wmonia
05.11.04, 18:08
witajcie
z natury jestem osoba bardzo niecierpliwa i nerwowa a to przy wychowywaniu 10
misiecznego dziecka jest karygodne! zdaje sobie z tego sprawe i dlatego tez
prosze was o pomoc... jak wy radzicie sobie ze zloscia, co robicie gdy wasze
diabelki wyja, jecza, nie wiedza czego chca. staram sie zaciskac zeby ale i
tak predzej czy pozniej wybucham, krzycze lub "zgarne" nerwowo mala, czasami
tez nie przebieram w slowach.
nie chce by mala widziala takie zachowanie, nie chce by taka byla!!! czy
warto zaczac brac jakies leki uspokajajace? co robic???
pozdrawiam