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 18:08
                  lumeria napisała:


                  . W miare nabierania komfortu rozszerzają teren i dodaą nowe drogi.

                  W tym autostrady zeby nabrac doswiadczenia.


                  > Sama jeżdżę ponad 20 lat, ale sa skrzyżowania, które omijam, mam ulubione trasy
                  > do pracy czy do sklepów.

                  Ja tez jezdze ponad 20 lat i omijam jesli moge tylko korki, natomiast nie mam problemow z niczym innym. Zeby dojechac np do pracy musze skorzystac z ronda, zawsze jest tam ruch, rondo ma kilka zjazdow, ale korzystam z niego bez stress bo nie wyobrazam sobie objezdzac pol miasta.

                  > Jadąc w nieznajome miejsca albo autostradami i wiem ze będą zjazdy czy inne kon iczynki, to sprawdzam drogę na google street view, tak by mieć pojecie jak doje
                  > chać a nie żeby kluczyć i nie tworzyć niebezpiecznych sytuacji tym nieobeznanie
                  > m w trasie.

                  Ja jadac w nieznane miejsce wybieram w nawigacji najszybsza trase, zmieniam jedynie gdy pokazuje ogromne korki. Nie bede kluczyc uzywajac nawigacji, nie stworze niebezpiecznej sytuacji dlatego ze jade gdzies pierwszy raaz. Wlasnie dlatego ze umiem jezdzic.

                  > Nie lubię również wjeżdżać do obcego miasta nocą - bo po prostu trudno zobaczyć
                  > jak drogi biegną, gdzie trzeba zmienić pas, jak sie ustawić, gdzie skręcić - a
                  > nocą i po deszczu to koszmar bo odbicia lamp w kałużach dodatkowo utrudniają r
                  > ozpoznawanie terenu.

                  Jesooo
    • daniela34 Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 11:23
      Dać sobie spokój.
      Ja akurat autostrady wolę od jazdy w korkach po mieście i po drogach lokalnych (a pies, a kura, a pijak), ale jak czytam, że masz takie a nie inne objawy (wali ci serce, denerwujesz się, szukasz w panice zjazdu)- to uważam, że powinnaś odpuścić.
    • ulla_cebulla Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 11:39
      Ja sobie odpuściłam prowadzenie samochodu, odkąd po wypadku (nie ja kierowałam) zaczęłam miewać na autostradzie ataki paniki. W mieście samochód nie jest mi potrzebny, poza miastem jestem skazana na autostrady. Trochę żałuję, bo kiedyś bardzo lubiłam prowadzić. Może jakaś terapia by pomogła...
    • escott Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 11:41
      Kurczę, a ja dopiero zaczynam, ale na autostradzie czuję się lepiej niż w mieście. Jechanie prosto przed siebie, nawet bardzo szybko, i okazjonalne wyprzedzanie ciężarówek z wolnym pasem, żeby to zrobić stresuje mnie o wiele mniej niż dżungla i przepychanki w miescie. Podobnie jak w mieście wkurza mnie agresja kierowców i to, że każde zawahanie od razu będzie ukarane i otrąbione, tak na autostradzie jak komuś nie wystarcza moje 140-150, bo chciałam wyprzedzić jeszcze jedną ciężarówkę i jego zdaniem za długo jestem na lewym pasie, to po prostu pukam się w czoło i mam go w nosie... Tzn. wiem, że jest idiotą: te szybkości prawie nic nie dają w ogólnym czasie przejazdu, a zwiększają wielokrotnie niebezpieczeństwo. W mieście o wiele łatwiej daję się zaszczuć, że, och, jeśli za późno się zorientowałam, że muszę zmienić pas i przez chwilę komuś tam przeszkadzałam, to już koniec świata i grzech przeciwko świętej przepustowości...
    • stare_haslo Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 12:33
      Ma. Autostrady, długie mosty, przeprawy, niektóre obwodnice i ekspresówki. Wszystkie drogi, na których można utknąć na kilka godzin bez możliwości zjazdu na jakąś drogę lokalną lub parking. Mimo wszystko autostradą szybciej i bezpieczniej jednak (nie wtargnie pod koła pijany pieszy, nie wjedzie nagle dziecko na rowerku, raczej nie przedostanie się sarna lub inne zwierzę). Dlatego trzeba zacząć od motywacji w głowie (czemu jadę autostradą zamiast tłuc się dziurawymi bocznymi drogami) + trochę pomaga "pakiet bezpieczeństwa" (termos/kubek termiczny z kawą, butelka z wodą, coś do jedzenia, ładowarka do tel., koc, zatankowany/naładowany samochód, wygodne ubranie na podróż) i jechać. Im trasa częściej pokonywana i znana, tym mniej przerażające są odległości między zjazdami i MOPami.
    • krolewska.asma Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 13:33
      Przejazd autostrada to dla mnie trochę igranie z życiem.
      Kurde - jeden fałszywy ruch twój albo innego uczestnika ruchu i nie żyjesz . Jeden blad i masz ludzkie życia na sumieniu.
      Ja się już nawet boje jechać jako pasażer, co z tym zrobić ?
      • agaagaaga123 Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 17:15
        krolewska.asma napisała:

        > Przejazd autostrada to dla mnie trochę igranie z życiem.
        > Kurde - jeden fałszywy ruch twój albo innego uczestnika ruchu i nie żyjesz . J
        > eden blad i masz ludzkie życia na sumieniu.


        Tak samo mam. Nic nie robić. Większość ludzi żyje zupełnie spoko nie jeżdżąc autostradami. Ja przez ponad 10 lat praktycznie nie wychodziłam z samochodu (mieszkanie pod miastem, kierowca dzieci, nawet do sklepu po bułki nie było jak się dostać wieczorem inaczej, niż autem), czuję się jak ryba w wodzie na zaśnieżonej, nieoświetlonej, krętej drodze gminnej pełnej niespodziewanych rowerzystów i dzików oraz w warszawskich korkach i jednokierunkowych labiryntach uliczek, parkuję jak zła w miejscach, gdzie nie powinnam się nawet zmieścić, nigdy nie spowodowałam wypadku ani nawet obcierki - a pomimo to na autostradach i drogach szybkiego ruchu jest mi słabo ze strachu i każdy kilometr to dla mnie walka o życie, przejeżdzam na adrenalinie i potem muszę odchorować. Na szczęście konieczność jechania taką drogą mam raz na kilka lat a i wtedy na ogół znajduję innego kierowcę, który poprowadzi. 110 km to dla mnie prędkość absolutnie graniczna. Jestem za to megacierpliwa, zawsze zen i kwiat lotosu i mogę jechać za żukiem 70 km/h przez 2 godziny, żeby go nie wyprzedzać, jeżeli nie wydaje mi się to 100% bezpieczne. Pewnie to jest kwestia wprawy i jakbym musiała jeżdzić taką drogą codziennie, to bym przywykła. Ale nie muszę przywykać.
          • ritual2019 Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 17:47
            krolewska.asma napisała:

            > Mi się wydawało ze tam same chojraki jada które się rozkoszują pędem 200 km/h

            Autostrady nie sa dla takich, idea takich drog jest sprawne, szybkie (nie oznacza szalenczego pedzenia) przemieszczanie sie. Autostrady maja kilka pasow, nie maja skrzyzowan itp a wiec przykladowo przemiesci sie z punktu A do B w ciagu godziny a nie 2.5-3h wolnymi drogami.
                • lumeria Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 19:59
                  Uparłaś sie niesamowicie z tymi autostradami.

                  Gdyby eksperci uznali, ze to takie ważne, to na egzaminach jazdy bylaby obowiązkowa jazda na autostradzie. Ale nie jest. Czyli madrzejsi niz my stwierdzili, ze to niepotrzebne.

                  Nie kazdy musi byc mistrzem drogi. Byle spokojnie sobie dojechał z miejsca A do B - bezpiecznie.
                  • eliszka25 Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 20:32
                    lumeria napisała:

                    > Uparłaś sie niesamowicie z tymi autostradami.
                    >
                    > Gdyby eksperci uznali, ze to takie ważne, to na egzaminach jazdy bylaby obowiąz
                    > kowa jazda na autostradzie. Ale nie jest. Czyli madrzejsi niz my stwierdzili,
                    > ze to niepotrzebne.
                    >
                    W Polsce nie ma tego na egzaminie. W innych krajach jak najbardziej jest. Ja musiałam podczas egzaminu przejechać się również autostradą. Za to nie miałam żadnego durnego placu, bo wszystkie manewry, które się na nim wykonuje, u nas robi się w normalnym ruchu drogowym.
                    • lumeria Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 21:05
                      > W innych krajach jak najbardziej jest.

                      Z ciekawości - w jakich krajach jazda na autostradzie jest wymagana na egzaminie?

                      To nie to samo, ze kogoś egzaminator pokierował na autostradę, albo ze punkt egzaminacyjny był blisko autostrady i wszystkie egzaminy tam robione zawierały jazdę na autostradzie.
                      • eliszka25 Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 21:16
                        W Szwajcarii wjazd na autostradę, zjazd z autostrady oraz sama jazda po autostradzie to są umiejętności wymagane na egzaminie na prawo jazdy. Zdawałam tutaj egzamin niecałe 3 lata temu, więc wiem z pierwszej ręki. Piszę tylko i wyłącznie o tym, co na egzamin trzeba umieć, żeby go zdać. Ja długo też denerwowałam się na autostradzie, więc spędziłam na niej sporo godzin podczas jazd z instruktorem. Musiałam to umieć, żeby zdać egzamin, bo jest to jeden z punktów obowiązkowych, jak w Polsce np. plac manewrowy.
        • ritual2019 Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 17:29
          To jest kwestia tego ze w pl autostrady sa od niedawna tak naprawde i wciaz nie ma ich duzo.
          Ja prowadze praktycznie codziennie, zazwyczaj w miescie ale tez dosc czesto na autostradach bo nie za bardzo sobie wyobrazam dojazd do celu omijajac je, nawet nie wiem czy to zawsze mozliwe. Nawet jesli mozliwe to bylaby to ogromna strata czasu. Tak, to jest kwestia przyzwyczajenia, doswiadczenia ale tego sie nie zdobedzie jesli sie nie bedzie jezdzic na takich drogach. Jesli ktos decyduje sie prowadzic auto to powinien tez budowac swoje umiejetnosci co doprowadzi do pozbycia sie strachu.
      • kosmos_pierzasty Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 16:46
        Mnie zaskakuje, że tyle osób ma z tym problem. Pewnie jednak nie bez powodu. Fakt, że te nasze autostrady, to aż chce się napisać "autostrady"... Jak ktoś lubi wolno i bezstresowo, a jednak czasem musi wyprzedzić, to może się denerwować. Jeden pas więcej i problemów byłoby dla tych osób znacznie mniej... A najlepiej dwa - tak zapamiętałam niemieckie drogi: pas dla opieszałych, pas przeciętny, pas do wyprzedzania i pas dla szybkich bili. Wtedy jedzie się bezstresowo zupełnie.
    • segregatorwpaski Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 16:47
      Też tak mam!
      I nawet nie tyle wyłącznie na autostradach ale ogólnie, na wielkich, szerokich dwupasmówkach, zwłaszcza estakadach.
      I 'zjawiło' się to nagle, nigdy nie było problemu i z dnia na dzień, a raczej z minuty na minutę dostałam ataku paniki na tzw. estakadzie - nikomu nie życzę.
      Sama się zdiagnozowałam, ze na starość wink dostałam agorafobii, czy innej fabii - w każdym razie po prostu tak mi się zrobiło i już.
      Unikam takich miejsc, wybieram z nawigacji trasy bez autostrad, jeżdżę bocznymi trasami i jest ok.
    • mikams75 Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 17:09
      moj pierwsze wjazd na autostrade pamietam jako koszmar, bylam totalnie spanikowana, dosyc szybko zjechalam. Przy kolejnych okazjach jak nie bylam sama to prowadzilam po kawalku w ramach oswajania sie i bylo juz lepiej.
    • heca7 Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 17:27
      Nie boję się, nawet bardzo lubię autostrady. Szczególnie zagraniczne tongue_out Ale rzeczywiście. Kiedy dojedzie się z zachodu do Berlina i wjedzie na autostradę do Polski zaczyna się inny świat. Właściwie każdy kierowca uczestniczy w jednym z trzech filmów do wyboru (czy chce czy nie) "Szybcy i wściekli", "Mistrz kierownicy ucieka" oraz "Pojedynek na szosie". Nagle każdy ma ciężką nogę i każdemu się śpieszy. Na bramkach kierowcy przemieniają się w Usaina Bolta, Irenę Szewińską i dla niezdecydowanych w Caster Semenyę. Szlabany stają się blokami startowymi. I wystrzelamy w stronę Polski. Zaraz za granicą objawiają się kierowcy , którzy mają zablokowane hamulce i tylko dzięki ogromnemu szczęściu oraz umiejętności szybkiej jazdy slalomem udaje im się uniknąć zderzenia z innymi autami. Nagle wszyscy ci , którzy na zachodzie jechali prawym pasem lub środkowym teraz gnają cały czas lewym i chyba mają zepsute światła bo im migają tongue_out W takiej atmosferze docieramy do odcinka Łódź- Warszawa gdzie rządzą na drodze tzw REP-y. W skodach. Główna konkurencja? Kto w krótszym czasie przejedzie między tymi dwoma miastami i przeżyje tongue_out A potem już spokojnie wjeżdżamy do stolicy i możemy odetchnąć, że tym razem udało nam się przeżyć smile
    • forumologin Re: Lęk przed jazdą autostradą 30.08.21, 18:26
      a moze sprawdz czy to nie jest kwestia braku doswiadczenia na autostradach/neprzyzwyczajenia do predkosci? pojedz pare razy z zaufanym dobrym kierowca gdy jest maly ruch. on/ona da ci jakies wskazowki lub ewentualnie przejmie kierownice jesli bedzie trzeba.
      przeciez obiektywnei jazda po miescie jest bardziej dynamiczna

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka