Dodaj do ulubionych

Kocham wnuka, alee

02.07.22, 12:13
jestem cholernie wobec niego wymagająca... Wiem, to chore, wnuk coraz bardziej się ode mnie odsuwa (nie dziwię mu się), a ja nie potrafię się nad swoim czepialstwem zapanować... Jakieś rady?
Obserwuj wątek
      • mizantropka_20 Re: Kocham wnuka, alee 02.07.22, 12:21
        Noo strofuję go praktycznie o wszystko: o jadłospis, o postępy w nauce, o zachowanie przy stole i w miejscach publicznych - jednak przede wszystkim truję, żeby się nie brudził, nie bałaganił itp.
        • m_incubo Re: Kocham wnuka, alee 02.07.22, 12:24
          Nie jesteś wymagająca, tylko go terroryzujesz.
          Skoro ma się nie budzić i nie bałaganić, to chyba jeszcze mały dzieciak.
          Nic ci do jego jadłospisu i wyników w nauce.
          Przestań go zapraszać, to nie będzie ci działał na nerwy.
          Wredna, czepialska babcia nie jest do niczego potrzebna.
            • jammer1974 Re: Kocham wnuka, alee 02.07.22, 12:33
              mizantropka_20 napisała:

              > Zgadzam się z ostatnim zdaniem twojego posta - stąd mój wątek

              Ty go naprawde nie kochasz
              Dobrze ze jestes w tym przyzwoita.
              Jak chcesz to zmienic(a chyba warto) to popracuj nad soba.
            • m_incubo Re: Kocham wnuka, alee 02.07.22, 12:48
              A dlaczego właściwie ciągle go strofujesz? Powinien twoim zdaniem wszystko robić inaczej, czyli tak, jak ty byś chciała?
              Jest coś, co w nim lubisz i on o tym wie czy tylko wszystko ci w nim przeszkadza?
              Córki/syna też się tak o wszystko czepiałaś?
              No i właściwie racja, nick zobowiązuje.
              • mizantropka_20 Re: Kocham wnuka, alee 02.07.22, 13:03
                Bo idiotycznie powielam wzorzec wychowania, który stosowała moja babcia. O dziwo była najukochańszą osobą w moim życiu. Oprócz wad miała też zalety, one przeważały... Mnóstwo rzeczy w nim lubię. Jego inteligencję, dowcip sytuacyjny, biegłość manualną w wielu przestrzeniach, głęboką miłość do zwierząt, skromność i uczuciowość. Syna też się czepiałam, ale niestety miałam bardzo poważne powody
                • asia.sthm Re: Kocham wnuka, alee 02.07.22, 13:20
                  > Syna też się czepiałam, ale niestety miałam bardzo poważne powody

                  Wyglada na to, ze nie odrozniasz upierdliwego czepiania sie o wszystko od ingerencji wychowawczej z waznych powodow.... coz to w twojej ocenie mogloby byc.
                  No i moglas sie przyczynic do "powagi" wykroczen syna. Ciagla krytyka nie motywuje do niczego dobrego
                • saszanasza Re: Kocham wnuka, alee 02.07.22, 21:20
                  mizantropka_20 napisała:

                  > Bo idiotycznie powielam wzorzec wychowania, który stosowała moja babcia. O dziw
                  > o była najukochańszą osobą w moim życiu.

                  No i tu jest „pies pogrzebany”. Ty celowo go strofujesz, myśląc, że to jest jedyny sposób na to, by wnuk również kiedyś uznał cię za najukochańszą babcię. Zupełnie nie bierzesz pod uwagę zmieniających się czasów i mentalności młodych ludzi, których życie wbrew pozorom obecnie jest bardziej stresujące, skomplikowane i mało stabilne, jeśli chodzi o więzi rodzinne czy relacje koleżeńskie. Te dzieci obecnie są cały czas oceniane, wytykane palcami i muszą się rozpychać łokciami w świecie w którym często nie do końca się odnajdują. One potrzebują wsparcia a nie kolejnej osoby ich krytykującej, zwłaszcza najbliższej. Robisz swojemu wnukowi wielką krzywdę i wierz mi, że w przyszłości nie doceni twoich zalet, bo ich nie zauważy przez tempo życia jakie wokół niego się toczy. Będzie pamiętał jedynie ciągle niezadowoloną babkę, która nie ma nic sensownego do powiedzenia oprócz krytykanctwa.




                  Oprócz wad miała też zalety, one przew
                  > ażały... Mnóstwo rzeczy w nim lubię. Jego inteligencję, dowcip sytuacyjny, bieg
                  > łość manualną w wielu przestrzeniach, głęboką miłość do zwierząt, skromność i u
                  > czuciowość.

                  Świetnie, a czy wnuk o tym wie, czy to zachowujesz dla siebie

                  Syna też się czepiałam, ale niestety miałam bardzo poważne powody

                  Zapewne relacje z synem masz cudowne😬😒
                  >
            • kicifura Re: Kocham wnuka, alee 02.07.22, 13:48
              mizantropka_20 napisała:

              > Zgadzam się z ostatnim zdaniem twojego posta - stąd mój wątek
              >

              To mu to powiedz. Że jesteś swiadoma że przesadzasz i próbujesz nad tym zapanować żeby pobyt u ciebie był dla niego przyjemnością a nie nerwami.
              Jak przegniesz to go przeproś. Zrobiłaś to kiedykolwiek?

              Ludzie doceniają szczerość, to jedyna droga do bliskich stosunków.
            • saszanasza Re: Kocham wnuka, alee 02.07.22, 21:21
              chebellacosa92 napisała:

              > Mój syn ma taką babcię- niby go kocha, niby wspiera, ale przy niej nie da się o
              > ddychać. Syna wołami się do niej ciągnie, a chcę utrzymywać kontakty, bo mamy b
              > ardzo mała rodzinę.

              Niestety mam podobną sytuację i efekt podobny. Mój syn nie lubi swojej babci, jakiekolwiek kontakty są wymuszane.
            • rosapulchra-0 Re: Kocham wnuka, alee 02.07.22, 22:34
              Moja teściowa taka była dla moich dzieci. Ona się nie czepiała, ona wręcz szukała powodu do przyp..rdalania się do nich. A jak już cos znalazła, to miesiącami rzygała na nie z pretensjami, wyśmiewała i dopowiadała jakieś wymyślone przez siebie historie. Do tego dochodziła czysta złośliwość z jej strony, np. rano, gdy dziewczyny szykowały się do szkoły, potrafiła zająć łazienkę na godzinę, bo ona teraz potrzebuje! Nie muszę mówić, jak bardzo wnuczki ją kochały? confused
        • pelissa81 Re: Kocham wnuka, alee 02.07.22, 16:36
          Jesteś moją mamą? Bo moja mama wobec swojej wnuczki (jedynej, 10 latki) też non stop tak się czepia.
          Uczesz włosy, siedź prosto, popraw bluzkę, nie jedz tego, nie bałagań, odkładaj rzeczy na miejsce itd. itd...
          powoduje to dokładnie to co napisałaś, wnuczka nie chce przebywać z babcią bo jest non stop tresowana.
        • ykke Re: Kocham wnuka, alee 02.07.22, 20:56
          mizantropka_20 napisała:

          > Noo strofuję go praktycznie o wszystko: , żeb
          > y się nie brudził,

          O Jezu- to największa krzywda, jaka robia dzieciom.opiekunowie.
          >
    • 35wcieniu Re: Kocham wnuka, alee 02.07.22, 12:26
      Nic nie zmieniać. Jak wnuk ma odrobinę rozsądku to sam urwie kontakty z upierdliwą i męcząca babą albo poprosi o to rodziców, zależnie od wieku, i problem się sam rozwiąże.
    • jammer1974 Re: Kocham wnuka, alee 02.07.22, 12:29
      Chyba go jednak nie kochasz.
      Wiesz. Nie istnieje milosc "ale" albo "na swoj sposob" albo jak kto to nazwie. Po prostu nie ma milosci.
      Rodzice i dziadkowie tez czasem nie kochaja swoich potomkow (choc to tabu) - najczesciej z powodu wlasnych slabosci.
      Warto nad tym popracowac. Poszperac w sobie gdzie tkwi problem. Zapytac kogos madrego. Poszukac przyczyny
      • jammer1974 Re: Kocham wnuka, alee 02.07.22, 12:38
        iwles napisała:

        >
        > Może i go kochasz, ale na pewno nie lubisz.

        To sa takie opowiesci dla tych ktorzy nie potrafia zaakceptowac ze nie kochaja swojego potomka.
        Nie istnieje "kocha ale nie lubi". Jak nie lubi to nie kocha.
        Mozna sie zezloscic na kochana osobe i czasem ja"nienawidzic". Ale nie mozna jej stale nie lubic i jednoczesnie kochac. Nie istnieje sucha woda.
        • kachaa17 Re: Kocham wnuka, alee 02.07.22, 13:30
          A dlaczego masz problem z powstrzymaniem się? Najwyraźniej uważasz, że to strofowanie jest słuszne.
          Jeśli tak to trzeba by tu popracować nas zmianą myślenia ale nie wiem szczerze mówiąc jak to zrobić. Co się stanie jeśli g nie upomnisz?
          Poza tym to Twoje odpowiedzi się dla mnie dziwne. Jakoś tak że wszystkim się zgadzasz co Ci tu piszą. Gdybyś się zgadzała naprawdę to myślę, że byś łatwo zmieniła swoje zachowanie. Twoje odpowiedzi mi jakoś nasunęły obraz osoby bez uczuć, tak jakby odpowiadał jakiś automat.
          • mizantropka_20 Re: Kocham wnuka, alee 02.07.22, 13:41
            Bo ze mną jest taki problem, że zdaję sobie sprawę z faktu, że prosząc o radę na forum w głębi duszy zgadzam się ze wszystkimi krytykującymi moje zachowanie. Gdybym była przekonana o swojej zajebistości, tego wątku by po prostu nie było. Jednak nie rozczarowałam się, za wszystkie rady; diagnozy mojej osobowości i słowa wsparcia bardzo dziękuję
    • 71tosia Re: Kocham wnuka, alee 02.07.22, 13:12
      Może więcej czasu z wnukiem poza domem i aktywnie? Zastanów sie czy jest cos co Lubinie robić wspólnie. Nie pytaj o szkole, nie uczestnicz w szkolnych problemach wnuka- będzie mniej powodu do czepiania.
    • eriu Re: Kocham wnuka, alee 02.07.22, 13:14
      Osoba, która się non stop czepia wszystkiego i powoduje, że się ze sobą źle czujesz nie jest kimś kto będzie najukochańszy.

      Bycie nastolatkiem i jeszcze w tych czasach, kiedy rówieśnicy mają smartfony i każde zachowanie twoje może zostać nagrane i wrzucone do sieci i wyśmiane jest wystarczająco trudne. Nastolatki naprawdę teraz potrzebują ludzi, którzy będą ich kochać i co najważniejsze akceptować takimi jakimi są. A Ty się czepiasz wszystkiego. Czy Ty myślisz, że taki nastolatek czerpie przyjemność z tego, że się ubrudzi i ktoś się z tego może zacząć śmiać? Taki nastolatek przechodzi czas zmian w swoim ciele i z tego powodu wystarczająco już będzie niepewny siebie. A Ty jeszcze dokładasz do pieca. Po co?
    • abecadlowa1 Re: Kocham wnuka, alee 02.07.22, 13:18
      Bycie wymagającym, a bycie czepialskim to dwie odmienne cechy. Miałam bardzo wymagających nauczycieli, wykładowców, trenerów i jednego takiego szefa. Żadne z nich nie było czepialskie. Najbardziej wymagający byli zwykle również najbardziej wspierającymi.
      • bergamotka77 Re: Kocham wnuka, alee 02.07.22, 13:32
        abecadlowa1 napisała:

        > Bycie wymagającym, a bycie czepialskim to dwie odmienne cechy. Miałam bardzo wy
        > magających nauczycieli, wykładowców, trenerów i jednego takiego szefa. Żadne z
        > nich nie było czepialskie. Najbardziej wymagający byli zwykle również najbardzi
        > ej wspierającymi.

        Bardzo mądre słowa.
    • ga-ti Re: Kocham wnuka, alee 02.07.22, 13:24
      Trudny wiek tego Twego wnuka, bo już nie dziecko, pretenduje do miana nastolatka, a jeszcze mu daleko pewnie.
      Co też fajnego może taki młody robić z babcią? Pogada o szkole, dostanie burę, że się mało przykłada, zje ciastko-dostanie ochrzan, że się upaćkał, powie coś o grze, kumplu - babcia skrytykuje kiepski język. Ech.
      Czemu takie rzeczy Cię w nim drażnią? Tylko w nim, czy u innych też nie zdzierżysz? Do swoich dzieci też byłaś taka krytyczna? Może już tak masz. A może ten konkretny dzieciak Cię drażni i ciekawe czemu tak jest, czym "zawinił".
      Chcesz z nim mieć kontakt, czy wystarczy Ci info od rodziców, że żyje i ma sie dobrze? Czasem dziadkowie są dobrzy na odległość, przez telefon, bliski kontakt z dzieciakiem im nie pasuje, bo już tak mają. I chyba nie ma co się męczyć i męczyć dzieciaka.
      Szkoda, no ale cóż, nic na siłę.
      • abecadlowa1 Re: Kocham wnuka, alee 02.07.22, 13:40
        ga-ti napisała:

        > Co też fajnego może taki młody robić z babcią?

        To żart? Ludzie darzą się sympatią nie zależnie od wieku. A wymiana korzyści wnuków z babcią często bywa obustronna. Wnuki często pomagają dziadkom w korzystaniu z elektroniki i różnych usług świadczonych elektronicznie. Wokół mnie to niemal powszechne. A babcia, której zależy na dobrej relacji z wnukiem wykorzysta swoją życiową mądrość, wiedzę o doświadczenie żeby taką relację zbudować. To zwykle wystarczy.
        • ga-ti Re: Kocham wnuka, alee 02.07.22, 13:58
          Ech, dalej napisałam, że co by nie zrobił to dostanie burę od babci.

          Ale jeśli już tak chcesz konkretnie, to cóż, dziadkowie nastolatków mają 60 kilka lat, raczej się na elektronice znają, z drugiej strony nie znam zbyt wiele chętnych babć by z wnukiem w fortnajta grać. Nastolatki raczej nie mają chęci na babcine mądrości.
          Jeśli tę relację babcia budowała od początku to pewnie przez kilkanaście lat zbudowała i mimo trudnego wieku wnuczka, relacja jest ok. Jeśli do tej pory było ciągle coś nie tak, to teraz jest trudno.

          Moje własne dzieci pogadają z babcią, opowiedzą co u nich słuchać, nawet posłuchają, co u babci, czasem się wkręcą w gadanie, a czasem nie bardzo. Córka czasem się poradzi kulinarnie. Jakieś fotki pooglądają. Ogródek popodziwiają i w sumie to chyba tyle.
          Zdecydowanie więcej pozytywnego, aktywnego wspólnego czasu ma najmłodsze.
    • kafana Re: Kocham wnuka, alee 02.07.22, 14:36
      No to może zacznij od podstaw. Przeczytaj książki Jula, Jak mówić żeby maluchy, dzieci nas słuchały, cos o Holandii czy Skandynawii.
      O rodzicielstwie bliskości. Jak masz insta to zaobserwuj dzieciobliskosciowe profile.
    • brytyjska.mgla Re: Kocham wnuka, alee 02.07.22, 14:37
      Świetnnie, że w ogóle dostrzegasz problem w sobie i chcesz coś z tym zrobić. Z całego serca polecam ci tę książkę. Mnie bardzo pomogła dostrzec, jak bardzo MOJE reakcje i sposób komunikacji wpływają na zachowanie dzieci.
    • triss_merigold6 Re: Kocham wnuka, alee 02.07.22, 14:41
      Ogranicz formę kontaktów do sytuacji kiedy okazji do czepiania się jest stosunkowo niewiele - kino, teatr, pizza, basen.
      Pocieszę Cię - nastolatek za chwilę będzie na tyle zaabsorbowany własnym życiem towarzyskim, zajęciami, kolegami, umawianiem się etc., że rozluźni kontakty w naturalny sposób.
      • mizantropka_20 Re: Kocham wnuka, alee 02.07.22, 14:56
        Z synową od samego początku (teraz są już z moim synem po rozwodzie) miałam stosunki bardzo poprawne. Powiem przewrotnie, że teraz jesteśmy bliżej, niż byłyśmy w trakcie trwania małżeństwa z moim synem. Bardzo ją szanuję, mimo że obie nie przepadamy za sobą.
        • eriu Re: Kocham wnuka, alee 02.07.22, 16:05
          A umiesz wymienić ludzi, z którymi się po prostu bardzo lubisz? I czy to są ludzie w rodzinie, których nie strofujesz i nie krytykujesz? Czy to są ludzie poza rodziną, których nie ustawiasz? Bo tak w tym wątku zaczyna być litania: syn zasługiwał na to żeby go strofować, z synową stosunki były poprawne ale są lepsze jak wzięła rozwód z synem. Babcia Twoja Ciebie strofowała.
            • eriu Re: Kocham wnuka, alee 02.07.22, 22:09
              Skoro nie potrafisz wymienić nawet jednej osoby, z która się naprawdę lubisz to myślę, że Twoje problemy wykraczają poza kontakt z wnuczkiem. Po prostu jesteś typem osoby, która musi się doczepić zawsze i wszędzie. Pewnie to jest efekt wychowania, ale odpychasz ludzi od siebie i tak samo będzie z ludźmi z rodziny. Nikt nie wytrzyma.

              Musiałabyś iść na terapię żeby zacząć pracować nad sobą.
        • ta Re: Kocham wnuka, alee 02.07.22, 20:28
          Stosunki „bardzo poprawne” przy temperaturze relacji „nie przepadamy za sobą” to zimny, wyniosły chłód.
          Szanowna babcia nie przyłożyła się do rozstania małżonków?
          Tezy o tym, że odgrywasz się na dzieciaku z powodu niechęci do jego matki nie obaliłaś.

          Lodem od ciebie ciągnie…
          Nie dziękuj smile
          • mizantropka_20 Re: Kocham wnuka, alee 03.07.22, 09:34
            Wiesz, pod pojęciem "miałam bardzo poprawne stosunki" mam na myśli: nie ocenianie, nie wtrącanie się; uszanowanie wszelkich decyzji itp.Babcia nie przyłożyła się do rozstania małżonków, nie musiała - syn jak to mawia klasyk był "dupiarzem". Ponadto ja mało za kim przepadam i nie jest to dla mnie powód żeby się za niechęć do kogokolwiek na kim innym odgrywać. Nie dziękuję
    • umi Re: Kocham wnuka, alee 02.07.22, 15:29
      Popatrz na pozytywy. I ucz go tego, co mu sie w zyciu przyda, a nie skupiaj się na głupotach. Zamiast strofować i marudzic, doceniaj zalety i wyjasniaj, co jest zle jesli jest na prawde zle. Jesli sobie ubrudzi ubranie lodami - trudno, od tego jest pralka, zeby wyprała. Bez tego producenci pralek zostaliby bez pracy. Brudne koszulki dzieci ratują ich życie suspicious Jeśli się wyświni jakimś guanem, poinformuj go jakie pasożyty spustosza jego organizm i czemu jednak lepiej isę wyświnic lodami. Nie bądż zlosliwa i nie odreagowuj na nim frustracji. Bo to do niczego nie prowadzi.
      Tyle ode mnie. Nawet najdalsza podróż zaczyna się od jednego kroku wink
    • pytajacakinga Re: Kocham wnuka, alee 02.07.22, 16:09
      Też miałam taka czepialska babcie i jedyne uczucie jakie do niej pamiętam to że ucieszyłam się na wieść o jej śmierci.
      Tak że jak nie chcesz żeby wnuk tanxxul ba twoim grobie😉 to przystopuj
    • ziazia17 Re: Kocham wnuka, alee 02.07.22, 20:04
      a ja, po wszystkich Twoich odpowiedziach, uważam, że to ściema. Żadną babcią nie możesz być. Bo niby ze wszystkim się zgadzasz, ale jakieś to puste i bez przekonania. Jesteś zgorzkniałą staruszeczką? Dlaczego psujesz relacje, których podtrzymywanie zależy głównie od Ciebie? Czy rzeczony wnuczek ma drugą babcię? Może fajniejszą? Czy taką samą byłaś matką? Jeśli tak, to współczuję i wnukowi i przede wszystkim synowi. Bo on pewnie też ma zwalone dzieciństwo.
    • princy-mincy Re: Kocham wnuka, alee 02.07.22, 21:56
      Po prostu odpuść SOBIE.
      Nie jesteś od wychowywania go. To, czy się pobrudzi to już sprawa rodziców.
      Moja mama mówi, że dopiero jak się urodziły moje dzieci to zrozumiała, dlaczego dzieci to obowiązek a wnuki to sama przyjemność.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka