Dodaj do ulubionych

Rosół - znowu.

    • gaga-sie Re: Rosół - znowu. 26.10.21, 09:45
      Przecedzamy całość, chude kawałki miesa do miseczki ( dziecko lubi w rosole, więc potem dodaję). Marchewkę i pietruszkę do miseczki, wszystko do lodówki. Przed podaniem w.w pokrojone warzywa na talerz, do tego wywar rodolu, posypuję pietruszką lub drobno pokrojonym cienkim szczypiorkiem.
    • gaskama Re: Rosół - znowu. 26.10.21, 10:11
      Ja gotuję najpierw kilka godzin same mięsa (z ziarnami pieprzu, liściem laurowym i angielskim zielem). Potem mięso wyciągam i wywalam wszystko, poza skrzydełkami od kurczaka i niekiedy kawałkiem piersi. Do śmieci idą te całe szpondry, skrzydło z indyka, korpusy itd. W bulionie mięsnym kolejne godziny gotują całą masę warzyw (w tym przypalona cebula, czosnek, lubczyk itd.). Ale z bulionu po 30 minutach wyjmuje część marchwi i kapustę włoską. Po kolejnych godzinach wywalam resztę włoszczyzny. Powstaje prawdziwy rosół, żółty, raczej tłusty, bardzo aromatyczny. Potem podaję na makaronie plasterki tej wcześniej wyłowionej marchwi, cienkie plasterki piersi z indyka i odrobina kapusty włoskiej. Całość posypana natką od pietruszki. Ale taki rosół robię raz, może dwa razy w roku, w zasadzie tylko jak syn jest chory. W weekend zrobiłam po raz pierwszy od dwóch lat. Młody jadł na obiad i na kolację przez trzy dni. Uwielbia ten rosół.
      A mąż rosołu nie tyka. Twierdzi, że nie będzie jadł wody z tłuszczem z martwego ptaka. No ale dzięki temu dla syna jest pełen gar.
      • gaskama Re: Rosół - znowu. 26.10.21, 10:12
        Piersi z kurczaka nie z indyka, Skrzydło indyka wywalone.
        • magdamajak Re: Rosół - znowu. 26.10.21, 21:08
          A nie myślałaś, żeby te mięso jakoś przerabiać? Farsz chyba do pierogów można zrobić, do kugla wykorzystać...
    • kropka_kom Re: Rosół - znowu. 26.10.21, 12:46
      poza marchewkami wyławiam, czasem zostawiam tylko nogę
    • hanusinamama Re: Rosół - znowu. 26.10.21, 21:00
      Lubie rosół z tego samego dnia. Dzien wczesniej wieczorem gotuje mieso, rano dodaje warzywa i gotuje.
    • novembre Re: Rosół - znowu. 26.10.21, 21:07
      Kwintesencją rosołu jest jego smak, gdy wolno pyka na małym gazie, wstawiony w sobotę pod wieczór, tak, by pachniało w całym domu. Zawsze wstawiam dzień wcześniej, odcedzam po jednym dniu albo po dwóch, jak mi się przypomni. Ani nie nabiera słodyczy od marchewki, ani nie kwaśnieje.
      Na noc przy obecnych temperaturach wystawiam na balkon.
      A rosół gotowany na szybko tego samego dnia to z kury albo z kostki, bo na pewno nie z wołowiny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka