Dodaj do ulubionych

Psychiatra a szczerość

24.07.22, 23:13
Dziewczyny, jak pewnie pamiętacie (przynajmniej niektórewink) zaczęłam leczyć depresję. Było lepiej, ale okazało się, że zaczęły się problemy, ponieważ jednocześnie jestem na hormonoterapii. Problemy pojawiły się nagle i wydawało mi się, że umieram (serio). Ciśnienie wystrzelone w kosmos, drżenie całego ciała, duszności, niepokój to tylko niektóre z nich. Kazano mi je ostatecznie odstawić (chociaż odstawiałam 5 dni (miałam brać po połówce), było jeszcze gorzej. Niestety był to czas, kiedy moja pani dr była na urlopie, a potem dodatkowo na L4. W rezulacie ponad miesiąc zostałam bez jakichkolwiek leków i ... jest dobrze. Tak jakby nigdy żadnej depresji nie było. W piątek poszłam na wizytę, powiedziałam co i jak a pani zignorowana moje polepszenie i postanowiła, że "spróbujemy" z innymi. Niestety, jak sama stwierdziła, przy hormonoterapii to loteria z tym dobieraniem. Jeszcze nie wzięłam tej pierwszej połówki, bo zwyczajnie nie mam chęci na takie jazdy jak poprzednio. Z drugiej strony od mojego rodzinnego wiem, że pani dr jest zwolenniczką leków a dla niej człowiek bez ustawionych leków to człowiek zdrowy, więc może iść do pracy. A ja chciałabym sobie odpocząć na L4 ustawowe 182 dni. Lekarz sugeruje, że przecież jak nie wezmę, to nikt nie sprawdzi. Sugeruje, żebym rozminęła się z prawdą. Żałuję, że nie zapytałam psychiatry, dlaczego mam próbować z nowymi lekami. Nie chcę kłamać, ale trochę się boję być w 100% szczera. Proszę o jakieś sugestie i z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • taje Re: Psychiatra a szczerość 24.07.22, 23:20
      A możesz znaleźć innego psychiatrę?
      • cud_bogini_w_bikini Re: Psychiatra a szczerość 24.07.22, 23:57
        Mogę, tylko to trwa... Na pierwszą wizytę u tej pani czekałam 1,5 miesiąca.
    • panna.nasturcja Re: Psychiatra a szczerość 24.07.22, 23:26
      Czyli nie masz powodów do lecznia, bo jest dobrze i zamierasz okłamać lekarza żeby iść na urlop na pół roku za pieniądze podatników. I tak bez obciachu piszesz o tym na forum.
      Kosmos.
      • taje Re: Psychiatra a szczerość 24.07.22, 23:33
        To, że chwilowo jest lepiej nie oznacza jeszcze, że depresji nie ma. Może za to oznaczać, że dotychczasowe leczenie przepisane przez psychiatrę się nie sprawdza a wręcz szkodzi więc dobrze byłoby skonsultować się z innym psychiatrą.
        • cud_bogini_w_bikini Re: Psychiatra a szczerość 24.07.22, 23:56
          No właśnie jest lepiej od 5 tygodni.
        • panna.nasturcja Re: Psychiatra a szczerość 25.07.22, 00:07
          Autorka pisze, że czuje sie bardzo dobrze.
          Ja nie piszę, ze ona nie potrzebuje konsultacji z innym psychiatrą tylko komentuję fakt, że zamierza kłamać w celu wyłudzenia zwolnienia, za które wszyscy zapłacimy.
          • asia_i_p Re: Psychiatra a szczerość 25.07.22, 09:40
            Ona się czuje dobrze bez leków i bez pracy. Ja jak jestem w miarę lekko chora (typu przeziębienie) to też siedząc w domu czuję się dobrze, objawy się nasilają przy wysiłku. Moja koleżanka po oparzeniu stopu przesiedziała w domu trzy tygodnie - czując się bardzo dobrze, stopa nie bolała - ale nie było opcji chodzenia do pracy, bo w pracy raczej nie mogłaby być boso, a każde wsiśnięcie obuwia na stopę to było ryzyko rozerwania pęcherza.
            To, że ktoś czuje się dobrze w domu, nie jest równozanczne, że będzie zdolny do pracy w zupełnie innych niż domowe warunkach.
            • alicia033 Re: Psychiatra a szczerość 25.07.22, 15:01
              asia_i_p napisała:

              > Ona się czuje dobrze bez leków i bez pracy.

              To niech nie bierze leków i zwolni się z pracy i problem solved, bez okłamywania lekarzy.
              • asia_i_p Re: Psychiatra a szczerość 25.07.22, 16:36
                Czyli żeby było uczciwie, każdy niezdolny do pracy bez ostrego stanu chorobowego (czyli na przykład ta moja koleżanka z bąblem pooparzeniowym, człowiek z pracą stojącą i gipsem na nodze) powinien się na czas tej niezdolności zwolnić z pracy?
                • alicia033 Re: Psychiatra a szczerość 26.07.22, 15:03
                  Wystarczy, że zapamiętasz , że zwolnienie chorobowe to nie jest sposób na 182 dni płatnego urlopu.
        • saszanasza Re: Psychiatra a szczerość 25.07.22, 07:56
          taje napisała:

          > To, że chwilowo jest lepiej nie oznacza jeszcze, że depresji nie ma. Może za to
          > oznaczać, że dotychczasowe leczenie przepisane przez psychiatrę się nie spraw
          > dza a wręcz szkodzi więc dobrze byłoby skonsultować się z innym psychiatrą.


          A ja uważam, że skoro bez leków czuje się dobrze, oznacza, że owszem depresję nadal może mieć, ale jej potrzebny jest raczej psychoterapeuta i zmiana warunków życia (chociażby nowa praca). Na poprawę mogła wpłynąć sama świadomość, że nie musi chodzić do pracy i funkcjonować jak dotychczas.
      • cud_bogini_w_bikini Re: Psychiatra a szczerość 24.07.22, 23:55
        Już mi niedużo zostało. Byłam na L4 czekając na wizytę u specjalisty. Piszę bez obciachu, L4 dobrze wpływa na moje samopoczucie. Mam inne problemy zdrowotne, które "wyrównują" to poczucie, które masz. Nie chcę kłamać, dlatego pytam.
        • panna.nasturcja Re: Psychiatra a szczerość 25.07.22, 00:06
          Nie, nie wyrównują. Jak masz inne problemy zdrowotne, które wymagają zwolnienia to powinien Ci je wystawić lekarz leczący te problemy.
          • cud_bogini_w_bikini Re: Psychiatra a szczerość 25.07.22, 00:08
            Mam wizytę na połowę września. Nie zdąży.
        • taje Re: Psychiatra a szczerość 25.07.22, 00:08
          Szukaj innego psychiatry a obecnemu na kolejnej wizycie powiedz, że masz obawy co do brania przepisanych przez niego leków i co z tym zrobić. Przecież nie wstrzyma ci zwolnienia tylko dlatego, że masz obiekcje co do leków. Albo jesteś chora, albo nie - zwolnienie nie zależy od przestrzegania protokołu leczenia. A jak ci lepiej bez leków to dobry lekarz tym bardziej powinien wziąć to pod uwagę i zmodyfikować plan leczenia.
          • cud_bogini_w_bikini Re: Psychiatra a szczerość 25.07.22, 00:14
            Powiedziałam o obawach, ale pani zignorowanła je tak samo jak informacje o dobrym samopoczuciu. Jedynie komentarz, że trudno dobrać w przypadku hormonoterapii i "spróbujemy".
            • taje Re: Psychiatra a szczerość 25.07.22, 00:17
              No to nie miej skrupułów i szukaj nowego lekarza a w międzyczasie posłuchaj swojego lekarza rodzinnego.
      • stephanie.plum Re: Psychiatra a szczerość 25.07.22, 14:48
        ale kobieto jedziesz agresorem.

        wiesz, dlaczego?
    • kaki11 Re: Psychiatra a szczerość 25.07.22, 00:00
      Ok, zakładając że to prawda (lek rodzinny sugerujący rozmijanie się prawdą, i mówiący tak o innym lekarzu, nie brzmi jakoś wiarygodnie) Poszukać innego lekarza?, skoro rodzinny twierdzi, że ten do którego chodzisz jest zwyczajnie zwolennikiem leków, a Ty nie chcesz ich brać, bo nie jesteś pewna ich konieczności i działania a jednocześnie chcesz się leczyć (czy odpocząć na l4) to opcja poszukać innego wydaje się sensowna
      • cud_bogini_w_bikini Re: Psychiatra a szczerość 25.07.22, 00:07
        Wiesz, też mi szczęka opadła. Z drugiej strony rodzinny sprawdził się w czasie mojego leczenia onkologicznego - miał trzeźwy osąd i zawsze dobrze radził - nigdy też nie kwestionował zaleceń innego lekarza...
        • kaki11 Re: Psychiatra a szczerość 25.07.22, 07:43
          Ok, dalej myślę że powinnaś poszukać innego lek. Może ten nawet w środowisku cieszy się fatalną opinią.
      • eriu Re: Psychiatra a szczerość 25.07.22, 23:58
        A ja bym spytała rodzinnego co on zapisuje chorym? Szamana i tańce z kurą dookoła chorego czy leki? I wymagałabym odpowiedzi. No i niech jasno odpowie co jego zdaniem powinien stosować psychiatra jako metodę leczenia.

        Bo ten rodzinny może być świetnym lekarzem od tematów ciała, ale jeśli chodzi o psychikę może wcale nie mieć dobrego podejścia. Może mieć po prostu podejście, że tu należy w ogóle wszelkich leków unikać. I wtedy jego osąd jest niemarodajny.
    • lily_evans011 Re: Psychiatra a szczerość 25.07.22, 07:59
      Czyli widać, że wpłynął na Ciebie dobrze odpoczynek na zwolnieniu. Ale tak się nie da dłużej przez 182 dni, więc zastanów się l, co zrobić, żeby depresja nie wróciła, kiedy pójdziesz do nowej pracy. Teraz czujesz się dobrze, bo nie masz żadnych napięć.
    • sueellen Re: Psychiatra a szczerość 25.07.22, 23:46
      Myślę, że bardziej potrzebujesz psychoterapeuty niż psychiatry.. w UK lekarze przepisują antydepresanty jak dropsy na wszystko. Na stany lękowe, na zaburzenia snu, na apatię, na smutek. Widzę że ta sama "moda" przychodzi do Polski. Tymczasem antydepresanty są bardzo często zbędne. Czasami są ok na krótko, góra 3 miesiące by się ustabilizować, odpocząć gdy ktoś np nie może spać i się męczy, ale potem lepsza jest psychoterapia połączona z yoga, mindfulness czy w wersji dla wierzących niepopularna modlitwa na różańcu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka