Dodaj do ulubionych

Dramat młodej matki

26.09.21, 08:36
Prokuratora Rejonowa w Hajnówce sprawdza, jak doszło do tragicznego wypadku, w wyniku którego zmarło 2-miesięczne niemowlę. Dziecko umarło w nocy gdy spało w jednym łóżku ze swoimi rodzicami. Nie wiadomo czy był to przypadek tz. śmierci łóżeczkowej czy też może matka nieświadomie przycisnęła je swoim ciałem podczas snu i tym samym udusiła.
że też nie boją się spać w jednym łóżku z dzieckiem...
Obserwuj wątek
    • fitfood1664 Re: Dramat młodej matki 26.09.21, 08:41
      nie boją się, ale do tego trzeba mieć odpowiednie łóżko, duże, z twardym materacem, lekką kołdrą, mikro poduszkami, no i nie pić alko... choć moje zaczęły spanko z nami kiedy były ciut starsze i ruchowo bardziej rozwinięte, przeżyły
    • dziennikaktywnosci Re: Dramat młodej matki 26.09.21, 08:50
      Ja bym wcale nie spała, jeśli nie wzięłabym dziecka do naszego łóżka uncertain

      Kiedyś liczyłam ile razy w ciągu nocy odkładałam - 200.
      Chciałam być konsekwentna i jako niedoświadczona matka próbowałam stosować wiedzę z poradnikow.

      Uspokoić - odłożyć.
      Jak zacznie płakać: uspokoić - odłożyć.

      Uspokoić - odłożyć...

      I tak pewnie do rana. 😤

      Dziecko spało z nami i jakoś przeżyło. Natomiast nie jest to coś, czym można się chełpić. Po prostu trzeba było jakoś przeżyć, a nie chodzić jak zombie.
      • berdebul Re: Dramat młodej matki 26.09.21, 08:56
        Robiłaś kreski na ścianie? wink O tym powinny być poradniki, że to normalne, że się budzi, bo inaczej zostałoby zjedzone/umarło z zimna w jaskini, bo warunkiem przetrwania było przebywanie przy kimś, kto zapewni opiekę.
      • alicia033 Re: Dramat młodej matki 26.09.21, 08:56
        dziennikaktywnosci napisał(a):

        > Dziecko spało z nami i jakoś przeżyło.

        Nie "jakoś przeżyło" tylko normalnie przeżyło. A dziwic się temu mogą tylko takie tanebo, bez żadnego pojęcia o rozwoju człowieka.
      • kasiaabing Re: Dramat młodej matki 26.09.21, 09:14
        Miałam podobnie, w końcu stwierdziłam, że to bez sensu. Karmiłam piersią i to było najwygodniesze rozwiązanie. My wyspani, dziecko wyspane. W imię czego miałam się budzić co chwilę i odkładać córkę i po 5 minutach zabawa od nowa.
      • bulzemba Re: Dramat młodej matki 26.09.21, 10:17
        Ja usiłowałam odłożyć moją małą do po karmieniu. Mogłam nią kręcić młynki i był spokój, mogłam ją odłożyć na mój materac - był spokój, budziła się w momencie gdy wyjmowałam ręce z pod niej - ale tylko w łóżeczku; w moim łóżku spała mocno. Zworiować można!
        • poligamia Re: Dramat młodej matki 27.09.21, 09:18
          napiszę pewną "madrość" smile człowiek jako jedyny ssak wyrzuca swoje młode z gniazda... tyle w temacie
          Stary ze stara spią razem bo tak jest fajniej, przyjemniej a malutkie dziecko out do swojego łóżeczka i samotnosci? to jest wbrew naturze...
    • marinella Re: Dramat młodej matki 26.09.21, 08:58
      Niestety, zdarza się, aż za często. A wystarczy kupić dostawkę i mieć benefity z współwspania, redukując ryzyko. Nawet czujnik oddechu można sobie zakupić pod materacyk, jak jest jakieś dodatkowe ryzyko.

    • taje Re: Dramat młodej matki 26.09.21, 09:21
      Współspanie zmniejsza ryzyko SIDS. W Japonii i innych krajach azjatyckich, gdzie większość matek śpi z niemowlętami jest kilkakrotnie (!) niższy współczynnik śmierci łóżeczkowych niż w USA, gdzie większość dzieci śpi we własnych łóżeczkach.
      • lauren6 Re: Dramat młodej matki 26.09.21, 09:54
        Wszystkie niemowlęta rodzą się z zadartym noskiem, żeby mogły swobodnie oddychać w czasie KP. Żeby przydusić dziecko w czasie karmienia matka musiałaby się chyba na nim położyć. Albo jej partner. Musieliby chyba być zalani w trupa, żeby przeoczyć spanie na dziecku, a to raczej pogotowie/policja, które tam przyjechały od razu by zauważyły.
      • ivaz Re: Dramat młodej matki 26.09.21, 10:02
        Przygniecie. 25 lat temu urodziłam syna w jednym z podwarszawskich szpitali, po porodzie długo (ok miesiąc) leżałam z młodym szpitali bo on miał ZUM a mi się spojenie łonowe rozeszło i musiałam leżeć na takim specjalnym łóżku, oby się zrosło. Moje współtowarzyszki się zmieniały, rodziły i za kilka dni wychodziły, ale niestety j tak w połowie mojego pobytu leżałam z Panią, która co noc spała z dzieckiem, choć pielęgniarki zabraniały, 3 dniowe dziecko zostało uduszone, byłam tego świadkiem, stało się to w moim pokoju.
      • bulzemba Re: Dramat młodej matki 26.09.21, 10:43
        kanna napisała:

        > Śmierć łóżeczkowa,.
        >
        > Trzeźwa matka nie przygniecie niemowlaka. Pytanie, czy matka była trzeźwa.
        >
        Cóż, każdy sądzi wg siebie.

        Nie trzeba zażywać alkoholu by się nie ocknąć. Wystarczy być niewyspanym od dwóch miesięcy bo dziecko na okrągło chce jeść.
      • umi Re: Dramat młodej matki 26.09.21, 13:10
        Moze byla wykonczona wstawaniem do dziecka. Ojciec tez nie czuwal, a powinien jesli miala wielki cyc. On nie rodzil i nie karmil, wiec i zdrowie ma duzo lepsze i wytrzymalosc tez. A spal jednak tak samo.
      • ruscello Re: Dramat młodej matki 26.09.21, 20:29
        Niestety, miałam tak duży biust, że na leżąco musiałam ciągle pilnować, żeby nosek dziecka się nie zakrył. Najlepiej podtrzymywać dwoma dłońmi, więc zgodnie z radą doradców wcale nie karmiłam w łóżku.
      • huang_he Re: Dramat młodej matki 26.09.21, 09:49
        A skąd wiesz, że bezpieczne? To z artykułu, to tylko gdybanie.
        "Biegli nie byli w stanie wypowiedzieć się co do bezpośredniej przyczyny zgony niemowlęcia" - cytuje Prokuratora Rejonowego w Hajnówce, "Gazeta Współczesna". Zlecono dodatkowe badania histopatologiczne, które mają pomóc wyjaśnić przyczynę śmierci dziecka.
        Równie dobrze w tym pontonie mogło umrzeć, bo tak, bo śmierć łóżeczkowa.
      • zimnolistna Re: Dramat młodej matki 26.09.21, 09:53
        A mnie z kolei położna odradzała gniazdo twierdząc, że zwiększa ryzyko SIDS i uduszenia...Ja śpię z z synami od urodzenia ( obecnie mam 4 miesięcznego niemowlaka ) i nie wyobrażam sobie co musi czuc ta biedna kobieta. Karmię w nocy, zasypiam nie raz, ale budzę się doslownie na każde stęknięcie synka. Jedyne co mi do głowy przychodzi, to to, że mama mogla karmić w pozycji "od góry", a nie "brzuszek do brzuszka"i ma większe piersi...Moze pokarm wypływał za szybko i maleństwo sie zakrztusiło....Tak czy siak, strasznie jej współczuję sad
      • lauren6 Re: Dramat młodej matki 26.09.21, 09:59
        Gniazda, wszelkie ochraniacze na szczebelki w łóżeczku niemowlęcym są obecnie odradzane.
        Raz, że to zbieracze kurzu i roztoczy.
        Dwa, że na pewnym etapie rozwoju dzieci potrafią się już obracać w jedną stronę, ale nie potrafią jeszcze wrócić do pozycji wyjściowej. Jeśli dziecko obróci się i będzie miało buzię wciśniętą w ochraniacz to nie będzie potrafiło samo uciec z takiej pułapki.

        Dużo bezpieczniejsze są dostawki z bokami ze szczebelków lub siateczki.
        • manon.lescaut4 Re: Dramat młodej matki 27.09.21, 09:55
          Masz całkowita racje Lauren a mnie ciarki przechodzą, jak bardzo społeczeństwo polskie jest niedoinformowane. Spanie z dzieckiem to PREWENCJA (????) SIDS, razem z gniazdami, ochraniaczami, dodajmy do tego ukrop w sypialni, przegrzane dziecko ( bo przecież zmarznie!) w czapeczce, pod słodka kołderka i na podusi 🤦‍♀️
          Nie chce wyjść na debigrantke, u której u Jukeju… ale. No właśnie jest wielkie ale. I przy pierwszym i drugim porodzie i przed nim, na nic tak nie byłam uczulona przez personel medyczny jak na ryzyko śmierci łóżeczkowej. No bo nie ma nic gorszego.
          A tu na forum czytam takie kwiatki za każdym razem, gdy pojawi się ten temat, ze łapie mnie złość i smutek w jednym, proszenie się o tragedie i całkowita ignorancja, a to wszystko przecież nie jest wina matek, tylko opiekujących się nimi lekarzy i położnych. Skandal.
      • lotka_5 Re: Dramat młodej matki 26.09.21, 10:41
        trampki_w_kwiatki napisała:

        > Z tego powodu miałam ponton dla dziecka czy tam gniazdo, czy jak to się teraz n
        > azywa. Takie z wielką burtą. Dziecko spało obok na łóżku, ale przynajmniej bezp
        > ieczne.


        Właśnie wczoraj była informacja w necie o tym, że jedna z firm wycofała te ustrojstwa że sprzedaży i apelowała do rodziców o ich zwrot. 8 niemowlaków się udusiło w trakcie snu i badania wykazały związek z owym "gniazdem".
        • jedn0raz0w0 Re: Dramat młodej matki 27.09.21, 02:41
          te osiem niemowlaków to były chyba płaskie poduszki? tzn. widziałam zdjęcia tego ale luzem więc może wyobrażam sobie to mniejsze niż w rzeczywistości I komentarze mnóstwa ludzi żeby to do schronisk dać bo koty uwielbiają na tym spać.
    • larix_decidua77 Re: Dramat młodej matki 26.09.21, 10:11
      Równie dobrze może się okazać, że niemowlę miało chore serce, lub inne schorzenie lub była to śmierć łóżeczkowa i mama miała z tym zerowy związek. Chyba każdej matce zdarzyło się zasnąć przy karmieniu a także w łóżku z dzieckiem.
      • hiacynta.bukiet123 Re: Dramat młodej matki 26.09.21, 10:16
        Ja karmiłam noworodka w łóżku i przykryłam sobie stopy grubą kołdrą. Zasnęłam podczas karmienia i przez sen naciągnęłam tę kołdrę po szyję zakrywając całkowicie dziecko. Na szczęście znalazł nas tak mąż i nic się nie stało, ale co się strachu najadłam, to moje. Potem bardzo długo spałam ubrana w podwójny dres, bez żadnego przykrycia.
    • mimfa Re: Dramat młodej matki 26.09.21, 10:50
      Ja się nie bałam, nawet nie przyszło mi do głowy by się bać, dopóki koleżanka nie powiedziała, że nie karmi na leżąco w nocy, bo ma za duże piersi i bałaby się, że je udusi. W sumie moja pierś mogła co najwyżej wypaść, o uduszenie mowy nie było, ale koleżanki rzeczywiście inny kaliber.
    • umi Re: Dramat młodej matki 26.09.21, 13:08
      Rownie dobrze ojciec mogl przydusic. Raczej nie ma takiego wyczucia jak matka.

      BTW, kobieta i tak pewnie szaleje z rozpaczy, jak ja jeszcze prokuratura zacznie nachodzic pewnie sobie wmowi, ze sie nie nadaje na matke i tyle bedzie z jej macierzynstwa.

      BTW 2, spanie z psem sprawia, ze czlowiek jest wyczulony na miekkie cos obok. Miejsce w lozku dla psa w kazdym domu! (o ile ktos nie ma pr.dolnca na bakterie).
        • bulzemba Re: Dramat młodej matki 26.09.21, 16:09
          Bzdury waść sadzisz. Albo jesteś facet albo stara baba że sklerozą lub miałaś dziecko bezproblemowe lub karmiłaś butelką. Brak alkoholu nie powoduje że kobieta 2 miesiące po porodzie jest przytomna 24/24. To była noc. W nocy się śpi. Nikt dla własnego kaprysu nie budzi dziecka po nocy po to by nakarmić. Dziecko musiało ją obudzić.
          • lauren6 Re: Dramat młodej matki 27.09.21, 09:31
            Zalecenia odnośnie nocnego KP są takie, żeby nie karmić na fotelu ani na kanapie, bo można usnąć na siedząco w niewłaściwej pozycji. Tu matka karmiła w łóżku, pewnie na leżąco lub półleżąco. W takiej pozycji, nawet jeśli kobieta uśnie, to przyduszenie dziecka jest praktycznie niemożliwe.
            • arthwen Re: Dramat młodej matki 27.09.21, 13:36
              Najwyraźniej jest jednak możliwe. Wystarczy, że ma się większy biust, że jest się półprzytomnym z niewyspania, bo od 2 miesięcy nie przespało się ciągiem więcej niż 2 godziny, że jakaś infekcja się zaczyna i człowiek jeszcze bardziej senny, powodów mogą być tysiące.
        • manon.lescaut4 Re: Dramat młodej matki 27.09.21, 10:05
          Ale bzdury! Matka przestaje być człowiekiem, którego obowiązują zwykle prawa ludzkiej biologii? Takie jak głębokie zaśnięcie, gdy jest się wycieńczona wielotygodniowym brakiem snu? Brak pełnej kontroli nad swoim ciałem w czasie głębokiego snu? Bzdury na resorach i do tego szkodliwe. Raz - ze dziecko może tych mitów i zabobonów nie przeżyć, a dwa, mniejszy kaliber, ale jak zwykle … Matka winna! Któż inny? Kogo innego można obwinić jak nie matkę. Bo raczyła zasnąć w środku nocy nie wysypiawszy się od miesięcy.
    • kaki11 Re: Dramat młodej matki 27.09.21, 00:45
      Niezależnie czy dziecko zostało przygniecione przez śpiącego rodzica czy zmarło śmiercią łóżeczkową dla rodziców tragedia sad
      A pytanie czy się nie boją, słabe... może odłożyła między jednym a drugim karmieniem, bo od 2 m-cy chodzi zbyt nie wyspana aby mieć jeszcze siłę za każdym razem usypiać w łóżeczku, może nawet przysnęła w trakcie karmienia, a może wcale nie wspólne spanie jest tu przyczyną tylko śmierć SIDS właśnie i mogło dziecko umrzeć niezależnie gdzie spało.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka