mama_duzych_dzieci Re: Sprawa samochodu i pracy 23.01.22, 08:25 Nie wierzę, że chciało się Tobie poświęcić tyle czasu na napisanie tego posta, nawet nie otwieram odpowiedzi co myśli ematka. Córka ma 22 lata! podejmując pracę wiedziała, że w polu od drogi, chłopak ma prawo powiedzieć NIE - jeżdżę sam, NIGDY bym nie rozmawiała ani z nim ani tym bardziej z jego matką. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Sprawa samochodu i pracy 23.01.22, 09:31 Ty głupia jesteś? Będziesz prosić jakaś matkę chłopaka co pracuje fizycznie i to w dodatku jest z patologicznej rodziny skoro matka samotna? To się idzie od razu do prezesa tej firmy i niech jej buduje mieszkanie służbowe. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Sprawa samochodu i pracy 23.01.22, 17:52 "z patologicznej rodziny skoro matka samotna" wtf?? Odpowiedz Link Zgłoś
lot_w_kosmos Re: Sprawa samochodu i pracy 23.01.22, 20:42 Przecież to ironia hrabiny... Odpowiedz Link Zgłoś
basiastel Re: Sprawa samochodu i pracy 23.01.22, 09:37 Twoja reakcja byłaby niestosowna i mogłaby spowodować tylko kwasy. Odpowiedz Link Zgłoś
bominka Re: Sprawa samochodu i pracy 23.01.22, 09:50 Jeśli próbować ogarniać to swoje podwórko. Równie dobrze możesz skombinować wujka w rodzinie, który by woził Twoja córkę do pracy. Chlopak może jezdzi,bo covidowo czuje się bezpieczniej. Unika kontaktu z ludźmi tam gdzie może. Nic Wam do tego. Nie wyobrażam sobie akcji rozmowy i próby wpłynięcia na jego decyzje przez jego matka. Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Sprawa samochodu i pracy 23.01.22, 09:53 wujek będzie przeszczęśliwy mogąc 2x dziennie robić kilkadziesiąt km Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Sprawa samochodu i pracy 23.01.22, 10:07 Pomysły, które padają w tym wątku (zakup motorynki, zatrudnienie wujka) zaczynają przerastać post startowy 😂 Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Sprawa samochodu i pracy 23.01.22, 21:09 Ale post startowy jest dobry. 150 wpisów. Kolejny raz gratulacje naszej nie dającej się zapomnieć Autorce 🌺👍👍 Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Sprawa samochodu i pracy 23.01.22, 10:36 Chłopak równie dobrze może wychodzić z pracy, podjeżdżać kilka km dalej i odbierać z pracy swoją dziewczynę, którą to wysadza kilka wsi wcześniej. I tyle. I nie musi się tłumaczyć jakiejś randomowej sąsiadce, że ma partnerkę i w tym czasie chcą być we dwoje. Już sobie wyobrażam tą scenę przy samochodzie i gęba mi się śmieje- Kochanie, to jest Kasia, od dziś będę podwoził Kasię do domu Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Sprawa samochodu i pracy 23.01.22, 10:06 Mam nadzieję, że pójdziesz na skargę do matki chłopaka i zdasz nam na forum relację z rozmowy 😊 Odpowiedz Link Zgłoś
palacinka2020 Re: Sprawa samochodu i pracy 23.01.22, 11:10 Nie rob nic. Rozumiem ze chcesz pomoc, ale chodzenie do matki to zenada. A co do rad " natychmiast kup corce samochod"- nie masz takiego obowiazku, naprawde. Prawo jazdy to 2tys, samochod z 10 tys. min, kupowanie rzecha laczy sie z czestymi naprawami. Jesli corke stac to niech ona wezmie taki kredyt, albo auto w leasingu prywatnym, mozesz sie co najwyzej dolozyc... Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Sprawa samochodu i pracy 23.01.22, 17:51 Akurat prawko to jedna z tych rzeczy, które warto dzieciakowi sponsorować. Prawko plus kilka dodtakowych jazd - aby jeździła sprawnie. Samochód już niech kupuje sama. Odpowiedz Link Zgłoś
terazzza_z_cenzurogradu Re: Sprawa samochodu i pracy 23.01.22, 12:13 fistina napisała: > A on jej po p > rostu odmówił. Podobno powiedział coś w rodzaju „nie, z nikim nie jeżdżę”, córk > a oczywiście dodała, że będzie się dokładać do paliwa, ale on raz jeszcze powie > dział, że z nikim nie jeździ i tyle. I bardzo słusznie! (1) po co chłopakowi za jakiś czas udział w jakimś "me too"; (2) w przypadku wypadku po co chłopakowi pozew o wiele set tysięczne odszkodowanie, bo pańcia złamała paluszek? Absolutnie nie warto... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga34 Re: Sprawa samochodu i pracy 23.01.22, 13:08 mam znajomego który tez nikogo zazwyczaj nie wozi na dłuższych trasach, ma fobię ze spowoduje wypadek i boi się że zginie przez niego pasażer - wiem to nie jest normalne, ale on musi tez mieć jakieś problemy psychiczne. W sumie lepiej unikać takich osób bo nie wiem czy jazda z takim kolegą byłaby bezpieczna. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Sprawa samochodu i pracy 23.01.22, 15:48 Znałam dziewczynę, która zginęła w takim wypadku, podwoziła ją koleżanka grzecznościowo. Nie wiem, jak się czuje ta, co spowodowała wypadek, ale jej nie zazdroszczę. Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 GREAT 23.01.22, 13:34 128 (z moim 129) wpisów. Gratulacje. I teraz główna sprawa. Należy pochwalić niebanalne zmiany narracji. Widać że dodatkowy, trzeźwy osąd z zewnątrz dobrze działa i porządkuje w głowie. Liczę na podziękowania za mądre, dobre rady i życzenia szczęścia dla wszystkich biorących udział w rozmowie. -- Wszystkiego dobrego dla Was mądre kobiety w tym 2022 - Prosbaoporade, unforgettable Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Sprawa samochodu i pracy 23.01.22, 13:45 OT. Roku pańskiego 2012 większość emam deklaruje podwiezienie swojej koleżanki z pracy "bez problemu a nawet z wielką chęcia" Chamiejemy drogie panie forum.gazeta.pl/forum/w,567,140286699,140286699,nie_dalam_sie_wydoic_i_obraza_jest.html Oczom nie wierzę. Koleżankę z pracy podwoziłabym bez problemu a nawet z wielką chęcią. A dlaczego jest dla Ciebie takim problemem zabranie koleżanki, skoro i tak jedziesz w tym samym kierunku? Przecież nie musisz odwozić jej do domu, tylko wysadzić w pobliskiej okolicy. głupiaś, mogłaś jeszcze na niej zarobić, powiedzieć, że dorzuci do benzyny parę groszy i będzie wożona jak hrabianka w przyzwoitych warunkach, w końcu ktoś wyżej stwierdził, że tobie nie ubywa, twoje auto i tak jedzie. No, chyba, że koleżanka śmierdzi, albo nie lubisz jej ;P Robisz problem tam gdzie go nie ma, ale skoro chcesz. Poza tym jaki to problem powiedzieć w samochodzie, że o pracy nie rozmawiacie? Języka nie masz? Chcesz ją podwozić to to rób a nie nam mydlisz oczy, że nie chcesz. Latami mnie różni znajomi z pracy podwozili, tacy, którzy mieli "po drodze", ale też i tacy, którzy mnie podwożąc nadrabiali drogi. Sami oferowali, z własnej uprzejmości. Potem to ja woziłam niezmotoryzowanych. Okazyjnie, ale często. Nie pamiętam, ile razy sama się oferowałam, a ile razy akurat poprosili w momencie wychodzenia z pracy. Co za ludzie teraz są. Kiedyś każdy każdego podwoził i jeszcze na stopa zabierał. Ja to się cieszę jak mogę kogoś podrzucić. Jak męczy cię gadanie o pracy, to powiedz, że proponujesz zmianę tematu i tyle. a dlaczego nie możesz jej zabrać. To coś złego. Jeśli jedziesz gdzieś po pracy to mówisz dziś nie zabieram bo coś tam. Nawet można się dogadać i na paliwo dołoży. Mój mąż był zabierany, on też zabierał kolegów. Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Sprawa samochodu i pracy 23.01.22, 13:58 u.pcloud.link/publink/show?code=XZ0eEvXZDycasbTYSH4lWwd4RtONopW4FMyV Odpowiedz Link Zgłoś
ginger.ale Re: Sprawa samochodu i pracy 23.01.22, 14:05 Z fajną koleżanką część dziewczyn pewnie by beż problemu jeździła. Z randomowym typem raczej nie. Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Sprawa samochodu i pracy 23.01.22, 14:08 Obstawiam, że te, które były za, nie miały własnych samochodów, teraz mają, to im się punkt widzenia zmienił Odpowiedz Link Zgłoś
turbo_sniezynka Re: Sprawa samochodu i pracy 23.01.22, 14:12 cudowne! Poczytalam tamten watek, masakra jakie bzdury tam ludzie wypisywali. Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Sprawa samochodu i pracy 23.01.22, 17:16 czasami kiedy odkopuję wątki sprzed tylu lat miewam wrażenie, że to zupełnie inne forum Odpowiedz Link Zgłoś
klaviatoorka1 Re: Sprawa samochodu i pracy 23.01.22, 14:02 W moim środowisku (w rodzinie i wśród znajomych) tradycją i priorytetem jest wręczenie dziecku na 18te urodziny funduszy na prawo jazdy, kilka jazd dodatkowych i egzamin. To jest spora kwota, ale też te urodziny nie następują znienacka, można się przez kilka lat przygotować, niekiedy dziadkowie i rodzice chrzestni dokładali się do zrzutki, jesli rodzicom akurat dobrze się nie wiodło. Natomiast zakup pierwszego auta zawsze był finansowany z "dorobku własnego" świeżo upieczonego dorosłego- tutaj możliwości jest wiele, nawet w małej miejscowości - praca wakacyjna, dorywcza, oszczędności... I tak potraktowane bombelki uczą się szanować to, co mają, nie rozbijają się po płotach, a w poźniejszych latach szybko dorabiają się coraz lepszych fur ( vide moja córka) Odpowiedz Link Zgłoś
alfa36 Re: Sprawa samochodu i pracy 23.01.22, 16:43 Szczerze mówiąc, to od razu pomyślałam, że może on w obliczu pandemii, nie chce spędzać z obcą osobą czasu w obawie przed zarażeniem (może ma schorowanych rodziców /dziadków i unika ryzyka). No a z drugiej strony to tylko jego sprawa, dlaczego odmówił. Ma prawo i nie Tobie sądzić, czy to egoizm czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Sprawa samochodu i pracy 23.01.22, 17:45 To są dorośli ludzie. iech sami sobie załatwią. Córka zarabia, niech robi prawko (szkoda ze wczesniej nie robiła), odłoży kase, wy dołozycie i kupi sobie samochód. Odpowiedz Link Zgłoś
nigdynigdynigdy84 Re: Sprawa samochodu i pracy 23.01.22, 18:04 Ty nie możesz być prawdziwa Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Sprawa samochodu i pracy 25.01.22, 16:45 A popatrz, tyle odpowiedzi rzeczowych w pełni uznaje prawdziwość wszystkiego. Poczytaj, uznaje w pełni. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Sprawa samochodu i pracy 23.01.22, 18:15 Chcesz iść na skargę do matki doroslego chłopaka bo nie chce wozić twojej dorosłej córki? Serio? Odpowiedz Link Zgłoś
lot_w_kosmos Re: Sprawa samochodu i pracy 23.01.22, 20:41 Nigdy nikogo nie chciałam wozić do pracy. Nienawidzę tego i unikam jak mogę. Nie i koniec. Nie mówię o okazjonalnych sytuacjach, gdy ktoś ma auto w serwisie a nie brał zastępczego czy po pracy idzie na jakąś imprezę. Wtedy się oczywiście wzajemnie podwozimy z kilkoma osobami na zmianę: 3-4 razy do roku .... Ale jeździć z kimś stale? Nie ma mowy. Odpowiedz Link Zgłoś
cruella_demon Re: Sprawa samochodu i pracy 23.01.22, 20:59 Coraz głupsze te trolle 🤦♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Sprawa samochodu i pracy 25.01.22, 17:33 No co Ty... Tekst napisany pod wymagania publiczności. 160 wpisów, prawie wszystkie w konwencji serio, pokazuje że tekst trafia w punkt. Napisany z głęboką znajomością tematu i audytorium, znakomicie. Odpowiedz Link Zgłoś
pingus Re: Sprawa samochodu i pracy 25.01.22, 17:02 Matka takiej wykształconej dziewczyny z pełnej rodziny a po polsku nie rozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
tilijka123 Re: Sprawa samochodu i pracy 25.01.22, 17:09 Dlaczego zakładasz, że chłopak jest egoistą lub ma obowiązek pomóc Twojej córce, która jest obcą osobą? Dlaczego zakładasz, że on musi zawsze bezpośrednio wracać z pracy do domu? Może jeździć na zakupy, siłownie, do dziewczyny, do lasu ... A może jest introwertykiem i po pracy marzy o chwili samotności a nie o towarzystwie? A może już kiedyś kogoś podwoził i ma złe doświadczenia? A może nie chce być zależny od kogoś? Czekać na spóźniającą się osobę, upewniać się czy w danym dniu będzie jechać czy nie, zawiadamiać i tłumaczyć się ze dziś akurat nie jedzie, wychodzi wcześniej itd? Dlaczego chcesz mieszać w sprawy córki obcą kobietę - matkę dorosłego faceta? Dlaczego nie przyjmujesz do wiadomości, że Twoja córka jest dorosłą i samodzielną osobą i nie trzeba jej wyręczać? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Sprawa samochodu i pracy 25.01.22, 17:36 Chłopak ma swoje powody, trzeba uszanować. Odpowiedz Link Zgłoś