Dodaj do ulubionych

siebie wyrażanie

07.04.22, 13:38
Co to jest „ekspresja własnej osobowości”, „prezentacja swojego ja”, czy też „wyrażanie siebie”, jak by tego nie nazwać, poprzez kreację fizycznego wizerunku swojej osoby?
Mam na myśli ubranie, fryzurę i obgadywane niedawno tatuaże.
I nie chodzi mi o zwykłe, „bo się sobie (innym) tak podobam”.
Chciałbym się po prostu umocnić w przekonaniu, że to nic nie znaczący bełkot, tej samej kategorii, co religijna frazeologia Kościoła Świętego, którego przykładem niech będzie „idźcie w Panu” (Nie mylić z „idi na xuj”.)
Pomoże eMatka?
Obserwuj wątek
    • tanebo001 Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 13:40
      A czy to nie jest po prostu "jak cię widzą tak cię piszą"?
      • memphis90 Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 14:13
        Nie, bo czasem mogą Cię widzieć w pozycji do tego , jak sam się widzisz. Np chcesz wyglądać jak młoda, seksowna, modna łaska, a świat widzi dzidzię- piernik...
    • niemaznaczenia Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 13:56
      Nie na czegoś takiego jak "idźcie w Panu", przegrywie big_grin
    • asfiksja Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 14:00
      Najprędzej byś zrozumiał, co to jest ekspresja osobowości przez ubiór gdyby ci narzucono jakiś dress-code, który uważasz za nienormalny/poniżający itp.
      • krwawy.lolo Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 14:11
        Jedynymi kodami dresowymi, jakie mi do tej pory narzucono, było noszenie mundurków w podstawówce i w wojsku.
        W wojsku szweje z dłuższym stażem popuszczali pasy, luzowali opinacze w butach, czy tam wyginali orzełka. Ale to był rodzaj "buntu", skromna manifestacja "niezależności", nie żadna ekspresja osobowości, tym bardziej, że robili tak wszyscy. Także nie bardzo mnie przekonałaś.
        • memphis90 Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 14:14
          Także? A kto również Cię nie przekonał?
          • krwawy.lolo Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 14:24
            Pytasz serio? smile
            • fornita111 Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 14:32
              Nie zrozumial big_grin
              • krwawy.lolo Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 14:39
                Istnieje tu jakieś drugie dno? Czego miałem nie zrozumieć? W moim zdaniu słowo "także" znaczy tyle, co np. "tak więc". W kalecznym szyku, z "także" na początku zdania, bez "ty" ...? Tak nie piszę nawet dla jaj.
                • fornita111 Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 14:41
                  Drugie dno to poprawna pisownia w tym przypadku big_grin
                  • krwawy.lolo Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 14:44
                    To rzeczywiście nie zrozumiałem.
                • memphis90 Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 15:29
                  >W moim zdaniu słowo "także" znaczy tyle, co np. "tak więc".
                  Także znaczy również. Nie oznacza "takwięc"
                  • krwawy.lolo Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 15:42
                    Aż zacząłem guglać. Są różne szkoły. Jedna mówi, że faktycznie, albo źle używam tego słowa, albo powinienem był napisać osobno.
                    Może jakaś pani od polskiego się wypowie?
                    • jednoraz0w0 Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 15:53
                      ona ma rację i to jest wiedza z podstawówki, choć powszechny błąd.
                      • krwawy.lolo Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 15:55
                        W takim razie kajam się ze wstydem, posypując głowę popiołem.
                        • memphis90 Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 22:59
                          W przeciągu 15 lat umieszczania moich grammar-nazi-passive-agressive wtrętów nt slowka "także" - jestes pierwszy, który sypie głowę popiołem. Dziękuję. Utwierdziles mnie w przekonaniu, że warto dźwigać te krużganki!
                          • chebellacosa92 Re: siebie wyrażanie 08.04.22, 16:57
                            memphis90 napisała:

                            > W przeciągu 15 lat umieszczania moich grammar-nazi-passive-agressive wtrętów nt
                            > slowka "także" - jestes pierwszy, który sypie głowę popiołem. Dziękuję. Utwier
                            > dziles mnie w przekonaniu, że warto dźwigać te krużganki!
                            >
                            Dźwigać krużganki????
                          • jednoraz0w0 Re: siebie wyrażanie 09.04.22, 15:01
                            memphis90 napisała:

                            > W przeciągu 15 lat umieszczania moich grammar-nazi-passive-agressive wtrętów nt
                            > slowka "także" - jestes pierwszy, który sypie głowę popiołem. Dziękuję. Utwier
                            > dziles mnie w przekonaniu, że warto dźwigać te krużganki!

                            Dźwigaj! Niedługo zabraknie palców u jednej ręki, żeby policzyć osoby na ematce umiejące to poprawnie napisać!
                          • krwawy.lolo Re: siebie wyrażanie 09.04.22, 15:10
                            Sam jestem grammar-nazi, niestety z deficytami. Tym bardziej wdzięcznym za nawracanie na drogę poprawności.
                    • memphis90 Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 22:56
                      >Aż zacząłem guglać. Są różne szkoły
                      Jeśli jedna z nich to szkoła pani Pawłowicz, to nie idź tą drogą!
                      • kira02 Re: siebie wyrażanie 09.04.22, 12:58
                        15 lat i pierwszy nawrócony na poprawną pisownię?! Jałową ziemię uprawiasz, oj jałową....
    • piataziuta Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 14:08
      To nic nie znaczący bełkot.

      a czy b?
      • krwawy.lolo Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 14:14
        B mi się bardziej podoba. Posiada brzuszek. I łatwiej napisać.
        • piataziuta Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 14:14
          dzięks
    • ludzikmichelin4245 Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 14:15
      Ale, że nie rozumiesz koncepcji wizerunku?
      Mamy jako społeczeństwo pewne kody estetyczne, z których korzystając wyrażamy przynależność do danej grupy. Czasem po prostu pokazujemy światu jakie mamy upodobania i potrzeby estetyczne. Albo - strojem pokazujemy, że mamy luksus niedbania o fyzis.
      • krwawy.lolo Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 14:20
        Mówisz o manifestacji przynależności. Także do ekskluzywnej kasty niedbających Dudów.
        • ludzikmichelin4245 Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 14:29
          No ale przynależność to element, który wraz z innymi składa się na "ja". Zatem "prezentacja swojego ja" ma sens.
          • krwawy.lolo Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 14:44
            Raczej "my". smile
    • memphis90 Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 14:17
      A Tobie kto rano wybiera koszulkę i spodenki? Mamusia...? Bo jesli sam, to chyba sam wiesz co wybierasz z wieszaczka i dlaczego...?
      • krwawy.lolo Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 14:22
        Trywializując, zakładam, żeby z gołą dupą nie latać. Przy czym bardziej zwracam uwagę, żeby leżało na wierzchu i dało się szybko i łatwo z szafy wyciągnąć.
        • memphis90 Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 15:10
          A kto Ci koszulkę i spodenki w sklepie wybiera? Mamusia? Czy sam? I cóż takiego wybierasz i dlaczego?
          • krwawy.lolo Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 15:17
            Różnie.
            Niemniej nie uważam, żeby kupowanie dżinsów, czy bawełnianych koszulek z krótkim rękawem wyrażało moją duszę.
            • memphis90 Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 15:30
              A kto mówi o duszy? I dlaczego wybierasz jeansy i koszulki, a nie kilt w kratkę i jedwabne koszule w prążek?
              • krwawy.lolo Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 15:36
                Ja mówię o duszy. Ty skręcasz temat. Masz do tego prawo oczywiście. Nie ma obowiązku pisania na temat.
                Z drugiej strony widać, że nie potrafię się na tyle precyzyjnie wysłowić, żeby każdy mnie zrozumiał tak, jakbym chciał.
                • memphis90 Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 23:06
                  Nie, w wątku startowym piszesz o osobowości, nie o duszy. Dusza to konstrukt religijny, wygląda jak duszek Kapcer i wyraża miłość do Jahwe w postaci psalmów. Nic więcej. Nuda.
      • krwawy.lolo Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 14:43
        Dla mnie Cage wyraża tu osobowość alfonsa z Półtuska. Ale co ja tam ...
        • lella_two Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 14:57
          Pytałeś o wyrażanie siebie przez kreację wizerunku i dostałeś odpowiedź. Trzeba było zaznaczyc, że ma ci sie podobać, w poście startowym tej informacji brak.
          • krwawy.lolo Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 15:05
            Nie, nie kreację wizerunku. Ja się czepiam tutaj przede wszystkim elementu "siebie" w znaczeniu wnętrza, przez niektórych duszą zwanym. W przypadku bohatera filmu słowa "osobowość" użyłem przenośnie.
            Przecież nie ma czegoś takiego, jak osobowość stręczyciela. tak jak nie istnieje osobowość strażaka, czy aptekarza.
            • jednoraz0w0 Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 15:36
              > Przecież nie ma czegoś takiego, jak osobowość stręczyciela. tak jak nie istnieje osobowość strażaka,

              no ej, trzeba mieć określoną osobowość zarówno żeby się odnaleźć w zawodzie strażaka jak i stręczyciela.
              A generalnie - nie dasz rady się ubrać zupełnie pomijając kod, chyba, że jesteć goły i zmarznięty i znalazłś ubrania na śmietniku i nie bardzo masz wybór. Ciuchy są jak słowa. Nie dasz rady mówić nie używając słów, a każde z nich jest kawałkiem kodu.
            • aqua48 Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 16:31
              krwawy.lolo napisał:

              > Przecież nie ma czegoś takiego, jak osobowość stręczyciela. tak jak nie istniej
              > e osobowość strażaka, czy aptekarza.

              Ale do każdego z tych zajęć przypisany jest określony kodem kulturowym wygląd. Jeśli go się złamie i stręczyciel wystąpi w drucianych okularkach białym kitelku, albo mundurze strażackim, a aptekarz w skórze i ze złotym grubym łańcuchem na szyi, lub strażak z fioletowym czubem na głowie, to mamy zonk. Złamanie kodu. Albo "wyrażanie siebie" smile
        • borsuczyca.klusek Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 14:59
          Jak alfons to wyglądał raczej w Oczach Węża:
        • zona_mi Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 19:37
          krwawy.lolo napisał:

          > Dla mnie Cage wyraża tu osobowość alfonsa z Półtuska. Ale co ja tam ...

          Z pół Tuska?
    • fornita111 Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 15:18
      Dobra, szwagier osrane gacie, bo mnie ta twoja poza chlopka roztropka zadajacego durne pytania juz wkurza. Juz nastolatki kumaja, ze wizerunkiem mozesz mowic: "nie zblizaj sie", "jestem romantyczka", "kocham koty", "mam gdzies ciuchy, jestem ponad to" i milion innych rzeczy. Gdzie ty sie chowales, pod kamieniem?
      • krwawy.lolo Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 15:23
        To nie jest odpowiedź na moje durne pytanie. Jak wspomniałem, nie o wizerunek mi chodzi. Ale nie krępuj się, ulżyj sobie dalej.
        • fornita111 Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 15:28
          Pffff
    • boogiecat Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 16:03
      Jasne ze kreacja fizycznego wizerunku nie jest zadnym wyrazeniem osobowosci - gwoli scislosci: jest jednoczesnie informacja i zrodlem nieporozumien

      ale ogolnie to aparycja jest bardzo mocno i szeroko skorelowana z wladza i z prawem, i to dlatego jest bardzo wazna

      kolczowy "express yourself" jest po prostu pop splyceniem tematu aparycji i wogole bym sie nim nie jarala (ale ja nie mam duszy)

      • fornita111 Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 16:11
        No a czym, jesli nie wyrazeniem osobowosci, jest manifestowanie poprzez ubior np pogladow, gustu, kultorowych fascynacji, orientacji seksualnej, itd.? Przeciez to min tworzy nasza osobowosc. (Dusza to pojecie religijne, wiec dusze sobie smialo mozemy odpuscic.)
        • fornita111 Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 16:12
          Aaaa. KultUrowych ofkors
          • boogiecat Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 16:45
            Za pozno! (kiedys napisalam celowo "Hiny" i riki wobec braku argumentow uzyl tego zeby mnie "zdyskwalifikowac z dyskusji" 🤣)

            Zara odpowiem intelygentnie, tylko koncze robote🙂
            • zona_mi Re: siebie wyrażanie 08.04.22, 17:19
              boogiecat napisała:

              > kiedys napisalam celowo "Hiny"

              Jakże nie celowo, skoro to właśnie z Hin pochodzi choćby nasza tu forumowa Hinka:
              forum.gazeta.pl/forum/w,567,47051190,47051190,Morze_pomorze_na_nuszki.html?p=47064560
              • krwawy.lolo Re: siebie wyrażanie 08.04.22, 17:24
                Jakby nie było, są ciężarówki i autobusy, nie tak znowu daleko od Hin.
                • boogiecat Re: siebie wyrażanie 08.04.22, 22:51
                  Kurde, jaki on jest fajny. Pierwszy raz mi sie hinczyk podoba🤨
              • boogiecat Re: siebie wyrażanie 08.04.22, 22:42
                😀 Dzieki! Nie znalam tego.
        • boogiecat Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 18:30
          Masz czesciowo racje i ja sie troche zle lub zbyt skrotowo wyrazilam.
          Aparycja to jakby interfejs miedzy "twoja osoba" a ludzmi i z tego wzgledu jest poddana sprzecznym imperatywom, tzn jest z gory ocenzurowana bo ma "wyrazac" ciebie i jednoczesnie nie szkodzic interesowi innych.

          Do tego dochodzi cala gama niewyrazalnych wizualnie cech osobowosci, kwestia prawdy/falszu (vide watek "jak wygladac na bogata?":p), interpretacje innych itp.

          Wiec powiedzialabym, ze aparycja wyraza tylko czesciowo osobowosc, jak ktos sie zajebiscie postara (choc dla mnie to bardziej info o bardziej "powierzchownych"/mniej personalych elementach), ale i tak ten jej aspekt jest drugorzedny w porownaniu z tym w jakim stopniu uklada ona stosunki spoleczne i w konsekwencji z kwestia tego KTO i w jakim stopniu decyduje o wolnosci wyboru aparycji.
          • fornita111 Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 18:54
            Nie wiem czy sie rozumiemy i czy kazda nie pisze troche o czym innym. Wiadomo, ze aparycja nie wyraza "calego ciebie", tylko jakies elementy. Ale nie zawsze powierzchowne- czasem to moga byc np tatuaze symboli nazistowskich, ktore dla dla danego czlowieka sa wazne i ta ideologia moze byc wrecz trzonem jego osobowosci. A moze byc i tak, ze ktos nosi dredy, ciuchy rasta a filozofie zyciowa ma zblizona do skina, wiadomo wink
            • piataziuta Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 19:01
              fornita111 napisała:

              > Nie wiem czy sie rozumiemy i czy kazda nie pisze troche o czym innym. Wiadomo,
              > ze aparycja nie wyraza "calego ciebie", tylko jakies elementy. Ale nie zawsze p
              > owierzchowne- czasem to moga byc np tatuaze symboli nazistowskich, ktore dla dl
              > a danego czlowieka sa wazne i ta ideologia moze byc wrecz trzonem jego osobowos
              > ci. A moze byc i tak, ze ktos nosi dredy, ciuchy rasta a filozofie zyciowa ma z
              > blizona do skina, wiadomo wink

              Z tego ostatniego większość jednak ostatecznie wyrasta, Fornitko-pancurko. tongue_out
              • fornita111 Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 19:07
                Lol, nie wiedzialam, serio tongue_out
                • piataziuta Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 19:28
                  fornita111 napisała:

                  > Lol, nie wiedzialam, serio tongue_out

                  Tak też czułam, że twe pikające serduszko jeszcze z tego nie wyrosło, dlatego musiałam wspomnieć. tongue_out
                  • fornita111 Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 19:37
                    Watek nie jest o tym, czy my "wyrazamy siebie" wygladem. Chociaz w sumie... patrzac na to, jak bardzo jego autor nie potrafi sie wyslowic, to moze jest o jedzeniu kielbasy w czasie postu big_grin fantazjuj dalej ziutka, na zdrowie.
                    • piataziuta Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 19:45
                      fornita111 napisała:

                      > Watek nie jest o tym, czy my "wyrazamy siebie" wygladem. Chociaz w sumie... pat
                      > rzac na to, jak bardzo jego autor nie potrafi sie wyslowic, to moze jest o jedz
                      > eniu kielbasy w czasie postu big_grin fantazjuj dalej ziutka, na zdrowie.


                      I znowu, będąc zdeklarowaną lewicującą i wolnosciową feministką, udowadniasz, że hejtujesz i bijesz na oślep każdego, kogo nie rozumiesz.
                      Jako zdeklarowana, wolnościowa, lewicująca feministka, odpowiem Ci: spadaj, bo szkodzisz.
                      • fornita111 Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 19:49
                        Tobie chyba cos na glowe zaszkodzilo big_grin juz jak matekpolek piszesz, ogarnij sie. Jeszcze patriarchatu zapomnislas w swojej wypowiedzi wymienic
                        • piataziuta Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 19:58
                          Patriarchat wypomniałam Ci dwa razy, przy innej okazji - tam gdzie faktycznie miał miejsce.

                          Tutaj mam na myśli, że nie umiesz odróżnić krwawego lola od józka, choć pierwszy z wymienionych nonkonformizmem charakteryzował się jak jeszcze Cię nie było na świecie i mógłby być tatusiem Twojej miłości do buntu, i irokezów.
                          • fornita111 Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 20:03
                            1. Skad wzielas moja milosc do buntu i irokezow? 2. Lola nie lubie, bo dla mnie to tepawy pozer. Od jozka bardzo sie rozni, fakt.
                            Jak czegos jeszcze nie wiesz, wystarczy zapytac, zamiast pisac bajki.
                            • krwawy.lolo Re: siebie wyrażanie 08.04.22, 07:45
                              Ty też nie błyskasz bystrością (w każdym razie w tym wątku, bo Twoja ksywka była mi dotąd nieznana), skoro nie zrozumiałaś, że wątek ma dwa aspekty, językowy (co wyjaśniłem porównaniem do rytualnego bełkotu) i drugi, osobisty, bo samo sformułowanie wyraża mój osobisty stosunek (sic!) do manifestowania czegokolwiek.
                              Ty natomiast z uporem godnym lepszej sprawy usiłujesz mi tłumaczyć potoczne znaczenie pojęcia.

                              P.S.
                              Zamiast o autoekspresji mógłbym napisać o "byciu sobą". To też bełkotliwe pojęcie - wytrych.
                              • boogiecat Re: siebie wyrażanie 08.04.22, 08:21
                                Ja bym pisala w watku o byciu soba!💓
                            • piataziuta Re: siebie wyrażanie 08.04.22, 09:54
                              "1. Skad wzielas moja milosc do buntu i irokezow?"

                              W horoskopie było.

                              " 2. Lola nie lubie, bo dla mnie to tepawy pozer. "

                              On jest taki pozer jak ja Czerwony Kapturek.
            • boogiecat Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 19:21
              fornita111 napisała:

              > Nie wiem czy sie rozumiemy i czy kazda nie pisze troche o czym innym.

              Tak, mialam o tym wspomniec na samym poczatku poprzedniej wiadomosci, ale pomyslalam ze zobacze jak sie rozwinie/ze i tak sie dogadamy😛

      • krwawy.lolo Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 16:21
        Mówiłem już, że Cię miłuję? Z duszą włącznie. Znaczy moja Twoją. Te, których nie ma. Bo rzęsami zakryte.
        • boogiecat Re: siebie wyrażanie 08.04.22, 09:06
          Ty, to jest jakis lepszy nihilizm.
          • krwawy.lolo Re: siebie wyrażanie 08.04.22, 09:12
            Wiadomo, to mój nihilizm. wink
    • interstate95 Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 22:52
      Pomijając to całe pierdololo zawarte w cudzysłowie, na które mam wyjątkową alergię - jakkolwiek by tego nie nazwać - to, owszem, moje szmaty, buty, perfumy, fryzura, sposób zachowania się w zależności od sytuacji, myślenia, tembr głosu ( w tym jestem naprawdę niezła ) i coś w rodzaju niewymuszonej ( już) kontroli nad mimiką i sposobem poruszania się określa dokładnie to kim i jaka jestem i jaką chcę być.

      Można powiedzieć, że odkąd jestem świadoma siebie, odkąd zaczęłam dojrzewać, zaczęłam się stwarzać i formować się tak, by samej sobie się podobać i chcieć sobą być.
      Szukałam różnych dróg, eksperymentowałam, czasami się myliłam i musiałam korygować, czasami od razu strzelałam w środek tarczy.
      I wiem jedno. To czego ja chcę, a co mnie bezpośrednio dotyczy - jest prawem.
      Można się temu podporządkować i zachwycić, chociaż nie trzeba, rzecz jasna.

      Ale jeśli się chce mieć mnie w wersji eksportowej i w eksterierze i w tym co mam we łbie - rozsądniej byłoby się zachwycić, życie ze mną wtedy jest cudowne, interesujące i nieskomplikowane.
      I byłabym obłąkana gdybym tego nie była świadoma.
      Można oczywiście się też nie zachwycić, ale wtedy z kolei rozsądniej jest się raczej oddalić. Bo robi się trudno.
      Nie imają się mnie mody, trendy i nurty. Również w ciuchach.
      Biorę dla siebie to co lubię po to, żeby lubić siebie. A lubienie siebie i -właśnie! - podobanie się samej sobie jest moim priorytetem.
      Nie jestem w zwyczajowy sposób ładna ani atrakcyjna. Ale wiem, że intuicyjnie pracując nad sobą przez szereg lat, potrafię być bardzo interesująca i, jeśli chcę, jestem charyzmatyczna. Dotyczy to też ubranek w które się opakowuję.

      Znam swoje atuty, a niedostatki umiem sprytnie ukryć. Zarówno psychiczne jak i fizyczne.
      Jakkolwiek to brzmi, zrobiłam siebie. Również ciuchami i fryzurami.

      Mój sposób myślenia, mój światopogląd, to co robię i chcę robić w życiu i - mój eksterier ubrany w takie szmaty jakie lubię, jakimi się na sobie sama jaram - to jaką naszam fryzurę jest w tej chwili wynikiem procesu który trwa od lat. Osiągnęłam coś, co, jak sądzę, zadowala mnie mniej więcej w tej chwili jako chwilowy efekt końcowy.
      Lubię siebie jako mnie samą, moje życie, moje otaczające mnie stado i naprawdę mało mnie obchodzi co na ten temat myślą ludzie. I jak mnie oceniają. Chociaż wolę raczej, gdy myślą i oceniają w stosownej ode mnie odległości.

      Najbardziej spektakularnym posunięciem stwarzania swojego zewntrznego wizerunku w podzbiorze " moje ciało i moje szmaty" będzie za chwilę zmniejszenie sobie sobie piersi o ładnych kilka rozmiarów, tak, żeby ciało zyskało w moich oczach znowu odpowiednie proporcje i żebym - gdy zechcę - znowu mogła się obywać bez stanika.

      Największym osiągnięciem było doprowadzenie swojego ciała ( 24 miesiące) z powrotem do stopnia przeze mnie akceptowalnego, bez katorżniczych ćwiczeń - sport to dla mnie najgorsze zło na świecie - i bez wymyślnej diety, bo z żarcia mało co lubię i do tego samo niezdrowe. Przy jednoczesnym walczeniu z chorobami autoagresywnymi i stojącym metabolizmem.

      Teraz, gdy odzyskałam to co chciałam, lubię ubierać je w to co lubię, a nie w to co musiałam przez poprzednie 24 miesiące. I lubię je ubierać w rzeczy sprawiające mi przyjemność. Mnie samej.
      Wiem już, że nie lubię mieć nadwagi. Nie jestem w stanie nosić wtedy ciuchów które chcę nosić.

      Mogłabym jeszcze nieco zejść z obwodów, tak, żeby zadowolić własną schizę dotyczącą układania się spranych dżinsów w okolicach bioder.
      Niebieskie i sprane dżinsy w bardzo określony sposób leżące na tyłku i biodrach to mój absolutny, prywatny fetysz.
      Mój eksterier chce to bardzo.

      Aha. Moje zewnętrze - i sposób w jaki je ubieram - oraz zawartość czerepu, mają tworzyć w mojej głowie spójną całość. Poznam kiedy oszukuję.

      Najbardziej lubię - mawia mąż - kiedy widzę, że staje ci, gdy przed wyjściem patrzysz w lustro i jesteś zadowolona z końcowego efektu, tym zadowoleniem śmiertelnie niebezpiecznego drapieżnika.
      I, fuck. Coś w tym jest.

      • homohominilupus Re: siebie wyrażanie 07.04.22, 23:31
        O jej.
        Odebrało mi mowę. Taka jestem impressed.
        Ale... eksterier?
        • krwawy.lolo Re: siebie wyrażanie 08.04.22, 07:34
          Człowiek uczy się przez całe życie. Do dzisiaj wiedziałem o foksterierach. Ale doceniam brawurę, z jaką wpisu dokonano.
          • interstate95 Re: siebie wyrażanie 08.04.22, 09:04
            Foksteriery, eksteriery, szmery, bajery, gdybyś, kolego, miał psa, to byś foksteriera w eksterierze od pierwszego kopa rozpoznał, ot co ; )

            A to forum jest przeklęte. Z lektury zrozumiałam, że - porównawczo - jestem leniwą larwą, do tego ostateczną łajzą z wielkimi brakami w wykształceniu ogólnym i skłonnościami do ostatecznego lenistwa i samopobłażania sobie.
            Dobrze, że siebie lubię, inaczej miałabym do siebie wielkie pretensje. Porównawczo.
            Ale, dziewczyny. Uwielbiam czytać jak wam się chce i jak interesująco i różnorodnie wam się żyćka wiją.
            Szczerze podziwiam i umieram ze zmęczenia od samej lektury.
            Naczytam się, naczytam i myślę: można? Można. A ty tak se radośnie i bezrefleksyjnie przepierdalasz swoje życie. Ale zaraz przychodzi refleksja, że idź pan w putina i jest dobrze jak jest, nie będę się zadręczać, wystarczy mi bezinteresowny podziw z daleka, nie muszę zaraz mieć tak samo : D
        • interstate95 Re: siebie wyrażanie 08.04.22, 08:49
          No jak u psów, co nie? Robię tym, co mi dali we wzorcu cech budowy zewnętrznej dwunożnego zwierzątka. Znaczy się - w eksterierze.

          Że tak wzorzec rasy pociągnę drogą skojarzeń eksterieru.
          Niedawno któraś z dziewczyn pisała tutaj, że ma sobowtóra.
          I ja też mam. Co jest o tyle dziwne, że moja zewnętrzna powłoczka jest naprawdę dość charakterystyczna. Nie, że ładna i atrakcyjna. Charakterystyczna. Jakim cudem w tym samym mieście chodzi identyczna kobieta, do tego stopnia moja kalka, że nie dość, że ma moją twarz, to jeszcze moją sylwetkę, sposób poruszania się i moją wadę kręgosłupa w odcinku szyjnym? : D
          Rozumiem, że można być do kogoś bardzo podobnym. Ale takim samym?
          A wiedziałam, że ktoś bardzo podobny do mnie musi krążyć po mieście, bo często ludzie mnie z nią mylili.
          I kiedyś ją zobaczyłam. Patrzę z okna autobusu - idę ja. Nawet ubierała się naówczas podobnie. To mogły być spokojnie moje ciuchy. Obcięta była tak samo. Machałam do niej dziko i histerycznie przez szybę, robiąc z siebie wariatkę, ale mnie nie zauważyła.
          Przesłuchałam rodziców pod kątem. Ale zgodnie wyparli się, jakoby urodziły im się dwie i jedną oddali.
          Próbowałam jeszcze dociekać, że może coś się stało i zamotanej porodem matce jakoś drugą ukradli w szpitalu, chociaż z opowieści o tym jak wyglądałam po porodzie, ktoś musiałby być chyba szalonym, żeby się połasić. Oni że nie, że z całą pewnością jedna byłam.
          Miałam jeszcze pomysł, że w takim razie mnie rodzicom podrzucono w ramach pomyłki, a tamta ma bliźniaczkę i wszyscy się dziwią, że takie niepodobne.
          Ale od zawsze byłam skórą zdartą z ojca mojej matki, a z wiekiem wyłazi ze mnie matka mojego ojca z kolei.
          Ojca jeszcze badałam, czy nie miał w tym czasie jakiegoś romansu, może jakieś dziecko pokątnie mu się po życiorysie plącze. Też nie. A przyznałby się. No i taką idealnie zgodną kombinację z dwóch różnych samic i jednego samca raczej trudno byłoby uzyskać, jak sądzę.
          W eksterierze z tą kobietą - dziewczyną, którą wtedy widziałam - jesteśmy szczeniakami z jednego miotu.
          Jakiś błąd w Matrixie. Idealnie taka sama.




          • krwawy.lolo Re: siebie wyrażanie 08.04.22, 09:21
            Nie mów, że ona też wyprowadza exterriera?
            • interstate95 Re: siebie wyrażanie 08.04.22, 09:43
              Prowadza się z nim po mieście, bezczelnie mnie obnosząc w swoim eksterierze!
              Po klubach nocnych nim wytańcowywała w młodości! Mam nadzieję, że ładniej i to poszło na moje konto.
              Kto wie, co jeszcze z nim wyprawiała. Albo co wyprawia nawet, nie?
              Swoim eksterierem na konto mojego eksterieru.

              Tera myślę, że nie ma tego złego co na dobre nie wnijdzie.
              Gdy w końcu kiedyś ręka mi za mocno drgnie i zacznę wprowadzać Świat Według Interstate, co, ustalmy, będzie musiało skutkować zamknięciem mnie i przykuciem na wszelki wypadek do ściany celi ( gdy już mnie złapią i wezmą żywą, mwahaha) to znajdzie się tamtą, nieznacznie podmieni i niech siedzi, a ja dalej będę wprowadzać Świat Według Interstate.
              Mam kopię zapasową! < 3
              • tenjedennick Re: siebie wyrażanie 08.04.22, 10:11
                Autor wątku to jakaś kolejna wersja taniej rady? Samotny emigrant nakręcający się do dziewczyn na forum?
          • aandzia43 Re: siebie wyrażanie 08.04.22, 18:26
            Wiem, ta laska raz na jakiś czas wyskakuje ze świata równoległego i straszy. Nie podchodź blisko bo się anihilujecie.
      • lalkaika Re: siebie wyrażanie 08.04.22, 09:12
        WOW
        • suki-z-godzin Re: siebie wyrażanie 08.04.22, 21:37
          Bredzi bardziej niż Ty na ostrej fazie. Faktycznie, imponujące.
    • chersona Re: siebie wyrażanie 08.04.22, 15:49
      łączę się z Tobą w tym przekonaniu. Mam te same odczucia i co do stanąć w prawdzie i co do wyrażania siebie. bełkot!
      • krwawy.lolo Re: siebie wyrażanie 08.04.22, 17:24
        Dziękuję.
      • homohominilupus Re: siebie wyrażanie 08.04.22, 21:04
        No ja jak przeczytalam jej wywód to gdybym nie leżała w łóżku to bym usiadła z wrażenia...
        • interstate95 Re: siebie wyrażanie 08.04.22, 21:35
          " Płaczę nie dla ciebie, tylko dla cioci Simy"
          : P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka