Dodaj do ulubionych

"Integracja" slużbowa :(

10.01.22, 08:51
Pracuję w firmie od września ub.roku. Praca w sumie ok, blisko domu, niezłe zarobki, duża niezależność. Koleżanki różne. Jest nas w sumie 14 osób Odchodzi "stara" kierowniczka mojego mini działu i od lutego bedzie nowa, jedna z niezbyt przeze mnie lubianych koleżanek. Do tej pory nie było żadnych wyjść poza pracowych, co nie ukrywam, bardzo mi odpowiadało. I nagle "nowa" przyszła kierowniczka smile organizuje dzisiaj o 17 wyjście na kręgle, a pózniej...się zobaczy, jak to określiła. Oczywiście każdy płaci za siebie.
Nie ukrywam, nie mam ochoty iść. Nigdy, w żadnej pracy nie lubiłam tego typu integracji. Dodatkowo z moimi koleżankami z pracy niewiele mnie łączy. Większość to zwolenniczki rządu pis i kościółkowe mohery. Naprawdę, poza pracą nie mam o czym z nimi rozmawiać. W pracy mamy dużą niezależność, pracujemy na zmianę. W związku z tym brak tematów do rozmów nie rzuca się w oczy.
Poza tym mam urlop do czwartku i niezbyt chce mi się poświęcać pół dnia urlopu na wymuszone wyjście na kręgle...
Tak tylko chciałam się użalić, bo zła jestem z powodu zmarnowanego popołudnia i wieczoru sad Ktoś też tak ma/miał wymuszone wyjście integracyjne?!
Jak wcześniej wyjść z takiego czegoś, jak po angielsku zniknąć nie wyglądajac na dziwną osobę?
Obserwuj wątek
    • iberka Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 08:53
      Masz urlop więc nie rozumiem nad czym się w ogóle zastanawiasz.
      • sundace46 Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 08:55
        Nad tym, że nie pasuje nie iść.
        • anilorak174 Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 08:56
          Weź wyluzuj. U mnie tez są takie imprezy, kiedyś tez się cykalam co będzie jak nie pójdę. No i nie poszłam. I żyje, i pracuje nadal i kwasu nie było.
        • ximeca Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 09:00
          Możesz się jakoś wykręcić urlopem (masz plany, wracasz dopiero w czwartek wieczorem) albo covidowo (unikasz skupisk, tłumów albo siedzisz w domu bo coś cię swędzi w nosie). Nie ma moralnego obowiązku uczestnictwa w takich imprezach.
        • iberka Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 09:13
          Jakby to ująć.....puknij się w głowę wink i urlopuj dalej.
          • sundace46 Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 09:19
            iberka napisała:

            > Jakby to ująć.....puknij się w głowę wink i urlopuj dalej.
            😀😀😀😀
        • fitfood1664 Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 09:59
          Jak nie pasuje, skoro jesteś na urlopie?? W pracy cię NIE MA.
          • droch Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 13:14
            Co do zasady, po 17 zapewne też jej nie ma w pracy. Tego należy się trzymać jak pijany płotu.
            • sundace46 Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 13:32
              droch napisał:

              > Co do zasady, po 17 zapewne też jej nie ma w pracy. Tego należy się trzymać jak
              > pijany płotu.

              Co do zasady, czasami po 17 jestem w pracy big_grin pracujemy na zmiany 7-19, 19-7, więc no ....
              • droch Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 13:40
                To gdyby nie urlop, sytuacja wyglądałaby nieco gorzej, ale dalej nie byłaby beznadziejna smile
              • arwena_11 Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 23:08
                A kręgle masz w obowiązkach służbowych? Czy na 17 na kręgle a na 19 do pracy? Chyba pani po kierowniczki się w d,,pie poprzewracało.
              • ponis1990 Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 23:53
                Jestes pielegniarka?
    • geez_louise Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 08:57
      Jak masz urlop do czwartku to nie ma Ciebie w mieście i masz z głowy. Najprostsza wymówka świata.

      Staram się przymusić do niechcianych integracji (chociaż zwykle idę chętnie). Najczęściej kończy się tym, że lubimy się trochę bardziej. A kręgle i kolację na mieście lubię i chętnie pójdę nawet ze średnio lubianymi koleżankami.
    • babsee Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 08:57
      Dlaczego nie pasuje?wzielas urlop zeby pozałatwiac sprawy- nie idziesz bo nie masz czasu(przeciez załatwiasz sprawy).Nie rozumiem....
      • sundace46 Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 09:00
        Jak wy to piszecie, po prostu nie idziesz bo nie masz czasu, to tak prosto wygląda. Może faktycznie najprostsze rozwiązania są najlepsze, a ja niepotrzebnie rozkminiam. Dzięki, No nie znosze takich wyjść. Jestem introwertykiem i dobrze czuję się tylko w towarzystwie ludzi, których lubię, a nie kościółkowych pisów...które dodatkowo, gdy bylam na okresie próbnym rozbiły mi różne świńskie numery.
        • chicarica Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 09:08
          Mówisz że niestety ale masz już plany. Bez tłumaczenia, w razie pytań powtarzasz że masz już plany.
        • anilorak174 Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 09:09
          No to tym bardziej nie idź. Serio.
          U mnie zdarzają się kilkudniowe wyjazdy. Byłam raz, bo akurat mi odpowiadało. Pozostałe 3 czy 4 sobie darowałam, i nic się nie stało.
        • m_incubo Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 09:19
          Czy to ty założyłaś wątek o tym, że co chwilę miałyście manko w kasie?
          • sundace46 Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 09:26
            Rm_incubo napisała:

            > Czy to ty założyłaś wątek o tym, że co chwilę miałyście manko w kasie?
            >
            Taa,ja, niestety. 2x manko było. I to ta kolezaneczka od manka zostanie kierowniczka. Zryty moherowy beret. Praca ok, koleżanki nie. Szukam nowej pracy ale ciezko jest. Wiem, powinnam je olać i to spotkanie też i tak zrobię.
            • irma223 Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 13:19
              sundace46 napisał(a):

              > 2x manko było. I to ta kolezaneczka od manka zostanie kierowniczka.

              Ło Jezu, "kop w górę" "po linii partyjnej". Moja młodość wraca, ja nie chcę!
    • 35wcieniu Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 09:07
      Przecież masz urlop, w ogóle nie musi Cię być w mieście w tym czasie. Co za problem?
    • irma223 Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 09:12
      Kiedyś, gdy "młodzi, rzutcy, po szkoleniach" zostawali nagle managerami i większy był nacisk na intergrację, po wymówieniu się od imprezy integracyjnej dostałam wymówienie.

      Zależy jak bardzo Twojej nowej kierowniczce zależy na integrowaniu was.
      • droch Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 13:20
        (...) po wymówieniu się od imprezy integracyjnej dostałam wymówienie.

        W 2003 u nas dwie osoby lekko poddenerwowane organizowaniem przez firmę czasu wolnego, m.in. przymusowym integrowaniem się w weekendy podjęły działania wyprzedzające i same złożyły wypowiedzenia. A stało się to w trakcie realizacji ważnego projektu. Skutek był piorunujący, dyrektor zrozumiał aluzję...
    • asfiksja Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 09:15
      Pardon, ale nikt normalny nie poszedłby na te kręgle.
      • sundace46 Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 09:27
        asfiksja napisał:

        > Pardon, ale nikt normalny nie poszedłby na te kręgle.

        Chcąc zachować resztki normalności wysłałam do przyszłej kierowniczki smsa, że sorry nie przyjdę, chora jestem.
        • majaa Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 12:27
          To urlop nie wystarczy, musisz zmyślać chorobę? Przesadzasz, imo.
        • hiacynta.bukiet123 Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 12:45
          Zachowałabyś resztki normalności, gdybyś po prostu napisała, że masz inne plany. Po co to kłamstwo z chorobą. 🤔
          • sundace46 Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 13:31
            hiacynta.bukiet123 napisała:

            > Zachowałabyś resztki normalności, gdybyś po prostu napisała, że masz inne plany
            > . Po co to kłamstwo z chorobą. 🤔

            Cóż, nikt nie jest doskonały. Następna razom powiem prawdę big_grin Ważne, ze nie idę i nie jest mi głupio, nie żaluję....
            • rozaliaolaboga Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 20:39
              Nie no, słabo zrobiłaś. Teraz akurat żadnej wymówki nie potrzebowałaś, jesteś na urlopie, przecież w ogóle może cię nie być na miejscu, po co w ogóle się tłumaczyć? U mnie w kazdej pracy sporo było wyjść i wyjazdów integracyjnych, ale nigdy nikt nie oczekiwał, że ktoś przebywający na urlopie będzie brał w nich udział.
              Następnym razem mogłaś "być chora", jak już koniecznie chciałaś kłamać, a tak to będzie podejrzane, że co wyjście, to ty chora...
              • jednoraz0w0 Re: "Integracja" slużbowa :( 11.01.22, 19:06
                Następnym razem jak będzie mieć urlop a praca czegoś od niej będzie chciała to jej każą robić, bo przecież nie chora...
        • angazetka Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 12:55
          I po co? Po co? Przecież jesteś na urlopie.
        • agonyaunt Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 13:34
          A jak się w ogóle o tej imprezie dowiedziałaś?
          • sundace46 Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 13:36
            agonyaunt napisała:

            > A jak się w ogóle o tej imprezie dowiedziałaś?

            z 10-12 dni temu przy zdawaniu zmiany (pracujemy na zmiany) troskliwa koleżanka, ta co to to organizuje mnie raczyla poinformować.
            • agonyaunt Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 14:07
              No to już wtedy trzeba było powiedzieć: bawcie się dobrze, ja będę na urlopie. I nie daj sobie wejść na głowę.
        • jednoraz0w0 Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 15:50
          > Chcąc zachować resztki normalności wysłałam do przyszłej kierowniczki smsa, że sorry nie przyjdę, chora jestem.

          Ochujałaś?????!!!!!!!!!!! To co napisałaś to jest oksymoron.
          • gaskama Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 17:41
            Bardzo celna uwaga. 10/10
        • niemoralna Re: "Integracja" slużbowa :( 12.01.22, 00:07
          sundace46
          >
          > Chcąc zachować resztki normalności wysłałam do przyszłej kierowniczki smsa, że
          > sorry nie przyjdę, chora jestem.


          Słabiutko to rozegrałas. W mojej ocenie najgorsza odpowiedź . Tym bardziej , że wiedziałaś o tym spotkaniu już 12 dni wcześniej i nic w tym kierunku nie zrobiłaś a ty 2 godz przed imprezą wyskakujesz z taką dziecinada, bo widać że blef aż po oczach wali
          Tyle miałaś czasu i to jeszcze mając wpisany urlop a do ostatniej godziny się certolilas , mając od samego poczatku negatywne nastawienie na jakieś integracyjne spotkanie .
          Odwołać na 2 godz przed spotkanie 2 tyg wcześniej zaplanowane to też sobie świadectwo wystawiasz niepoważnej
    • furiatka_wariatka Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 09:34
      Masz urlop i nie idziesz, proste. Idealana sytuacja, przecież nawet możesz być poza miastem, skoro masz urlop. Też nie znoszę wyjść integracyjnych, a masz obecnie idealną wprost sytuację do olania sprawy.
    • trut_u Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 09:49
      Nie idź i już. Miewam czasami takie wyjścia, zawsze kogoś brakuje, czy to z braku chęci, czy z innych powodów, nikt przecież nie docieka, nie wszyscy też bawią się do oporu, często ktoś wpada grzecznościowo na godzinkę. Jeśli to się będzie powtarzało, to raz na jakiś czas możesz iść, nie za każdym razem i niekoniecznie na wiele godzin. W dobie covidu to już w ogóle jest zrozumiałe - praca czy zakupy to konieczność, ale już kręgle albo zatłoczony bar to inna sprawa, nie sądzę, żeby wszyscy mieli na to ochotę.
    • latarnia_umarlych Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 09:51
      I nagle "nowa" przyszła kierowniczk
      > a smile organizuje dzisiaj o 17 wyjście na kręgle, a pózniej...się zobaczy, jak to
      > określiła. Oczywiście każdy płaci za siebie.

      Rorfl. Już bym biegła.

      > Poza tym mam urlop do czwartku i niezbyt chce mi się poświęcać pół dnia urlopu

      Co? 😯 W dodatku na urlopie??? Rozum ci odjęło, że się zastanawiasz nad pójściem! Masz wolne, masz prawo robić, co ci się podoba, ciesz się tym i nie rozkminiaj.
      • sundace46 Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 09:55
        Już mi rozum, dzięki wam 😀 wrócił, napisałam smsa, że nie przyjdę. Jaka ulga.
      • sueellen Re: "Integracja" slużbowa :( 11.01.22, 23:06
        Ja bym napisała: sorry ale za zapłaciłam za gaz i nie styka na kręgle 😅.
    • ludzikmichelin4245 Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 09:57
      Masz urlop, to masz urlop - idealny wykręt.
    • wapaha Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 10:08
      Mohery i kręgle suspicious
      Zestaw zabójczy

      No cóż, powiedz, że ze względu na covid unikasz takich miejsc
      • sundace46 Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 11:02
        wapaha napisała:

        > Mohery i kręgle suspicious
        > Zestaw zabójczy
        >
        Może będą się modlić przed każdym rzutem 😀
    • eliszka25 Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 11:25
      Ja akurat lubię integrację w naszej pracy, ale jak coś wypada w trakcie czyjegoś urlopu, to jest z góry założenie, że osób na urlopie nie będzie. Jak ktoś z urlopowiczów ma ochotę mimo wszystko przyjść, to jest mile widziany, ale nikt tego nie oczekuje.
    • angazetka Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 12:54
      Masz urlop. Impreza jest zaplanowana dzisiaj na dzisiaj, czyli możesz mieć plany. Relax.
    • thank_you Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 13:26
      Ty z tych co na urlopie wychodzą z pracy o 17? 🤪
      • ludzikmichelin4245 Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 13:44
        To akurat ja :p
    • zuzanna_a Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 15:12
      Jak chcesz po angielsku to mówisz, ze twój urlop wiąże się z wyjazdem i będziesz poza miastem.
      I tyle. Ta kwestia dość mocno ułatwia sprawę.
    • lot_w_kosmos Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 17:31
      U mnie jak ktoś ma urlop to nie przychodzi na żadne takie wyjścia. A wyjść mamy sporo bo lubimy.
      Ale urlop to urlop . Logiczne że nie na spotkania pracowe się go bierze.
      Nie idź absolutnie. Bez przesady.
    • 1papryczka.chili Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 17:36
      Ja nigdy nie miałam takiego problemu. Zawsze jak nie chciałam (w 95% przypadków) to nie szłam. Nie interesuje mnie co ktoś o tym myśli. To wyłącznie moja sprawa.
    • gaskama Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 17:38
      Mój boszeee ... a ile Ty masz lat. Może już czas na to, by zacząć żyć w zgodzie ze sobą. Jesteś na urlopie, może cię nie być w mieście. Dziękujesz pięknie i tyle.
    • gaskama Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 17:44
      Pracuję w baaardzo fajnym teamie. Mieliśmy kiedyś szefa, który czuł się bardzo samotny (bo i był) i wymyślił, że będziemy chadzać regularnie w grupie na piwo. Po pierwszym wyjściu (bardzo sympatycznym) powiedzieliśmy mu wszyscy, że miło było ale MY się widzimy 8 godzin dziennie, 5 dni w tygodniu, spędzamy więc więcej czasu w teamie niż z dziećmi i partnerami i nie życzymy sobie zbyt często takich akcji. Obraził się. I po jakimś czasie odszedł. Teraz mamy fajnego, którym własną rodzinę i sam pomyka do domy aż mu się piety w zadek wbijają.
    • koronka2012 Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 22:56
      Do głowy by mi nie przyszło iść na takie spotkanie w dniu w którym mam urlop. Przecież masz doskonały pretekst.
    • taki-sobie-nick Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 23:19
      "Prokościelne", nie "kościółkowe".
    • kk345 Re: "Integracja" slużbowa :( 10.01.22, 23:32
      To kolejna twoja historia, po której mam wrażenie, ze problemem nie jest kolejne miejsce pracy czy współpracownicy...
    • sol_13 Re: "Integracja" slużbowa :( 11.01.22, 18:15
      Oczywiście każdy płaci za siebie.

      I to już załatwia temat. Wyjście służbowe płatne z wlasnej kieszeni? Chyba żart.
    • extereso Re: "Integracja" slużbowa :( 11.01.22, 18:30
      Bardzo dobrze że zapytałaś bo czasem człowiek tak się zapętli, że nie widać bezsensu, który dla otoczenia jest jasny. Będę pamiętać jak będę czymś się martwić żeby ematki pytać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka