Dodaj do ulubionych

Pomoc ograniczenia

12.03.22, 09:43
W jakimś zakresie podjęłam się pomocy w związku z wojna, jak prawie każdy. Przez pierwsze tygodnie nie zastanawiałam się wiele. W tej chwili zaczynam szacować jak długo ta pomoc może potrwać. Na razie jestem gotowa pociągnąć sprawę do wakacji ( przedtem córka bierze ślub i sytuacja naszej rodziny się zmieni). To też łatwo wytłumaczyć, zmieniają się okoliczności, zmieniają się możliwości, wiadomo, że tak porozmawiać trzeba już teraz. Chodzi też o koszty, na razie możemy im podołać bez rezygnacji z czegokolwiek, ale zaczynam myśleć co dalej. Załóżmy że będziemy musieli zrezygnować z treningów, dla nas to jeszcze ok i tak dodatkowo mam karnet do siłowni, tam gdzie chodzę są super zajęcia grupowe, mąż też ma. Byłoby mi żal, ale są sprawy ważne i ważniejsze, tylko co wtedy z naszym trenerem. Jeśli podobnie wybierze kilku klientów to z kolei on wpadnie w tarapaty finansowe, a to taki oddany uczciwy człowiek. Był dla nas zawsze w porządku a teraz mam podjąć decyzję w większym stopniu uwzględniając inne osoby... Co prawda im grozi więcej, ale wiem, że i dla niego bezpieczeństwo finansowe nie oznacza jedzenia homarów. Chyba ten stres się na mnie odbija, bo utknęłam w takich dylematach.
Obserwuj wątek
    • chococaffe Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 10:03
      Staram się być tu i teraz. Scenariusz, który przedstawiasz i tak jawiłby mi się jako różowy gdyby ta tragedia Ukrainy się zakończyła, gdyby już było po wszystkim i można byłoby się koncentrować na budowaniu.

      Tak naprawdę pytanie czy siłownia czy pomoc dla Ukrainy nie różni się wiele od pytania czy siłownia czy pokój, w tym dla Polski.

      Obawiam się, że nikt nie zna odpowiedzi. A jakkolwiek podejdziemy do problemów uchodźców zawsze będzie źle - jak twoja pomoc nie będzie już potrzebna, bo (1) pracują (2) państwo/UE wspiera finansowo - to i tak dla wielu bedzie to złe bo zabiera pracę lub nie pracuje.
      • extereso Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 10:07
        Dla mnie dylemat nie brzmi siłownia czy pomoc ale czy mój wybór nie skrzywdzi innych, z którymi jestem powiązana siatką zależności, tu: trenera. To i teraz nie mam problemu, ale chce uczciwie zakomunikować, że pewno będę mieć problem za kilka miesięcy( chwilowo córka znowu mieszka w domu że względu na sytuację, ale po ślubie chcą zamieszkać już oczywiście na stałe razem i sami).
        • chococaffe Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 10:20
          Rozumiem, tylko to nie chodzi nawet o trenera - ten układ naczyń połączonych jest bardzo skomplikowany. Na tyle, że wypadnięcie/dodanie jednego elementu może zmienić całość. A na pewno jakiś element wypadnie albo dołączy - tyle, że nie wiemy jaki. Póki możesz pomagaj i działaj standardowo - jak przyjdzie czas pytań (u ciebie orientacyjnie koło wakacji) będziesz miała więcej danych.
          • extereso Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 10:22
            Też racja.
        • tygryskowata Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 12:45
          Tak, ja też o tym myślałam. Nie pójdę na zabieg upiększający/do fryzjera, bo wpłacę na uchodźców, ale przez to kosmetyczka/fryzjer będzie mniej zarabiać… A co, jeśli przez kilka takich klientek jak ja - kosmetyczki/fryzjerzy nie będą mieli na opłacenie czynszu?
    • lot_w_kosmos Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 10:36
      Moi dobrze sytuowani sąsiedzi wzięli babcię, mamę i dwoje wnucząt.
      Mają duży dom, dwoch synów studiujących w Londynie.
      Ale my wszyscy dookoła znający się wzajemnie sąsiedzi wzięliśmy na siebie też pomoc dla nich - ubranka , dostawy jedzenia, kosmetyki, pościel.
      Myślę, że tak powinniśmy wszyscy działać żeby jako tako to uciągnąć.

      Gorzej że wokół jedt mnóstwo ludzi którzy nawet wszy zza paznokcia nie dali.
      Widzę to po rodzinie, znajomych, ludziach z pracy.
      Albo jawnie głoszą że nie pomogą, bo to rola innych, państwa.
      Albo kluczą jak szczury i jakimś cudem nigdy nie mają kasy przy sobie w pracy jak jest zbiórka, albo akurat biorą wolne w dniu jak zbieramy transport darów ( mamy wielką firmę, jest co i od kogo zebrać).

      Mnóstwo ludzi jeszcze w tej wojnie palcem nie ruszyło.
      To mnie martwi.
      Bo cico pomagają, nie uniosą tego.

      Gdzie są te pieniądze?
      Di caprio dał 10 mln, Ashton i Mila Kunis dali kasę, Bekham milion euro. Itd itd.

      Gdzie to idzie?
      • extereso Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 10:41
        Rozumiem że trzeba to uciągnąć no ale dla mnie jest ok że ja mogę pomóc w niemałym zakresie 5 miesięcy a potem już w innym, mniejszym. Mogę na przykład potem współfinansowac rodzine która będzie mieszkać gdzieś indziej, ale o ile jest jak najbardziej proste poprosić dorosłe dziecko żeby mieszkało kilka miesięcy dłużej z nami to trudniej już będzie/ byłoby zaprosić kogoś do domu do wspólnego mieszkania, no ale może i to trzeba będzie zrobić. Na razie nie jestem na to gotowa. Ale sytuacja może się tak zmienić że będę musiała być.
        • chococaffe Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 10:49
          Kiedyś pisałam. Nie jest normalne korzystanie ze 100% swojej energii długofalowo/permanentnie. Po czasie wymagań ostrego kryzysu trzeba zwolnić. Podobnie z zasobami. Gdzieś będzie ta granica, za którą będziesz mogła dawać mniej (miejmy nadzieję, że i potrzeby będą mniejsze) albo wcale albo w ogóle być beneficjentem pomocy. Nie wiesz tego, możesz się tylko starać, żeby wszystko dobrze się poukładało czego życzę nam wszystkim. Najważniejsze to nie szkodzić, nawet bezmyślnym słowem. A dawać to co możemy.
        • agniesia331 Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 23:59
          A ja powiem szczerze.ze jednak współfinansowanie komuś mieszkanie za bardzo by mnie obciazlo. Nie mam też wolnych pokoi.pracuje zdalnie.wiec musze mieć pokój do spania i pracy. Salon jest otwarty na kuchnie. lazienki.wc.i przedpokój i raczej nie ma tam warunków do więcej niż 1 gościnnego noclegu. Wolę podwieźć komuś ubrania.zaplacic na konto. W pracy też pomagamy kolegom z tego kraju i robimy to też po godzinach. Mogę wziąść kogoś do sprzątania kiedzkania.kupic jakieś produkty itd.
      • chococaffe Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 10:41
        może bezpośrednio do Ukrainy?
        • lot_w_kosmos Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 10:47
          Też tak myślałam.
          Może teraz najważniejsze dozbroić ich na miejscu i tam przesłać pomoc humanitarną?

          W sumie uchodzcom u nas i tak już nic nie grozi i mimo wszystko już są bezpieczni i jakoś prsetrwają.
          Tam jest dramat ....
          • chococaffe Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 10:50
            Tam podobno na pomoc humanitarna czeka 12 milionów ludzi.
          • ewa_mama_jasia Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 11:14
            Wspomaganie walczących też wymaga kosztów. I to sporych, jak na normalnego człowieka. Jest kilka osób, które wspierają kogoś, kto walczy. I jego kolegów w oddziale. Oddział nie ma nic, pożyczają sobie buty i kamizelki kuloodporne, które przyjechały z Polski. Poszła jedna przesylka, druga. Już na etapie trzeciej kończą się ludziom finanse, które mogą przeznaczyć. To normalni ludzie, zarabiający po 2 - 3 tys. zł, nie e-matki specjalistki. I też ludzie mają dylemat - na razie wspomagaja walczących kosztem lekkiego obniżenia poziomu życia. Ale gdzie jest ta granica? Kiedy powiedzieć "stop", gdy dostajesz prośbę "przyślijcie buty i apteczkę"?
      • zosia_1 Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 10:49
        Czasem przychodzi mi tają myśl, że może Państwo szybciej by się ogarnęło, gdyby spadło na nie ogromną iść uchodźców i gromy z różnych środowisk. A rąk koszt pomocy biednym ludziom spadł na zwykłych "Kowalskich", którzy nie potrafią patrzeć na cierpienie człowieka, a taki Radziwiłł może opowiadać dyrdymały ,że ludzie są zaopiekowani a biskup dziękuję państwu. Przykre i oburzające
      • lalkaika Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 11:05
        Właśnie. Też pytałam. Pieniądze za zamrożone dobra są zamrożone, tak mi wytłumaczono i tak się domyślałam. Ale te miliony z donacji gdzie idą . Pieluchy i chleb kupuje obywatel Kowalski a śpią u obywatela Nowaka.
        Aż nerwy biorą jeśli miliony poszły do prywatnego złodzieja,mam nadzieję,że to tylko podejrzenia. Mam nadzieję,bo to się może bardzo źle skończyć.
        • lot_w_kosmos Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 11:07
          Mnóstwo ludzi teraz ma podobne pytania i czeka na informację. Brak klarownych deklaracji i rozliczeń.....
        • volta2 Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 12:20
          ty myślisz, że miliony dolarów z donacji di caprio idą do polski? bardzo odważne założenie
      • nowyniknik82 Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 12:52
        Ej, ale jak ktoś nie chce pomagać to co Ci do tego? Jest jakiś obowiązek? Czy po prostu lubisz rozporządzać cudzą kasa i mieszkaniem?
      • sumire Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 13:04
        Tak się dzieje, w mojej bańce tworzy się coś w postaci minispółdzielni, gdzie każdy ogarnia inny obszar pomagania danej rodzinie, na miarę swoich finansowych i logistycznych możliwości, i całkiem sprawnie to idzie.
        Zawsze będzie jakaś grupa niepomagających, nic z tym nie zrobisz, natura ludzka, "mnie też jest źle i nikt się nade mną nie lituje", ewentualnie po prostu "xuj mnie to obchodzi".
        • nowyniknik82 Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 13:36
          Ewentualnie po prostu ktoś mieszka w kawalerce i zarabia mało, i zwyczajnie w świecie nie stać go żeby nawet kilka złotych komuś oddać.
          Nie każdy jak ematka miliony zarabia i ma własną firmę.
          • lot_w_kosmos Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 13:40
            Ja takich rozumiem.
            Ale ni uja nie rozumiem paniusi w nowej corolli i bucikach za 6 stówek, która na widok kwestujących spierdala fo łazienki....
            • volta2 Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 16:08
              ale o co ci chodzi, paniusia wpłaciła już przelew i chyba ma prawo do odmówienia kwestarzowi?
              my tak dziś mieliśmy, pod centrum handlowym stał gostek, pytał czy nie wpłacimy, powiedzieliśmy że nie, bez spowiadania się, że już poszedł przelew?

              naprawdę, paniusia ma zlicytować butki, czy oprócz przelewu ma jeszcze wyskakiwać z kasy, żebyś jej nie podsumowała? bez sensu

              miałam pomniejszyć przelew, żeby po miescie poruszac się z samozadowoleniem swoim i kwestującego? ejże....
            • rozaliaolaboga Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 17:38
              A ja ni uja nie rozumiem takich jak ty, które wiedzą lepiej, kto jak ma pomagać.
              Ja od lat wspieram konkretne przedsięwzięcia: grupę samopomocową na Podlasiu, sierociniec w Afryce, dziewczynę samotnie wychowująca dziecko niepełnosprawne, schroniska dla zwierząt. Plus zbiórki ad hoc na Pomagam. Mój budżet jest jaki jest, butów za 600 nie noszę, ale biedna nie jestem i nie mam zamiaru być.
              Uchodzcom pomogłam, wpłacilam, zawiozłam jedzenie, leki.
              Ale neistey mój budzet nie jest z gumy, i nie zostawię ludzi, którym pomagam od lat, bo paniusie, które właśnie mają zryw serca co pięć minut organizuja zbiórkę na uchodźców.
              Jak ja parę lat temu zbieralam w pracy dary dla dzieci na Ukrainie w pudełku po butach, nasłuchałam się do wyrzygu, że dla polskich dzieci mogłabym zbierać... A teraz wszyscy lans na FB z flagami, serduszkami, z deklaracjami miłości i licytacjami, co kto dal.. Rzygać mi się chce.
              Ukraińcom współczuję, wspieram i będę wspierać wg potrzeby i możliwości, ale do kibla to moze właśnie ja uciekam, bo takie jak ty nie rozumieją, że pomoc ma być dobrowolna.
              I mam w dupie, co o mnie napiszą na swoich FB i Instagramach. Ja pomagam od lat i bez machania flagami.
          • sumire Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 13:50
            Yyy no, jak tak patrzę na moje otoczenie i wpisy na grupach pomocowych, znaczna część angażujących się ludzi nie jest krezusami, ba, nawet w pisowską definicję klasy średniej nie wpada.
            Jak zresztą dowodzi historia, najchętniej dzielą się wcale nie ci, którzy mają dużo.
          • angazetka Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 17:16
            Może oddać czas. Jeśli tylko chce.
      • tinywee Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 17:49
        "Moi dobrze sytuowani sąsiedzi wzięli babcię, mamę i dwoje wnucząt.
        Mają duży dom, dwoch synów studiujących w Londynie.
        Ale my wszyscy dookoła znający się wzajemnie sąsiedzi wzięliśmy na siebie też pomoc dla nich - ubranka , dostawy jedzenia, kosmetyki, pościel."

        To tak jak u mnie. Przyjęłam 4 osoby, w tym 2 dzieci, z resztą bardzo pomagają koleżanki-sąsiadki (jesteśmy różnie sytuowani). Ich pomoc przyjmuję z wdzięcznością.
        • lot_w_kosmos Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 19:17
          Fajnie. Bo ta rodzina która bierze i tak ponosi ogromny koszt nie tylko finansowy, ale przede wszystkim emocjonalny, czasowy, to jest poświęcenie.
          Trzeba więc wspierać rzeczowo ile tylko się da.
    • strumien_swiadomosci Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 12:21
      Też mam takie dylematy, dlatego na razie pomagam jakby "obok" tego, co normalnie wydaję - czyli kosztem oszczędności na koncie, a nie zwykłych wydatków. Ale też nie wiem, jak długo tak się da, w dobie szalejących podwyżek.
      Gospodarka to sieć naczyń połączonych, było już dużo dyskusji na ten temat przy okazji pandemii - że ubijanie biznesu, w tym małego, to problem nie tylko dla tego biznesu, ale również dla wielu okolicznych podmiotów, a nawet budżetu państwa (zmniejszone wpływy).
      Dlatego też myślę, że trzeba jednak stosować zasadę, by zabezpieczyć siebie jako pomagającego - niekoniecznie jako mnie, jednostkę, raczej jako naszą polską gospodarkę, która musi względnie normalnie działać, by dźwignąć tyle dodatkowych ludzi do wyżywienia.
    • aguar Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 13:15
      Nie ogarniam wszystkich zawiłości, ale nie rezygnuj z siłowni! To daje zdrowie i sprawność, a te są najważniejsze w trudnych czasach, zmniejszają prawdopodobieństwo, że sobie nie poradzisz i sama będziesz potrzebowała pomocy.
      • aguar Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 13:23
        Myślę (i w zasadzie to stosuję), że jeśli rezygnować, to z takich rzeczy, których nie trzeba robić regularnie, aby uzyskać dobry efekt. W tym sensie, że można np. przez rok nie robić manicure, makijażu, nie chodzić do fryzjera, ale jak się raz w końcu pójdzie, to od razu można uzyskać identyczny efekt, jakby się chodziło regularnie, a nawet lepszy, bo sobie włosy i skóra odpoczną smile Ale jednorazowym pójściem na siłownię nie zrobisz formy, ani figury.
      • extereso Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 15:03
        Z siłowni na pewno nie zrezygnuję, mowa o indywidualnych treningach.
    • konsta-is-me Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 15:53
      Żeby pomoc komuś najpierw trzeba pomóc sobie...
      Emocje emocjami , ale w ten sposób szybko się spalisz.
      Nie o to chodzi żeby zrujnować polską gospodarkę bo to do niczego dobrego nie doprowadzi, więc pomagajmy ale na tyle ile możemy, nie o to chodzi żeby rezygnować z wszystkiego, bo musimy myśleć też o nas.
    • lignum-vitae Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 16:54
      Porozmawiaj z tym trenerem szczerze, bo może się okazać, że ma tak jak dwóch do których się usiłowałam dostać z polecenia. Wzięli dużo klientów, założyli, że im się część wykruszy, a tu niespodzianka. Teraz ledwo jadą na oparach, bo poza pracą już brakuje im czasu na życie. Być może to jedyne takie dwa przypadki w kraju, a może akurat facet się ucieszy.
      • extereso Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 17:24
        Znamy bardzo dobrze swoje sytuacje, bo rozmawiamy dużo i szczerze.
    • iuscogens Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 17:44
      Jakiś czas temu był taki wątek, w którym największym problemem była rezygnacja z trenera personalnego i zamartwianie się jak ten trener sobie poradzi. Tylko Ukraińców wtedy jeszcze nie było na tapecie, tylko (chyba) inflacja.
      To twój wątek??? Jesteś zakochana w tym trenerze czy jak?
      • extereso Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 17:45
        Nie absolutnie.
        • extereso Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 17:50
          Tak samo martwiłam się o panią, która ogarniała mi dom. A właściwie o dwie po kolei. Tylko wtedy na emamie nie pisałam. Dobrze że choć o fryzjerkę nie muszę się martwić, bo trudno się do niej wbić. W tym poście chodziło mi o coś bardziej ogólnej natury; że może się zdarzyć, że wiele rzeczy się posypie. Martwię się, że i usługi, które zawodowo świadczą moje dzieci przestaną być niezbędne. Ale tu przykładów nie mogę napisać, a o trenerze czemu nie.
        • iuscogens Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 17:51
          Ale nie twój wątek czy nie jesteś zakochana? Bo jak bum cyk cyk tam motyw był ten sam: z powodu problemów finansowych trzeba będzie zrezygnować z trenera i jak wtedy trener sobie poradzi. Tylko jeszcze wojny nie były i Ukraińców, którym trzeba pomagać.
          • princesswhitewolf Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 17:54
            >Ale nie twój wątek czy nie jesteś zakochana? B

            no to ja wystosuje odezwe do extereso. Prosze dla potrzeb watku utrzymywac ze jestes zakochana w tym trenerze

            <zart>
          • extereso Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 18:40
            Wątek może był czy myślisz że ja to pamiętam? Utrzymywać mogę to do Princess chociaż miałoby to komiczny wydźwięk, dlaczego, nie napiszę.
            • iuscogens Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 19:31
              forum.gazeta.pl/forum/w,567,172368589,172368589,Oszczedzanie.html

              Przypomnęsmile to był zacny wątek z pięknych przedwojennych czasów.
              Oprócz oszczędzania tak żeby starczyło na trenera były też poboczne perełki jak licytacja zachodnioeuropejskich forumek która jest bardziej skąpa, prastara piekarnia i atak zulejki na węglowodany...
              • extereso Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 19:44
                Skoro musisz, to trudno.
                • extereso Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 19:53
                  Jednak jeszcze dopowiem, że przywołanie tamtego wątku w tym czasie przekroczyło moje granice.
                • iuscogens Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 19:56
                  To cudny wątek smile z przyjemnością go sobie przypomniałam i na chwilę oderwałam się od tematów wojennych.
                  • extereso Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 20:10
                    Nie wiem, ja interpretuję te Twoje ikonki, że czujesz że jest to naprawdę niefajne to przywoływanie i w ten sposób starasz się to zbagatelizować. Każdy robi, jak uważa. Nie mam siły na jakieś przepychanki, spadam.
                    • iuscogens Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 20:31
                      Absolutnie nie miałam złych zamiarów, wątek trenera mi się wbił w pamięć. Nie widzę co jest niefajnego w przywołaniu go, uważam że całościowo jest cudny.
                      Jeśli czujesz się urażona to naprawdę nie było to moją intencją.
        • princesswhitewolf Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 17:53
          >Nie absolutnie.

          lee szkoda. To dopiero bylby fajny watek
    • nenia1 Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 18:31
      A ten trener żyje tylko z was? Chyba za bardzo dzielisz włos na czworo. Ode mnie też ostatnio odchodził klient bo przerzucił się z działalności na etat i zaczął rozmowę od "cześć, mam bardzo złą wiadomość" serio myślałam, że coś faktycznie tragicznego a okazało się, że zamyka działalność i po prostu znika mi jako klient. Tyle, że akurat mam odwrotny problem bo już odmawiam kolejnym klientom, więc utrata jednego to nie była dla mnie żadne zła informacja. Życie to trochę jak krąg, jeden przychodzi, drugi odchodzi, jak jest dobrym trenerem to przeżyje i bez ciebie.
      • extereso Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 18:42
        Nie tylko z nas, ale treningi męża, moje w mniejszym stopniu to poważny punkt. Ja też mam dużo klientów więc jeden w ta czy ta nie robię różnicy, inna zupełnie struktura dochodów.
        • nenia1 Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 18:51
          No to nie rezygnuj z niego, tylko z czego innego.
          • extereso Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 19:01
            Dzięki, będziemy myśleć. Martwię się też że umiejętności z zakresu niekoniecznych w ogóle przestaną być przydatne, dotyczy to zwłaszcza jednej córki... No ale, to już może za bardzo wybieganie do przodu.
        • agniesia331 Re: Pomoc ograniczenia 13.03.22, 00:14
          Ja mam spory odrost i nie pracując zdalnie już bym była u fryzjera że 3 tyg temu
          Nie zrezygnuje z taniego Multisporta jako odskoczni od siedzenia na zdalnej pracy. Ponadto u nas w pracy też pomagamy kolegom z Ukrainy. Wojna .Że trzeba pomóc ale czy zwykły obywatel ma płacić komuś za wynajem mieszkania? Niech każdy z nas pomoże jedzeniem.zakupami ubrań.srodkow higieny. wplaci na fundację pomocową.podaruje swój czas na wolontariat No na dworcu
    • b.bujak Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 18:58
      to jest podobnie jak z tym moim szamponem syberyjskim - rezygnując z tych produktow zaoramy fabrykę w Estonii....

      skutki sankcji - jeśli moja firma nie sprzeda swoich wyrobów do Rosji to musi ograniczyć produkcję - czyli ograniczyć ilość pracowników - w dużej mierze ukraińskich ...

      można by tu wiele takich przykładów przytoczyć

      jest wojna - niektóre wybory są złe albo złe sad
    • rb_111222333 Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 19:38
      Zastanawiam się czy to ja jestem nieczuła, czy wy przesadzacie. Pomagam na miarę swoich możliwości - wpłaciłam na pah, jutro jedziemy zawieść środki higieniczne (za 100 zł, więc jakoś dużo tego nie ma) Nie pomagam osobiście (jestem w 9 m-cu ciąży) Nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia, nie rezygnuję z niczego. Na Twoim miejscu nie zrezygnowałabym z treningów, ale nie dlatego, że trenerowi pogorszyłaby się stopa życiowa, ale dlatego, że je lubię i są mi potrzebne.
    • palacinka2020 Re: Pomoc ograniczenia 12.03.22, 21:02
      W zyciu nie przyszloby mi do głowy, by myslec o sytuacji trenera czy fryzjerki. Zrezygnowalam z uslug nie dlatego, ze pomagam Ukrainie a z powodou inflacji. Jest to dla mnie normalne zachowanie w obecnym kryzysie gospodarczym, a jesli wiecej osob tak zrobi- cóż, fryzjerka będzie musiala się przekwalifikować. Takie zycie, ja też moge stracic prace z dnia na dzien.
    • hanusinamama Re: Pomoc ograniczenia 13.03.22, 11:37
      Przez pierwsze tygodnie???/ Wojna trwa 2 tygodnie...o czym ty piszesz?
    • bambzgrozja Re: Pomoc ograniczenia 13.03.22, 13:13
      Pomagam na tyle na ile mnie stać bez rezygnacji z czegokolwiek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka