krwawy.lolo
22.02.22, 17:40
Jak ja lubię tych fetyszystów strategii, apologetów różnych zbrodniarzy w rodzaju Aleksandra Macedońskiego, czy Napoleona. Tych powtarzających z lubością grepsy sivispacko-parabelskie. Tych pajaców pochylonych z zachwytem nad planszami-modelami jakchś rzezi. Wiadomo, historii odwrócić się nie da, ale czas zmienić postawę wobec agresji i debilnej rywalizacji. I nie, nie jestem orędownikiem miłości a wspominajej rzyczliwej obojętności.