Dodaj do ulubionych

Życiorys pana od półki

05.01.22, 00:30
Nie wiem czy też się ktoś z tym spotkał, ale ilekroć szukam w internecie jakiegoś przepisu, bądź instrukcji, pomysłu na zrobienie czegoś, zanim autor wpisu przejdź do meritum, zdąży opisać pół życia, historię nabycia materiałów, opisze ze szczegółami sklep w którym je kupił, wygląd sprzedawcy i zda relację z warunków pogodowych. Następnie dokładnie opisze w jakim celu robi to coś co robi, dlaczego konkretnie mu to potrzebne, dlaczego to lubi, a dlaczego kiedyś nie lubił, zastanawia się czy zachwyca się tym jego znajomi.

I dopiero po tym wstępie dzieli się przepisem albo instrukcja. Tak jest na blogach, na filmikach YouTube. Czasami muszę przewinąć ponad połowę filmiku aby w ogóle znaleźć jakiekolwiek informacje które mnie interesują.

Skąd to się bierze u blogerów i vlogerów? Dlaczego uważają że kogoś interesują ich prywatne doświadczenia, przemyślenia? Przecież ktoś tylko chce instrukcję jak zbudować półkę czy szafkę, wytapetować ścianę, albo ugotować bolognese.
Obserwuj wątek
    • chococaffe Re: Życiorys pana od półki 05.01.22, 00:34
      Ale blogi nie sa po to, żeby dawać "instrukcje" tylko się dzielić przemyśleniamiwink

      Dlatego nie znoszę blogów
      • sueellen Re: Życiorys pana od półki 05.01.22, 00:39
        Może inaczej - nie czytam blogów tylko konkretnych przepisów no jak zrobić pastę jajeczna. Wynik wyszukiwania kieruje mnie na stronę która odpowiada mojemu pytaniu a tam lanie wody na 10 stron a na koniec 3 zdania z przepisem pasty jajecznej. Nie rozumiem do czego ma to służyć? Ktoś im płaci za te wypociny?
        • taki-sobie-nick Re: Życiorys pana od półki 05.01.22, 00:40
          Ktoś im płaci za te wypociny?

          To by miało sens.
          • chococaffe Re: Życiorys pana od półki 05.01.22, 00:57
            O rany..... niektórzy lubią pisać i tyle
        • chococaffe Re: Życiorys pana od półki 05.01.22, 00:57
          Dokładnie to mam na myśli - nauczyłam się już bezwzrokowo skanowac tekst, żeby dojść do konkretu. Tego zwykle nie da się czytać .
        • bene_gesserit Re: Życiorys pana od półki 05.01.22, 01:34
          Błąd. Przepisu na pastę jajeczną szukasz na forum. Tu przynajmniej wiadomo, kto zarzuci cię pierdołami, a kto poda konkrety.

          A blogerzy, vlogerzy i cała ta banda pierdołami 'nawiązuje więź', tak istotną dla ich istnienia.
          • memphis90 Re: Życiorys pana od półki 05.01.22, 18:35
            Najlepszy sposób na przepis na sałatkę jajeczną to wrzucić trollpost nt szczepionek albo że pięknie jest w PiSPolsce. Dostaniesz przepis na sałatkę, szarlotkę i jeszcze jakaś sałatkę do tego.
            • memphis90 Re: Życiorys pana od półki 05.01.22, 18:36
              Sałatka wyszła mi 2x przez skrót myślowy, ale jedna to pasta z jajec, a druga " normalna" z warzyw 😁
        • dobra.inaczej Re: Życiorys pana od półki 05.01.22, 11:06
          Kiedyś liznęłam temat SEO i aby Google przychylnie spojrzał na artykuł w celu zaindeksowania go wysoko, to liczyła się liczba znaków. Ale to było 8 lat temu, nie wiem jak jest teraz. To samo z YT i długością materiału - ma to znaczenie dla reklam.
    • turzyca Re: Życiorys pana od półki 05.01.22, 00:37
      YouTube ma (miał?) jakąś tam wymaganą długość filmiku, żeby wypłacić pieniądze z reklam.
      Wpisy na blogu - sprawdź pod kątem słów kluczowych, często to jest ględzenie pod wyszukiwarkę, żeby lepiej pozycjonowała wpis.
      • sueellen Re: Życiorys pana od półki 05.01.22, 00:39
        Aaah. To musi być to 🤣
      • jasnozielona_roslinka Re: Życiorys pana od półki 05.01.22, 17:06
        Ale to ględzenie mogłoby się chyba znajdować ponizej przepisu..
        Niech sobie piszą potem jak się im wspaniale użytkowało półkę albo jadło sałatkę, byleby przepis był na początku
    • borsuczyca.klusek Re: Życiorys pana od półki 05.01.22, 00:39
      Bierzę się to stąd, że w filmiku do 8 minut można zamieścić tylko jedną reklamę na YT, wcześniej taką granicą było 10 minut. Z tych samych względów YT promuje dłuższe filmiki i uzyskują one lepsze zasięgi.
    • frequenter.light Re: Życiorys pana od półki 05.01.22, 00:44
      niestety tez mam wrazenie ze na tych filmikach bardzo dużo to pierdoly
      trzeba przewijać żeby dojść do meritum.
      jeszcze dodaj zebranie o suby pod swoim vlogoem i lajki pod filmem
      • turzyca Re: Życiorys pana od półki 05.01.22, 00:51
        >jeszcze dodaj zebranie o suby pod swoim vlogoem i lajki pod filmem

        Koleżanka, która siedzi w branży, mówi, że to rzecz, którą się wbija do głowy na wszystkich szkoleniach, bo mimo że irytujące to działa, ludzie kilkają. Coś jak litania na orlenie, też irytująca, a przynosi zyski, wystarczy, że co 30 osoba powie "a, faktycznie, płyn do spryskiwaczy mi się kończy, to wezmę".
    • ewka.n Re: Życiorys pana od półki 05.01.22, 00:51
      Warto zerknąć w komentarze, bo czasami zdarzają się takie: instrukcja jak zbudować półkę zaczyna się od 08:36. A pod nim zwykle mnóstwo podziękowań smile
      • sueellen Re: Życiorys pana od półki 05.01.22, 01:01
        Na komentarze patrzyłam zawsze na gazecie gdy trafiałam na artykuł slajdy 🤣. Zacznę sprawdzać na YouTube
    • kkalipso Re: Życiorys pana od półki 05.01.22, 00:52
      Za darmo byś chciała?
    • kk345 Re: Życiorys pana od półki 05.01.22, 01:05
      Nie wiem, czy taki był twój zamiar, ale omiotłam wzrokiem większość twojego postu, szukając konkretu big_grin
      • sueellen Re: Życiorys pana od półki 05.01.22, 12:15
        Taki mój zamiar. Chciałam wprowadzić przedsmak tego o czym pisałam ale w bardzo dużym skrócie 🤣
    • kaki11 Re: Życiorys pana od półki 05.01.22, 01:10
      Na blogach zwłaszcza kulinarnych często to widzę (kupiłam na bazarku bo.... i robię gdyż znajomi... a jesienią ...., i pamiętam jak kiedyś...). Na YT częściej spotykam się z przegadanym przedstawieniem się / wstępem do przepisu czy tematu/ i puszczeniem intra. U niektórych to denerwuje u innych nie, ale tu przynajmniej wiem, że wynika to z tego o czym pisały dziewczyny - relacji długości filmu do reklam.
    • bene_gesserit Re: Życiorys pana od półki 05.01.22, 01:32
      Blogi kulinarne, to jest dopiero.
      Łzawe, sentymentalne historie o babciach, koniecznie przy każdym przepisie. I że jabłonka była za oknem, a porcelana w różyczki. A potem szesnaście ujęć placka. Z lewej, z prawej, w przekroju, z łyżeczką (po babci), na talerzyku, bez talerzyka ale na zardzewiałej boho blaszce albo pełnym zadziorów kawałku drewna, z jarzębiną w wazoniku i znowu z lewej, a potem jeszcze z prawej i tak w kółko. Zupełnie jakby to było dopiero co urodzone niemowlę i to skojarzenie zawsze mi skutecznie odbiera ochotę na realizację tak obficie udokumentowanego rezultatu przepisu.
      • lilia.z.doliny Re: Życiorys pana od półki 05.01.22, 09:53
        O to to.
        I jeszcze: nie mozna wyobrazuc sobie zimy lata, jesieni, przedwiosnia, wiosny, swiat, wakacji bez. I tu mamy: bez sledzia, bez placka, bez zapiekanej gorgonzoli z borowkami. Potem garsc wspomnien, nudnych, nijakuch i powtarzalnych.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Życiorys pana od półki 05.01.22, 13:53
        To White Plate była pionierką tego stylu i tak już zostało.
        • bene_gesserit Re: Życiorys pana od półki 05.01.22, 16:19
          W Polsce była pionierką. Także reklamy outdoorowej blogusia wink
          Nie spotkałam polskiego bloga, który w jakiś sposób nie byłby wtórny w sensie nie był zapatrzony na blogi zachodnie. A to forma, a to pomysły na zdjęcia, a to całkiem dosłownie cytowane przepisy. Mało która autorka/autor zresztą się do tego przyznaje.
    • picathartes Re: Życiorys pana od półki 05.01.22, 04:08
      SEO.
      Google najwyżej pozycjonuje strony, których zawartość zmienia się często (ilość postów na blogu) i nowe wpisy mają minimum 1500 słów. A jak już mają słowa kluczowe powtórzone wielokrotnie plus nowe zdjęcia, to w ogóle śmigają na szczyt wyszukiwania.

      Stąd małe i średnie firmy często prowadzą "bloga" albo mają stronę newsów branżowych. Nikt tego nie czyta, ale firma pojawia się wysoko w wyszukiwarce smile
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Życiorys pana od półki 05.01.22, 06:30
      Lata praktyki:
      Zjeżdżam prawie na sam koniec i przeważnie widzę wykonanie, raz rolka w górę i jest napisane co potrzeba.
    • arista80 Re: Życiorys pana od półki 05.01.22, 10:06
      Kurcze ja chyba czytam jakieś inne przepisy, bo po wpisaniu interesującej mnie nazwy, zostaję przekierowana wprost na przepis. Nie łażę po blogach, tylko buszuję na stronach kulinarnych i tam raczej nie znajduję takich kwiatków, najwyżej kilka linijek, że np. to danie wywodzi się z danego miejsca i jest popularne tu czy tu. Ale to dosłownie kilka linijek. W sprawach technicznych natomiast konsultuję instrukcje obsługi.
    • mmoni Re: Życiorys pana od półki 05.01.22, 12:23
      Dlatego tak lubię japońskie kanały kulinarne z YT takie jak Emojoie. Tzn. nie wiem, czy wszyscy autorzy i autorki są Japończykami, ale w każdym razie utrzymane w tej minimalistycznej estetyce: zero słów, dane do przepisu w napisach dolnych i w komentarzu, widoczne tylko ręce kucharza.
      • sueellen Re: Życiorys pana od półki 05.01.22, 12:32
        Podrzuć proszę linka bo nie kojarzę. Dzięki
        • mmoni Re: Życiorys pana od półki 05.01.22, 12:47
          www.youtube.com/channel/UCdSu3tgroULNBpkyWkEzCYw''
          www.youtube.com/channel/UCKetFmtqdh-kn915crdf72A
          Jest jeszcze wiele innych w tym guście, jak zaczniesz oglądać, to Ci algorytm YT podrzuci.

          Nawet w sumie nie gotuję z tych przepisów, ale same dźwięki trzepania i mieszania są bardzo kojące (nie, nie mam ASMR.. chyba)
    • beata.1968 Re: Życiorys pana od półki 05.01.22, 13:19
      Jeżeli tak się zdarzy , że mam czas a historia opowiedziana przez blogera jest ciekawa i zdjęcia ładne ( np. make cooking easier) to czytam całość . Zdarza sie to niezmiernie rzadko , dlatego zazwyczaj omiatam wzrokiem ględzenie szukając konkretu czyli przepisu.. Żebranie o suby i łapki w górę wkurzają mnie jak chyba każdego.
    • memphis90 Re: Życiorys pana od półki 05.01.22, 18:31
      Ja tam wolę, jak opowiedzą najpierw o prababce, która identyczną półkę miała w mieszkanku w przedwojennej Warszawie, ale podczas powstania przerobiła ją na kuszę strzelającą bolognese... I dopiero mogą przejść do historii życia, influensu prababci na postrzeganie drewna i spaghetti, historii poszukiwania śrubek w Castoramie i dlaczego Castorama lepsza od Ikei itd...

      A poważnie to lubię te przepisy, w ktorych jajka pstryknięciem palców zmieniają się w jajka w miseczce, kolejny pstryk to jajka ubite, trzeci pstryk - papryki same ciachają się w kostki, ostatni - jajecznica na patelni...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka