Dodaj do ulubionych

czy ja jestem zawistna???

02.11.04, 10:27
Od kilku już miesięcy borykam sie z pewnym problemem.Wiem, że to może być dla
niektórych z was śmieszne albo wogole możecie nieuważac tego za problem ale
ja naprawde nie mam juz siły.Tym problemem jest mój mąż a raczej jego
zachowanie.Wiem, że w pracy rozmawia z różnym dziewczynami na gg dwoch jego
kolegów mi o tym powiedziało(jeden to nawet ujął tak ze je bajeruje) wczoraj
kiedy poruszłaym ten temat to usłyszałam że ze mną sie nie da bo jestem za
mało inteligenta.Poczułam sie jak by mi ktos dał w twarz.Ciągle jestem
krytykowana, wszystko żle robie a do kłótni to ja go prowokuje(poprosiłam
grzecznie zeby sobie przeszedl na tv w komputerze bo kładałam małą spac i
usłyszałam ze go wqr...)Potem była sytuacja ze leżalam sobie na łożku on
doszedł i mowi ze go juz nie kocham wiec mu odopiwedzialam ze to nie prawda
ze to raczej chyba w odwrotna strone, ze jest mi przykro i jeszce inne rzeczy
wiec usłysząłam ze jak bede chciała sie wypowadzic to on mnie nie bedzie
zatrzymywac bo nic na siłe.Wiec pytam po co ze mną jest?Oststnio nasza
córeczka miała wysoką temperaturę a on co?? poszedł sobie na piwo twierdząc
ze to normalne ze jej przejdzie, byc moze tylko ja nic w tym normalnego u 1,5
rocznego dziecka nie widze.
Kiedys juz pisąłam na forum o tym jak sie zachowywał podczas mojej ciąży.Wiem
ze te rozomowy to nie tylko rozmowy to takze wymiana zdjęć i komentarze
wyglądu...Nie wierzę mu, przestaje ufać... Czy ja jestem zawistna,
nienormalna???Ja nie czuję sie winna ale coraz bardziej zaczynam myslec nad
sobą bo moze rzeczywiscie jestem jakas głupia???
Obserwuj wątek
    • mama_dominika Re: czy ja jestem zawistna??? 02.11.04, 11:03
      ... Czy ja jestem zawistna,
      > nienormalna???Ja nie czuję sie winna ale coraz bardziej zaczynam myslec nad
      > sobą bo moze rzeczywiscie jestem jakas głupia???

      Nie jesteś ani zawistna ani jakaś głupia, tylko miałaś pecha trafić na
      patałacha, który pasożytuje na Twojej miłości. Nic więcej nie mogę powiedzieć,
      bo wszeliie rady w takiej sytuacji są bez sensu - życie wszystko i tak ułoży po
      swojemu.
      Nie wolno Ci jedynie tracić poczucia swoje wartości. Jesteś wspaniałą kobietą,
      najukochańszą mamą i to powinno teraz być dla Ciebie dowodem na to, że jesteś
      ważna. Gdy tylko córcia zarzuci Ci rączki na szyję sama to zrozumiesz.

      Skoro on teraz uważa, że jesteś za mało inteligentna, to o nim świadczy
      dokładnie to samo, jeśli wcześniej tego nie zauważył. (To nie jest oczywiście
      dowód braku Twojej inteligencji, ale tym możesz się kiedyś odgryźć). Głowa do
      góry - co Cie nie dobije to Cię wzmocni.

      Pozdrawiam
      m_d
    • ma.dzia Re: czy ja jestem zawistna??? 02.11.04, 11:21
      Nienawidze facetow,ktorzy w ten sposob okzuja brak szacunku swoim zonom. Moj
      tata w ten sposob traktowal mame ponad 20 lat. Ciagle powtarzal jej,ze jest
      brzydka i glupia choc bylo zupelnie na odwrot. Meczyla sie strasznie i
      cierpiala twierdzac,ze to dla naszego dobra czyli mojego i siostry a my
      marzylysmy aby oni sie rozwiedli. Mama w koncu postanowila sie rozwiesc, kiedy
      ja mialam 17 lat a siostra 23. I zupelnie odzyla.Teraz jest naprawde szczesliwa
      a z ojcem zyje dobrze, nawet lepiej niz przed rozwodem ale juz nie musi
      wysluchiwac jego gadaniasmile Nie pisze tego po to by Cie namawiac do rozwodu ale
      po to by pokazac,ze czasami trzeba sie zastanowic czy warto sie meczyc.
      Porozmawiaj z nim szczerze, powiedz mu jak bardzo cie boli jego zachowanie.
      Porozmawiajcie szczerze o Waszych uczuciach i o tym czy jest warto byc ze soba.
      Jesli o jest z Toba tylko dla wygody to niech idzie do diabla a jesli Cie kocha
      to musi sie zmienic. Pozdrawiam Magda.
    • umasumak Re: czy ja jestem zawistna??? 02.11.04, 13:24
      Gwiazdeczko, nie chcę tu przytaczać, co sobie pomyślałam o Twoim mężu po
      przeczytaniu Twojego listu. Już nawet nie chodzi o to, że z kimś rozmawia na
      gg, tylko o sposób w jaki Cię traktuje. Nic tego nie usprawiedliwia. Moim
      zdaniem powinnaś z nim twardo porozmawiać, tak żeby zrozumiał, że nie ma prawa
      się odnosić do Ciebie w ten sposób. Pozdrawiam
      • ewa2233 Re: czy ja jestem zawistna??? 02.11.04, 14:16
        Nie potrafiłabym żyć z kimś, kto mnie nie sznuje, komu na mnie nie zależy,
        nie zabiega, nie martwi się o dzieci, kto woli rozmowy z kim innym i w dodatku
        z powodu "braków" mojej inteligencji!
        Dziewczyno! Przebudź się! Życie przed Tobą!
        Jesteś wrażliwą osobą i życie z trakim gburem nie dostarczy Ci na pewno tego,
        czego oczekujesz.
        Bo czy nie potrzebujesz ciepła i akceptacji ? Miłości po prostu?!
        ------------------------------------------------------------------
    • gwiazdka19 Re: czy ja jestem zawistna??? 02.11.04, 15:20
      dziewczyny kochane jestescie.Ja rozmawiałam z nim wiele razy na ten temat i
      zawsze to samo słyszałam ze to ja powinnam zmienic swoje zachowanie,ze to ze
      mna jest cos nie tak...poprostu juz nie ma słów zeby wyrazic to jak bardzo
      czuje sie zle, jak co raz trudniej mi to wszystko zrozumiec bo przeciez przed
      slubem taki nie był, owszemmiał swoje odskoki od normy ale kto ich nie ma,
      natomiast to co sie teraz dzieje dla mnie osobiscie jest nie wytłumaczalne i
      nie zrozumiałe.
    • iwcia75 Re: czy ja jestem zawistna??? 02.11.04, 17:43
      nie pozwol sobie wmowic,ze jestes glupia czy malo inteligentna! pamietaj -
      prawda jest to,co czujemy, my kobiety. jesli czujesz,ze on zachowuje sie zle,
      to tak wlasnie jest. nie pozwol soba manipulowac lub wmawiac sobie cokolwiek.
      to on postepuje zle.
    • fajka7 agresja słowna 03.11.04, 01:51
      polecam ksiazke "toksyczne słowa" o agresji slownej w zwiazkach; to taki
      amerykanski poradnik na jeden wieczor, dosc lopatologicznie napisany jak inne w
      tym stylu, ale faktycznie dobitnie ilustruje ten problem i mysle ze sa kobiety
      ktorym moze pomoc wyrwac sie z takiej matni i to niekoniecznie przez rozwod;
      jest tam kilka patentow ktore mozna przeniesc na nasz grunt;
      to w czym tkwisz ewidentnie sie kwalifikuje i nie jest to problem, ktory mozna
      rozwiazac jakakolwiek tak zwana szczera rozmowa o waszych uczuciach;
      powodzenia
    • bambo44 Re: czy ja jestem zawistna??? 03.11.04, 22:43
      Gwiazdko:

      Napisałaś:

      > Czy ja jestem zawistna, nienormalna???

      Nie. Moim zdaniem nie jesteś zawistna i jesteś jak najbardziej normalna!

      > Ja nie czuję sie winna ale coraz bardziej zaczynam myslec
      > nad sobą bo moze rzeczywiscie jestem jakas głupia???

      Bardzo się cieszę, że nie czujesz się winna, bo nie masz ku temu powodu. I
      absolutnie nie jesteś jakaś głupia. Wręcz przeciwnie, z tego co piszesz
      wygląda na to, że jesteś całkiem mądra.

      Natomiast z tego, co piszesz o swoim mężu, z jego wypowiedzi, które przytaczasz
      wynikają mi niestety dwie możliwości:

      - Możliwość pierwsza: albo to on jest mało inteligentny,

      - Możliwość druga: albo przybrał taką strategię, żeby Ciebie wpędzić w
      kompleksy poprzez ciągłą krytykę i mówienie Ci jaka to jesteś rzekomo głupia.

      Jeśli to możliwość pierwsza (on jest mało inteligentny), to Ci współczuję, bo
      tego nie da się zmienić. Ale absolutnie nie możesz w tym przypadku myśleć, że
      to Ty jesteś mało inteligentna. Po prostu się nie przejmuj, bądź pewna siebie,
      to nic strasznego.

      Jeśli to możliwość druga (on Ci chce wmówić, że jesteś głupia), to miej się na
      baczności. To jest wredne z jego strony. Wpajanie niskiego poczucia własnej
      wartości u partnera to okrutny sposób próby zdobycia nad nim przewagi w
      związku. Uważaj na niego i nie daj się zwariować.

      Wcale Ci się nie dziwię, że przestajesz mu ufać.

      Pozdrawiam,

      ______________
      Jestem tatąsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka