Marcin Matczak i etos pracy

25.10.21, 11:02
Wg taty Maty można osiągnąć coś ponad przeciętność tylko pracując po 16 h na dobę.
Byla o tym dyskusja w Drugim Śniadaniu Mistrzów.

Co myślicie? Ja chyba zgadzam się z Matczakiem.
    • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:06
      Pytanie z serii "Czy pan Matczak ma rację mówiąc, że ludzie dokonują morderstw". No ma - tylko pytanie powinno brzmieć "czy tak powinno być".

      Zapewne zapitalając na dwa etaty można osiągnąć więcej niż pracując na jeden - tylko co z tego? Kult zapitalania powinien się po prostu skończyć.
      • cosmetic.wipes Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:10
        Zapitalanie ponad miarę nie jest obowiązkowe, więc jakby nie rozumiem twojego "powinien się skończyć"
        • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:11
          cosmetic.wipes napisała:
          > Zapitalanie ponad miarę nie jest obowiązkowe, więc jakby nie rozumiem twojego "
          > powinien się skończyć"


          Zależy od branży, od firmy, od kultury organizacyjnej.
          • dyzurny_troll_forum Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:02
            araceli napisała:

            > Zależy od branży, od firmy, od kultury organizacyjnej.

            Jak ci nie odpowiada to zmien branżę, firmę, kulturę organizacyjną...
            • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:05
              dyzurny_troll_forum napisała:
              > Jak ci nie odpowiada to zmien branżę, firmę, kulturę organizacyjną...


              Zmieniłam i sobie cenię. Życie ma się tylko jedno - na łożu śmierci nikt nie żałuje, że za mało pracował.
              • mamdomek Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 23:37
                Pewnie nie. Ale może zadaje sobie pytanie, co z tego życia komukolweiek przyszło?

                Poza nielicznymi wypadkami na JAKIKOLWIEK sukces trzeba zapracować. Zazwyczaj ciężko. Zdolności, predyspozycje to tylko dobry początek i może 50% sukcesu.
                Znam więcej ludzi którzy do czegokolwiek doszli ciężko pracując bez specjalnych talentów i predyspozycji niż takich, którzy do czegokolwiek doszli mając spory bonus genetyczny ale będąc leniami.
                I zwracam uwagę na "czegokolwiek". Bo do czegos więcej trzeba i jednego i drugiego.
                • zonkli Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 00:02
                  Więcej się zarobi będąc sprytnym i odważnym w podejmowaniu ryzyka niż "pracując ciężko".
                  Więcej się też zarobi tym samym nakładem pracy mając na starcie kapitał finansowo-społeczny niż startując od zera.

                  Znam osoby które pracują długo i ciężko. To pracoholicy. Na ogół nie dochodzą do wielkich sukcesów, bo w pewnym momencie życia są już zbyt przytłoczeni ilością spraw, wypaleni i zmęczeni by zauważać okazje - a nie umieją inaczej.
                  Większe biznesy zrobili ci, co potrafili zorganizować sobie innych ludzi by na nich pracowali za półdarmo,
                  czy to żonę do obsługi, czy bezpłatnych stażystów do firmy -i przekonać ich jaki to zaszczyt że mogą pracować za darmo..
                  lub Ci, którzy wygodnie sioedząc wypatrywali okazji, sami wpadli na jakiś pomysł który umieli sprzedać.


                  Najlepiej ze wszystkich znajomych zarabia facet który bynajmniej nie zakuwał nocami ani nie tyrał po naście godzin. Ale był wyposażony w narzędzia przedsiębiorczości z domu, już na studiach wybrał sobie ITS żeby pozwiedzać trochę świata, pracę dyplomową na studiach tworzył z kolegą - bardzo porządnym, dokładnym, skupionym, taką mrówką roboczą - i to kolega ją głównie napisał, a on był tylko pomysłodawcą i dostarczył materiały(dzięki kasie rodziców), a czasu wolnego miał mnóstwo bo od szarej roboty był ten drugi.
                  Gdy inni do pierwszej pracy szli do najbliższej raczkującej wtedy korpo w mieście- to on wyjechał na inny kontynent , nie dlatego, że chciał gdzieś robić konkretną karierę, ale dlatego że chciał pobalować w egzotycznym klimacie przy okazji pracy. I wszelkie prace tak podejmował, obecnie zarządza dużym działem zagranicznej korpo, może to robić zdalnie z każdego miejsca globu, zarabia kupę kasy. Nie tyrał i nie tyra. Ale umie organizować innych ludzi do tyrania.



                  • mamdomek Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 00:12
                    W twoim rozumieniu jak widzę sukces = kasa smile
                    Mam inne spojrzenie . Kasa jest tylko efektem ubocznym suksesu, który pojawia sie prawie zawsze. Natomiast można dobrze zarabiać w taki czy inny sposób i to nie jest żaden sukces, tylko zaspokojenie potrzeb materialnych.
                    Podsumowując, sukces i sukces finansowy są jak kultura i kultura fizyczna. Dobra analogia.
                    • zonkli Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 12:59
                      Rozważamy tu sukces w wydaniu a'la Matczaki. Dla mnie nachapać się kasy siedząc po 16 godzin w robocie, dziecko oddać opiekunkom i prywatnym szkołom na wychowanie, a potem umrzeć na raka- to sukces wątpliwy.
                      • triss_merigold6 Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 13:12
                        Batory to publiczne liceum. Ów młody człowiek może bawić się w bycie raperem, właśnie dlatego, że ojciec jest ładnie ustawionym prawnikiem. Gdyby Matczak starszy pracował jako ochroniarz w ch, Matczak młodszy skończyłby zawodówke i mógł uprawiać melorecytacje najwyżej w piwnicy w bloku.
                        • mamdomek Re: Marcin Matczak i etos pracy 27.10.21, 04:51
                          To juz w ogóle cała góra bzdur. I samych bzdur.
                      • mamdomek Re: Marcin Matczak i etos pracy 27.10.21, 04:49
                        Cos pleciesz bez związku z tym co pisałes wcześniej.
                        Matczak przede wszystkim jest profesorem. I to jest jego sukces. Zarobi względnie duzo pieniędzy może niemal każdy. Profesorem mogą zostać nieliczni.
            • taje Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 15:09
              Wszystko byloby pięknie, gdyby to nie chodziło o 16 godzin ale pracowników zapitalających na sukces pana Matczaka.

              A pracę zawsze (no, prawie) można zmienić. Ale to tak jakby powiedzieć, że jak szef ci wynagrodzenia nie wypłaca to idź do innej pracy zamiast zrobić porządek z szefem oszustem. Nie, oczekiwanie, że pracownik, pardon, kontraktor na fikcyjnej B2B, będzie pracował 16 godzin dziennie nie jest ok, nawet jeśli tacy ochotnicy się znajdują (a znajdują się).
        • memphis90 Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 14:11
          >jakby nie rozumiem twojego "powinien się >skończyć"
          Podmiotem w tym zdaniu był "kult". I kult pracy ponad siły i wbrew zdrowemu rozsądkowi powinien się zakończyć.
    • zonkli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:08
      Jeśli w te 16 godzin wlicza się rauty i imprezki i wyjazdy na narty z "właściwymi" dla kariery osobami to faktycznie może tyle wyjść.
      • huang_he Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:18
        W te 16 godzin wlicza się pracę 24h 7 dni w tygodniu. Tak często pracują właściciele firm. Znajomi? Tak, od interesów. Wyjście z dziećmi na plac zabaw? Tak, ze słuchawkami na uszach i obgadywanie ze wspólnikiem nowej strategii. Albo jeszcze inaczej - zostawanie w domu z dziećmi (zdarza się, są dni wolne od przedszkola i szkoły, a to praca nie na etat i nie trzeba się spowiadać szefowi, bo samemu nim się jest) i spotkania z dziecmi wspolnika, klienta itp.
        Jeden wieczorami ogląda netflixa, a drugi ogląda netflixa i klepie na kompie pracowo. I tak, tak sie odnosi sukces, niestety. A potem sie usłyszy „tobie to dobrze, bo tyle masz, tyle osiągnąłeś”. A jak ten osiągnięty zacznie mówic - no tak, ale to byla/jest praca kilkanascie godzin na dobe, bez tak naprawde wolnych weekendow (bo zawsze jest „tylko godzinka pracy”), a wakacje pod telefonem i zawsze trzeba cos na tych wakacjach jednak zrobic, to dostanie w twarz rzygiem o kulcie zapitalania.
        A bez tego zapitalania, z pracą 8 godzin na etacie, to się ma, ile się ma. No wolny wybór chyba.
        • waleria_s Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:25
          To nie jest normalne, że nie potrafi się oddzielić pracy od życia prywatnego. Jeśli ktoś nie umie oderwać się od roboty nawet podczas wyjścia na plac zabaw z dzieckiem, pooglądać w spokoju serialu, jak dla mnie sednem problemu jest pracoholizm. Ten pracoholizm byłby i widoczny w zwykłej pracy na etat.
          • huang_he Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:39
            Masz branże, w których nie oddzielisz zycia prywatnego od zawodowego. Nie jest to praca na etat, na 8 godzin.
            Czy programista, ktory odrabia etat, a ktory potem bawi się w kolejne programowanie, a na placu zabaw sobie cos programuje w glowie lub gada o kodzie z kolegą, to pracoholik czy pasjonat? Czy muzyk, ktory rano cwiczy, potem cos nagrywa, potem gra koncert, a w wolnym czasie slucha muzyki lub sobie gra, to pracoholik?
            • triismegistos Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:44
              Mam męża programistę i zapewniam że nie mieli roboty 24 na dobę 🙃
              • huang_he Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:56
                Masz męża programistę, który ma własną firmę (zalozyl ją od zera, bez wsparcia zadnego) i zatrudnia 30 osob? No może masz - gratuluję mu sukcesu i oddzielenia pracy od zycia prywatnego.

                Ja nie piszę, że każdy tak pracuje. Ja tak nie pracuję i nie pracowałam nigdy. Nie nadaję się do tego, nic mnie tak nie nakręca, nie jestem czlowiekiem sukcesu. Ale naoglądałam się takiej roboty od groma.
                • kk345 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:09
                  Jeżeli ktoś ma firmę zatrudniającą 30 osób i NADAL zapitala po 16 godzin na placu zabaw, to coś poszło ewidentnie nie tak...
                • triismegistos Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:45
                  Pisałaś o programistach, nie o właścicielach firm IT. Ale tak, znam gościa, który od zera rozkręcił firmę IT, byłego szefa mojego faceta. Facet nie pracuje od 8 do 16, ale też i nie siedzi w pracy całą dobę i nie myśli o pracy nawet jak jest po pracy, ma hobby, chodzi do kina, jeździ na wakacje etc.
              • mamdomek Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 23:45
                Programista nie jest w stanie pracować efektywnie więcej niż 6, w porywach 8 godzin dziennie. Może pracowac dłużej, ale nic więcej nie zrobi, co najwyżej błędów w kodzie.
                Ale nie każdy ejst programistą albo nie cały czas jest programistą. Spokojnie da się pracować 12h/dobę przez sporą część zawodowego zycia. I mam tu na myśli rzeczywistą pracę a nie opierdzielanie się. Natomiast pracy monotonnej, nie różnorodnej, nawet 8h/dobę nie da się przez dłuższy czas ciągnąć.
                • memphis90 Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 14:18
                  >Programista nie jest w stanie >pracować efektywnie więcej niż 6, w >porywach 8 godzin dziennie. Może >pracowac dłużej, ale nic więcej nie >zrobi, co najwyżej błędów w kodzie
                  Oczywoscie, że może. I często pracuje - tak, nadal efektywnie. Nie twierdzę, że to zdrowo, ale jak najbardziej programista JEST w stanie skupić się na więcej niż 6h... To nie 12 latek.
                  • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 14:27
                    memphis90 napisała:
                    > >Programista nie jest w stanie >pracować efektywnie więcej niż 6, w 
                    > 2;porywach 8 godzin dziennie. Może >pracowac dłużej, ale nic więcej nie 
                    > 2;zrobi, co najwyżej błędów w kodzie
                    > Oczywoscie, że może. I często pracuje - tak, nadal efektywnie. Nie twierdzę, że
                    > to zdrowo, ale jak najbardziej programista JEST w stanie skupić się na więcej
                    > niż 6h... To nie 12 latek.

                    Efektywna praca to nie to samo co skupienie.
                  • jedn0raz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 14:43
                    memphis90 napisała:

                    >
                    > Oczywoscie, że może. I często pracuje - tak, nadal efektywnie. Nie twierdzę, że
                    > to zdrowo, ale jak najbardziej programista JEST w stanie skupić się na więcej
                    > niż 6h... To nie 12 latek.

                    gdybym nie pracowała z programistami to może bym uwierzyła. W realu jest tak, że oczywiście jak się kończy projekt to się siedzi nocami, ale tak się nie da cały czas, tak można tydzień, może dwa i tak są w stanie robić młodzi ludzie, ze zdrowym kręgosłupem i oczami. W dłuższym wymiarze to to jest może I siedzenie w pracy po 16 godzin ale nie praca przez, 16 godzin. Wyjątkiem mogą być pracoholicy I zaburzeni, przy czym pracoholikom dość szybko spada wydajność. Po 40 to w ogóle wydajniej się pracuje przez 4 godziny niż przez 8.
                    • mamdomek Re: Marcin Matczak i etos pracy 27.10.21, 04:55
                      Jestem między innymi programistą i z autopsji oraz ze znajomości niuansów tego zawodu i innych ludzi z branży oraz efektów ich pracy wiem, że nie ma sensu programować po pierwszych wyraźnych oznakach zmęczenia. Kręgosłup i oczy nic do tego nie mają, tylko mózg.
                      • jednoraz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 27.10.21, 05:55
                        im organizm starszy tym oczy i kręgosłup bardziej się dopominają o swoje prawa.
                        • mamdomek Re: Marcin Matczak i etos pracy 27.10.21, 14:58
                          Dobrze o tym wiem smile Ale to kwestia dbałości o zdrowie i kondycji. Programistów starszych niż 60 lat nie ma. Względnie niewielu ma 50+ lat. A wśród 30-latków ludzie potrafią mieć organizmy bardziej zniszczone niż 50-latkowie.
                          Oczy sypią się zazwyczaj w przedziale 40-50, ale przecież nie przestaje się widzieć, tylko akomodacja spada. Odpowiednie szkła, odpowiednio duże ekrany i jest cacy smile Z resztą oczy też można trenować i dbać o nie przedłużając istotnie okres dobrego widzenia. Jesli ktoś nie potrafi, to ma gorzej.
                          • amast Re: Marcin Matczak i etos pracy 27.10.21, 15:15
                            > Programistów starszych niż 60 lat nie ma.

                            Jasne. W dniu 60 urodzin automagicznie znikają z powierzchni ziemi.
                            • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 27.10.21, 17:24
                              amast napisała:
                              > > Programistów starszych niż 60 lat nie ma.
                              >
                              > Jasne. W dniu 60 urodzin automagicznie znikają z powierzchni ziemi.


                              W tym przypadku to raczej kwestia nowości zawodu na rynku.
                              • amast Re: Marcin Matczak i etos pracy 27.10.21, 17:30
                                Ten zawód nie jest tak nowy, jak by się mogło wydawać. I owszem, programiści 60+ jak najbardziej istnieją i mają się dobrze.
                                • mamdomek Re: Marcin Matczak i etos pracy 28.10.21, 00:15
                                  Owszem istnieją. Ale ilu? Kto dziś ma 60 lat, studia kończył kiedy na rynku pojawił się ZX Spectrum. Do komputerów mieli więc dostęp tylko ludzie pracujący w instytucjach, głównie naukowych i w wojsku. Było ich tyle co kot napłakał a programowanie tamtych maszyn było specyficznym zajęciem. Na uczelniach grzały się Odry a ich "programowanie" było delikatnie mówiąc mało pasjonujące. Wiem, bo to robiłem.
                                  W tamtych czasach były nawet jeszcze w dość powszechnym użyciu tranzystory germanowe!
                                  Dlatego można powiedzieć, że programistów 60-letnich ne ma. Praktycznie nie ma. Wyjątki są jakieś zawsze. Pewnie i 80-letni aktywni zawodowo by się znaleźli smile
                                  • amast Re: Marcin Matczak i etos pracy 28.10.21, 02:11
                                    > Dlatego można powiedzieć, że programistów 60-letnich ne ma. Praktycznie nie ma.

                                    Ja znam trzech. Może więcej, ale nie ze wszystkimi jestem na takim poziomie poufałości, żeby im w metryki zaglądać. Raczej mało prawdopodobne, żebym znała wszystkich 60+ letnich programistów na świecie.
                                    I wiesz, nawet jeżeli zaczynali zawodowe życie na Odrach (ale to tylko Polacy, za granicą raczej Odry nie występowały, a programiści i owszem), to na owych Odrach się nie zatrzymali. Ci, których znam, piszą wysoko wyspecjalizowane oprogramowanie dla banków. Nie tylko na mainframe'y. To raz.
                                    A dwa. Sporo ludzi obecnie pracujących w devie niekoniecznie zaczynało życie zawodowe od programowania. Zwłaszcza ci, którzy twoim zdaniem nie występują. Oni wpadli w branżę mając lat 30-40. I świetnie się odnaleźli. Znam faceta, lat 63, który w tym roku został zatrudniony w firmie piszącej oprogramowanie właśnie dla banków, jakieś 20 minut po tym, jak wysłał maila z CV. Z pocałowaniem ręki. (Tak, wiem to, ponieważ zanim go poznałam, znałam bardzo dobrze człowieka, do którego to CV trafiło i który lotem błyskawicy raportował do CEO, że koniecznie musi się znaleźć etat, natychmiast)
                          • jedn0raz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 27.10.21, 15:40
                            mamdomek napisał:

                            > Dobrze o tym wiem smile Ale to kwestia dbałości o zdrowie i kondycji.

                            No i nie da się dbać o zdrowie i kondycję pracując regularnie po 16 godzin na dobę, bo niby jak i kiedy? Nawet dobrze wyspać się nie da.
                            • taje Re: Marcin Matczak i etos pracy 27.10.21, 15:58
                              Bo niestety tu chodzi o strategię wyciskania cytrynki - jak ktoś juz nie daje radę na jego miejsce jest kilku innych chętnych i zdrowych (do czasu), i do tego początkowo tańszych.
                            • mamdomek Re: Marcin Matczak i etos pracy 28.10.21, 00:16
                              REGULARNIE się nie da. Było o tym w tym wątku z 10 razy.
            • sumire Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:53
              Pracoholik.
              Sorry, ale nikt nie ma realnie potrzeby zapitalania przez kilkanaście godzin dziennie. Przez jakiś czas w życiu - okej, bywa, że trzeba, ale jeśli to dla kogoś styl życia, to już coś jest nie tak. I nieoddzielanie życia prywatnego od zawodowego przeważnie zaczyna się odbijać na tym pierwszym w pewnym momencie. Nie ma bata, żeby było inaczej.
              • magdamajak Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:13
                Mój niemąż ma, 12 do 14 we własnej małej firemce.
        • magdallenac Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:06
          Mój chłop, kiedy rozkręcał biznes pracował 16h na dobę. Teraz, 10 lat później, kiedy zdarzy mu się 16 godzinny tydzień pracy, mówi, że to był hard week😀
          • extereso Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:13
            Proszę o wykasowanie wpisu o 16 godzinnym tygodniu pracy, bo mi się świadomość klasowa z zazdrości budzi 😁 początek można zostawić, jak najbardziej.
        • sol_13 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 17:37
          huang_he napisał(a):

          > A bez tego zapitalania, z pracą 8 godzin na etacie, to się ma, ile się ma. No w
          > olny wybór chyba.

          Czyli ile? Bo etat etatowi nierówny, więc nie rozumiem takiego generalizowania.
        • memphis90 Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 14:16
          >A bez tego zapitalania, z pracą 8 godzin na >etacie, to się ma, ile się ma
          Hmm, która to ematka żyje sobie jak pączuś w masle 2x w tyg przez 3h zamawiając jakieś tam ubranka do sklepów...?
    • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:10
      Matczak wykonuje taki a nie inny zawód. Tu niekiedy najzwyczajniej "niedasie" pracować mniej/krócej/nie pracować w weekend. Nie powinno się tego jednak przekładać na wszystkie inne zawody.
      • zonkli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:14
        realnie ktoś mu musi jedzenie przyrządzić, dziecko wychować, na to trzeba czasu.

        czyli zwyczajnie chłopina kłamie - znaczy fantazja go poniosła.
        • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:16
          zonkli napisała:
          > realnie ktoś mu musi jedzenie przyrządzić, dziecko wychować, na to trzeba czasu


          No jak to kto? ŻONA. Mało takich rodzin?
          • zonkli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:21
            oczywiscie, ale to niech chłop przyzna, ze to zasługa zony ze on sobie moze wygodnie 16 godzin zajmowac tylko swoimi zainteresowaniami i kariera. |Bo inaczej to wychodzi na takiego chłopa ze wsi, co mu zona dom oporzadza i pod nos zarcie podstawia, a on robi za "tego waznego co to najwiecej pracuje wiec ma".
            • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:23
              zonkli napisała:
              > oczywiscie, ale to niech chłop przyzna, ze to zasługa zony ze on sobie moze wyg
              > odnie 16 godzin zajmowac tylko swoimi zainteresowaniami i kariera.

              No ba! Pan Matczak nawet wydał książkę o swoim synu pt. "Jak wychować rapera"!
              Cudotwórca przez sen wychowywał big_grin
              • novembre Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 15:46
                W środku książki powinno być jedno zdanie: zapytajcie mojej żony.

                big_grin
        • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:22
          zonkli napisała:

          > realnie ktoś mu musi jedzenie przyrządzić, dziecko wychować, na to trzeba czasu

          Realnie to jedzenie przyrządza stołówka albo knajpa, a dzieci (jeśli są)- obsługuje opiekunka/babcia (czy Mata wydaje się wam osobą, która jako dziecko miała 100% obecności ojca? Mnie nie bardzo)

          > czyli zwyczajnie chłopina kłamie - znaczy fantazja go poniosła.

          Nie, nie poniosła. Tak to wygląda. I jeśli chodzi o tzw.życie rodzinne, to albo na taką ścieżkę zawodową decyduje się jedno z małżonków (a drugie wybiera spokojniejszą pracę), albo po prostu decyzję o dziecku się odwleka, albo -jeśli stać- organizuje się nianię. Czy to jest dobre dla rodziny? Oczywiście, że nie jest. Dlatego uważam, że jeśli się wybiera taką drogę zawodową, to albo się nie powinno mieć dzieci, albo z tą decyzją poczekać.
          • jednoraz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:36
            Poniosła, poniosła. Bo to, ze on mógł się realizować po 16 godzin na dobę, outsoure’ując ogarnianie siebie, domu i dziecka (i pisząc książkę w temacie wychowania owego dziecka , i tu mi brakuje emoji plucia kawą ze śmiechu) to jedna rzecz, to, że on tę obsługę traktuje jak coś co mu się w jakiś naturalny sposób należy bo słowem nie wspomina o tym, dzięki komu mógł tak zapierdalać i uważa, że każdy nieliniowy tak powinien (hm, włącznie z tymi, którzy ogarniają jego życie?), to już wyższy poziom oderwania od realia. I zauważ, że zarobki prawników są takie, że stać ich na to, żeby jadać po knajpach i zatrudniać opiekunki, ale już zarobki pielęgniarek czy rezydentów niekoniecznie.
            • jednoraz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:37
              nieleniwy a nie nieliniowy oczywiście.
              • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:44
                A on oczekuje, że każdy nieleniwy tak powinien? Czy pisze o tym, że żeby być ponadprzeciętnym to tak się pracuje?
                • zona_glusia Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:12
                  Narzeka na młodych ludzi, że są leniwi i nie chcą realizować takiego "ethosu" pracy.
                  • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:16
                    Narzeka na młodych ludzi, czy raczej pisze, że nie wyobraża sobie, żeby byli w stanie tak pracować żeby osiągnąć sukces.
                    No i tu już wchodzimy w dyskusję na temat tego, co kto uważa za sukces.
                • jedn0raz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 14:18
                  daniela34 napisała:

                  > A on oczekuje, że każdy nieleniwy tak powinien? Czy pisze o tym, że żeby być po
                  > nadprzeciętnym to tak się pracuje?

                  Tak, oczekuje, nie mówiąc tego wprost, ale oceniając jako leniwców liczących na lewacki socjal wszystkich tych, którzy tak nie mają.
            • marta.graca Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:43
              Nie wszyscy prawnicy tyle zarabiają!
            • extereso Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:15
              Ale książkę czytałaś? Bo ja nie, a może tam jest przepis: zostaw dziecko opiekunkom, zrodzi się w nim gniew rapera. A przecież to chyba jest jak rapera wychować.
              • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:17
                No ja właśnie nie czytałam, w związku z tym nie wiem, co on pisał na temat swojego ojcostwa. Co by nie pisał, o ile wierzę w pracę po 16 godzin, o tyle nie wierzę w wybitne ojcostwo w takim układzie.
                • extereso Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:20
                  Właśnie o to mi chodzi, że może pisał jak zaniedbywał i dlatego w młodym wrze, co z punktu bycia raperem jest ok a z punktu widzenia szczęśliwym człowiekiem... No, nie wiem, może nie taki był cel książki 😁
                  • bene_gesserit Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 20:07
                    Mata ma sławę, kupę kasy i dziewczyn na pęczki. Jeśli historia jego życia jest tragiczna, to genialnie ją skomercjalizował.
                    • marta.graca Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 09:23
                      Ale nie jest wykluczone, że za kilka lat będzie samotny, chory na depresję i wtedy żadna kasa mu nie pomoże.
                      • iwles Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 09:30
                        marta.graca napisała:

                        > Ale nie jest wykluczone, że za kilka lat będzie samotny, chory na depresję i wt
                        > edy żadna kasa mu nie pomoże.


                        Biorąc pod uwage, ile czasu czeka sie na wizytę u psychiatry na NFZ, to jednak pieniądze (na prywatną terapię) mają znaczenie.
                        • marta.graca Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 09:33
                          Ja czekałam ok. 3 tygodnie.
                          • iwles Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 09:37
                            marta.graca napisała:

                            > Ja czekałam ok. 3 tygodnie.


                            Brat mojej koleżanki miał mieć wizytę za 1,5 miesiąca. Nie doczekał sad
                            • marta.graca Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 10:35
                              Rozumiem, że objawy wystąpiły nagle, to miała być pierwsza wizyta, a wcześniej nic mu nie dolegało?
                • bene_gesserit Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 20:06
                  Przecież pierwsza, rzeczywiście smutna piosenka Maty - ta, od której się zaczęło - jest o samotności dzieciaków z dobrych domów. Które piją, ćpają i łajdaczą się na różne sposoby, bo nikogo to nie obchodzi.

                  Czytałam fragment książki 'Jak wychować rapera' (przedruk w GW) i była to pełna zachwytu analiza jednego z tekstów z wnioskiem 'ach, synuś taki wspaniały!'. Aż żałowałam, że nic o wychowaniu nie było.
                  • jednoraz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 22:17
                    bene_gesserit napisała:

                    > Przecież pierwsza, rzeczywiście smutna piosenka Maty - ta, od której się zaczęł
                    > o - jest o samotności dzieciaków z dobrych domów. Które piją, ćpają i łajdaczą
                    > się na różne sposoby, bo nikogo to nie obchodzi.
                    >
                    Mam znajomego prawnika, który osiągnął sukces o jakim stary matczak może tylko pomarzyć, rzeczywiście zapierdol, kasa adekwatna i baaardzo duża, kolega maty nie byłby w stanie jej przez rok przećpać, jakoś dziecko nie zaczęło się łajdaczyć tylko udziela się jako wolontariusz, pomagając osobom w gorszej sytuacji. Jakoś nie jestem w stanie wykrzesać łzy nad smutnym losem maty, wręcz bym powiedziała, że powiedzenie „nie ma ofiar” to do tej ekipy pasuje o wiele bardziej niż do bitych żon, bo oni wybór mają większy niż tylko „mdm czy kokaina?”
      • marta.graca Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:50
        Nie zapominajmy, w jakich czasach Matczak wchodził na rynek prawniczy. Wtedy na roku aplikacji było 40 osób, a nie 400.
        • magdamajak Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:52
          Nie zmienia to faktu, że od swoich ludzi też tego wymaga. A u nich na apli były już tłumy.
          • marta.graca Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:03
            Co nie zmienia faktu, że nie każdy wiąże swoją przyszłość zawodową z dużą korporacją w stolicy. Można żyć inaczej. Ja mam ten sam zawód, co Matczak i mój mąż też, a każdy z nas pracuje w zupełnie inny sposób.
            • magdamajak Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:12
              A ja lubię robić dżemy do słoików.

              Po co mi o tym piszesz? Ja nie
              wnikam, co, kto, gdzie i ile czasu robi. Odpowiedziałam jedynie na wątek w sprawie aplikacji.
        • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:54
          No było. Poza tym pisze o tym, że pracował na uczelni i w kancelarii- ja nie pracowałam (w sensie, że nie byłam zatrudniona, robiłam studia doktoranckie) ale w czasach kiedy łączyłam studia z aplikacją 12-godzinny dzień zajęć był normą. Oczywiście nikt z nas wtedy, funkcjonując na takich zasadach, nie zakładał rodziny.
          • jednoraz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:40
            ale to chyb dla każdego kto łączył studia z pracą? Ja na studiach pracowałam w swóch miejscach i rzeczywiście czasem wychodziło 16 godzin, ale nijak bym nie powiedziała, ze pracowałam po 16 godzin, bo jednak studia to studia, nie włączałam do czasu pracy, poza tym tak było przez dwa lata a nie cały czas.
            • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:47
              Hmm, a jak nazwać prowadzenie ćwiczeń ze studentami? To studia czy praca? Ocenianie kolokwiów? Przygotowywanie egzaminów? Pilnowanie na egzaminach? Konsultacje dla studentów? Pisanie artykułów naukowych? Przygotowywanie referatów na konferencje? To bardziej praca, czy bardziej studia?
              • jednoraz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:14
                jeśli prowadzisz zajęcia to praca. Poza tym ustalmy może jedną spójną wersję - raz piszesz, ze tyrasz po 16 godzin na dobę jak każdy prawnik, raz - ze mrowie czasu spędzasz na korytarzach sądowych, gdzie masz do wyboru gapienie się w ścianę lub ematkę (rozumiem, ze matczak zamiast ematki pisał w tym czasie książkę na temat wychowywania dzieci LOL). To jak to jest? Ten czas na korytarzach to taka praca Schrodingera? Wchodzisz za bramę sądu i pracujesz lub nie pracujesz? Fakty (książka matczaka, chyba, ze ja pisał ghost writer, plus jego czas na tweetera i bicie zdechłego konia w felietonach, Twoje posty na ematkę, plus zwyczajna fizjologia, nie da się pracować nieustannie po 16 godzin bez obniżenia wydajności) wskazują na tę drugą opcję, ale ja jestem obserwatorem z zewnątrz.
                • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:19
                  Eeee, nie piszę, że teraz tyram po 16 godzin na dobę. Piszę o tym, że teraz CZASEM moja dobra trwa po 16 czy tam 12 godzin, ale teraz to jest CZASEM. Jak zaczynałam wykonywać zawód to była to praca dzień w dzień po 12 godzin. Znajdź moje posty na ematce z 2013 roku smile
                  • marta.graca Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:26
                    Tyle, że Matczak napisał: "Wątpię, aby tacy ludzie (młodzi o lewicowych poglądach - przyp. red.) byli gotowi pracować po 16 godzin na dobę, żeby osiągnąć sukces". Ja to rozumiem tak, że trzeba tyle pracować, by osiągnąć sukces. A ani nie jest regułą, że osoba tyle pracująca osiągnie sukces (a nie straci zdrowie), ani że jak pracujesz porządnie przez 8 godzin, to nie osiągniesz sukcesu.
                    • bene_gesserit Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 20:10
                      Otóż to.

                      Moim zdaniem MM tym stwierdzeniem wchodzi w dziaderski dyskurs pt 'wy młodzi nie macie pojęcia co to jest praca, ja za to wiem, bo tymy ręcamy...'
          • arwena_11 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:50
            Mój mąż pracował i jednocześnie robił najpierw papiery na doradcę podatkowego a potem aplikację. I nie, nie pracował po 12 godzin. Znaczy w pierwszej pracy jego pani dyrektor ( samotna baba, która nie miała chyba nic innego do roboty niż siedzenie po 12h w pracy ) miała takie pomysły, żeby dział prawny siedział po godzinach - bez płacenia nadgodzin. Najwytrwalsi byli tam chyba 6-7 lat. Ale reszta ewakuowała się po 3-4 latach gdzie indziej - ze sporymi odszkodowaniami za pracę po godzinach big_grin.
            I to nie była firma krzak.
            • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:56
              Ależ praca plus aplikacja to jest absolutna norma. Aplikacja korporacyjna sama w sobie jest bezpłatna, a jeść trzeba, więc gdzieś pracować trzeba, można w dziale prawnym (aczkolwiek u nas dziekan się krzywił na pracę na etacie gdziekolwiek poza kancelarię), można w kancelarii. Piszę o aplikacji (plus pracy) i pracy na uczelni. Bo o tym pisał Matczak. I tu absolutnie wierzę, że pracował po 16 godzin, bo ja (nie będąc zatrudniona tylko zwyczajnie robiąc studia doktoranckie) po 12 godzin pracowałam.
              • marta.graca Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:20
                Praca plus aplikacja to norma, bo z czegoś trzeba żyć, niemniej ja na aplikacji pracowałam normalnie na etacie 8 godzin ( na 1 roku miałam nawet 3/5 etatu, bo jeden dzień zajmowały zajęcia, a jeden praktyki), a uczyłam się po pracy, w weekendy i na urlopach.
                • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:23
                  No ja się też uczyłam w czasie wolnym, nie w pracy przecież. W pracy to pracowałam.
              • arwena_11 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:23
                Dobra, Daniela a nie jest tak, że doktorat zwalnia z aplikacji i trzeba tylko egzamin zdać? Jeśli się nie mylę - to habilitacja zwalnia z egzaminu. Zazwyczaj ci co wybierają ścieżkę doktoratu, nie robią aplikacji.
                • marta.graca Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:27
                  Tak, zwalnia. Zwalnia z egzaminu habilitacja lub 3-letnia praktyka. Niemniej robiąc doktorat też trzeba z czegoś żyć.
                • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:28
                  No owszem, zwalnia. Ale co by mi to dawało? Jak skończyłam studia to potrzebowałam pracy, a w kancelarii potrzebowali osoby o uprawnieniach aplikanta, a nie studenta-doktoranta (aplikant pójdzie do sądu zbadać akta, aplikant po pół roku pójdzie na rozprawę). W związku z tym czekanie, że za 4 lata się obronię i wpiszę na listę adwokatów nic mi nie dawało. Po 4 latach też by mi nic nie dało- wpisałabym się na listę adwokatów z zerowym doświadczeniem praktycznym i zerową pulą klientów. Można, jak się ma zaklepane miejsce w dużej kancelarii. Ale to nie była moja sytuacja. BTW, po kilku latach wykonywania zawodu dostałam list z propozycją podjęcia współpracy od takiego właśnie pracownika naukowego świeżo wpisanego na listę adwokatów (starszego ode mnie). Tak wygląda wtedy "początek" kariery zawodowej. Albo przynajmniej może wyglądać
                  • arwena_11 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:38
                    Dobra, to ja znam takich co albo doktorat albo aplikacja. I w trakcie doktoratu współpracowali z kancelariami. Niezależnie od obranej ścieżki - wychodzili na tym dobrze.
                    • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:48
                      To nie takie proste Po pierwsze- na moim roczniku nie było etatów na uczelni a stypendium było jedno na wydział (a żyć podczas doktoratu za coś trzeba). Ci (starsi) co to szli schematem "doktorat plus wpis" najczęściej robili doktorat plus aplikację sądową, a potem się wpisali na listę adwokatów ostatecznie (przy czym jeden miał zaklepaną współpracę z dużą kancelarią adwokacką, więc nie musiał się martwić o pierwszy zus i pierwszy czynsz). Moi rówieśnicy szli raczej wszyscy jak jeden mąż moim modelem: aplikacja (nie wszyscy zdawali egzamin zawodowy, bo jak się obronili, to się wpisywali na listę) plus studia doktoranckie.
      • arwena_11 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:25
        Dobra, ale jak masz terminy - to faktycznie pracujesz sporo. Ale masz też luźniejszy czas i wtedy trzeba odpocząć. Ale tego trzeba się nauczyć. Trzeba wiedzieć, że świat się nie zawali, jak na kilka dni wyjedziesz i ewentualnie zerkniesz na maila wieczorem czy nie ma czegoś "na wczoraj". Trzeba się nauczyć oddzielać sprawy bieżące od pilnych. Klienci też muszą wiedzieć, że masz czas dla rodziny, że musisz odpocząć, bo nie będziesz efektywny.
        • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:30
          Dobra, arwena, jeśli rozmawiamy o "tu i teraz" mojego zawodu, to jest właśnie tak jak piszesz. Nie odpowiadam na maile w ciągu 5 minut, wyjeżdżam, uczę klientów, że czasem nie będę dostępna (ale z racji specyfiki mojej kancelarii- musi być wówczas dostępny ktoś inny). Jeśli mówimy o początkach ścieżki zawodowej, a zwłaszcza o łączeniu kariery naukowej z rozkręcaniem praktyki (kazus Matczaka)- to nie bardzo się da w ten sposób zrobić i jednocześnie osiągnąć "nieprzeciętność". A-wróćmy do początku- właśnie o nieprzeciętności mówił Matczak.
          • jednoraz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:43
            Nie do końca. Matczak nie tyle mówi o nieprzeciętności stylu pracy u prawników ile obwinia Zandberga o promowanie przeciętności u wszystkich, jakby to była jakaś wada. On nie pisze „prawnicy to taka nietypowa branża gdzie zasuwa się więcej”, tylko, ze ci, co nie mają zamiaru tak robić, to leniwcy wyciągający ręce do lewackich polityków po zapomogi.
            • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:45
              A wskaż mi branżę, w której ponadprzeciętność osiąga się pracując 8 godzin.
              • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:51
                daniela34 napisała:
                > A wskaż mi branżę, w której ponadprzeciętność osiąga się pracując 8 godzin.


                A czym mierzysz ponadprzeciętność? Bo jak ilością wykonanej pracy to owszem - im więcej godzin tym więcej zrobione. A jakość?
                • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:54
                  Ponadprzeciętność to inaczej mówiąc bycie wybitnym w swojej branży.
                  • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:56
                    daniela34 napisała:
                    > Ponadprzeciętność to inaczej mówiąc bycie wybitnym w swojej branży.

                    No to kto jest "wybitny" - Elon Musk czy specjalista IT, który postanowiwszy zmienić pracę w ciągu tygodnia ma 5 ofert pracy za 20k+?
                    • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:57
                      Nie mierzę ponadprzeciętności poziomem zarobków, w związku z tym informacja, że ktoś ma 5 ofert po 20 tysięcy nic mi nie mówi o tym specjaliście IT.
                      • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:01
                        daniela34 napisała:
                        > Nie mierzę ponadprzeciętności poziomem zarobków, w związku z tym informacja, że
                        > ktoś ma 5 ofert po 20 tysięcy nic mi nie mówi o tym specjaliście IT.

                        A poziom zarobków (w stosunku do średniej w branży) nie odzwierciedla wartości pracownika na rynku? Rozchwytywanie przez potencjalnych pracodawców również?
                        • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:02
                          Nie. O ile mi wiadomo zarobki 20 tysięcy w branży IT nie są jakieś szczególnie rzadkie. Profesura w wieku 45 lat, zwłaszcza w naukach społecznych (bo w medycynie to częstsze) chyba jest jednak bardziej unikalna.
                          • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:04
                            daniela34 napisała:
                            > Nie. O ile mi wiadomo zarobki 20 tysięcy w branży IT nie są jakieś szczególnie
                            > rzadkie.

                            Za etat (8h dziennie)? Są zdecydowanie "ponadprzeciętne".
                            • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:10
                              Ilu specjalistów od IT zarabia w Polsce 20 tysięcy na etacie i ilu 45-latków ma profesurę w dziedzinie nauk społecznych? Może być procentowo.
                              • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:13
                                daniela34 napisała:
                                > Ilu specjalistów od IT zarabia w Polsce 20 tysięcy na etacie i ilu 45-latków ma
                                > profesurę w dziedzinie nauk społecznych? Może być procentowo.


                                JPRDL Daniela - ja nie porównuję do profesora - ja pytaj jaki poziom to "ponadprzeciętny" sukces. Specjalista IT czy Elon Musk?
                                • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:20
                                  No więc dla mnie Matczak pisał o sobie i o swojej ponadprzeciętności. To jest ten poziom, do którego bym się odnosiła.
                                  • jednoraz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:31
                                    No, nie. Pisał wyraźnie „ Wątpię, aby tacy ludzie byli gotowi pracować po 16 godzin na dobę, żeby osiągnąć sukces. Indywidualne niepowodzenia bardzo często służą im potem jako uzasadnienie dla zmian systemowych”. Jak by na to nie patrzeć, to nie jest o nim i jego ponadzajebistości, to jest jebanie innych ludzi, że tak nie mają.
                                    • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:34
                                      Ja bym powiedziała, że to jest cały czas o nim właśnie. I wszystkie kolejne tweety są cały czas o nim.
                                      • jednoraz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:44
                                        No, nie ma na logikę sensu dyskutować z tym, co „byś powiedziała”, bo każdy sobie może dopisać to, co chce widzieć i ma do tego prawo. Nie, on nie pisze tylko o sobie. On pisze o wyborcach lewicy.
                                      • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:46
                                        daniela34 napisała:
                                        > Ja bym powiedziała, że to jest cały czas o nim właśnie. I wszystkie kolejne twe
                                        > ety są cały czas o nim.

                                        A "tacy ludzie" w tym cytacie to o kim?
                                        • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:51
                                          No tacy ludzie (w domyśle: wyborcy lewicy, czy tam przedstawiciele młodej lewicy) nie odniosą sukcesu (na miarę Matczaka- bo on sukces wg mnie definiuje swoją miarą), bo nie są gotowi pracować po 16 h dziennie.
                                          • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:52
                                            daniela34 napisała:
                                            > No tacy ludzie (w domyśle: wyborcy lewicy, czy tam przedstawiciele młodej lewic
                                            > y) nie odniosą sukcesu (na miarę Matczaka- bo on sukces wg mnie definiuje swoją
                                            > miarą), bo nie są gotowi pracować po 16 h dziennie.

                                            Gdzie praca 16h jest wg. pana warunkiem koniecznym sukcesu.
                  • mlodyniedowziecia Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 12:46
                    Bycie wybitnym w swojej branży oznacza połączenie ogromnej pracy i ponadprzeciętnych predyspozycji. W żadnej grupie (nawet w grupie pracowników naukowych, do której należy Zandberg i prof. Matczak) nie wszyscy są wybitni.
                    Średnie zdolności, nawet przy ogromnej pracy nie dadzą przynależności do tej wybitnej elity. I o tym prof. Matczak zapomina - to jego główny grzech.

              • jednoraz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:01
                ale rozumiesz, że jakby nie o to chodzi? PONADprzeciętność to z założenia jest jakiś niewielki procent ludzi, u których występuje kombo kilku czynnikow jednocześnie ( w tym żona lub inna możliwość outsource’owania). A matczak uważa, ze każdy kto tak nie robi to leniwy lewak. Ty w ogóle czytałaś te jego wysrywy czy tylko skupiłaś się na „prawnicy robią po 16 godzin”?
                • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:08
                  No właśnie czytałam. I czytam m.in: "Nie oczekuję od nikogo, że będzie robił więcej niż musi (...) Pracowałem zbyt długo nie dlatego, że ktoś mi kazał (...)" i tak dalej i tym podobne.

                  • jednoraz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:19
                    ech uwielbiam dyskusje z prawnikami big_grin sprytnie wybierasz to co Ci pasuje. Gdyby on napisał „tyle pracowałem bo chciałem oraz miałem nie dla każdego dostępne warunki, dzięki którym kto inny mi prał, gotował, sprzątał i zajmował się dzieckiem, ale powinno być normą, ze każdy powinien zarabiać tyle, żeby być w stanie się utrzymać bez spiny przy pracy przez 8 godzin” to w ogóle by nie było rozmowy. Ale on nic takiego nie pisze.
                    • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:21
                      A on pisze o tym, że każdy powinien tyle pracować, żeby się utrzymać, czy że powinien tyle pracować, żeby osiągnąć sukces?
                      No chyba, że za sukces uważamy samodzielne utrzymanie. Ja uważam, że to powinna być norma a nie "sukces" życiowy
                      • marta.graca Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:29
                        Pytanie jeszcze, czy odniósł sukces ten, kto jest partnerem w dużej korpo, ale życie prywatne i zdrowie zrujnował sobie harówką.
                        • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:31
                          No to właśnie mówię, pytanie jak definiujemy sukces. Matczak najwyraźniej tak.
                      • jednoraz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:32
                        Pisze, ze ci, którzy tak nie mają, to przegrywa wyciągajáce ręce do systemu. I o to chodzi.
                        • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:37
                          Gdzie pisze, że to przegrywy? Może ja to z jakiegoś innego źródła czytam, bo nie znalazłam takiej wypowiedzi.
                          • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:49
                            daniela34 napisała:
                            > Gdzie pisze, że to przegrywy? Może ja to z jakiegoś innego źródła czytam, bo ni
                            > e znalazłam takiej wypowiedzi.

                            Zaczęło się od tego:
                            wyborcza.pl/magazyn/7,124059,27717111,marcin-matczak-programem-politycznym-lewicy-jest-promocja.html
                            • paniusiapobuleczki Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 17:28
                              No ale ja nadal nie znajduję tam określenia, ze przeciętni to przegrywy.
                              • jedn0raz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 17:33
                                Matczak twierdzi, że lewica/zandbergi promują przeciętność (co jest bzdurą z punktu widzenia logiki, ale xuj z tym) I czyni z tego zarzut oraz diagnozę wszelkiego zła w tym kraju.
                                • triss_merigold6 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 17:48
                                  Razemki, przy pracy i wysiłku na poziomie tych przeciętnych, zwykłych 8 godzin, chciałyby profitów i efektów, które przynosi zapi..ol w większym wymiarze.
                                  • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 17:52
                                    triss_merigold6 napisała:
                                    > Razemki, przy pracy i wysiłku na poziomie tych przeciętnych, zwykłych 8 godzin,
                                    > chciałyby profitów i efektów, które przynosi zapi..ol w większym wymiarze.


                                    Napisał urzędniczy pierdzistołek o pensji powyżej 8k od 8 do 16 i ani sekundy dłużej big_grin
                                    • jednoraz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 17:57

                                      > > Razemki, przy pracy i wysiłku na poziomie tych przeciętnych, zwykłych 8 g
                                      > odzin,
                                      > > chciałyby profitów i efektów, które przynosi zapi..ol w większym wymiarz
                                      > e.

                                      Możesz podać źródło tych postulatów?
                                    • triss_merigold6 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 17:58
                                      A mogę sobie na to pozwolić (zazwyczaj, bo nie zawsze) ponieważ? Może dlatego, że zrobiłam ileś kursów, szkoleń, aplikację, Prince2, Agile i wykazywałam się odpowiednio zamiast zabawiać się w miejskie aktywizmy czy inne foundrisingi.tongue_out
                                      • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 18:00
                                        triss_merigold6 napisała:
                                        > A mogę sobie na to pozwolić (zazwyczaj, bo nie zawsze) ponieważ? Może dlatego,
                                        > że zrobiłam ileś kursów, szkoleń, aplikację, Prince2, Agile i wykazywałam się
                                        > odpowiednio zamiast zabawiać się w miejskie aktywizmy czy inne foundrisingi.tongue_out


                                        Tak tak - 20 lat pracy i kilka kursów sponsorowanych przez pracodawcę.
                                      • sumire Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 18:31
                                        Ale Agile to ma teraz każdy korposzczur...
                                        • triss_merigold6 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 18:40
                                          To o co kaman? Skoro może mieć każdy, podobnie jak studia, niech towarzystwo okołoRazemkowe nie pojękuje tylko zrobi.
                                          To te koroposzczury tworzyły zmiany w gospodarce i rynki usług, a nie beneficjenci socjalu czy aktywiści miejscy.uncertain
                                          • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 18:42
                                            triss_merigold6 napisała:
                                            > To te koroposzczury tworzyły zmiany w gospodarce i rynki usług, a nie beneficje
                                            > nci socjalu czy aktywiści miejscy.uncertain

                                            Nasiał urzędniczy pierdzistołek, którego pensyjka bierze się z podatków. Ty naprawdę jesteś miszczem wypierania - jesteś definicję facepalma big_grin
                                            • triss_merigold6 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 19:00
                                              Nie wiem z czym masz problem, ja się nie skarże i nie zazdroszczę Matczakowi, że ma 20x więcej, zapracowal to ma.
                                              • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 19:53
                                                triss_merigold6 napisała:
                                                > Nie wiem z czym masz problem, ja się nie skarże i nie zazdroszczę Matczakowi, ż
                                                > e ma 20x więcej, zapracowal to ma.


                                                No właśnie ty i Matczak macie problem z tym, że ktoś chce pracować 8h. Jego chociaż można zrozumieć - zapiedol zrył mu beret - ty się nie przemęczałaś i 8h siedzisz w pracy (bo pracujesz znacznie mniej).
                                                • triss_merigold6 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 20:00
                                                  Chce to chce tylko niech nie oczekuje profitów, jakie mają ci bardziej zaangażowani, bo zdaje się o to Razemki mają ból dupy.
                                                  Głowę daję, że pracownicy jego kancelarii dobrze wiedzą, po co tam poszli i co uzyskają.
                                                  • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 20:07
                                                    triss_merigold6 napisała:
                                                    > Chce to chce tylko niech nie oczekuje profitów, jakie mają ci bardziej zaangażowani,


                                                    Napisała Triss - pierdzistołek za 8k zaangażowany w pisanie na jematce od 8 do 16.
                                                  • kandyzowana3x Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 20:13
                                                    a to ciekawe co uzyskuja? Bo jakos mam wraznie ze niewielu ( lub raczej nikt) od ktorych wymaga sie zapieprzu 16 h/ dobe osiagnie poziom zarobkow Matczaka ( no ale pewnie nie pracowali wystarczajaco duzo)
                                                  • bene_gesserit Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 20:15
                                                    kandyzowana3x napisała:

                                                    > a to ciekawe co uzyskuja? Bo jakos mam wraznie ze niewielu ( lub raczej nikt)
                                                    > od ktorych wymaga sie zapieprzu 16 h/ dobe osiagnie poziom zarobkow Matczaka (
                                                    > no ale pewnie nie pracowali wystarczajaco duzo)

                                                    Na religii mi mówili, że jeśli Bóg nie spełnia próśb zawartych w modlitwach, to zapewne modlitwy nie były wystarczająco żarliwe.

                                                    I już wiadomo, kto jest winien.
                                          • sumire Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 22:38
                                            triss_merigold6 napisała:

                                            > To o co kaman? Skoro może mieć każdy, podobnie jak studia, niech towarzystwo ok
                                            > ołoRazemkowe nie pojękuje tylko zrobi.

                                            O to kaman, że to żaden wielki osiąg. Papiery na podstawowe certyfikaty ma teraz co drugi trzydziestolatek.

                                            > To te koroposzczury tworzyły zmiany w gospodarce i rynki usług, a nie beneficje
                                            > nci socjalu czy aktywiści miejscy.uncertain

                                            No, pracownicy budżetówki też nie stworzyli zmian w gospodarce, bo w sumie to są kosztem.
                                      • obrus_w_paski Re: Marcin Matczak i etos pracy 29.10.21, 23:33
                                        Nie uwazam ze certyfikaty w typie wymienionym poniżej są tak elitarne ze ma się nagle mniej pracy po nich wink Nie trzeba nawet zapitalac żeby je zdobyć, sama zrobiłam p2 foundation y practitioner po 5 dniowym kursie.

                                        Osobiście uwazam ze obecnie lepiej jest mieć wolny czas niż więcej kasy.

                                        Firma desigual z siedziba w Barcelonie wlasnei wprowadziła 4 dniowy tydizen pracy gdzie piątek jest wolny. Płaca proporcjonalnie mniej. Decyzja była zależna od głosowania i każdy pracownik mógł głosować. Potrzebowano 65% głosów na tak. Zdecydowana większość wybrała mniej kasy a więcej czasu.

                                        W mojej pracy od czasu pandemii skrócono czas pracy z 8 do 7h bez zmiany pensji. Jak na razie jest to eksperyment. Niby nic ale czuć różnice
                                        triss_merigold6 napisała:

                                        > A mogę sobie na to pozwolić (zazwyczaj, bo nie zawsze) ponieważ? Może dlatego,
                                        > że zrobiłam ileś kursów, szkoleń, aplikację, Prince2, Agile i wykazywałam się
                                        > odpowiednio zamiast zabawiać się w miejskie aktywizmy czy inne foundrisingi.tongue_out
                                  • sumire Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 18:32
                                    Przynosi nielicznym. Gdyby każdy zapyerdalający w większym wymiarze tłukł tyle hajsu co Matczak, to bylibyśmy krajem milionerów. A jednak nie zawsze to działa. Już nie wspomnę o tym, że nierzadko w 8h można zrobić więcej niż w 12 - od dawna mówi się o tym, że ważniejsze jest mądre rozplanowanie pracy i rozłożenie wysiłku, bo ilość pracy niekoniecznie ma przełożenie na jakość.
                                    • kobietazpolnocy Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 10:51
                                      sumire napisała:

                                      > Przynosi nielicznym. Gdyby każdy zapyerdalający w większym wymiarze tłukł tyle
                                      > hajsu co Matczak, to bylibyśmy krajem milionerów. A jednak nie zawsze to działa
                                      > . Już nie wspomnę o tym, że nierzadko w 8h można zrobić więcej niż w 12 - od da
                                      > wna mówi się o tym, że ważniejsze jest mądre rozplanowanie pracy i rozłożenie w
                                      > ysiłku, bo ilość pracy niekoniecznie ma przełożenie na jakość.

                                      Work smarter, not harder.
                                      Tu nie chodzi o zapierdalanie dla samej idei, tylko umiejętne inwestowanie swojego czasu w działania, które mają szansę przynieść tobie wymierny sukces. Porównywanie takiego podejścia do wykorzystywania pracowników w magazynach Amazona bądź ochotniczych szaraków w korpo pracujących po godzinach w nadziei na pochwałę nie ma absolutnie żadnego sensu. To są dwa różne podejścia.
                                • zona_glusia Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 19:51
                                  Jak to szło? "Dziwnym trafem dyktatury ciemniaków zawsze przytrafiają się społeczeństwom, które dynamicznie zwalczają nierówności" Ech, a mógł przez 16 godzin poczytać, poszukać.
                              • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 17:39
                                paniusiapobuleczki napisała:
                                > No ale ja nadal nie znajduję tam określenia, ze przeciętni to przegrywy.

                                No oczywiście, że tego określenia nie użyje ale zestawienie "promowania przeciętności" z "żeby osiągnąć sukces trzeba harować 16h a TAKIM się nie chce" jest bardzo wymowne.
                • sasanka4321 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 18:32
                  jednoraz0w0 napisał(a):

                  A matczak uważa, ze k
                  > ażdy kto tak nie robi to leniwy lewak.

                  Nie "kazdy kto tak nie robi", ale "kazdy kto tak nie robi, bo mu sie nie chce"
          • arwena_11 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:58
            Daniela mój pierwszy narzeczony, miał doktorat z prawa, własną kancelarię. I oddzielał życie prywatne od pracowego. Na początku trudno jest wybalansować aby żadna sfera nie ucierpiała. Człowiek uczy się, że nie samą pracą się żyje.
            Oczywiście są tacy co nigdy się tego nie nauczą, albo potrzebują więcej czasu. A po drodze zostają zgliszcza w postaci kolejnych małżeństw. Znam takich z bliskiej rodziny. Chyba w okolicach 40 dojrzeli do rodzicielstwa - szkoda tylko wcześniejszych dzieci, które ojca widziały bardzo rzadko - bo zbawiał świat.
            • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:01
              Ale trochę dyskutujemy a się zgadzamy: "na początku trudno jest wybalansować." No właśnie. O tych początkach mówię. I Matczak zdaje się o takich właśnie początkach mówi, a efekt jest taki, że jest profesorem nauk prawnych w wieku 45 lat. Powiedziałabym, że całkiem nieźle. Co do tego, że jest to kosztem rodziny to zgoda. Ale nie każdy musi mieć rodzinę.
              • arwena_11 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:10
                Zgadzam się, nie każdy musi mieć rodzinę.

                Co ciekawe dzieci takich rodziców rzadko powielają ich schemat. Widzę to w bliskiej rodzinie. Rodzice- prawnik i lekarka. Aplikacja, specjalizacja - w końcówce lat 80. Zapieprzanie od rana do wieczora, robienie kariery. A dzieci pierwsze na świetlicy i ostatnie z niej wychodziły.
                Córka po ślubie poświęciła się dzieciom - powiedziała, że nie chce aby jej dzieci przeżywały to co ona. Może wróci do pracy a może nie. Na razie dorabia tylko wtedy jak dzieci są w przedszkolu czy szkole ( ma taki zawód, że zawsze będą chętni, zwłaszcza że jest naprawdę w nim dobra ). Syn poszedł w ślady ojca - ale nie popełnia jego błędów. Faktem jest, że nie musi zaczynać od zera - bo wchodzi w naprawdę dobrą kancelarię ojca.

                W sumie - to trzeba sobie podjąć decyzję co jest najważniejsze - kariera czy rodzina. Bo nie da się pogodzić tych dwóch sfer aby żadna nie ucierpiała.
              • jednoraz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:24
                daniela34 napisała:

                > Ale trochę dyskutujemy a się zgadzamy: "na początku trudno jest wybalansować."
                > No właśnie. O tych początkach mówię. I Matczak zdaje się o takich właśnie począ
                > tkach mówi,

                nigdzie w jego wywodach nie jest, ze to jest tylko o początkach, mam wrażenie, że projektujesz własne doświadczenia i/lub czytasz to, co chcesz wyczytać.


                a efekt jest taki, że jest profesorem nauk prawnych w wieku 45 lat.
                > Powiedziałabym, że całkiem nieźle.

                owszem, tylko jeśli wszyscy wezmą sobie jego rady do serca i będą robić po 16 godzin na dobę żeby być profesorami, to kto będzie im życie ogarniał?

                > Co do tego, że jest to kosztem rodziny to z
                > goda. Ale nie każdy musi mieć rodzinę.

                Zgoda. I nie każdy musi pisać książki o wychowaniu, a jeśli już musi, to niech piszą ci, którzy faktycznie te dzieci wychowywali.
                • a23a23 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:27
                  jednoraz0w0 napisał(a):


                  > a efekt jest taki, że jest profesorem nauk prawnych w wieku 45 lat.
                  > > Powiedziałabym, że całkiem nieźle.
                  >
                  > owszem, tylko jeśli wszyscy wezmą sobie jego rady do serca i będą robić po 16 g
                  > odzin na dobę żeby być profesorami, to kto będzie im życie ogarniał?

                  Ale on nie każe każdemu zostać profesorem. On tylko mówi - nie dziw się, że jeżeli chcesz szybko i dużo osiągnąć, to musisz ciężko (ciężej niż inni) pracować. Bez gwarancji sukcesu. Nie oczekuj, że cokolwiek dostaniesz za darmo.
                  Tyle. Nie mówi o tym, że KAŻDY ma tak robić. Mówi, że jeśli chcesz osiągnąć więcej, pracujesz więcej.
                  I naprawdę nie wiem, co Was w tym wszystkim oburza.
                  • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:32
                    a23a23 napisała:
                    > Ale on nie każe każdemu zostać profesorem. On tylko mówi - nie dziw się, że jeż
                    > eli chcesz szybko i dużo osiągnąć, to musisz ciężko (ciężej niż inni) pracować.


                    Dalej mówimy o osiągnięciu SZYBKO w nie DUŻO. Bo dużo można też osiągnąć wolno.


                    Potem na kierowniczych stanowiskach są takie zryte berety, które uważają, że jak się chce osiągnąć sukces to trzeba SZYBKO czyli po 16h na dobę. I przyjmują do pracy tych, którzy są w stanie zrezygnować z życia na rzecz zapitalania. Bezsensowne koło się zamyka.
                    • a23a23 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:36
                      araceli napisała:


                      > Dalej mówimy o osiągnięciu SZYBKO w nie DUŻO. Bo dużo można też osiągnąć wolno.

                      Nie zawsze, ale zdajesz się nie przyjmować tego do wiadomości.
                      Np w szeroko pojętej nauce, programy grantowe są do określonego wieku. Np. pierwsze własne (stosunkowo niewielkie) pieniądze dostaje się na badania w konkursie do lat 30, później (jak rozliczysz te mniejsze) większe są do 35lat (najbardziej ogólnie pisząc), a potem jest już kategoria open już konkurując z wszystkimi niezależnie od wieku, a na osiągnięcia.

                      I owszem, możesz mając lat 40 stanąć po raz pierwszy do tego dużego konkursu open, tylko że masz prawie zerowe szanse na sukces. Nie mając pieniędzy grantowych, nie ma się sensownych wyników i dorobku. Nie mając dorobku, nie dostaniesz pieniedzy i koło się zamyka. To tylko jeden przykład, ale nie zawsze jest tak, że można wszystko odkładać w nieskończoność.
                      • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:41
                        a23a23 napisała:
                        > Nie zawsze, ale zdajesz się nie przyjmować tego do wiadomości.
                        > Np w szeroko pojętej nauce, programy grantowe są do określonego wieku.


                        I większość się wyrabia bez zapitalania 16h/dobę. No litości.


                        Oczywiście - mamy w wielu miejscach / zawodach wyścig szczurów na kołowrotkach ale właśnie dyskusja jest tym dlaczego niektórzy uważają, że MUSI to być jedyna możliwa droga i zupełnie nie zauważają kosztów (osobistych i społecznych). I dlaczego uważają tych, którzy nie chcą się ścigać za leni.
                        • a23a23 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:46
                          araceli napisała:

                          > a23a23 napisała:
                          > > Nie zawsze, ale zdajesz się nie przyjmować tego do wiadomości.
                          > > Np w szeroko pojętej nauce, programy grantowe są do określonego wieku.
                          >
                          >
                          > I większość się wyrabia bez zapitalania 16h/dobę. No litości.

                          Tak, zwłaszcza w naukach medycznych. W tygodniowym rachunku to z pewnością jest mniej więcej tyle.
                          Poza tym, jeśli chcesz mieć i naukowe osiągnięcia (właśnie te granty) i specjalizacje robione równocześnie, to własnie tak jest - a czas goni. I o tym właśnie mówię, czego zdajesz się nie przymować do wiadomości - nie zawsze da się wszystko powolutku i na później, oglądając chmurki i slow lajfując.

                          Plus dobrze by było ten najbardziej intensywny okres zamknąć do 33-35 roku życia, żeby zdążyć, jeżeli myśli się o urodzeniu dzieci (bo po zdobyciu uprawnień jest później już dużo prościej).

                          > I d
                          > laczego uważają tych, którzy nie chcą się ścigać za leni.

                          Nie. Nie uważa się za leni, a jedynie - nie oczekuj, że robiąc minimum będziesz miał tyle samo co ten, co robi dużo więcej. Tyle i tylko tyle.
                          • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:52
                            a23a23 napisała:
                            > Tak, zwłaszcza w naukach medycznych. W tygodniowym rachunku to z pewnością jest
                            > mniej więcej tyle.

                            Jeżeli ktoś prowadzi badania 16h dzień w dzień to prawdopodobieństwo pomyłki wyklucza ich wartość.




                            > Nie. Nie uważa się za leni, a jedynie - nie oczekuj, że robiąc minimum będziesz
                            > miał tyle samo co ten, co robi dużo więcej. Tyle i tylko tyle.

                            8h to nie jest MINIMUM neolibku.
                            • a23a23 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:58
                              araceli napisała:


                              > Jeżeli ktoś prowadzi badania 16h dzień w dzień to prawdopodobieństwo pomyłki wy
                              > klucza ich wartość.

                              Po pierwsze, jakoś dziwnym trafem są doceniane tam gdzie być powinny i na jakość nikt nie narzeka. A odpowieni control check to część procesu.

                              Po drugie, nie czytasz na co odpiwadasz? Praca w szpitalu to jedno, a same badania to drugie. Plus często jeszcze studenci. I tak, wychodzi tygodniowo pewnie po średnio 16h na dobę.


                              > 8h to nie jest MINIMUM neolibku.

                              8h to norma z KP, czyli w tym przypadku tyle ile jest wymagane - czyli minimum. Chcesz więcej, robisz więcej.
                              I jeżeli myślisz, że w swoim mniemaniu obraźliwym epitetem coś wskórasz, to się grubo mylisz.
                              • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 15:01
                                a23a23 napisała:
                                > > 8h to nie jest MINIMUM neolibku.
                                >
                                > 8h to norma z KP, czyli w tym przypadku tyle ile jest wymagane - czyli minimum.


                                Ależ można pracować na pół etatu. Kolejna rzecz, której neolibek nie ogarnia.

                                8h to nie minimum, to nie lenistwo. To NORMA.
                                • a23a23 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 15:05
                                  araceli napisała:


                                  > Ależ można pracować na pół etatu. Kolejna rzecz, której neolibek nie ogarnia.

                                  No ale czego tutaj nie ogarniać? Możesz nawet na jedną piątą pracować, jeśli chcesz. Ba, możesz wcale nie pracować, jeśli masz inne źródło dochodu.

                                  > 8h to nie minimum, to nie lenistwo. To NORMA.

                                  Ale przecież ja cały czas piszę, że to norma - i plan minimum, jeśli chodzi o rozwój. O lenistwie piszesz Ty, nie ja.
                                  Ja cały czas tylko piszę, że jeśli chcesz tylko tyle ile wynosi norma z KP to w porządku, pod warunkiem, że nie oczekuje się takich efektów, jak mają ci, którzy robią więcej.
                                  • jednoraz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 18:07
                                    a23a23 napisała:
                                    >
                                    > Ale przecież ja cały czas piszę, że to norma - i plan minimum, jeśli chodzi o r
                                    > ozwój. O lenistwie piszesz Ty, nie ja.


                                    czej, rozwój nie musi mieć czegokolwiek wspólnego z roboczogodzinami.
                                    Norma to jest taka, ze ci styka na jedzenie, ubranie, mieszkanie, zdrowie, transport, przybory szkolne, opłatę za przedszkole, jakieś wakacje i oszczędności. I etat w wymiarze 8 godzin powinien być opłacany w takiej wysokości, żeby to można było zapewnić. Natomiast jeśli 8 godzin, czyli normalny etat, pozwala na zapewnienie życia na poziomie minimum, czyli trzeba wybierać dentysta czy obiady, okulary czy zimowe buty dla dzieci, to coś jest niehalo, a sądząc po tym, jaki wrzask był, że setkom tysięcy ludzi opłacało się rezygnować z etatu dla pincetplusa, to taka patologiczna dysproporcja jest całkiem często spotykana.
                              • jednoraz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 17:59
                                a23a23 napisała:.
                                >
                                > 8h to norma z KP, czyli w tym przypadku tyle ile jest wymagane - czyli minimum.

                                no to norma czy minimum? bo norma ma na ogół jakieś widełki, od minimum do maksimum.
                        • a23a23 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:51
                          araceli napisała:


                          > I większość się wyrabia bez zapitalania 16h/dobę. No litości.

                          Poza tym, nie wiem ilu znasz ludzi z sensownymi wygranymi grantami na koncie. Ja sporo. I nikt z nich z pewnością nie prezentuje planu minimum.

                          Plan minimum to robią zasiedzeni na uczelniach wykładowcy jakichs etyk czy socjologii z pożółkłymi notatkami (przedmioty z własnego doświadczenia, absolutnie nie mówię, że każdy socjolg dokładnie taki jest). I też mają pretensje do tych, którym chciało się coś więcej robić i lobbują u władz uczelni o ograniczenie wysokości dodatków "za naukę" bo kto to widział i ma być po równo.
                          • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:54
                            a23a23 napisała:
                            > Poza tym, nie wiem ilu znasz ludzi z sensownymi wygranymi grantami na koncie. J
                            > a sporo. I nikt z nich z pewnością nie prezentuje planu minimum.
                            >
                            > Plan minimum


                            Neolibek i jego "minimum" <facepalm>. Zryty beret.
                            • a23a23 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 15:01
                              araceli napisała:


                              > > Plan minimum
                              >
                              >
                              > Neolibek i jego "minimum" <facepalm>. Zryty beret.

                              Tak, etat 8h od zegara do zegara to jest norma i plan minimum. I czego byś nie napisała, tak właśnie jest.

                              I po raz kolejny piszę, nie ma w tym nic złego, jeśli ktoś tak chce robić, a po pracy oglądać sobie chmurki na kocyku. Ale niech później nie narzeka, że ten który robił więcej niż samo minimum ma lepszą pracę (nawet rozumiane po prostu jako pracę którą lubi), większe pieniądze czy nie wiem, kierownicze stanowisko.
                  • jednoraz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:34
                    On nie każe każdemu być profesorem, ale dzieli ludzi na tych, którzy chcą, tak jak on, i mogą, dzięki niewidocznej i na ogół darmowej pracy kobiet, oraz na tych, którzy nie mają takich warunków jak on, więc są leniami chcącymi pracować tylko po 8 godzin dziennie i wyciągać ręce do Zandberga po zasiłki. To się jakby mija z prawdą, c’nie? Juz nie mówiąc o tych bredniach które pisał o Marksie.
                  • amast Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:35
                    > Nie oczekuj, że cokolwiek dostaniesz za darmo.

                    Sorry, ale jeżeli pracował/pracuje 16h na dobę mając rodzinę, to dostaje mnóstwo rzeczy za darmo. I nawet tego nie zauważa.
                    • jednoraz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:37
                      amast napisała:

                      > > Nie oczekuj, że cokolwiek dostaniesz za darmo.
                      >
                      > Sorry, ale jeżeli pracował/pracuje 16h na dobę mając rodzinę, to dostaje mnóstw
                      > o rzeczy za darmo. I nawet tego nie zauważa.


                      Dokładnie tak. I bierze to for granted.
                  • kropkaa Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 19:55
                    Mnie nic. Pracował, osiągnął sukces. Zaslużenie zresztą, bo to mądry gość.
                  • jedn0raz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 14:26
                    a23a23 napisała:


                    > Tyle. Nie mówi o tym, że KAŻDY ma tak robić. Mówi, że jeśli chcesz osiągnąć wię
                    > cej, pracujesz więcej.
                    > I naprawdę nie wiem, co Was w tym wszystkim oburza.

                    Bo on to podobno, zdaniem neolibków, przeciwstawia narracji Razemków. No to niech ktoś w końcu pokaże tę narrację Razemków z której coś takiego wynika, że za pracę w standardowym wymiarze pracy należą się ponadprzeciętne profity i uznanie. Ani niczego takiego nie było u Marksa ani u Zandberga.
                    • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 14:39
                      jedn0raz0w0 napisał(a):
                      > Bo on to podobno, zdaniem neolibków, przeciwstawia narracji Razemków. No to nie
                      > ch ktoś w końcu pokaże tę narrację Razemków z której coś takiego wynika, że za
                      > pracę w standardowym wymiarze pracy należą się ponadprzeciętne profity i uznani
                      > e. Ani niczego takiego nie było u Marksa ani u Zandberga.


                      Jego swobodny strumień świadomości ciężko ogarnąć ale raczej chodzi mu o to, że niby lewica chce odgórnie zabronić zapitalania 16h/dobę, przez co wspaniali ludzie jak on nie będą mogli "zmieniać świata" i "odnieść sukcesu" big_grin
                      • jedn0raz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 14:50
                        araceli napisała:

                        > Jego swobodny strumień świadomości ciężko ogarnąć ale raczej chodzi mu o to, że
                        > niby lewica chce odgórnie zabronić zapitalania 16h/dobę, przez co wspaniali lu
                        > dzie jak on nie będą mogli "zmieniać świata" i "odnieść sukcesu" big_grin
                        >
                        A no może. Ale lewica chyba się odnosi wyłącznie do najemnych pracowników zapitalających na sukces pracodawcy, ewentualnie pracujących w takim wymiarze bo inaczej budżetu nie zepną, a nie do self made manów z wizją i pasją? naprawdę bardzo jestem ciekawa sjąd matczak wziął to, że razemki oczekują nie wiadomo czego za 8 godzin pracy. Oni oczekują, raczej rozsądnie, że za pracę w tym wymiarze można się utrzymać.
                • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:30
                  Jak nie jest o początkach? Przecież pisze o okresie, kiedy pracował na uczelni i w kancelarii łącznie. To jest jak najbardziej początek drogi zawodowej.
                  • jednoraz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:36
                    A pisze coś o tym, że jest OK spasować po tych początkach, bo inaczej to jest niezdrowo, a koszty ich wyboru ponoszą inni?
                    • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:40
                      Nie pisze. A musi? Przecież to publicystyka a nie artykuł socjologiczny.
                      • jednoraz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:45
                        Nie musi, ale w związku z tym pozostawia pole do domysłów, które każdy może sobie wypełnić tym, czym chce. A ponieważ wyborcy lewicy i w ogóle wyborcy i ludzie na rynku pracy nie ograniczają się do ludzi którzy właśnie wchodzą na rynek pracy, to brzytwa Ockhama każe zakładać, że skoro tego nie precyzuje to ma na myśli wszystkich.
        • marta.graca Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:30
          Nie znam nikogo, kto ma luźniejszy czas ( taki pozwalający na odpoczynek) pracując w kancelarii.
          • arwena_11 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:02
            A ja znam i to kilka osób. Niestety niektórzy z nich nauczyli się zwalniać tempo dopiero po wstawieniu bajpasów. A mieli jak to zrobić - bo dzieci poszły w ich ślady i mogły przejąć pałeczkę. I co ciekawe te dzieci prowadząc kancelarię - nie poświęcają jej 16 godzin na dobę.
            • triss_merigold6 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:25
              Bo już mogą odcinać kupony od wkładu rodziców.
              • extereso Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:28
                To samo pomyślałam.
              • arwena_11 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:34
                Tak, tylko mój kuzyn nie musiał czekać do bajpasów, żeby zwolnić. Mógł to zrobić dużo wcześniej. Fakt - w latach 90 zapieprzał, bo musiał się ustawić na rynku, ale potem już mógł zwolnić - bo miał renomę, sporo pracowników itd. Tylko nie umiał. Myślał, że jak wyjdzie z pracy o 16 to się wszystko zawali. No i okazało się, że nawet 2-3 miesiące, kiedy nadzorował wszystko zdalnie - nie sprawiło, że kancelaria padła.
                Wiem, że teraz żałuje tamtego czasu - bo dzieciństwo dzieci go ominęło. Nadrabia z wnukami, ale to nie to samo.
    • siwa-faryzeuszka Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:13
      Ale że co, całe życie? Bo jeśli tak, to chyba przy założeniu, że do czterdziestki się zejdzie z tego świata. Permanentny zapiernicz jako klucz do suckesu to może w sezonowej pracy na akord w przetwórni śledzi, wszędzie indziej zajechany człowiek będzie tracił wydajność.
      • waleria_s Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:20
        Również nie wyobrażam sobie, że można pracować umysłowo kilkanaście godzin na dobę i zachować zdrowie i wydolność. Sukces sukcesem, ale praca 16h dziennie to jest recepta na cmentarz przed 40. W lepszym wypadku zawał, nerwicę, wypalenie. Wcale też nie jest tak, że 'ciułacz', który pracuje te kosmiczne h/dzień osiągnie sukces. Może sobie tak obniżyć wydajność, koncentrację, że przegonią go 'zwykłe' osoby, które przepracują swoje 8h dziennie, ale w skupieniu i w pełnej mobilizacji.
        • zonkli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:30
          realnie go fantazja poniosła, jesli pracował przez lata po 16 godzin i ma sie dobrze - to znaczy że się w tej robocie nieźle opierdalał :d
          • magdamajak Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:32
            Nie poniosła. Tak pracuje.
            • zonkli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:43
              no, jasne jasne. nawet przerwy na jedzenie nie robił wcale.

              tu mi się koledzy z pracy przypomnieli, którzy zawsze przychodzili na dyzur przed wigilią. co żona dzwoniła to opowiadali "ło jesu jaki zarobiony jestem" , a na kompie odpalona gierka.
              • magdamajak Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:48
                Tak właśnie.
              • jednoraz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:48
                zonkli napisała:

                > no, jasne jasne. nawet przerwy na jedzenie nie robił wcale.
                >
                > tu mi się koledzy z pracy przypomnieli, którzy zawsze przychodzili na dyzur prz
                > ed wigilią. co żona dzwoniła to opowiadali "ło jesu jaki zarobiony jestem" ,
                > a na kompie odpalona gierka.

                Nawet dyżur przed Wigilią niepotrzebny. Pracowałam w dziale IT (czyli oprócz mnie sami młodzi faceci, większość z nich żony i małe dzieci na stanie) - to była zupełna norma, ze siedzieli w pracy do 8-10 wieczorem. I zupełna norma, że odbywały się tam gry i zabawy i piwo oraz telefony do żon o tym, jacy są zarobieni. No, raz na dwa - trzy miesiące rzeczywiście się zostawało dłużej żeby pracować, ale wtedy tez duża cześć tego czasu to było pierdolenie o szopienice, bo zwyczajnie nie da się tyle siedzieć ciurkiem i dziubać wydajnie.
          • iwles Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:11
            zonkli napisała:

            > realnie go fantazja poniosła, jesli pracował przez lata po 16 godzin i ma sie
            > dobrze - to znaczy że się w tej robocie nieźle opierdalał :d


            Ale w tych 16. godzinach były studia doktoranckie, kursy, szkolenia, przygotowywanie się do sprawy, szperanie w archiwach itp.
            A jak ktoś rozkręca interes, to na dobrą renomę trzeba zapracować i wtedy pracuje więcej, żeby w pewnym wieku moc odcinać kupony.
            • zona_glusia Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:23
              On jeszcze w ciągu tych 16 godzin dziecko wychowywał. Jak to zrobił dowiesz, gdy przeczytasz jego książkę.
            • taje Re: Marcin Matczak i etos pracy 27.10.21, 16:34
              Nie, on chyba całkiem nieświadomie powiedział jak wyglada praca w większych kancelariach.

              16 godzin to nie jest wcale rzadkość. Pierwsza kancelaria, w której zaczynałam prace jeszcze jako studentka wymagała 2000 tzw. bilowalnych godzin rocznie. Czyli godzin, które zostaną zafakturowane na klienta. Nie godzin pobytu w biurze. Odpada picie kawy, rozmowa z kolegą na temat interesującego problemu prawnego, doczytywanie na temat (klient oczywiście nie chce płacić za twoje dokształcanie się), obowiązkowe szkolenia firmowe, urzędówki, wszystkie kwestie administracyjne, oczywiście przerwa obiadowa, czekanie na nową sprawę/zlecenie od partnera.

              2000 na 12 miesięcy daje 166,6 godzin na miesiąc. Bez uwzględnienia wakacji, świąt, choroby. Do tego dochodzą tzw. write-off-y - kiedy klient kwestionuje liczbę godzin na fakturze bo uważa, że prawnik za dużo czasu na tym spędził. Wtedy obcinają ci twoje bilowalne godziny. De facto, żeby mieć 2000 bilowalnych godzin rocznie, ludzie pracowali dzień w dzień po 12-14 godzin dziennie. Bywały tygodnie, kiedy miałam i 100 godzin. Pamiętam dni, kiedy w pracy było się całą dzień, całą noc z dwugodzinną przerwa na powrót do domu i przebranie się i następnie cały dzień... Bo closing (zamknięcie transakcji) - wiadomo, że najmłodsi prawnicy harują najwięcej.

              Owszem, płaca jest zazwyczaj interesująca ale to nie jest tak, że zarabiasz tym więcej im więcej pracujesz i możesz czasami zwolnić. Standard to jest to 2000 godzin (albo inna liczba ustalona w danej kancelarii, obecnie są pewnie niższe progi). Taki styl pracy jest na dłuższą metę po prostu nie do utrzymania...
              • jednoraz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 27.10.21, 16:57
                a z ciekawości, jak się liczy te godziny spędzane na sądowych korytarzach, podczas których Daniela forumuje? One są w ramach tych 16 godzin, czy dodatkowo, czyli w sumie 18-20 godzin dziennie, plus dojazd no to 22 godziny dziennie?
                • taje Re: Marcin Matczak i etos pracy 27.10.21, 17:27
                  Po pierwsze Daniela, jak się domyślam, nie pracuje w sieciowej kancelarii i nie ma narzucanego limitu godzin (i bardzo dobrze) bo sama te limity sobie ustala.

                  Po drugie, podejrzewam, że klient płaci za dojazd do sądu i oczekiwanie na rozprawę ale to chyba wszędzie tak jest. Przecież nie jedziesz do sądu po to, żeby udzielać się na forum, tylko zabijasz czas forumowaniem w oczekiwaniu na rozprawę. Równie dobrze możesz czytać książkę albo przez telefon rozmawiać ale jesteś tam służbowo więc klient płaci za twój czas. Nieetyczne jest co najwyżej podwójne bilowanie - gdyby klienta A obciążyć za czas oczekiwania na rozprawę/dojazdu a klienta B za pracę wykonaną na jego rzecz w tym samym czasie.
                  • jednoraz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 27.10.21, 17:48
                    ok, ale ona tez pisze o 16godzinnym dniu pracy. A gdzie indziej pisze, ze spędza na korytarzu sądowym całe godziny, kiedy ma do wyboru gapić się w ścianę lub siedzieć na ematce. No i jeśli klient płaci za oczekiwanie na rozprawę, to czemu (niezależnie od chorych limitów, bo to przecież nie klienci każą wypracować te tysiące godzin rocznie) czas spędzony w kancelarii się nie liczy? Pytam z czystej ciekawości bo jest to nieznany mi świat.
                    • taje Re: Marcin Matczak i etos pracy 27.10.21, 19:34
                      Nie śledziłam całej dyskusji więc mogę nie czaić kontekstu ale myślę, że te 16 godzin to już ze wszystkim...
                      • jednoraz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 27.10.21, 21:51
                        czyli siedzenie w pracy 16 godzin, a nie 16 godzin pracy
                        • taje Re: Marcin Matczak i etos pracy 27.10.21, 23:51
                          Jak spędzasz 16 godzin w pracy, nawet jak chwilowo pijesz kawę albo czekasz na korytarzu sądowym, to trudno twierdzić, że wtedy odpoczywasz. Każdy by pewnie wolał tę kawę pić w domu.
                          • jednoraz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 27.10.21, 23:58
                            nie no jasne, strażak tez ma płacone za całość dyżuru a nie tylko za czas kiedy leci z sikawką, tylko czemu tak nie jest w tych kancelariach o których piszesz?
                            • taje Re: Marcin Matczak i etos pracy 28.10.21, 00:12
                              Ale z czym konkretnie polemizujesz w moim wpisie? Ja wyjaśniam jak wygląda styl pracy w dużych sieciowych kancelariach, zresztą nie tylko w Polsce. W sumie trochę się gubię w tym co kto w tym wątku komu próbuje udowodnić.

                              • jednoraz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 28.10.21, 00:16
                                nie polemizuję. Pytam, bo mnie zaintrygowało to co piszesz, że jak w robocie przy kawie rozmawiasz z kolegami, nawet w temacie, to za to nie płacą.
                                • taje Re: Marcin Matczak i etos pracy 28.10.21, 00:26
                                  Nie, to nie tak. Te godziny po prostu nie liczą się jako godziny bilowalne, za które płaci klient. Więc jak pijesz kawę to nie wyrabiasz swojego rocznego targetu bo do niego liczą się tylko godziny bilowalne. Natomiast twoja pensja zazwyczaj (powtarzam, zazwyczaj) jest stała i dostajesz tyle samo nawet jak w miesiącu będziesz mieć 80 zamiast teoretycznie wymaganych 160 godzin bilowalnych. Tyle, że długoterminowo niewyrabianie targetów może się dla ciebie źle skończyć bo dla kancelarii stajesz się mniej opłacalny wedle ich przeliczników i mogą się z tobą pożegnać. Pensje w kancelariach sieciowych są zazwyczaj dość dobre, przy czym zdecydowana większość ludzi nie pracuje na umowach o pracę tylko B2B.
                                  • jednoraz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 28.10.21, 01:46
                                    aaa. dzięki.
                              • kandyzowana3x Re: Marcin Matczak i etos pracy 28.10.21, 07:45
                                tak wyglada i nie tylko w tej branzy, i z tym warto imo walczyc, bo wbrew temu co twerdzi prof Matczak, prawie kazdy zapieprza po 12-16h a sukces osiagnie kilku. Niezbyt dziwi, ze ci ze szczytu tej piramidy bronia status quo, mniej dziwia nawet mlodzi dopiero wchodzacy w ten uklad i ludzacy sie nadzieja, ze to wlasnie oni wygraja ten los na loterii. Za to panie w srednim wieku, chyba juz powinny sie zorientowac jak to dziala
      • tenjedennick Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:22
        Kiedyś na stronie internetowej polskiego McKinsey'a był potworek pn. "Dzień z życia ambitnego, spełnionego audytora" (lub coś podobnego). Kończyło się to w stylu "i kiedy o 23 wieczorem wracam z biura do domu, patrzę z czułością na śpiące żonę i dzieci i sam zasypiam spełniony, w oczekiwaniu na wyzwania kolejnego dnia". Autentyk, powinni podlinkować jeszcze jakiś hymn firmowy big_grin
    • iziula11 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:19
      A potem wypalenie zawodowe,bezsenność, depresja,nerwice, zaburzenia psychiczne, choroby sercowe.

      Nie, praca to nie całe życie.
      A Pan Marczak wymaga by inni pracowali po 16 godzin,bo przecież nie on sam. I 16 h pracy to nie etos,to niewolnictwo.
      • magdamajak Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:25
        On sam też tak pracuje.
        • iziula11 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:34
          magdamajak napisała:

          > On sam też tak pracuje.
          On mówi że tak pracuje a to różnica 😊
          • magdamajak Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:45
            Nie, on tak pracuje/pracował.
            • marta.graca Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:54
              No i co z tego? Nie jest sztuką pracować długo, trzeba pracować mądrze. W tej branży nie zrobi na nikim wrażenia chwaląc się, ile godzin siedział w biurze.
              • magdamajak Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:11
                Nic z tego. Pytasz to odpowiadam na temat. Ty za to obok tematu ciągniesz jakiś wywód.
                I on nie siedział, a pracował.
                • marta.graca Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:22
                  Siedział, bo chciał. Taki miał pomysł na siebie i go zrealizował. Tyle, że liczba godzin w biurze nie musi być w żaden sposób powiązana z sukcesem zawodowym.
                  • magdamajak Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:02
                    Nie napisałam, że musi. Jednak u nich była, i to ze decydowaną przewaga nad resztą.
      • tenjedennick Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:25
        20 i więcej lat temu pracownicy korporacji licytowali się który dłużej zostaje po godzinach. Nieźle to pokazano zresztą w serialu Branża.
    • woman_in_love Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:22
      Hehe, skoro pracował po 16 godzin, to kto wychował syna rapera?
      • siwa-faryzeuszka Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:31
        woman_in_love napisała:

        > Hehe, skoro pracował po 16 godzin, to kto wychował syna rapera?


        raperów wychowuje ulica przecież, no! wink
        • marta.graca Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:54
          Jego to chyba wychowała uliczka na strzeżonym osiedlu ze szlabanem tongue_out
          • triss_merigold6 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:07
            Doprawdy, lepsze warunki mają dzieci z uliczek za szlabanem niż te, których główną atrakcją w dzieciństwie było grzebanie patykiem w brudnej kałuży i oglądanie gór/morza w tv.
            • marta.graca Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:19
              Co masz na myśli mówiąc lepsze warunki? Że mają wszelkie dobra materialne? To chyba trochę za mało na wychowanie szczęśliwego człowieka...
          • dyzurny_troll_forum Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:08
            marta.graca napisała:

            > Jego to chyba wychowała uliczka na strzeżonym osiedlu ze szlabanem tongue_out

            10 000/10

            oraz portierem!
    • sumire Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:22
      Teorie pana Matczaka są okej pod warunkiem, że ktoś te 16 h pracuje z własnej woli, a nie dlatego, że szef go zawala robotą ponad normę. No i nie każdy chce osiągać rzeczy nieprzeciętne.
      No i są jeszcze sprawy typu wydajność, zdrowie, życie prywatne.

      Generalnie ten jego wywód przypomniał mi moją znajomą z pracy, która chwaliła się świetnym work-life balance, który polegał na tym, że zawsze je kolację z rodziną, a po kolacji odpala laptopa i jeszcze do 22-23 pracuje.
      • zonkli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:39
        Teorie są ok, dla kopgoś kto pracuje w zawodzie który jest jego pasją. Wtedy się człowiek mniej męczy, w wolnym czasie wyszukuje branżowe ciekawostki, a publikacje same wychodzą bo to też jest pół-zabawa a nie praca.

        Ale niech chłop przyzna - syna wychował kto inny, dom ogarniał kto inny, bo ja to robiłem karierę w swojej branży i na takie przyziemne bzdury czasu nie miałem.

        Znam sporo osób które pracują zdecydowanie więcej niż po 8 godzin. Zawsze kosztem rodziny lub sa to osoby bez rodzin. A w większości i tak kariery nie zrobili, bo im tupetu zabrakło a wsparcia finansowego na start nie mieli. Głównie to osoby z pokolenia 40+.
        Bo młodzi już nie są tacy głupi by się dać zaorać dla marnej pensji. Dla młodych teraz pierwsze co -to jest SAMOrealizacja, a nie bycie dobrym pracownikiem lojalnym wobec firmy.
        • huang_he Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:01
          Gorzej, jak ta firma to wlasna firma i samemu jest sie prezesem czy wlascicielem. Jak sie nie jest lojalnym wobec wlasnej firmy, to hm…
          Jakoś wydaje mi sie, że piszą tu glownie osoby zatrudnione, a nie zatrudniające? No to mamy wyjasnienie.
    • magdamajak Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:24
      Zarówno on, jak i jego team tak właśnie pracują., takze to nie tylko teoria. Zawsze współczułam ich rodzinom. Kariera ponad wszystko.
      • marta.graca Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:56
        A co tu jest do współczucia? Każdy ma inne priorytety i nie każdy ceni sobie ciepło domowego ogniska. Za to do pierwszego im nie brakuje.
        • magdamajak Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:04
          Współczucie to faktycznie złe słowo, jeśli wychodzimy z założenia, że chcącemu nie dzieje się krzywda.
          Może bardziej niezrozumienie, po co tą rodzinę zakładać.
          • marta.graca Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:58
            A każdy musi mieć rodzinę?
            • magdamajak Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:01
              Oddychaj głęboko.

              Oni mieli/mają.
              • marta.graca Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:18
                No i co z tego? Tak samo rodzinę mają lekarze chirurdzy zasuwający na dyżurach. Można być prawnikiem w topowym korpo, a można w urzędzie w zabitej dechami wiosce. Ba- można przez kilka lat zapierniczać po kilkanaście godzin, a póżniej trzaskać kasę jako in-house. Akurat braku swobody wyboru prawnikom nie brakuje.
            • huang_he Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:03
              Juz ci sumire napisala - redaktor pracujący wiele lat we wlasnej redakcji, ktory nie zalozyl rodziny - przegryw, bo osiągnął tylko sukces zawodowy. Bo jest znowu sam. Ciekawe, czy to samo napisałaby o kobiecie. No, czekamy.
              • magdamajak Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:16
                To do mnie? Nie rozumiem o co Ci chodzi.
    • zerlinda Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:28
      A ja się nie zgadzam. Był czas, kiedy pracowałam więcej niż 16 h na dobę. Nie mam zamiaru powtarzać tego nigdy więcej. 8 godzin pracy, wolne popołudnia i weekendy. Czas dla rodziny. Ale musiałam do tego dojrzeć.
    • purchawka2020 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:31
      Pracował 16 godzina na dobę i teraz może sobie nakupować.
      Mi kupowanie pierdoletów nie sprawia przyjemności, na życie i drobne przyjemności mam i zamiast zapitalać 16 godzin an dobę wolę sobie poczytać, pobiesiadować z przyjaciółmi albo z psem iść na spacer.
      Rzecz gustu.
      Matczakowi nie zazdroszczę - mój ojciec miał podobna karierę i wiem jak to wygląda.
      Po wejściu na szczyt i nakupowaniu sobie rozejrzał się wokół z tego szczytu, doszedł do wniosku, że nie jest przez to innym człowiekiem. Zapitalał z tego właśnie kultu zapitalania i dochodzenia do czegoś panującego w latach 90, a że jest z natury niekonsumpcyjnie nastawiony do świata i majątki i gadżety mu nie imponują stuknął się w czoło i dał sobie spokój. Żyje sobie teraz spokojnie, wesoło i skromnie.
      • rexona_sport Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:06
        ❤️najlepsze podsumowanie
      • extereso Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:30
        To dobrze że się stuknął. Pogratulować.
      • mamdomek Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 23:49
        Jeżeli pracował po to, zeby sobie móc nakupować, to faktycznie smętna historia.
    • pani_tau Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:37
      16 h na dobę jak rok długi? Od 8.00 rano do północy? Facecjonista 😂.
    • kosmos_pierzasty Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:39
      A ja nie.
      Argumenty już padły, nie będę powtarzać.
    • borsuczyca.klusek Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:42
      A ja uważam, że pracuje się, żeby żyć, a nie żyje po to by pracować. Wiem banał.

      A swoją drogą pan M. niedługo z lodówki wyskoczy. Wyjątkowo obmierzły typ z ponadprzeciętnym parciem na szkło.
      • dyzurny_troll_forum Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:11
        borsuczyca.klusek napisała:

        > A swoją drogą pan M. niedługo z lodówki wyskoczy. Wyjątkowo obmierzły typ z pon
        > adprzeciętnym parciem na szkło.

        Podobno idzie na prezydenta...
        • borsuczyca.klusek Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:20
          dyzurny_troll_forum napisała:

          >
          > Podobno idzie na prezydenta...
          >

          Zero zaskoczenia 🙄
        • magdamajak Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:00
          Serio serio? 😳
          • dyzurny_troll_forum Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:06
            magdamajak napisała:

            > Serio serio? 😳

            A tak na serio się zastanówmy kogo może wystawić obóz tzw. liberalny?
            Tuska?
            Gowina?
            Budkę?
            Schetynę?
            Czy może jeszcze raz tę co ostatnio?
            • borsuczyca.klusek Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:19
              Też prawda 😒
        • zona_glusia Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:33
          Kandydat PIS, kimkolwiek będzie, ma w starciu z nim zagwarantowaną wygraną.
      • szpil1 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 18:29
        borsuczyca.klusek napisała:


        > A swoją drogą pan M. niedługo z lodówki wyskoczy.

        No, na Wyborczej chyba dnia nie ma bez artykułu o Matczakach. A spróbuj napisać negatywny komentarz - zjedzą Cię żywcem smile.



    • beataj1 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:46
      Uważam że każdy ma prawo spędzić swoje życie jak ma na to ochotę. Marzył o 16 godzinach w robocie, to robi to, tylko on na własne życzenie. Na zdrowie.

      Ale bardzo nie podoba mi się próba robienia z tego normy.
      W sensie, nie mój drogi brak chęci do zaiwaniania 16 godzin na dobę to to nie jest lenistwo. To jest absolutnie normalna postawa i wręcz oczekiwana w rozwiniętych społeczeństwach. Ludzie powinni pracować cześć doby, część doby mieć na rzeczy poza pracowe i sen.

      Styl życia 16 h na dobę w pracy jest nienormalny i wcale nie godny polecenia. Chcesz tak żyć- spoko, ale to twój styl życia jest wykoślawiony a nie podział 8/8/8.

      Nie widzę lenistwa w normalnym trybie życia ani bohaterstwa w 16/8.
      • amast Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:49
        > Nie widzę lenistwa w normalnym trybie życia ani bohaterstwa w 16/8.

        Ja widzę bohaterstwo. Bohaterstwo rodziny, żony i dzieci, którzy muszą z tym żyć. Głównie chyba żony, bo dzieci to bardziej biedne niż bohaterskie są.
        • triss_merigold6 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:52
          Czerpią z tego bardzo konkretne profity więc się nie pochylaj z troską.
          • amast Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:56
            Ja tam się z troską nie pochylam. I nawet jak Mata kiedyś napisze własną Autobiografię to nie kupię.
            • mamdomek Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 23:55
              Taki Matczak jest jednak ważny. Jego wiedza jest ważna, to co robi jest ważne. To co mówi też jest ważne. Dla tzw społeczeństwa, czyli fragmentu ludzkości.
              Natomiast gdyby w twoim otoczeniu w promieniu 50m wszyscy łącznie z tobą nagle w krótkim czasie wymarli w sposób niedramatyczny i niespektakularny, to zapewne nikt by tego nawet nie zauważył.
              Pytanie więc, czyje życie jest żałosne. W sensie, czyje istnienie ma jakieś znaczenie?
              Jakiekolwiek?
              • amast Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 00:09
                Gdyby w promieniu 50m wszyscy wymarli, nawet niespektakularnie, to prawdopodobnie ktoś by zauważył. To by było lekko licząc jakieś 2000 ludzi. Z tego co wiem, życie przynajmniej kilkorga z nich ma całkiem spore znaczenie według twoich norm.
                I nie zamierzam zagłębiać się w rozważania, czy życie Maty ma jakiekolwiek znaczenie. Dyskutować o tym, jak jego ojciec - świadomie czy nie - trwoni swoją "ważność" dla społeczeństwa też nie zamierzam.
                • mamdomek Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 00:17
                  Raczej nie miałem na myślim ludzi żyjących w mrówkowcu. Bo statystycznie ich lios jest jeszcze mniej ważny. I na pewno w takim mrówkowcu znajdzie się parę osob ważnych.
                  Natomiast życie człowieka polegające na przedłużeniu gatunku nie różni się W ZASADZIE NICZYM od życia grzyba, wiewiórki czy prosionka.
          • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:08
            triss_merigold6 napisała:
            > Czerpią z tego bardzo konkretne profity więc się nie pochylaj z troską.


            Zależy od punktu startowego - jeżeli jest niski to poświęcają swoją pracę/karierę a profity widać w okolicy późnej podstawówki / liceum dzieci. Czasem też w tym okresie następuje rozwód / wymiana na młodszy model.
          • jednoraz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 15:07
            triss_merigold6 napisała:

            > Czerpią z tego bardzo konkretne profity więc się nie pochylaj z troską.

            Jeśli nie są w sytuacji „ogarnianie życia mężowi i płacenie rachunków z własnej pensji, gdy on rozwija karierę, żeby potem czerpać profity, tyle, że te profity to już czerpie młodsza następczyni”, to owszem.
        • beataj1 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:53
          Ale sam chwalący się 16/8 superbohaterem nie jest.
          • amast Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:56
            Nie, chwalący się jest egoistą i narcyzem.
        • tenjedennick Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:56
          Z drugiej stroni wszyscy ci pracujący 8 godzin, nie pracowaliby nawet od tej 8 do 16, gdyby nie przedsiębiorcy którzy tworzyli budowali swoje firmy harując świątek piątek. Taka jest niestety prawda.
          • marta.graca Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:58
            Nie każdy przedsiębiorca haruje piątek świątek.
            • tenjedennick Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:08
              Nie każdy kiedy firma jest rozbujana. Chociaż i tu trzeba zarywać weekendy czy wieczory. by etatowcy mieli te swoje miejsca pracy.

              Natomiast kiedy się rozkręca firmę, to są miesiące, a czasami i lata wyjęte z życiorysu.
          • beataj1 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:08
            Ale też nie oszukujmy się, przedsiębiorcy nie budowali swoich firm bo tak bardzo chcieli dać pracę jak największej liczbie pracowników.

            To jest bardzo prosty układ sił: przedsiębiorca nie może istnieć bez pracowników, pracownicy potrzebują przedsiębiorcy.

            Przedsiębiorca bez pracowników to jednoosobowa działalność gospodarcza a pracownik bez pracodawcy jest bezrobotny albo jednoosobowa działalność gospodarcza. Obie strony za dużo nie osiągną.

            Nikt tu nikomu nic nie daje za darmo.
            • triss_merigold6 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:12
              Ale intensywna, dłuższa niż 8 godzin, absorbująca praca jest konieczna - żeby odnieść sukces/zrobić karierę - nie tylko w kategorii "przedsiębiorcy". Identycznie jest w nauce, medycynie, w zawodach muzycznych i artystycznych, sporcie.
            • tenjedennick Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:17
              A czy ja to neguję? W każdym razie założenie i rozkręcenie firmy to jest harówka. I nie mam tu na myśli pokoiku z biurem tłumaczeń.
              • huang_he Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:20
                Osobiście znana mi tłumaczka robiła tłumaczenie między jednym skurczem a drugim, na sali porodowej. Nie chciala stracic klienta. Do pracy „wróciła” dwa dni po porodzie. Macierzyński wziął jej mąż, bo miał cieplutki etat.
          • sumire Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:09
            To nie jest reguła. Moi rodzice przez 30 lat prowadzili firmę, nie przypominam sobie, żeby harowali po kilkanaście godzin.
            • huang_he Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:15
              Ale co mi po twojej regule? I jaką mieli firmę, bo to też zależy. Jak firma „sklep spożywczy u Jadzi” na wsi, to może tyle wystarczyło. Z całym szacunkiem do takiego sklepu, oczywiscie.
              Ja nikomu nie wciskam takiej roboty, sama tak nie nie pracuję. Wiem jednak, jak to potrafi wyglądać.
              I wiem, tutaj mamy takie osoby, co robią 8 godzin i zarabiają po 20 tys. Cala Polska zapewne jest taka smile I po co inni pracują dłużej i więcej? Co, 20 tys im nie styka do pierwszego? Szczegolnie, ze to pierwsza pensja, wiadomo, po studiach od razu tyle sie ma.
              • triss_merigold6 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:22
                Żeby dojść do poziomu "pracuję 8 godzin i zarabiam 20 tyś." trzeba najpierw pracować zdecydowanie dłużej niż owe 8 godzin, licząc czas na kształcenie, pracę, praktyki, zlecenia, budowanie kontaktów etc.
              • sumire Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:27
                Ja też wiem. Mój były stawiał się w swojej redakcji o wpół do dziewiątej i wychodził przed północą. Dlatego jest były i dlatego jako 52-letni obecnie facet jest nadal (znowu) sam. No fakt, w zawodzie osiągnął wiele. I to tyle, jeśli chodzi o osiągnięcia. A że jego branża jest bezlitosna, to za parę lat okaże się za stary na swój zawód.
                • huang_he Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:33
                  Taaa
                  A teraz można sobie odświeżyć jeden z licznych wątków, w których samotna matka trójki dzieci żali się, że nie styka jej finansowo. A odpowiedzi i rady są „dorób sobie, możesz brać fuchy, sprzątać po nocach, wziąć dwa etaty”. Hehe, ciekawe co by bylo, gdyby się porównało wypowiedzi tam i tu.
                  • sumire Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:49
                    Wiesz, ale czym innym jest dorabianie w sytuacji, gdy życie zmusza i z tym raczej nikt nie będzie polemizował, a czym innym gloryfikowanie zapyerdolu jako jedynej drogi do sukcesu i jednoczesne zarzucanie ludziom pracującym po 8 godzin przeciętności i lenistwa. Pan Matczak nie jest samotną matką, tylko uprzywilejowanym człowiekiem. Zatem co właściwie chcesz porównywać?
                    • huang_he Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:55
                      Czlowiek pracujący 8 godzin JEST przeciętny. I jak sie chcesz wybic ponad przeciętność, to… no? Jaka jest inna droga do sukcesu? Bardzo bym prosila, zebys mi ją przedstawila. Chcialabym osiągnąć sukces, ale jestem przeciętna (8 godzin) i leniwa (jak widac - klepie na ematce, zamiast zasuwac). Ale ty znasz inny sposób, magiczny, dzieki ktoremu przy takim samym nakladzie pracy bede zarabiac dwa razy wiecej. Blagam, podziel sie big_grin
                      • agonyaunt Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:06
                        >Jaka jest inna droga do sukcesu?

                        Można na przykład być dzieckiem znanego rodzica pracującego 16/24 smile
                        • fornita111 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:09
                          Zaraz znanego- wystarczy bogatego wink Wtedy mozna przechlastac kupe kasy na rozne "biznesy" a jak ktorys w koncu wypali, to sie chwalic osiagnieciem sukcesu wink
                      • sumire Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:10
                        Nie twierdzę, że nie jest. Ale w przeciętności nie ma niczego złego. Nie każdy musi chcieć harować, nie każdy musi chcieć być prezesem. No i pomyśl sobie, ilu jest takich, którzy harują po kilkanaście godzin, a nie osiągają zbyt wiele. Nie znasz nikogo, kto mimo ponadnormatywnej harówy nie awansował, nie dorobił się biura w drapaczu chmur ani sławy, nie odłożył 100k w 2 lata?...
                        • huang_he Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:21
                          No więc o co chodzi? Za co się obrażać? To jest jakaś nagana, ta przeciętność?
                          „Wątpię, aby tacy ludzie (mlodzi o lewicowych poglądach) bylo gotowi pracowac po 16 godzin, zeby osiagnac sukces”. No nie są gotowi. Nie chcą sukcesu. Ja tez go nie chce, tzn nie chce mi sie na niego pracowac. Jestem przeciętna.
                          Nie chce mi sie cwiczyc dużo, zeby miec idealne cialo. Nie chce mi sie spedzac godziny przed lustrem, zeby pieknie wyglądac. Nie chce mi się przejsc na jakąkolwiek dietę, zeby schudnąć. No i nie jestem i nie będę modelką. Fakt, ja akurat warunki mam niewyjsciowe, heh, ale nawet gdybym miala wyjsciowe, to co? Mam obrzucac przeklenstwami te, ktorym sie chce?

                          W czym problem?
                          • sumire Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:25
                            Em, no nie wiem, może poczytaj sobie ten nadęty esej i walkę w kisielu z Zandbergiem, to ogarniesz, czemu ludzie mają problem z poglądem Matczaka.
                          • raohszana Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:26
                            huang_he napisał(a):

                            > W czym problem?

                            Ano w błędnym założeniu, że zapierdol po X godzin przekłada się na sukces. Otóż to tak prosto nie działa.
                            • huang_he Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:29
                              Ciężka praca rzadko przekłada się na sukces. Ale jeszcze rzadszy jest sukces bez ciężkiej pracy.
                              • raohszana Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:38
                                No tu się akurat nie zgodzę. W obecnych czasach to wcale nie, styka mieć start.
          • jednoraz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 15:06
            ahahahaha. Tak, oni taką misję mają, zasuwać 24/7 żeby innym stworzyć miejsca pracy.
        • marta.graca Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:58
          Takie są biedne, że mają sztab ludzi do organizowania życia domowego i rodzinnego, a one sobie idą na paznokcie albo do fryzjera, a te ambitniejsze zarobić na przyjemności.
          • amast Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:03
            Nie każdemu/każdej odpowiada życie w złotej klatce. Ale oczywiście są i takie egzemplarze. W takim razie cofam słowa o bohaterstwie. To ochotniczki. A dzieci głosu nie mają.
          • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:10
            marta.graca napisała:
            > Takie są biedne, że mają sztab ludzi do organizowania życia domowego i rodzinne
            > go, a one sobie idą na paznokcie albo do fryzjera, a te ambitniejsze zarobić na
            > przyjemności.

            Tyle, że poziom profitów zapewniający takie życie następuje zwykle później. Najpierw jest się samotnym rordzicem wybierającym pracę pod kątem godzin odbierania dzieci z placówek.
      • extereso Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:43
        Jeśli nie masz dziecka, owszem, masz prawo wyboru. Jeśli masz, to już nawalasz i nie mydlić sobie proszę oczu że nie.
    • agonyaunt Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 11:52
      Nie. Akurat w moich zawodach 16h na dobę skończyłoby się spektakularną klapą, bo przy takim obłożeniu drastycznie spada jakość tego co robię, a kiepska jakość to szybki odpływ klientów i jeszcze zła opinia. Dziękuję, nie skorzystam.
    • mid.week Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:13
      Coś w tym może być, nigdy nie pracowałam 16h i nie osiągnęłam ponadprzeciętności
    • magdamajak Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:16
      Mój niemąż pracuje 12, czasem 15h dziennie + niewiele mniej w soboty. Ma własny, niewielki biznes. Czasem po prostu taka jest specyfika pracy.
    • triss_merigold6 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:18
      Ja w teamie Matczaka, aczkolwiek - poza kilkoma okresami w życiu - raczej mi się nie chciało.
      Natomiast nie bardzo rozumiem stanowisko Razemków, czy przy wysiłku i pracy na poziomie minimum, oczekują takiego samego efektu finansowego/innego jak ludzie, pracujący intensywniej, czy jak?
      • huang_he Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:23
        Chyba tak smile
        Czyli jak napisalam wczesniej - „tobie to dobrze… masz TYLE”
        „tak, ale zapitalałem 16 godzin na dobe”
        „to wyzysk! Gdzie kultura pracy! Trzeba tego zabronic! Wszyscy maja miec po rowno!”
      • homohominilupus Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:25
        Ok, doprecyzuję.
        Tez za Matczakiem nie przepadam.
        Ale ta ponadwymiarową praca to ma nie być zapindalanie w korpo. Bardziej osiągnięcia typu laureat konkursu Chopinowskiego czy wybitny lekarz specjalista. Naukowiec.
        Samo dostanie się do świetnego LO tez wymaga wytężonej pracy. A od tego się zwykle zaczyna.
        Tego nie da się osiągnąć robiąc zwykle minimum.
        A sama lubię się poobijać i nie mam wielkich ambicji, żeby nie było. Lubię wygodne życie 😊
        • triss_merigold6 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:30
          Jeśli zapitalanie w korpo przekłada się na kasę, a potem przejście na ścieżkę ekspercką, to czemu nie. Bardziej to efektywne niż 2 łączenie etatu w Lidlu z etatem w Biedronce czy akord przy zbiorze jakichś płodów rolnych.
      • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:36
        Ja nie jestem w żadnym teamie, ale trochę nie rozumiem zdziwienia. Nie pracowałam może po 16 godzin, ale dłuższe okresy pracy po 12 owszem, zdarzały się. Taki zawód. Nie oświadczę policjantowi prowadzącemu przesłuchanie o 23.45, że za 15 minut kończymy, bo ja właśnie przepracowałam 16 godzin, bo od tego, co i jak wyjaśni mój klient, zależy to, czy wyjdzie na wolność, czy pójdzie wniosek aresztowy. Nie rzucę apelacji w połowie, bo mija 12 godzin pracy, nie wyjdę od klienta jak trwa u niego przeszukanie, bo "mineło 8 godzin i ja idę do domu", nie wyjdę z kolejki na poczcie itp. itd. Tak, ten zawód daje mi pewną swobodę i nie pracuję "ku chwale korporacji", mogę forumować z sądowego korytarza, ale pracuję na własny rachunek, a to ma swoje zady i walety.
        • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:46
          daniela34 napisała:
          > Nie rzucę apelacji w połowie, bo mija 12 godzin pracy, nie wyjdę od klien
          > ta jak trwa u niego przeszukanie, bo "mineło 8 godzin i ja idę do domu", nie wy
          > jdę z kolejki na poczcie itp. itd. Tak, ten zawód daje mi pewną swobodę i nie p
          > racuję "ku chwale korporacji", mogę forumować z sądowego korytarza, ale pracuję
          > na własny rachunek, a to ma swoje zady i walety.

          Tylko, że czym innym jest elastyczny czas pracy a czym innym zapitalanie 16h dzień w dzień.
          • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:51
            Ale w początkach to jest bardzo często właśnie zapitalanie po kilkanaście godzin dzień w dzień. Zalety 'elastycznego czasu pracy" przychodzą później. Na początku musisz opłacić czynsz, ZUS, telefon, prąd, paliwo, swoje prywatne rachunki, więc bierzesz wszystko i modlisz się, żeby klienci się zgłaszali. Nie odsyłasz koledze, nie wysyłasz aplikanta (bo go nie masz), więc bierzesz jak leci. Odpoczywasz w weekend, chyba że akurat kogoś w piątkową noc zatrzymają. Mało tego, nawet jeśli pracujesz (jak Matczak) w większej kancelarii, to wiesz, że musisz wyrobić sobie nazwisko, a im więcej klientów, tym lepszy marketing szeptany, więc tym bardziej bierzesz wszystko.
            • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:53
              daniela34 napisała:
              > Ale w początkach to jest bardzo często właśnie zapitalanie po kilkanaście godzi
              > n dzień w dzień.


              No i pytanie - czy powinno?
              • a23a23 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:03
                araceli napisała:

                > daniela34 napisała:
                > > Ale w początkach to jest bardzo często właśnie zapitalanie po kilkanaście
                > godzi
                > > n dzień w dzień.
                >
                >
                > No i pytanie - czy powinno?

                No ale przecież nie musi być, jeśli tego nie chcesz - chcesz pracować na swoje nazwiso i wyrobić sobie markę, to zapitalasz.
                Nie chcesz, chcesz mieć czas na "życie rodzinne" to etat 8-16 i też jest dobrze. Tylko problem z Razemkami polega na tym, że oni chcą tego, co ci z mojego pierwszego opisu, robiąc tyle, co ci z drugiego.
                • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:10
                  a23a23 napisała:
                  > > No i pytanie - czy powinno?
                  >
                  > No ale przecież nie musi być, jeśli tego nie chcesz - chcesz pracować na swoje
                  > nazwiso i wyrobić sobie markę, to zapitalasz.

                  Może przeczytaj jeszcze raz to zdanie bo sama sobie zaprzeczasz neolibku.
                  • a23a23 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:11
                    araceli napisała:

                    > > No ale przecież nie musi być, jeśli tego nie chcesz - chcesz pracować na
                    > swoje
                    > > nazwiso i wyrobić sobie markę, to zapitalasz.

                    W niczym sobie nie zaprzeczam.
                    Chcesz minimu, rób minimu. Chcesz więcej, rób więcej.

                    Tylko nie krzycz, że chcesz więcej, robiąc minimum.
                    • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:14
                      a23a23 napisała:
                      > W niczym sobie nie zaprzeczam.


                      Owszem - przeczysz. Bo wolniej można dojść do tego samego miejsca. Nie robiąc sobie z życia gówna.
                      • a23a23 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:21
                        araceli napisała:


                        > Owszem - przeczysz. Bo wolniej można dojść do tego samego miejsca. Nie robiąc s
                        > obie z życia gówna.

                        Nie przeczę. I nie do tego samego, bo na pewne rzeczy będzie już za późno.

                        A przede wszystkim, jeśli taki Matczak jednocześnie robił apelację i pracował na uczelni, to po tych 10 latach od skończenia studiów, będzie jednocześnie i doktorem i adwokatem.

                        Ktoś od slow lajt, będzie robił najpierw doktorat, bo chce mieć dużo wolnego, obroni się, a dopiero potem aplikację. I tam gdzie ten pierwszy w wieku 35 lat, będzie dopiero w wieku lat 45 (lata dla prostego rachunku, nie wiem jak to u prawników wygląda). I wszystko w porządku jest dotąd, dokąd ten od razemków nie chce mieć w wieku 35 lat tego samego i takich samych pieniędzy jak taki Matczak.
                        • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:23
                          a23a23 napisała:
                          > araceli napisała:
                          > > Owszem - przeczysz. Bo wolniej można dojść do tego samego miejsca. Nie ro
                          > biąc s
                          > > obie z życia gówna.
                          >
                          > Nie przeczę. I nie do tego samego, bo na pewne rzeczy będzie już za późno.

                          Niby na jakie konkretnie?
                        • marta.graca Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:27
                          Nie ma potrzeby, by robić aplikację po doktoracie, bo jeśli ktoś ma dr, to może podejść do egzaminu zawodowego bez aplikacji, a jeśli ma dodatkowo 3 lata praktyki, to może bez egzaminu wpisać się na listę.
                          • a23a23 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:31
                            marta.graca napisała:

                            > Nie ma potrzeby, by robić aplikację po doktoracie, bo jeśli ktoś ma dr, to może
                            > podejść do egzaminu zawodowego bez aplikacji, a jeśli ma dodatkowo 3 lata prak
                            > tyki, to może bez egzaminu wpisać się na listę.

                            Dzięki za sprostowanie, mówiłam, że nie wiem jak to dokładnie w prawników wygląda wink
              • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:05
                A chcesz, żeby ludzi jeszcze bardziej nie było stać na pomoc prawną? Bo owszem, jak początkujący prawnik wykonujący wolny zawód prawniczy zaśpiewa odpowiednio wysoką stawkę, to pewnie nie będzie musiał brać tylu spraw i jakoś mu się miesiąc zepnie. Ale kto mu tyle zapłaci?
              • extereso Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:33
                Jak nie masz dzieci, możesz. Jeśli masz, to moim zdaniem już nie.
                • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:42
                  extereso napisała:

                  > Jak nie masz dzieci, możesz. Jeśli masz, to moim zdaniem już nie.

                  Różne są ścieżki- jedni się dzielą tak, że drugi z małżonków po prostu przejmuje większość obowiązków okołodzieciowych (nie twierdzę, że to jest model słuszny i zbawienny, ale z drugiej strony-jak to wygląda w małżeństwach, w których jedno pracuje za granicą?). Czasem jedno pracuje na etacie od-do, albo robi trochę inaczej kształtuje swoją drogę zawodową w wolnym zawodzie. Czasem odwlekają decyzję o dzieciach. Identyczną ścieżkę jak ja (studia doktoranckie, aplikacja adwokacka) wybrała moja przyjaciółka. Na dziecko zdecydowali się dopiero 3 lata temu, mając już ustabilizowaną pozycję zawodową.
                  • extereso Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:48
                    Piszę o tym że masz dziecko w trakcie zapierdalania, że tak brzydko powiem. Dla mnie podział nierówny nie jest ok, jeśli dysproporcja duża. Po prostu jeden rodzic nie może zastąpić drugiego w sensie emocjonalnym. Wydaje mi się, że wielu pracoholików ma tak niskie poczucie własnej wartości że zdaje im się, że najlepsze co mogą dać dziecku to kasa. Oczywiście jest to przykryte narcyzmem albo bajką o zbawianiu świata ( co wychodzi na to samo) więc treści nie widać. A to bardzo smutne. Do odsunięcia rodzicielstwa w czasie oczywiście każdy ma prawo i RM bardziej do nie posiadania dzieci ( bo co do czasu jednak trzeba myśleć o tym czy duchowa się dziecko do dorosłości). Każde zdanie powinnam oczywiście zacząć od: według mnie😁
                    • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:52
                      Ależ tu się nie pokłócimy, wcale nie uważam, że powołanie na świat dziecka, które jedno z rodziców (nie czarujmy, najczęściej tatuś) ogląda o północy z progu pokoju, nie jest ok. Ja tam na przykład nie uważam, żeby Mata był dowodem na cudowne ojcostwo Matczaka.
                      • extereso Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:03
                        Niech tam się chłopak pozbiera. A swoją drogą nie harował 16 godzin a platynę ma, więc narracja taty że swoje 16 godzin na ołtarzu sukcesu trzeba położyć jest przynajmniej w tym pokoleniu nieaktualna 😀
                        • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:12
                          Powiedziałabym, że branża artystyczna (szeroko pojęta) jest jednak specyficzna. Nie mam zresztą pojęcia, ile pracuje raper.
                          • extereso Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:34
                            Swoje musi pewno odleżeć po spożyciu, chociaż może nie każdy.
                          • jednoraz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:52
                            daniela34 napisała:

                            > Powiedziałabym, że branża artystyczna (szeroko pojęta) jest jednak specyficzna
                            > . Nie mam zresztą pojęcia, ile pracuje raper.

                            Zależy od tego, ile ma pieniędzy od taty na promocję i produkcję. Nie oszukujmy się, nazwisko taty sprawiło, ze o jego pierwszej piosence mówiono i pisano 10 razy tyle, niż pisaniny, gdyby on był anonimowym kolesiem. Czyli oprócz tego, ze miał finansowo lepszy start, to jeszcze darmową reklamę, a teraz jeszcze co drugi felieton starego to kolejna darmowa promocja syna. Jak w przypowieści o talentach, kto ma, będzie mu dane więcej.
                            • zonkli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 20:00
                              No dokładnie. Całe nadmuchanie tematu Maty (także na emamie) to wyłożona na promocję kasa tatusia i nadmuchanie mu popularności "po znajomości".
                              Bez sławnego tatusia to Mata by co najwyżej w jakimś obskurnym klubie czasem zagrał albo stał w kolejce do podlizywania się jurorom w jakichś Voice of...
                              • kandyzowana3x Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 20:10
                                imo tam nie tylko tata kase wklada, za duza inwestycja na portfel jednego inwestora. Swoja droga Mata chyba nieuchronnie zmieza z glosu pokolenia do symbolu obciachu.
        • jednoraz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 15:16
          > dłuższe okresy pracy po 12 owszem, zdarzały się. Taki zawód. Nie oświadczę policjantowi prowadzącemu przesłuchanie o 23.45, że za 15 minut kończymy, bo ja właśnie przepracowałam 16 godzin, bo od tego, co i jak wyjaśni mój klient, zależy to, czy wyjdzie na wolność,

          i tak samo chirurg pracujący przy skomplikowanej operacji oraz zarabiająca duuuużo mniej asystujące mu pielęgniarka, tyle, że oni nie pracują w ten sposób 5 dni w tygodniu, mają dłuższe dyżury ale i dłuższe wolne. A jeśli pracują na okrągło to (zwłaszcza a pielęgniarki) nie dlatego, ze dążą do rozwoju osobistego i sukcesu, tylko dlatego, ze neolibkowa gospodarka (a nie pis, jak chce to widzieć matczak) tak wszawe wycenia ich pracę i bez tego nie zwiążą końca z końcem, ale trudno mówić tu o sukcesie i smorozwoju.
          • a23a23 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 15:25
            jednoraz0w0 napisał(a):


            > i tak samo chirurg pracujący przy skomplikowanej operacji oraz zarabiająca duuu
            > użo mniej asystujące mu pielęgniarka

            pielęgniarka to się akurat po skończeniu dyżuru zmieni z inną, która przyjdzie i przejmie jej obowiązki (także w takcie takiej operacji). ale to by się nie zgadzało z razemkową ideologią wykorzystywania "klas niższych" (cudzysłów, bo to nie moje słowa, a ulubione razemków - pielęgniarki to samodzielny zawód medyczny, z wszystkimi tego konsekwencjami)

            • jednoraz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 16:03
              a23a23 napisała:

              > jednoraz0w0 napisał(a):
              >
              >
              > > i tak samo chirurg pracujący przy skomplikowanej operacji oraz zarabiając
              > a duuu
              > > użo mniej asystujące mu pielęgniarka
              >
              > pielęgniarka to się akurat po skończeniu dyżuru zmieni z inną, która przyjdzie
              > i przejmie jej obowiązki (także w takcie takiej operacji).

              pielęgniarki mają kilkunastogodzinne dyżury, bo największa śmiertelność pacjentów to jest w wyniku wymiany dyżurów, bo nie da się przekazać rzetelnie wszystkich ważnych informacji następczyni w krótkim czasie,
              >
      • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:51
        triss_merigold6 napisała:
        > Natomiast nie bardzo rozumiem stanowisko Razemków, czy przy wysiłku i pracy na
        > poziomie minimum, oczekują takiego samego efektu finansowego/innego jak ludzie,
        > pracujący intensywniej, czy jak?


        Nie - oczkują nieuznawania za normę zapitalania pracowników 16h na dobę. Takie podejście ma wiele negatywnych skutków.

        Pracując 8h też można do czegoś dojść - może po prostu później. O ile pracodawcy pokroju Matczaka cię zatrudnią (a w kulcie zapitalania po prostu tego nie zrobią).
        • a23a23 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:00
          araceli napisała:

          > triss_merigold6 napisała:
          > > Natomiast nie bardzo rozumiem stanowisko Razemków, czy przy wysiłku i pra
          > cy na
          > > poziomie minimum,

          > Nie - oczkują nieuznawania za normę zapitalania pracowników 16h na dobę. Takie
          > podejście ma wiele negatywnych skutków.
          >

          Normą jest praca 8h dziennie, tyle mówi KP. Chcesz tyle pracować, to tyle pracuj.
          Tylko nie dziw się, że ktoś kto po tych 8h zamiast iść do kina czy praktykować slow life będzie robił dodatkowe kursy albo uprawnienia, awansuje na lepsze stanowisko i będzie zarabiał więcej od Ciebie. Później już kosztem niższego czasu pracy.

          > Pracując 8h też można do czegoś dojść - może po prostu później.

          Albo po prostu uznać, że nie chcesz donikąd dochodzi i spokojnie pracować na szeregowym stanowisku. Tylko nie krytykuj potem tych, którzy chcieli czegoś więce niż minimum albo po prostu kosztem innych wyrzeczeń chceli tego szybciej.

          > O ile pracodawc
          > y pokroju Matczaka cię zatrudnią (a w kulcie zapitalania po prostu tego nie zro
          > bią).

          A to musisz u takiego Matczaka pracować? Idź tam, gdzie jest typowa odtwórcza praca od-do. Rób swoje, wychodź do domu równo z zegarem i każdy będzie zadowolony. A że pensja niższa, no coż - coś za coś.
          • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:02
            a23a23 napisała:
            > Tylko nie dziw się, że ktoś kto po tych 8h zamiast iść do kina czy praktykować
            > slow life będzie robił dodatkowe kursy albo uprawnienia, awansuje na lepsze sta
            > nowisko i będzie zarabiał więcej od Ciebie. Później już kosztem niższego czasu
            > pracy.


            Piszemy o PRACY 16h na dobę - nie kursach czy szkoleniach. Pracy na rzecz pracodawcy - przez tego pracodawcę wymaganej.


            Ogarniasz czy za trudne?
            • a23a23 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:05
              araceli napisała:


              > Piszemy o PRACY 16h na dobę - nie kursach czy szkoleniach. Pracy na rzecz praco
              > dawcy - przez tego pracodawcę wymaganej.
              >
              >
              > Ogarniasz czy za trudne?

              Piszemy o "zapitalaniu 16h na dobę" - a pod to moża wszystko podciągnąć. Stricte zawodowo, to na przykład branie dodatkowych zleceń, które powodują, że zdobywasz doświadczenie w nieco innej (ale jeszcze ciągle Twojej) działce kompetencji.
              • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:08
                a23a23 napisała:
                > Piszemy o "zapitalaniu 16h na dobę" -

                W kontekście wypowiedzi Matczaka. On nie pisał o kursach i szkoleniach tylko o wykonywaniu pracy.

                >, to na przykład branie dodatkowych zleceń, które powodują, że zdobyw
                > asz doświadczenie w nieco innej (ale jeszcze ciągle Twojej) działce kompetencji


                No więc pracując 8h w stosunku do 16h też się zdobywa doświadczenie. Może wolniej (i to nie 2 razy wolniej bo nie czarujmy się praca 16h nie jest 2 razy bardziej wydajna niż 8h) ale dalej doświadczenie jest pochodną czasu.
                • a23a23 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:10
                  araceli napisała:


                  > No więc pracując 8h w stosunku do 16h też się zdobywa doświadczenie. Może wolni
                  > ej (i to nie 2 razy wolniej bo nie czarujmy się praca 16h nie jest 2 razy bardz
                  > iej wydajna niż 8h) ale dalej doświadczenie jest pochodną czasu.

                  I dlatego też wolniej ma się kolejne umiejętności, za które ktoś jest skłonny więcej zapłacić. Dlatego też wolniej robi się kolejne zlecenia, bo ciągle są z gatunku "nowych". I nie ma w tym nic złego - dotąd, dopóki nie chce się tego samego, w tym samym czasie od tego, kto nie ma ust pełnych razemkowych frazesów.
                  • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:11
                    a23a23 napisała:
                    > I dlatego też wolniej ma się kolejne umiejętności, za które ktoś jest skłonny w
                    > ięcej zapłacić.

                    Więc przestań neolibsko pitolić o jakimś braku ambicji czy chęci wykonywania prostych prac.
                    • a23a23 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:13
                      araceli napisała:


                      > Więc przestań neolibsko pitolić o jakimś braku ambicji czy chęci wykonywania pr
                      > ostych prac.

                      Nie wiem, co to ma do rzeczy.
                  • marta.graca Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:13
                    Tyle, że prawo to nie praca na taśmie. Nie wierzę w to, że ktoś w 15 godzinie pracy na dobę napisze sensowny pozew czy apelację. Za dużo widziałam pism z wspaniałych kancelarii, których chyba nawet asystentka nie przeczytała przed wysłaniem.
                    • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:15
                      marta.graca napisała:
                      > Tyle, że prawo to nie praca na taśmie. Nie wierzę w to, że ktoś w 15 godzinie p
                      > racy na dobę napisze sensowny pozew czy apelację. Za dużo widziałam pism z wspa
                      > niałych kancelarii, których chyba nawet asystentka nie przeczytała przed wysłan
                      > iem.


                      Mnie też zastanawia JAKOŚĆ pracy w 15 czy 16 godzinie jak to odbywa się dzień w dzień.
                  • dr.amy.farrah.fowler Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 08:14
                    >I dlatego też wolniej ma się kolejne umiejętności, za które ktoś jest skłonny więcej zapłacić.

                    Ale zauważyłoś, że współczesna gospodarka jest świadomie konstruowana tak, żeby indywidualne umiejętności, doświadczenie i wiedza liczyły się jak najmniej i w miarę możliwości wszystkich można było zastąpić skończoną liczbą darmowych stażystów?
                    • triss_merigold6 Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 08:26
                      "Każdego specjalistę da się zastąpić skończona liczbą studentów" by Filipiak, prezes Comarchu. Z czasem wycofał się z tej tezy.
                • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:11
                  Matczak pisał o pracy 16 godzin- na dwóch etatach, w kancelarii i na uczelni. Owszem, mógł pracować w tylko 1 miejscu, ale wówczas (pomijając, że chyba za ówczesne stawki "uczelniane" nie bardzo by się utrzymał) nie miałby kombinacji doświadczenia w tych dwóch sferach wykonywania zawodu.
                  • zonkli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 20:06
                    A na tej uczelni co robił? bo profesorków dość olewająco podchodzących do swoich zajęć i do ich poziomu to na studiach przewinęło się sporo.
                    Czy też ta praca wyglądała tak jak dawniej niektórych lekarzy - czyli praca w przychodni/szpitalu głównie polegająca na odsypianiu pracy w prywatnym gabinecie lub organizowaniu sobie klientów do tegoż.
                    • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 21:30
                      A ja nie wiem, co robił na uczelni, pytaj Matczaka, natomiast siłą rzeczy nie był wówczas profesorkiem tylko raczej doktorantem. Ja wiem, co ja robiłam podczas studiów doktoranckich i wymieniłam wyżej, co to było.
                      • kropkaa Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 22:17
                        Danielo, szkoda czasu. I tak wiadomo, co już niektóre gwiazdy forum stwierdziły, że ani lotny ani mądry i gdzie mu tam w ogóle do ematki.
                        Przecież wiadomo, że jakby pracował 6 h, a nie 16, obiad ugotował, podłogi pomył i profesurę przed 40. urodzinami zdobył, to by było coś. A tak, przy takiej pracy to każda ematka, gdyby tylko chciała (ale nie chce), to by z palcem w nosie go wyprzedziła.
                        • zonkli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 22:38
                          w swojej martyrologii zapomniał o tym że na jego sukces i rodzinę zapierniczali inni, żeby on mógł się przez 16 godzin bujać poza domem, teraz ostro promuje karierę synusia który bez jego kasy by figę zdziałał w biznesie muzycznym, i ogólnie "wyskakiwanie Matczaków z lodówki" robi się zwyczajnie niestrawne.
                          jeśli "pewne kręgi" chcą go promować w kierunku zastąpienia nim nieudanych i zdewaluowanych przywódców politycznych - to cienko to widzę w takim wydaniu.
                          • dr.amy.farrah.fowler Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 08:48
                            Też mam wrażenie, że nagła masowa obecność Matczaków w mediach nie jest przypadkowa.
      • triismegistos Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 15:09
        Błagam, ty jesteś w teamie pisania na ematce w godzinach pracy, nie zapitalania cały boży dzień 🙄
    • fornita111 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:23
      E tam, kolezanka prawniczka mi mowila, ze do tego zawodu ida tylko cyborgi/kamikadze tongue_out Sa takie zawody (lekarz, prawnik) gdzie dziki zapierdol jest gwarantowany- w naszej rzeczywistosci. A sa i takie, w ktorych ponadprzecietny sukces osiagniesz bardziej dzieki szczesciu, talentowi, bez urabiania sie po pachy.
      • triss_merigold6 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:27
        W takim razie nie znam takich przykładów.
        Znane mi osoby, które odniosły konkretne, mierzalne sukcesy naukowo-zawodowe w naukach ścisłych i doświadczalnych poza Polską, dziko zap...ły przez studia, robiły doktoraty pracując i wyjeżdżały na postdoki, mając już dobry dorobek.
        • fornita111 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:30
          Yyyy... naprawde ci przeszlo przez mysl, ze pisze o zawodach zwiazanych z naukami scislymi? Wes sie ogarnij tongue_out
          • triss_merigold6 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:34
            Nie wiem, o jakich piszesz, trudno mi wskazać zawody/branże, w których ponadnormatywny sukces spływa przy minimalnym wysiłku i jest pochodną szczęścia i talentu.
            • fornita111 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:38
              Szeroko pojete artystyczne.
            • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:43
              triss_merigold6 napisała:
              > Nie wiem, o jakich piszesz, trudno mi wskazać zawody/branże, w których ponadnor
              > matywny sukces spływa przy minimalnym wysiłku i jest pochodną szczęścia i talen
              > tu.

              IT.
              • a23a23 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:53
                araceli napisała:


                > IT.
                >

                Jasne. I praca w IT w ogóle nie wynika z ogromu pracy własnej, bo przecież w szkole się znakomicie informatyki uczy. W ogóle nie wynika z robienia z mnóstwa dodatkowych projektów na studiach, żeby nie mieć pustego githuba.
                W ogóle nie wynika z uczenia się coraz to nowych rozwiązań.

                A już później, żeby przejść z poziomu przeciętnego klepacza na poziom kogoś, kto ogarnia seniorskie projekty, w ogóle nie wynika z kolejnego ogromu pracy własnej.
                • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:56
                  a23a23 napisała:
                  > Jasne. I praca w IT w ogóle nie wynika z ogromu pracy własnej, bo przecież w sz
                  > kole się znakomicie informatyki uczy. W ogóle nie wynika z robienia z mnóstwa
                  > dodatkowych projektów na studiach, żeby nie mieć pustego githuba.
                  > W ogóle nie wynika z uczenia się coraz to nowych rozwiązań.

                  Musiałabyś zdefiniować "ogrom". Szczególnie w stosunku do innych zawodów.


                  > A już później, żeby przejść z poziomu przeciętnego klepacza na poziom kogoś, k
                  > to ogarnia seniorskie projekty, w ogóle nie wynika z kolejnego ogromu pracy wła
                  > snej.

                  A inne osoby pracując zawodowo to jaką pracę wykonują jak nie "ogrom własnej"?
                  • a23a23 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:16
                    araceli napisała:

                    > Musiałabyś zdefiniować "ogrom". Szczególnie w stosunku do innych zawodów.

                    Jasne, z pewnością zostanie juniorem w IT wymaga tyle samo samokształcenia co zostanie cieciem na budowie albo panią z call center dzwoniącą z super ofertą zakupu odkurzacza.

                    > > A już później, żeby przejść z poziomu przeciętnego klepacza na poziom ko
                    > goś, k
                    > > to ogarnia seniorskie projekty, w ogóle nie wynika z kolejnego ogromu pra
                    > cy wła
                    > > snej.
                    >
                    > A inne osoby pracując zawodowo to jaką pracę wykonują jak nie "ogrom własnej"?

                    Rozumianej jako ciągłe dokształcanie się i szukanie nowych rozwiązań, zdobywanie uprawnień, kursów etc? Sporo, ale nie takich jak chciałabyś usłyszeć. Lekarze na przykład.
                    • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:19
                      a23a23 napisała:
                      > Jasne, z pewnością zostanie juniorem w IT wymaga tyle

                      Biorąc pod uwagę jakie ssanie obecnie ma IT to można zostać juniorem przypadkowo przechodząc obok standu rekrutacyjnego tongue_out


                      > Rozumianej jako ciągłe dokształcanie się i szukanie nowych rozwiązań, zdobywani
                      > e uprawnień, kursów etc? Sporo, ale nie takich jak chciałabyś usłyszeć. Lekarze
                      > na przykład.


                      Doświadczenie zdobywa się głównie w pracy. Nie "dokształcając" dzień w dzień 8h na dobę.
                      • a23a23 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:28
                        araceli napisała:


                        > Biorąc pod uwagę jakie ssanie obecnie ma IT to można zostać juniorem przypadkow
                        > o przechodząc obok standu rekrutacyjnego tongue_out

                        Dawno temu i nieprawda. Na juniorskie pozycje przychodzą miliony CV, w większości do niczego się nie nadające. Nawet na staże już nie tak prosto się dostać.

                        A podobnie jak Ty myśli mnóstwo osób, co wykorzystują oszuści od bootcampów. I efekt jest jaki jest.

                        > Doświadczenie zdobywa się głównie w pracy. Nie "dokształcając" dzień w dzień 8h
                        > na dobę.

                        Tak, i przez "doświadczenie" wchłonę chyba osmozą nowe wytyczne leczenia nadciśnienia. Albo nauczę się i zdam na kolejny certyfikat, który coś mi tam umożliwi. Doświadczenie to najwyżej pomoże szybciej kody w kasie wpisywać, bo szukać go nie trzeba, tylko jest w pamięci (trochę ironinzuję, już być moze za bardzo - bo doświadczenie jest ważne, ale to nie wszystko - a samo w sobie, bez głębszego zastanowienia skąd co wynika i dlaczego tak robimy, to w sumie jest mało warte).
                        • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:32
                          a23a23 napisała:
                          > Dawno temu i nieprawda.

                          big_grin big_grin big_grin

                          > > Doświadczenie zdobywa się głównie w pracy. Nie "dokształcając" dzień w dz
                          > ień 8h
                          > > na dobę.
                          >
                          > Tak, i przez "doświadczenie" wchłonę chyba osmozą nowe wytyczne leczenia nadciś
                          > nienia.

                          W moim zawodzie wytyczne odstaje się od pracodawcy. I tak, często coś wymaga doczytania, douczenia się - w większości w godzinach pracy, czasem po. Szkolenia - głównie w godzinach pracy - ewentualne podyplomówki w weekendy. Oceany od "+8h" dzień w dzień.

                          Twój neolibski mózg działa tylko w dwóch trybach "zapitalaj zapitalaj" albo "wpisuj kody na kasie"? big_grin Nic pomiędzy?
                          • a23a23 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:44
                            araceli napisała:

                            > a23a23 napisała:
                            > > Dawno temu i nieprawda.
                            >
                            > big_grin big_grin big_grin

                            Tak, dokładnie. Dawno temu i nieprawda.
                            Czasy, że zostawało się juniorem z przypadku to już dawno minęły (o ile w ogóle kiedykolwiek były). Ludzie, których obecnie na juniorów przymujemy potrafią dużo więcej niż ci na midach jeszcze sprzed 5 lat.
                            I z pewnością nie wymagało to od nich w ogóle pracy, samo przyszło.


                            > Twój neolibski mózg działa tylko w dwóch trybach "zapitalaj zapitalaj" albo "wp
                            > isuj kody na kasie"? big_grin Nic pomiędzy?

                            Nie, mój neolibski mózg działa tak, że samemu sobie wybierasz, co ci bardziej odpowiada. Chcesz zapitalac w nadziei na "sukces" (różnie rozumiany), to to robisz. Chcesz slow lajt, to robisz minimum od-do. I tyle.
                            A razemki chcę tego pierwszego, robiąc to drugie.

                            I nie ma nic złego w slow lajt i odtwórczej pracy "jak na taśmie" od zegara do zegara (co równie dobrze może być pracą wysokowykwalifikowanego pracownika, żebyś znowu o ucisku biednych kasjerek nie pisała). Tylko `albo jedno, albo drugie.
                            • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 15:00
                              a23a23 napisała:
                              > > Twój neolibski mózg działa tylko w dwóch trybach "zapitalaj zapitalaj" al
                              > bo "wp
                              > > isuj kody na kasie"? big_grin Nic pomiędzy?
                              >
                              > Nie, mój neolibski mózg działa tak, że samemu sobie wybierasz, co ci bardziej o
                              > dpowiada.


                              Ale to napisałam - neolibski mózg widzi tylko i wyłącznie 2 opcje. Nic więcej.
                              • a23a23 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 15:07
                                araceli napisała:

                                > > Nie, mój neolibski mózg działa tak, że samemu sobie wybierasz, co ci bard
                                > ziej o
                                > > dpowiada.
                                >
                                >
                                > Ale to napisałam - neolibski mózg widzi tylko i wyłącznie 2 opcje. Nic więcej.
                                >

                                Nie, wkładasz mi w klawiaturę teksy o rzekomym lenistwie i inne takie.
                                Z resztą, znudziło mi się. Idź się dalej bawić z razemkami.
                                • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 15:14
                                  a23a23 napisała:
                                  > Nie, wkładasz mi w klawiaturę teksy o rzekomym lenistwie i inne takie.


                                  Nie o lenistwie tylko wpisywaniu kodów na kasie. To sam napisałaś. Wybór - albo zapitalasz na sukces albo wpisujesz kody na kasie. Żadnych opcji pomiędzy.
                                  • a23a23 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 15:22
                                    araceli napisała:


                                    > Nie o lenistwie tylko wpisywaniu kodów na kasie. To sam napisałaś. Wybór - albo
                                    > zapitalasz na sukces albo wpisujesz kody na kasie. Żadnych opcji pomiędzy.

                                    Przecież Ci napisałam, że to po prostu rozróżnienie pomiędzy odtwórczą, wyuczoną pracą często wysokowykwalifikowanych osób, które chcą robić tyle ile od nich się wymaga i koniec, a tymi, którzy chcą robić coś więcej. I tak, napisałam o wpisywaniu kodów na kasie jako przykład tego pierwszego, co bardzo chętnie wykorzystujesz jako niby jedyne rozróżnienie (o czym też już pisałam, ale bardzo fajnie sie udaje, że tego nie widziałaś i manipulowaniu dalej).
                                    • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 15:27
                                      a23a23 napisała:
                                      > Przecież Ci napisałam, że to po prostu rozróżnienie pomiędzy odtwórczą, wyuczon
                                      > ą pracą często wysokowykwalifikowanych osób,


                                      I znów - czarno-biały świat dwóch wyborów. Proste i odtwórcze vs wysokowykwalifikowane. Wiara neolibków.
                                      • a23a23 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 15:36
                                        araceli napisała:


                                        > I znów - czarno-biały świat dwóch wyborów. Proste i odtwórcze vs wysokowykwalif
                                        > ikowane. Wiara neolibków.

                                        Przeczytaj jeszcze raz co cytujesz.
                                        • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 16:17
                                          a23a23 napisała:
                                          > Przeczytaj jeszcze raz co cytujesz.


                                          No przeczytałam - jest tam dokładnie ROZRÓŻNIENIE pomiędzy X i Y. Czarno-biały świat neolibka.
                      • kobietazpolnocy Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:54
                        "Biorąc pod uwagę jakie ssanie obecnie ma IT to można zostać juniorem przypadkowo przechodząc obok standu rekrutacyjnego tongue_out".

                        Ty tak na poważnie?
                        Koło IT chyba nawet nie stałaś.

                        A zresztą junior SW engineer to jedna sprawa. Jeśli chcesz się piąć do góry i być tym rozchwytywanym wąskim specjalistą, to naprawdę trzeba w to włożyć dużo pracy (dokształcanie się, śledzenie trendów, własne eksperymenty, itd.). No chyba, że chce się pozostać na poziomie zwykłego programisty - nie ma w tym nic złego i tacy ludzie też są potrzebni, ale niech nie narzekają potem, że nie są specialistami ani wysokiej rangi architektami.
                        • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:58
                          kobietazpolnocy napisał(a):
                          > A zresztą junior SW engineer to jedna sprawa. Jeśli chcesz się piąć do góry i b
                          > yć tym rozchwytywanym wąskim specjalistą, to naprawdę trzeba w to włożyć dużo p
                          > racy (dokształcanie się, śledzenie trendów, własne eksperymenty, itd.).

                          Dżisas Maria! Bycie wąskim specjalistą w każdej branży to nakład pracy. Nie wiem skąd wam się roi, że tylko osoby pracujące 16h/dobę dzień w dzień przez 20 lat "pracują" big_grin
                          • kobietazpolnocy Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 10:46
                            Nikomu nic takiego się nie roi. To ty przekręcasz słowa, jak zwykle.
                        • marta.graca Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 10:52
                          Ale taki junior zielony jak ogórek tuż po studiach na dzień dobry dostaje pensję, o której przedstawiciele innych branż przez kilka lat mogą sobie marzyć. A po kilku latach jego negocjacje podwyżki stanowią propozycje nie do odrzucenia, bo może przebierać w ofertach.
                          • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 11:20
                            marta.graca napisała:
                            > Ale taki junior zielony jak ogórek tuż po studiach na dzień dobry dostaje pensj
                            > ę, o której przedstawiciele innych branż przez kilka lat mogą sobie marzyć. A p
                            > o kilku latach jego negocjacje podwyżki stanowią propozycje nie do odrzucenia,
                            > bo może przebierać w ofertach.


                            I dodajmy, że w większości kształci go pracodawca a doświadczenia nabiera po prostu wykonując obowiązki - w godzinach pracy.
                            • a23a23 Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 11:33
                              araceli napisała:


                              > I dodajmy, że w większości kształci go pracodawca a doświadczenia nabiera po pr
                              > ostu wykonując obowiązki - w godzinach pracy.

                              Tyle wiesz o pracy w IT, że aż szkoda że cokolwiek piszesz.
                              • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 11:36
                                a23a23 napisała:
                                > Tyle wiesz o pracy w IT, że aż szkoda że cokolwiek piszesz.


                                Mój chłop jest wunskim specjaistą IT z 20-letnim doświadczeniem. Ale prawda - nic nie wiem - on zapitala 16h na dobę tylko jakoś po pracy zawsze w domu jest big_grin
                                • fornita111 Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 11:40
                                  No moj brat tez cos w desen- i nie pracuje po 16, ani nawet 10 godzin na dobe. Nie mowie, ze sie obija i pracuje dwie godzinki dziennie, ale ma czas na zycie i pracuje, zeby zyc a nie odwrotnie. Wiec tez nie lykam demonizowania tej branzy wink
                                • a23a23 Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 11:42
                                  araceli napisała:


                                  > Mój chłop jest wunskim specjaistą IT z 20-letnim doświadczeniem. Ale prawda - n
                                  > ic nie wiem - on zapitala 16h na dobę tylko jakoś po pracy zawsze w domu jest :
                                  > D

                                  A gdzieś ktoś pisał, że 16h na dobę seniorzy pracuję?
                                  Więc bądź tak dobra i zapytaj go, ile CV przychodzi na juniorskie stanowiska. Ba, ile na staże.
                                  I nie powtarzaj głupot, jakoby można było "dostać się do IT przechodząc koło standu rekrutacyjnego".
                                  • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 11:44
                                    a23a23 napisała:
                                    > A gdzieś ktoś pisał, że 16h na dobę seniorzy pracuję?


                                    Jako "junior" też nie pracował. Pracował raz jeden w życiu jak się zgodził byłemu szefowi projekt dodatkowo zrobić - trwało to całe 2 tygodnie i stwierdził, że nigdy więcej. No ale za tę "robótkę" samochód sobie kupił.
                            • kandyzowana3x Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 13:18
                              O w latach młodości pana Marczaka rozkwitała też instytucja bezpłatnych praktyk i wolontariatów w firmach, gdzie juniorzy mogli zdobywać doświadczenie i i uczyć się od pracodawcy ponosząc jedynie niewielkie koszty dojazdów itd. Dziś młodym się nie chce
                              • triss_merigold6 Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 13:19
                                Odpowiedź brzmi: demografia.
                                • kandyzowana3x Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 13:31
                                  O czyzby prof Matczak nie zauwazyl ?
                                  • kamkaklamka Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 13:42
                                    Moim zdaniem tacy jak on powinni mieć więcej pokory tym bardziej w obliczu zmieniającego się świata. Możliwe że kiedyś takich ludzi zastąpi technologia to algorytmy będą ustalać np linię obrony i będą szybsze i nieomylne, szybsze wszak ludzki mózg ma ograniczone możliwości i popełnia błędy.Może być tak że w przyszłości tylko kreatywne i twórcze zajęcia będą wykonywane przez ludzi a nie odtwórcze i typowo pamięciowe.
                                    • sumire Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 15:03
                                      No powinni, ale wiadomo.
                                      Cały ten meltdown Matczaka to jest klasyczne "ja w waszym wieku to boso przez śniegi do szkoły...". Tylko że on na rynek pracy wchodził w czasie dość niefajnym dla młodych, co pewnie wiele forumek koło 40-tki pamięta. Wysokie bezrobocie, przekleństwo darmowych praktyk, które często sprowadzały się do "przynieś, podaj, pozamiataj", niesławne staże, za które dostawało się śmieszne kwoty, jeśli w ogóle (pamiętam jak dziś, w 2001 dostałam dokładnie 200 złotych za miesiąc pracy). I to było wówczas całkowicie normalne, że się zapieprzało na cudzy rachunek, a w dodatku za niewiele.

                                      Nie ma do czego tęsknić IMHO i nie dziwię się dzisiejszym dwudziestolatkom, którzy nie chcą dać się cyckać tak samo, bo widzą po swoich rodzicach i starszych kolegach, że to nie ma sensu.
                              • marta.graca Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 13:36
                                Oczywiście, że się chce. A nawet nie mają innego wyjścia, bo w niektórych miejscach nie ma co liczyć na płatne praktyki.
                                • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 13:41
                                  marta.graca napisała:
                                  > Oczywiście, że się chce. A nawet nie mają innego wyjścia, bo w niektórych miejs
                                  > cach nie ma co liczyć na płatne praktyki.


                                  W tym kontekście to "nie chcą ale muszą". No i wracamy do cieni neoliberalnego pitolenia Matczaka...
            • sumire Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:05
              8 godzin to nie jest "minimalny wysiłek", to jedna trzecia doby. Mamy w dodatku XXI wiek, trendy na świecie idą w kierunku skracania tygodniowego czasu pracy, a tu pan Matczak brzmi, jakby zasnął na przełomie lat 90. i 00., gdy kult nadgodzin był mocny; jeszcze sama miałam szansę się na to załapać.
              • triss_merigold6 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:09
                Tyle, że to nie jest kult nadgodzin przy pracach, dających najwyżej dodatkowy dochód z akordu.
                • sumire Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:11
                  A, no tak, zapomniałam, Matczak wynalazł lek na raka.
                  • triss_merigold6 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:16
                    Odniósł sukces finansowy, zawodowy, środowiskowy i odcina kupony. Pracownik Amazona nigdy od niczego nie będzie odcinać kuponów, nawet gdyby pracował 32 godziny na dobę.
                    • sumire Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:17
                      Ale pracownik Amazona zapierdala na to, by Matczak mógł sobie swoje miliony wydawać na shopping z przesyłką w ciągu 24 godzin. Tak że tego.
                      • raohszana Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:21
                        Ale jak wiemy są lepsze i gorsze zawody i ludzie też są mniej lub bardziej wartościowi. Praca uprzywilejowanego jest ważna, a tego nieuprzywilejowanego nie.

                        Nie czarujmy się - ten, kto ma start to do czegoś "dojdzie". A ten, kto nie ma startu to raczej nie, z wyjątkami. Cudów ni ma.
                      • triss_merigold6 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:25
                        Raczej nie on, predzej bezrobotna ozdóbkolubna Beatka czy Kosmos z forum. Matczaka już stać na bycie eko fair trade🤣
                        • sumire Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:25
                          Riiiight...
                        • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:27
                          triss_merigold6 napisała:
                          > Matczaka już stać na bycie eko fair trade🤣


                          Ale nie wobec własnych pracowników. Tam to wyzysk jak w Amazonie (za większy prestiż).
                        • fornita111 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:32
                          Przeciez ci pisala, ze nie jest bezrobotna. Po co to? Kompletnie chybiony przytyk. Oj pikujesz w dol...
                          • beataj1 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 22:21
                            Ależ celny cios od przyssanej do państwowego cyca triss.
                            Chyba się nigdy nie podniosę z tej traumy.
                            • fornita111 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 22:30
                              Prawda? O co kaman? Czym sie trissce narazilas? big_grin
                              • beataj1 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 22:35
                                E, nie przeceniajmy mojego znaczenia, kąsa bez sensu dookoła i udaje ze jest groźna.

                                Generalnie bezrobocie kobiet wzbudza w niej niezdrowe podniety. Niech ma, na moje życie to nie ma wpływu, a jej jak widać robi różne przyjemne rzeczy.
                            • kropkaa Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 22:36
                              Sorry, ale czy ktoś ci bronił robić karierę w służbie cywilnej? Do urzędu możesz iść nawet teraz. Z tego co wiem, rozmowa dość trudna (nie o d* Maryni, tylko pytania z przepisów) i zarobki na początku marne, ale przyssiesz się i dobijesz do jakiegoś dyrektora departamentu. Powodzenia!
                              • zonkli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 22:40
                                e? znaczy, że w wieku 40++ zaczynając od najniższych posad w urzędzie doczeka się dyrektora departamentu? ..no raczej wątpię. te etaty sa już zaklepane dla tych co siedzą w urzędach od lat.
                              • beataj1 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 22:43
                                Wycierałam się trochę po ministerialnych korytarzykach.

                                Dziękuję, lubię jak moja praca ma cień sensu poza produkowaniem taśmowo pisemek, uzgodnień i pozwoleń.
                                I piszę to wiedząc że w obecnej robocie tez leku na raka nie wymyslam.
    • raohszana Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:25
      Stare, dobre, kapitalistyczne pieprzenie w bambus - bo masy łykną i będą zapitalać, a praktycznie wszyscy nic z tego mieć nie będą, bo ta impreza tak nie działa.
      • magdamajak Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:27
        Tyle, że on serio tak pracował.
        • borsuczyca.klusek Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:37
          magdamajak napisała:

          > Tyle, że on serio tak pracował.


          Napisz to jeszcze 10 razy
          • magdamajak Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:40
            Napiszę to każdemu niedowiarkowi, także jeszcze pewnie więcej niż 10.
            • agonyaunt Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:52
              Po co? Umiemy czytać, więc nie marnuj czasu swojego i naszego na powtarzanie w kółko tej samej informacji.
              Matczak mógł sobie pracować nawet i po 20h na dobę, ale cała burza nie jest o jego osobisty czas pracy, tylko o jego pogardliwy stosunek do ludzi, którzy chcą żyć godnie bez podobnego zapierdolu.
              • magdamajak Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:56
                Nie czytaj i po problemie.
                Po to, żeby do każdego dotarło. Ja wiem, Wy snujecie domysły.
                Jak zauważyłaś, dyskusja ma również wątki podoboczne, i ilość przepracowanych godzin dziennie jest jednym z nich.
            • borsuczyca.klusek Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:52
              No spoko pracował i co z tego? Mamy mu współczuć, zazdrościć, podziwiać, bić pokłony czy o co chodzi?
              Bo mnie jest doskonale wszystko jedno ile zaiwania napompowany pan z tivi satu.
              • magdamajak Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:58
                Rób co chesz, dla mnie to możesz mu i laurkę z gratulacjami wysłać.
                Nie interesuje mnie to.

                Ja piszę do osob, które nie wierzą, że tyle pracował.
                • rexona_sport Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:34
                  Ale każdy wierzy ze on tyle pracował tylko większość ludzi się puka w czoło jeśli to był jego wybór i naprawdę najlepszy sposób spędzenia swojej najpiękniejszej młodości (powiedzmy wiek 30-40 lat) to siedzenie w robocie, albo mu współczuje jeśli był taki chory system przy którym to było koniecznością - oczywiście upraszczając, czyli wiadomo ze można zawsze klepać biedę ale powiedzmy ze aby jako tako się dorobić KONIECZNOŚCIĄ było zapisałanie 16h - jeśli tak było to taki system jest chory i należy go jak najprędzej zmienić. O tym tu mówimy a nie o tym ze ten biedny człowiek kłamie bo wcale tak nie pracował.
                  • raohszana Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:40
                    O, to to! To system, który wymusza dzikie ilości zapierdologodzin jest chory, a nie ludzie, którzy chcą czasem spać.
                    • rexona_sport Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:50
                      Tak, gdyby społeczeństwo składaloby się z samych panów matczakow to tak, sekretarki dalej byłyby klepane po tyłkach przez szefów bo ja to całe życie miałam w robocie i żyje to czemu młode pokolenie ma mieć lepiej? Robotnicy w fabrykach byliby mieleni przez maszyny bo przecież za mojego pokolenia nie było jakichś fanaberii bhp to po co teraz, a niechby i dzieci zapasy do szkoły w pole na wyrobek chodziły bo co? Tak, bo i ja i mój tatuś i dziadunio krówki pasali i korona im z głowy nie spadła orzez to, na ludzi wyszli. Na szczęście siła młodych nie daje się tłamsić takim spierniczalym poglądom i uwaga, w wielu branżach zaczynaja się dzikie pomysły ze może skoro pracuje te 16 h to może dostałbym ZAPŁATĘ za nadgodziny które wyrabiam??? Może niech szef zatrudni dodatkową osobę skoro nie wyrabiamy się ze zleceniami bez konieczności siedzenia do północy? Może proszę jie oczekiwać ze odwołam moje weekendowe plany bo trafia się klient, albo proszę mnie za to odpowiednio wynagrodzić a nie „rób to KIEDYS będziesz miał firmę jak ja, a jak nie to sa inni na twoje miejsce”.
                      Takie tam fanaberie ma to młode pokolenie.
                      • rexona_sport Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:52
                        *niechby i dzieci ZAMIAST do szkoły, nie zapasy. Co ten słownik… 😂
                      • raohszana Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:54
                        Wydziwiajo, pani! A kiedyś to się od płotu do północy zapierdzielało i nikt nie narzekał!
                        Straszne to trochę, że "sukces" i godne życie to trzeba wg. niektórych wymienić na brak czasu na jakiekolwiek korzystanie z tego, co przynoszą.
                  • magdamajak Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:53
                    Są osoby, które nie wierzą i ja do nich piszę.
                    Nigdy nie napisałam, że to "normalne". Staram się tego nie oceniać. Jak już pisałam, mój niemąż też ma bardzo wymagającą czasowo prace.
                    • raohszana Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:56
                      Jak nie wierzą to im wpis randomowej pani z netu nie pomoże uwierzyć wink
                      • magdamajak Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:43
                        Właśnie dziwne, w telewizory wierzą, a w matkę na forum już nie.
                        Ale ja ogólnie nie kumam dzisiejszego świata.
                    • rexona_sport Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:57
                      No i my tu rozmawiamy o tym ze fajnie jakby np już przyszłe pokolenie mogło być prawnikami pracując (intensywnie, solidnie) 8h a nie 16h, bo to patologia. Do tego dobra rada, myśle ze jak ktoś nie wierzy to już przeczytał jedno z twoich licznych zapewnień w tym wątku ze tamten pan NAPRAWDĘ był w 100% nolajfem, robota to wszystko co zna. Nie ma potrzeby dopisywać tego kolejny raz smile jak ktoś ci nie wierzy to nie przekona go 10-ty raz powtórzone to samo wink
                      • huang_he Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:04
                        No dobra, ale jak chcesz to osiągnąć, tym pokoleniem?
                        Mój mocno nieletni syn, ktory dopiero wchodzi w wiek nastoletni, aktualnie do poduszki czyta sobie „Pythona dla dzieci”. I rozwiązuje jakieś zadania. Czyli - już na swój sukces pracuje. Czyli co - zabronic mu, bo innym rodzice takiej książki nie kupili i nie potrafią tego nauczyć?
                        A jak ktoś nocami wkuwa angielskie słówka lub chinskie znaki, to kara? Bo powinien tylko w szkole?
                        Czy jak u tych prawników - 8 godzin i koniec, takie ma byc pokolenie. Zakaz doksztalcania sie po 8 godzinach, zakaz pracy gdzie indziej, szlaban na kodeksy i dodatkowe fuchy? Bo ma byc po rowno, to ma byc pokolenie 8 godzin, a jak sie nie zgadzasz, to wypad?

                        Zabawne smile
                        • rexona_sport Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:20
                          Może zamiast zakazów wystarczy na początek nazywać rzeczy po imieniu, czyli ze ciągła zapitalaczka to nie jest fajne życie tylko raczej ponura konieczność.
                          Zamiast myśleć o zakazach warto sobie myśleć o tym jakbyśmy chcieli żeby było - żeby twój syn jako dorosły mógł sobie ze swoim synem leżeć na łące i patrzeć w niebo i marzyć, bez myslenia o chińskich znaczkach bo dzięki temu jest szansa ze inwestor z dalekiego wschodu go zatrudni (chyba ze kocha chińskie znaczki, to tak). Żeby nie obudził się w wieku 60 lat z pustką w głowie bo nigdy nie nauczył się słuchać siebie j nie odkrył tego co lubi, tak był wytrenowany dostosowywać się do potrzeb rynku i do zwiększania swojej atrakcyjności dla pracodawców (który często nawet za te nadgodziny nie płaca, za to szef kancelarii ma kolejny jacht). Takie tam. To brzmi naiwnie ale to działa, nazywa się to manifestacja, po prostu zacznijmy mówić o tym jak myślimy ze powinno być, to pierwszy krok. A napewno sprzeciwiamy się betonom którzy mówią „ja nie miałem życia to i ty nie miej”
                          • rexona_sport Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:26
                            O nie, chyba nie jasno się wyraziłam bo wyglada na to ze krytykuje rozwijanie się Twojego syna a przecież uczenie się dodatkowych umiejętności jest super i rozwija mózg itd, serio gratuluje dziecka i oby mu się wiodło. Chodzi mi o to ze tacy pato prawnicy NA STO PROCENT nie mieli szansy poleżeć na tym kocyku wcale a teraz próbują wmówić nam ze można tylko ALBO mieszkać w robicie i nie widzieć swojej rodziny wcale ALBO być nierobem. Nie dajmy się polaryzować. Chińskie znaczki spoko, python spoko i jak dostanie 8, nawet 10 h naszego życia to już jest bardzo zacna ilośc czasu a od reszty proszę wara bo kocyk i trawka i chmury tez są nam potrzebne. I pójść na rower z rodziną, pojechać na weekend bez służbowego telefonu itd.
                          • huang_he Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:29
                            No patrz, mój mąż za ciężką pracę kupił sobie swoj wlasny jacht smile I z synem sobie żegluje. Ciężka praca i potem profity. Rozumiem, że zabrałabyś mu to i podzieliła między tych, co pracowali mniej? Mąż chcial jacht. Zapitalał. Ma jacht. Chcial miec dwa tygodnie z synem na żaglach na swoim jachcie. Zapitalal i ma. Czy każdy może to mieć? Każdy się dorobi od zera? No nie. Ale jakby mąż nie zapitalał, to by nie miał.
                            Zaraz się okaże, że mój mąż to wyzyskiwacz, a z synem pewnie rozmawia tylko o kodowaniu i inwestorach. No pewnie o tym też gadają. Trzeba im zabronic, bo moj syn w ten sposob już też zapitala.
                            • rexona_sport Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:51
                              A ta dalej o zabranianiu, kiedy a o czymś przeciwnym czyli o dawaniu wyboru.
                              Nie wiem nic o twoim mężu ale jeśli właściciel kancelarii nie płaci za nadgodziny i nie zatrudnia wystarczającej ilości pracowników a kupuje sobie jacht to nie kupuje go za własną ciężką pracę tylko za pracę swoich pracowników którym nie zapłacił (zapłacił jakiś ułamek pensji). Niestety to jest częsta sytuacja w różnych branżach, również dość powszechnie znana i akceptowana bo właśnie „jak już kiedyś ske dorobisz to tez będziesz odcinać kupony”. W żaden sposób nie implikuje to ze każdy kto kupił sobie jacht robi to z wyzysku swoich pracowników, to proste.

                              Nie mam pojęcia skąd u ciebie to parcie na zakazywanie, nakazywanie itd., trochę dziwne. Wolni, szczęśliwi ludzie tak nie myślą. Wolni ludzie po prostu życzą sobie żeby mogli swobodnie realizować swoje hobby, rozwijać zainteresowania i żeby sposób spędzania ich wolnego czasu nie był podyktowany potrzebami rynku. „zapisze się na chińskie znaczki choć średnio mnie interesują bo to poprawia moja sytuacje na rynku pracy” - tak myśli niewolnik, jak tu przypodobać się swoim włodarzom, którzy naszą pożyteczność nagrodzą jakąś tam wypłatą. Już nie tylko w czasie szkoły/etatu ale nawet swoje hobby przyporządkowuje pracodawcy lub wręcz potencjalnemu pracodawcy. Otóż wolny człowiek powinien moc sobie wybierać co robi w weekendy/popołudnia BO GO TO CIESZY, nie wiem, sklejać statek, nauczyć się jeździć na wrotkach czy hodować patyczaki. A jak pracownica potrzebuje od niego znajomosci chińskich znaczków to niech go na taki kurs wyślę w ramach etatu, wszak to pracodawca będzie miał z tego korzyści. Takie tam dziwne poglądy młodego pokolenia, ze chce sobie pożyć PO PROSTU, tak dla siebie a nie obudzić się z ręka w nocniku w wieku 70 lat ze co ja takiego zrobiłem 30-telniemu mnie, no żesz, przy biurku na zupkach chińskich go trzymałem a on tak kochał Tatry..
                            • alicia033 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 18:48
                              No patrz - ją swoim dzieciom też kupiłam jacht. Zapitalać na to nie musiałam, bo mieszkam w takim cywilizowanym kraju, gdzie pracownik to święta krowa (im niższego stopnia tym bardziej) i nie ma takiej opcji, żeby ludzi zmusić do pracy ponad normalny rozkład czasu pracy. Chyba, że chcesz skończyć z zamkniętą firmą i wyrokiem karnym na karku. A kraj z czołówki najzamożniejszych na świecie.
                              • huang_he Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 19:28
                                Ale kto kogo zmusza?
                              • magdamajak Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 19:35
                                A możesz zdradzić, gdzie mieszkasz? Czysta ciekawość, gdzie taki raj i poszanowanie człowiekasmile
                                • alicia033 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 20:12
                                  To żadna tajemnica: Szwajcaria.
                                  Od raju daleko ale akurat przestrzeganie praw pracowniczych stoi tu na bardzo wysokim poziomie. Swego czasu dali bardzo skuteczny odpór najazdowi amerykańskiego korporacjonizmu a dwie dekady później, Azjatom. CEO czy inne rady zarządzające mogą tam nie wychodzić z pracy ale pozostali wychodzą równo z wybiciem przewidzianych dla branż godzin pracy.
                                  • alicia033 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 20:13
                                    *korporacjonizmowi
                                    • magdamajak Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 11:51
                                      Jasne, dzięki. Czy masz widok na Alpy? 😃
                                      • alicia033 Re: Marcin Matczak i etos pracy 27.10.21, 12:00
                                        z oddalismile.
                                        • magdamajak Re: Marcin Matczak i etos pracy 29.10.21, 20:47
                                          Świetnie, fantastyczne widoki😍🤩
                                  • taje Re: Marcin Matczak i etos pracy 27.10.21, 13:26
                                    I tak wszędzie powinno być. Nie rozumiem skąd w Polsce wciąż tak wielkie społeczne przyzwolenie na wyzysk pracownika - po 30 latach chyba już powinno minąć zaczadzenie ideologiczne amerykańskimi wzorcami i kulturą pracy typu kto wcześnie wychodzi ten sam sobie szkodzi i du*ogodziny przepustką do wielkiej kariery (oczywiście za darmo).
                                    • alicia033 Re: Marcin Matczak i etos pracy 27.10.21, 16:52
                                      taje napisała:

                                      > Nie rozumiem skąd w Polsce wciąż tak wielkie społeczne przyzwolenie na wyzysk pracownika

                                      mentalność folwarcznasad, chłopa przez stulecia się wykorzystywało i gnoiło.
        • raohszana Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:04
          No i co, ze stoperem stałaś? Czy to brat/mąż/kolega, że tak pod każdą wypowiedzią potwierdzasz tę jego pracowitość?

          Nadal - kapitalistyczne pieprzenie w bambus. I tyle.
          • magdamajak Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:08
            A dlaczego miałabym nie potwierdzać, skoro wiem.
            Wy zaś w każdej wypowiedzi negujecie jego czas pracy, nie wiedząc.

            Czyli jest tak: Wy plotkujecie, ja dementuję.
            • raohszana Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:12
              A ja mogę napisać, że wiem co innego, no i co?
              Wy? A to ja jestem w mnogości czy towarzyszką zostałam?
              I nie neguję niczego, doczytaj no, a nie sobie wymyślasz. Może i dwajścia godzin, nadal to będzie kapitalistyczne pieprzenie w bambus.
              • magdamajak Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:20
                No i wtedy powspominamy, jeśli to będzie prawda. A w tym przypadku nie będzie. Zresztą, widać, że blade masz pojęcie o tej dziedzinie, bo niestety "ta impreza" tak właśnie działa.
                Ty, i inne osoby mające takie samo zdanie = Wy.
                • raohszana Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:23
                  No wiadomo, że mam blade pojęcie o tej imprezie. Albowiem! Pani Magda wie o mnie wszystko, a wiadomo też, że jak ktoś ma inne zdanie niż ona, to pojęcia nie ma.
                  Dobra, będzie tego, ileż można się z ludzi nabijać.
                  • magdamajak Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:40
                    Pracowałaś kiedyś w kancelarii? Jeśli nie, masz blade pojęcie, a właściwie masz zerowe pojęcie.

                    Mnie zdanie nie obchodzi, ja nie komentuje nastrojów, a fakt, czy ten Pan pracował tyle ile mówi, czy nie.
                    Zastosowałam zasadę "wiem, to się wypowiem", zapominając, że hołduje się tu zasadzie "nie wiem, to się wypowiem".

                    I nie rozumiem, kto tu się z ludzi nabija. Że niby Ty ze mnie czy jak?
                    • magdamajak Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 19:56
                      A, i ani ja jego żona/mąż/kolega.
                    • dr.amy.farrah.fowler Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 09:12
                      A jak ktoś pracował i wie, że cały ten biznes opiera się na darmowym zapier*olu aplikantów, którym się ściemnia, że kiedyś tam zostaną partnerem?
                      • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 09:18
                        dr.amy.farrah.fowler napisał(a):
                        > A jak ktoś pracował i wie, że cały ten biznes opiera się na darmowym zapier*olu
                        > aplikantów,
                        którym się ściemnia, że kiedyś tam zostaną partnerem?


                        I to w ogóle jest istota sporu na linii Matczak-Zandberg - opieranie "sukcesu" de facto na wyzysku. No "tak trzeba" bo "bez zapierdolu nie ma wyników"... No i jakiś nikły % zostanie partnerami, profesorami itd - reszta zostanie tylko i wyłącznie przemielona przez system.
                        • dr.amy.farrah.fowler Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 12:58
                          Ja tu widzę szereg problemów definicyjnych.

                          Nikt nie neguje, że chęć osiągania ponadprzeciętnych wyników wymaga ponadprzeciętnego nakładu pracy ani tego, że w pewnych zawodach domyślny nakład pracy jest większy niż w innych (lekarz, prawnik). Problem zaczyna się, kiedy ktoś uważa, jak pan Matczak, że:

                          - zapier*ol jest obowiązkowy dla wszystkich; nie, nie jest, zapier*ol powinien być wyłącznie dla ochotników, którzy się na niego świadomie piszą;
                          - z zapier*olu ma korzyść głównie zlecający zapier*ol; nie, zapier*ol musi wiązać się z bezpośrednią korzyścią dla zapier*alającego (kasa, awans, uprawnienia - konkret, nie jako "wpiszesz se do CV" albo "może coś tam kiedyś tam");
                          - zapier*ol to stan naturalny, domyślny i stały; nie, zapier*ol musi mieć przyczynę, sens, cel i ograniczenia czasowe; owszem, czasem konieczny jest większy nakład pracy (bo np. nastąpiła jakaś awaria, a nie da się szybko znaleźć więcej ludzi), natomiast firma, w której wszyscy stale robią nadgodziny, jest albo koszmarnie źle zorganizowana, albo nieuczciwa.
                          • triss_merigold6 Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 13:08
                            Po prostu Razemki i Matczak mówią o różnych systemach walutowych, bo zupełnie czym innym jest zap..ol jako inwestycja z wysoką stopą zwrotu (professionals), a czym innym zap..ol w Amazonie czy przy taśmie.
                            O ile w tym pierwszym wypadku ma sens, bo są wąskie okienka transferowe, o tyle zap..ol pracowników łatwo zastępowalnych nie zmieni wyraźnie ich sytuacji ekonomiczno-społecznej.
                            • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 13:15
                              triss_merigold6 napisała:
                              > Po prostu Razemki i Matczak mówią o różnych systemach walutowych, bo zupełnie c
                              > zym innym jest zap..ol jako inwestycja z wysoką stopą zwrotu (professionals),
                              > a czym innym zap..ol w Amazonie czy przy taśmie.


                              Urzędniczy pierdzistołek wygłaszający neolibski dogmat pt. 'albo zapitalasz na sukces albo wbijasz kody na kasie' big_grin


                              Ty nie zapitalałaś a masz. Cuda pani! Cuuuda!
                      • magdamajak Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 12:00
                        Zdarza się, to oczywiste, jak w każdej firmie. Zatrudniasz młodszego specjalistę i obiecujesz, że zostanie menagerem. To kwestia firmy, jej struktur, a przede wszystkim szczerości wobec pracownika.
                        To też kwestia pracownika, bo są tacy, którym się to uda.
                        Prawda, aplikanci mają przekichane, kupa (najgorszej) roboty, a zarobki najniższe - niższe nawet od pracowników administracji. Ale należy pamiętać, że to są nadal studenci i dostają możliwość dokształcania się w zawodzie. Po aplikacji idą w świat nie tylko z wyksztalceniem, ale również doświadczeniem, więc można już próbować na juniora. I już oczko wyżej i zarobki lepsze.
                        I spotkałam się do tej pory dosłownie z kilkoma przypadkami, że prawnicy nie zapieprzali. Długo nie popracowali. Tak to zasuwali wszyscy równo, wliczając Partnerów.
                        • marta.graca Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 12:19
                          Aplikanci nie są studentami. To są ludzie po studiach, z uprawnieniami do zastępowania adwokatów i radców w większości czynności. A traktowani są często gorzej, niż sprzątaczki.
                          • magdamajak Re: Marcin Matczak i etos pracy 29.10.21, 20:51
                            Aplikant do zastępowania radców i adwokatów, skąd Ty to wzięłaś? Dopóki nie zrobisz aplikacji, możesz co najwyżej zastępować radców i adwokatów w papierowej robocie w biurze, i najczęściej nie informujesz o tym klienta. W jego oczach pracę wykonał radca, a najlepiej Partner.
                            Czynności to jak Zdobędziesz tytuł.
                            • vivi86 Re: Marcin Matczak i etos pracy 29.10.21, 22:57
                              Tak. Po połowie roku przed sądem rejonowym, po półtorej - przed sądem okręgowym.
                            • marta.graca Re: Marcin Matczak i etos pracy 30.10.21, 03:49
                              Z przepisów. Poniżej cytat z ustawy o radcach prawnych, odpowiedni jest też w prawie o adwokaturze.
                              Art. 35(1) [Uprawnienia aplikanta radcowskiego do zastępstwa radcy prawnego]
                              1.
                              Po sześciu miesiącach aplikacji radcowskiej aplikant radcowski może zastępować radcę prawnego przed sądami, organami ścigania, organami państwowymi, samorządowymi i innymi instytucjami, z wyjątkiem Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego, Trybunału Konstytucyjnego i Trybunału Stanu.
                              2.
                              Przez okres roku od daty zakończenia aplikacji wskazanej w zaświadczeniu o odbyciu aplikacji radcowskiej aplikant radcowski może zastępować radcę prawnego w zakresie, o którym mowa w ust. 1. W przypadku podjęcia uchwały, o której mowa w art. 371, wydłużającej okres, o którym mowa w art. 37 ust. 1 pkt 4, aplikant radcowski może zastępować radcę prawnego przez okres dwóch lat od daty zakończenia aplikacji wskazanej w zaświadczeniu o odbyciu aplikacji radcowskiej.
                              3.
                              Uprawnienia, o których mowa w ust. 1, dotyczą również spraw objętych świadczeniem pomocy prawnej z urzędu.
                              4.
                              Aplikant radcowski może sporządzać i podpisywać pisma procesowe związane z występowaniem radcy prawnego przed sądami, organami ścigania i organami państwowymi, samorządowymi i innymi instytucjami - z wyraźnego upoważnienia radcy prawnego, z wyłączeniem apelacji, skargi kasacyjnej i skargi konstytucyjnej.
                              5.
                              Aplikant adwokacki może zastępować radcę prawnego na takich samych zasadach jak adwokata, jeżeli radca prawny jest wspólnikiem w spółce adwokacko-radcowskiej.
              • borsuczyca.klusek Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:22
                Dobrze prawicie towarzyszko Raohszana 😁
                • raohszana Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:24
                  Ale! Nie prawię tak po 16h na dobę, to ja nie wiem, czy to się liczy, co sądzie towarzyszko borsuczyco? 200% normy nie wyrobię, a żreć chcę jak wszyscy! big_grin
                  • borsuczyca.klusek Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:45
                    Żarcie i spanie prawem każdego!
                    • raohszana Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:52
                      No skąd, prawem jest zapitalać 16h, ale to za mało czasu na żarcie i spanie zostanie!

                      Fascynuje mnie jak wg. niektórych przekłada się zapierdziel na rzekomy sukces - toż to się zwykła fizyka kłania. Im więcej roboczogodzin tym wincyj czegoś wyprodukowanego, owszem, ale chyba kontekst sukcesu w międzyczasie zgnił i wracamy do pańszczyzny na polu.
                      • magdamajak Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:43
                        Bardzo się w tym przypadku przekłada
            • agonyaunt Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:26
              >Wy zaś w każdej wypowiedzi negujecie jego czas pracy, nie wiedząc.

              Nieprawda. Krytykujemy jego kult zapierdolu i pogardę dla tych, którzy nie chcą pracować 16/24. W nosie mamy ile on sam zapierdzielał.
              • magdamajak Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:44
                Zależy która z Was.
        • vivi86 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 23:15
          Jemu dane było pracować w czasach gdzie znasz 3 słowa po angielsku, umiesz odpalić excela i jesteś dyrektorem. Niech by to zrobił dziś kiedy super angielski z excelem na staż nie starczą. Bezpłatny oczywiście,
          • kropkaa Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 23:18
            Super Excel i angielski na staż starczą, spokojnie. Na profesurę z prawa nie, niestey.
    • angazetka Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:34
      Dziwię się, że w roku pańskim 2021 ktoś jeszcze może bronić takiego chorego poglądu.
      • triss_merigold6 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:38
        Serio? Rodzice, których dzieci są w VII i VIII klasie mają inne zdanie. Ba, jak dobrze policzyć, młodzież w porządnych szkołach średnich też pracuje zdecydowanie dłużej niż 8 godzin dziennie, zwłaszcza jeśli dodasz czas dodatkowe języki, sport, samokształcenie etc.
        • angazetka Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:42
          > Serio? Rodzice, których dzieci są w VII i VIII klasie mają inne zdanie

          Nie zauważyłam, by rodzice dzieci w VII i VIII klasie byli zachwyceni ich harówą...
          I tak, praca 16 godzin na dobę nie daje czasu na życie (ba! na sen!), na relacje, na hobby, na cokolwiek, co nie jest zapierdolem. Na wychowanie rapera też nie daje.
          • triss_merigold6 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:04
            Nie są zachwyceni, ale nieliczni ograniczają ciśnienie, wychodząc z założenia, że przecież dziecko może iść do branżówki (szkoły zawodowej).
      • huang_he Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:43
        Nikt nic nie musi.
        Bardzo proszę - daj mi przykłady ludzi, którzy osiągnęli dużo lub bardzo dużo pracując od 8 do 16. Mogą to być sławni ludzie, są liczne wywiady z nimi, na temat tego ile pracują, pracowali i w jakich warunkach.
        Nie ma obowiązku odnoszenia sukcesu i zarabiania dużych pieniędzy. Ja tego obowiązku nie czułam nigdy i mam, co mam. Chęci też nie miałam. Ale jak ktos chce cos więcej, to musi zapitalać. Zawsze musiał i zawsze będzie musiał. Po to, żeby być lepszym od tych 8godzinnych etatowców. Co jak wyżej - nie jest obowiązkiem i nie jest dla każdego. Gdzie w tym chory pogląd?
        • kura17 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 12:56
          > Nikt nic nie musi.
          > Bardzo proszę - daj mi przykłady ludzi, którzy osiągnęli dużo lub bardzo dużo
          > pracując od 8 do 16.

          dwoch moich wybitnych doktorantow, gdy dostali dobre postdoci, wlasnie tak probowalo - work-life balance (mlode pokolenie). i bardzo szybko zaczeli odstawac w grupie od mniej zdolnych, ale bardziej pracowitych kolegow i zgubili totalnie z pola widzenia tak samo zdolnych jak oni, ale godzacych sie na zapitalanie po 12 godzin (w takich przypadkach roznica moze byc szokujaca - na tle reszty). prowadzilam z nimi dlugie rozmowy (bo szkoda mi bylo ich talentu), ale zaakceptowalam ich wybor - a oni musieli zaakceptowac, ze musza porzucic prace naukowa i przeniesc sie gdzies indziej. bywa.
      • lajtova Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:00
        Masz rację. Widać że ematki zostały wytresowane przez dziki neoliberalizm.
        Kiedy mi ktoś marudził, że muszę zostać dłużej. albo pracować w weekend to odpowiadałam że jak padnie jedno słowo za dużo to piszę wypowiedzenie. Tylko raz rzeczywiście je złożyłam z tego powodu.

        Nie po to natura stworzyła taki piękny świat, kawę, wino a ludzie ksiązki, filmy, parki czy Grecję żebym jakaś jakaś głupia traciła czas na bezmyślny zapierdol.
      • sumire Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:29
        Ja też.
        Pamiętam żywo czasy, gdy wychodziło się z pracy dopiero wtedy, kiedy opuścił biuro szef-pracoholik, a wyjście o 17 było kąśliwie komentowane. Nie tęsknię. I nie ma sensu dodawać, że poświęcanie swojego czasu wolnego na rzecz pracy absolutnie żadnego sukcesu nie gwarantuje.
    • kura17 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:01
      takiej pracy "sprzyjaja" specyficzne warunki pracy - bardzo konkurencyjna, prestizowa, albo taka, gdzie jest bardzo malo miejsc na szczycie (w koncu ilu fizykow wysokich energii swiat potrzebuje??). dochodzi tez faktor "kocham swoja prace i jest moja pasja" - wtedy latwiej przelknac nieludzie warunki, a bardzo trudno sobie wyobrazic "robienie czegos innego".

      tak, tez tak pracowalam (czasem i dzis), moze nie regularnie 16 godzin (choc zdarzalo sie), ale 12 - normalka.
      pamietam maratony w czasie doktoratu - kilka dni i nocy nad projektem, przerwy tylko na jedzenie i prysznic.
      pamietam, gdy mialam male dzieki, luke w czasie dostepnosci miedzy 16 a 20, kiedy to spedzalam czas z synami - a potem wracalam do roboty.
      pamietam ciurkiem przepracowane weekendy.

      ... a i tak ledwo mi sie udalo, na zaden szczyt nie dotarlam, jedynie robie to, co kocham (i moze jakis malenki naukowy kamyczek zostawie ludzkosci).
      • alicia033 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 20:26
        kura17 napisała:

        > (w koncu ilu fizykow wysokich energii swiat potrzebuje??)

        fizyków wysokich energii pewnie niezbyt wielu ale osób rokujących, po dyplomie studiów patrząc, na specjalistów big data analysis póki co wchłonie każdą ilość. Absolwenci kierunków takich jak matematyka i fizyka aktualnie muszą wykazywać bardzo ostre dysfunkcje społeczne, żeby nie znaleźć bardzo dobrze płatnej pracy.
        • kura17 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 21:28
          > fizyków wysokich energii pewnie niezbyt wielu ale osób rokujących, po dyplomie
          > studiów patrząc, na specjalistów big data analysis póki co wchłonie każdą ilość.

          tak, robota sie znajdzie, ale pisalam o pracy w zawodzie - tutaj duzo nas nie trzeba.
          bardzo trudno jest dostac stala prace, zwlaszcza w europie (USA ma sporo nieduzych uniwersytetow i nowy zaakceptowany projekt z pogranicza fizyki jadrowej i czastek elementarnych, wiec troche - ale tylko troche - latwiej).
    • lajtova Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:02
      Ematki nie dawno pluły na dziada Balcerowicza a samę zakażone są zakażone neoliberalnym kultem bezmyślnego zapierdolu.
      • triss_merigold6 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:07
        Bezmyślny zap...ol to 16 godzin przy taśmie czy inny Amazon, tu dodatkowy wysiłek i czas nie przełoża się na nic, może poza dodatkowym niewysokim zarobkiem.
        • siwa-faryzeuszka Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:27
          triss_merigold6 napisała:

          > Bezmyślny zap...ol to 16 godzin przy taśmie czy inny Amazon, tu dodatkowy wysił
          > ek i czas nie przełoża się na nic, może poza dodatkowym niewysokim zarobkiem.

          Przy kasie lub taśmie będzie nazwijmy to "chętniej" zapierdalał ktoś dla kogo jest to kwestią ekonomicznego być albo nie być. Ma to dla niego sens. Dla tych na wyższych półeczkach ma to sens imo jeśli ten zapierdol ma określone mniej wiecej widełki czasowe.

          Harujesz bo przechodzisz kolejne stopnie edukacji, rozwijasz firmę, osiągasz cel zawodowy, poziom finansowy pozwalający na spokojną egzystencję etc. Jeśli w wieku Matczaka musisz dalej zapierdalać żeby twój cel się nie oddalił, jest to swoista patologia. No chyba, że jesteś pracoholikiem jak zapewne wspomniany Matczak, to sobie wtedy zapierdalaj, ale nie dorabiaj dupie uszu że tak trzeba, bo to może być normą zaledwie określonych przypadków, a nie ogółu.
      • raohszana Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:10
        Ludzie są zakażeni. Nie kleją, że jak kiedyś, na ten przykład; wykopki były to te zimnioki trza było wykopać, bo by zalało albo co i wtedy ten zapiernicz sens miał się na coś przekładał i z czegoś wynikał. A obecnie zapierdol, bo se tak ktoś wymyślił i w większości przypadków nie przekłada się na nic specjalnego.
        A ci wielcy, co to tyleee osiagnęli bo tak pracowaaaliii - vide pan od Amazona, nie?
        No co jak co, ale jednak kapitalizm to mię mierzi.
        • lajtova Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 15:04
          Brawo!
        • zonkli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 20:17
          Obajtek dużo pracował i ma. A wy zazdrościcie. O!
          • marta.graca Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 10:11
            A jego matka to dopiero!
            • zonkli Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 13:03
              Kobiecina całe życie ciężko pracowała, powinna być za patrona lokalnej remizy dana, jako przykład dla wszystkich jak ciążką praca ludzie się bogacą!
      • alicia033 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 20:27
        lajtova napisał(a):

        > a samę zakażone są zakażone neoliberalnym kultem bezmyślnego zapierdolu.

        ty to głupia byłaś, głupia jesteś i głupia pozostaniesz.
    • rexona_sport Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:28
      Przepraszam, chciałabym dodać coś od siebie, mylse ze na temat: zaczęłam sobie myśleć ze gdyby chłopom pańszczyźnianym zrobić demokracje i kazać wybierać jak chcą pracować to pewnie po dziś dzień odrabialibysmy dniówki u Pana na roli bo tacy właśnie panowie matczakowscy by krzyczeli ze ja pracowałem dzień i noc i było dobrze, co tym młodym sie w de przewraca że robić nie chcą. Jak leniwy to pod kościołem niech wystaje prosząc o ochłap od uczciwych ludzi a nie siać zamęt będzie. Bo tak właśnie ci „dorobieni” brzmią, ze ja zapitalalem to i ty miej takie samo goofniane życie. Ja nie widziałem rodziny, jak mi dzieci rosną, nie mam teraz z nimi o czym gadać bo całe życie 16h robota - i ty tak miej. Ja mam problemy zdrowotne 60-latka w wieku 40 lat a młodzi co, będą sobie po robocie wyskakiwać na rowery, basen, ściankę? Może gotować zdrowe obiady zamiast na szybko zupkę chińska bo projekt? A lenie.

      Bo tak, teraz tak jest ze żeby rozkręcić biznes, zostać prawnikiem, architektem trzeba zaoitalac dzień i noc i to przez dłuższy czas (pare lat). I to jest właśnie chore, ze ktoś kto chce mieć rodzine i jest pracowity, znaczy nie leni sie przez to zwyczajowe osiem godzin pracy, czasami w wyjątkowej sytuacji owszem, zostanie po godzinach, a wiec taka osoba w dzisiejszej sytuacji NIE MA MOŻLIWOŚCI pracować w zawodzie bo panuje tam patologia. Nie jesteś chętny pracować 16h - zmień zawód. To jest właśnie chore, to tylko nakręca dalsza patologie. Ogólnie fajnie ze młode pokolenie sobie to powoli uzmysławia i zaczyna domagać sie normalności: tak, chce być architektem ale bez patologii, pracuje ciężko i uczciwie ale 8 godzin a nie 15. Oby udało im sie takie zmiany zaprowadzić.
      • kobietazpolnocy Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:23
        Abstrahując od pana Matczaka, piszesz zupełnie poza tematem.

        Ośmiogodzinna praca powinna wystarczyć na godne życie, zgadzam się. Zgadzam się na work-life balance, work smarter not harder, itd. Żadnego łączenia etatów po to, by przeżyć. Żadnej apoteozy prekariatu i neoliberalizmu.

        Ale: nie znam nikogo, kto odniósł prawdziwy sukces, i kto nie poświęcał pracy więcej niż te etatowe godziny. A sukces można definiować w różny sposób: przedsiębiorca rozkręcający swój biznes musi poświęcać czas na np. budowanie swojej siatki kontaktów; wąski specjalista, by być rozchwytywanym przez najlepszych pracodawców, musi poświęcić czas na dokształcanie się, śledzenie nowinek, eksperymentowanie.. Naprawdę wybitni sportowcy, naukowcy, artyści, muzycy pracują dużo - treningi, ale też szukanie inspiracji, itd. Prezesi i C-level people spędzają grube godziny w tygodniu na pracy, wliczając w to spotkania, podróże, itd.
        Nawet wśród szaraczków w mojej pracy najszybciej pną się ci, którzy tej pracy poświęcają czas - PRZEDE WSZYSTKIM w rozsądny sposób (czytaj: zamiast wysiadywać dupogodziny po godzinach, myślą strategicznie i koncentrują energię na najbardziej strategicznych, dla nich, projektach).
        O to chodzi w ponadprzeciętności.
        Na szczęście ponadprzeciętność, z własnej natury, nie jest obowiązkowa i większość z nas powinna móc się zadowolić własną przeciętnością.
        • jednoraz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 14:55
          no owszem, ale Matczak nie pisze, ze ludzie chcący pracować po 8 godzin domagają się sukcesów i uznania, tylko robi z nich patolewicę wyciągającą ręce po owoce cudzej pracy, a to jest demagogia.
        • rexona_sport Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 15:13
          Ok zgoda, mieszamy tutaj dwa tematy: ponadprzeciętności oraz etyki pracy. Muszę się zgodzić że wybitność nie stosuje się do normalnych zasad, ale tez zaznaczyć ze nie każdy prawnik zatrudniony w kancelarii jest wybitny, najczęściej jest po prostu prawnikiem, dobrym prawnikiem, czasami bardzo dobrym albo z talentem w jakiejś dziedzinie, czasami przeciętnym ale ok. Wybitny z definicji traktuje o promilu społeczeństwa.
          Z drugiej strony nawet wybitni potrzebują pójść na spacer, pobyć z naturą. Rubinstein który wielkim pianistą był radził „NIGDY nie ćwicz na pianinie więcej niż 3-4 godziny dziennie, ćwiczenie więcej nie nadrobi talentu (jeśli ktoś go i tak nie ma) a jako artysta musisz tez żyć, czuć, mieć przygody, inaczej o czym będziesz opowiadał swoim słuchaczom?” (To moja parafraza ale przekaz jest rzetelny jak i zalecana ilośc godzin ćwiczeń).

          Wielki pianista, kompozytor-poeta scriabin spędzał bardzo dużo czasu otoczony przyrodą, uczył jakiś czas w konserwatorium ale kiedy czuł ze obowiązki odbierają mu kreatywność rezygnował z nauczania, bo inaczej nie mógłby tworzyć właśnie jako artysta (bycie zawalonym robotą odbywa się kosztem naszej kreatywności, to jasne).

          Inny cudowny pianista kompozytor z podobnego okresu to Cesar Franck, on miał nieszczęście urodzić się jako syn bogatego bankiera. Ów ojciec-bankier widział w talencie syna sposób na „dorobienie się”, młody franck był w nieustannym kieracie aż w wieku ok dwudziestu lat opuścił dom ojca z jedna walizką i już nie wrócił. Czy muszę dodać ze rozkwitł jako kompozytor dopiero w późniejszych latach życia, kiedy wreszcie mógł zaznać trochę spokoju? (swoją droga jego biografia jest bardzo ciekawa, jest tam również ognisty romans i piękna miłość wink ).
          Naukowcy w dawnych czasach jak i dzisiaj spędzali wiele godzin w laboratorium kiedy porwała ich nowa idea, owszem. Tylko ze najpierw mieli możliwości te idee MIEĆ. Dzisiaj naukowiec pisze grant gdzie tak zwany „outcome” czyli wyniki musi byc gwarantowany średnio na przestrzeni ok 3-4 lat, do tego wniosek grantowy musi byc dość ambitny aby wygrał z innymi czyli zakłada ciągła zapitolke bez miejsca na podwinięcie się nogi. W takim systemie nie robimy wielkich odkryć, robimy pewniaki. Nikt nie bada rzeczy żeby dowiedzieć się po prostu czemu coś jest jak jest. Fleming nie wynalazlby penicyliny bo byłby zawalony swoimi eksperymentami z gwarantowanym outcomem i spleśniałe naczynko by wywalił do śmieci bo po prostu nie miałby czasu na PIERDOLY - bo zastanawianie się nad kształtem pleśni czy tam bakterii gdziestam to są wg dziesiejszych standardów pierdoly i strata czasu (jeśli nie ma bezpośredniego przełożenia na zysk lub inną pożyteczność).

          Myśle ze do funkcjonowania społeczeństwa potrzeby jest balans i zarówno rzetelna praca jak i bujanie w obłokach są koniecznością, obecnie wahadło poszło mocno w stronę kieratu j nic dziwnego ze młode pokolenie budzi się i myśli „ja nie chce skończyć jak mój szef, smutny wypalony człowiek”. I dobrze!
          • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 15:16
            rexona_sport napisał(a):
            > Myśle ze do funkcjonowania społeczeństwa potrzeby jest balans i zarówno rzeteln
            > a praca jak i bujanie w obłokach są koniecznością, obecnie wahadło poszło mocno
            > w stronę kieratu j nic dziwnego ze młode pokolenie budzi się i myśli „ja nie c
            > hce skończyć jak mój szef, smutny wypalony człowiek”. I dobrze!


            O to to to! Bo "tak jest" nie znaczy "tak musi być" smile
            • rexona_sport Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 15:27
              smile tak a jeszcze pomyślałam ze w świecie artystycznym to widać nawet jeszcze lepiej niż w kancelariach, ten sam kierat. Taka wielka baletnica Anna Pavlowa miała w sumie słabe mięśnie, szczególnie na początku kariery, ze dzisiaj praktycznie każda baletnica kończąca szkole pobiłaby ją na głowę w piruetach, foutee itd. A jednak na scenie, grając np rozstanie z ukochanym tak odkicała na paluszkach od swojego partnera, wyginając tu i ówdzie rękę lub szyje, ze największy troglodyta by się popłakał.
              Można np obejrzeć na YouTube balet Giselle z Carlą Fracci - zapewne technicznie nie urywa tylka (jeśli chodzi o gimnastyczne osiągnięcia czyli np jak wysoko zadrze nogę itp), a cały świat baletu plakal w tym roku kiedy umarła. Bo cokolwiek nie grała, grała sercem i całą sobą. Dzisiejsza baletnica często nie wie co to znaczy być sobą, tak jest zarobiona ćwiczeniem technicznych umiejętności BO TAK TRZEBA, bo tak jest i taka jest konkurencja. Nie ma kiedy zastanowić się nad tym co my w ogóle robimy, jaki jest tego sens.
              • jednoraz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 15:35
                > A jednak na scenie, grając np rozstanie z ukochanym tak odkicała na paluszkach od swojego partnera, wyginając tu i ówdzie rękę lub szyje, ze największy troglodyta by się popłakał.

                z tego co pamiętam, ona miała swój staw z łabędziami i wiele czasu spędzała, gapiąc się na te łabędzie i na to, jak się wyginają.
          • kobietazpolnocy Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 15:23
            Zgadzam się prawie z każdym słowem. I tak własnie rozumiem tę naprzeciętność (czy tam wybitność). Że wymaga wysiłku, skupienia i wyborów tego, na czym chcemy się koncentrować, a co sobie odpuszczamy.

            Z tym kieratem akurat nie do końca się zgodzę. Mam wrażenie, że w dzisiejszych czasach jest pod tym względem o niebo lepiej niż w przeszłości. Tak na bardzo ogólnym poziomie, bo istotnie, zwłaszcza lata 90. w Polsce to był etos pracy długiej i cięzkiej, choć niekoniecznie mądrej i efektywnej.
          • a23a23 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 15:34
            rexona_sport napisał(a):

            > Dzisiaj naukowiec pisze grant gdzie tak zwany „outcome” czyli wyniki musi
            > byc gwarantowany średnio na przestrzeni ok 3-4 lat, do tego wniosek grantowy m
            > usi byc dość ambitny aby wygrał z innymi czyli zakłada ciągła zapitolke bez mie
            > jsca na podwinięcie się nogi. W takim systemie nie robimy wielkich odkryć, robi
            > my pewniaki.

            Nie do końca. Dobra aplikacja grantowa to taka, która ma kila hipotez, których mniej więcej jesteś pewny, ale też takie, o których w sumie to nie wiesz jak będzie. I później oceniane jest nie tylko to, co wyszło, ale przede wszystkim co zrobiłaś po drodze - czy przeprowadziłaś odpowiednio wszystkie dokumenty etc.
            I czasami wyniki są zupełnie inne niż te, których się oczekiwało. Ba, moja najlepsza praca dotyczy wyników nie takich, jak się spodziewałam.
            A w tych outcome chodzi po prostu o to, żeby dowieźć wynik - jakiś wynik. A nie wziąć 3mln PLN i nie zrobić nic.

            > Nikt nie bada rzeczy żeby dowiedzieć się po prostu czemu coś jest
            > jak jest.

            Cała grupa nauk podstawowych nagle wyparowała?

            >Fleming nie wynalazlby penicyliny bo byłby zawalony swoimi eksperymen
            > tami z gwarantowanym outcomem i spleśniałe naczynko by wywalił do śmieci bo po
            > prostu nie miałby czasu na PIERDOLY - bo zastanawianie się nad kształtem pleśni
            > czy tam bakterii gdziestam to są wg dziesiejszych standardów pierdoly i strata
            > czasu (jeśli nie ma bezpośredniego przełożenia na zysk lub inną pożyteczność).

            Ale nie da się zaplanować wielkiego odkrycia. Ono przyjdzie albo nie, trafisz na te wyniki albo nie. To często łut szczęścia. Ale jest też powiedzenie - szczęście sprzyja przygotowanym. Gdybym nie potrafiła inaczej przeliczyć moich wyników, gdybym nie przeczytała kiedyś tam o innym możliwym wyjaśnieniu pewnego problemu z zupełnie odległej dziedziny, to z pewnością bym tego, co było podstawą mojej habilitacji nie zrobiła.
            I gdbym nie robiła tych eksperymentów, tylko czekała na olśnienie i wielkie odkrycie, to z pewnością nic by z tego nie było.


            • jednoraz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 15:39
              ale też granty są ograniczone tym, co komu się opłaca sponsorować. Nikt nie da kasy na badania, których sensu nie rozumie bo ten sens może być jasny za 20 lat, i na których wynikach nie będzie w stanie zrobić kasy. To trochę jak z tymi obliczeniami, ze w Paryżu będzie tyle koni, źe zabraknie dla nich owsa.
            • rexona_sport Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 18:44
              właśnie tez robię eksperymenty i chciałam powiedzieć że wielkie odkrycie nie przyjdzie sobie ot tak, trzeba mieć na nie otwartą głowę i przede wszystkim czas i siły by mu pozwolić zakiełkować. W mojej wypowiedzi chciałam pokazać że kultura kieratu bardzo mocno wkradła się tez do nauki i coraz mniej tutaj miejsca na kreatywność, coraz więcej parcia by publikować więc całe granty jakie się pisze to „pewniaki”, ja wiem ze dzięki temu nie ma marnowania pieniędzy i „nierobów” się wykopuje w ten sposób ale jednak nie wszystko da się zaplanowac polityką grantową. Gdyby dawano granty na skuteczny sposób wyjmowania kul z ran postrzałowych przed drugą wojną światową to naukowcy obdarzyliby nas zapewne wieloma wymyślnymi cążkami, szpatulkami do dłubania w ranie, może z nowych materiałów? A tu z badania czemu czasami ciemnieje klisza a czasami nie wyszedł Roentgen wink

              Oczywiście nie należy siedzieć i czekać na odkrycie ale niestety w labach które publikują w mocnych dziennikach średni czas pracy to jak kura pisała, 12 godzin, w porywach do tych mitycznych 16. I przy takiej ilości pracy nikt już nie będzie kombinował z szalonymi eksperymentami ktore nie dają gwarancji publikacji, bo po prostu nie ma na to siły. Umęczona głowa to nie jest kreatywna głowa.
            • kura17 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 19:12
              > > Nikt nie bada rzeczy żeby dowiedzieć się po prostu czemu coś jest
              > > jak jest.
              >
              > Cała grupa nauk podstawowych nagle wyparowała?

              no tez sie zdziwilam, bo tym zdaniem mnie znikla wink
        • kandyzowana3x Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 15:37
          Obawiam sie, ze rownie wiele osob, ktore zapieprzaly po 16h dziennie wielkiego sukcesu finansowego nie odniesie. W latach mlodosci taty Maty prawie wszyscy "mlodzi zdolni" zapieprzali po 12-16h dziennie i jeszcze wdzieczni byli za prace na etacie. Niewielu zostalo milionerami.
          • sumire Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 17:08
            No otóż to, na pracy przez dwie trzecie doby wybiją się nieliczni, większość niewiele z tego ma w ostatecznym rozrachunku. A i sam Matczak śpiewałby inaczej zapewne, gdyby to jego 16 godzin nie było pracą w stołecznej kancelarii, ale wyrabianiem targetów w korpo albo pracą w januszeksie, który dwie osoby obciąża robotą dla czterech etatów (been there, done that).
          • zonkli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 18:09
            Właściwie to nawet obecnie większość małych firm -pracownicy budowlanka zapiernicza po 12 godzin dziennie, często plus jeszcze soboty. I mimo to nie grozi im zrobienie kariery. Co najwyżej przedwczesna głodowa renta bo koło 50tki kręgosłup się rozsypie.
          • vivi86 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 23:22
            O to, to.
            • kotletymielone5 Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 00:52
              Pan Matczak umiejętnie szczuje - wszyscy się zafokusowali na tym, czy życie w dostatku wymaga pracy przez 16h??? Ja po 12h jestem nieprzytomna. 16h pracy to mniej niż 6 godzin snu - chyba że w grę wchodzi wersja przedrzemania w garniaku pod stołem konferencyjnym do następnego 16h dnia pracy. Ja sądzę, że pan M mógł policzyć jako 16h pracy zjawienia się the-day-after ok. godz. 10-12.00, ale nie o to chodzi.
              Pan M. ignoruje kompletnie ekonomię, bo się na niej kompletnie nie zna. Gdyby Polacy nie byli okradani z owoców swojej pracy to za 8 h pracy mogliby żyć na podobnym poziomie co w krajach "Europy pierwszej prędkości", tam domek jednorodzinny, samochód, etc. ma salowa ze szpitala, ale chodzi o to, żeby tak nie było i pan Matczak jest w tej drużynie, która tego pilnuje.
              Ponadto sens całej sprawy jest źle postawiony. Ponadprzeciętność nie mierzy się na kilogramogodzinoroboczo pracy, panie Matczak, i kto jak kto, ale on powinien o tym wiedzieć. Najpierw jesteś ponadprzeciętny, masz/rozwijasz w sobie ponadprzeciętne aspiracje (które muszą być aspiracjami do jakiegoś konkretnego twojego osobistego celu - nawet jeżeli tym celem jest: chcę zarabiać tyle, żeby stać mnie było na bilet do teatru - a w obecnej pracy tego nie zarobię), a potem pracujesz tyle, żeby osiagnąć to, co chcesz osiągnąć, i nikt nie mówi ci, ile masz pracować, tylko ty sam to widzisz, że tyle trzeba, a Matczak ustawia to na innej płaszczyźnie - nie dziw się głupi ciulu, że żyjesz jak głupi ciul i zasługujesz na to, bo - LOL - chcesz pracować tylko 8 godzin dziennie - taki jest sens jego wypowiedzi. Jego zdaniem, wszyscy, którzy nie chcą harować po te mityczne 16 (ciekawe dlaczego 16 a nie np. 12) g. dziennie, zasługują na los chłopa pańszczyźnianego - czyli tylko tyle spyży i szmat na grzbiet, żeby miał siłę na pańskim robić.
              • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 08:36
                kotletymielone5 napisała:
                > a Matczak ustawia to na in
                > nej płaszczyźnie - nie dziw się głupi ciulu, że żyjesz jak głupi ciul i zasługu
                > jesz na to, bo - LOL - chcesz pracować tylko 8 godzin dziennie - taki jest sens
                > jego wypowiedzi. Jego zdaniem, wszyscy, którzy nie chcą harować po te mityczne
                > 16 (ciekawe dlaczego 16 a nie np. 12) g. dziennie, zasługują na los chłopa pań
                > szczyźnianego - czyli tylko tyle spyży i szmat na grzbiet, żeby miał siłę na pa
                > ńskim robić.


                Neolibska religia, przedstawiona tu przez jedną forumkę w postaci "albo zapitalasz albo wpisujesz kody na kasie".
              • zonkli Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 13:07
                JAk już chyba pisałam - największy sukces finansowy oraz życiowy odnieśli nie ci, którzy długo zapitalali w robicie, ale ci, którzy własnym sprytem i umiejętnościami wyniesionymi z domu umieli się cenić i umieli zaangażować inne osoby do zapitalania dla nich.
              • vivi86 Re: Marcin Matczak i etos pracy 29.10.21, 23:00
                Dokładnie. Neolibki w natarciu uncertain
Pełna wersja