nigdynigdynigdy84
03.01.22, 08:19
Ciąg dalszy historii kaloryfera na klatce w bloku
Jakiś czas temu zakładałam wątek, o tym, że kaloryfer sąsiadujący z moją ściana jest włączony na max, a sąsiedzi dogrzewają nim sobie tylki.
Przyszedł w ostatnich dniach hydraulik ze spółdzielni, kaloryfer wyłączył, usunął pokrętło.
Właśnie grzejący dupę sąsiad wyszedł z wiertarka, i wkręca jakieś śruby, bo zimno na klatce !
10 stopni na dworze, ale na klatce schodowej zimno 😂
Skąd się biorą tacy idioci?