1aitana
07.11.21, 15:13
Mam pięcioletniego boksera, Kofiego. Ogólnie jest spokojny, lojalny i towarzyski. Kofi nigdy nie sprawiał większych kłopotów. Mój chłopak ma wilczura, Rufusa. Nasze psy od początku nie przepadały za sobą. W parku przy pierwszym spotkaniu Rufus nawet nie pozwolił się obwąchać Kofiemu. Myślałam, że może potrzebują trochę czasu, że może się jakoś dotrą. Ale minął rok i dalej się nie znoszą. Planowaliśmy, że przeprowadzę się do chłopaka przed świętami. Zabrałam Kofiego w odwiedziny, żeby ich zacząć do siebie przyzwyczajać. Po paru minutach musiałam wyjść z mieszkania, bo psy nie mogły się uspokoić.
Do Kofiego jestem bardzo przywiązana i nie mogłabym się go pozbyć. A mojemu chłopakowi nie śmiem zaproponować, żeby się pozbył Rufusa. Zaczęłam się zastanawiać, czy przeprowadzka będzie możliwa. Ta sytuacja zaczyna uderzać w nasz związek. Niby jeszcze wszystko jest w porządku, ale jakoś inaczej. Czy jest jakiś sposób, żeby takie psy zaczęły się tolerować? Nie muszą się lubić, byle jakoś mogły razem żyć pod jednym dachem.