Dodaj do ulubionych

Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francja

27.04.22, 21:57
Ciekawy wywiad:
www.youtube.com/watch?v=enZxKJnMzRA
Warto odsłuchać całość ale od 40 minuty jest ciekawie tłumaczone czemu Niemcon wygrana UKrainy nie na rękę.
Facet ciekawie tłumaczy chocholi taniec Niemców w sprawie dostarczania broni dla Ukrainy.
Obserwuj wątek
    • esperantza Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 27.04.22, 22:03
      Swietna rozmowa. Różne decyzje i wypowiedzi układają się w logiczna całość
    • bistian Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 27.04.22, 22:07
      hanusinamama napisała:

      > Ciekawy wywiad:
      > www.youtube.com/watch?v=enZxKJnMzRA
      > Warto odsłuchać całość ale od 40 minuty jest ciekawie tłumaczone czemu Niemcon
      > wygrana UKrainy nie na rękę.
      > Facet ciekawie tłumaczy chocholi taniec Niemców w sprawie dostarczania broni dl
      > a Ukrainy.

      Oj tam. Na samym początku wojny, gen. Skrzypczak stwierdził, że Niemcy i Francja są problemem i zastanawia się nad tym, który kraj jako pierwszy będzie robił problemy i poleci się dogadywać z Putinem?
      A co do sprzętu wojskowego. Niemców będzie ciężko przebić.
      Przekazali jakieś przeterminowane rakiety plot, hełmy i inne śmieci. Teraz, starają się podarować czołgi Gepard, które są dla Ukraińców bezużyteczne. Ja tak mówię osobiście, trochę się na tym znam. Nie da się tym zwalczać śmigłowców i samolotów bez narażenia załogi, a skuteczność będzie bardzo słaba. Można jedynie zwalczać transportery opancerzone, ale amunicji wystarczy na pół dnia, a Ukraińcy mają dużo lepszy sprzęt podręczny, który ma to samo zadanie, a skuteczność zdecydowanie wyższą.
      Jednym słowem, Niemcy sprzątają swoje magazyny.
      • asfiksja Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 27.04.22, 23:46
        >Na samym początku wojny, gen. Skrzypczak
        Dla generała Skrzypczaka mam ciepłe miejsce w sercu od czasu, jak zaproponował, żeby Rosja nie miała Królewca. Ale na samym początku wojny to było dużo niewiadomych (m.in. właśnie Niemcy) i one się w gruncie rzeczy wyklarowały pomyślnie. Niemcy wpadły w stupor, nie dziwię się. Chyba jeszcze Schroedera nie wyrzucili z SPD, pewnie tak za miesiąc go wyrzucą.
        • lauren6 Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 08:28
          Podziwiam twój optymizm dotyczący Niemiec.
          • asfiksja Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 09:16
            Znam Niemcy. Mogę się pochwalić, że znam osobiście gościa, który był negocjatorem z ramienia Niemiec w IPCC. Niemcy sobie wyobrażają (wyobrażali), że będą w ścisłym światowym przywództwie gospodarczym, a jednocześnie umyją rączki od przywództwa polityczno-militarnego. Jest to motywowane oficjalnie szlachetnie "nie chcemy powtórki z 3. rzeszy i taaacy jesteśmy pokorni", a faktycznie chodzi o to, że przywództwo militarne wychodzi drogo i często psuje interesy.
            Ta filozofia już nie zdaje egzaminu. Niemcy jeszcze nie wymyśliły nowej, ale to jest kraj bardzo cywilizowany, tam nie ma ciągot do torturowania ludzi itp.
            • iwoniaw Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 10:04

              > Ta filozofia już nie zdaje egzaminu. Niemcy jeszcze nie wymyśliły nowej, ale to
              > jest kraj bardzo cywilizowany, tam nie ma ciągot do torturowania ludzi itp.

              Prawda. Z tego też powodu uważam, że oni naprawdę wierzyli, że robienie interesów z Rosją to dobra i skuteczna droga do jej ucywilizowania i wciągnięcia w orbitę demokratycznego świata - no bo kto by nie chciał zarabiać kasy, bogacić się i rozwijać, na same Niemcy po II WŚ podziałało, więc czemu by na Rosję nie miało. Nie brali poprawki na ruską mentalność, dla której zawsze zagarnięcie cudzego za dolara będzie lepsze niż zapracowanie na własne za tysiąc, w sumie tylko trochę im to można mieć za złe, to naprawdę ciężko ogarnąć nie mając stuleci osobistych doświadczeń i zakładając, że może i druga strona ma sprzeczne z naszymi interesy, ale nie jest irracjonalna. No Rosja jest irracjonalna i nareszcie to do zachodnich elit politycznych zaczyna docierać.
              • hanusinamama Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 10:08
                Nie...robienie interesów z Rocją im się opłacało...i nadal opłąca dlatego stoją w takim rozkroku. Nic wiecej żadnej filozofii edukowania Ruskich. Bajki opowiadacie.
                • iwoniaw Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 10:12
                  hanusinamama napisała:

                  > Nie...robienie interesów z Rocją im się opłacało...i nadal opłąca dlatego stoją
                  > w takim rozkroku. Nic wiecej żadnej filozofii edukowania Ruskich. Bajki opowia
                  > dacie.
                  >
                  >

                  Oczywiście, że się im oplacało, nikt nie twierdzi, że uprawiali dzialalność charytatywną. Natomiast to, w co przy okazji wierzyli, to nie są żadne "bajki", tylko ich autentyczne przekonanie. W ich mniemaniu to nie był żaden rozkrok, tylko spójna koncepcja majaca skutkować obustronnym win-win. Nie rozumieli, że dla Rosji zwycięstwo, czy raczej - istotna pozycja w świecie objawia się zupelnie inaczej niż dla nich, że rozmawiają różnymi językami i w ogóle się im zakres pojęciowy nie pokrywa.
        • alicia033 Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 10:14
          asfiksja napisał:

          > pewnie tak za miesiąc go wyrzucą.

          gdyby go mogli wyrzucić, to już by to zrobili:
          next.gazeta.pl/next/7,168930,28376533,niemiecka-prasa-o-zazylosci-schroedera-z-putinem-jego-grubianskie.html
    • woman_in_love Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 27.04.22, 22:07
      Zrób streszczenie.

      PS. też nie chcę wygranej Ukrainy, bo ten cały zrujnowany "wschód" z Mariupolem trzeba będzie potem odbudować. I kto niby będzie musiał dać kasę na odbudowę? Niech se Rosja to teraz bierze i sama siedzi na ruinach.
      • hanusinamama Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 27.04.22, 22:15
        Posłuchaj se.
        • tt-tka Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 01:00
          hanusinamama napisała:

          > Posłuchaj se.
          >
          >

          Ja bym se moze posluchala, gdybys byla uprzejma zapodac, kto i kogo wywiaduje. Chociaz tyle.
          • m_incubo Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 10:01
            Odsłuchaj se, to się dowiesz.
          • hanusinamama Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 10:09
            Mozna wejsc i bez odsłuchania przeczytać. Jest info.
      • bistian Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 27.04.22, 22:16
        woman_in_love napisała:

        > PS. też nie chcę wygranej Ukrainy, bo ten cały zrujnowany "wschód" z Mariupolem
        > trzeba będzie potem odbudować. I kto niby będzie musiał dać kasę na odbudowę?
        > Niech se Rosja to teraz bierze i sama siedzi na ruinach.

        Głupie jest to, co piszesz. Ukraina potrzebuje dostępu do morza. Potrzebuje kopalń i hut. Bez tego, to połowa Ukrainy. Ukraina stanie na nogi, byle odzyskała teren i dostała pomoc. Nam wszystkim, to się opłaci.
        A Rosja niech sobie bierze kulkę wink

        Jeżeli Rosja nie dostanie solidnego wycisku teraz, to im nigdy się nie poprawi. W interesie samych Rosjan, jest teraz konkretnie przegrać.
        • woman_in_love Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 27.04.22, 22:19
          i dostała pomoc

          Zdaje się, że nas nie stać na taką pomoc. Niech se ruskie to biorą.
          • esperantza Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 27.04.22, 22:21
            Głupio piszesz. I krótkowzrocznie. Poświęć godzinę bo warto..
          • hanusinamama Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 27.04.22, 22:22
            Niech ruskie wezmą woman in love. Niech zawiozą Putinowi....2 dni i Putin w łeb se strzeli.
            Jestem gotowa ponieść taką ofiarę smile
            • milupaa Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 27.04.22, 23:52
              Popieram 😀 Forum skorzysta jak ja ktoś zabierze.
        • buldog2 Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 09:18
          Dostępu do Morza Azowskiego (do Czarnego ma) na pewno. A czy produkcji z tamtejszych kopalni i hut, to sprawa nieoczywista. Po wojnie i podziale Korei cały (czy prawie) przemysł ciężki przypadł komunistom. I co, dużo to im dało?
          Kopalnie ukraińskie wydobywają węgiel z bardzo dużej głębokości, w trudnych warunkach i jeszcze przed wojną (2013) ilość wypadków na jednostkę wydobycia była tam kilka (4-5 albo więcej) razy większa, niż w Polsce. To jak jest teraz? Ukraińskie huty wcale nie są wydajne, mogły istnieć tylko w warunkach bardzo tanich dostaw nośników energii z Rosji. Nic w nie nie inwestowano (eksploatacja rabunkowa). Dziś większość chyba może działać (coś fachowego wkleję), ale to technologiczny i ekonomiczny skansen, i w sporej części ruina. Potrzeba ogromnych inwestycji, na tym miejscu wyjdzie drożej, niż gdzie indziej w szczerym polu. Celowość istnienia (dziś przywrócenia) produkcji kwestionują sami Ukraińcy, o tym była mowa już po pierwszej rewolucji (pomarańczowej) 2004/2005.

          Stopień zniszczenia środowiska jest wprost niewyobrażalny (zaraz, coś wkleję, później może coś więcej). Grozi tam zatrucie całości wody pitnej. Zagrożeń jest znacznie więcej.

          Fragment artykułu BBC:

          W wojującym Donbasie, być może, w najbliższym czasie konieczne może się stać przesiedlenie ludzi z siedmiu miast Obwodów Donieckiego i Ługańskiego. Wody kopalniane mogą podnieść się do poziomu minus 20 metrów, co oznacza podtopienie domów i zanieczyszczenie źródeł wody pitnej.

          Niewykluczone, że wkrótce rozpocznie się zalanie kopalni rtęci №2-bis niedaleko Gorłowki, a to nieuchronnie spowoduje ryzyko naruszenia koryta kanału Siewierskij Doniec - Donbas, dostarczającego wodę pitną do Gorłowki, Makiejewski, Doniecka, Jasinowatej oraz wielu miast na terytorium kontrolowanym przez Ukrainę. Do takich zasmucających wniosków doszli eksperci OBWE.

          Wody kanału łączą Donbas: firma „Woda Donbasu” operuje na wszystkich terytoriach, jej dyrekcja mieści się w Doniecku, 12 tysięcy pracowników otrzymuje płace po obu stronach linii frontu w dwóch różnych walutach. Rzeka Siewierskij Doniec przechodzi przez strefę działań wojennych w Donbasie i niesie wody do rosyjskiego Donu i dalej do Morza Azowskiego, wspólnego dla Rosji i Ukrainy.
          ...
          ”Nowy Czarnobyl nie powinien się wydarzyć”
          W Donbasie znajdują się 222 kopalnie (na terytorium kontrolowanym przez Ukrainę – 33 kopalnie, 189 jest kontrolowanych przez samozwańcze republiki). Spośród nich 39 jest w trakcie zatapiania (jedna na terytorium kontrolowanym przez Ukrainę), eksploatowanych jest 99 (24 na obszarze kontrolowanym przez Ukrainę, 75 w ŁRL), w likwidacji jest 70 (odpowiednio 6 i 64), jeszcze 14 w reżymie odpompowywania (odpowiednio 2 i 12). Takie dane zostały zawarte w raporcie hydrogeologów Olega Ulickiego i Wiktora Jermakowa. Według nich do połowy spośród kopalń zatapianych na terytorium nie kontrolowanym przez Ukrainę, zalanych jest już w 50% lub bardziej. W centralnej części Donbasu, w wielu miejscach nieuchronne jest podniesienie się poziomu wód kopalnianych, połączone z podtapianiem miast i wsi. W związku z tym prawdopodobne jest zanieczyszczenie oraz utrata własnych źródeł świeżej wody pitnej.

          Ukraińscy naukowcy nie zostali zapoznani z rosyjskim projektem zalania obiektu „Kliważ” w miejscu podziemnej eksplozji nuklearnej w kopalni Junkom, ale według doktora Wiktora Jermakowa „nowy Czarnobyl nie powinien się wydarzyć”. Jednocześnie, uważa uczony, trzeba prowadzić analizy wody na obecność strontu-90 i cezu-137.

          W systemie informacyjnym dostarczonym przez biuro koordynatora projektów OBWE na Ukrainie, brak jest danych na temat rozpoczętego zatapiania zamkniętej w 1995 kopalni 2-bis Nikitowskiego Kombinatu Rtęciowego (w listopadzie bieżącego roku powiedział o tym deputowany Dmitrij Tymczuk).

          „Poziom wody w kopalni rtęci 2 bis nadal utrzymuje się na poziomie minus 200 metrów, do zatopienia kopalni nie dochodzi” — powiedział Radio Swoboda doktor nauk geologicznych Oleg Ulicki. — Wiele lat przepracowałem w tamtych stronach, w 1992 ministerstwo porzuciło projekt zalania tej kopalni z prostych powodów. Tam przebiega kolektor kanału Siewierskij Doniec — Donbas, i miało już miejsce początkowe osunięcie się górotworu. Wtórne zalanie doprowadziłoby do zmiany właściwości skał i naruszenia koryta kanału. Zanieczyszczenie rtęcią nie jest tam groźne aż tak, ponieważ nie ma tam bliskich źródeł wody pitnej i możliwe są tylko pojedyncze przypadki zanieczyszczeń. Co innego kanał…

          Zgodnie z danymi Jermakowa decyzja o zalaniu kopalni 2-bis została już podjęta. Najprawdopodobniej, zatapianie rozpocznie się w najbliższym czasie.

          — Kopalnia 2-bis wypełni się wodą stosunkowo szybko, nie ma tam pustych stref połączonych z innymi, a przepływ wody w czasach pokoju wynosił 300-400 metrów sześciennych na godzinę. Teraz nikt nie może powiedzieć, jaki będzie tam dopływ wody, kiedy zacznie się zatapianie, to nie jest przedsiębiorstwo węglowe, informacji o tym obiekcie jest mniej. Ale ponad kopalnią nie przebiega otwarty kanał, tylko betonowa rura kolektora, która jest już w nienajlepszym stanie. I przy osadzaniu się powierzchni może wydarzyć się nieszczęście, — uważa Jermakow.

          www.svoboda.org/a/29662515.html
          • buldog2 Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 09:24
            Tfu! Nie BBC. Svoboda.
      • mid.week Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 07:06
        woman_in_love napisała:

        > Zrób streszczenie.
        >
        > PS. też nie chcę wygranej Ukrainy, bo ten cały zrujnowany "wschód" z Mariupolem
        > trzeba będzie potem odbudować. I kto niby będzie musiał dać kasę na odbudowę?
        > Niech se Rosja to teraz bierze i sama siedzi na ruinach.


        Eee można zostawić jak jest i puszcza wyrośnie
      • zrozpaczona38 Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 09:54
        woman Ty serio piszesz? szczęście, że nam się chciało zrujnowaną Warszawę odbudować a nie dawać ją Niemcom aby w runiach mieszkali
        • buldog2 Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 10:07
          Ale co innego Warszawa, stolica, prawie w centrum kraju, bez zniszczeń ekologicznych i uzależnień od tanich sowieckich gazu i ropy. W czasie kampanii 2004 Putin przyjeżdżał do Donbasu, Dniepropietrowska, Ługańska robić Janukowyczowi kampanię i na spotkania z nimi przychodziły tłumy górników, hutników itd. Już w 2005/2006 kiedy zaczęto mówić o zrównaniu cen nośników energii dla Ukrainy ze światowymi, w Kijowie dyskutowano "wyrzucenie" tego obrzeża z Ukrainy ("tam kochają Putina, a w ogóle to "watniki" i deficyt, jak chcą, niech idą NACH..!"). Porównanie z Warszawą mocno naciągane.
        • woman_in_love Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 11:59
          szczęście, że nam się chciało zrujnowaną Warszawę odbudować

          Nie chcieliśmy. Stalin nam kazał.

          Władze PRL rozważały nawet pomysł, że miasto już na zawsze pozostanie w takim stanie, w jakim je zastano – jako antywojenny pomnik dla przyszłych pokoleń: bezludny krajobraz, przypominający powierzchnię Księżyca.
          Perspektywa odbudowy wydawała się czymś tak nieprawdopodobnym, że władze PRL-u rozważały przeniesienie stolicy do Łodzi, gdzie przetrwała większość przedwojennych zabudowań. Czemu więc Warszawę jednak odbudowano?
          Stalin, który przygotowywał się do konferencji w Jałcie, potrzebował międzynarodowego uznania, a to zapewnić mu mogła odrodzona Polska ze stolicą w Warszawie.
          • bistian Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 30.04.22, 13:01
            woman_in_love napisała:

            > szczęście, że nam się chciało zrujnowaną Warszawę odbudować
            >
            > Nie chcieliśmy. Stalin nam kazał.

            Weź już i nie powtarzaj takich głupot. Byliśmy potęgą światową w architekturze rekonstruowanej, nie wiem, jak jest teraz, ale przy takich wojennych zniszczeniach, zawsze się mówi, że może by polscy architekci pomogli? Poznałem panią architekt, która podobne prace robiła w Niemczech.
            Więc tu nie chodziło o to, czy chcemy odbudować, ale czy damy radę? Technicznie byliśmy przygotowani i nadal jesteśmy za to podziwiani.
    • asfiksja Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 27.04.22, 23:39
      Tytuł "czy Rosja użyje broni jądrowej?" to click bait. Pan ekspert boi się zaproponować odpowiedź (choćby strzelić prawdopodobieństwo na zasadzie "niskie czy wysokie"), tylko "przedstawia uwarunkowania". Jednakowoż my już przecież znamy te uwarunkowania. Wiemy też, że Niemcy dobrze się urządziły w swojej dawnej strefie komfortu, która właśnie przestała istnieć.
      Ja twierdzę, że prawdopodobieństwo użycia broni jądrowej jest bardzo niskie, Amerykanie zrobili bardzo dużo gestów odstraszających i zamierzają dalej konsekwentnie doprowadzać do wygranej Ukrainy. Nie wydaje mi się, żeby Amerykanie chcieli za wszelką cenę utrzymywać Fed. Ros. w dzisiejszym kształcie, z obawy przed Chinami, które zagarną Syberię i zburzą równowagę mocarstw. Po prostu dlatego, że nie ma żadnej równowagi mocarstw, mocarstwo jest jedno i to się staje coraz bardziej dobitne. Chiny to już raczej zakumały.
      Dodatkowym argumentem jest nieproliferacja i tu ekspert ma rację - gdyby Amerykanie pozwolili Rosji wygrać byłby to impuls do proliferacji na całym świecie, tym bardziej Amerykanom zależy na pokonaniu i osłabieniu Rosji.
      • princesswhitewolf Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 08:33
        >Po prostu dlatego, że nie ma żadnej równowagi mocarstw, mocarstwo jest jedno i to się staje coraz bardziej dobitne. Chiny to już raczej zakumały.

        Chiny zakumaly ze sa mocarstwem raczej...
        • bigzaganiacz Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 10:02
          Chiny zakumaly ze sa mocarstwem raczej...


          ????
          Oni nigdy nie przestali myslec ze sa mocarstwem
          • hanusinamama Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 10:10
            Bo przestali na którką chcwilę być. Mieli jakby przerwę w byciu mocarstwem.
        • buldog2 Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 10:09
          Odnośnie Ukrainy Chiny myślały to już 10 lat temu. Coś takiego, że Rosjanom robiło się zimno (tak Chiny "kochają" Rosję).
          Pokażę coś później.
          • princesswhitewolf Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 10:21
            no wlasnie.

            Rosja panicznie sie boi Chin, ktore maja wielki apetyt na jej zyzne pola na poludniu Rosji a takze wszelakie zloza.
            Chiny "popieraja" Rosje ale jakby Rosja byla podzielona to chetnie sobie Chiny wezma to co za Uralem "pod opieke"
            • asfiksja Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 10:35
              Rosja i Chiny to jeden pies. Jak Zachód to przyjmie do wiadomości to się zrobi prościej. Chińczycy mogą sobie wsadzić w tyłek syberyjskie złoża, bo bez zachodnich technologii nie dadzą rady ich efektywnie eksploatować.
              Jeśli chodzi o wolny handel światowy to czeka nas krok w tył i to bardzo dobrze.
              • princesswhitewolf Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 11:43
                >bo bez zachodnich technologii nie dadzą rady ich efektywnie eksploatować.

                to chyba dane z lat 90tych. Niestety to juz dawno sie zmienilo. Chiny cale 3 dekady wysylaly na studia do USA i do Europy zdolnych mlodych Chinczykow w ramach krajowych programow stypendialnych. Cale lata tez mialy programy wymienne pracownikow naukowych.

                Od dobrych 10 lat Chiny to juz nie tylko jedna wielka fabryka ale i zaplecze inzynieryjne i naukowe. Tam sa juz bardzo dobre R&D departamenty. Dlatego technologia chinska sie poprawila i tanie komorki jak Xiaomi, Zen i wiele innych tam powstalo
            • lodomeria Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 10:42
              No dobra, a co z Indiami?

              Póki co ochoczo poszli na zakupy po gaz i węgiel. No i ich propaganda zatacza kręgi tak szerokie, że nawet wydawałoby się rozsądni ludzie i to od dawna poza krajem mieszkający je powtarzają.
              • princesswhitewolf Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 11:44
                >No dobra, a co z Indiami?

                boja sie Chin i dlatego wola mezalians z Onucami
            • buldog2 Plany Chin na Ukrainie cz. I 28.04.22, 10:48

              Jak może zmienić się Ukraina po zasiedleniu przez Chińczyków dzierżawionych w niej 3 mln hektarów ziemi

              3-11-2013, 13:48 • Опубл.: Apolitikus • Просм.: 9291 • Комм.: 16 • События в мире


              Chiny podpisały z Ukrainą kontrakt na dzierżawę trzech milionów hektarów (czyli 30 tys. km2, co jest mniej więcej równe powierzchni Belgii albo Armenii) ziem rolnych za $ 3 mld. Kontrakt zawarty na 99 lat z prawem dla każdej ze stron zerwać go, ale nie wcześniej, niż po upływie pierwszych 50 lat. Za przedłużenie kontraktu za 50 lat Ukraina otrzyma jeszcze $ 3 mld.
              Dana informacja, prawda, została szybko zdementowana przez stronę ukraińską, holding rolniczy KSG Agro. Powiadają, że mowa nie dotyczy sprzedaży ziemi (tego, zresztą, nikt nie twierdził), ani wynajmu, a tylko „wspólnej działalności”. Jednakże semantycznie sformułowanie to jest bardzo rozmyte. Natomiast bardzo interesującą kwestię na tę okoliczność wypowiedział minister rolnictwa Ukrainy Mikołaj Prisażniuk: „Jesteśmy zainteresowani wszelkimi inwestycjami z dowolnego kraju”. Kolejnym faktem jest to, że w 2012 roku Kijów i Pekin utworzyły chińsko-ukraiński fundusz inwestycyjny, który zamierza zainwestować w ukraińskie rolnictwo $ 6 mld. Przy czym tylko w tym roku przewidywano zainwestowanie $ 600 mln. W ten sposób, są wszelkie powody żeby pomimo wszystko potraktować umowę serio. Tak, jak gdyby rzeczywiście była już zawarta. Tym bardziej, że jeśli nawet formalnie jeszcze się to nie stało, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo tego, że stanie się tak jak to jest przedstawione niżej.

              i planują wydzierżawić jeszcze od 9 do 17 milionów hektarów ziemi. Dzierżawione terytoria otrzymają status eksterytorialności, czyli będą znajdować się pod jurysdykcją ChRL, a nie Ukrainy. To oznacza, że faktycznie 5 % terytorium Ukrainy nie będzie do niej należeć. Obecnie mowa jest o Obwodzie Dniepropietrowskim, gdzie Chińczycy planują zajmować się rolnictwem i hodowlą świń. Ale w dalszej przyszłości produkcję planuje się prowadzić i w innych obwodach, w pierwszej kolejności – w Chersonskim i na Krymie.
              Wcześniej Chiny zawarły kontrakty na dzierżawę ziem rolnych w Brazylii, Argentynie oraz kilku krajach afrykańskich. Ale nigdzie nie było mowy o eksterytorialności, a sumaryczna powierzchnia wszystkich ziem dzierżawionych w Afryce i Ameryce Łacińskiej wyniosła 2 mln hektarów, czyli mniej, niż na jednej Ukrainie.

              Ziemia to duma i największe bogactwo Ukrainy. Dzięki swym urodzajnym glebom Ukraina zajmuje szóste miejsce na świecie pod względem produkcji zbóż jadalnych (Rosja jest na trzecim miejscu na świecie, ustępując USA i Kanadzie). Ukraińscy politycy mieli wielkie ambicje, kiedy rozważali kryzys żywnościowy na świecie i to, jak Ukraina będzie ratować ludzkość od głodu, oczywiście, świetnie na tym zarabiając.
              Tymczasem spomiędzy Moskwy i Brukseli Kijów wybiera Pekin. Ukraina potrzebuje pieniędzy, a pod tym względem Chiny są najlepszym sojusznikiem, im obojętna jest społeczno-gospodarcza sytuacja i jeszcze bardziej system polityczny kraju.
              Ukraina i Chiny współpracują od dawna i w wielu dziedzinach. Przy tym szczególnie wyróżnia się tu sfera wojskowa.
              W dziedzinie współpracy techniczno-wojskowej Kijów pod wieloma względami jest dla Pekinu partnerem bardziej korzystnym, niż Moskwa. Rosja widzi w Chinach co najmniej konkurenta na rynku uzbrojenia. W wariancie maksymalnym zaś, bardzo wielu Rosjan (w tym przedstawiciele władzy) rozumie, jak wielkie zagrożenie przedstawia ten kraj. Dlatego sprzedaż najnowszego uzbrojenia i tym bardziej technologii jest w przypadku Chin poważnie przez Rosję ograniczona. W Ukrainie żadnych ograniczeń nie ma z zasady, przy tym broń i technologie są tam znacznie tańsze, niż w Rosji. Jedyny minus dla Chin to brak dostępu do najnowszych rosyjskich technologii (stworzyć ich analogi sama Ukraina, jak wiadomo, dziś nie jest w stanie).


              Chiny kupowały systemy, wytwarzane tylko na Ukrainie: na przykład, w 2002 zostały sprzedane stacje pasywnego rozpoznania radiowego „Kolczuga”. Dotychczas pozostaje w stadium realizacji umowa sprzedaży z Ukrainy do Chin największych na świecie statków na poduszce powietrznej projektu 12322 „Żubr”. Te statki produkowane są tak w Rosji, jak i na Ukrainie. Najpierw Chiny prowadziły negocjacje z Rosją, jednakże ta postawiła warunek zakupu nie mniej niż 10-15 jednostek. Ukraina zgodziła się sprzedać zaledwie cztery statki oraz przekazać Chinom całą ich dokumentację techniczną, przy czym bez zgody strony rosyjskiej.
              Wyjątkowo duża jest rola Ukrainy w stworzeniu chińskiej floty lotniskowców. Pierwszym okrętem został lotniskowiec „Liaonin” - były (radziecki) krążownik lotniczego „Wariag”. Myśliwiec pokładowy J- 15 do jego wyposażenie stworzony został na bazie samolotu T-10K. I „Wariag”, i T‑10K nabyły Chiny na Ukrainie („Wariag”, w istocie rzeczy, darmo, bo za $ 28 mln przy standardowych cenach wynoszących miliardów dolarów). Dokończenie budowy i wyposażenie „Liaonina” prowadzono z udziałem ukraińskich inżynierów. Także przy pomocy Ukrainy powstało chińskie centrum szkoleniowe lotnictwa pokładowego na wyspie Chułudao, niezwykle przypominające analogiczny kompleks NITKA w Krymie (wykorzystywany do szkolenia rosyjskich pilotów z krążownika lotniczego „Admirał Kuzniecow”, bliźniaczego z „Wariagiem”, dopóki w bieżącym roku Rosja z niego nie zrezygnowała, zbudowawszy w Taganrogu własny).
              Skrzydlate rakiety, stworzone na bazie zakupionych na Ukrainie X‑55, zostały prawzorami całej rodziny chińskich morskich rakiet dalekiego zasięgu, lotniczych i stacjonujących na lądzie. Na najnowszych chińskich torpedowcach zainstalowane są ukraińskie silniki gazoturbinowe. Sprzedano Chinom technologię produkcji silników jonowo-plazmowych do sond kosmicznych oraz technologia obsługi silników AŁ‑31F dla myśliwców Su‑27 i Su‑30.
              • buldog2 Plany Chin na Ukrainie cz. II 28.04.22, 10:52
                Przy wszystkich sukcesach jakie przyniosła, współpraca stopniowo zanika dlatego, że radzieckie technologie, w posiadaniu Ukrainy, Chiny spenetrowały i wykupiły do końca, a nowych kraj stworzyć już nie jest w stanie.

                Ponieważ oferta Kijowa się wyczerpuje, a pieniędzy potrzeba coraz więcej, powstała tak umowa tak niezwykła, jak sprzedaż ziemi. Umowa staje się podwójnie wybitna i podwójnie unikalna, jeśli popatrzeć na to, jaka chińska organizacja dzierżawi ziemię (przy czym strona ukraińska nie dementuje informacji na temat jej chińskiego kontrahenta).

                W Afryce i Ameryce Łacińskiej ziemie dzierżawione są przez chińskie holdingi rolne, których jedynym zajęciem jest rolnictwo. A tu gospodarzem 5 % terytorium Ukrainy zostanie Produkcyjno-Budowlany Korpus Sinciang (Xinjiang) - szczególna struktura Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, czyli chińskich sił zbrojnych. Analogu PBKS, który jest swoistą syntezą batalionów budowlanych i wojsk wewnętrznych, w dzisiejszym świecie nie ma. W historii za jakąś jego analogię, można, jak się wydaje, uważać wojskowe osiedla Arakczejewa w Rosji (Piłsudski prowadził podobne nadania dla legionistów - bul).

                W latach pięćdziesiątych w Chinach podobne korpusy powstawały we wszystkich niepewnych pod względem lojalności skrajnych regionach kraju. Korpusy, po pierwsze, wspomagały armię w pełnieniu funkcji okupacyjnych w tych regionach, po drugie, zajmowały się budownictwem i rolnictwem w interesie władzy centralnej. Korpusy budowały obiekty zarówno wojskowe, jak i cywilne, zaopatrując w żywność same siebie, podstawową część Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej oraz ludność danych regionów.



                Pole bawełny w Sinciang-Ujgurskim Okręgu Autonomicznym, kontrolowane przez Korpus Produkcyjno-Budowlany Sinciang. Zdjęcie: Eugene Hoshiko / AP

                Stopniowo wszystkie te struktury zostały rozwiązane, do dziś zachował się tylko Korpus w Sinciang. Wszystkie funkcje Korpusu zostały niezmienione. Uzupełnia Okręg Wojskowy Lanzhou LWACh i Narodową Policję Zbrojną (chińskie wojska wewnętrzne) w wykonywaniu funkcji okupacyjnych w Sinciang-Ujgurskim Okręgu Autonomicznym (SUOA), zajmuje się budownictwem i rolnictwem. Żołnierze Produkcyjno-Budowlanego Korpusu Sinciang przechodzą wyłącznie przeszkolenie piechurów, więcej i tak nie potrzebują, albowiem przeznaczeni są do tłumienia wewnętrznych zamieszek i buntów, a nie wojny z zewnętrznym przeciwnikiem. Bardzo wiele mówiącym jest to, że w składzie Produkcyjno-Budowlanego Korpusu Sinciang żołnierze narodowości Hań (główna grupa etniczna Chin, czyli „właściwi Chińczycy”) stanowią 88%, a Ujgurowie - poniżej 7 %, podczas gdy w SUOA ludności Hań jest około 45 %, a Ujgurów 48 %. Ogólna liczebność Produkcyjno-Budowlanego Korpusu Sinciang wynosi 2,2 mln ludzi, czyli mniej więcej tyle, ile jest w regularnej LWACh. Produkcyjno-Budowlany Korpus Sinciang zabezpiecza ponad 10% PKB SUOA, przy czym trzy czwarte jego produkcji przypada na rolnictwo.

                Jak wiadomo, najostrzejszymi problemami współczesnej ChRL są niedobór ziem rolnych, bezrobocie i „deficyt narzeczonych”, czyli znaczna przewaga ilości mężczyzn nad ilością kobiet w młodszych grupach wiekowych. Wynajem 5 % Ukrainy przyczyni się rozwiązania tych problemów. Naturalnie, na dzierżawionych ziemiach będą pracować wyłącznie Chińczycy (młodzi mężczyźni, żołnierze Produkcyjno-Budowlanego Korpusu Sinciang), w zamierzeniu ich ilość będzie liczyć setki tysięcy (być może, z czasem dojdzie i do milionów). W wersji minimum wyżywią siebie samych oraz przyczynią się zmniejszenia liczby bezrobotnych w Chinach (Produkcyjno-Budowlany Korpus Sinciang na ich miejsce przyjmie nowych ludzi).

                Przy tym zachodzą poważne wątpliwości odnośnie tego, że produkcja rolna zostanie wywieziona z Ukrainy do Chin – to bardzo daleko, dlatego korzyść z tego jest wątpliwa. Znacznie bardziej prawdopodobne jest to, że zostanie ona sprzedana na terenie Ukrainy oraz, być może, w państwach sąsiednich. W samej Ukrainie problemów z tym na pewno nie będzie, tym bardziej, że ceny chińskiej żywności będą z założenia bardzo niskie. To może osłabić wewnętrzne napięcie społeczne na Ukrainie, choć doprowadzi do szybkiego spustoszenia własnego rolnictwa i pełnego zastąpienia go przez chińskie. W związku z tym dzierżawione tereny mogą zostać znacznie powiększone (jak zostało powiedziane na początku, Chińczycy myślą o tym już dziś).

                Oprócz tego, na tych terenach stopniowo mogą powstawać różne przedsiębiorstwa przemysłu lekkiego, które ludności ukraińskiej dostarczać będą bardzo tanie artykuły powszechnego użytku (pracować w tych przedsiębiorstwach, rozumie się, będą Chińczycy z Produkcyjno-Budowlanego Korpusu Sinciang). Ponieważ ziemie ukraińskie będą faktycznie należeć do LWACh, powstaną na nich także obiekty wojskowe. Oczywiście, nie będą to pułki lotnicze i dywizje czołgów, lecz lotniska, zdolne przyjmować samoloty wszystkich typów. Pojawią się centra wywiadu elektronicznego, podsłuchujące całą Europę oraz Rosję co najmniej do Uralu.

                Niepijący, zdyscyplinowani i pracowici chińscy młodzieńcy bardzo szybko przyciągną uwagę ukraińskich diwczyn. Będzie to sprzyjać częściowemu rozwiązaniu problemu deficytu narzeczonych i bardzo szybko zacznie wpływać na sytuację demograficzną na samej Ukrainie. Tym bardziej, że na ukraińsko-chińskich rodzin na pewno nie będzie obowiązywać chińska zasada „jedna rodzina - jedno dziecko” (właśnie przez władze ChRL odesłana do lamusa – buldog).

                Jeśli na Ukrainie powstanie z tego powodu niezadowolenie, żołnierze Produkcyjno-Budowlanego Korpusu Sinciang przypomną sobie wyszkolenie jednostek wojsk wewnętrznych. Ale to, trzeba przyznać, jest skrajnie mało prawdopodobne. Jeśli uwzględnić pełną apatię i demoralizację ukraińskiej ludności, która na skutek pełnego rozczarowania wszystkimi siłami politycznymi tylko rośnie, można przyjąć, że prawie na pewno wszystko odbędzie się w sposób pokojowy. Partii Regionów przed każdymi kolejnymi wyborami zwyczajnie pomoże to kupować za chińskie pieniądze elektorat. Przy czym za każdym razem ten zakup obejdzie się taniej.

                Do roku 2063 (nie mówiąc już o 2112) o jakimkolwiek zerwaniu dzierżawy nikt już nawet nie pomyśli. Ukraina stanie się całkowicie innym krajem, choć pod tym samym żowto-błokitnym praporem (tego rodzaju zabawy Chińczyków nie wzruszają, im zależy na realnej kontroli, a nie na formalnej zmianie flagi).

                Rozumie się, Rosja i Europa będą skrajnie niezadowolone z takiego obrotu spraw, ale będą to ich problemy. Właśnie Pekin zostanie gwarantem trwania reżimu w Kijowie - najpierw obecnego prezydenta, a potem jego następców i spadkobierców. Stosownie do powyższego, opinie Moskwy i Brukseli utracą dla Kijowa znaczenie. I właśnie dlatego tak wysokie jest prawdopodobieństwo wykonania omawianej transakcji.
                Potwierdzeniem tego, że obecny prezydent Ukrainy znacznie bardziej, niż Europy, boi się Rosji, jest fakt, że Chinom oddaje się ziemie położone na wschód od Dniepru. To znaczy „chińskie przedmurze” stawia się mianowicie przeciw Rosji.

                politikus.ru/events/7902-kak-mozhet-izmenitsya-ukraina-posle-zaseleniya-kitaycami-arendovannyh-u-nee-3-mln-ga-zemel.html
                • bigzaganiacz Re: Plany Chin na Ukrainie cz. II 28.04.22, 11:24
                  Przy tym zachodzą poważne wątpliwości odnośnie tego, że produkcja rolna zostanie wywieziona z Ukrainy do Chin – to bardzo daleko, dlatego korzyść z tego jest wątpliwa


                  Zobacz sobie gdzie chinczycy sa z budowa jedwabnego szlaku
                  • buldog2 Re: Plany Chin na Ukrainie cz. II 28.04.22, 11:37
                    To plany Chińczyków, ja tylko podaję do wiadomości. Dlatego z uwagami do nich.
                    A czy tak daleko? Ze wschodu Ukrainy to kawałek przez Rosję, później Kazachstan i już jest Sinkiang. W skali samych Chin mogą być dłuższe drogi transportu. I trudniejsze.
                    Poza tym to wszystko z okresu, gdy Ukraina planowała być mocarstwem tranzytowym. Ze wschodnią granicą z Rosją (z nadzieją, że może przesunie ją dalej), zachodnią z Niemcami.
                    Dziś nieaktualne.
                  • princesswhitewolf Re: Plany Chin na Ukrainie cz. II 28.04.22, 11:46
                    >Przy tym zachodzą poważne wątpliwości odnośnie tego, że produkcja rolna zostanie wywieziona z Ukrainy do Chin – to bardzo daleko, dlatego korzyść z tego jest wątpliwa


                    Nie tylko daleko ale i Chiny przeciez nie mialy najwiekszych glodow na swiecie z powodu zyznych pol. Tam nie ma zbyt wiele mozliwosci na produkcje rolna inna niz ryz na podmoklych terenach
    • manon.lescaut4 Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 00:16
      Nie mam czasu teraz, ale sprawdziłam, czy to aby nie Zychowicz i Historia Realna. Oczywiście smile w dodatku z Bartosiakiem. Jutro na pewno przesłucham, dzięki.
    • lodomeria Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 00:30
      A ja ponownie z apelem: jak wklejamy linki do wideo, to używajmy guzika 'wideo' albo przynajmniej dajmy opis kto, co, jaki kanał.

      Ja np. dbam o swój slad internetowy, nie chcę nabijać odsłon ludziom, których opinie uważam za szkodliwe. No i dbam o bycie niezdeinformowaną - nie mam zamiaru budować swojej wiedzy na 'facet ciekawie tłumaczy'.

      Please, podstawy higieny w wojnie informacyjnej.
      • martishia7 Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 07:03
        Ale czy było o przesmyku suwalskim? big_grin
      • hanusinamama Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 10:11
        OK, poprawię się
    • alicia033 Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 00:48
      miałabym oglądać i nabijać kabzę smoleńskiemu kłamcy?
      Co ty masz między uszami, hanusina?
      • asfiksja Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 07:12
        Chyba sobie przejrzę ten kanalik, zachęciłaś mniewink Bo pan mówił interesującą mieszanką rzeczy sensownych i bzdurek.
        • buldog2 Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 09:23
          Pełna zgoda. A kiedy kto mu te bzdurki wytyka, usuwa komentarz.
          • hanusinamama Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 10:11
            Tak wiemy robisz za forumowego wannabe specjalistę...
            • buldog2 Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 10:28
              To jest forum dyskusyjne. Masz coś na temat? Czy tylko o mnie?
      • 1matka-polka Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 09:08
        "Co ty masz między uszami, hanusina?"

        Przeciąg i troche siana.
      • lella_two Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 13:12
        Dla mnie to również nie do pojęcia, żeby polecać Zychowicza. Facet z "Do Rzeczy" i z powiązaniami z telewizją Republika? Really? Jakoś nie dziwi, że na temat Niemców i Francuzów nie ma nic pozytywnego do powiedzeniabig_grin
        • hanusinamama Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 13:56
          Miałaś dać linki o jego wypowiedziach o zamachu i aborcji. Czekamy
          Nie polecam Żychowicza...tylko wywiady któe prowadzi. Prawda jest taka ze ma u siebie od jakiegoś czasu osoby bardzo kompetentne w tematach poruszanych.
          • lella_two Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 14:03
            Ale że ja? Coś ci się pozajączkowało, sprawdź drzewko.
          • alicia033 Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 16:16
            hanusinamama napisała:

            > Nie polecam Żychowicza...tylko wywiady któe prowadzi.

            a ja na przykład nie polecam decathlona, tylko rzeczy marki kipsta.
            Prawda jest taka, że decathlon wspiera przemysł wojenny putina ale ma u siebie rzeczy przyzwoitej jakości.
        • esperantza Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 30.04.22, 09:21
          Zychowicz to nie wiele mówi , liczony jest drugi rozmówca
    • princesswhitewolf Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 01:19
      Od 40 min zdecydowanie, bo wczesniej to banaly ktore kazdy czlowiek czytajacy wiadomości wie. Z tym czego to Amerykanie nie maja w Europie z gkowic nuklearnych to troche pocieszne. Co formalne to jedno, a co nieformalne to drugie
    • stephanie.plum Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 08:44
      przecież wiadomo było od początku, albo jeszcze wcześniej.

      ale dobrze, że ktoś to wyjaśnia jak sołtys krowie na rowie, bo wiele osób nadal święcie wierzy, że na zachód od nas to samo dobro i szlachetność, a tak niestety nigdzie nie jest.
    • leosia-wspaniala Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 09:01
      Ostrzegaj na przyszłość do czego prowadzi link... Pan Z. ciekawie wytłumaczy ci też, dlaczego nie powinnaś mieć prawa do aborcji i dlaczego w Smoleńsku był zamach.
      • barattolina Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 09:12
        Co takiego? Mogę prosić o link?
        • asfiksja Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 09:18
          Przyłączam się do prośby, bo nie mam czasu na przekopywanie całego kanału. A odrobina naukowego tupolewizmu zawsze w cenie.
        • buldog2 Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 09:21
          Wkleję później mój mail do nich na temat audycji, inaugurującej Zamach. Audycja była w sobotę czy niedzielę, chyba tydzień po katastrofie (mail był wysłany 23).
        • leosia-wspaniala Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 11:18
          Potrzebujesz linków do czego? Do poglądów Zychowicza?
          • barattolina Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 11:22
            Tak, poproszę o linka do wypowiedzi/kanału/wywiadu gdzie mówi o tym, że w Smoleńsku był zamach oraz tłumaczy dlaczego nie powinnam mieć prawa do aborcji.
            • lella_two Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 13:16
              Jak już będziesz sobie wyszukiwać, to zobacz też, jak powiązał poglądy Hitlera z lewactwem, bo przecież nie ze skrajną prawicą. To naprawdę nie jest wiedza tajemna, facet jest teraz na fali i wszystko masz na jeden klik.
              • hanusinamama Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 13:54
                Ja poproszę o linki. A nie "bedziesz sobie wyszukiwac". Piszecie, ze tak mwóił podajcie linki.
                • lella_two Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 14:11
                  Nie ma obowiązku wyszukiwać linków dla leniwych. Najwyraźniej jedni są ciekawi, komu nabijają wejścia, a innym to lata. Życie.
                  • barattolina Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 14:39
                    Nie ma tez obowiązku wierzyć w to co piszesz.
                    Podając źródło stajesz się wiarygodna, tak się zbija cudze argumenty.

                    Ja nie znalazłam takich wypowiedzi, a leniwa nie jestem. Stąd pytanie.


    • barattolina Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 09:11
      dr Bartosiak to wybitny geopolityk. Kiedyś działający w niszy, teraz z uwagi na okoliczności przebijający się do mainstreamu.

      Oglądam HR, codziennie o 20:00 są nowe odcinki (oprócz soboty). Polecam wywiad z p.Krystyną Kurczab-Redlich, autorką książki Wowa, Wołodia, Władimir. Tajemnice Rosji Putina (wywiad w dwóch częściach).

      Co do przedmiotowego wywiadu i teoretyzując, jeśli faktycznie USA chciałaby przekonać/zmusić Federację Rosyjską do przejścia na ich stronę i użyć jej przeciwko Chinom to jaka będzie tego cena w kontekście Rzeczpospolitej? Czy nie zostalibyśmy znowu przehandlowani przez Anglosasów?
      • hanusinamama Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 10:13
        Ja polecam jeszcze wywiad z Góralczykiem. Też mistrzostwo ( Góralczyk nie Zychowicz).
        • buldog2 Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 10:29
          Tu pełna zgoda. Miał świetne rozmowy w Wieczorach TOK FM. Świetne także dlatego, że prowadząca była świetnie przygotowana.
      • princesswhitewolf Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 28.04.22, 16:25
        >Kiedyś działający w niszy, teraz z uwagi na okoliczności przebijający się do mainstreamu.

        A dlaczego? Nie ze powatpiewam, po prostu nie wiem i pytam bo ja z innej banki.
    • bywalec.hoteli Re: Niemcy nie chą wygranej Ukrainy...oraz Francj 30.04.22, 11:44
      snejkowa się juz wypowiedziała ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka