Dodaj do ulubionych

Chyba koniec z kotami....

05.07.22, 19:58
Niedawno zeszła na serce (i że starości też) nasza ostatnia kotka. Był czas, że mieliśmy nawet cztery koty - no, trzy, jeden był "dochodzący". Po kolei starzały się i umierały.
Teraz nie mamy żadnego. Dziś oddałam przez "śmieciarkę" kuwetę, dwie torby żwirku i transporter. Oraz szeleszczące kulki.
Już nie chce kotów. Cztery psy to i tak dużo. A ja jednak psiara jestem, widzę to po tym że nie brak mi kota w domu.
Tak że ogłaszam przygodę z kotami w moim życiu jako zakończoną (no chyba że się znowu jakaś bida przywlecze i nie będzie innego wyjścia jak zatrzymać).
Obserwuj wątek
    • umi Re: Chyba koniec z kotami.... 05.07.22, 20:03
      Witaj po psiej stronie mocy smile
      • default Re: Chyba koniec z kotami.... 05.07.22, 20:08
        Ja zawsze byłam po psiej stronie, te koty to tak na fali "kocham wszystkie zwierzaki" , no i wszystkie były z przypadku (przybłąkały się, zostały przygarnięte z ulicy). Nigdy z planem "weźmy kota".
        • umi Re: Chyba koniec z kotami.... 05.07.22, 20:19
          Bardzo dobrze, młody padawanie. Psy rządzą, ale bądźmy łaskawi też dla kotów tongue_out


          * oczywiście żart, jesteś dobrym człowiekiem, że przygarniałaś niechciane bidy. Czasem zwierzak wybiera sam i to zaszczyt jest być wybranym smile
        • igge Re: Chyba koniec z kotami.... 06.07.22, 00:08
          U mnie dokładnie odwrotnie.
          Ostatnie dwa psy to psy a nie koty bo seniorka kocia jest jedynaczką i nie lubi innych kotów.
          Kocham psy ale tylko konkretne i na tym koniec. Naszego seniora haszczaka i dwa młode córki.
      • heca7 Re: Chyba koniec z kotami.... 05.07.22, 20:31
        umi napisała:

        > Witaj po psiej stronie mocy smile


        Ja to okrakiem stoję big_grin
        • umi Re: Chyba koniec z kotami.... 05.07.22, 21:04
          big_grin
    • bulzemba Re: Chyba koniec z kotami.... 05.07.22, 20:07
      zobaczymy co KOTY na to...
    • nenia1 Re: Chyba koniec z kotami.... 05.07.22, 20:07
      Daj sobie spokój, 4 psy to i tak w cholerę roboty.
      • chatgris01 Re: Chyba koniec z kotami.... 05.07.22, 20:10
        Fakt. Nawet z 5 kotami jest mniej roboty, niż z jednym psem (piszę to z własnego doświadczenia).
        • umi Re: Chyba koniec z kotami.... 05.07.22, 20:16
          Moim zdaniem na odwrót, ale to raczej subiektywne. Z kotem nie trzeba na spacer, co dla wielu może być zaletą i mniejszą ilością pracy ale jak ktoś lubi, to nie wliczy w pracę.
          • chatgris01 Re: Chyba koniec z kotami.... 05.07.22, 20:19
            Nie chodzi mi tyle o spacer, co o brudzenie w domu.
            • umi Re: Chyba koniec z kotami.... 05.07.22, 20:23
              Ja mam czyściej bez kotów. To nie jest argument dla "normalnej" osoby, ale dla kogoś z OCD to duża ulga. Chociaż nie dlatego nie mam kotów, że przy psach jest mniej sprzątania i uważam, że to zżaden argument żeby nie mieć kota, to jednak dostrzegam tą zaletę.
              • default Re: Chyba koniec z kotami.... 05.07.22, 20:43
                Dla mnie koty nie były zajmujące w kwestii sprzątania, załatwiały się na ogrodzie, tylko awaryjnie i zimą była kuweta. Trochę bardziej upierdliwe żywienie, bo miały swoje fochy i nieraz trzeba było się nastarac, żeby dogodzić. Ale to nie robota przy kotach mnie zniechęca. Po prostu wydaje mi się, że nie potrzebuje kota w życiu
                W przeciwieństwie do psa. Bez psa życie jest niepełne 🙂
                • chatgris01 Re: Chyba koniec z kotami.... 05.07.22, 20:44
                  To ja mam dokładnie odwrotnie (choć psy bardzo lubię).
      • bylam.stara.mostowiakowa Re: Chyba koniec z kotami.... 05.07.22, 20:10
        No właśnie, ja podziwiam za posiadanie tyłu psów.
      • igge Re: Chyba koniec z kotami.... 06.07.22, 00:09
        Na pewno.
    • youngagain Re: Chyba koniec z kotami.... 05.07.22, 20:38
      Ja też tak mam. Jestem oficjalnie psiara. Miałam kota 13 lat bo mój prawie ex mąż to kociarz i nie lubi psów (bez komentarza) i jak zaczynaliśmy być ze sobą to wzięliśmy kicie. Lubiłam ja, dbałam, nawet leczyłam z raka ale jak odeszła to kolejnego kota nieee chce. Psa bym chciała bardzo ale nie ten moment w życiu. Jednak jak się jest pół miesiąca w pojedynkę a obowiązki wyprowadzania etc się nie dzieli z nimlkim - to na razie się nie podejmę. Córeczka marzy o psie ale wynegocjowała świnkę morska i kupujemy we wrześniusmile
    • b-b1 Re: Chyba koniec z kotami.... 06.07.22, 06:10
      Mam odwrotnie - moja szala z roku na rok coraz bardziej przechyla się się w stronę kotów , ale druga połowa ma odmienne zdanie, więc mamy dużą kocio- psią rodzinę🤣
      U siebie podejrzewam syndrom wypalenia psiego- kocham molosy i większość życia(swojego i ich) walczyłam o ich zdrowie- już nie chce.
      • mysiulek08 Re: Chyba koniec z kotami.... 06.07.22, 07:07
        u mnie kocia szale przewazyla Kicia.Yoda, a psy, coz, przestaly dla mnie istniec po tym co zrobily kilku 'wolnozyjacym' kotom, ktore to koty albo musialam uspic albo skremowac, bo uratowac zadnego sie nie udalo 😭 nie, psy to juz zupelnie nie moja/nasza bajka
        • b-b1 Re: Chyba koniec z kotami.... 06.07.22, 07:19
          mysiulek08 napisała:

          > u mnie kocia szale przewazyla Kicia.Yoda, a psy, coz, przestaly dla mnie istnie
          > c po tym co zrobily kilku 'wolnozyjacym' kotom, ktore to koty albo musialam usp
          > ic albo skremowac, bo uratowac zadnego sie nie udalo 😭 nie, psy to juz zupelni
          > e nie moja/nasza bajka

          Współczuję doświadczeń....Nie mam takich, może dlatego tkwi we mnie jeszcze psiarz. Chociaż nie.... - psy( moje) są idealnymi towarzyszami zabaw kotów - nie ma to jak interaktywna psia zabawka 🤣🤣
    • krwawy.lolo Re: Chyba koniec z kotami.... 06.07.22, 06:44
      Rozumiem, że przy takim inwentarzu nigdzie nie wyjeżdżacie?
      • b-b1 Re: Chyba koniec z kotami.... 06.07.22, 06:54
        Nie mieliśmy nigdy problemu z opieką nad zwierzyńcem podczas wyjazdu. Teraz jest jeszcze łatwiej , bo dzieciaki dorosłe, podrzucają tez swoje futrzaki , wiec opiekujemy się naprzemiennie podczas urlopu.,
      • mysiulek08 Re: Chyba koniec z kotami.... 06.07.22, 07:14
        wszystko da sie jakos zorganizowac, na przelomie listopada i grudnia wybieramy sie na anarktyde z przyleglosciami, przylatuja moi przyjaciele, na czas naszej nieobecnosci beda w domu z nasza ferajna a potem pojada w swoja podroz 😊
        przed przeprowadzka, 'rezydowal' syn znajomych, student weterynarii, troche grosza mu sie przydawalo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka