annanichtvergessen
03.07.22, 11:59
Na mysl o wedrowce do pralni w ten upal, az mnie telepalo. Wiec pranie zrobilam wlasnymi recyma w wannie, w zimnej wodzie z plynem z eterycznymi olejkami. Czulam sie jak kobiety piorace w rzece, jeszcze mi tylko tarki trza bylo. 😅 poszlo nawet sprawnie, bo ubrania nie usyfione, raczej o odswiezenie chodzilo. I teraz widze same plusy. Ja sie ochlodzilam piorac w zimnej wodzie, mieszkanie sie minimalnie ochlodzilo a zapach ma obledny i wreszcie moglam tak dokladnie przyjzec sie, jaka piekna mam garderobe. 😁 Marie z komoda, czy jak jej tam, bylaby ze mnie dumna. Kazda rzecz z namaszczeniem pralam, wieszalam i cieszylam sie, ze ja mam. 😅