Dodaj do ulubionych

Gdzie mogłabym sprzedać

10.01.22, 05:24
damskie ubrania? Oprócz vinted i tego typu innych aplikacji. Nie chcę biegać i wysyłać, tylko sprzedać od ręki. Ubrania nowe, lub prawie nowe, 2 - 3 razy założone. Bluzki, bluzy i swetry. Wystawiałam na olx zero odzewu, cena bardzo niska, bo już zeszłam nawet do 5 zł za sztukę i nic. W ciuchlandach nie chcą, na rynku pobierają opłatę a po za tym za zimno żeby stać. Nie mam już pomysłów. Szkoda mi ich wyrzucić, czy oddać za darmo, bo samej mi się nie przelewa, chciałabym trochę zarobić. Dajcie pomysły.
Obserwuj wątek
    • lot_w_kosmos Re: Gdzie mogłabym sprzedać 10.01.22, 05:57
      Z moich doświadczeń: na olx i vinted idą konkrety, nie byle mdłe odzienie.
      Nie zrozum mnie źle.
      Otóż pójdą kurtki i płaszcze, ale raczej w dobrym stanie i raczej firmowe, nie no name z targu .
      Pójdzie bluza dziecięca z Minecraftem i Harrym Potterem, nawet troche noszona, a nie pojdzie gładka, albo z nieatrakcyjnym napisem czy obrazkiem, choćby nowa.
      Pójdą też różne dziwne ubrania, poszukiwane do przebieranek i kostiumów.
      Zwykła sukienka łączka z Reserved będzie wisiała do uśmiechniętej śmierci.


      • net.mynia Re: Gdzie mogłabym sprzedać 10.01.22, 06:07
        To zauważyłam, że nie idzie nic na olx a mam właśnie, takie zwykłe rzeczy. To gdzie to sprzedać? Chyba tylko wyrzucić, bo nie będę w tym chodziła i po co ma mi zalegać.
        • lot_w_kosmos Re: Gdzie mogłabym sprzedać 10.01.22, 06:18
          Ja ciuchy niesprzedawalne czyli sukienki, spodnie, żakiety, bluzki - oddaję kuzynkom.
          Czasem coś od nich biorę.
          Nigdy nie wyrzucam, co za pomysł.
          Przy czym to są modne ubrania w doskonałym stanie.
          Sprane tshirty, rozciągnięte dresy z ogródka - oddaję na szmaty. Już tam zbierająca firma je sobie na czyściwo przerobi.
        • zosia_1 Re: Gdzie mogłabym sprzedać 10.01.22, 06:56
          Poczekaj aż onflacja jeszcze w górę pójdzie. Na koniec stycznia ludzie fowiedza się ole będą mieć pensji z nowego wału, to zaczną kupować używane.
          • bominka Re: Gdzie mogłabym sprzedać 10.01.22, 07:18
            Zanim wyrzucisz to pomysl,kogo możesz obdarować. Corka sprzedaje na vinted swoje ciuchy,a ja pojedyncze sztuki na olx. Ale prawda jest,ze wzięcie mają markowe rzeczy. Nie znam innego skuteczniejszego sposobu na sprzedaż na vinted lub olx.
            Bieganie do paczkomatu z przesyłką ostatecznie nie jest tak bardzo upierdliwe.
    • zurekgirl Re: Gdzie mogłabym sprzedać 10.01.22, 09:02
      Facebook marketplace? Jakies lokalne grupy? Kiedys (13 lat temu dokladnie) sprzedawalam ciuchy i sprzedawalo sie wszystko, nawet tshirty z h&m, a ubranka dzieciece schodzily jak swieze buleczki. Teraz tylko unikaty, ale i tak 95% ubran oddaje potrzebujacym (albo po prostu chetnym).
      • grey_delphinum Re: Gdzie mogłabym sprzedać 10.01.22, 09:13
        Używane ubrania generalnie mało schodzą, chyba że są to naprawdę wyjątkowe modele w b. niskiej cenie.
        Kiedyś moja córka I jej koleżanki miały fazę np. na vinted, a ostatnio w ogóle nie kupują. Po co, skoro na przecenie można kupić nowe spodnie za 20 zł.
        • bergamotka77 Re: Gdzie mogłabym sprzedać 10.01.22, 09:37
          Mam inne zdanie. Sporo rzeczy mi schodzi na Vinted. Przez ponad rok ponad 100 rzeczy tam sprzedałam. Rzeczy z sieciowek głównie, ale i markowe. No ale faktycznie żadnych no name.
          • bergamotka77 Re: Gdzie mogłabym sprzedać 10.01.22, 09:38
            Sa też grupy facebookowe ale skoro to rzeczy warte 5 zl to będzie ciężko.
    • dagmarra Re: Gdzie mogłabym sprzedać 10.01.22, 09:33
      Wyrzucać, co to za pomysł?
      Może spróbuj wymianek na lokalnych grupach na FB? W mojej miejscowości to świetnie działa, ludzie wymieniają wszystko za... wszystko smile Wiesz np Poznań się dzieli/ wymienia itd.
      • dagmarra Re: Gdzie mogłabym sprzedać 10.01.22, 09:37
        *wpisz, a nie wiesz wink
    • trzytysiacesiedemset Re: Gdzie mogłabym sprzedać 10.01.22, 09:33
      Sprzedawalna jest jedynie pewna część ubrań:
      -aktualne w trendach lub przeciwnie bardzo vintage (najpóźniej z lat 90-tych)
      -z dobrych materiałów (jedwabie, kaszmiry etc.)
      -popularnych marek, najlepiej takich trochę droższych (calviny kleiny, max mary i inne podobne)
      -w stanie bardzo dobrym lub nowe
      -za cenę w zasadzie symboliczną

      Jak pisały wyżej inne forumki - zwykłe, nijakie (w znaczeniu nie wyróżniające się) ubrania nawet prawie nowe raczej chętnych nie znajdą. Sama na Vinted i innych portalach szukam konkretnych składów lub ulubionych marek (które są dość drogie w sklepach lub słabo dostępne w mojej okolicy).
      Sama ostatnio wyrzuciłam kilka worków ubrań niemowlęcych do kontenera PCK. Większość z tych ubrań miała już około 10 lat (były kupione dla starszaka), nie były to żadne okazy, znoszone już nieco, nie chciały ich moje kuzynki z małymi dziećmi ani koleżanki ani żadne domy małego dziecka, ośrodki wychowawcze itp. To boleśnie pokazało mi, jak świat przesycony jest tekstyliami. Postanowiłam przeorganizować kupowanie ubrań dla synów - starszemu kupuję dużo mniej (w zasadzie na styk), ale nowe i dobrej jakości, młodszy nosi po starszym, a braki uzupełniam na rynku wtórnym (oprócz bielizny).
    • makurokurosek Re: Gdzie mogłabym sprzedać 10.01.22, 10:05
      Co jakiś czas pojawiają się tu podobne wątki, zastanawia mnie po co takie osoby jak ty non stop kupują stosy nowych ubrań, które bardzo szybko im się nudzą czyli nie są dobrane pod gust tylko pod chwilową modę. Jaki jest sent robienia z domu śmietnika.
      • bergamotka77 Re: Gdzie mogłabym sprzedać 10.01.22, 10:20
        Nie pod chwilową modę tylko wiele czynników o sprzedaży decyduje, np. zmieniają się gabaryty, gust, niektórzy dążą do minimalizmu i wyprzedają nadmiar ubrań. Ja też rzeczy oddaję często do DSM. Ostatnio przed świętami zawiozłam trzy torby ubrań, także markowych, np. sukienkę Calvina Kleina.
      • lichon Re: Gdzie mogłabym sprzedać 11.01.22, 14:25
        Mnie zastanawia skąd taka nagonka na ludzi którzy chcą kupić/ sprzedać cokolwiek. Jak tylko pojawia się tu jakiś post na temat kupna, zaraz pytania; A o po co ci to? A potrzebujesz? Od razu podejrzenia, że pewnie pytający ma dom zawalony po dach. A przy sprzedaży oczywiście; Po co kupowałaś?
        Tobie się nigdy nie zdarzyło, kupić czegoś nietrafionego? Nie każdy ma wyrobiony gust, który nie zmienia się przez lata, nie każdy jest w stanie od razu ocenić w czym się będzie dobrze czuł. Czemu u licha nie wolno jej wymieniać własnej garderoby?

        Nie możemy jednak założyć, że ludzie nie są głupi i jeśli coś kupili, to widocznie mieli ku temu powody?
      • pepsi.only Re: Gdzie mogłabym sprzedać 11.01.22, 14:59
        A wystarczy zmienić rozmiar , i zostaje się ze stosem niepotrzebnych szmat smile
        • georgia.guidestones Re: Gdzie mogłabym sprzedać 11.01.22, 15:47
          pepsi.only napisała:

          > A wystarczy zmienić rozmiar , i zostaje się ze stosem niepotrzebnych szmat smile
          >
          Faktycznie, kiedys po schudnieciu chcialo mi sie przerabiac czesc rzeczy, ale nie wszystko sie da zwezic lub nawet nie oplaca.
      • stara-a-naiwna Re: Gdzie mogłabym sprzedać 12.01.22, 20:28
        na rynku jest przesyt ubrań
        i żeby coś sprzedać musi to być cos super i zeby byłą jeszcze cena w porzad,u to naprawdę musi być "coś" - metka, jakosć i ogolnie ciuch "powyżej" t-shirta

        taka prawda - trzeba się z tym pogodzić
        mi też czasami żal, ale ostatecznie wynoszę koleżankom do pracy


        <zastanawia mnie po co takie osoby jak ty non stop kupują stosy nowych ubrań, które bardzo szybko im się nudzą <czyli nie są dobrane pod gust tylko pod chwilową modę. Jaki jest sent robienia z domu śmietnika.
    • lot_w_kosmos Re: Gdzie mogłabym sprzedać 11.01.22, 07:32
      Przypomniało mi się: Zalando Pro Owned.
      Sprawdź sobie jak to działa.
      Może coś wezmą, Może wszystko i za w miarę przyzwoitą cenę.
      • georgia.guidestones Re: Gdzie mogłabym sprzedać 11.01.22, 15:48
        lot_w_kosmos napisała:

        > Przypomniało mi się: Zalando Pro Owned.
        > Sprawdź sobie jak to działa.
        > Może coś wezmą, Może wszystko i za w miarę przyzwoitą cenę.
        Za bardzo malo uzywany sweter za pierwotne 300 (wyprzedaz, pierwotna cena jakas kosmiczna) zawolali zawrotne 27 zl, na vinted zszedl na pniu za 65.
        • georgia.guidestones Re: Gdzie mogłabym sprzedać 11.01.22, 15:49
          Tzn moja cena zakupu 300, z prawie 500.
    • mama-ola Re: Gdzie mogłabym sprzedać 11.01.22, 13:28
      Mój kolega wrzuca normalnie jako post na FB - zdjęcia, opis itp. I jak ktoś chce, to pisze w komentarzach. Niektórzy znajomi jeszcze udostępniają. Co prawda nie wystawia ubrań, przynajmniej nie takie zwykłych, ale jakieś pianki do pływania tam były.
    • majaa Re: Gdzie mogłabym sprzedać 11.01.22, 14:19
      Ze sprzedażą może być problem, niestety. Ale jak byś miała wyrzucić, to lepiej może popytaj w jakichś noclegowniach, albo oddaj do PCK. Zdarza się, że ludzie zostawiają też torby w pobliżu śmietników, bo podobno bezdomni sobie biorą.
    • gaskama Re: Gdzie mogłabym sprzedać 11.01.22, 14:28
      Zawsze możesz oddać do Caritas, najwyżej pół PiS będzie w tym chodziło.
      • alpepe Re: Gdzie mogłabym sprzedać 11.01.22, 15:52
        Ale koniecznie dodać broszki.
    • ulla_cebulla Re: Gdzie mogłabym sprzedać 11.01.22, 15:37
      Może zaczekaj, aż się trochę ociepli i wynajmij jednak ten metr powierzchni na rynku w jakąś sobotę. Moja znajoma tak regularnie wyprzedaje swoje ciuchy i jakieś bibeloty, nietrafione prezenty itp. Można to zrobić do spółki z jakąś kumpelą. Będzie weselej i podzielicie się kosztami...
      • wisniowy_sad Re: Gdzie mogłabym sprzedać 12.01.22, 20:15
        Ja wyprzedawałam swoje łachy (modne i markowe, niektóre jeszcze z metką) na pchlim targu. Stałam chyba półtorej godziny, ale nikt nic nie kupił, mało kto się nawet zatrzymał przy moim stoisku. Jednak nie ma to jak second hand z dobrą przymierzalnią i lustrem.
    • carriemat Re: Gdzie mogłabym sprzedać 12.01.22, 20:41
      A dlaczego nie vinted?
      Ja tam wyprzedalam pół szafy swojej, mojej mamy i dzieci. Nie ma tygodnia żeby ktoś czegoś ode mnie nie kupił. Kłuć to dobre zdjęcia i niska cena.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka