Dodaj do ulubionych

Wątek obrzydliwy

26.04.22, 07:53
Natchniony absurdalnym pomysłem lepienia prezentów ze zużytego mydła przyszła do mnie refleksja, jak to kiedyś ludzkość mniej obrzydliwa była.
Piło się w kółku z jednej butelki, najwyżej z szyjki obtartej brudną łapą. Żarło się po gryzie z tego samego kawałka czegoś. Na basenach wypożyczano majtki i czepki itp.
Może eMatka pamięta inne.
Wiele z tamtych rzeczy byłoby dzisiaj nie do pomyślenia, nie mówiąc o zastosowaniu.
Obserwuj wątek
    • heca7 Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 08:05
      Ja nigdy nie piłam z jednej butelki ani nie dzieliłam się gryzem kanapki czy jabłka. Może dlatego nie posiadam opryszczki?
      • krwawy.lolo Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 08:13
        Prawdopodobnie jesteś za młoda. Nie wiem, ile wiosen posiadasz, ale moje "wspomnienia" sięgają okresu sprzed minimum czterdziestu lat.
        • heca7 Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 08:22
          '74
        • kochamruskieileniwe Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 08:24
          ja nie jestem za młoda i wspomnienia tez siegaja tylu lat co Twoje, ale jak Heca...
          Kanapkę i jabłko oddawałam w całości, jak ktoś chciał gryza...
          Dziecku kilka lat jabłko kroiłam na kawałki, by tez nie musiał dawać gryza.
          Z butelki wspólnej nie piłam.

          Pod tym względem okropnie brzydliwa bylam.
          Opryszczki tez nie mam wink
          • mia_mia Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 08:29
            Przyznaję się, że daj gryza, daj łyka w moim otoczeniu było praktykowane i wcale nie skończyło się w podstawówce, tylko potem przechodnia bywała butelka piwa czy wina😉
            • kochamruskieileniwe Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 08:33
              no ale tu zawartorśc alkoholu w napoju zapewniała jakąś lekką dezynfekcję wink

              Tej też nie uskuteczniałam, bo nadal brzydliwa (pod tym względem) byłam. I tak mi zostało do dzisiaj

            • massinga Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 15:32
              Na mojej wsi wielbiciele alkoholu nie pili z jednej butelki. Do tego mieli kieliszek albo szklanke. Cos jak fajka pokoju.
              • mamkotanagoracymdachu Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 15:33
                massinga napisała:

                > Na mojej wsi wielbiciele alkoholu nie pili z jednej butelki. Do tego mieli kiel
                > iszek albo szklanke. Cos jak fajka pokoju.

                U nas kupowało się po małym kubeczku jogurtu na głowę wink
              • krwawy.lolo Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 15:36
                Jeżeli była to ascetyczna szklanka bez żadnych wzorków, lało się pod pudełko zapałek, coby było sprawiedliwie.
      • chatgris01 Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 08:28
        heca7 napisała:

        > Ja nigdy nie piłam z jednej butelki ani nie dzieliłam się gryzem kanapki czy ja
        > błka. Może dlatego nie posiadam opryszczki?
        >

        E tam, mnie sie w dziecinstwie i mlodosci zdarzalo, a tez nie posiadam opryszczki. Moze sobie tak wlasnie wytrenowalam uklad odpornosciowy tongue_out (choc bardziej obstawialabym tu kontakt ze zwierzetami oraz jedzenie niemytych owocow prosto z drzewa/krzaka).
        • snajper55 Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 15:16
          chatgris01 napisała:

          > heca7 napisała:
          >
          > > Ja nigdy nie piłam z jednej butelki ani nie dzieliłam się gryzem kanapki
          > czy ja
          > > błka. Może dlatego nie posiadam opryszczki?
          > >
          >
          > E tam, mnie sie w dziecinstwie i mlodosci zdarzalo, a tez nie posiadam opryszcz
          > ki. Moze sobie tak wlasnie wytrenowalam uklad odpornosciowy tongue_out (choc bardziej o
          > bstawialabym tu kontakt ze zwierzetami oraz jedzenie niemytych owocow prosto z
          > drzewa/krzaka).

          Owoce to pikuś. Jadało się marchewki prosto z gruntu otarte o trawę. big_grin

          S.
          • chatgris01 Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 19:30
            Wolalam rzodkiewki tongue_out
      • rozaliaolaboga Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 09:26
        Ja też nie "posiadam" opryszczki, a jadłam i piłam wszystko wspólnie. Większośc owoców spożywam też bez mycia.
        • mia_mia Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 09:31
          W myciu owoców nie chodzi o bakterie, a głównie chemię, którą są traktowane.
          • kira02 Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 21:39
            Nie tylko chemia. Ale też ręce, które pakowały lub rozkładały owoce wcale nie musiały byc umyte po wizycie w toalecie na przykład...
            Juz nie wspomnę o myciu jagód....Tasiemce czy inne pasożyty to żadna przyjemność, a leczenie nieraz długie i uciążliwe.
        • aniani7 Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 10:22
          Ja podobnie.
      • aandzia43 Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 10:12
        Nie, nie dlatego nie posiadasz opryszczki.
      • arthwen Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 12:02
        A myśmy w okresie studenckim dzielili się i alkoholem i jedną zapieknaką na 10 osób, a opryszczką to zaraził mnie już dobrze po studiach mój osobisty mąż.
      • czarownik_z_lasu Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 16:52
        Opryszczka wywolana jest wirusem herpes simplex, szacuje sie, ze nosicielem tego wirusa jest 80% populacji.
        Wiec nie, raczej nie dlatego nigdy nie mialas opryszczki. Najprawdopodobniej jestes nosicielka wirusa, po prostu nigdy u Ciebie nie wywolal opryszczki.

        Wiedza ogolna lezy i kwiczy, ale zawsze sobie mozna polechtac wlasna zajebistosc.
      • chersona Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 18:52
        święta prawda. ja właśnie w ten sposób nabyłam opryszczkę. teraz myślę sobie w duchu, że po jednej dobrej znajomej została mi opryszczka, po drugiej mole odzieżowe.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 21:26
        Ja też nie posiadam a do tej pory z kolegą ze sredniej szkoly jak przychodzi do mnie zawodowo to dzielę się moja kawą ;P
        Przez dlugi czas wspólpracownicy myśleli, ze to mój pierwszy niemąż, nie to nie on, z piewszym niemężem też się dziele ;P
      • znana.jako.ggigus Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 21:55
        Co do opryszczki - wirusy opryszczki ma bodajże 96 procent ludzi. Np ja mam, bo moja była lolatorka miała opryszczkę, a używałyśmy wspólnie sztućce.
        A też nigdy nie miałam opryszcki.
        Natomiast na wirusy i na infekcję reaguje jakieś 25 procent i to przede wszystkim kiedy jest stres i osłabienie.
    • mia_mia Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 08:16
      Saturator z gruźliczankąsmile
      • kochamruskieileniwe Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 08:25
        jeju. Małam zakaz, czego przebolec nie mogłam, bo ten sok tak kusząco wyglądał smile
        • krwawy.lolo Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 08:28
          Z tamtych czasów pochodzi powiedzenie "raz się żyje, dwie ze sokiem proszę!".
        • mia_mia Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 08:34
          Mnie dziadek zabierał, mama była temu mocno niechętna, ale czego oczy…
          Może dzięki tym intensywnym treningom w dzieciństwie mój układ odpornościowy jest bez zarzutuwink
        • heca7 Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 09:01
          Też miałam zakaz kupowania z saturatora. A, że byłam potulnym dzieckiem to nigdy go nie złamałam smile Nie kupowano mi też nigdy tych napojów kolorowych w woreczkach. Ze słomką. I o ile saturator mogłam przeboleć to tych woreczków nie tongue_out I dziś żałuję. Na wakacjach był też bezwzględny zakaz kupowania gofrów z bitą śmietaną tylko z cukrem pudrem. I tu wzdychałam ciężko bo te z bitą śmietaną miały polewę z owoców wink
          • majaa Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 12:01
            O kurczę, to niezłą dyscyplinę miałaś... U mnie woreczki i gofry ze śmietaną nie za często, fakt, ale jednak bywaływink
          • kurt.wallander Re: Wątek obrzydliwy 27.04.22, 17:46
            Mnie, co prawda, nikt niczego nie zakazywał, ale i tak po prostu sama sobie kupowałam, gruźliczanke i napoje w woreczkach, oraz nie gofry, a rurki z bita śmietaną.
      • aniani7 Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 10:24
        Pilam ciagle te gruzliczanke. Za to mialam zakaz waty cukrowej, bo psuje zeby.
        • shmu Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 21:31
          Rodzice nie kupowali mi waty cukrowej, obwarzankow i innych tego typu rzeczy, bo ,,sprzedawca ma brudne ręce".
      • annanichtvergessen Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 16:27
        O jej jakbym sie napila!!!! Nie bylo mowy, zebym przeszla kolo saturatora i nie napila sie. 😅
    • mia_mia Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 08:18
      Igły wielorazowego użytku i inny sprzęt medyczny symbolicznie dezynfekowany
      • krwawy.lolo Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 08:24
        Fakt. Pamiętam akcje szczepień w podstawówce. Przychodziła pielęgniarka do klasy i kłuła dzieci (niektóre trzeba było łapać i przytrzymać). Nie pamiętam dokładnie, niemniej mogła nas kłuć tą samą igłą.
      • kochamruskieileniwe Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 08:29
        U mnie w domu do dzisiaj mam przybornik chirurgiczny do wyparzania strzykawek, igieł itp. ze strzykawkami szkano-metalowymi, igłami.

        Przed erą strzykawek jednorazowych, na każde kłucie igłą (a siostra miała tych zastrzyków od groma), ojciec przygotowywał sprzęt i chodziliśmy z własnym wysterylizowanym. Kiedyś wydawało mi się to obciachem wink, ale dzisiaj w pełni rozumiem podejście ojca, dodatkowo skażonego wykonywanym zawodem (tzw.czysta chemia)
      • aniani7 Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 10:26
        To prawda, z tego okresu zostalo mi nosicielstwo wzw.
        • 3-mamuska Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 16:45
          aniani7 napisała:

          > To prawda, z tego okresu zostalo mi nosicielstwo wzw.

          No to prawda sporo osób wtedy zostało obdarowanych wzw.
        • krwawy.lolo Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 16:48
          aniani7 napisała:

          > To prawda, z tego okresu zostalo mi nosicielstwo wzw.

          Czego?
          • arthwen Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 18:44
            Wirusowe zapalenie wątroby, zapewne typu B.
            • krwawy.lolo Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 19:29
              Dzięx
            • 3-mamuska Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 22:18
              arthwen napisał(a):

              > Wirusowe zapalenie wątroby, zapewne typu B.


              Lub c.
              • aniani7 Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 23:31
                B
      • asfiksja Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 15:35
        Tak! Pamiętam wywieszkę na drzwiach punktu pobrań, żeby osoby chore na WZW zgłaszały ten fakt przed pobraniem krwi.
        A wielorazowe wzierniki ginekologiczne to jeszcze były w użyciu 10 lat temu.
      • aga_sama Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 21:56
        Weź, ta symboliczna dezynfekcja igieł skończyła się dla mnie żółtaczka w wieku 10 miesięcy, rozdzieleniem z matką na kilka tygodni i brakiem możliwości pracy w gastronomii, bo z HBS+ sanepid nie podbije książeczki. O rodzeniu dziecka na „brudnym bloku” nie wspomnę. Co nie zmienia faktu, że gryzy i łyki były grane w młodości często.
    • samawsnach Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 08:41
      Wspólna guma do żucia. Saturatory z jedną, ledwo opłukiwaną szklanką.
      Pierwszego nie praktykowałam, ale pamiętam. Drugie...No cóż, opryszczki nigdy nie miałam, gruźlicy też na szczęście nie.
      • mia_mia Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 08:45
        O tak, guma była praktykowana, ale to już nawet mnie przerastało i obrzydzało, więc w obieg mogłam puścić, ale już nie chciałam „zwrotów”.
        • snajper55 Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 15:20
          mia_mia napisał(a):

          > O tak, guma była praktykowana, ale to już nawet mnie przerastało i obrzydzało,
          > więc w obieg mogłam puścić, ale już nie chciałam „zwrotów”.

          O, gumy nie znam. Za to pamiętam wspólne jedzenie oranżady w proszku metodą oblepiania poślinionego palca. big_grin

          S.
    • sueellen Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 09:04
      Nie przypominam sobie wypożyczania majtek na basenach... Czepki tak, ale majtki?
      • krwawy.lolo Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 09:08
        Było. Białe, bawełniane, jednoczęściowe stroje damskie i slipki z tegoż materiału. Panie wyglądały na mokro prawie, jak gołe.
        • krwawy.lolo Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 09:09
          Znaczy nie wiem, czy bawełniane. No, takie szmaty nieelastyczne.
        • krwawy.lolo Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 09:10
          I to wszystko oczywiście z dbałości o higienę. smile
      • rozaliaolaboga Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 09:29
        Haha, majtki wypożyczane były na Wegrzech jeszcze jakieś 10 lat temu 😂 akurat mój kolega się przekonał, bo chciał iść na termy a nie miał w czym, więc mu wypożyczono...
    • g.r.uu Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 09:13
      Z żadną z tych rzeczy nie mam żadnego problemu
      • stephanie.plum Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 12:55
        ja bym miała z majtkami... i może zrezygnowałabym z gruźliczanki, picie z jednej flaszki i "gryzy" kanapki u mnie funkcjonują do dziś.
        • kira02 Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 21:44
          U mnie takie dzielenie się wodą czy jedzeniem tylko z mężem i dziećmi. Nie ma mowy o nikim innym.
    • borsuczyca.klusek Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 09:38
      "daj łyka" i "daj gryza" były obrzydliwy odkąd pamiętam.
      • curry1 Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 10:18
        A ja jeszcze pamiętam "daj macha" czyli palenie papierosów " na spółę"
        • brandypolloalexander Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 10:23
          No dokładnie.
        • mashcaron Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 14:31
          Papierosy to były palone w kolejarza i tego macha z opryszczką bralo 5 czy 7 osób:p
          • krwawy.lolo Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 14:33
            Papierosów nie lubiłem palić stadnie. Mało kto nie ślinił. A to dopiero było obrzydliwe.
            • mashcaron Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 15:04
              To prawda. Wpisuje się idealnie do tego wątku:p
        • annanichtvergessen Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 16:32
          Bylo tez "daj sie karnac" 😂 ale to o rowerze, wiec nie brzydliwe. 😂
        • mid.week Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 20:16
          curry1 napisała:

          > A ja jeszcze pamiętam "daj macha" czyli palenie papierosów " na spółę"


          zeby tylko papierosów
      • marcelinasok Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 19:04
        Daj dziaba i daj łysia.
      • annanichtvergessen Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 20:01
        Oo i jeszcze daj bucha
        • homohominilupus Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 21:39
          I daj liza 😀
    • andaba Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 10:32
      Piłam z jednej butelki (nie alkohol, bo tego to akurat nie piłam), jadłam jedną kanapkę, Opryszczki nigdy ie miałam.

      Nie wiem czy wiecie, ale takie kontakty z inną flora bakteryjną pobudzają układ odpornościowy.

      Z obserwacji widzę, że im dzieci bardziej "luzem" chowane tym zdrowsze. Moje nigdy nie chorowały, ani jednej sraczki nie zaliczyłam u dziecka na przestrzeni ćwierć wieku, podobnie bratowa. Kuzynka, która rączki dzieciom myje 100 razy dziennie dzieci ma wiecznie chore. Może przypadek, może geny, ale fakt jest faktem - nasze pokolenie jakoś zdrowsze było, a rączek nie myło.
      • hanusinamama Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 11:50
        Srata tata...mit "dzieci puszczanych luzem, z gilem do pasa i nic im nie jest". Koleżanka jest pediatrą, w tym roku 50. I mowi, ze te dzieci od zawsze były chore, miały astmę, problemy skórne...ale nikt się tym nie przejmuje.
        Watpie aby to dziecko było wiecznie chore od mycią rąk.
        Nasze pokolenie nie było i nie ejst zdrowsze, co teraz wychoodzi. To ze sie nie leczyło na wiele rzeczy nie znaczy, ze było zdrowisze.
        • mia_mia Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 12:10
          Nawet jeśli alergii czy astmy było tyle samo (a nie było o czym mówi wielu lekarzy) to były dużo rzadziej diagnozowane i leczone.
          W społeczeństwach z luźniejszym podejściem do higieny nadal są rzadsze (oczywiście tam częściej występują choroby u nas mniej rozpowszechnione)
          • arthwen Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 12:41
            Źle diagnozowane i leczone to na pewno. Od dziecka mam alergie, głównie takie, które przejawiają się egzemą (tzn już od lat nie, bo odkąd postawiono mi właściwą diagnozę, to unikam produktów uczulających, a jak coś się trafi, to stosuję odpowiednie środki juz przy pierwszych oznakach, no i oczywiscie przede wszystkim właściwa pielęgnacja). Rodzice ciągali mnie bez przerwy po dermatologach, którzy jak jeden mąż obstawiali, że to jakaś grzybica, mimo tego, że ANI RAZU w posiewach i wymazach żadna grzybica nie wyszła. Wypróbowano na mnie chyba wszystkie dostępne wtedy leki i maści i ni hu hu nie działały.
          • memphis90 Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 14:45
            Co ciekawe z osobistego dzieciństwa nie pamiętam ani jednej sraczko-rzygaczki, a zaczęłam karierę żłobkową chyba w 3 miesiącu życia. W szkole też nie było rotawirusowych pomorow, moje rodzeństwo, koledzy, rodzice miewali anginę czy katar, ale nie jelitowki. Pierwszy raz rigoletto złapałam jako nastolatka i byłam niezmiernie zdziwiona, że można ot tak z niczego spędzić dzień z głową w kiblu...
            • spirit_of_africa Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 15:00
              O to to. U mnie tak samo. W dodatku moja była wychowawczyni przedszkolna (obecnie na emeryturze) twierdzi, ze grupowe rotawirusy zaczely się ok.20lat temu, wcześniej to tak nie wyglądało.
        • 3-mamuska Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 16:53
          hanusinamama napisała:

          > Srata tata...mit "dzieci puszczanych luzem, z gilem do pasa i nic im nie jest".
          > Koleżanka jest pediatrą, w tym roku 50. I mowi, ze te dzieci od zawsze były ch
          > ore, miały astmę, problemy skórne...ale nikt się tym nie przejmuje.
          > Watpie aby to dziecko było wiecznie chore od mycią rąk.
          > Nasze pokolenie nie było i nie ejst zdrowsze, co teraz wychoodzi. To ze sie nie
          > leczyło na wiele rzeczy nie znaczy, ze było zdrowisze.
          >


          Bzdura dzieci chorowały ale nie aż tak, u nas w klasie była pewna Gabrysia. Wszystko czyściutkie raczki myła wiecznie , nigdy się niczym nie dzieliła ani nie piła nie jadła wspólnie. Nie grała w piłkę bo się pobrudzi. Siedziała na ławce. I pamietam była wiecznie chora. Blada anemiczna reszta dzieci przechodziły jakiś choroby choć nie pamietam ,aby jakoś szczególnie chorowały.

          Może dlatego ona jedna była wychowywana przez babcie , my przez przedszkole i my przechorowaliśmy w przedszkolu , ale ona do 8 klasy wiecznie chorowała. Zima mało co chodziła
          Do szkoły. Pamietam ten jej śniadania papierki chusteczki ściereczki. Rozkładała się jak na pikniku.
          • kira02 Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 21:49
            Nie ma reguły. Nie chodziłam do przedszkola, a pierwszą poważniejszą infekcję zaliczyłam dopiero w wieku 14 lat. Nie chorowałam na żadną chorobę wieku dziecięcego. Ja z kolei byłam z tych brzydliwych, nie lubiłam i dalej nie lubię się brudzić (byc moze to jakieś zaburzenie SI,nie wykluczam).
    • pyza-wedrowniczka Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 10:35
      Ja z podstawówki mam wspomnienie z jeszcze jedną zabawą - wspólne ciućkanie cukierka. Każdy na chwilę do buzi i potem podaje następnemu. Teraz to wydaje mi się straszne, ale jako dzieci nam to nie przeszkadzało.
      A z butelki to zdarza mi się do tej pory pić czasami z kimś. Na wyjazdach czasami jak komuś zabraknie wody to się dzielimy albo np. litrowy sok kupowany na grupę osób.
      • chatgris01 Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 13:02
        O, przypomnialas mi przysmak moich 3-4 lat tongue_out
        Okragly lizak na patyku maczany przed lizaniem w balii z deszczowka, ustawiona pod rynna domu-taki zamoczony byl smaczniejszy tongue_out
        • chatgris01 Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 13:02
          ustawionej
    • majaa Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 12:04
      A jak się lepi ze zużytego mydła? Skoro zużyte, to chyba już nie ma z czego lepićwink
    • arthwen Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 12:07
      Wspólną butelkę wódki/wina to pamiętam, dzielone jedzenie również, tym się nikt nie przejmował wink Natomiast wypożyczanych majtek na basen to za nic nie kojarzę, kiedy to było? Na basen chodziłam od podstawówki (początek 90-tych) i na pewno u nas nic takiego nie było...
      • asia.sthm Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 13:02
        > Wspólną butelkę wódki...

        He, he obudzilo mi sie rzewne wspomnienie. Kiedys przemarznieci do szpiku kosci na splywie kajakowym, po wyladowaniu na kampingu w obieg poszla butelka wodki na rogrzewke oczywiscie. Tyle ze dziewczyny nie umialy sobie chlapnac bezposredni z niej, to kolega wydrazyl ogorek i pilismy wszyscy z tego samego ogorasa. Ktos go na koniec zjadl zeby procenty sie nie zmarnowaly.
      • krwawy.lolo Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 13:25
        Znalazłem slipy na allegro. Takie właśnie były w latach 70. Tylko bez czerwonego paska. Z identycznego materiału były damskie jednoczęściówki, przez które prześwitywała cała anatomia. Na pewno w latach 90 już czegoś takiego nie było.
        • krwawy.lolo Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 13:27
          Za jedyne 300 peelenów. smile
        • borsuczyca.klusek Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 13:34
          Biało-czerwone takie patriotyczne 😂
          • krwawy.lolo Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 13:40
            Może to egzemlarz reprezentacyjny?
            • borsuczyca.klusek Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 13:50
              Na Igrzyska Olimpijskie, stąd cena 🤔
        • arthwen Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 16:14
          O bogowie olimpijscy...
          A to czerwone, sorry, ale wyglada jak przesiąknięta podpaska...
          • kira02 Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 21:51
            Wygląda strasznie. A tkanina taka, ze wszystko prześwituje nawet na sucho, a co dopiero po namoczeniu ! 😵
    • kaki11 Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 12:15
      Nie przypominam sobie wypożyczania majtek i czepków na basenach (może jestem za młoda).
      Natomiast napiszę coś co wielu uzna, za bardzo obrzydliwe, ale w kwestii wspólnego jedzenia i picia chyba obracam się w jakimś mało rygorystycznym otoczeniu. Pomijając już męża gdzie siłą rzeczy nie ma nic złego w jedzeniu z jednego talerza i podpijania kawy, to nawet u mnie w biurze, dość popularne jest, że jak zdarzy się, że ktoś chce spróbować mojego makaronu albo ja czyjejś zupy to nie szukamy w tym celu osobnego widelca czy łyżki, i większość osób nie ma z tym problemu (chociaż tak, są też jednostki które wolą wymienić, wiadomo, że im wtedy nikt nie wyrywa widelca z ręki). Jakoś w gronie naszych przyjaciół też częściowo (tu znowu mamy różną mentalność) częstujemy się jedzeniem albo nawet napojem.
      Może (na pewno) nie ma takiego natężenia jak w podstawówce gdzie faktycznie zdarzało się pić z jednej wody na wyciecze i jeść po gryzie kanapki w piątkę ale jednak występuje i nie dziwi.
      Swoją drogą, czasem podróżując do niektórych krajów jestem świadoma, że jem w miejscach o standardzie w którym w Polsce bym nie zjadła, bo to standard nie do pomyślenia i jakoś potrafię z tym wyluzować. Mam chyba szczęście do mocnego żołądka - rzadko się zatruwam więc i nie mam presji na przesadne uważanie. Ile w tym wrodzonej specyfiki a ile uodpornienia nie wiem 😛
      Ale chyba nie przychodzi mi do głowy teraz nic innego w tej kategorii, że dawniej się robiło, a dziś się nie robi - pewne są takie rzeczy, ale jakoś teraz nie pamiętam. Poza takimi rzeczami gdzie typowo jako dziecko, raczej na zasadzie mojej nieświadomości niż innych standardów jadłam bez mycia rąk po zabawie z psem czy nie widziałam nic złego w daniu kotu wylizania sosu z talerza jak rodzice nie widzą (dziś nie praktykuje, ale wtedy oni też nie praktykowali, tylko ja byłam mała)
    • stephanie.plum Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 12:53
      znamienity bar "Karaluch", Krakowskie Przedmieście, Warszawa.

      nazwa - funkcjonująca wśród studentów oraz kadry naukowej UW i ASP - powstała nie bez kozery, w nawiasie: powodu.

      doskonale widziałam, jak karaluchy strącane są z czystego talerza, a zaraz potem ląduje na nim porcja jadła. i w ogóle mnie to nie brzydziło (nie wiem, czemu).
      • bib24 Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 13:02
        znam stołówkę, dużą, gdzie mieszkaly ptaki. jak poszedłeś po sztućce i zostawiłeś obiad to pare sekund potrafiły odlecieć z kotletem.
        • stephanie.plum Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 13:52
          dobre...
      • majaa Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 13:31
        Przybij pionę, Stefa! Karaluch kultowy był big_grin
        • stephanie.plum Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 13:52
          kochałam ich leniwe.
          albo kopytka, i do tego surówki, mieli taką z pora, i chyba z rzepy też.
          przyszły mąż wzdychał romantycznie nad podwójnymi ruskimi, a gdy po zamówienie stał mój brat, wszystkie panie z obsługi już wiedziały: dzień dobry, jak zwykle barszcz i pierogi z serem?
          • majaa Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 14:07
            Też tam miałam kilka takich "strzałów w dziesiątkę"smile Leniwe naprawdę szacun, spokojnie można było przymknąć oko na jakiś zagubiony karaluszy egzemplarz ;D
      • annanichtvergessen Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 16:39
        W Krakowie w barze mlecznym zamowilam moje niezmienne od dziecka menu: mielone, ziemniaki, buraczki i kompot. W buraczkach znalazlam spora grude ziemi (ze sie nie rozpadla 🤔), odlozylam na brzeg i dalej jadlam. 😂
      • tilijka123 Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 16:44
        W Karaluchu jadłam może z raz ale czasem w czasie okienka chodziłyśmy z koleżanką na stołówkę od strony Bednarskiej. Któregoś razu przez kilkadziesiąt minut obserwowałyśmy karalucha, który pośrodku sali leżał na plecach i machał nóżkami. Wszyscy go ładnie omijali, nikt go nie rozdeptał ani nie wyniósł.
    • mid.week Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 13:38
      Jadało się marchewkę wyciągnięta z grządki i wytarta o spodnie. Owocow to nikt nawet nie tarł, od razu z drzewa/krzewu do japy.
      Saturator...
      Były też oranżady w worku foliowym z dodawana słomka. Słomka przebijało się woreczek j piło. Z 6 osob mogło zaspokoc pragnienie jednym woreczkiem, a przy okazji jedna rurka.
    • mid.week Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 13:46
      A a'propos mydła - w mojej podstawówce kostki mydła (jeśli w ogóle były) wisiały przyczepione do kranu w takich jakby siatkach, plastikowych o ile dobrze pamiętam. Jeden myl po drugim i nikt parcha nie dostał.
      • majenkir Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 14:59
        U nas w szkole w ogóle mydła nie było. Ani ciepłej wody. Ani papieru do dupy.


        Te mydła w siatce to pamiętam gabinetach lekarskich.
      • mashcaron Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 15:05
        U mnie też było mydło w siateczce, choć chyba częściej wisiała pusta siatka:p
        • mashcaron Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 15:06
          A, i jeszcze kurki od ciepłej wody były zdjęte, żeby nie używać a prysznice przy sali gimnastycznej służyły za magazynki :p
          • snajper55 Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 15:40
            mashcaron napisała:

            > A, i jeszcze kurki od ciepłej wody były zdjęte, żeby nie używać a prysznice prz
            > y sali gimnastycznej służyły za magazynki :p

            Prysznice??? U mnie były tylko przebieralnie przesiąknięte ostrym zapachem potu.

            S.
            • mashcaron Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 16:03
              Były, ale tak na prawdę nikt ich nigdy nie widział:p i to był tylko jeden prysznic dla dziewcząt i jeden dla chłopców:p
        • mid.week Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 18:34
          mashcaron napisała:

          > U mnie też było mydło w siateczce, choć chyba częściej wisiała pusta siatka:p


          tak, puste siatki też smętnie dyndały smile
          Ale muszę przyznac ze to było bardzo praktyczne rozwiązanie. Bez upaćkanej mydelniczki, zawsze pod ręką, do ostatniego okruszka. I jeszcze siateczka dostawała drugie życie.
          • ga-ti Re: Wątek obrzydliwy 27.04.22, 19:19
            U mnie takie były w przedszkolu. Jak ja nie mogłam zrozumieć, czemu nie mamy tak w domu big_grin
            W szkole to mydła po prostu nie było wink
    • snajper55 Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 15:14
      krwawy.lolo napisał:

      > Natchniony absurdalnym pomysłem lepienia prezentów ze zużytego mydła przyszła d
      > o mnie refleksja, jak to kiedyś ludzkość mniej obrzydliwa była.
      > Piło się w kółku z jednej butelki, najwyżej z szyjki obtartej brudną łapą. Żarł
      > o się po gryzie z tego samego kawałka czegoś. Na basenach wypożyczano majtki i
      > czepki itp.
      > Może eMatka pamięta inne.
      > Wiele z tamtych rzeczy byłoby dzisiaj nie do pomyślenia, nie mówiąc o zastosowa
      > niu.

      Za to teraz mamy pełno alergii i uczuleń. Ciekawe czy ma to związek z wyparzaniem dłoni po pogłaskaniu kota.

      S.
      • arthwen Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 16:17
        Ee. My myjemy kocie miski razem z naszymi i kotom zdarza się nas lizać po twarzy, a i ja mam kupę alergii i dziecko tak samo.
        Więc brak sterylności wcale nie działa jakoś zauważalnie pozytywnie.
      • kira02 Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 21:56
        Myślę, że prędzej z zanieczyszczeniem środowiska i wszechobecną chemia w jedzeniu.
    • majenkir Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 15:14
      A nasza szkolna dentystka w podstawówce pracowała bez rękawiczek! Kto przebije? 🤪
      • danka88 Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 15:34
        U mnie też smile
      • saszanasza Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 18:41
        majenkir napisała:

        > A nasza szkolna dentystka w podstawówce pracowała bez rękawiczek! Kto przebije?
        > 🤪
        >

        Ja! Całkiem niedawno zrezygnowałam z usług „mojej” dentystki właśnie z tego powodu. Zaznaczam że mamy rok 2022. Co dziwne, mężowi leczy zęby w rękawiczkach i w moją buzię wpakowała gołe ręce.
        • mid.week Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 18:59
          widać wyglądasz czyściej niż mąż, ciebie się nie bała big_grin
          • saszanasza Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 19:15
            mid.week napisała:

            > widać wyglądasz czyściej niż mąż, ciebie się nie bała big_grin


            🙈🙈🙈 no może! chociaż ja do higieny męża nie mam zastrzeżeń - on uwielbia wręcz wypalać sobie jamę ustną wszelkimi płynami na bazie alkoholu😂🤣
        • login.na.raz Re: Wątek obrzydliwy 27.04.22, 18:33
          To samo u mnie! Zrezygnowałam z jej usług z 5 lat temu, jak tylko zauważyłam brak rękawiczek. Fuj!
      • ga-ti Re: Wątek obrzydliwy 27.04.22, 19:24
        U mnie w podstawówce dentystka też bez rękawiczek, zresztą wydaje mi się, że wszystkich tymi samymi wiertłami wierciła i lustereczkiem i tym dziubakiem po buziach gmerała. Na pewno nie wymieniała po każdym dzieciaku, a sterylizatora nie miała.
    • zerlinda Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 15:33
      Jeżeli ematka je ze wspólnej miski z psem czy kotem to i prezent typu resztki mydła w prezencie nie powinien im przeszkadzać. Ja pewnie dziwna jestem ale z nikim nie jadłam wspólnie jabłka i nie piłam z jednej butelki.
    • saszanasza Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 18:38
      Kurczę, na imprezach nadal bywa, że w kilka dziewczyn palimy 1 papierosa🙈 bo żadna z nas nie pali, więc chodzi tylko o kilka machów😅
      • majenkir Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 21:15
        A to też 😅😉
    • boogiecat Re: Wątek obrzydliwy 26.04.22, 23:14
      Dla mnie jedna z tych obrzydliwosci stanowi pierwsze mlodociane erotyczne wspomnienie😛 : bylam na letnim obozie, mialam 13-14 lat i sporo starszy kolega mi bezczelnie wyciagnal z buzi lizaka i wlozyl sobie do ust.
      Moja pierwsza reakcja bylo wtf + bleee+ kup se lizaka, a chwilke pozniej bardzo jasno do mnie dotarlo, ze jego durny gest mial wymiar czysto seksualny i wcale mnie nie obrzydzajacy.

      Mam tez fajne obrzydliwosciowe wspomnienie starego spozywczego sklepiku, w ktorym babcia-wlascicielka robila slynne z jakosci na cala okolice sandwiche na wynos (to bylo calkiem niedawno, jakies 10 lat temu), bo domowa szynka i maslo z maslnicy oraz salata z ogrodka. No i kiedys popatrzylam jak babcia to przyrzadza: kroi grube plastry tej szyny, oblizuje palce, uklada szynke w bagietke, oblizuje palce, siega po salate, oblizuje palce zeby oddzielic arkusz papieru do opakowania sandwicza…😅

      ale tak poza tym to jestem za ewolucja higieniczna i wogole:p
      • 3fanta Re: Wątek obrzydliwy 27.04.22, 09:39
        U nas na osiedlu był sklep dwa bloki na szkołą. Chodziło się tam na oranzade w trakcie przerwy a było to zabronione. Kupowało się składkowo butelkę oranżady i każdy pił po łyku aż się skończyła.Gume żuło nieraz 5 osób. Lody jadło też czasem 5 osób. A jeszcze z innej klasy jak ktoś chciał polizać to nie dawaliśmy bo się brzydziliśmy 🤣
        • boogiecat Re: Wątek obrzydliwy 27.04.22, 09:58
          3fanta napisała:

          > A jeszcze z innej klasy jak ktoś chciał polizać to nie dawaliśmy bo
          > się brzydziliśmy 🤣
          >

          Wiadomix. Moja corka mi wlasnie opowiadala o obrzydliwej mieszance perfumy+pot w szatni po WF-ie i od razu dodala, ze po tych z trzeciej B uzywajacych szatni przed jej klasa smierdzi o wiele gorzej 😎

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka