extereso
16.07.22, 12:31
Muszę powiedzieć, że moje obawy dotyczące braku rentowności zawodu wybranego przez jedną z córek, na razie zupełnie się nie potwierdziły. I to dotyczy i jej i jej wszystkich znajomych z grupy, czyli nie przypadek a niezły kierunek. Oczywiście, może być w przyszłości różnie, ale nie podejmuję się już radzić. Ona wybiera się jeszcze na drugie studia, chce dorobić z nich tylko drugi stopień ( w tym swoim już ma drugi) i znów jak usłyszałam to myślę sobie: bez sensu, mnóstwo nauki, sama teoria, nie rokuje. Poczytałam i sens widzę jak najbardziej.
Więc dobrze, radzić chyba nie ma co. Tylko co zrobię jeśli syn przyjdzie z pomysłem na przysłowiową socjologię...a jak Wam udało się dobrze przewidzieć jak będzie? Acha, pierwsza córka skończyła to co ja, więc tu perspektywy znam. Chyba.