wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,27519308,przydacz-o-stanie-wyjatkowym-przy-granicy-to-nie-jest-miasteczko.html#s=BoxOpImg5
taaa z pewnoscia na wprowadzenie stanu wyjatkowego maja coroczne manewry wojsk bialoruskich i 'prowokacje', a nie chec przepedzenia NGO-ow i dziennikarzy z nad granicy by nikt nie mial okazji zobaczyc jak zabierane sa zwloki. Przy lockwanowaniu calego kraju stan wyjatkowy nie byl potrzebny, teraz gdy dzielna wladza walczy z 30tka wygłodniałych ludzi i ich kotem to sobie stan wyjątkowy wprowadzimy.
Czekam na nasze prawicowe ematki i ich tlumaczenia dlaczego niepotrzebnie krytykuje PIS