Dodaj do ulubionych

A taka historia

23.12.21, 21:19
Mąż mi dziś opowiedział o koledze, facet ok. 60, żyje biednie, nawet bardzo, utrzymuje się z rolnictwa, jest właścicielem kilku działek w Warszawie wartych miliony, czy dziesiątki milionów. Ma dzieci, ale jest z nimi pokłócony. Podobno fajny człowiek, nie sprzedaje ziemi, bo to ziemia, a ziemi się nie sprzedaje🤷‍♀️. Próbuję znaleźć jakiekolwiek uzasadnienie jego decyzji i nie potrafię. Zazdrościł mężowi gadżetu za kilka stów, związanego z ich hobby. Dla mnie przedziwna postać. Znacie takich ludzi?
Obserwuj wątek
    • forumologin Re: A taka historia 23.12.21, 21:22
      nei znam, ale gdyby facet lekka reka podchodzil do sprzedawania gruntow to pewnie by je juz 100 razy sprzedal i przehulal.
    • apallosa Re: A taka historia 23.12.21, 21:27
      A i owszem- znałam.
      Jedna z tych osób to była moja ciotka.Babka ,, spala na pieniądzach" , w latach 80- tych kolekcjonowała złoto , handlowała z Rosjanami. Jednocześnie w swoim poniemieckim mieszkaniu do końca życia nie zrobiła łazienki ,miała tylko toaletę, a myła się w balii.
      W czasach, kiedy kawę kupowało się w Pewexie jako rarytas, miała cała szafkę zapchana paczkami kawy, a rodzonej siostrze proponowała tylko herbatę, bo ,,kawy to ona nie ma".
    • kryzys_wieku_sredniego Re: A taka historia 23.12.21, 21:29
      Mój sąsiad? A nie, on żyje w Warszawie, skromnie, a wszystkie pola wokół mnie są jego, budowlanki ze 20ha reszta rola ;P, obok największego miasta na zachodzie polszy.
      Lubię sasiada, jest specyficzny i jak jest na mojej wsi to mój kot idzie do niego mieszkać, czyli zły czlowiek to być nie może.
    • januszekxxl Re: A taka historia 23.12.21, 21:33
      mia_mia napisał(a):
      > Mąż mi dziś opowiedział o koledze, facet ok. 60, żyje biednie, nawet bardzo, ut
      > rzymuje się z rolnictwa, jest właścicielem kilku działek w Warszawie wartych mi
      > liony, czy dziesiątki milionów.

      Widocznie nie cierpi z powodu tej "biedy". Może lubi rolnictwo?
    • 35wcieniu Re: A taka historia 23.12.21, 21:38
      Owszem, znam.
      Zaś co do tego konkretnego przypadku to podejrzewam że nawet bliscy znajomi nie wiedzą co i jak planuje. Nie zdziwilabym się gdyby np. chciał żeby ziemie warte majątek odziedziczyły dzieci, jako coś w rodzaju zadośćuczynienia za jakieś jego winy, przez które rodzina jest skonfliktowana albo inna historia tego typu.
    • daniela34 Re: A taka historia 23.12.21, 21:41
      Znacie smile mój byłyszef kupił na początku lat 90-ty działkę w okolicy, która chociaż znajdowała się w granicach miasta, to nadal była dość wiejska. Wiele z działek miało nieuregulowany stan prawny (nieprzeprowadzone uwłaszczenia, czasem jakieś zasiedzenia albo spadki do tego). Sąsiedzi szybko się zorientowali, że mają adwokata za płotem i szef trochę tych gruntów uregulował. Zwłaszcza, że szybko terenem zaczęli się interesować deweloperzy i ludzie działki potem dobrze sprzedali. Poza jednym oryginałem. Pan miał wóz, konia, jeździł sobie, czasem jeszcze coś przewoził, do tego miał emeryturę i mu wystarczało
      A ziemi za nic nie chciał sprzedać. Powiedział, że jak umrze, to spadkobiercy mogą robić co chcą, ale póki żyje, nie sprzeda. A zarobiłby ogromną kasę.
      • januszekxxl Re: A taka historia 23.12.21, 21:49
        daniela34 napisała:
        Pan miał wóz, konia, jeździł sobie, czasem
        > jeszcze coś przewoził, do tego miał emeryturę i mu wystarczało
        > A ziemi za nic nie chciał sprzedać. Powiedział, że jak umrze, to spadkobiercy
        > mogą robić co chcą, ale póki żyje, nie sprzeda. A zarobiłby ogromną kasę.

        Ktoś wolał wóz, konia, ziemię, emeryturę od ogromnej kasy. Co w tym dziwnego?
      • milva24 Re: A taka historia 23.12.21, 21:51
        Pewnie duża kasa nie była mu potrzebna jak miał wszystko czego potrzebował.
        • daniela34 Re: A taka historia 23.12.21, 22:03
          No oczywiście. To był trochę taki Czepiec z Wesela.
    • milva24 Re: A taka historia 23.12.21, 21:56
      Pewnie chce, żeby dzieci odziedziczyły nawet jeśli jest z nimi aktualnie pokłócony. Moje chłopskie geny też mi mówią, że ziemi się nie sprzedaje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka