Dodaj do ulubionych

szlachetna paczka

17.11.21, 09:08
już ruszyła. Na lokalnym fb rodzina z dwójką dzieci. I kobita niestety, ze względu na dziecko lat dwa i brak prawa jazdy nie może iść do pracy. I podstawowa potrzeba-laptop. Tia, już pomagam....Oczywiście, jest pełna dowolność pomocy, ale jak zawsze jest tak, ze ci najbardziej potrzebujący są omijani...
Obserwuj wątek
    • mama-ola Re: szlachetna paczka 17.11.21, 09:17
      Ja też nie mam prawa jazdy, a dziecko - gorzej - bo ma lat nie 2, lecz 12, i zaanektowało mi mój laptop.

      A tak na serio, to w całej masie ludzi przewijających się przez internet zawsze znajdzie się ktoś, kto pomoże i pani cierpiącej bez prawka i laptopa. Prawo dużych liczb. I na to liczą takie osoby; myślą sobie: co mi szkodzi spróbować, a nuż ktoś coś da.
    • manon.lescaut4 Re: szlachetna paczka 17.11.21, 10:10
      Szlachetna paczka to nieco specyficzna zbiórka, gdyż chodzi o prezent na święta. Tak, dla osób biednych lub ogólnie w trudnej sytuacji, ale celem jest, by było to coś ponad niezbędne potrzeby. Ty chciałabyś dostać w ramach prezentu pod choinkę zapas ryżu, kaszy, makaronu i puszek?
      • marta.graca Re: szlachetna paczka 17.11.21, 10:17
        No, ale właśnie tam często są wymieniane niezbędne potrzeby, typu opał na zimę, łóżko czy patelnia. Ty byś chciała dostać pod choinkę zestaw do makijażu z sephory, jeśli nie miałabyś garnka do gotowania czy zimowej kurtki?
        • manon.lescaut4 Re: szlachetna paczka 17.11.21, 12:17
          Nie, ale właśnie te kurtkę zimowa owszem. Były tez marzenia o cieplej kołdrze, bo dom nieogrzewany, tego typu „zachcianki”. Laptop to trochę inna liga, ale z drugiej strony, to czy w 2021 laptop to aż taki niepotrzebny gadżet, luksus i zbytek?
      • hiacynta.bukiet123 Re: szlachetna paczka 17.11.21, 10:18
        O ile pamiętam, założeniem szlachetnej paczki były drobne prezenty, na które normalnie tych ludzi nie stać. Na przykład perfumy, lalka barbie, zestaw klocków, itp. Jakimś cudem rozrosło się to do (dobrych) laptopów i innej elektroniki.
        Parę tysięcy na prezent świąteczny to naprawdę dużo, ja nawet własnemu dziecku za tyle nie kupuję.
          • simply_z Re: szlachetna paczka 17.11.21, 10:33
            w pracy zbieralismy kiedys na Pania, ktora zazyczyla dobie designerskiego biurka dla dziecka, najnowszego modelu lodowki oraz prostownicy i perfum miss dior. tak hm....
            • afro.ninja Re: szlachetna paczka 17.11.21, 10:37
              Takie miała marzenia. Nie biorę udziału w szlachetnej paczce, ale od lat mnie dziwią oburzone głosy- jakie biedni mają życzenia. Też bym wolała oryginalne perfumy od podróbki.
              • leosia-wspaniala Re: szlachetna paczka 17.11.21, 10:48
                Ja też. Ale jakbym była tak biedna, że obcy ludzie musieliby mojemu dziecku kupować biurko, to już wolałabym równowartość tych perfum dostać w środkach czystości, jedzeniu czy ubraniach. Wstyd byłoby mi prosić o zbytki dla siebie, zwyczajnie wstyd.
              • hiacynta.bukiet123 Re: szlachetna paczka 17.11.21, 10:59
                Jest różnica między życzeniem "marzę od lat o perfumach miss dior" (300zł), a "chciałabym perfumy miss dior ORAZ designerskie biurko, najnowszy model lodówki i prostownicy". Razem koszt ok. 4000zł lub więcej, bo takie biurko wuj wie ile kosztuje.

                Kiedy byłam dzieckiem rodzice uczyli mnie, że w liście do mikołaja ma być jeden droższy prezent, a i tu bez przesady, kilkaset złotych to był maks. Zwróciliby mi uwagę, gdybym wpisała sobie komputer za X tysięcy.
            • hiacynta.bukiet123 Re: szlachetna paczka 17.11.21, 10:39
              I dorzuciłaś się?
              Ja m. in. przez pracowe zbiórki mam alergię na szlachetną paczkę. Niby nieobowiązkowe, ale zawsze wywierano jakaś formę nacisku "wszyscy od was już się dorzucili, ty ile dasz?". A ja nie miałam ochoty sponsorować komuś telewizora. Działam charytatywnie w inny sposób.
              • rozaliaolaboga Re: szlachetna paczka 17.11.21, 10:54
                No cóż, ludziom nie dogodzisz. Ja kilka lat temu zbierałam w pracy rzeczy dla dzieci na Ukrainie w ramach akcji Pudełko po butach. Można było przynieść cokolwiek nawet mydło za 2 zł, byle było nowe. Ile się nasluchalam... Co to, nie ma już polskich dzieci? A dlaczego nowe, ja mam rajstopy po dzieciach, całkiem dobre. A dlaczego kościół to organizuje (nie katolicki akurat). A skąd mam wiedzieć, dla kogo to pójdzie... Ech. Ale nazbieraliśmy dużo big_grin

                Jestem dziwnie pewna, że z tych wszystkich krytykujących nikt nawet złotówki ani starych rajstop nie dał biednym polskim dzieciom, nawet przez świecką organizację.
                Ludzie tacy są. Trzeba robić swoje i nie słuchać. Jedni wespra SzP, inni co innego.

                • igge Re: szlachetna paczka 17.11.21, 18:16
                  Zgadzam się. Przykro się czyta coroczne podobne wątki na emamie.
                  Zamiast cieszyć się z tego co się ma i że o taką paczkę czy pudełko się nie prosi, czyta się jacy Ci biedni ludzie okropni i roszczeniowi.
                  Nikt nikogo do pomocy drugiemu nie zmusza. Nie chcesz nikomu pomagać nie pomagaj ale po co to traktowanie z góry i bez szacunku kogoś o często niższym statusie społecznym i szukanie na siłę cwaniactwa i wykorzystywania.
                  Jeśli nie przymierasz głodem i nie odejmujesz od ust swojemu dziecku, żeby pomóc komuś, czy po prostu sprawić raz w roku frajdę świątecznym prezentem - to chyba nie jest to nic wielkiego takie obdarowywanie się i obdarowywujący ma taką samą radość jak obdarowywany?
                  To tylko jakiś rodzaj drobnej solidarności.
                  Po co zaraz zaglądać komuś do kieszeni i dawać sobie prawo oceniać jego wybory i pragnienia życiowe.
            • ponis1990 Re: szlachetna paczka 17.11.21, 10:42
              Noo dokładnie. Przejrzalam kiedys rodziny i wyszlo, ze mnie zwyczajnie nie stac pomoc tam komukolwiek, kwoty do kilku tysiecy, gdzie my sami robimy sobie prezenty i kwota do kupy tysiaca na ogol nie przekracza
              • nimaletko Re: szlachetna paczka 17.11.21, 12:54
                Ja tak samo.
                Ostatnia paczka, w której brałam udział, organizowana była w pracy. Było nas wtedy sporo, więc udało nam się wszystko kupić i jeszcze dorzucić coś ekstra.
                Sama lub nawet przy udziale kilkorga znajomych, nie jestem w stanie zaspokoić potrzeb typu lodówka, pralka i laptop.
                Ta akcja jest teraz ewidentnie skierowana do firm, nie do osób prywatnych.
                • memphis90 Re: szlachetna paczka 17.11.21, 16:30
                  Ja też zawsze odpadam przez to, że nie można pomoc indywidualnie, np kupić tych wymarzonych perfum, a innym zostawić kupno biurka czy lodówki. Na pełen pakiet życzeń mnie nie stać.
      • kocynder Re: szlachetna paczka 17.11.21, 22:56
        Wiesz, Manon... Z jednej strony wiadomo, że nikt nie chce paczki ryżu, słoika sosu bolonese, puszki tuńczyka i pudełka zjełczałych czekoladek. Ale... Lat temu kilka brałam udział w podobnej "imprezie", nie, nie w Szlachetnej Paczce, ani paczkach Caritasu, ale też - chodziło właśnie o PREZENT, a nie zaopatrzenie. Ludzie ponoć sprawdzeni przez "administrację" akcji, blablabla. No, ok, pani z dwójką dzieci, uciekła od męża alkoholika, zaprezentowała marzenia: córeczka pragnie dostać Barbie, synek grę planszową (podała jaką), a ona nie, ale przydałaby się jej kurtka, bo w sumie nie ma co na zimę... Pomyślałam, policzyłam, pomyślałam: ok, niech tam. Po czym w mailu, pani zapowiedziała, że kurtka ma być konkretnej firmy, wybrany przez nią kolor i model (podała link), bo ona byle szmaty na d... nie założy. I wiesz co? Przeszła mi chęć pomagania. Bo zalinkowana kurteczka nie była specjalnie ciepła, za to kosztowała prawie tyle co moja ówczesna pensja. I o ile nie mam zastrzeżeń do wyboru przez nią koloru (no, nie znam jej przecież osobiście, może lubić albo dobrze wyglądać w takich a nie innych kolorach, rozumiem nawet wybór modelu - gdyby napisała "O, idealnie byłoby coś w tym stylu/tego typu". Ale nie "Ma być taka kurtka, tej firmy, ten model i ten kolor, bo ja byle czego nie założę". I o ile kupiłam dla jej dzieci zarówno lalkę (z jakimiś tam akcesoriami) jak i grę (plus jakieś tam przybory plastyczne) to kurtki jednak nie, wyjaśniając pani, że sorry, ale nie kupię jej "prezentu" równowartości mojej pensji! A post factum pani mnie obsmarowała na różowo w zielone wzorki, jaką to chamówę odstawiłam, jak to ona biedna nie ma kawałka odzienia na mrozy a ja ją tak okrutnie wystawiłam do wiatru, pierw OBIECUJĄC kurtkę a potem nie wysyłając NIC! Nota bene - to "nic" nie było prawdą - wysłałam prezenty dla jej dzieci! I wiesz co? O ile po jej jazgotach pokazałam administratorom akcji jej mail, z żądaniami - i w mailu zwrotnym przyznali mi rację - to wyrzekania pańci na moją podłość na forum publicznym nie skasowali, a babsko nadal brało udział jako biedusia w akcjach pomocowych...
        • manon.lescaut4 Re: szlachetna paczka 18.11.21, 20:05
          To są przykre sytuacje dla kogoś, kto chce pomoc, ja tez nie ogarniam tego typu roszczeniowości. Ogółem to podoba mi się idea tej szlachetnej paczki, by spełniać marzenia a nie tylko potrzeby, ale trzeba się liczyć, ze będą i tacy beneficjenci. Niestety wielu z nich. Przydałby się jakie filtr do odsiewu, przykro mi ze trafiałas na taka babkę.
      • georgia.guidestones Re: szlachetna paczka 18.11.21, 13:26
        bywalec.hoteli napisał:

        > To może trzeba się przyglądać uważnie i wspierać tych, którzy naprawdę potrzebu
        > ją pomocy?
        z opisów pisanych orzez egzaltowanych 15-letnich wolontariuszy nie wykminisz, czy samodzielna uboga matka trojki lub wiecej dzieci nie ma aby przypadkiem "dochodzacego"/ukrywanego zapijaczonego partnera, ktorego nalog zasponsorujesz. (moze sprzedac dzieciecy laptop czy inną rzecz z prezentow, którą da się zastawić w lombardzie)
    • chococaffe Re: szlachetna paczka 17.11.21, 11:01
      Każdy kto ma oczy oraz internet z łatwością znajdzie kogoś/coś komu może pomóc, w ramach swoich możliwości i systemu wartości. Wszyscy nie muszą pomagać wszystkim.
    • zerlinda Re: szlachetna paczka 17.11.21, 11:07
      Ale kto tak naprawdę jest potrzebujący? Na dzieci jest 500plus i inne zasiłki. Znajomy jest rodzina zastępcza dla dzieci, kiedyś zapytałam, czy mogę im jakoś pomóc. Nie dziękuję, mają wszystko.
      To, że są ludzie niezaradni, którzy nie potrafią dobrze gospodarować tym co mają, to nie jest mój problem. Moge pomóc jakiejś staruszce, ale żadnej nie znam.
      • alpepe Re: szlachetna paczka 17.11.21, 11:53
        Ale wiesz, niektóre z tych staruszek, to chlały i kopciły ile wlezie i jeszcze nie chodziły do pracy, tylko a to macierzyński, a to wychowawczy, a to jeszcze coś innego i dlatego klepią biedę. Wiesz to, czy pomożesz tej właściwej staruszce?
        • zerlinda Re: szlachetna paczka 17.11.21, 12:58
          Ale dziś ta osoba jest stara i niczego w swoim życiu nie zmieni. Więc raz w roku mogę pomóc, bez żadnej ideologii. Dorosła, młoda osoba może iść do pracy. Nie da się? Nie mój problem.
        • igge Re: szlachetna paczka 17.11.21, 18:26
          Albo, jeśli to muszą być ludzie to dpsy z chorymi.
          Oni też mają święta. Czasami samotne i niewiele prezentów pod choinką.
          W zeszłym roku było głośno o listach do Mikołaja staruszków czy chorych z jakiegoś dpsu... tam były prośby naprawdę o drobiazgi typu słodycze, czekoladę czy karton papierosów...
    • mondaymorning1987 Re: szlachetna paczka 17.11.21, 12:20
      tak przeglądam i kiedyś były pralki lodówki, teraz królują 2 tony opału i laptopy ale już niewiele rodzin zostało, więc raczej tym z większymi wymaganiami będzie trudno znaleść darczyńców. Np. kobieta lat 59 samotna, niepełnosprawna ale chce 2 tony węgla, pralkę, lodówkę i inne rzeczy. Wiadomo, że wszystko potrzebne, żadne fanaberie ale jednak koszt spory.
    • cruella_demon Re: szlachetna paczka 17.11.21, 13:08
      Czytałam ostatnio dla rozrywki i rżałam jak czytałam kwiatki typu "w rodzinie wydarzyło się nieszczęście, u pana Pawła zdiagnozowano chorobę alkoholową", oczywiście pani żona po 30 nie pracuje, bo zajmuje się dziećmi lat 11 i 9 😂
      Albo pani nie pracuje bo ma chorą tarczycę, jak to przeczytałam to się kawą zakrztusiłam i jako żywe stanęły mi przed oczami ematki😂😂

      Uwielbiam czytać te opisy rodzin, co jeden to lepszy, na dodatek napisane tak, jakby jakiś upośledzony te teksty tworzył🤣
      • lauren6 Re: szlachetna paczka 17.11.21, 13:32
        Mnie coś trafia, gdy czytam między wierszami, że SzP chce sponsorować nałóg jakiegoś pijusa.

        Ja bym chętnie wsparła finansowo samotną matkę, która urządza mieszkanie po wyprowadzce od pijaka. Zamiast tego mamy finansowanie nowych sprzętów (bo stare pijus przepił) w rodzinie dysfunkcyjnej i jeszcze zachwycanie się, że mimo nałogu alkoholowego żona tak kocha męża, że dalej z nim jest 🤦‍♀️
          • waleria_s Re: szlachetna paczka 18.11.21, 09:23
            Zgadzam się. Co z tego, że kupi się prezenty dla dzieci, wymarzone perfumy dla żony patola-pijusa, jak ten i tak na 99% wystawi to na olx lub innych grupach, żeby dalej móc pić. Ludzie nie bojkotują tak tej akcji z poczucia wyższości itp., jak tu niektóre zarzucają. Bojkotują przez te opisy, które rzucają na te rodziny nieco inne światło niż biedne, doświadczające nieszczęść.
    • bo_jestem_jedna Re: szlachetna paczka 17.11.21, 13:44
      Mnie najbardziej wkurza w tych wszystkich dzialaniach charytatywnych, ze zbiera sie tylko rzeczy nowe. Dlaczego ?? Jest tyle uzywanych rzeczy, ktore sa nadal funkcjonalne i mozna byloby chetniej darowac; tym bardziej wlasnie sprzed agd czy elektroniczny; to nie, kazdy chce nowy, a pozniej gory smieci rosna. I uprzedzam ja bylabym i jestem wciaz, zadowolona z uzywanych rzeczy, ale osoby potrzebujace, potrzebuja tylko nowych. Ehhhh
      • rozaliaolaboga Re: szlachetna paczka 17.11.21, 18:32
        W tej akurat akcji przyjmowane są rzeczy nowe. Nie ma natomiast obowiązku uczestniczenia w niej...
        Jest cała masa zbiórek, organizacji i osób, które chętnie przyjmą używane rzeczy, nie ma problemu.
    • mgla_jedwabna Re: szlachetna paczka 17.11.21, 16:16
      Moim osobistym faworytem w tym roku jest pani, która nie może iść do pracy ze względu na opiekę nad dziećmi lat 10 i 12. Oraz rodziny typu "pan w kryminale, pani z kilkorgiem dzieci w wieku 1-19 lat".
    • kasiaabing Re: szlachetna paczka 17.11.21, 16:43
      Szlachetna Paczka od kilku lat robi się posmiewiskiem. Sponsorowanie wielodzietnych patoli którym zawsze niebo drodze do pracy. Ludzie z normalnych, pracujących rodzin nie mają takiej listy wymagań.
      Trochę to irytujące, że ja dla swojego dziecka kupuję na vinted, dostaje od używane ciuchy w sh itp. A w szlachetnej paczce tylko dej i dej nowe!. Jeśli chodzi o ciuchy to ok, rozumiem, że chcą nowe ale meble? sprzęt AGD? No ludzie...
    • mgla_jedwabna Re: szlachetna paczka 17.11.21, 17:00
      Wymiękłam:

      "Marianna ma 3 córki i 3 wnucząt. Jedna z córek mieszka w innym mieście, zaś dwie najmłodsze córki mieszkają razem z nią. Córki nadużywają alkoholu i tylko pomagają matce w pielęgnacji i robieniu zakupów."

      Ktoś chce się dorzucić do flaszki dla córeczek?
    • premeda Re: szlachetna paczka 17.11.21, 17:18
      Gdzie można się zgłosić? Bo ja też laptopa nie mam, tablet ma popękaną szybkę, a folia na telefonie cała podziababa. I nie biorę 500+. Za to mogę pożyczyć dwoje dzieci, w tym jedno niepełnosprawne. A choroba musi być. Ok już mam, właśnie zamiast robić pranie gram sobie, więc uzależnienie jak byk. To jak ? Ktoś chce mi sprezentować laptop na wypasie? 😃
    • geez_louise Re: szlachetna paczka 17.11.21, 17:33
      Ci koordynatorzy zbiórek powinni być mądrzejsi. Na prawo jazdy dla tej pani bym się zrzuciła. Sprawny i wystarczający do wszystkich codziennych spraw laptop bym dla niej w rodzinie znalazła. I jak czuję się na polskie warunki ok finansowo, to NIGDY nie miałam jakoś szczególnie „dobrego” ani nowego nawet laptopa. Zawsze dostaję jakieś spady od którejś z rodzinnych firm albo jak kupuję sama, to sprzęt odnowiony, polizingowy.

      Może koordynatorzy powinni pokazywać rodzinom, że można marzyć o czymś, co polepszy nasze życie?

      Udupienie kobiet bez prawa jazdy to koszmar, jeśli kiedyś założę fundację, to będzie właśnie tym się zajmować. Ile razy w kompletnie podbramkowej sytuacji zdrowotnej największy problem jaki muszę rozwiązać, to jak opiekunka/matka chorego ma dojechać do szpitala. Czasem nawet auto jest, ale mąż w Norwegii i nie ma jej kto wozić. Jak już zlituje się jakiś sąsiad, to przyjeżdża pani obwieszona Pandorami, ktorych wartość przekracza cenę zrobienia prawa jazdy…
    • clk Re: szlachetna paczka 17.11.21, 18:03
      Otworzyłam kilka losowych rodzin z mojego „regionu”.
      Zadziwiające, rodzina z trójką dorosłych dzieci, nie może znaleźć pracy. Pracy akurat w regionie jest więcej niż chętnych - ogłoszenia wszedzie. Bez wykształcenia. Ukraińcy biorą, a Polacy nie mogą znaleźć pracy. Czy nie chcą ?
    • nigdynigdynigdy84 Re: szlachetna paczka 17.11.21, 21:08
      Pani Alicja prowadzi wspólne gospodarstwo domowe wraz z mężem Tadeuszem oraz synem panem Markiem. Pan Tadeusz miał problemy z alkoholem od zawsze, jednak w ostatnim czasie się nasiliły, co doprowadziło panią Alicję do nerwicy. Ze względu na znaczne nadużywanie alkoholu rodzina ma założoną niebieską kartę. Pani Alicja chciałaby wysłać męża na leczenie, jednak on się na to nie zgadza. Pan Marek ma problemy psychiatryczne, co dodatkowo stawia kobietę w trudnej sytuacji.
    • lot_w_kosmos Re: szlachetna paczka 18.11.21, 06:44
      My bierzemy udział jako firma.
      Ale i tak odpowiedź na niektóre życzenia nas przerasta.
      Dlatego wybieramy rodziny które mają realne wymagania i wydają się ok.
      W tym roku samotny ojciec z dwójką dzieci, który pracował w Holandii. Pochorował się wrócił do Polski. Kobita uciekła w tym czasie do drugiego , a on został w drewnianym domu sam z dziećmi i 80 letnim ojcem na wózku.
      Potrzeby są normalne: ubrania, środki czystości i żywność. Dla niego komplet maszynek jednorazowych do gokenia, dla dzieci jakieś dowolne lego, dla dziadka ciepły koc na nogi

      W szlachetnej paczce niektóre rodziny jak policzyłam mają wymogi na 5_8 tysięcy złotych.
      W dodatku kluczową potrzebą jest 2 tony węgla, meble kuchenne czy inne ciężkie ustrojstwo i skomplikowane do dania.
      Trzeba się najeździć i znaleźć węglarza który zawiezie im ten wegiel, pomartwić się jak to im zrzucić z samochodu i wnieść do komórki czy innej piwnicy.
      Albo takie meble kuchenne: od ręki w sklepie ? Gdzie? Cena? Jaki wymiar? Jaki zestaw? Zawieźć w paczkach? Czy nająć człowieka żeby im to złożył i zestawił...

      Dlatego takie rodziny nie znajdują pomocników, bo organizacja pomocy dla nich to robota na pół miesiąca dla zastępu ludzi.
      Samo kupienie butów , kurtek, dresów dla piątki dzieci to tydzień latania po galeriach handlowych.
      • nimaletko Re: szlachetna paczka 18.11.21, 13:25
        lot_w_kosmos napisała:

        > W szlachetnej paczce niektóre rodziny jak policzyłam mają wymogi na 5_8 tysięcy
        > złotych.
        > W dodatku kluczową potrzebą jest 2 tony węgla, meble kuchenne czy inne ciężkie
        > ustrojstwo i skomplikowane do dania.
        > Trzeba się najeździć i znaleźć węglarza który zawiezie im ten wegiel, pomartwić
        > się jak to im zrzucić z samochodu i wnieść do komórki czy innej piwnicy.
        > Albo takie meble kuchenne: od ręki w sklepie ? Gdzie? Cena? Jaki wymiar? Jaki
        > zestaw? Zawieźć w paczkach? Czy nająć człowieka żeby im to złożył i zestawił.

        Dokładnie, to jakiś logistyczny koszmar.
        Lata temu, gdy brałam udział w akcji z ludźmi z pracy, też było mnóstwo rodzin, które prosiły o meble kuchenne czy kilka ton węgla.
        Udało nam się w końcu wybrać taką, która prosiła tylko o łóżko - wprawdzie duże, ale to i tak bez porównania łatwiejsze do ogarnięcia niż chociażby ten nieszczęsny węgiel.
        Do tego jakieś drobiazgi typu kosmetyki, ubrania, produkty żywnościowe i zabawki dla dzieci.
        Podzieliliśmy się tym i każdy bez problemu ogarnął temat.
        • kocynder Re: szlachetna paczka 18.11.21, 19:40
          Co prawda nie w "Szlachetnej Paczce", ale w innej "prezentowej" akcji miałam sytuację, że pani prosiła o zabawki dla dzieci a dla siebie cieplejszą kurtkę na zimę. Pięknie, co nie? CHCIAŁAM pomóc, ale w mailu pani mi przysłała link do konkretnego sklepu z konkretnym modelem, wzorem i kolorem kurtki, że ona chce taką właśnie a nie inną, bo ona byle szmaty nosiła nie będzie! Kurteczka (wcale nie bardzo solidna i ciepła) kosztowała prawie tyle, co moja pensja! I wiesz, jakoś nie miałam wyrzutów sumienia, gdy odpisałam, że o ile mogę i chętnie kupię zabawki dla jej dzieci, o tyle nie ma opcji, bym na "prezent" dla obcej, roszczeniowej baby wywaliła swoją miesięczną pensję! Znaczy nie napisałam jej, że jest roszczeniowa, a tylko, że nie jestem w stanie wydać takiej kwoty. Kropka. Finał historii był taki, że baon mnie obszczekał na forum publicznym, jak to ja podła jestem, jak to jej OBIECAŁAM kurtkę a potem NIC nie wysłałam,a ona, biedna, marznie w tyłek, bo nie ma ciucha. Poczułam się w obowiązku wyjaśnić administratorom i koordynatorom akcji jak wyglądała sytuacja, posłałam im maile od tej pani... W mailu zwrotnym przyznali mi rację, no, pani nie w porządku, ale bywa. Postów pani obraźliwych dla mnie - nie usunięto, wiem, że baba w kolejnych akcjach pomocowych tez brała udział jako biedna potrzebująca. Ale mnie dość dokładnie zniechęciło do pomagania - zarówno zachowanie paniusi, jak i organizatorów.
<