kita.szeka
19.07.22, 09:16
Jak rozmawiać z mężem o tym, że on tylko udaje, że pracuje a nie pracuje naprawdę? Że tylko pozoruje swoją pracę? Trwa to już drugi rok. Mąż ma 46 lat. Przez 15 lat prowadził firmę, dwa lata temu sprzedał, za prawie wszystkie środki kupił akcje i od tamtej pory w zasadzie żyjemy z dywidendy. Mąż chciał mieć spokój, ale okazało się, że nie usiedzi na miejscu. Wymyślił sobie absurdalny pomysł w stylu nowe odnawialne źródło energii, zgromadził trochę osób wokół siebie i od 2 lat kręcą się wokół tego. Poważne ekspertyzy, które zamówił i poważni znajomi są zgodni, że to absurd. Tymczasem mąż wynajął mały lokal biurowy i codziennie jeździ do miasta (my mieszkamy pod), przesiaduje tam, czyta analizy, pisze na forum swojej społeczności, zachęca innych do zainteresowania się tematem. Jako hobby może i fajne, chociaż w sumie bez sensu, ale na pewno nie jest to praca. Nie zarabia na tym nic, lokal finansuje też z dywidendy. Ogólnie nie żyje nam się źle, środki finansowe mamy, ale zaczynam mieć dosyć takiej udawanej roboty męża. To już lepiej niech siedzi w domu, mamy 2 dzieci po 9 i 11 lat. Jak pogadać o tym z facetem? Co byście zrobiły? Przecież to marnotrawienie czasu (pieniądze to drugorzędna sprawa, to hobby nie kosztuje go więcej niż 1,5 tys. miesięcznie z lokalem).