krwawy.lolo
23.03.22, 18:24
Jaki jest eMatki stosunek (sic!) do patosu? Do histerycznej, nabzdyczonej komunikacji ze światem zewnętrznym. Do teatralnych, werbalnych gestów.
Rzeczywiście, do zadania pytania skłoniły mnie emocjonalne deklaracje, wypowiedzi, wklejki na facebuku, czy instagramie odnoszące się do wojny na Ukrainie. Aczkolwiek niejako od zawsze nienawidziłem patosu i emfazy.
P.S.
Gwoli wyjaśnienia, wojnę na Ukrainie uważam za zbrodnię. Tak, jak obrzydzenie wywołują u mnie dywagacje na temat jakiegoś „podziału tortu”, jakby to była gra w szachy, czy monopol a ludzie byli pionkami w tej grze. Co wydaje się u „znawców polityki i historii” wywoływać zrozumienie, żeby nie powiedzieć uznanie, dla „strategii” ludobójcy i jego obwieszonych orderami kumpli w absurdalnie wielkich czapkach.