Pytanie do osób, które zdecydowały się na oszczędzanie na PPK. Jak wygląda Wasz stan konta? Ja, zachęcona wyliczeniami przedstawianymi m.in. na emamie (z tego co pamiętam głównym orędownikiem programu był Riki), ale oczywiście nie tylko, stwierdziłam, że potraktuję PPK jako konto "oszczędnościowe", nie licząc na jakieś odsetki, ale zyskując przynajmniej dopłatę roczną 490 zł. No i okazuje się, że od momentu przekazywania wpłat do PPK, czyli od kwietnia zeszłego roku nie było ani jednego miesiąca, w którym wyszłabym już nawet nie na plus, ale choćby na zero. Przy każdym miesiącu odnotowany jest minus. No i teraz najlepsze: różnica między wpływem na konto a obecnym stanem środków wynosi ponad -600,00 zł! Czyli nie tylko zostały wchłonięte dopłaty od państwa (490 zł), ale dodatkowo straciłam jeszcze z własnych środków ponad 100 zł.
Pytałam koleżankę, która również jest w PPK, wygląda to u niej podobnie.
No i w sumie okazało się, że zaufałam rządzącym w tej jednej jedynej kwestii i nawet na tym się przejechałam.
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że zaraz dostanę od emam bęcki za naiwność, brak dostatecznej wiedzy ekonomicznej itd. Ale może przy okazji dowiem się czegoś nowego na temat PPK