Dodaj do ulubionych

A taka praca

07.10.21, 09:53
Jednym z zajęć które jest stosunkowo lekkie oraz generuje duże zyski są te prace w social mediach, Instagram, YT Czyli w skrócie napędzanie konsumpcji reklamując produkty przy wykorzystaniu starej jak świat ludzkiej słabości do podglądania innych.
Youtuberka pokaże ci jak spędziła poranek i co zjadła na śniadanie równolegle wplatając w produkcje filmowe konkretne produkty na czym zarabia. To jest obecnie bardzo dochodowe zajęcie przy czym nie zabiera czasu ściśle na pracę więc w zasadzie możesz korzystać z życia bo masz czas i pieniądze.
Czy myślicie że tego typu zajęcia utrzymają się w przyszłości? Chodzi mi o marketing, sprzedaż i promowanie produktów przez Influencerów, kreowanie potrzeb i napędzanie sprzedaży, jeśli wszystko zmierza do tego by jednak przekonać ludzkość do zmniejszenia albo zaprzestania konsumpcji i gromadzenia dla dobra planety.
A może jednak sprzedaż kupno będzie dla świata ciągle priorytet i gwiazdy socialów mogą spać spokojnie?
Obserwuj wątek
    • kosmos_pierzasty Re: A taka praca 07.10.21, 10:18
      Jeść ludzie raczej nie przestaną... Inne branże też mogą działać z powodzeniem, nawet gdyby trendy się zmieniły. Zachód niby skłania się do ograniczenia konsumpcji, a co z krajami nowo uprzemysłowionymi? Ich populację są ogromne i chłonność rynków gigantyczna. Myślisz że obejdą się smakiem?
      Tak więc jestem pesymistką. Myślę, że w sksli globu nie grozi nam zdecydowanie rezygnacja z konsumpcji. A wysiłki Europy to kropla w morzu... Zresztą styl życia przyjazny dla planety też można reklamować, też można stworzyć mu pasującą otoczkę, oczywiście za kasę.
    • szara.myszka.555 Re: A taka praca 07.10.21, 10:23
      Nie każdy influencer zachęca do nadmiernej konsumcji - spora część z nich wręcz zachęca do jej ograniczania (patrz: influencerzy w obszarze zero-waste, homesteading, minimalizm), a sami utrzymują się z nauczania (kursy online i offline).

      I nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że jest to lekkie zajęcie. Często jest to cała produkcja: przygotowanie scenariusza, filmowanie, edycja filmów, projektowanie grafik, dystrybucja w różnych social mediach, analiza dotychczasowego ruchu... niczym regularny kanał telewizyjny lub wydawnictwo.
    • netlii Re: A taka praca 07.10.21, 10:39
      Ja bym zadała kontrowersyjne pytanie czy ograniczenie konsumpcji jest faktycznie tym, czego pragną generacje obecnie wchodzące w obszar działalności politycznej i społecznej?
      Na myśli mam oczywiście pokolenia nie pamiętające komuny ani też zachwiań gospodarczych lat 90.
      O ile gdzieś sympatyzują z piątkowymi akcjami w obronie klimatu, postulują umiar w zakresie kupowania ciuchów, spożywania produktów mięsnych to jednocześnie cały czas pragną być on-line przy użyciu kapitałochłonnych zdobyczy techniki (działacze społeczni pamiętają, że nośnikiem rewolucji czy to przy okazji Arabskiej Wiosny Ludów czy niedawnych protestów na Białorusi było uczestnictwo w social mediach) a na niezbyt ekskluzywne Kanary w okresie zimowym nie jadą autostopem do portu w Hiszpanii a potem promem lecz wygodnie wsiadają w samolot i za 6-7h lotu są już na plaży.

      I tak uważam, że zajęcia, o których mówisz utrzymają się w przyszłości, być może w innej formie.
      Masa ludzi chce mieć dostęp do chociażby produktów naturalnych, ekologicznych ale aby o nich usłyszeli w zalewie informacji potrzebny jest rozpoznawalny, który je rozreklamuje.

      Dla przykładu w tym tygodniu miała miejsce konferencja on line (celowo bez nazw aby nie być posądzoną o nachalną reklamę), w której spółka notowana na NC słynącą z ekologicznych kosmetyków dobrze ocenianych przez klientów szczyciła się tym aby jeszcze bardziej zdyskontować zyski z w/w produktu powołała spółkę zależną współpracującą z tik-tokiem i do kolejnej kampanii reklamowej zaangażowała gwiazdy ig i celebrytów w tym Cleo.
    • bialeem Re: A taka praca 07.10.21, 10:48
      Jeżeli myślisz, że edycja i promocja "infuencera" nie zabiera czasu, nie wymaga ludzi itd, to się grubo mylisz. Za każdym vlogaskiem i postem na ig stoi dużo roboczogodzin.
      Od kiedy wynaleziono reklamę, a zwłaszcza od czasu jej telewizyjnego boomu w zeszłym wieku to jest gargantuiczny biznes. Po prostu narzędzia marketingowe wyewoluowały na inne kanały. Tego się nie da cofnąć i schować do pudełka.
    • kropkacom Re: A taka praca 07.10.21, 10:54
      Utrzymają. Ludzie będą mieć coraz większą potrzebę życia życiem innych ludzi. Na ematce też mieliśmy prezentacje takiej potrzeby niedawno. Pan był bardzo oburzony, bo czuł się oszukany przez jakąś celebrytkę, że nie napisała mu sama, że jest w ciąży a wręcz temu zaprzeczała. Z czego ciąża nie jest nawet jego sprawką.
      • fioletowa01 Re: A taka praca 07.10.21, 10:58
        Nie wiem czy kardiochirurg w Polsce tyle zarobi, nawet jeśli tak musiałby bardzo dużo pracować i to w specyficznych warunkach, nie wiem czy to możliwe w polskich realiach.
        Także nie ma co wypierać że praca w social mediach to są relatywnie lekkie zajęcia za duże pieniądze.
        • leosia-wspaniala Re: A taka praca 07.10.21, 11:09
          >Nie wiem czy kardiochirurg w Polsce tyle zarobi,

          Kardiochirurdzy zarabiają bardzo dobrze.

          >nawet jeśli tak musiałby bardzo dużo pracować

          W takim zawodzie nie da się pracować po 15 godzin na dobę. Rozumiesz, fizycznie się nie da.

          >Także nie ma co wypierać że praca w social mediach to są relatywnie lekkie zajęcia za duże pieniądze.

          Ale pracowałaś kiedyś w SM czy nie?
          • fioletowa01 Re: A taka praca 07.10.21, 11:18
            A ja nie rozumiem skąd w tym narodzie takie uświęcanie się ciężką pracą. Czy to jest kulturowe?
            Ludzie mają problem przyznać że mniejszym wysiłkiem niż inni zarabiają kilkanaście razy więcej, na prawdę trzeba przekonywać że jest równie ciężko? Czemu to służy? Zamiast się chwalić że dobrze zarobiłem a się nie namęczyłem tak bardzo jak reszta i mam komfortowe życie to będzie cię przekonywał że też ma ciężko. Tak zrobi 98% ludzi.
            Skąd to się bierze?
            Przecież sukces w życiu to właśnie zarobić a się nie narobić czemu w tym kraju nikt się tym nie odważy tym pochwalić?
            • leosia-wspaniala Re: A taka praca 07.10.21, 11:38
              >A ja nie rozumiem skąd w tym narodzie takie uświęcanie się ciężką pracą. Czy to jest kulturowe?

              A konkretnie to do czego pijesz? Jakie uświęcanie? Jaki naród?

              >Ludzie mają problem przyznać że mniejszym wysiłkiem niż inni zarabiają kilkanaście razy więcej, na prawdę trzeba przekonywać że jest równie ciężko? Czemu to służy?

              Ty masz problem ze zrozumieniem, że prowadzenie kanału na YT to jest duży wysiłek. Czemu to służy?

              >Przecież sukces w życiu to właśnie zarobić a się nie narobić czemu w tym kraju nikt się tym nie odważy tym pochwalić?

              No to właśnie ci proponuję - załóż kanał na YT i zdobądź pół miliona widzów.
    • smoczy_plomien Re: A taka praca 07.10.21, 10:57
      Nie obraź się, ale widać, że nie masz pojęcia, jak wygląda praca influencera.

      Product placement jest stary jak marketing i nie zdechnie, ale czy "gwiazdy socialów mogą spać spokojnie"? - nigdy nie mogą spać spokojnie. Tobie się wydaje, że te laski kręcą spontaniczne filmiki przy porannej kawce. W rzeczywistości za tym "spontanicznym" filmikiem stoją:
      - wynegocjowany kontrakt
      - strategia marketingowa promowanej marki
      - przygotowany scenariusz, żeby nie powiedzieć czegoś głupiego, a przy tym reklama musi być jednocześnie widoczna i nie nachalna
      - dobrany makijaż, ubiór
      - dobrana muzyka w tle
      - obróbka materiału
      - jeśli nagranie jest w plenerze, to być może musisz je przełożyć, jeśli pogoda się zepsuje
      - wybór odpowiedniego dnia i pory posta
      - komplikacje idą do potęgi n-tej jeśli w nagraniu biorą udział bombelki

      To jest totalnie full-time job. Owszem, można zarobić na tym wielką kasę, ale żeby to było stałe zajęcie, trzeba umieć stale podtrzymywać uwagę odbiorców. Trzeba być autentycznym, zabawnym, ale przecież nie z szablonu, trzeba się rozwijać. Wiesz co to jest RTM? Real-time-marketing? Kiedy jest jakiś zabawny (zwykle) news, to kto pierwszy podchwyci temat i przekuje go we własny marketing, ten wygrywa. Np. kiedy był news o lagunie na drzewie, niektóre sieci typu Lidl/Biedra zapostowały w social media oferty promocyjne na "laguny". Śmieszne! Trafione! Ludzie lajkowali, szerowali, zasięgi rooosły! Ale jeśli jesteś trzecią z rzędu siecią, która wypuszcza podobny "śmieszny" post, to już jest nudne, traci impact. Jesteś właśnie na wakacjach i nie chce Ci się? Twoja konkurencja nie śpi, możesz stracić swoją jedyną szansę! Czasem influencing może się sprowadzić do zaplanowanych kontrowersji i pokazywania d*py, jeśli nie umiesz inaczej zainteresować odbiorców i zrobić szumu wokół siebie. Na razie mówimy o jakimś małym, wybranym wycinku tej pracy.

      I jeśli dalej wydaje Ci się, że to takie proste, to sprawdź się w quizie:
      - czy FB pokaże Twojego posta większej liczbie osób jeśli wstawisz zdjęcie poziome czy pionowe?
      - jeśli chcesz w poście FB wstawić link do swojej strony www, to lepiej w treści posta czy w innym miejscu? (jakim?)
      - gdzie się podział Snapchat?
      - czy warto inwestować w swój profil na TikToku? A na albicli? wink
      - gdzie się podziały Abstrachuje i jaki to ma związek z algorytmami YT?
    • agonyaunt Re: A taka praca 07.10.21, 10:58
      >Jednym z zajęć które jest stosunkowo lekkie oraz generuje duże zyski są te prace w social mediach, Instagram, YT

      LOL, masz takie pojęcie o tej pracy jak ogół społeczeństwa o pracy nauczycieli smile Żeby generować duże zyski to trzeba mieć duże zasięgi, a żeby mieć duże zasięgi to trzeba się porządnie naharować. A jeszcze te zasięgi trzeba utrzymać. A traci się łatwo - taka Billie Eilish, na przykład, po jednym wpisie na insta straciła STO TYSIĘCY followersów. Dla niej to pikuś, i tak ma ich miliony, ale dla niektórych mogłoby to oznaczać konieczność szukania nowego zajęcia.
      • fioletowa01 Re: A taka praca 07.10.21, 11:04
        Czyli uważasz że biorąc pod uwagę na cały rynek pracy w tym kraju, polskie realia bycie influencerem to ciężki kawałek chleba, bycie celebrytą pewnie też.
        • smoczy_plomien Re: A taka praca 07.10.21, 11:16
          A co to znaczy "ciężki"? Czy bycie programistą jest ciężkie? A sprzątaczką? Za czasów studenckich jedna moja znajoma usiłowała mnie, studentkę informatyki, przekonać, że jej kosmetologia to taki strasznie ciężki kierunek.
        • eliszka25 Re: A taka praca 08.10.21, 10:08
          Fizycznie ciężej pracuje np. sprzątaczka, budowlaniec czy kasjerka w markecie. Bycie influencerem nie jest pracą fizyczną, ale żeby zarabiać na tym godne uwagi pieniądze, to naprawdę nie wystarczy cyknąć czasem fotkę przy kawce.
            • eliszka25 Re: A taka praca 08.10.21, 12:09
              Ale ktoś ci zabrania tak pracować? Nagraj się jak leżysz na kanapie i zarób te niebotyczne pieniądze. Nic nie stoi na przeszkodzie.

              Pani twierdzić może co jej się podoba. Ty nie wiesz, jak jest naprawdę. Dostęp do internetu i telefon z kamerką jest praktycznie w każdym polskim domu. Jednak z jakiegoś powodu tych zarabiających na sm grube pieniądze ledwie garstka.
              • fioletowa01 Re: A taka praca 08.10.21, 12:58
                Przecież ja nie pisze że to coś złego wręcz przeciwnie uważam za sukces w życiu dobrze zarobić a się nie narobić, piszę tylko o istnieniu samego zjawiska napędzania sprzedaży i dobrym życiu z tego.Przeczytaj post startowy ja pytałam czy to się utrzyma.
                • eliszka25 Re: A taka praca 08.10.21, 17:34
                  Ja nigdzie nie piszę, ze to coś złego. Tylko, w przeciwieństwie do ciebie, nie uważam wcale, że to takie proste i łatwe. Z jakiegoś powodu wybija się ledwie garstka, choć filmiki do sieci wrzucają miliony ludzi.
    • leosia-wspaniala Re: A taka praca 07.10.21, 10:58
      Nie masz pojęcia jak wygląda praca w social mediach, równie dobrze możesz napisać, że aktorstwo to lekki zawód, poudajesz sobie kogoś kim nie jesteś i już. Można w teatrze dorabiać po godzinach. Albo modeling - no chodzisz i pozujesz do zdjęć. A fotograf? Każdy umie zrobić zdjęcie.

      W takiej pracy trzeba być na bieżąco z każdą nowinką, ile narzędzi trzeba znać - nie tylko, żeby zdjęcia i filmy były dobre technicznie, ale żeby się dobrze pozycjonowały, były przyjazne algorytmom, trzeba prowadzić statystyki kanału, umieć je analizować w GA, umieć je wypozycjonować. Trzeba się też dobrze sprofilować, bo te "influencerki" które pokazują wszystko od kremów po płatki śniadaniowe nie zarabiają na tym, tylko dostają produkty (najczęściej wyżebrane) w barterze. Pomijam tu celebrytów, bo oni są już znani z tego, że są znani. Ale zbudować kanał czy konto od zera i dojść do setek tysięcy obserwujących, trzeba się mocno napracować.

      >Youtuberka pokaże ci jak spędziła poranek i co zjadła na śniadanie równolegle wplatając w produkcje filmowe konkretne produkty na czym zarabia. To jest obecnie bardzo dochodowe zajęcie przy czym nie zabiera czasu ściśle na pracę więc w zasadzie możesz korzystać z życia bo masz czas i pieniądze.

      Daj przykład takiej osoby, bo jakoś nie mogę skojarzyć, kto prowadzi kanał i pokazuje w nim tylko co zjadł na śniadanie. Pomijam garść patoinfluencerów, których ludzie obserwują na zasadzie "z kamerą wśród zwierząt".
      • allijja Re: A taka praca 07.10.21, 15:03
        >W takiej pracy trzeba być na bieżąco z każdą nowinką, ile narzędzi trzeba znać - nie tylko, żeby zdjęcia i filmy były dobre technicznie...

        tylko po co?
        aaa...wiem! jednak dla kasiory!
        i...nie przesadzaj z tym "pozycjonowaniem". Oczywiscie dla kogos, kto ma zerowe pojecie o wszystkim, to jest problem. Tak jak z modelingiem czy aktorstwem. Po prostu nalezy SKONCZYĆ ODPOWIEDNIE SZKOŁY. A jak chce się brac za robotę, o której nie ma się żadnego pojecia no to jest krwi koryto.
        • leosia-wspaniala Re: A taka praca 07.10.21, 15:24
          >tylko po co?
          aaa...wiem! jednak dla kasiory!

          No dla kasiory, a czy twierdzę co innego big_grin ?

          >i...nie przesadzaj z tym "pozycjonowaniem".

          Wymieniłam jeszcze kilka innych umiejętności, zauważyłaś? Nie twierdzę też, że to praca ciężka jak na platformie wiertniczej na Morzu Północnym. Twierdzę, że nie jest to po prostu wzięcie kamerki, nagranie i wrzucenie do sieci.
        • magata.d Re: A taka praca 08.10.21, 08:37
          fioletowa01 napisał(a):

          > www.youtube.com/watch?v=yE1O75IVlDI
          >
          > np ta kobieta, pokazuje jak miesza zupę, sprząta.

          I ona za to bezsensowne gadanie dostaje kasę? Bez poczucia obciachu? Żyje w próżni, nie ma rodziny, znajomych, sąsiadów? Żyć ze świadomością, że wszyscy ludzie, znajomi, bliżsi, dalsi, czy nieznajomi znają szczegóły mojego życia za żadne pieniądze bym nie chciała? Dzieci tez pokazuje? Mam tylko nadzieję, ze ich nie ma, bo żal ich bardzo.
            • magata.d Re: A taka praca 08.10.21, 09:14
              Rozumiem, jak ktoś pokazuje jak zrobić ładny makijaż, piękny szal na drutach czy radzi, jak pielęgnować skórę. Ale takie gadanie? Po co? Intelektem to ta kobieta nie grzeszy.
              • fioletowa01 Re: A taka praca 08.10.21, 09:27
                No właśnie pani ma komfortowe życie, siedzi w domu, robi śniadanie, pogada czyli żyje nisko energetycznie przed kamerą i dużo zarabia, takich jak ona dzisiaj nie brakuje po co dokładać do tego historię że to jakieś specjalnie trudne zajęcie w życiu?
                  • fioletowa01 Re: A taka praca 08.10.21, 10:41
                    Oglądałaś ten zalinkowany film? Przecież tam mówi że na niej zarobki puszących się facetów nie robią wrażenia bo zawsze ma więcej i że jej zarobki są kilkanaście razy większe niż miał jej facet.
                    • magata.d Re: A taka praca 08.10.21, 13:08
                      fioletowa01 napisał(a):

                      > Oglądałaś ten zalinkowany film? Przecież tam mówi że na niej zarobki puszących
                      > się facetów nie robią wrażenia bo zawsze ma więcej i że jej zarobki są kilkana
                      > ście razy większe niż miał jej facet.
                      I ty tak serio wierzysz w ten słowotok?
                      • fioletowa01 Re: A taka praca 08.10.21, 13:14
                        Pani się chwali apartamentem i domem na co zarobiła jako youtuberka, nie interesuje mnie czy kłamie być może, fakty są takie że pomiędzy robieniem śniadania a sprzątaniem promuje w tych filmach produkty, pytałam czy takie zajęcia utrzymają się w przyszłości, myślę o tym że Europa jest w kryzysie, promowane są działania pro ekologiczne. Sama myślę że to się nie zmieni.
                        • agonyaunt Re: A taka praca 08.10.21, 14:38
                          Tak, utrzymają się, tak samo jak istniały przed epoką social mediów.

                          BTW, te działania "pro-ekologiczne" (cudzysłów celowy) to też moda wykreowana przez influencerów. Dzięki temu większość z was jest przekonana, że zmywarki są eko, bo oszczędzają wodę, a że ciągną prąd, który mamy w PL bardzo nie-eko, a do tego sama produkcja jest mocno nieekologiczna, to już nieistotne, o tym się nie wspomina.
                        • magata.d Re: A taka praca 08.10.21, 14:45
                          Aż z ciekawości przejrzałam parę jej filmów. Dla mnie z tą osobą jest coś nie tak. Jest sama (opowiada jak to się właśnie rozwiodła), kupuje tonę przetworzonego, syfiastego jedzenia, gotowców, a jednocześnie mówi, ze nic nie je, bo ze stresu nie ma apetytu ;D To za promowanie tych zafoliowanych placków ziemniaczanych, kopytek czy mrożonych frytek jej tyle płacą?
                • jednoraz0w0 Re: A taka praca 08.10.21, 14:48
                  trudne nie trudne, to trochę jak z prostytucją, o której się mówi, że to łatwy zarobek, lekkie obyczaje itd. Ale kurde weź się przełam i zacznij tak zarabiać. To chyba jednak nie jest łatwe. I z tym byciem influencerką podobnie, oprócz tego co inne dziewczyny pisały, że porządnie zrobiony filmik czy zdjęcia to jednak konkretny nakład pracy, czasu, kasy i umiejętności, to jeszcze musisz cały czas się pilnować bo decydujesz się na bycie osoba publiczną, jak promujesz zdrowe żarcie to zawsze konkurencja cię może sfotografować z chipsami w garści, jak się decydujesz na pokazywanie ogródka warzywnego i śniadań z tego co wyhodowałaś no to jednak musisz tyrać w tym ogródku, chcąc nie chcąc twoje wykreowane życie zaczyna regulować twoje prywatne. Wbrew pozorom pod tym katem to łatwiej mają różne oficjalne perfekcyjne panie domu, bo tam TV wynajmuje chaty, a one mogą po robocie wrócić do domu który nie musi mieć niczego wspólnego z tym wykreowanym wizerunkiem.
    • solejrolia Re: A taka praca 07.10.21, 11:46
      >Jednym z zajęć które jest stosunkowo lekkie oraz generuje duże zyski są te prace w social mediach, Instagram, YT Czyli w skrócie napędzanie konsumpcji reklamując produkty przy wykorzystaniu starej jak świat ludzkiej słabości do podglądania innych.


      Rany,
      chyba nie mam za bardzo pojecia, jak wygląda praca influencera,
      bo tak nie pracowałam nigdy, i nigdy swoją twarzą nie firmowałam niczego,

      natomiast mam głębokie przekonanie, że to wcale nie jest takie hop siup.
      Że to wcale a wcale łatwa kasa nie jest.
      I mam wrażenie, ze za sukcesem danej osoby w SM stoi cały sztab specjalistów.




      Pracuję w usługach, ale do pewnego stopnia dokumentuję swoją pracę na FB i Inst.
      Przygotowanie posta raz na tydzień, raz na 10dni, zajmuje mi OGROM CZASU.
      Tym bardziej, że materiału mam znacząco więcej, niż mogę i chcę pokazać, wiec selekcja, dobór treści, odpowiednich zdjęć, (często pod tezę), różne zestawienia , bo czasem sięgam po zdjecia sprzed kilku lat, by porównać, coś z czymś zestawić, itd. itd. itd To wymaga mojego czasu.
      (Czasem naprawdę poświecę masę uwagi, a i tak bywa, że już gotowy post, po przespaniu nocki, ląduje w niebyt, bo stwierdzam, że oto pogoda się zjeb.ła, ja wstałam lewą nogą a kawa była bez pianki tongue_out i ten post stracił już na znaczeniu. tongue_out Bywa.)
      A ja przecież trafiam dosłownie do garstki osób. Nie zarabiam na tym. Czasem z takiego wpisu pozyskam nowego klienta, ale to sporadycznie, bo właściwie nie do końca jest cel moich wpisów.
      Więc po co to robię? Hm. sumie chyba dla własnej satysfakcji, bo mam ładny profil, i go lubię. I robię to dla mojego funu, bez presji, że muszę. Gdyby okazało się, że muszę z tego wyżyć, opłacić zusysrusy i rachunki, no to nie wiem, czy tak chętnie bym siadała do komputera i robiła te moje wpisy.
      Z drugiej strony, kogo nie ma na Fb, nie ma na rynku. Więc dalej klecę swoje SM, i mam z tego przyjemność.
    • allijja Re: A taka praca 07.10.21, 14:56
      >Czy myślicie że tego typu zajęcia utrzymają się w przyszłości?

      Jeśli chodzi o mni to na pewno NIE. Jestem "za stara", inaczej wychowana, majaca inne priorytety, inne potrzeby i w dudzie mam to, co zjadła youtuberka na sniadanie.
      Jesli chodzi o moich dorosłych synow, o połowę mlodszych (właśnie po studiach), to też NIE. Albowiem oni takze maja to w dudzie.
      Nie wiem kogo interesuje taki swiat "z papieru" ale zważywszy że w tym kraju jest co najmniej polowa idiotów (prymitywnych prostakow) to ich latorośle są podobnymi prymitywami i dla nich ważne moga okazać aktualne tipsy youtuberki.
      • jednoraz0w0 Re: A taka praca 08.10.21, 14:52
        A to zależy, myślę. Ja tez jestem za stara na te wszystkie młode dziewoje z długimi blond włosami, ale na przykład od lat śledzę profil pewnej pani, która ma chyba z 60 lat i jest badass i chcę być taka jak ona gdy dorosnę bo robi coś bardzo dobrego. I w którymś momencie zaczęły się do niej zgłaszać różne marki ze współpracą - ona o nich pisze, pisze, dlaczego zgodziła się na współpracę, pracuje tylko z tymi, które mają podobni ustawione priorytety i to jest akurat dość przekonujące.
    • arthwen Re: A taka praca 07.10.21, 18:49
      Serio wydaje ci się, że youtuberzy pokazują ot tak jak wygląda ich dzień i przy okazji reklamują, a potem mają cały dzień na wydawanie tej kasy, która im tak łatwo spłynęła?
      Przecież to jest wyreżyserowane, i nie dość, że najpierw na te reklamowane produkty muszą wynegocjować umowę, to cała strategia marketingowa musi być dopięta w szczegółach, nagranie, obróbka, pory emisji, przyciągnięcie widziów (których najpierw trzeba też mieć w wystarczającej liczbie, bo nikt nie podpisze kontraktu z kimś kto dopiero zaczyna od zera).
      Jasne, są tacy, którzy zarabiają bardzo dużą kasę. Ale wydaje ci się, że jaki to procent? Czy raczej jaki promil?
    • jednoraz0w0 Re: A taka praca 08.10.21, 06:13
      no nie, jesteśmy daleko od etapu „wszystko zmierza do przekonania ludzi o zmniejszeniu konsumpcji”. to jakiś niszowy trend w gruncie rzeczy. Firmy, które produkują, będą robić wszystko żeby sprzedawać, więc będą mydlić oczy tym, ze zakrętka jest biodegradowalna czy coś. Ale jak tylko ktoś będzie chciał obniżyć konsumpcje, to one zagrają kartą „tworzymy miejsca pracy, a każdy potrzebuje zasuwać żeby mieć na kołacze, chuj z planetą”. Czyli najpierw ludzie musieliby dojść do tego, ze naprawdę nie ma potrzeby, żeby wszyscy pracowali zarobkowo.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka