Dodaj do ulubionych

Samolot a katar u dziecka

02.10.21, 08:53
Za kilka dni mamy lecieć samolotem, i to z przesiadką, a 8-miesięczniak ma przytkany nos. Lekarka mówi, że to od zębów (faktycznie wychodzą), kataru jako takiego nie ma (z nosa nic nie leci), tylko charczy. Jak już, po zakropleniu solą, uda się coś odciągnąć, jest to przezroczysty gilek. Poza tym zero jakichkolwiek objawów, a nos zatkany już tydzień, więc marna szansa, że przejdzie.

Jakieś rady? Boję się o uszy. Mąż mówi, że mamy ufać lekarce i skoro ona twierdzi, że możemy lecieć, to znaczy że możemy. Przesunięcie wylotu nie wchodzi w grę, albo lecimy w terminie albo wcale
Obserwuj wątek
    • mia_mia Re: Samolot a katar u dziecka 02.10.21, 09:03
      Groźne to nie jest, ale bardzo nieprzyjemne. Ja nigdy nie miałam problemów z bólem uszu w trakcie lotu, aż poleciałam z katarem, wtedy zrozumiałam o co chodzi narzekającym, żującym gumy i próbującym przetrwać na inne sposoby, auć.
      Jeśli się zdecydujecie to może być bardzo ciężki lot i dla was i dla reszty.
    • mayaalex Re: Samolot a katar u dziecka 02.10.21, 14:41
      Przed startem krople dla dzieci w aerozolu (nie wiem jakie sa w PL ale w Belgii maja takie nawet dla niemowlakow, lagodne ale jednak troche pomoga) i piers/butelka z piciem, zeby dziecko przelykalo. I pociesze Cie, ze moje przed pandemia lataly naprawde duzo, z katarami, glutami, etc (oboje mieli problemy z trzecim migdalem wiec katary czasami byly nieustanne) i nigdy nie plakaly przy starcie/nie skarzyly sie jak byly wieksze - wiec to chyba tez jest tak, ze reakcje sa bardzo indywidualne, moze masz egzemplarz, ktoremu katar nie bedzie przeszkadzal.
          • aguar Re: Samolot a katar u dziecka 02.10.21, 19:32
            Jeśli w przypadku autorki to mają być wakacje, to jest argument, aby nie jechać, bo chore dziecko i tak zepsuje wyjazd, i będzie na nim trudniej o lekarza. Jak do rodziny, na jakieś ważne wydarzenie, to już szybciej, bo pomogą przy dziecku, zorganizują pomoc medyczną itd.
            • hiacynta.bukiet123 Re: Samolot a katar u dziecka 02.10.21, 19:42
              On wg dwóch lekarzy nie jest chory, a charczy od zębów, bo ma ślinotok. Dzisiaj lekarka obejrzała uszy, gardło, nos oraz oczywiście osłuchała i wszystko czyste. Mój mąż jest za tym, żeby lecieć, skoro lekarze dają zielone światło, o ile się oczywiście nie pogorszy. Jakby mu zaczęło faktycznie lecieć z nosa, pojawił się kaszel czy gorączka to nie lecimy.
    • taje Re: Samolot a katar u dziecka 02.10.21, 19:19
      Bałabym się, że uszy będą go boleć przy lądowaniu i starcie. Ja bym na ten czas spróbowała go karmić (pierś albo butelka), ewentualnie smoczek, nawet jak normalnie nie używasz. Oraz woda morska sprej + nasivin dla dzieci do nosa tuż przed startem i lądowaniem. Jak buteleczki będą miały małą objętość to powinni ci pozwolić wziąć je na pokład. Na wszelki wypadek mów, że alergia bo jak powiesz, że dziecko chore to poniektórzy mogą zacząć nadmiernie reagować. Moją szwagierkę, jeszcze w czasach przedcovidowych, wysadzono z samolotu do USA bo dziecko było niespokojne przez katar... Przenocowała w hotelu na koszt linii lotniczej i następnego wsiadła do kolejnego samolotu. Sensu w tym nie było żadnego.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka