mamkotanagoracymdachu
24.01.22, 14:30
No wiec muszę pic colę. Nie piłam jej od lat, ale jest to jedyna rzecz, która pozwala mi jakoś ogarnąć mdłości. Z cola moje życie jest nieporównywalnie lepsze.
Co lepsze, droga emamo? Cola zwykła (cukier = biała smierć), czy light (aspartam = rak)? Czym się ratować?