malia Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 19:28 Pisz więcej i wrzucaj duuzo zdjęć. Po tych wszystkich covidowych watkach to mila odmiana Odpowiedz Link Zgłoś
mondaymorning1987 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 19:30 Dokładnie, ja też poproszę, wieje takim optymizmem z tych fotek. Odpowiedz Link Zgłoś
alina460 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 17:53 Ja również chętnie obejrzę. Piękna ta Afryka. Kiedyś spełnię marzenie o safari... Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 19:34 Jeszcze trochę zdjęć z miasta i moje 'biuro'😉 Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 19:42 Na ostatnim moje ukochane matatu, kiedyś nery sobie odbilam w takich, jak jeździliśmy po Kenii wzdłuż i wszerz😉 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 22:19 Pan z bananowym ładunkiem jest super Odpowiedz Link Zgłoś
babie.lat0 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 19:42 Ja z chęcią poczytam. A jak z pandemią? Czy są tam szczepienia? W jakim języku porozumiewasz się, angielskim? Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 20:06 Pandemia jest nieistniejąca praktycznie, jeszcze w Kenii wymagane jest noszenie maseczek w miejscach publicznych, sklepach etc. Tutaj kompletnie nie. Jakby ten problem nie istniał. A z drugiej strony ludzie tu naprawdę nie leżą pokotem jak rozsypane na ulicy orzeszki. Nic nie wiem na ten temat, aby szczepienia były masowe, ani w ogóle praktykowane. A jeżeli mają poglądy podobne jak mój mądry inaczej małżonek (to wszystko spisek Gatesa, aby ubezplodnic Afryke, i to człowiek, który ma jedno dziecko haha), to i tak by się szczepionki tu nie przyjęły. Tak, porozumiewać się z większością można w języku angielskim Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 19:54 I plazowi ludzie🙂 Odpowiedz Link Zgłoś
black_magic_women Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 20:50 leanne_paul_piper napisała: > I plazowi ludzie🙂 > Oooo to te "moje" dziewczyny w żółtym. Cudowne!! Odpowiedz Link Zgłoś
astomi25 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 20:24 Tak wiem watek nie dla mnie, bo ja nie lubie Afryki, ale sie wypowiem. Co z tego, ze ktos ubierze sie kolorowo? Ze ludzie sa pogodni? Dla mnie syf i brud, zle traktowanie zwierzat ( wszelakich), nawet jesli maja to wyssane z mlekiem matki, przekresla wszystko. Juz po Albanii mam traume, a gdzie im do Afryki. Po Sri Lance zreszta tez 😖 Twoj opis.utwierdzil mnie tylko w moich pogladach. Opoczywam dobrze tam, gdzie jest czysto, gdzie nie widze walesajacych sie psow i wychudzonych kotow z zaropialymi oczami, gdzie bez obawy moge zamowic jedzenie w restauracji nie ryzykujac oszustwa, zatrucia i przyklejenia sie do stolika. Gdzie nie widze na targach meczonych zwierzat, gdzie plaze sa bez petow a wodzie widac zywe i " szczesliwe" zwierzatka. A ze pozdrawiaja? Cala Skandynawia tez jest bardzo serdeczna, ale bez tej nachalnosci. Afryka, Indie, inne kraje trzeciego swiata, to nie moja bajka. Ale ciesze ze ze ty sie cieszysz. Odpowiedz Link Zgłoś
rexona_sport Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 22:11 Fajna Skandynawia, zapytaj kogokolwiek kto pracował ze zwierzątkami w Danii na przykład. Większość robotników w chlewniach to Ukraińcy, nawet Polacy nie dają rady, pare miesięcy i kończysz z PTSD. Do tego jako kraj z premedytacja wybili cały gatunek dzika, właśnie w imię ochrony BIZNESU chlewnego (tych sadystów). Tak, w dobie katastrofy klimatycznej jaśnie rozwinięty kraj skandynawski chętnie poucza maluczkich o bioroznorodnosci, a u siebie cóż, czyste stoliki mają w restauracjach i zapraszają wrażliwych turystów ☺️ Odpowiedz Link Zgłoś
rexona_sport Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 22:19 Przykuwanie macior do podłogi tak ze się nie mogą ruszać calymi dniami to tez Skandynawia ☺️ I nie dla tego ze nie potrafią inaczej albo nie mają innej infrastruktury, nie z braku rozwiązań systemowych, edukacji - na odwrót, po to żeby podbić zysk o kilka dodatkowych procent, specjalnie budowana jest infrastruktura do „wydajnej produkcji zwierzęcej”. zwierzątka muszą cierpieć ale wiadomo, na rynku w kopenhadze tego nie musisz oglądać. Taki tanzanski kurczak w porównaniu z tym ma życie jak w Madrycie, srilankanski też. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 22:25 Tak jest wszedzie Cywilizowane (?) kraje sie niczym prawie nie roznia w podejsciu do zwierzat od takich Chin. Pochlastac sie mozna Odpowiedz Link Zgłoś
rexona_sport Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 22:37 Tak, niektóre kraje wprowadziły już oznaczenia na produktach mięsnych wskazujące na warunki życia zwierzęcych przez ubojem i dopiero widać jak większość tego co jest na półkach jest oznaczone jedną gwiazdką 😞 a właśnie Dania poraziła mnie swoją hipokryzja bo przoduje w torturowaniu zwierząt no i celowa eksterminacja gatunku w xxi wieku kiedy nie jesteśmy już jednak (jako ludzkość) ciemniakami w sprawach tego jak działa ekosystem - nic tylko się łapać za głowę. To i teraz chodzę i głoszę prawdy objawione na wypadek jakby ktoś się użalał nad zwierzątkami na rynku w Afryce. Tam jednak świnie nie gniją na betonie, ot, tradycyjne chlewiki (jeśli nie muzlumanskie środowisko bo wtedy to wcale, wiadomo). I jeszcze moralnie bardziej mogę przyjąć na klatę czyjeś zachowanie wynikające z braku edukacji itp niż zimną kalkulacje i dręczenie zwierząt w celu PODBICIA zysku. Czyli nie ze muszę torturować świnie żeby zarobić tylko jak nie będę jej przykuwać do betonu to zarobię x a jak ją przykuje to będę miał x + dodatkowy zysk. Brrrr Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 08:38 rexona_sport napisał(a): > Tak, niektóre kraje wprowadziły już oznaczenia na produktach mięsnych wskazując > e na warunki życia zwierzęcych przez ubojem i dopiero widać jak większość tego > co jest na półkach jest oznaczone jedną gwiazdką 😞 a właśnie Dania poraziła mn > ie swoją hipokryzja bo przoduje w torturowaniu zwierząt no i celowa eksterminac > ja gatunku w xxi wieku kiedy nie jesteśmy już jednak (jako ludzkość) ciemniakam > i w sprawach tego jak działa ekosystem - nic tylko się łapać za głowę. > XXI wiek ale zawsze mentalność zmienia się najwolniej, a Duńczycy przecież wykarczowali większość swoich lasów i wybili większość dzikich zwierząt jakie były na ich terenie. Zresztą coroczna, praktykowana do dzisiaj rzeź grindwali i delfinów, agresywnie broniona jako tradycja, też pokazuje pewien rys mentalny. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 09:05 Jelenie są Klampenborgu... Dania, mimo wizerunku eko sreko, jest jednym z głównych producentów futer i centrum handlu futrami w Europie. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 11:37 nenia1 napisała: > XXI wiek ale zawsze mentalność zmienia się najwolniej, a Duńczycy przecież wyka > rczowali > większość swoich lasów i wybili większość dzikich zwierząt jakie były na ich te > renie. OJP. W którym wieku wykarczowali te lasy? Przecież w Danii od stuleci krajobraz jest jaki jest. To zupełnie inna ekosfera z wrzosowiskami, wydmami i podmokłymi łąkami. Cała Europa pokryta była kiedyś lasem, a dziś już nie jest, a ty czepiasz się, że ludzie we wczesnym średniowieczu wykarczowali gdzieś tam w piaszczystej, wysmaganej zachodnim wiatrem Jutlandii i na małych wysepkach las, bo potrzebne im było drzewo? Swoją drogą, duńska Jutlandia jest stałą stacją niesamowitej ilości ptaków wędrownych i posiada zjawiskowe krajobrazy jak park narodowy Thy, gdzie w odróżnieniu od Tanzanii przynajmniej śmieci zbiera się na plaży, a czysta woda Limfjordu pozwala na samodzielne zbieranie najlepszych gatunkowo ostryg. Odpowiedz Link Zgłoś
ajaksiowa Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 12:00 Fajnie się czyta i ogląda i nawet pośmiać się można(mężu,mężu wröć..Proszę o jeszcze...🙏🙏🙏 Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 12:05 snakelilith napisała: > > OJP. W którym wieku wykarczowali te lasy? Przecież w Danii od stuleci krajobraz > jest jaki jest. To zupełnie inna ekosfera z wrzosowiskami, wydmami i podmokłym > i łąkami. Cała Europa pokryta była kiedyś lasem, a dziś już nie jest, a ty cz > epiasz się, że ludzie we wczesnym średniowieczu no skoro XVIII i XIX wiek w których trzebiono lasy i XIX/XX , gdzie sztucznie ustabilizowano migrujące wydmy i zmeliorowano torfowiska, a miejsca wrzosowisk, torfowisk i lasów liścistych zajęły pola uprawna spychając naturalną roślinność do 10-12% obszaru całego kraju, to wczesne średniowiecze, to albo czas wrócić do szkoły, ale niezbyt udana metafora. I fajnie, że wklejasz jelenie i sarny, to akurat odpowiada rzeczywistości, bo w głębi lądu wszystkie inne większe ssaki niemalże całkowicie wytępiono, ale fakt, utrzymały się sarny, jelenie i sztucznie introdukowany daniel. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 12:55 nenia1 napisała: > no skoro XVIII i XIX wiek w których trzebiono lasy i XIX/XX , gdzie sztucznie u > stabilizowano migrujące > wydmy i zmeliorowano torfowiska, a miejsca wrzosowisk, torfowisk i lasów liści > stych zajęły pola uprawna spychając naturalną roślinność do 10-12% obszaru całe > go kraju, to wczesne średniowiecze, to albo czas wrócić do szkoły, ale niezbyt > udana metafora. I znowu piszesz od rzeczy, bo nigdy tam nie byłaś, nie widziałaś i nie rozumiesz. Ustabilizowanie wędrujących wydm jest w wielu miejscach konieczne, bo postępująca od wielu lat zmiana klimatu jest akurat w takich małych ekstremalnych ekosystemach najbardziej widoczna. Wędrujące wydmy zasypują całe połacie wrzosowisk i powodują pustynnienie terenu. To są procesy, które widać gołym okiem. Ktoś kto był np. w latach 90 tych w okolicach Rubjerg Knude i pojedzie dziś, zobaczy całką inną linię wybrzeża i inne krajobrazy. Domy letniskowe wybudowane w latach 70-tch i 80-tych na linii wybrzeża w okolicach Jammerbugt spadają dziś ze skarpy, a kościoły postawione tam we średniowieczu kilometry od plaży, znajdują się dziś pod wodą. Rzucać się, że Duńczycy nie pozwalają na swobodne zasypywanie piachem swojego małego kraju, albo próbują ratować uprawną ziemię, to tak jakby zarzucać Holendrom, że chronią się tamami przed zalaniem. Dania to przecież malutki kraj i tereny rolniczy były kiedyś bardzo ważne, a ekologia, to jest coś, co zaczęło być ważne dla ludzi dopiero w drugiej połowie XX wieku. Do wielu krajów nie dotarło zresztą nawet do dziś. Dziś ekosystemy w Danii jak wrzosowiska są pod ochroną, taka wyspa Rømø np. jest w dużej części kompletnie niedostępna dla ludzi i pozostawiona naturalnej regulacji. I Dania nie ma może dużych zwierząt, bo te potrzebują odpowiednich warunków, ale wiele gatunków małych ssaków i ptaków, żyjących w naturalnycm środowisku, a te są równie ważne jak słonie, tyle tylko, że mniej widowiskowe. A zresztą, wiele z tych prób ustabilizowania wybrzeża i zatrzymania piachu już zaniechano, bo wiele ne przyniosły, a były tylko wyrzucaniem, nomen es omen, forsy w piach. Na dole masz zdjęcia latarni na wydmie wędrującej Rubjerg Knude, jak wyglądała jeszcze kilkadziesiąt lat temu, a jak wydma poszerzyła się w ostatnich latach zasypując wszystko, co stało na drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 13:57 snakelilith napisała: > I znowu piszesz od rzeczy, bo nigdy tam nie byłaś no popatrz jak ty wiesz gdzie ja byłam, gdzie nie byłam. Halo, piszemy o Danii, do której z Polski dojedziesz w parę godzin samochodem, a nie o Wyspach Chatham. Byłam zdaje się nawet trochę dalej niż ty, bo z opisu zatrzymałaś się głównie na linii brzegowej. Trochę w głąb lądu i mamy kraj w którym pierwotne środowisko naturalne właściwie nie istnieje (rozległe lasy bukowo-dębowe) a dominują pola uprawne i pastwiska. I nie, nie da się porównać do innych krajów, a już zwłaszcza skandynawskich, bo Dania z powodu własnoręcznego wytrzebienie drzew należy do najmniej zalesionych krajów w Europie. > z. Ustabilizowanie wędrujących wydm jest w wielu miejscach konieczne, bo postęp > ująca od wielu lat zmiana klimatu jest akurat w takich małych ekstremalnych eko > systemach najbardziej widoczna. Wędrujące wydmy zasypują całe połacie wrzosowis > k i powodują pustynnienie terenu. To są procesy, które widać gołym okiem. Ktoś > kto był np. w latach 90 tych w okolicach Rubjerg Knude i pojedzie dziś, zobacz > y całką inną linię wybrzeża i inne krajobrazy. ple, ple, ple...to całkowite wytrzebienie lasów przez Duńczyków spowodowało migrację piasku na taką skalę, zmiany klimatyczne to teraz taka musztarda po obiedzie, w przypadku krajów, w których ręką człowieka zmieniono w większości pierwotne środowisko naturalne tak się niestety często dzieje. > I Dania nie ma może dużych zwierząt, bo te potrzebują odpowiednich warunków głównie takich żeby ich nie wytępić do zera. Akurat słonie to nigdy nie były zwierzęta dziko żyjące w Europie, nie o nich mowa, chyba że wracamy do czasów plejstocenu i słoniowatych z tego okresu. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 16:53 nenia1 napisała: > > ple, ple, ple...to całkowite wytrzebienie lasów przez Duńczyków > spowodowało migrację piasku na taką skalę, zmiany klimatyczne to teraz taka mus > ztarda > po obiedzie, w przypadku krajów, w których ręką człowieka zmieniono w większośc > i > pierwotne środowisko naturalne tak się niestety często dzieje. Jeszcze raz, bo chyba nie dotarło. Lasy w Danii zostały wytrzebione jak wszędzie indziej w Europie. Ty myślisz, że winnice na południu Europy to jest jakaś naturalna ekosfera? Wszędzie ludzie pozbyli się lasów - pod pola uprawne, wioski i miasta. Przecież krajobrazy jak w Danii są do wieków także w Islandii, Holandii, północnych Niemczech i południowej Szwecji, a erozja wynika z takich, nie innych warunków goeograficzno- kllimatycznych. Duńczycy nie mają dziś lasów, a mają wrzosowiska, torfowiska i podmokłe łąki i te są chronionym elementem natury, a to co ty widziałaś gdzieś może koło Kopenhagii, to nie jest natura, a urbano rolnicza-infrastruktra, porónwaj ją sobie może z syfiatym polskim Zagłębiem, a nie z nienaruszonymi lasami w Norwegii, gdzie nikt nigdy nie mieszkał. I jak wygląda na przykład Hiszpania, Portugalia i wiele regionów Włoch, Francji i Grecji? Gdzie tam niby te lasy, które pokrywały wcześniej cały kontynent europejski? Tam mamy także do czynienia ze stepowieniem i to jest też spowodowane ręką ludzką, ale to są przed wszystkim konsekwencje ludzkich działań przed stuleciami a ty uparłaś i pierdzisz jak katarynka "Duńczycy wytrzebili las, Duńczycy wytrzebili lasy...". Nawet Sudety w Polsce nie są naturalną ekosferą, a tylko fabryką drzew iglastych, zasadzonych w zamian za wycięcie oryginalnych mieszanych lasów i to ma te swoje negatywne konsekwencje dla natury w tym regionie. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 17:00 A juz myslalam snejki, ze przez jeden watek ci sie uda nie ciskac tylko dyskutowac jak czlowiek. Smuteczek Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 17:53 snakelilith napisała: > > Jeszcze raz, bo chyba nie dotarło. Lasy w Danii zostały wytrzebione jak wszędz > ie indziej w Europie. Do kogo nie dotarło? No właśnie nie tak jak wszędzie bo wyrąbano je niemalże całkowicie, można to porównać do gospodarki rabunkowej jaką stosowali Rzymianie w Chorwacji, tyle, że oni robili to na terenach podbitych a nie u siebie, jak Duńczycy. Oczywiście, że wyrąb drzew wystąpił w całej Europie, ale nie na taką skalę jak w Danii, która do dzisiaj ma jedną z najniższych powierzchni zalesiania, głównie iglastą, sztucznie zasadzoną. Nie twórz teraz kolejnych bajek, bo tego się nie da porównać do "gdzie indziej w całej Europie" a jak już porównywać to do tego co nastąpiło w Anglii, bo z pewnością nie jak wszędzie. > to co ty widziałaś gdzieś może koło Kopenhagii, to nie jest natura, a u > rbano rolnicza-infrastruktra która zajmuje ponad 60% powierzchni kraju i jest jednym z największych w świecie odsetkiem gruntów rolnych, pastwisk i sadów przemysłowych. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 19:54 nenia1 napisała: > która zajmuje ponad 60% powierzchni kraju i jest jednym z największych w świeci > e odsetkiem gruntów rolnych, pastwisk i sadów przemysłowych. O matko i córko! Dania jest maleńkim krajem. Ma powierzchnię jakieś 43km2, podobnie jak Holandia. W odróżnieniu od Holandii jednak jest krajem wyspiarskim, w wielu miejscach, np. na słonych torfowiskach nie da się więc niczego uprawiać, co najwyżej trzymać owce. To są te ogromne "pastwiska", o których ty tu bredzisz. Ha, ha, ha, Niektórzy chcieliby na tym małym płaskim kawałku ziemi pomiędzy dwa morzami Transylwanię. A na zdjęciach niżej masz takie "pastwiska" wliczone do gruntów rolnych. Odpowiedz Link Zgłoś
frequenter.light Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 20:48 i cyk kolejny mit snejkowej prysł Odpowiedz Link Zgłoś
kobietazpolnocy Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 10:28 To że Dania hodowlą świn stoi to racja, ale czy przoduje w okrucieństwie to już nie byłabym taka pewna. Ponoć warunki są ogółem lepsze niż zalecane przez UE standardy. No ale oczywiście lepsze nie znaczy idealne.. A ogólne podejście do natury jest następujące: ma być czysta woda i czyste powietrze. Kopenhaga i okolice ma oczywiście mokre sny na temat bioróżnorodności, ochrony salamander pod miastem, bio eko rolnictwa, itd., ale to są takie wielkomiejskie trendy. Im dalej od miasta, tym ta natura musi być bardziej kontrolowana - tak, lasy są wykarczowane, dziki celowo usunięte, a na Jutlandii otwarta niechęć do tych niedobitków wilków, co tam zawędrowały z Niemiec. Ale to jest maleńskie państwo. Ich receptą na sukces jest pragmatyzm i, poza wielkomiejskimi idealistami, dosć trzeźwe podejście do natury, jakkolwiek ją definiować. Na pewno jest czyściej niż w dzikich zakątkach Europy takich jak Polska chociażby. (Norki wybite po zeszłym roku. DK była największym eksporterem świata. Nikt miejscowy na tych fermach nie chciał pracować (tylko być właścicielem), a i tak ponoć było lepiej i humanitarniej niż na fermach polskich czy chińskich). Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 10:33 Wybaczcie i bez obrazy, ale stopniowanie bestialstwa (bo tak to trzeba nazwac) i wyjasnianie jego pobudek wg mnie nie ma sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 10:38 Nie wiem, czy sie jasno wyrazilam Wg mnie roztrzasanie, kto dreczy zwierzeta bardziej a kto mniej i dlaczego, jest bezcelowe. To tak, jakby sie rozpisywac, w ktorych zakatkach swiata pedofilia jest usankcjonowana religia i tradycja a w ktorych fukcjonuje wylacznie dzieki pragmatycznej checi zysku... Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 12:10 fornita111 napisała: > Nie wiem, czy sie jasno wyrazilam Wg mnie roztrzasanie, kto dreczy zwierzeta > bardziej a kto mniej i dlaczego, jest bezcelowe. wydaje mi się, że to nie chodzi o roztrząsanie, kto bardziej dręczy zwierzęta, bo to faktycznie przecież nie ma sensu, tylko o zauważenie faktu, że to iż czegoś nie widać nie oznacza, że tego nie ma. I że przypudrowanego gówna jest na świecie, również tym tzw. wysoko cywilizowanym, całkiem sporo. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 12:23 A to tak, pelna zgoda. I tak wlasnie post rexony zrozumialam. Odpowiedz Link Zgłoś
kobietazpolnocy Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 08:45 No nie wiem, akurat wytykanie Skandynawii tego, że hoduje świnie na skalę przemysłową jest dla mnie sprowadzaniem dyskusji do absurdu. No tak, hodują, jak w każdym chyba w miarę uprzemysłowionym kraju. I szczerze mówiąc nie wiem, czy los zwierząt w małych drobnych gospodarstwach jest znowu tak dużo lepszy.. A co do skandynawskiej miłości do przyrody - trochę jest w tym może hipokryzji, ale to naprawdę zależy od definicji tej przyrody (i miłości..). Skandynawowie uwielbiają spędzać czas na świeżym powietrzu, umieją pływać, dbają o ruch w plenerze. Ich architektura (ta współczesna) opiera się na harmonii z przyrodą, zapraszaniem jej do środka (stąd te wielkie okna na całą ścianę), zamiłowanie do naturalnych materiałów.. Zależy im na jakości jedzenia, itd. I jednocześnie wychodzi na to, że robią coś dobrze - to jeden z najbogatszych, najbezpieczniejszych i najzdrowszych zakątków świata. No ale jest coś za coś. Tak, hoduje się świnie, krowy, te nieszczęsne norki. Przeciętny Duńczyk, przez swoją konsumpcję, pozostawia jeden z najwyższych śladów węglowych na świecie (elektronika, podróże, obsesja na punkcie trendy foodów jak awokado, chia, goji, itd.). Powietrze jest w miarę czyste, ale za to grzejemy się ciepłem ze spalania drewna kupionego w Brazylii i innych odległych zakątków świata.. No, idealnie z pewnością nie jest. Ale bycie idealnym to raczej coś utopijnego. No i pamiętajmy może jednym, zachwyt naturą to jest komfort nowoczesnego człowieka, który tej natury z reguły nie musi się aż tak bardzo obawiać. Nawet w tej Danii w XIXw. jeszcze natura była wroga i niebezpieczna, zwłaszcza ze strony morza. Teraz buduje się wielkie przeszklone domy, bo mamy dobre materiały budowlane, ale jeszcze do niedawna w wioskach rybackich domy były odwrócone od morza - bo wiatr i wilgoć, ale też brak większego zachwytu czymś, co dla większości ludzi było wtedy głównie miejscem pracy (i to mocno niebezpiecznym). Dziwienie się Indiom czy Tanzanii że o naturę nie dbają jest chyba właśnie takim myśleniem zamożnego białego bwana, który co najwyżej może się obawiać okazjonalnej powodzi tam, gdzie mieszka (patrz: Niemcy nie tak dawno temu). Mieszkając tam, zwłaszcza przy mało wydajnej infrastrukturze, spojrzenie na naturę się jednak zmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
rexona_sport Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 14:08 Zgadzam się jak najbardziej, bez sensu jest stopniowanie i granie na to kto jest „gorszy” ale tez nie można zakłamywać rzeczywistości mówiąc „wole kraje skandynawskie bo w Afryce dręczą zwierzątka”. Nazywajmy rzeczy po imieniu, kraje rozwinięte dręczą bardzo i to z premedytacją, dla paru dodatkowych euro. Odpowiedz Link Zgłoś
astomi25 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 14:26 Dlaczego nie mozna tak napisac? Napisalam jak jest, jakie sa moje odczucia, jak ja potrafie odpoczac. Nie pisalam o fermach kur, trzodach chlewnych i produkcji futer. Ale zwierzetach meczonych w upale, w ciasnych klatkach. Na targach, obok pieknych owocow mango i dorodnych papryk. Sama egotyka. Parenascie lat temu bylam na Sri Lance, wrocilam stamtad chora. Do dzis czasem snia mi sie te zwierzaki, to cale okrucienstwo ktore tam zobaczylam. Tego nie da sie odzobaczyc, ani wyrzucic z serca. I to nie dzieje sie 100 km od kurortow, ale na oczach turystow. Chcesz tak odpoczywac, prosze. Ja nie chce, nie bede i wszystko sie we mnie przeciwko temu buntuje. W Albanii pijac kawe, przy ( brudnej) plazy, myslalam ze zwymiotuje jak podeszla do nas okropnie wychudzona karmiaca suka. W wymionami do ziemi, tryskajace krwia i ropa. Miejscowi tylko przeganiali, wesole albanskie dziecko zasadzilo jej kopniaka. Czego zreszta nie zdzierzyl moj anielsko cierpliwy maz, ale to w ogole historia na inny watek. Zreszta nie trzeba daleko szukac. Niecale 3 lata temu , kolo Neapolu umieral na ulicy, w prazacym sloncu maly kotek. Chcielismy mu pomoc, szukalismy na szybko weterynarza, bylismy bez samochodu a do tego to byla niedziela. Nikt, ani jeden tak kochany przez Polakow Wlochow sie nami nie zainteresowal, patrzyli na nas jak na wariatow, pukali sie w czolo i wzruszali ramionami. To tylko kot, nie? Dalej mi sie ryczec chce jak sobie pomysle i wymyslam scenariusze, jakby bylo fajnie znalezc tego kotka wczesniej i uratowac mu zycie. Nie jestem w stanie wyobrazic sobie takiej sceny w Niemczech, w Skandynawii, nawet w Polsce nie. W Norwegii czy Szwecji nawet nigdy w zyciu nie widzialam bezpanskiego zwierzaka na ulicy. W Niemczech jak jakis lata to bardti szybko jest lapany. W takiej Albanii zyje sobie tak na ulicy cale pieskie zycie az nie zginie zakatowany albo potracony przez auto. Odpowiedz Link Zgłoś
astomi25 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 14:29 I dodam ze od wielu wielu lat dzialam w schronisku dla zwierzat. Bardzo bardzo powoli, ale jednak zmienia sie troche mentalnosc ludzi w Polsce. Moze moje wnuki dozyja braku bezpanskich zwierzat. Odpowiedz Link Zgłoś
metro_mh Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 15:35 Brak bezpańskich zwierząt oznacza że te zwierzęta zabito, naprawdę uważasz to za lepsze wyjście? Bardziej humanitarne? Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 17:02 metro_mh napisała: > Brak bezpańskich zwierząt oznacza że te zwierzęta zabito, naprawdę uważasz to z > a lepsze wyjście? Bardziej humanitarne? W cywilizowanych krajach nie ma bezpańskich zwierząt domowych, bo są one czipowane/kastrowane, płaci się za nie podatki, nielegalne hodowle są zwalczane, a bezpańskie trafiają do schroniska, bo jak ktoś takie włóczące się zwierzę zobaczy, to od razu informuje odpowiednie służby. I tak, jak trzeba, to takie zwierzęta się usypia. Lepiej niż gdyby cierpiały głodując i zdychając na ulicy, albo stwarzając zagrożnie epidemiologiczne dla ludzi i innych zwierząt. Odpowiedz Link Zgłoś
astomi25 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 18:39 Oczywiscie! Lepsze zycie o glodzie, z chorobami, pasozytami, rodzac co chwile? Byc bitym i przeganianym?? I tak cale zycie?🤦🏻♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 15:24 astomi25 napisała: > Dlaczego nie mozna tak napisac? > Napisalam jak jest, jakie sa moje odczucia, jak ja potrafie odpoczac. ona w Afryce to jednak raczej mieszka i pracuje niż wyłącznie odpoczywa. Można oczywiście pisać wszystko, i ja naprawdę nie oczekuję, żeby ludzie wrażliwi na krzywdę zwierząt jeździli gdzieś i patrzyli na okrucieństwa. Jeszcze na zasadzie ciekawostki lokalnej. Tylko, że to nie jest takie zero jedynkowe. Po pierwsze dzięki temu, że ludzie powiedzmy "bardziej świadomi" jadą gdzieś i stykają się z takimi zjawiskami czasami zapoczątkowują pewne zmiany jak chociażby sytuacja z psami w Rumunii i współdziałanie różnych fundacji czy organizacja zbiórek, albo nawet jednostkowo jak dokarmiana kotka przez autorkę, czy inne zwierzęta, które tam dokarmia. To jest oczywiście przykre, smutne widoki, ale trochę jak wizyta w schronisku, też nic przyjemnego, tyle, że trzeba najpierw wejść do schroniska żeby wyprowadzić te psy na spacer. To, że wszyscy będziemy spędzać urlopu w krajach gdzie zwierzęta dręczy się w sposób bardziej cywilizowany, czyli w murach i pewnie na mniejszą skalę, nie zmieni losu tych zwierząt w Afryce czy w Albanii. A na dodatek zazwyczaj tak dziwnie się składa, że im bogatsze kraje tym większa cywilizacja i większa troska o prawa zwierząt. Jadąc np. do takiej Albanii dokładasz nieco do ich PKB. Więc osobiście rozumiem, że takie widoki to nic przyjemnego, ale widzę też możliwą dobrą stronę (dla zwierząt) z takiej sytuacji. Wydaje mi się, że zupełnie niepotrzebnie napisałaś do autorki "ale cieszę się, że ty się cieszysz" bo przecież ona wcale się nie cieszy z losu zwierząt, a na dodatek stara im się tam pomagać. Właśnie dlatego, że patrzy i widzi. Odpowiedz Link Zgłoś
astomi25 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 18:37 Ciesze sie, ze jest jej tam dobrze. Takie bylo moje przeslanie. I tyle. Mi by nie bylo. Dlatego juz w takie kraje nie jezdze. Odpowiedz Link Zgłoś
kobietazpolnocy Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 09:07 Znów, te dręczenie zwierząt to jednak dziwny i trochę, nie obraź się, infantylny argument. Wszędzie zwierzęta są dręczone, w taki czy inny sposób, podobnie jak dręczeni są ludzie. No kurczę, takie jest życie - wszyscy walczymy ze sobą o zasoby. Oczekiwanie, że gdzieś kiedyś żadne zwierzątko nie będzie cierpieć jest totalnie utopijne. Skupmy się może na tym, że to w tych parszywych uprzemysłowionych państwach zachodu rozpoczęła się dyskusja o dobrostanie zwierząt, ochronie ich praw, itd. Nie w dzikiej i pięknej Afryce czy Indiach. I to prędzej w Danii i Europie dostanę mięso bądź nabiał od zwierząt z "wolnego wybiegu" niż w krajach trzeciego świata (a przynajmniej będzie to jedzenie, co do którego mam zaufanie, że mnie nie zatruje). Powtarzam się: miłość i szacunek do przyrody i dobrostanu do zwierząt to jest owoc zaawansowanej cywilizacji, a nie coś, co jest wrodzone każdemu "szlachetnemu dzikusowi". Przecież nawet te rezerwaty zwierząt w Afryce i ochrona słoni i innych gatunków to wymysł białego człowieka, a nie autochtonów. Więc pod tym względem zgadzam się z argumentem, że jeśli komuś zależy na dobrostanie zwierząt, to jednak Europa czy Skandynawia to lepszy kierunek niż Afryka. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 09:54 Bez zartow. Rzecz w tym, ze ten uprzemyslowiony zachod sie uwaza za wzor humanitarnego traktowania zwierzat. A kazde, jak to ujelas, "rozpoczynanie dyskusji o ich dobrostanie" jest zbywane epitetami o ekooszolomach, bambinistach itd. Cywilizowany swiat osiagnal mistrzostwo w hipokryzji: za kopniecie psa grozi kryminal, za to mozna calkiem legalnie torturowac zwierzeta dla zysku, bo to przeciez uzasadnione. Za tym stoja ogromne pieniadze, wiec nie oszukujmy sie, ze tutaj pomoze "rozpoczynanie dyskusji", uswiadamianie, uwrazliwianie itd. Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 12:45 fornita111 napisała: > Cyw > ilizowany swiat osiagnal mistrzostwo w hipokryzji: za kopniecie psa grozi krymi > nal, za to mozna calkiem legalnie torturowac zwierzeta dla zysku, bo to przecie > z uzasadnione. Za tym stoja ogromne pieniadze, wiec nie oszukujmy sie, ze tutaj > pomoze "rozpoczynanie dyskusji", uswiadamianie, uwrazliwianie itd. No jednak od tego sie zaczynaja zmiany. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 12:52 Dyskusja i wrecz walka w tej sprawie trwa juz od lat. I jest krok do przodu, potem dwa do tylu. I to sie juz nigdy nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 12:57 Dlaczego myslisz, ze nigdy? Pelno tego typu xujowych spraw sie zmienia, idzie do przodu, tylko zajebiscie powoli- im wiecej kasy wchodzi w gre. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 13:00 Bo juz zyje na tym swiecie troche lat i nie mam zludzen. Zreszta my juz nie mamy czasu na "zajebiscie powoli"- a nawet gdybysmy mieli i cala nieskonczonosc, to i tak zawsze "piniondz" wygra. Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 18:59 ja mam jakies dwa lata mniej zludzen od ciebie😛 co do cierpienia zwierzat, to wraz z rozwojem prog ludzkiej « wrazliwosci » sie calkiem niezle przesunal byla wrazliwosc wielkomiejskich elit na swoim punkcie, ktora wywalila masakre zwierzat z ulic/oczu ludzkich, potem hejt na pracownikow rzezni, a teraz ogolna krytyka firm produkujacych przemyslowe mieso wiec tak, dopoki bedziemy handlowac podstawowymi wartosciami, dopoty piniondz bedzie rzadzil, to fakt ale piniondz mozna robic na innym produkcie (przyklad lobby cukrowego na moim podworku), bo/i w pewnym momencie sprzedawana polityka bedzie sie zbytnio klocic z rzeczywistoscia, ktorej nie da sie juz ukryc i ktorej ludzie nie beda juz chcieli akceptowac (przynajmniej na dzisiejsza skale) Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 19:17 Ludzie beda miec w dupie, tak jak i dzis maja. Co przezywaja zwierzeta z chowu przemyslowego, to wiedza powszechnie dostepna. I co? Chyba jeszcze nigdy na taka skale nie zarlismy taniego miecha (globalnie). Wiec nie, zadna wrazliwosc sie nie zwieksza, to sa wszystko pozory. Juz nie mowiac o tym, ile tego taniego miesa jest po prostu wyrzucane. To sa fakty, ale gdybac co do przyszlosci, oczywiscie mozna wszystko... ze sie magicznie odmieni Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 19:20 *Przeciez "wrazliwi i oswieceni" cywilizpwani ludzie bardzo czesto maja gdzies niewyobrazalne cierpienia innych ludzi , wiec co dopiero mowic o zwierzetach... Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 20:57 W sumie moze nie tyle wrazliwosc co tendencja Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 21:00 Bajdelej- wlasnie pomagalam dziecku z edukacji moralnej i spolecznej - bozesztymoj co za dysonans Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 22:48 Az sie boje pytac o szczegoly Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 11:21 kobietazpolnocy napisał(a): > Oczekiwanie, że gdzieś kiedyś żadne zwierzątko nie będzie cierpieć jest totalni > e utopijne. a z czego ci wyszło oczekiwanie, że żadne zwierzątko nigdy nie będzie cierpieć? Przyznasz chyba jednak, że w cywilizowanym, bogatym kraju upieranie się przy pielęgnowaniu tradycji polegającej na corocznym wybijaniu delfinów, jeden z najwyższych % myśliwych , czy szereg symptomatycznych sytuacji typu zastrzelenie skrajnie rzadko występującego w Danii wilka, zabicie zdrowej żyrafy w zoo, czy zdrowych lwów pokazuje jednak dość charakterystyczne podejście do zwierząt. > Powtarzam się: miłość i szacunek do przyrody i dobrostanu do zwierząt to jest o > woc zaawansowanej cywilizacji, a nie coś, co jest wrodzone każdemu "szlachetnem > u dzikusowi" (...) Więc pod tym względem zgadzam się z argumentem, że jeśli komuś zależy na dobrostanie zwierząt, to jednak Europa czy Skandynawia to lepszy kierunek niż Afryka. no tak, to oczywiste "byt kształtuje świadomość". Zaawansowana cywilizacja niestety często się jednak wzięła właśnie z "walki o zasoby" czyli kolonizacji i pracy niewolniczej. Dania ma tutaj spore plamy na historii i to nie tylko tej dawnej kolonialnej w Indiach czy Afryce, ale też nie aż tak dawnej jak eksperymenty społeczne na Inuitach. To się teraz obecnie zapudrowało i widzi się tylko efekt przez różowe okulary jak w wielu przypadkach "bogatych, czystych, ekologicznych państw" ale za tym stoi też konkretna historia wyzysku, niewolnictwa, łamania praw człowieka, jak również dodatkowo w Danii bardzo intensywna zmiana pierwotnego środowiska naturalnego i wytępienia większości większych ssaków. Ogólnie na forum częste jest takie podejście, że coś się chwali/gani bez patrzenia na procesy jakie doprowadziły do powstania zjawiska. Co do ostatniego zdania to trudno według mnie tak jednoznacznie stwierdzić gdy chodzi o jednostki. To trochę jakby powiedzieć, że bardziej na zdrowiu pacjentów zależy lekarzowi, którzy leczy w Europie, a nie temu który leczy w Afryce. Więc tak z pewnością w krajach Skandynawskich zwierzęta mają o wiele lepsze warunki do życia, ale czy to znaczy, że to lepszy kierunek do wyjazdu/pobytu jak komuś zależy na dobrostanie zwierząt? To jednak dyskusyjne. Chyba, że to "zależy" jest właśnie takie jak w poście wywołującym tą dyskusję czyli "nie mogę na to patrzeć". Odpowiedz Link Zgłoś
astomi25 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 12:07 Normalny argument. Nie potrafie pic kawy z widokiem na zawrzodzonego psa, i nie kupie papryki, kiedy obok lezy na wpol zywa kura. Dasz mi to prawo? W krajach cywilizowanych powiedzmy, nie spotkasz takich obrazkow. I ja np nie odpoczne w takim kraju, Ty mozesz sobie przetlumaczyc ze wszedzie zwierzeta sa meczone i spoko. Twoj wybor. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 12:09 Najbardziej "nie spoko" jest wg mnie uznac, ze jesli czegos nie widac, to ok. Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 12:33 fornita111 napisała: > Najbardziej "nie spoko" jest wg mnie uznac, ze jesli czegos nie widac, to ok. 100/100. Hipokrytce nie przeszkadza, ze zwierzeta sa dreczone, bo nie widzi. A moze by tak każdy realnie pomogl temu spotkanemu zwierzeciu?! Ale czasem mam wrazenie, ze to glos wolajacego na puszczy forum.gazeta.pl/forum/w,660,158397107,158397107,Bezdomne_koty_i_psy_w_Turcji_dokarmiajmy_biedaki.html#p158399460 Odpowiedz Link Zgłoś
astomi25 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 12:39 Nie wiem czy to do mnie, ale ja od 20 lat dzialam na rzecz bezdomnych zwierzat. Czasem kosztem rodziny, bo w weekend woze zwierzeta do weta, odbieram, albo zawoze do nowych domow ( i 200 i nawet 500 km sie zdarza). Szukam domow, chodze na wizyty przed i poadopcyjne. 2x do roku wylapujemy bezdomne koty i sterylizujemy ( place za to, nie za wszystkie bo mnie nie stac ale tak z 8-10 kotow w roku tak). Mam staly przelew z mojego konta na " moje" schronisko i jeden na pewna fundacje. Nie jem miesa. Dla rodziny kupuje tylko oznaczone 4. Jajka zerowki. Nie nosze futer. Ani skorzanych butow. Robie tyle ile jestem w stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 12:27 astomi25 napisała: > Normalny argument. Nie potrafie pic kawy z widokiem na zawrzodzonego psa, i nie > kupie papryki, kiedy obok lezy na wpol zywa kura. Dasz mi to prawo? > W krajach cywilizowanych powiedzmy, nie spotkasz takich obrazkow. > I ja np nie odpoczne w takim kraju, Ty mozesz sobie przetlumaczyc ze wszedzie z > wierzeta sa meczone i spoko. Twoj wybor. > Ale kto ci nie daje prawa i w jaki sposób? Przecież nawet wyżej pisałam, że to można całkowicie zrozumieć. Nie określam tego jednak zdaniem "jak komuś zależy na dobrostanie zwierząt to wybiera Skandynawię" bo przecież od niewidzenia czegoś nie poprawia się dobrostan zwierząt. Po prostu sobie nie psujemy nastroju, natomiast sytuacja zwierząt od tego się nie zmienia przecież. I żeby zaraz nie było, nie oceniam tego, bo to dość naturalne, zwłaszcza kiedy chcemy odpocząć. Po prostu stwierdzam fakt, że to chodzi o nas, a nie o zwierzęta. Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 17:50 fornita111 napisała: > Tak jest wszedzie Cywilizowane (?) kraje sie niczym prawie nie roznia w pode > jsciu do zwierzat od takich Chin. Pochlastac sie mozna Tak jest. Lepiej by mi się żyło w nieświadomości tego wszystkiego 😕 Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 00:07 rexona_sport napisał(a): > Fajna Skandynawia, zapytaj kogokolwiek kto pracował ze zwierzątkami w Danii na > przykład. Większość robotników w chlewniach to Ukraińcy, nawet Polacy nie dają > rady, pare miesięcy i kończysz z PTSD. Ale w całej Europie jest tak samo i jakoś trudno mi uwierzyć, że Polska się od innych krajów różni. Tak, żremy za dużo taniego mięsa, ale tym wyśmiewanym tu bardzo często na forum ekoskreko zawdzięczamy teraz, że o tym wiemy i mamy wybór. U mnie mięso jest oznakowane i ja kupuję albo 3, albo 4, to także różnica w smaku. No ale takie mięso jest droższe, sporo droższe i nawet ludzie z lepszymi zarobkami łykaliby trochę przy kasie, gdy przyszło im kupować takie mięso codziennie. Nauka rezygnacji jest tu najwyższą cnotą. Nikt nie wydaje chętnie dużo pieniędzy na żarcie. Autorka wątku też chętnie kupuje tą najtańszą żywność w Afryce. Moralnie wątpliwe, bo nie wiadomo skąd to wszystko pochodzi i zdrowotnie ruletka, w kraju gdzie świnia może żyła w brudnym chlewiku, a nie na betonie, ale przeżarta jest pasożytami i nie wiadomo na co zdechła. Do tego te cudowne i zdrowe owoce morze łowione w przybrzeżnych ściekach z niefiltrowanych kanalizacji, do których trafiają także metale ciężkie i dioksyny z chałupniczego przemysłu, same delikatesy. Odpowiedz Link Zgłoś
rexona_sport Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 14:14 Ojacie zgadzam się ze Snejkiem 😬 znaczy właśnie zmiana nawyków i kupowanie mięsa eko sreko ale mniej (rzadziej) jest najbardziej rozsądnym rozwiązaniem. Piąteczka! Odpowiedz Link Zgłoś
strumien_swiadomosci Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 20:34 Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona wyglądem miast. Byłam kilka lat temu w Peru, zwiedziłam malutki fragment (właściwie tylko okolice Cuzco) i byłam zszokowana wyglądem tamtejszych miast - była albo kolonialna starówka albo coś, co wyglądało na slumsy. Ale trudno mówić o slumsach, jeśli wyglądały w ten sposób całe miasta. A PKB Peru ma nienajgorsze, w każdym razie nie aż tak niskie, by tłumaczyć wygląd tamtejszych miast. Wtedy mi wyszło, że Afrykę będę musiała odpuścić, bo trudno funkcjonowało mi się w takim chaosie/biedzie/syfie. No ale tu u Ciebie na fotkach pełna cywilizacja Dla porównania fotki z Peru (z neta, nie moje, bo nie mam na telefonie). Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 23:27 Chyba nie myślisz że tak wyglądają całe miasta??! Mogłabym wrzucić filmik, od którego zrobiłoby ci się słabo, z obrzeży Mombasy a nie centrum biznesowego Odpowiedz Link Zgłoś
strumien_swiadomosci Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 14:44 Że całe, to nie. Jestem zdziwiona, że w ogóle są tam takie miejsca jak te pokazywane przez autorkę Natomiast w to, że da się tam znaleźć syf urągający człowieczeństwu wierze bez problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 12:21 Częściej można zobaczyć takie obrazki: Odpowiedz Link Zgłoś
ludzikmichelin4245 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 20:37 A ja mam pytanie o internet - nie masz z tym problemu? Da się pracować? Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 20:49 Tak, internet jest szybki, na dodatek nie ma w ogóle problemu z przerwami w dostarczaniu pradu, co bywa zmora w Kenii. No chyba, ze tu wszyscy lecą na własnych generatorach i nie zauwazylam Odpowiedz Link Zgłoś
magazynka Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 21:18 Nie, nie, nie. Afryka nie dla mnie. Ciężki upał, wilgoć, brud, wszędzie śmieci (poza hotelowym kompleksem), wściekle gryzące i przeszkadzające owady, zaniedbane dzieci i zwierzęta, brak bezpieczeństwa i przygnębiająca bieda. Jeśli jednak coś z Afryki, to raczej Kapsztad, Durban lub Pretoria w RPA. Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 10.01.22, 23:49 RpA bije statystyki gwałtów i napadów na białych. Nie idź ta droga Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 21:22 Uwielbiam Afrykę, ale myślę, że mogą się uczyć na błędach „zachodniej cywilizacji”, zwłaszcza jeżeli chodzi o syf, odpady i rujnowanie środowiska. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 22:03 No właśnie się nie uczą. Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 21:49 A co miałabym zmieniać? Trochę masz spojrzenie zamożnego ekspaty spoglądającego w dół z wysokiego wieżowca 😉 Masz prawo, oczywiście ale po ilus tam latach twojego pobytu ,spodziewałam się szerszego opisu niż "luz, mają kolorowe ubranka i brudno jest ", skoro już epatujemy "bo wiecie, ja mieszkam w Afryce".😉 Nie mieszkałam w Afryce, mieszkałam w Indiach i powiem jedno- błogosławię fakt że urodziłam się i mogę żyć w Europie, a nie w jakimkolwiek kraju trzeciego swiata. Afryka pewnie z tego punktu widzenia jest kolorowa i fascynujaca, itd.ale nigdy nie chcialabym tam mieszkać dłużej. Odpowiedz Link Zgłoś
szafireczek Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 22:44 Świat jest piękny, a Afryka jest po prostu inna. Inna jest Afryka w odbiorze Afrykańczyków, a inna jest Afryka oglądana oczami turystów. To dwa różne kontynenty. Turyści (zresztą słusznie) ekscytują się pięknem natury i prostym życiem tubylców, chcieliby by tak w tych miejscach tak już zostało, bo to ich zachwyca, ale już u siebie chcą mieć dostęp do edukacji, kultury i wygodnego życia. Obraz Afryki jest przez nich wystylizowany, tak jak wybiórcze zdjęcia. Afryka to kontynent zdewastowany pod różnymi postaciami: głód, konflikty, kataklizmy naturalne (np. plaga szarańczy), bieda, oryginalne plemienne stosunki, zagrabione dochody z surowców, itd. Ciekawe, dlaczego z tak ukochanej Afryki jest tylu uchodźców starających się stamtąd wydostać, nawet z narażeniem życia? Nie dostrzegają piękna Afryki? Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 23:46 szafireczek napisała: > Nie dostrzegają piękna Afryki? Hmm, pamiętam moje wielkie rozczarowanie, gdy przeczytałam powieść "Den afrikanske farm" duńskiej autorki Karen Blixen, tej, którą tak cudownie grała genialna Meryl Streep, w jeszcze genialniejszym filmie "Out of Africa". Cudowny film, cudowne obrazy, cudowni ludzie. A oryginalna autobiograficzna książka, która tak naprawdę z akcją filmu nie ma wiele wspólnego, jest grafomańskim nagromadzeniem przeróżnych sytuacji z udziałam autorki i tubylców, podlana wprawdzie miękkim, ale typowym rasizmem tamtych czasów. Biała, dobra bwana i jej afrykańskie dzieci, jak pisała Blixen, niezdolne do europejskiej empatii i uwielbiające wyśmiewać się z cudzej krzywdy. Tylko zostawić ich sobie samych, a już robią dziwne, niezrozumiałe i szkodliwe dla siebie samych rzeczy. Dziś mamy pewne odwrócenie sytuacji i romantyzowanie Afryki, także przy pomocy takich filmów, ale perspektywa zawsze jest ze strony białego człowieka, ta prawdziwa, afrykańska, nikogo nie interesuje. Dlatego można pisać o "zdrowym i tanim jedzeniu" w kraju, gdzie prawie 1/3 ludności nie zaspokaja czasowo lub stale swojego zapotrzebowania na kalorie. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 09:24 Mam koleżankę, która pracowała kiedyś w Angoli, w "interiorze", i jest zakochana w Afryce po uszy, jedzie tam choć na chwilę, kiedy tylko może. Bardzo bym chciała też kiedyś pojechać, ale to chyba nie będzie wschodnia, skoro gorącu towarzyszy wilgoć. Z mojej rodziny 2 pary były, ale czysto turystycznie (RPA i Tanzania) i też zachwyceni, ale ci głównie pięknem przyrody, wiadomo, krótki pobyt. Odpowiedz Link Zgłoś
biala_ladecka Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 09:53 Nie bardzo łapię, w czym gorszy jest afrykański papierek po lodzie w oceanie od europejskiego papierka po lodzie w tym samym oceanie, tylko wrzuconego przez suto opłaconych pośredników? Odpowiedz Link Zgłoś
lot_w_kosmos Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 10:55 Fajny wątek. Uwielbiam czytać opowieści ludzi o życiu w innych krajach. Pisz często. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 15:29 oj, nie polubiłam się z afryką, mąż też już chyba nie za bardzo znosi tam pobyt. dla mnie za daleko od morza, dla niego użeranie się z miejscowymi - od pracy poczynając poprzez tzw. codzienny kontakt bytowy. dzieci też nie polubiły, nic nie pomogło, z radością siedzimy w warszawie, machając radośnie tacie na okęciu gdy odjeżdża do pracy. radośnie - bo cieszymy się, że sami zostajemy. jeszcze z pół roku i powinniśmy zapomnieć o tej nieudanej przygodzie. ale będę do ciebie chciała na priva napisać, jak się wydłuży (pytanie o kenię i tanzanię) Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 17:03 Jasne, pisz, jezeli będę mogla pomóc Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 16:09 Dobra, dzisiaj będzie relacja z Coco beach, podobno najpiękniejszej plaży, jaka tu mają. Sniadanie u backpackersow dość skromne, ale kawa jest, tosty są, wiec nie marudzimy, tylko wcinamy, mając na uwadze, aby jutro tak może jednak nie przypalić tostow🤦♀️. I nie guzdrzemy się, bo nasz kierowca już jedzie. Btw, czy to jest swinka Pepa?😁 Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 16:11 Przybywamy na plażę, no i jest nawet nieźle (Snake wouldn't appreciate)😉 Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 16:14 Teraz kilka slow o tym, co robić, kiedy nie ma co robic, czyli poradnik plazowicza. Well, mozna usiąść na dupie i poczytać książkę. Albo można pojeździć konno, o! Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 16:16 Albo na spacer można iść, albo boks pouprawiac, albo sesje na plaży se pyknac Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 16:18 No dobra, można też coś kupić ładnego okazyjnie😉 Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 16:20 Dobra, zglodnielismy po tych wszystkich aktywnościach, to wypadałoby coś zjeść, w restauracji, albo robimy sobie piknik Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 16:25 I tu wchodzi na scenę kot plażowy, osobnik znany pod każdą szerokością geograficzną, charakteryzuje go stanie i proszenie milcząco i jedzenie, tak ze człowiekowi calmari grzeznie w gardle Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 16:28 I jeszcze trochę kota, bo kora nigdy nie jest za duzo😁 Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 16:30 I kast but not least zanim zejdziemy z plaży jeszcze trochę pozwiedzamy Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 21:39 ten kot wygląda jakby był nieślubnym synem lwa Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.lolo Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 21:54 Kot posiada kwadratowy profil, jak koty w Malezji. Tylko, że tam koty biegają z przyciętymi ogonami. Jakoś zawsze zapomniałem się zapytać na miejscu, skąd to okaleczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 23:42 Moze to maja genetyczne, jak japonskie bobtaile i niektore syjamy (choc u syjamow to defekt). Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 17:04 Mam nadzieje, ze tej spalonej grzanki nie zjadlas? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.lolo Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 17:37 Znam takie śniadania. Ale ja miałem chociaż jajo sittedowane, albo skramblowane. A tu bida okrutna. To już wolałbym samą grzankę, bez tego obrzydliwego, słodkiego smarowidła. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 17:53 Skad wiesz, ze obrzydliwe? Co to w ogole jest, takie rozowe? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.lolo Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 17:54 Przecież to dżem. Fuj! Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 17:57 Domyslilam sie, ze dzem Ale z czego? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.lolo Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 18:14 Barwnik malinowy, to i dżem malinowy. A z czego? Z cukru i recyklingu na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 18:19 Ja tam widze swiezo zrobiony przeciez z hibiskusa, o! Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.lolo Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 18:22 Z dodatkiem mielonego młodego mięsa bawolego. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 18:41 Sie znasz jak kura na wieprzu Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 17:55 Killjoy Odpowiedz Link Zgłoś
krolewska.asma Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 18:21 Ons ma trzy tosty, ja jak nocowalam w Dar to mialam dwa. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 18:29 Mysle, ze powinnas zlozyc reklamacje! Albo od razu pozew Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.lolo Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 18:31 Ba, pozew krwi! Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 18:52 Ło rety, tostow tu nikt nikomu nie wylicza, możesz zjeść wszystkie! Pisz ten pozew Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.lolo Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 19:00 Swoją drogą, chlebkowi tostowemu, którego obecnie znoszę jedynie w obliczu śmierci głodowej, zawdzięczam konsumpcję zup, tudzież innych dań rozumianych w nadwiślańskiej tradycji jako obiadowe, na śniadanie. W hotelach oferujących żarcie w formie bufetu pierwsze kroki kieruję do chińskich zupek, klusek, mięs ... itp. Na początku męczyłem się właśnie kanapkami z mdłą mortadelą na toście. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 19:16 Tosty tostami, takie zwęglone dobre na trawienie podobno Ale ja mam pytanie inne, czemu nikt sie w morzu nie kąpie? U nas jak jest ciepło i jest woda to w wodzie mnóstwo ludzi, a tu nikogo albo kika osób w ubraniu sobie brodzi. Na plaży też pusto. Tłumaczę to sobie tak, że mają gorąco cały rok, więc i przesyt kąpieli, a miejsce mało turystyczne. Ale czy mam rację? Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 19:23 Nieee, oni po prostu jeszcze nie wstali w wiekszosci, bo na plażę schodzą się tak kolo 16:00. Tu naprawdę jak ktoś przychodzi przed 12:00 i chce skorzystać z jakiś usług, to jest dziwolągiem😁 Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 19:30 O, odnalazlabym sie tam. Do poludnia to sie poleguje i kawkuje, potem dopiero mozna zyc Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 19:24 kiedyś czytałam, że w Pompejach np. nikt nie kąpał się rekreacyjnie w morzu, wiele osób nie umiało też pływać. może tak jest u nich..dla nas to przyjemność itd. tam pomoczyć nogi i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
black_magic_women Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 10.01.22, 17:27 Dobre pytanie! A czy w ogóle pływają,bo jakiejkolwiek porze? Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 10.01.22, 17:49 black_magic_women napisała: > Dobre pytanie! A czy w ogóle pływają,bo jakiejkolwiek porze? Pływają, pływają, a raczej taplaja się😁. Tak było w Nowy Rok. A niektórzy po prostu lubia postać na brzegu, też przyjemnie🙄😁 Odpowiedz Link Zgłoś
mizantropka_20 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 18:56 A bambo nauczył się myć patelnie? Odpowiedz Link Zgłoś
stavros2002 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 20:28 Pani biała bwana zaczęłaby gwizdać inaczej, gdyby zaczęła pracować za lokalne stawki i mieszkać w standardzie tubylczym w typowej tubylczej wiosce A tak mamy wpominki w stylu "Pżegnania z Afryką" D Odpowiedz Link Zgłoś
frequenter.light Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 20:47 ?? Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 22:40 Czy moderacja moglaby laskawie usunac ten rasistowski szit? Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 23:23 A skad. Moderacja lubi taki sciek. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 23:01 Ja tylko napisze, ze moderacja nie spi, bo przed chwila polecial smiechowy watek o swirze szukajacym dziewicy. Ale zeby usunac rasistowski i zglaszany post- no skad! Kretynki Odpowiedz Link Zgłoś
mizantropka_20 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 10.01.22, 09:41 Kuźwa, skoro wyszło rasistowsko, to wszystkich których uraziłam/ zniesmaczyłam bardzo przepraszam.😒 Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 10.01.22, 09:43 za to pewnie zaraz ciebie wytna Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 10.01.22, 18:37 Nie wytna, nie wytna Jesli mozna bezkarnie powiedziec, ze DUDA TO DEBIL, to i modki mozna nazwac kretynkami. Oczywiscie, tylko w przypadku, kiedy to prawda. Bo gdyby prawda nie byla, to by wyciely i zbanowaly Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 10.01.22, 18:38 A tak serio, to ja bardzo zaluje, ze sprawe Zulczyka umorzono zamiast zrobic cyrk nie z tej ziemi, ktory by do historii przeszedl Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 10.01.22, 19:15 To na pocieszenie powiem, ze u mnie w mediach odmieniano na wiele sposobow nazewnictwo Zulczyka i tym sposobem naglowki walily « …DUDA TO KRETYN, DUDA TO IDIOTA, DUDA TO DEBIL » 😛 czy cos sie w polskim prawie zmienilo po tej aferze, czy tylko mu odpuscili? Znaczy z tego co mowisz, rozumiem ze wlasnie nic Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 10.01.22, 19:25 Tylko mu odpuscili. Przepis o zniewazeniu glowy panstwa zostaje- dla mnie absurdalny, obojetnie czy mamy dude panstwa, czy super prezydenta... Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.lolo Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 10.01.22, 19:58 Przepis równie absurdalny, jak "obraza uczuć religijnych". Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 10.01.22, 20:03 Tez. I ten o wulgaryzmach w przestrzeni publicznej tez jakis pokurwiony. I byl to zreszta martwy przepis, dopoki policjanci nie zaczeli scigac jebania pisu Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 10.01.22, 20:16 te przepisy calkowicie odchodza do lamusa/ sa bardzo zlagodzone w calej Europie, bo absurdalnosc oficjalnie zauwazono chyba juz w Oswieceniu umorzenie sprawy Zulczyka jest jednak nie takie zle, (w sensie nie tylko dla niego) bo sad w uzasadnieniu wyroku odnosi sie wlasnie do zachodnich systemow Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 10.01.22, 20:52 Ja sie na prawie nie znam, ale: "nie popelnil przestepstwa, bo szkodliwosc spoleczna jest znikoma"... Hmmm. Toz zdradzil tajnice panstwowa, to nie przelewki! Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 10.01.22, 21:02 No dobra Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 10.01.22, 21:11 To. Jest. Absolutnie. Boskie. Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 10.01.22, 21:12 Hahahahahahahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 10.01.22, 21:25 ale ma zasięgi Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 11:32 Zaczynam się zakochiwać w Dar, zresztą zobaczcie sami Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 11:33 City cd. Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 11:36 I jeszcze trochę miasta Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 11:38 Najnowsza moda meska i tak bardziej praktyczna, uliczna😉 Odpowiedz Link Zgłoś
krolewska.asma Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 12:52 Tu znowu nie wiadomo czy to Paryż, zagłębie ruhry czy Afryka Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 11:40 Targ Kariakoo, do tej pory nie mogę wyjść z podziwu, że mnie nie okradli, ani nie oszukali😉 Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 11:42 Oczywiście nusialam wypatrzyć nową sukienkę, najpiękniejszą jaką tam mieli. 15.000 tsh, sold🙂 Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 11:47 Nawet mają trochę zieleni w mieście, chociaż nie jestem pewna, czy parki są dla ludzi, bo nikt w nich nie siedział, zresztą nie było na czym🙄. I obowiązkowo mall. Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 11:50 A to to nie do końca wiem, co to jest, ale ładne, plus moja powiększająca się kolekcja bransoletek Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 12:05 Czy ktos juz ci pisal, ze nie umiesz robic zdjec? Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 10.01.22, 23:34 1matka-polka napisała: > Czy ktos juz ci pisal, ze nie umiesz robic zdjec? > Czepiasz się. Jak jest trzeźwa to i zdjęcia są ładne, i relacje są rzeczowe. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.lolo Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 12:12 O, Hindusy morusy i tam zawitały. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 12:18 W sensie umorusane, tak jak Murzynek Bambo, co nie chcial kąpieli, bo się wybieli? Odpowiedz Link Zgłoś
black_magic_women Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 11.01.22, 20:17 Tak spojrzałam na twoją rękę na zdjęciu z bransoletkami i nasuneło mi się pytanie, czy dbasz jakoś szczególnie o skórę i włosy ((ja bym miała siano)? Czy stosujesz wysokie filtry? A I jeszczcze, czy się malujesz (pewnie nie), jeśli tak, to jak z trwałością mejkapu? I last but not least, czy korzystasz w Afryce z usług fryzjersko-kosmetycznych, czy wszystko robisz na Starym Kontynencie po powrocie? (lużne pytania na odgonienie nowoladowych koszmarów) Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 11.01.22, 21:28 Odgruzowuje sie zwykle do powrocie do Polski😉. Oczywiście zabieram ze sobą sprawdzone szampony i odżywki, bo inaczej wyhodowalabym sobie gigantyczny kołtun, ale to właśnie z włosami jest największy problem. Raz, że jaśnieją, tak ze jestem teraz złotowłosa, dwa, że się przesuszają, trzy, w Afryce nawet w dobrym pozornie hotelu często leci słona woda z kranu, jeżeli w ogóle jest. A kiedyś nam poszła pompa w domu i wodę trzeba było wyciągać ze studni. A ja nie poświęcę wody pitnej, która trzeba zresztą kupić, do mycia włosów (jeszcze broń cię panie codziennego, ematka wrażliwa nie czyta, codxiennie to ja myje tylko grzywke), i która to woda jest tak potrzebna do picia i gotowania. To nawet nie chodzi tylko o pieniądze, po prostu to by było niemoralne w mojej ocenie. Zwłaszcza, że ciągle zdarzają się przypadki, gdy ludzie zaczepiają cię i proszą o pitna wodę. I jeszcze są zwierzęta do napojenia. Tak więc wlosowo jest co ratować po powrocie🙀 Filtry 20tki, bo lubię się ładnie opalić, make-upu nie stosuje nawet w Polsce, a co dopiero tu, kiedy człowiek plywa we własnym pocie😁 Odpowiedz Link Zgłoś
black_magic_women Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 12.01.22, 20:38 Dzięki!! A powiedz jeszcze, czy robisz coś kosmetycznego typu drobne zabiegi w Afryce? Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 12.01.22, 11:05 To jest hinduski bog- słon. I wyglada jak świątynia ale w sumie może być cokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 10.01.22, 09:33 Po dzisiejszej porannej przebieżce zaczynam dochodzić do swoich granic wytrzymałości. Klimat w Dar jest absolutnie nie do wytrzymania dla przeciętnego Europejczyka, nawet tak cieplolubnego. Jeszcze zanim wyjdę z hotelu jestem cała mokra, a po godzinie - dwóch można mnie cała wyżymać😉. Ja nie wiem jak autochtoni to znoszą. A później jeszcze wspinaczka na 3.pietro bez windy🤦♀️. Imho 3 dni w centrum Dar wystarczy, żeby trochę zapoznać się z miastem, a potem uciekamy do miłego hotelu nad oceanem, albo płyniemy na Zanzibar Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 10.01.22, 09:35 Lubię architekturę tego miasta Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 10.01.22, 09:36 Ale oczywiście mamy jeszcze na tyle siły, a y wypatrzeć coś ładnego i to nabyć😁 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 10.01.22, 18:22 No jaka równiuśka linia horyzontu brawo! Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 10.01.22, 09:52 nie odpowiedziałaś na moje pytania foch Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 10.01.22, 17:45 wapaha napisała: > nie odpowiedziałaś na moje pytania > foch Nie obrażaj się, Wapaho, to po prostu były bardzo osobiste pytania, zarówno o życie zawodowe, jak i intymne. A ja wbrew pozorom bardzo mocno kontroluję, co mogę ujawnic. Ile mnie jest 'na sprzedaż' Czasem mam poczucie balansowania na linie, a wierz mi, niejeden tu czeka na moją wpadkę, żeby mnie ujawnić i zniszczyć mi życie. Oczywiscie i mnie zdarzają się wpadki, jak ta z napisem na hotelowym parasolu, niby glupstwo, ale powinnam była to wyłapać. A poza tym to wątek o Afryce, nie o mnie😉🙃 Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 10.01.22, 14:40 jadę do ciebie! bukuj mi miejsce w tym hotelu za 15 dolarów Odpowiedz Link Zgłoś